Dodaj do ulubionych

Wywiało Longusia

17.11.08, 12:12
Się POrobiło, wywiało nam Longusia. Wiatr był tak silny, że z przed
zespołu parkingowo-garażowego na Jagienki POrywał wszystkie
zagubione papiery i foliowe torby. Normalnie nosiło cały widzewski
TBS. Zmienne wiatry POtrafią wykończyć, w głowie się kręci, skacze
ciśnienie, ze stanem ducha różnie bywa. W takich okolicznościach
najlepiej dać w rurę i z PISkiem opon zaszyć się, by żyło się
lepiej. Wiało prawie w cały kraju, w tym chyba problem.Oj, tęskno za
Longusiem...
Obserwuj wątek
    • przyslowie Re: Wywiało Longusia 17.11.08, 12:54
      Tęskno Ci za tłustą Longustą?
      • trooly Re: Wywiało Longusia 17.11.08, 13:26
        Miła Przysłowie, masz na myśli drobiowy tłuszcz utylizacyjny, od
        dzisiaj zwany tzw. longustą? Oczywistą oczywistością jest, że
        znaczna zawartość kwasu linolenowego zawarta w tłuszczu drobiowym,
        powoduje jego atrakcyjność i daje mu prym pierwszeństwa w grupie
        surowców stosowanych przy produkcji karmy dla prosiaczków itp.
        Longotłuste twory-POtwory, by żyło się lepiej, hę.
        • lew_konia Torby foliowe na Widzewie???? 17.11.08, 14:16
          ... to chyba niemożliwe.... w Łodzi nie ma już toreb foliowych.
          • trooly Re: Torby foliowe na Widzewie???? 17.11.08, 14:41
            Nie ma takiej możliwości, żeby było niemożliwe. Nie zdajesz sobie
            sprawy z ogromu ludzkich przyzwyczajeń, z ludzkiej zaPObiegliwości.
            Przy silnym wietrze wywieje najlepiej zabunkrowaną torbę. Myślisz,
            że te "niby" ekologicze są na przeciągi odPOrniejsze?
            • lew_konia Re: Torby foliowe na Widzewie???? 17.11.08, 15:40
              Te zabunkrowane torby pochodzą chyba z epoki sprzed akcji
              antyfoliówkowej i wobec powyższego są zabytkami.
    • calor Re: Wywiało Longusia 17.11.08, 17:39
      w dobie miłości nie pasował do tego forum,mam nadzieję ze nie wróci by zyło nam
      sie lepiej;-)
    • nett1980 Chodzi mi po glowie jedno slowo: 17.11.08, 17:53
      Reinkarnacja (na wyzszym poziomie...)?
      Hymm.
      • przyslowie Re: Chodzi mi po glowie jedno slowo: 17.11.08, 18:47
        Hymm...
        To raczej niemożliwe.
        Taki cud to już Bigusiowi się nie uda.
        Może nastąpić jedynie reaktywacja
        • nett1980 Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 17.11.08, 18:53
          Re: PZPR tfu! PZPN ma nowego wodza tfu! szefa
          Rzad znów nie ma się czym pochwalić,obiecanych boisk w każdej gminie
          też nie widać Cz, 30-10-2008, 21:19:29

          Forum Łódź Autor: calor

          Re: PZPR tfu! PZPN ma nowego wodza tfu! szefa
          Za to wysłali więcej żołmierzy gdzie indziej,jak widać uległy
          inaczej,a my dalej bronimy nie naszych interesów Cz, 30-10-2008,
          21:51:35

          Forum Łódź Autor: calor


          Re: PZPR tfu! PZPN ma nowego wodza tfu! szefa
          To niezależny związek lepszy Lato niz rudy prezes z teczki rzadowej
          Cz, 30-10-2008, 19:50:41

          Forum Łódź Autor: calor


          Re: PZPR tfu! PZPN ma nowego wodza tfu! szefa
          Udowodnił że jest niezależny od polityków i dobrze Posłowie niech
          wzmą się do pracy,kiełbasa słabnie a słowacki serek już na mecie Cz,
          30-10-2008, 20:25:12

