Dodaj do ulubionych

Szpital bez prądu - o krok od tragedii

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 10:29
Niestety do Zakładu Energetycznego można mieć wiele zastrzeżeń. Zdarzają się
np. krótkie niezapowiedziane wyłączenia prądu. Po kilku interwencjach mam
dość, bo trudno dyskutować z kimś, kto uważa, że nic się nie stało. Szpital to
oczywiście dużo poważniejszy problem. Natomiast prywatni użytkownicy też mają
kłopoty. Np. następująca sytuacja: Otrzymujemy informację, że od 8.00 do 12.00
może nie być prądu. Każdy sobie planuje taką sytuację. Wcześniej programuje
się np. zmywarkę, piekarnik i być może inne urządzenia. Tak aby przed
planowanym wyłączeniem urządzenia te zakończyły swoje prace. A tu jakiś
nieodpowiedzialny pracownik wyłącza prąd o 7.00, na minutę. Oczywiście
programowanie "wzięło w łeb". Dla ŁZE jednak nie ma problemu. A ja uważam, że
jest to kpina z klienta i najwyższy czas, aby ktoś wreszcie zrobił z tym porządek.
P.S. Agregat w szpitalu musi być i to obowiązek dyrektora.
Obserwuj wątek
    • Gość: łodzianin Szpital bez prądu - o krok od tragedii IP: *.toya.net.pl 06.10.08, 10:49
      Może postawmy kolejny pomnik jakiegoś św zamiast inwestować w
      sprawny agregat, przecież dzieci już urodzone nie muszą być tak
      chronione jak poczęte
      • Gość: JM Re: Szpital bez prądu - o krok od tragedii IP: *.adsl.inetia.pl 06.10.08, 12:16
        Popieram zacna inicjatywa, może należało by sie jeszcze przelicytowac kto da więcej :(
        Dodam że jestem praktykującym katolikiem. I krew mnie zalewa gdy słyszę te licytowanie się na modlitwy przy światłach, pomniki świętym i OMC świętym wystawiane, i procesje wokoło skwerów.

        Zamiast obłudy i pokazówek przed Bogiem do roboty się wziąc patentowane lenie i faryzeusze. Bóg i tak widzie jak zakłamane są wasze czarne serca i jak plugawe wasze deklaracje.
    • leopoldi Szpital bez prądu - o krok od tragedii 06.10.08, 16:22
      Sytuacja jest jasna;odpowidzialność za sprawne prowadzenie szpitala
      spada na dyrektora szpitala.Zabezpieczenie obiektu w prąd to
      oczywiście sprawa ZE, ale w sytuacjach awaryjnych przede wszystkim
      administracji szpitalnej.Poza wyłączeniami prądu ze strony ZE mogą
      występować zjawiska tzw.siły wyższej - i co wtedy?Tłumaczenia w
      rodzaju a to brak pieniędzy, a to personelu itd...są nie do
      przyjęcia.W tej sprawie winien interweniować organ nadzorczy
      (np.marszałek wojewodztwa).Nasz służba zdrowia sama winna być
      uleczona - i to pilnie(postulat nie do realizacji w tym polskim
      piekiełku)
      • Gość: barnaba Re: Szpital bez prądu - o krok od tragedii IP: *.lodz.msk.pl 06.10.08, 18:55
        > Sytuacja jest jasna;odpowidzialność za sprawne prowadzenie szpitala
        > spada na dyrektora szpitala.

        Znając polskie realia, sądzę, że winę zrzuci się na lekarza, który akurat miał
        pecha być na dyżurze.

        BTW: ciekawe czy ktoś zapłaci lekarzowi, który po zakończeniu swojej pracy
        ratował życie ciężko chorym dzieciom, za nadgodziny. Bo o czymś takim jak premia
        chyba ten Człowiek nie ma nawet szans marzyć.
    • ubique1 Szpital bez prądu - o krok od tragedii 06.10.08, 17:58
      jeśli szpital, podkreślam szpital ma podpisaną umowę z zakładem
      dostarczającym energię to nie powinno go interesować to czy jakiś
      osrany "dyrechtór" dostarczy go czy nie dostarczy. Jeśli ja nie
      jestem pewien swej sieci to powinienem zapewnić wszelkie inne
      alternatywne systemy do zabezpieczeń.To nie szpital ma dbać o
      agregaty czyli zasilanie awaryjne tylko tylko jest to obowiązkiem
      dostarczyciela energii. Zaczyna się spychotechnika. Nie jetem fanem
      metod stosowanych w niechlóbnej przeszłości przez naszego
      wschodniego sąsiada ale gdyby taki odpowiedzialny "dupek" przekopał
      kawałek kanału Wołga - Don za swoją butę i bezmyślność To następny
      pomyślał by dwa razy nim otworzył raz "osrany dziób"
      • slavekk Re: Szpital bez prądu - o krok od tragedii 06.10.08, 19:14
        ubique1 napisał:

        > jeśli szpital, podkreślam szpital ma podpisaną umowę z zakładem
        > dostarczającym energię to nie powinno go interesować to czy jakiś
        > osrany "dyrechtór" dostarczy go czy nie dostarczy.

        Ale powinno go interesować JAKĄ umowę ma podpisaną i co ona
        gwarantuje.
        A nie gwarantuje zasilania bezprzerwowego, wbrew temu co ci się
        wydaje. Nigdy nie gwarantuje.

        > Jeśli ja nie
        > jestem pewien swej sieci to powinienem zapewnić wszelkie inne
        > alternatywne systemy do zabezpieczeń.

        W żadnej umowie cywilnej nikt się nie zobowiąże że zrobi "wszystko".
        Wszystko to się robi za niekończenie wielkie pieniądze.
        Nalezy robić to co przewiduuje umowa, a nie "wszystko".
        A w umowie będziesz miał to co przewidział w swym rozporządzeniu
        stosowny minister. Zapewniam cię, że jest tam możliwość wystąpienia
        przerwy w dostawie energi i trwającej wiele godzin.

        > To nie szpital ma dbać o
        > agregaty czyli zasilanie awaryjne tylko tylko jest to obowiązkiem
        > dostarczyciela energii.

        Jest dokładnie odwrotnie. Szpital płaci za kWh tyle co inny odbiorca
        i tyle też może od dostawcy oczekiwać. Zapewnienie sobie zasilania o
        wyższej niż standardowa niezawodności jest obowiązkiem odbiorcy.
        Może w tym celu zawrzeć umowę specjalną z tym samym dostawcą, ale
        musi za specjalne warunki zapłacić. Albo dostawcy energii albo
        dostawcy agregatu, albo/oraz konserwatorowi żeby to wszystko
        działało...
        Ale jak wszystkie pieniądze idą na płace to gdzieś musi braknąć.
    • Gość: kaszczu@gmail.com Szpital bez prądu - o krok od tragedii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.08, 22:21
      Proponuje UPS'a o dużej pojemności jako podtrzymanie tymczasowe oraz agregat +
      zatrudnienie osoby, lub przeszkolenie osoby która zajmuje się sprawami
      technicznymi. Koszty dosyć duze, ale niewspółmierne do życia ludzkiego...
    • Gość: losica Szpital bez prądu - o krok od tragedii IP: *.aster.pl 06.10.08, 22:28
      Kosciol kilka dzialeczek ostatnio dostal: niech da kase na generator.
      Na Owsiaka pluja a on wiecej dla dzieci zrobil niz oni przez cale tysiaclecia

      Biedne maluchy!
    • Gość: gseg Szpital bez prądu - o krok od tragedii IP: *.chello.pl 06.10.08, 22:47
      > Nikt nie potrafił uruchomić agregatu. Dopiero strażakom udało się > go odpalić
      To tam nie ma na stażu NIKOGO, kto by się na tym znał?!
    • sselrats Szpital bez prądu - o krok od tragedii 07.10.08, 04:09
      Moze chociaz gromnice maja...
    • ethnology Szpital bez prądu - o krok od tragedii 07.10.08, 07:49
      "Prof. Jerzy Stańczyk: - Tak. Dlatego zdecydowaliśmy, że kupimy nowy.
      Przygotowujemy formalności do przetargu."
      Czy to jest normalne, aby w sytuacji zagrożenia życia pacjentów, zakup agregatu
      był uzależniony od procedur przetargowych?
      Dyrekcja szpitala powinna mieć możliwość zakupu takiego agregatu w trybie
      "awaryjnym" bez przetargu.
      Dlaczego nie ma w szpitalu zatrudnionej osoby odpowiedzialnej za działanie
      agregatu, a właściwie jego uruchomienie, czy do tego potrzebni są strażacy.
    • Gość: amatorzy co za k...a amatorszczyzna IP: *.crowley.pl 07.10.08, 08:36
      jak pijane dzieci we mgle, no nie dziala, no nikt nie sprawdzil, ola boga sredniowiecze i tragedia, nie naprawiło sie, a mialo byc tak pieknie.

      prokurator powinien tu wkroczyc i posypać się głowy za nieprzestrzeganie przepisów, a zakładam, że są jakieś wytyczne co do zabezpeczenia zasilania. rodzice też mogliby zadziałać w obronie dzieciaków.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka