Gość: holmes_i_watson IP: *.toya.net.pl 20.10.03, 14:07 ...lub autobusie obrzyga ci kurtkę? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aric666 Re: Co zrobić jeśli pasażer w tramwaju... 20.10.03, 14:08 Obrzygać mu też.:) Ewentualnie wytrzec się w niego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Basia Kochana Re: Co zrobić jeśli pasażer w tramwaju... IP: *.toya.net.pl 20.10.03, 14:11 Ja nie wiem, ale jakby doszło do takiej sytuacji, to chyba bym mu nasrała na twarz. Odpowiedz Link Zgłoś
gray Re: Co zrobić jeśli pasażer w tramwaju... 20.10.03, 14:14 teoretycznie? dokonać obywatelskiego aresztowania, powiadomić kierowcę i poprosić go o skontaktowanie się przez radio z policją po przyjeździe której złożyć zeznania i pozwolić aby współpasażerowie, którzy naturalnie zgodzili się zostać świadkami zajścia złożyli swoje zeznania a potem chwilkę poczekac na rozprawę w sądzie grodzkim, który niechybnie orzeknie o wysokości odszkodowania za poniesione straty. a praktycznie? sam nie wiem.. sprać menta i wyegzekwować odszkodowanie metodą ręczną? a jak się nie da? mieć w kieszeni chusteczki? chodzić w ortalionie?... Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 To proste: 20.10.03, 14:15 Zaśpiewać mu narodową pieśń Mlaszczących Pigmejów, wygarnąć weń garścią kulek of ded żelaznych z ucha, następnie zebrać z kurtki jego urobek, urzeźbić zeń węża Uroborosa i wtedy będzie już można spokojnie zahodować znaczki z papieżem na dwuzłotówce. Ja "bynajmniej" (heja!) zawsze tak robię:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorosły Z tymi znaczkami to trochę przesadziłaś IP: *.toya.net.pl 20.10.03, 14:18 Odrobina szacunku dla Papieża. Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Jak się hoduje, to czasem trzeba przesadzać! 20.10.03, 14:39 Rozpleniły się, rzec by można, ponadnormatywnie. Chyba część z nich zamienię na staw hodowlany ze Szprotami w tomacie. Ktoś chętny? A seriozno: mam mnóstwo szacunku do Papieża. Ubliżają Mu ci, którzy nie mają poczucia humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka A jeśli braknie doniczek? :-( 20.10.03, 14:57 szprota1 napisała: > Rozpleniły się, rzec by można, ponadnormatywnie. Chyba część z nich zamienię na > > staw hodowlany ze Szprotami w tomacie. Ktoś chętny? Ja. Ale Szproty mają być w oleju, a zamiast znaczków z papieżem proponuję gadżety takie jak kartonowy papież z instrukcją montażu do postawienia na regale. (Zanim ktoś wybuchnie oburzeniem: ja sobie tego nie wymyśliłam. Taki gadżet istniał w charakterze gratisu do gazety i był ponoć chętnie nabywany. Szczegóły w Tygodniku Powszechnym, nr bodajże 42...) Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 DoNic! 20.10.03, 15:13 Zresztą, ich nie braknie, bo nie przesadzam w doniczki, tylko w baseny morza śródziemnego w rękawiczkach z kory łosia (ugryzł kiedyś moją matkę, to się zemściłam), oczywiście uprzednio rozegrawszy partię ping-ponga z RedNaczialstwem (po niderlandzq) Co do zastosowania papieża (i jeśli ktoś wybuchnie, to będzie po sobie sprzątał): Szprota (14:52) cóś nam chiba meandruje Zamek(14:52) cóś? a gdzie? aha, koło kolanek? Zamek(14:53) może to wonsz, który zjada całe jabłko Adamowi? Szprota (14:53) niedobrze, cały papież na nic Zamek(14:53) papież w formacie A3 albo JP2 Szprota (14:54) niestandardowo Zamek(14:54) tylko jaka gramatura? Szprota (14:54) jak weźmiesz gram papieża, to zdasz maturę Zamek(14:55) a taka dwuzłotówka to ile waży? Szprota (14:55) a tak z 1,636567478/8 uncji ułybki Zamek(14:55) a łybka lubi prywać Szprota (14:56) i to niebuplicznie Odpowiedz Link Zgłoś
the_dzidka Mściwa jucha, ale tonic, albo cocacola... 20.10.03, 15:16 Cocacola bez dżinu, bo dżin woli żłobać łódkę w WTK Soplica. Znalazłam odnośny fragment: Tygodnik “Życie na Gorąco” dołączył do swego ubiegłorocznego, pielgrzymkowego wydania biało-żółty daszek z gumką (podobno od słońca, podobno doskonały na papieską Mszę na Błoniach). To jeszcze nic: dwa lata wcześniej w wydaniu specjalnym tygodnika na 80. urodziny papieża znalazła się kartonowa sylwetka Papieża (podpis: “Jan Paweł II, nasz wielki rodak, papież przełomu tysiącleci”), którą można postawić na domowym regale. Na odwrocie “instrukcja montażu papieża”: “oderwij delikatnie kartonik od strony gazety, do której jest przyklejony, połącz górną i dolną część kartonika za pomocą specjalnego wycięcia, zagnij kartonik w miejscach nacięć”. tygodnik.onet.pl/1692,1136765,dzial.html Odpowiedz Link Zgłoś
szprota1 Say no more... Surreal nas trzyma 20.10.03, 15:20 My tego nie wymyślamy...! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: depresja_wąpierza I w tym momencie wychodzą foki i klaszczą! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.03, 15:55 Zawsze mnie zadziwia, w jak wiele różnych sposobów można zarobić na kimś sławnym. Zadziwiająca jest ta różnorodność. A co do meritum, to ja odsyłam kogoś takiego do Znanej Wytwórni Filmowej po wielkie płatki śniegu, gdyż jak zaparzę czajniczek herbatki, to wypiję sama. Odpowiedz Link Zgłoś
holmes_i_watson Re: Co zrobić jeśli pasażer w tramwaju... 20.10.03, 14:28 Watsonie! Plagiat! Idziemy w przebraniu ELVIZA na miasto zdemaskować złoczyńcę! ShH Odpowiedz Link Zgłoś
r-d Re: Co zrobić jeśli pasażer w tramwaju... 21.10.03, 02:51 można zawsze zapytać: za co? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
qu_rek To dość proste 21.10.03, 09:38 Biorę małą staruszkę w futrze z nutrii i wycieram kurtkę z zawartości jednocześnie trzymając głowę biedaka . Siadamy następnie na kurtce odwróconej do góry babcią i napoczynając nową powieść Plicha dyskutujemy o starej w której to autor natchnął nas nadzieja jak się okazuje płonną. Potem rozsiewając szczodrze zawartość treści powieści czy może żołądka powiększamy nasze kółko literacki o młode rude na czarno ubrane literatki wlewając w nie nasz twórczy zapał oraz zawartość wspominając jednocześnie egzystencjalistów co doprowadza je do pełnej otwartości. Po trzech (niestety tylko) otwartościach przyznajemy rację Plichowi ale nie do końca . Babcia zaczyna rzygać . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawy Re: To dość proste IP: *.toya.net.pl 21.10.03, 11:18 To może jest scenariusz autobusowego spotkania forumowiczów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruda w tramwaju jak w tramwaju... IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.10.03, 14:15 autobus tez ujdzie od biedy. Ale co zrobić jak czyn na nas zostanie dokonany w metrze, albo NieDajBóg trolejbusie? Odpowiedz Link Zgłoś