          Forum Łódź Autor: calor
          • przyslowie Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 17.11.08, 19:11
            A mi nie o style chodziło. Prawdziweg. Longetę się wyczuje - prędzej
            czy póżniej.
            Wydaje mi się tylko, że Bigowi nie uda się już stworzyć czegoś
            lepszego.
            • nett1980 Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 17.11.08, 19:18
              Hmm sugerujesz, ze Longete stworzyl Big?
              Niee, to nie moze byc. Pisowcem zostal przed wyborami.
              • przyslowie Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 17.11.08, 19:46
                Nie próbuję sugerować, tylko opieram się na niedawnych wspomnieniach
                świadków formowania się Longety w ostatnim i pewnie ostatecznym
                wcieleniu. Ktoś (nie pamiętam już dokładnie kto) robił naciski na
                Longetę, by przestał się wahać, za kim trzyma i się raz a dobrze
                określł. A póżniej już mógł zawsze liczyć na pomoc i wsparcie Biga,
                i pozostawać pod silnym jego wpływem. Niemały więc wpływ na
                kształtowanie się jego światopoglądu miał Big.
              • l0l0l Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 17.11.08, 19:50
                Co do autorstwa longety to ja nie wiem ale pisowskie życie tego slawnego
                <bigusia> nie zaczyna się przed wyborami chocby dlatego ze to niemożliwe. Zawsze
                jakies wybory były sa i bedą wiec takie gadanie co daje? A jak longeta zginela w
                wypadku to co? Nie zal wam takiej longety chocby? A jak wy zginieta i was
                wywieje to nie zal? Glosowalem na tego <bigusia> i co z tego wyszlo? Nic i tyle,
                nic.
                • przyslowie Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 17.11.08, 19:59
                  Mogę Was uspokoić.
                  Longeta nie zginęła w wypadku.
                  Ostatnio, gdy na jakiś czas przepadł, tłumaczył się tylko kłopotami
                  technicznymi. Zwyczajnie, sprzęt w tym wieku zaczyna mu wysiadać.
                  W Bazinach kawiarenki nie znajdzie.
                  Longeta był/a sobą już dawno przed ostatnimi wyborami.
                  • nett1980 Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 17.11.08, 20:05
                    > Longeta był/a sobą już dawno przed ostatnimi wyborami.
                    Soba moze i byl, ale PiS zaczal popierac pozniej. Bardzo cenil swoja
                    pseudoniezaleznosc. Jego swiat konczyl sie na Brzezinach, wyobrazl
                    sobie, ze nic z zewnatrz nie ma wplywu na jeggo miejsce zamieszkania
                    i losy jego mieszkancow.
                    • przyslowie Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 17.11.08, 20:14
                      Nie znam jego pradziejów na forum, a dopiero niecałe półtora roku.
                      I przed ostatnimi wyborami miał już swój jedynie słuszny
                      światopogląd ugruntowany (zamiast na wybory chciał iść na ryby), a
                      że jego świat kończy się na Brzezinach, to nie dziwi, mimo że pisał,
                      iż na Bałutach się urodził.
                    • l0l0l Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 17.11.08, 20:15
                      A ten slawny <bigus> nie ma już tyle czsu co kiedys miał. I tak to forum się
                      zmienia jak zmieniaja się ludzie bo czass leci i leci.
                      • nett1980 Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 17.11.08, 20:20
                        "Nic nie trwa wiecznie, niebezpiecznie jest wierzyc w to, ze cos
                        trwa wiecznie, dobre momenty jak fotografie, trzymam w swej glowie
                        jak w starej szafie. I tak plynie czas nie pogania nas..."
                        Lazi za mna ten kawalek, ale nawet wino coraz rzadziej otwieram z
                        swoim slubnym ;(
                        • trooly Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... 21.11.08, 14:31
                          Longuś, popatrz jakie pustki uczyniłeś! Żyjesz jeszcze?
                          • Gość: TW_pozytywka Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... IP: *.toya.net.pl 21.11.08, 15:27
                            Bigi nie ma czasu i zresztą zabronili mu już pisać pod nickiem longeta bo
                            chamówe uskuteczniał
                            • Gość: Gajowy Marucha Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... IP: *.toya.net.pl 21.11.08, 15:55
                              Saylen na drzewo! Wystarczasz za dwóch Longusiów.
                              • Gość: tw_pozytywka Re: Mi ten styl z Bigiem sie nie kojarzy... IP: *.toya.net.pl 21.11.08, 15:59
                                Czyli bigi jest, to dobrze, gpspodarz domu jest potrzebny
                                • saylen nie zadzieraj z aniolem 21.11.08, 16:58
                                  bo bedziesz sprzatac klatke schodowa poza kolejnoscia
    • 0u Wiatr historii czyni przewietrzenie 21.11.08, 20:58
      Wiatr historii czyni przewietrzenie. Potrzeba dostosowania się do środowiska
      jest nadrzędna. Skoro zmiana polityki pisania postów ośmieszy to trzeba się
      wycofać? Czy nie można zmienić zdania? Czy trzeba umierać na forum?
      • przyslowie Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 21.11.08, 21:30
        Wzrusza mnie Twój post. Mam świeczki w oczach. Patrzę płonącymi
        świeczkami.
        Tylko Bigusia nic nie wzrusza. Taki z niego twardziel.
        • 0u Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 21.11.08, 23:01
          Wzruszyło mnie Twoje wzruszenie. Serce drży. Wibruje rzewnym westchnieniem.
          Twardziele miękną jak masło na rozgrzanej patelni. Gdy widzą money.
          • Gość: longeta Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.08, 10:19
            czy aby na pewno mnie nie ma?
            • Gość: musztardówka Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie IP: *.webd.pl 22.11.08, 10:26
              Najwyraźniej co niektórzy nie potrafią bez ciebie żyć, bo wiecznie są zatroskani
              twoim losem.
            • przyslowie Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 11:27
              Na pewno w sensie fizycznym.
              • calor Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 13:11
                duch został?
                • Gość: rozśmieszony Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie IP: *.toya.net.pl 23.11.08, 13:16
                  calor napisał:

                  > duch został?


                  Jakiś taki CALORyczny. A mówią, że duch to bezcielsna istota?
                  • przyslowie Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 13:19
                    Mylisz się, człowieku.
                    • nefnef Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 13:28
                      Człowieku?! Czyżby to nie był Nick jedynie?
                      • przyslowie Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 13:37
                        Nef, dawno Cię tu nie widziałam.
                        To akurat nie jest Nick jedynie.
                        Tylko Longeta nie ma obecnie swej materialnej postaci.
                        • staahoo Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 15:22
                          Byli jak papużki nierozłączki, ale jakiś czas temu jeden z Onych
                          odezwał się głosem tego drugiego (przemęczenie?, spadek czujności?)
                          i od tej pory jakoś więdnąć wszystko poczęło, aż zwiędło ostatecznie.
                          Jeśli jeden z nich był materialny to albo zrobił focha albo odpłynął
                          i... [*]. Jesli zaś był tworem tylko na pewien użytek to przestał
                          być potrzebny, bo był zbyt jednostronnie zaprogramowany i ...klik.
                          • nefnef Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 16:30
                            Ach, zrobił był błąd i nie poprawił – wtedy pisze się tak: „hej, Ty tam, nie
                            podszywaj się pode mnie bo na to etykieta nie pozwala”. Ja tak robię gdy pomylę
                            mój nick 24 z nickiem 33, hehe:)
                          • przyslowie Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 17:17
                            To nie jest tak, że klik... i znikł.
                            Jeden z Onych grzmiał głosem tubalnym, bo był wielki.
                            Ale ten mniejszy z Onych miał być jednostronnie słusznie
                            zaprogramowany, bo taki właśnie potrzebny był temu drugiemu.
                            • nefnef Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 17:35
                              Kto ich programował i dlaczego zaniechał?
                              • przyslowie Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 17:38
                                Ten wielki On zaprogramował mniejszego.
                                • staahoo Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 21:27
                                  ..i dał zlecenie zrzutu w tak znienawidzone miejsce

                                  www.tvn24.pl/1,251,8,50573187,136216817,5728173,0,forum.html
                                  Jeszcze ciepłe.
                                  • przyslowie Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 21:35
                                    Staahoo, to sensacyjne odkrycie! Niepodważalny dowód zdrady IV
                                    RzePy, dowód dwulicowości! Słów po prostu brakuje. Jak bardzo można
                                    być zakłamanym, fałszywym i...
                                    Hymm! Hymm!
                                    Miałabym ochotę dać zdrowego kopa Longecie, mimo że ona nie posiada
                                    żadnego kręgosłupa moralnego!
                                    • przyslowie Longeta po wsze czasy potępiona. bt 23.11.08, 21:38

                              • nefnef Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 17:40
                                Yes, the biggest thing!
                • nefnef Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 23.11.08, 13:32
                  Czy duch ważniejszy, czy ciało, w tym przypadku? Bo co z tego, że duch, skoro o
                  innych przekonaniach, o innych wypowiedziach, odmieniony całkiem?
                  • trooly Re: Wiatr historii czyni przewietrzenie 27.11.08, 12:24
                    O duchach prawicie, o duchach ale czy to możliwe w przyPAdku
                    Longety. Longetyzacji nam trzeba, szable w dłoń! [ w ten sposób
                    uciekam od spraw ważych i mało istotnych].

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka