Dodaj do ulubionych

Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd

19.12.08, 21:05
Kryzys jest dotkliwy ale w obecnej mocno zniekształconej formie rynku
mieszkaniowego.
Niemniej jednak nie jest tak źle. Znane mi są dobre i sprawdzone rozwiązania.
Głowy do góry!
Kryzys jest najlepszym sposobem na uporządkowanie klasycznych praw podaży,
popytu i cen nieruchomości.

Z okazji świąt pozdrawiam wszystkich serdecznie!
Obserwuj wątek
    • g_m11 Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 19.12.08, 22:01
      Same sprzecznosci : jak sprzedaje to za tanio , jak kupuje to za drogo. To o
      czym to świadczy? O niczym bo każdy chce sprzedac jak najdrożej i kupic jak
      najtaniej.
      • Gość: gość Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 83.168.75.* 19.12.08, 22:35
        hm pytałam się w banku jak jest z kredytami na zakup mieszkania -
        nadal dają kredyty - więc co jest grane dlaczego piszecie że banki
        nie dają kredytów - tak ja chcę sprzedać swoje M no i chcę jak
        najwięcej skasować - a ten co chce kupić chce zaoszczędzić i się
        targuje - to normalne zjawisko prztakich transakcjach
        • Gość: oj, naiwna Ha, ha, ha IP: *.aster.pl 19.12.08, 22:48
          > hm pytałam się w banku jak jest z kredytami na zakup mieszkania -
          > nadal dają kredyty - więc co jest grane dlaczego piszecie że banki
          > nie dają kredytów

          Jaaasne, bo bank od razu przyzna, że nie udziela kredytów - bardzo by mu to
          poprawiło reputację. Pogadaj z ludźmi, którzy rzeczywiście starają się o kredyt.
          Banki zwodzą, mnożą wymagania, a na końcu odmawiają. Stare przysłowie znowu
          aktualne: "Żeby dostać kredyt, musisz udowodnić, że go nie potrzebujesz"

          > tak ja chcę sprzedać swoje M no i chcę jak najwięcej skasować

          Powodzenia, uwzględnij tylko przy wyliczaniu ceny ile potencjalnej kasy z
          odsetek tracisz przez każdy miesiąc kiszenia kapitału w niesprzedanym mieszkaniu.
          • Gość: dd Re: Ha, ha, ha IP: *.static.korbank.pl 20.12.08, 02:23
            Chcielibysmy miec takie ceny we Wroclawiu. wroclaw.fotolog.pl
            • Gość: Jaa takie ceny we Wrocku juz niedlugo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.08, 12:47
              Gant juz wyprzedaje mieszkania 30% taniej (ceny transakcyjne - na ofertowe nie
              ma co patrzec). Wystarczy jeden telefon i nawet chca pomagac w zalatwianiu
              kredytu a mieszkanie z cena 400tys. na stronie sa sklonni sprzedac nawet za
              300tys. - tak im sie doopy pala.

              Ktory pierwszy obnizy jawnie ceny ten wygra klientow we Wroclawiu. Niestety
              gupota przejdzie im dopiero za rok, kiedy spotkaja sie na kolejnym oplatku i
              stwierdza ze nic sie nie zmienilo (oprocz znizek 5% na stronach www). Niech
              zdychaja, przyjda inni, bedzie taniej.
              • znajomy_jennifer_lopez Re: takie ceny we Wrocku juz niedlugo 20.12.08, 14:44
                Nie tyle pierwszy wygra co ostatni przegra, chyba ze moze stac z mieszkaniami 5 lat. Tyle ze i tak nie ma gwarancji że ceny przekroczą 1000Euro/m2.

                Ludzie nadal nie myślą - babeczka zamiast sprzedać szybko kawalerkę a za półtora roku za tą kasę wziąć 2pokojowe CZEKA aż ceny dwupokojowych spadną (ale oczywiście w tym czasie jej kawalerka nie stanieje, wiadomo). Zero myślenia.

                Ciekawe że GW puściła ten artykuł, pewnie dalej sie nie da oszukiwać.
                A i może w cięzkich czasach gazeta woli sie przeprosić z czytelnikami niż liczyć na reklamy potencjalnych bankrutów
                • Gość: aaa Re: takie ceny we Wrocku juz niedlugo IP: *.piastlan.net 20.12.08, 15:01
                  To nie jest tak.
                  Mniejsze mieszkanie zawsze kosztuje wiecej.
                  A idealem jest kupic na koncu spadkow. Wziac kredyt na 100%+urzadzenie pod
                  zastaw dwoch mieszkan i spokojnie czekac na kienta ktory niezle zaplaci a jak
                  sie uda wynajac i czekac szczyt kolejnej banki :)
                  • znajomy_jennifer_lopez Re: takie ceny we Wrocku juz niedlugo 20.12.08, 16:09
                    Nie tak? A jak? Ja pisze o realiach a nie ideałach i marzeniach.
                    Po co rozpatrywać jakieś wyidealizowane marzenia.

                    2008 Kawalerka 30m x 4,5 =135 tys
                    2010 2pokojowe 45m x 3 = 135 tys

                    Ale babka woli inaczej
                    2010 kawalerka 30x3,5=105 tys
                    2010 2 pokojowe 45x3 = 135 tys

                    A kolejna bańka to nie tak szybko i pewnie nie na rynku nieruchomości, więc możesz sobie troche poczekać, kraje rozwinięte sie wyludniają raczej niż powiekszają. Predzej realna jest bańka na rynku Geriavitu itp niż kolejna taka na mieszkaniach.
                    Do następnej bańki (jakiejkolwiek) może minąć z 10 lat bo dopiero za 3-5 gospodarka światowa wygrzebie sie ostatecznie z obecnego bagna.
                    • Gość: aaa Re: takie ceny we Wrocku juz niedlugo IP: *.piastlan.net 20.12.08, 17:05
                      Okej sprzedaje i za rok niby mam o 68 tys tansze mieszkanie.
                      Niby fajnie bo wplacam kase na procent minus kasa za wynajem wychodze i tak
                      jakies 40 tys do przodu. A jak sie okaze spadki beda wolniejsze. (Sam sie
                      spodziewalem ze nastapia szybciej).
                      Sam twierdze, ze beda spadki ale znajdz mi czlowieka ktory podejmie takie ryzyko
                      i sprzeda mniejsze mieszkanie i bedzie czekal kiedy wieksze stanieje.
                      Szczegolnie jak ma np rodzine na glowie.
                      A co bedzie jak spadek o 1/3 bedzie przez 2 lata?
                      Dla 20 tys zysku mieszkac w wynajmowanej chacie przez 2 lata to nie interes.
                      A Ty tak zrobiles?
                      • Gość: AntyPolityk Trudno pojąć? A jednak! IP: *.chello.pl 20.12.08, 19:05
                        > Sam twierdze, ze beda spadki ale znajdz mi czlowieka ktory podejmie > takie
                        ryzyko i sprzeda mniejsze mieszkanie i bedzie
                        > czekal kiedy wieksze stanieje. Szczegolnie jak ma np
                        > rodzine na glowie. A co bedzie jak spadek o 1/3
                        > bedzie przez 2 lata?
                        Jakoś tysiące kolesi z rodzinami dało się namówić na to aby kupić mieszkanie za
                        niebotyczne pieniądze, na kredyt na 30 lat. I nie docierało do nich: co będzie
                        jeżeli przyjdzie kryzys? co będzie jak straci zdrowie on lub ktokolwiek z
                        rodziny? co będzie gdy CHF pójdzie do góry?
                        Ubezpieczenie kredytu? Nic nie daje, to jest tylko i wyłącznie dodatkowa kasa
                        dla banków, tak jest obwarowane różnymi warunkami!!
                        • Gość: aaa Re: Trudno pojąć? A jednak! IP: *.piastlan.net 20.12.08, 19:56
                          Spokojnie. Nie zachowujcie sie tak jak poprzednio naganiacze.
                          Jak pisalem spodziewam sie sporych spadkow ale czasami wrzucacie argumenty,
                          ktore moga byc pozywka dla wszelkiej masci naganiaczy.
                          Losie dawaly sie namowic bo podano im papke a raczej papka im sie we lbie z
                          mozgu zrobila. Jakbym mial sie zakladac o skrzynke piwa to postawil bym na 30%
                          spadki na koniec 2009 i wtedy zgodnie z moim adwersarzem nalezaloby sprzedac
                          male mieszkanie i po roku zarobic dobra kase.
                          A co jak to bedzie 15%. Wtedy gra nie jest warta swieczki i poza skrzynka z
                          piwem nie zaryzykuje stresow i dyskomfortu.
                          Kto zaryzkuje? Znacie takich?
                          • niemamsyfa spadna 50% do konca 2009. Bedzie huczek :) 21.12.08, 04:29
                            i nic sie na to nie poradzi.... I tak bedzie w calej Polsce . Banka
                            spekulacyjna peknie ku ciesze jednych i smukowi drugich...
                            • Gość: jesiotr DOBRZE jest! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 11:33
                              ceny wracają tam skąd przyszły! bo wwywindowały się bardziej niż na
                              Zachodzie.
                              • Gość: Szekel - wroc Re: DOBRZE jest! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.08, 01:06
                                Nie rozumiem Waszych teorii...
                                Czy tu ktos sie w ogole zna? Jakos nie zwrocilem uwagi, zeby ktos wsponial o
                                podatkach... tak.. trzeba placic podatki od sprzedazy mieszkania - ok 20% od
                                kwoty zarobionej lub ok 10% od ogolu... juz nie pamietam jaki przepis kiedy
                                obowiazuje...

                                Inna sprawa - po co sprzedawac???? Rynek wynajmu kwitnie a ceny ida w gore - sam
                                wynajmuje mieszkanie 37m we wrocku za 2000 zl/m-c. Wiec przeczekaj z
                                mieszkaniem- wynamij i poczekaj az ceny zaczna rosnac- nie dosc ze kredyt sam
                                sie zacznie splacac to jeszcze sprzedasz mieszkanie jak ceny sa na gorce a nie w
                                dolku...

                                Ma to sens?
                                • Gość: Michaił Re: DOBRZE jest! IP: *.toya.net.pl 22.12.08, 07:36
                                  Napisz, że wynajmusz za 5kzł/m-c, lepiej wygląda. ;-)
                            • Gość: ahoj spadna 50% do konca 2009 i tak być powinno IP: *.gprs.plus.pl 22.12.08, 20:48
                              Rynek sam się wyleczy z zapaści.
                        • znajomy_jennifer_lopez Re: Trudno pojąć? A jednak! 20.12.08, 21:14
                          Gość portalu: AntyPolityk napisał(a):

                          > Jakoś tysiące kolesi z rodzinami dało się namówić na to aby kupić mieszkanie za> niebotyczne pieniądze, na kredyt na 30 lat. I nie docierało do nich: co będzie
                          > jeżeli przyjdzie kryzys? co będzie jak straci zdrowie on lub ktokolwiek z> rodziny? co będzie gdy CHF pójdzie do góry?
                          > Ubezpieczenie kredytu? Nic nie daje, to jest tylko i wyłącznie dodatkowa kasa> dla banków, tak jest obwarowane różnymi warunkami!!

                          Serce roście jak sie czyta że ktoś na tym świecie jeszcze myśli i zdaje sobie sprawę z róznych spraw np sensu tzw ubezpieczeń kredytu.
                    • Gość: mis07 Re: "znajomy_jennifer_lopez" IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.08, 00:27
                      Powoli nastanie "kapitalizm", jak Polacy snili. Przy czym w
                      kapitalizmie zasada jest: wszystko robi sie dla szmalu i jeden
                      zarabia na drugim, dlatego uswiadamianie innych nie jest w pelni
                      sensowne. Macie "znajomy_jennifer_lopez" dobre intencje, ale Cie
                      zjedza w epoce kapitalizmu - musisz stawac sie zimny i wyrachowany i
                      zapominac o checi pomagania innym, o ile nie ma w tym szmalu. Nie
                      jestes przeciez filantropem, ani chyba na uswieccenie nie masz
                      aspiracji... . Takie zasady sa w biznesie strcto i w
                      medycynie "niestricto" (przemysl farmaceutyczny przynosi wiecej
                      dochodu niz jakikolwiek inny. Wyobrazasz sobie co by bylo gdyby
                      nagle zaczeto publiowac i jakich metod uzywac do co niektorych
                      schorzen, zamiast pedzic do lekarza po recepte (najlepiej na
                      antybiotyk). Podobnie jak i w nieruchomosciach i finansach - nie
                      wolno spoleczenstwa uswiadamiac - bo nie bedzie na kim zarabiac...
                      (..)
                  • steady_at_najx Re: takie ceny we Wrocku juz niedlugo 21.12.08, 11:20
                    >sie uda wynajac i czekac szczyt kolejnej banki :)

                    przy nadciagajacym kryzysie i emisji nizu demograficznego rynek w Polsce. Obys sie nie zdziwil jak szybko kolejna banke na tym rynku zobaczysz.
                  • Gość: mis07 Re: do Goscia "aaa" IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.12.08, 14:23
                    Gosciu nie "Mniejsze mieszkanie zawsze kosztuje wiecej".
                    - tylko proporcjonalnie wiecej -
                    - Pozdrawiam
                    • Gość: aaa Re: do Goscia "aaa" IP: *.chello.pl 28.12.08, 14:48
                      Misiu! Mimo braku slowa 'proporcjonalnie' zdanie bylo czytelne na co wskazuja
                      dalsze wpisy odnoszace sie merytorycznie do przedmiotu dyskusji. Buziaki
        • Gość: jan samo przepowiadająca się katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 00:32
          kryzys kryzys kryzys
          jak by ktoś o znaczącym nazwisku nie wypowiedział tego słowa kilka miesięcy temu
          to by go w ogóle nie było
          • us-rn Re: samo przepowiadająca się katastrofa 20.12.08, 03:42
            faktycznie nie ma kryzysu w Polsce. Zlotowka wzgledem dolara
            stracila 25% od lipca. produkcja przemyslowa w listopadze spadla
            8.9%.PKB szacowane w sierpniu na 6% obecnie optymistycznie na ok
            2%.Produkcja samochodow spadla o blisko 20 %.
            Nie faktycznie nie ma kryzysu.
            • pklimas Re: samo przepowiadająca się katastrofa 20.12.08, 13:22
              Dane GUS to fikcja. Kłamał za rzadow PiS podajac ze PKB rosnie o
              ponad 6%, kłamie i teraz. Kryzysu nie ma. Włacz TVN czy poczytaja
              wyborcza. Za spadek kursu PLN wzgledem euro odpowiedzialny jest
              Kaczynski bo zawetował ustawe o pomostowkach - byl o tym pare dni
              temu w GW artykuł.
              • Gość: adek Re: samo przepowiadająca się katastrofa IP: *.acn.waw.pl 20.12.08, 14:20
                człowieku otwórz oczy. Nie każdy tak jak ty chwyta tą papke medialna
              • Gość: Jaa mylisz pojecia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.08, 15:44
                GUS jak sama nazwa mowi to urzad statystyczny - czasem tworzy raporty wg danych,
                ktore posiada na papierkach (chociazby w przypadku srednich cen budowy m2 w
                duzych aglomeracjach) a czasem jesli chodzi o szacunki PKB to jedynie wrozenie z
                fusow a nie zadne statystyki.
                • znajomy_jennifer_lopez Koń i kura mają po 3 nogi 20.12.08, 16:13
                  Statystycznie.
                  • Gość: ted Re: Koń i kura mają po 3 nogi IP: *.lanet.net.pl 20.12.08, 19:38
                    z całym szacunkiem ale to nie jest statystyka.
                    statystyka to nauka, to że ktoś liczy jakąś średnią z dupy to jeszcze nie
                    statystyka. Co najwyżej przedszkole.
                    żeby coś było statystyką muszą być spełnione ściśle określone warunki, a nie
                    jakieś wróżenie z fusów a la wyciąganie średniej z ofert(czyli średnia cena z
                    pobożnych życzeń)...
                • Gość: aaa Re: mylisz pojecia IP: *.piastlan.net 20.12.08, 17:08
                  Czy ilosc zakonczonych budow, odbiorow budowlanych i innych paierow swiadczacych
                  ,ze Kowalski spedzi swieta w nowym domu to fikcja?
                  Jesli tak to moze wyjazd za miasto ciebie przekona.
                • Gość: TomX Re: mylisz pojecia IP: *.wroclaw.mm.pl 28.12.08, 12:03
                  Gość portalu: Jaa napisał(a):

                  > GUS jak sama nazwa mowi to urzad statystyczny - czasem tworzy raporty wg
                  danych ,ktore posiada na papierkach (chociazby w przypadku srednich cen budowy
                  m2 w duzych aglomeracjach) a czasem jesli chodzi o szacunki PKB to jedynie
                  wrozenie z fusow a nie zadne statystyki.


                  Jeśli chodzi o średnie ceny budowy mieszkań to GUS moim zdaniem podaje poprawne
                  wartości, bo jak nazwa wskazuje to są "średnie ceny budowy" a nie "średnie ceny
                  sprzedaży" mieszkań.

                  Po prostu developerzy sprzedają mieszkania z kilkuset procentową(200-400%)
                  marżą. I dla niech obniżenie ceny do marży 100% to ogromne "straty". Ale jak
                  prezes musi zarabiać kilka mln PLNów rocznie to nawet 300% marży nie wystarczy
                  aby zadowolić tych krwiopijców.
            • hugow Re: samo przepowiadająca się katastrofa 20.12.08, 20:07
              KONCZY SIE pogrywanie zlotego - ktos sztucznie (jesli juz) trzymal go w
              niesamowitym przeszacowaniu i teraz sytuacja wraca do normalnego poziomu 4,5
              zl/1USD i 5zl/eur - dodatkowo nalezy sie spodziewac, ze bedzie to wiekszy spadek
              bo przez ostatnie lata zamiast spadac roslo - wiec przyszedl czas na korekte.
              Inna rzecz - to perspektywa odrzucenia VETA - zamiast PO przyjac prezent i
              przyjac veto - i zlikwidowac raz na zawsze glupie i szkodliwe przywileje, czyni
              cos zgola innego i szkodliwego upierajac sie na niepotrzebnych przywilejach.
              Inna rzecz - surowce, wegiel, miedz i inne - ktorych jestesmy exporterami. U nas
              nie wiadomo czemu w zlotych cena nie spada za wegiel - wiec skoro spada wartosc
              wegla w dolarze i euro - to cena za tone musi byc rowna w zlotym, skoro
              nominalnie w zlotym jest za wysoka - to zloty leci na dziob.
              Analogicznie w druga strone paliwa plynne i gaz - biorac pod uwage redukcje na
              rynkach swiatowych, benzyna powinna byla byc na stacjach benzynowych za 2 zlote
              przy kursie 2zl/1usd czyli ekwiwalent 1USD za litr, ale u nas sztywno i
              niezgodnie z rynkiem oszusci paliwowi utrzymali cene wysoko w zlotym na poziomie
              4 zlotych myslac ze zarobia - zarobili ale naszym kosztem - bo teraz zloty dazy
              do ceny 4zl / 1USD aby u nas tankowana benzyna byla za 1USD/l na stacji, a
              poniewaz ropa leci do poziomu 25USD za galon, to juz teraz powinnismy tankowac
              na stacji benzynowej za 1zl za litr przy obecnym kursie 30 centow za litr to
              cena rownowagi - jesli nie bedzie taka cena na stacjach - to oczywiscie bedzie z
              tego powodu presja na zlotego aby zloty do dolara kosztowal tyle abysmy moze
              taknowali za 3zl za litr ale aby te 3zl byly warte 30gr.
              Kolejna grupa to posiadacze nieruchomosci przeznaczonych na sprzedaz lub wynajem
              ktorych wartosc rynkowa dawno spadla realnie a ktorzy durnowato trzymaja sztywno
              cene w zlotym - oczywiscie oni tez wywieraja presje, bo w euro ich nieruchomosci
              leca na leb na szyje, jesli zaproponowaliby w zlotym cene zgodna z plynnoscia
              rynku (zapominajac o kosztach utopionych - bo tego sie nie da juz odzyskac) to
              tej presji by nie bylo.
              Mozna tak wyliczac w nieskonczonosc.
              • allerune Re: samo przepowiadająca się katastrofa 20.12.08, 21:08
                gratuluję komentarza, bardzo ciekawy :)
            • k_r_m Re: samo przepowiadająca się katastrofa 20.12.08, 22:22
              us-rn napisał:

              > faktycznie nie ma kryzysu w Polsce. Zlotowka wzgledem dolara
              > stracila 25% od lipca. produkcja przemyslowa w listopadze spadla
              > 8.9%.PKB szacowane w sierpniu na 6% obecnie optymistycznie na ok
              > 2%.Produkcja samochodow spadla o blisko 20 %.
              > Nie faktycznie nie ma kryzysu.

              to dopiero kryzys musiał szaleć 4-5 lat temu gdy dolar był bliski 4zł
        • hugow Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 20.12.08, 20:04
          to udawaj, ze kredyt chcesz wziac - co pol roku robie dokladny monitoring rynku
          kredytow - poniewaz co pol roku, co semestr wykladam finanse i w ramach tego
          studenci maja prace zaliczeniowa w ktorej jedna z rzeczy jest odwiedzenie kilku
          bankow z "udawanym" staraniem o kredyt. Poniewaz sa to nie tylko dzienni ale i
          zaoczni to zasieg tych odwiedzin bankowych dotyczy Lodzkiego, Wielkopolskiego,
          Dolnoslaskiego, Slaskiego. Tak juz chulalo 5-6 lat od czasu gdy pierwszy raz
          taki przedmiot zaczalem wykladac. I co? w tym roku zdechlo - musialem spasowac,
          bo nawet najlepsi i najbardziej zapobiegliwi studenci przychodzili z niczym i
          musialbym oblac ponad 500 osob gdybym nie odpuscil :-)
          Nie ma co prawda kryzysu - jest zwykla niewielka korekta - to co nadmuchane -
          wraca do stanu sprzed nadmuchania.
          KONCZY SIE pogrywanie zlotego - ktos sztucznie (jesli juz) trzymal go w
          niesamowitym przeszacowaniu i teraz sytuacja wraca do normalnego poziomu 4,5
          zl/1USD i 5zl/eur - dodatkowo nalezy sie spodziewac, ze bedzie to wiekszy spadek
          bo przez ostatnie lata zamiast spadac roslo - wiec przyszedl czas na korekte.
          Inna rzecz - to perspektywa odrzucenia VETA - zamiast PO przyjac prezent i
          przyjac veto - i zlikwidowac raz na zawsze glupie i szkodliwe przywileje, czyni
          cos zgola innego i szkodliwego upierajac sie na niepotrzebnych przywilejach.
          Inna rzecz - surowce, wegiel, miedz i inne - ktorych jestesmy exporterami. U nas
          nie wiadomo czemu w zlotych cena nie spada za wegiel - wiec skoro spada wartosc
          wegla w dolarze i euro - to cena za tone musi byc rowna w zlotym, skoro
          nominalnie w zlotym jest za wysoka - to zloty leci na dziob.
          Analogicznie w druga strone paliwa plynne i gaz - biorac pod uwage redukcje na
          rynkach swiatowych, benzyna powinna byla byc na stacjach benzynowych za 2 zlote
          przy kursie 2zl/1usd czyli ekwiwalent 1USD za litr, ale u nas sztywno i
          niezgodnie z rynkiem oszusci paliwowi utrzymali cene wysoko w zlotym na poziomie
          4 zlotych myslac ze zarobia - zarobili ale naszym kosztem - bo teraz zloty dazy
          do ceny 4zl / 1USD aby u nas tankowana benzyna byla za 1USD/l na stacji, a
          poniewaz ropa leci do poziomu 25USD za galon, to juz teraz powinnismy tankowac
          na stacji benzynowej za 1zl za litr przy obecnym kursie 30 centow za litr to
          cena rownowagi - jesli nie bedzie taka cena na stacjach - to oczywiscie bedzie z
          tego powodu presja na zlotego aby zloty do dolara kosztowal tyle abysmy moze
          taknowali za 3zl za litr ale aby te 3zl byly warte 30gr.
          Kolejna grupa to posiadacze nieruchomosci przeznaczonych na sprzedaz lub wynajem
          ktorych wartosc rynkowa dawno spadla realnie a ktorzy durnowato trzymaja sztywno
          cene w zlotym - oczywiscie oni tez wywieraja presje, bo w euro ich nieruchomosci
          leca na leb na szyje, jesli zaproponowaliby w zlotym cene zgodna z plynnoscia
          rynku (zapominajac o kosztach utopionych - bo tego sie nie da juz odzyskac) to
          tej presji by nie bylo.
          Mozna tak wyliczac w nieskonczonosc.
          • znajomy_jennifer_lopez Przepraszam ale przykro czytać 20.12.08, 20:44
            ...czy Ty masz jakiekolwiek pojęcie o cyklach koniunkturalnych i gospodarce światowej? Przeczytałeś choćby jakąs ksiązkę Krugmana?
            Mam nadzieję że niczego nie wykładasz bo co innego pisanie tych farmazonów na jakimś forum a co innego wtłaczanie tych bzdur do głow młodych ludzi. Bez odbioru.
            ps. Myślę że hugow co najwyżej wykłada chemie w markecie, bo o akcyzie w cenie paliwa to słyszał chyba nawet przedszkolak, marna prowokacja. Co następnym razem napisze by podeprzeć "autorytet" swojej wypowiedzi?? że własnie wrócił z Davos? (ups napisze Dawos bo ma jeszcze jakies problemy ortograficzne)
            • tymon99 Re: Przepraszam ale przykro czytać 20.12.08, 21:42
              co hugow robi w davos? chula :D
          • Gość: gosc Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.chello.pl 21.12.08, 01:50
            Mam nadzieję,że zmyślasz mówiąc o tym,ze uczysz studentów... Jesteś ekonomicznym
            ignorantem do kwadratu "chulako".
      • pjanu Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 20.12.08, 16:28
        W tym artykule coś nie gra. Nie wiem na czyje zlecenie on powstał. Prawdą jest,
        że źle jest, ale GW wypuszczającej taki gnioty. Jedna kobieta nie może sprzedać
        mieszkania trzypokojowego za 200 tys., a kawałek dalej jest napisane, że cena
        dwupokojowych zaczynają się od 220 tys.? Skoro nie stać ją na dwupokojowe to
        moze niech szuka trzypokojowego;)
        • hugow Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 20.12.08, 20:21
          artykul powstal na zlecenie posrednikow
    • Gość: mns Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.12.08, 22:38
      ha dostało sie pośrednikom, nie żal mi ich bo znakomita ich większość to hieny,
      do tego bez żadnej merytorycznej wiedzy.
      Jak w 2006 szukałem mieszkania, to mi wciskali kity w stylu przejściowy pokój z
      oknami na tramwaj za jakieś chore pieniądze, albo umawiali po trzech klientów na
      tę samą godzinę , że niby taka okazja żeby brać. W żadnym biurze nie mieli nawet
      szkicowego rzutu mieszkania z zaznaczonymi stronami świata, w wielu było tak, że
      oferty były nieaktualne, co okazywało się dopiero podczas umawiania wizyty. I
      jeszcze te naganianie, żeby brać bo będzie drożej, normalnie jak wchodziłem do
      agencji nieruchomości ta jakaś jakby gorączka złota. Chociaż akurat w tym biurze
      co wspomnieli z nazwy to był jeden pośrednik naprawdę rozsądny.
      A o tym że pośrednicy potrafili wziąć prowizję, nawet jeśli sprzedający się
      wycofał z transakcji, no to tylko wspomnę jako ciekawostkę.
      • Gość: gość Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 83.168.75.* 19.12.08, 22:43
        hieny to mało powiedziane - pośrednicy tylko myślą jak skasować
        klijenta - hieny do entej potęgi
        • aro7 Zmowa pośredników. 20.12.08, 17:09
          Wystawiłem na sprzedaż mieszkanie w necie we Wrocławiu na sprzedaż.
          1 dnia miałem chyba ze 20 tel. z pytaniem czy podpisze umowę z pośrednikiem.
          Zamieściłem więc na początku anonsu prośbę aby nie dzwonić z tylko propozycją umowy.
          Telefony trochę zmieniły ton. a mianowicie ciągle jestem informowany, że mają
          klienta na moje mieszkanie ale aby je pokazać muszą koniecznie podpisać umowę i
          wziąć ode mnie również prowizje.
          Jedna agentka nawet przyjechała zrobić zdjęcia , twierdziła, że prawo jej
          zabrania pokazywanie mieszkanie na sprzedaż którego nie ma umowy. Zabrania tylko
          reklamowania publicznego!!. bez wahania zaproponowała podwyższenie o 7 tys ceny
          co miało stanowić jej prowizje. w ten sposób oszukuje swojego klienta, który
          oprócz swojej prowizji zapłaciłby też moją. w końcu wychodzi na to, że żadna z
          agencji nie pokaże mieszkania na którym nie zarobi podwójnie. tak z 10tys.
          Szczyt pazerności i żerowanie na naiwnych klientach, którzy liczą, że za 3% +
          vat agent znajdzie im odpowiednie i tanie mieszkanie! owszem znajdzie ale takie
          na którym zarobi 2 RAZY i jak najwięcej!! :/
          • Gość: kier01 Re: Zmowa pośredników. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 18:28
            Maz racje z samo skojazenie 2 x 2,9% + VAT.
            Ostatnio sprzedalem nowe mieszkanie po 11 tys.
            Agencja skasowala kupujacego na 30 tys.
            Zycie pokazuje ze nalezy sie targowac, szczegolnie w dobie kryzysu.
            Agencje godza sie za 1,5 % brutto.
            To wydaje mi sie rozsadne.
            Ale jak widac szczegolnie w Polsce handel to jset sposob na latwy
            pieniadz.
            Przed 5 laty kiedy na rynku IT srednie prowizje wynosily 15 - 20 %
            nie moglem uwierzyc ze mozna egzystowac za 3 - 4 % tak jak w USA.
            Dzisiaj wielu zadowala sie 2% marzy i musi zyc.
            Przed laty prowadzenie straganu sprawialo mozliwosc kupno domu w
            kilka lat dzialalnosci.
            Jeszcze dzisiaj w dziale spozywczym marze handlowe siegaja 100%,
            choc standart to 25 - 40 %.
            Zawsze latwiej i korzystniej handlowac niz produkowac
          • hugow Re: Zmowa pośredników. 20.12.08, 20:20
            Ale to ze prowizje posrednikow rosna przy nizszej plynnosci rynku - jest
            normalna rzecza. Bo dopiero teraz dobry i skuteczny posrednik jest potrzebny.
            Niech zarabia skoro umie sprzedac cos czego inni nie umieja sprzedac.
            Prowizje posrednikow ktorzy umieja efektywnie doprowadzic do transakcji ROSNA i
            musza rosnac, rownoczesnie czesc posrednikow upadnie, zamrozi swoja dzialalnosc
            lub ja ograniczy istotnie - tak ma byc. A jesli ktos nie umie sprzedac
            mieszkania za 2000 za metr samodzielnie, a posrednik umie sprzedac za 2500 za
            metr i chce za kazdy metr 400 - to niech bierze! Jesli umie sprzedac za 4000 -
            niech wezmie nawet 40% prowizje od tych 4000 - bo bez posrednika nie umiecie
            nawet sprzedac za 2000.
            Nie mozna byc psem ogrodnika.
            Nie ma co prawda kryzysu - jest zwykla niewielka korekta - to co nadmuchane -
            wraca do stanu sprzed nadmuchania.
            KONCZY SIE pogrywanie zlotego - ktos sztucznie (jesli juz) trzymal go w
            niesamowitym przeszacowaniu i teraz sytuacja wraca do normalnego poziomu 4,5
            zl/1USD i 5zl/eur - dodatkowo nalezy sie spodziewac, ze bedzie to wiekszy spadek
            bo przez ostatnie lata zamiast spadac roslo - wiec przyszedl czas na korekte.
            Inna rzecz - to perspektywa odrzucenia VETA - zamiast PO przyjac prezent i
            przyjac veto - i zlikwidowac raz na zawsze glupie i szkodliwe przywileje, czyni
            cos zgola innego i szkodliwego upierajac sie na niepotrzebnych przywilejach.
            Inna rzecz - surowce, wegiel, miedz i inne - ktorych jestesmy exporterami. U nas
            nie wiadomo czemu w zlotych cena nie spada za wegiel - wiec skoro spada wartosc
            wegla w dolarze i euro - to cena za tone musi byc rowna w zlotym, skoro
            nominalnie w zlotym jest za wysoka - to zloty leci na dziob.
            Analogicznie w druga strone paliwa plynne i gaz - biorac pod uwage redukcje na
            rynkach swiatowych, benzyna powinna byla byc na stacjach benzynowych za 2 zlote
            przy kursie 2zl/1usd czyli ekwiwalent 1USD za litr, ale u nas sztywno i
            niezgodnie z rynkiem oszusci paliwowi utrzymali cene wysoko w zlotym na poziomie
            4 zlotych myslac ze zarobia - zarobili ale naszym kosztem - bo teraz zloty dazy
            do ceny 4zl / 1USD aby u nas tankowana benzyna byla za 1USD/l na stacji, a
            poniewaz ropa leci do poziomu 25USD za galon, to juz teraz powinnismy tankowac
            na stacji benzynowej za 1zl za litr przy obecnym kursie 30 centow za litr to
            cena rownowagi - jesli nie bedzie taka cena na stacjach - to oczywiscie bedzie z
            tego powodu presja na zlotego aby zloty do dolara kosztowal tyle abysmy moze
            taknowali za 3zl za litr ale aby te 3zl byly warte 30gr.
            Kolejna grupa to posiadacze nieruchomosci przeznaczonych na sprzedaz lub wynajem
            ktorych wartosc rynkowa dawno spadla realnie a ktorzy durnowato trzymaja sztywno
            cene w zlotym - oczywiscie oni tez wywieraja presje, bo w euro ich nieruchomosci
            leca na leb na szyje, jesli zaproponowaliby w zlotym cene zgodna z plynnoscia
            rynku (zapominajac o kosztach utopionych - bo tego sie nie da juz odzyskac) to
            tej presji by nie bylo.
            Mozna tak wyliczac w nieskonczonosc.
            • eddd73 Re: Zmowa pośredników. 20.12.08, 22:17
              hugow napisał:

              > Ale to ze prowizje posrednikow rosna przy nizszej plynnosci rynku - jest
              > normalna rzecza. Bo dopiero teraz dobry i skuteczny posrednik jest potrzebny.
              > Niech zarabia skoro umie sprzedac cos czego inni nie umieja sprzedac.
              > Prowizje posrednikow ktorzy umieja efektywnie doprowadzic do transakcji ROSNA i
              > musza rosnac, rownoczesnie czesc posrednikow upadnie, zamrozi swoja dzialalnosc
              > lub ja ograniczy istotnie - tak ma byc. A jesli ktos nie umie sprzedac
              > mieszkania za 2000 za metr samodzielnie, a posrednik umie sprzedac za 2500 za
              > metr i chce za kazdy metr 400 - to niech bierze! Jesli umie sprzedac za 4000 -
              > niech wezmie nawet 40% prowizje od tych 4000 - bo bez posrednika nie umiecie
              > nawet sprzedac za 2000.
              > Nie mozna byc psem ogrodnika.

              Hugow - ty jesteś IDIOTĄ. W jaki to sposób pośrednik ci sprzeda coś o 25% drożej
              za metr, niżbyś top zrobił samodzielnie :)))

              Pośrednik swoją prowizję za sprzedaż mieszkania bierze za głupotę uczestników
              rynku nieruchomości. Po co bowiem umawiać się z udziałem głupawego pośrednika,
              który NIC nie pomaga w transakcji??? Dziwię się sprzedającym, że nie wystawiają
              mieszkań sami, z zastrzeżeniem :"nie rozmawiam o niczym z pośrednikami"
              • Gość: jkd Re: do eddd73 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.08, 00:33
                Edddzie73. Od wielu lat zajmuje sie miedzy innymi posrednictwem
                sprzedazy na polnocnoamerykanskim kontynencie i owiem Ci z
                przykroscia ze nie HUGOW, ale Ty jestes idiota i dyletant.
            • Gość: lk Re: Zmowa pośredników. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 11:37
              Powiedz mi kolego HUGOW czy - jeżeli my Polacy zarabiamy 4 razy mniej od Irlandczyków , to zarabiamy dużo czy mało .
          • Gość: jkd Do aro7 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.08, 00:50
            To co piszesz nie jest zupelnie tak. (Dla wyjasnienia: od wielu lat
            zajmuje sie m.in. sprzedaza nieruchomosci na kontynencie
            polnocnoamerykanskim). To nie jest oszustwo jesli agent pytajac
            Ciebie czy dodasz do ceny jego prowizje lub z orginalnej ceny
            zaplacisz jego prowizje - to jest najnormalniejsze pytanie o
            oplacenie agenta pracy - jest to negocjacja ze sprzedajacym w jego
            interesie. W czym Ty masz problem ze agent zarobi sprzedajac Twoja
            nieruchomosc, jezeli Ty sam tego nie robisz bo: 1) nie chcesz, 2)
            nie masz czasu, 3) albo nie umiesz. Kazdy cywilizowany sprzedajacy
            powinien byc przygotowany na telefon od agenta pytajacego nie o
            listing, ale o kooperacje - o prowizje w przypadku jesli on
            przyprowadzi kupca i zamknie transakcje. W oglaszanej cenie nie moze
            nie byc pewnej sumy "do stargowania" (na opuszczenie), kto tego nie
            robi - robi zle. W zwiazku z tym jesli agent zadzwoni i spyta o
            prowizje mozna te sume, o ktora sie planowalo ewentualnie obnizyc
            cene w procesie negocjacji przeznaczyc na jego prowizje, lub
            poprostu sie ugiac, chcac sprzedac, a cena wstepna bedzie ta sama.
        • Gość: jkd do gosc IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.12.08, 00:57
          Widac, ze masz zle doswiadczenia z agentami, co nie znaczy ze
          wszyscy sa tacy. Pamietaj, ze ta profesja jest jedna z najmlodszych
          w Polsce. (Jestem m.in w tej branzy od wielu lat na innym
          kontynencie). Bo agenci sa nieodzowni w normalnie funkcjonujacym
          spoleczenstwie, przy czym nie placi sie im za podpisanie umowy, ale
          za profesjonalne pracochlonne i czasami kosztowne uslugi, wymagajace
          duzej wiedzy i doswiadczenia. Nie mozna nazywac ich hienami, bo
          kazdy kto ma wlasny biznes moze byc - wedlug Ciebie - "hiena". To
          tak jak by Ciebie chcial ktos impertynencko okreslic po Twojej
          wypowiedzi.
      • Gość: kusi Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.chello.pl 19.12.08, 23:32
        przepraszam ale czy uważasz ze nie należy się wynagrodzenie za prace którą się
        wykonało a ktoś się wycofał bo nagle stwierdził ze już nie chce kupić mieszkania
        ? Oczywiście nie mówię tu o umowach warunkowych (np warunek uzyskania kredytu
        itp.) ale na takie niekiedy strony nie chcą się zgodzić.
        • Gość: gm Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 194.150.250.* 20.12.08, 12:56
          Wynagrodzenie za pracę owszem , ale nie 3% wartosci nieruchomosci za włożenie
          zdjecia do albumu i na stronke www.
          • hugow Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 20.12.08, 20:24
            Nie badz psem ogrodnika.
            Nawet niech ma 40% jesli na to zasluzyl.
            Ale to ze prowizje posrednikow rosna przy nizszej plynnosci rynku - jest
            normalna rzecza. Bo dopiero teraz dobry i skuteczny posrednik jest potrzebny.
            Niech zarabia skoro umie sprzedac cos czego inni nie umieja sprzedac.
            Prowizje posrednikow ktorzy umieja efektywnie doprowadzic do transakcji ROSNA i
            musza rosnac, rownoczesnie czesc posrednikow upadnie, zamrozi swoja dzialalnosc
            lub ja ograniczy istotnie - tak ma byc. A jesli ktos nie umie sprzedac
            mieszkania za 2000 za metr samodzielnie, a posrednik umie sprzedac za 2500 za
            metr i chce za kazdy metr 400 - to niech bierze! Jesli umie sprzedac za 4000 -
            niech wezmie nawet 40% prowizje od tych 4000 - bo bez posrednika nie umiecie
            nawet sprzedac za 2000.
            Nie mozna byc psem ogrodnika.
            Nie ma co prawda kryzysu - jest zwykla niewielka korekta - to co nadmuchane -
            wraca do stanu sprzed nadmuchania.
            KONCZY SIE pogrywanie zlotego - ktos sztucznie (jesli juz) trzymal go w
            niesamowitym przeszacowaniu i teraz sytuacja wraca do normalnego poziomu 4,5
            zl/1USD i 5zl/eur - dodatkowo nalezy sie spodziewac, ze bedzie to wiekszy spadek
            bo przez ostatnie lata zamiast spadac roslo - wiec przyszedl czas na korekte.
            Inna rzecz - to perspektywa odrzucenia VETA - zamiast PO przyjac prezent i
            przyjac veto - i zlikwidowac raz na zawsze glupie i szkodliwe przywileje, czyni
            cos zgola innego i szkodliwego upierajac sie na niepotrzebnych przywilejach.
            Inna rzecz - surowce, wegiel, miedz i inne - ktorych jestesmy exporterami. U nas
            nie wiadomo czemu w zlotych cena nie spada za wegiel - wiec skoro spada wartosc
            wegla w dolarze i euro - to cena za tone musi byc rowna w zlotym, skoro
            nominalnie w zlotym jest za wysoka - to zloty leci na dziob.
            Analogicznie w druga strone paliwa plynne i gaz - biorac pod uwage redukcje na
            rynkach swiatowych, benzyna powinna byla byc na stacjach benzynowych za 2 zlote
            przy kursie 2zl/1usd czyli ekwiwalent 1USD za litr, ale u nas sztywno i
            niezgodnie z rynkiem oszusci paliwowi utrzymali cene wysoko w zlotym na poziomie
            4 zlotych myslac ze zarobia - zarobili ale naszym kosztem - bo teraz zloty dazy
            do ceny 4zl / 1USD aby u nas tankowana benzyna byla za 1USD/l na stacji, a
            poniewaz ropa leci do poziomu 25USD za galon, to juz teraz powinnismy tankowac
            na stacji benzynowej za 1zl za litr przy obecnym kursie 30 centow za litr to
            cena rownowagi - jesli nie bedzie taka cena na stacjach - to oczywiscie bedzie z
            tego powodu presja na zlotego aby zloty do dolara kosztowal tyle abysmy moze
            taknowali za 3zl za litr ale aby te 3zl byly warte 30gr.
            Kolejna grupa to posiadacze nieruchomosci przeznaczonych na sprzedaz lub wynajem
            ktorych wartosc rynkowa dawno spadla realnie a ktorzy durnowato trzymaja sztywno
            cene w zlotym - oczywiscie oni tez wywieraja presje, bo w euro ich nieruchomosci
            leca na leb na szyje, jesli zaproponowaliby w zlotym cene zgodna z plynnoscia
            rynku (zapominajac o kosztach utopionych - bo tego sie nie da juz odzyskac) to
            tej presji by nie bylo.
        • Gość: astro Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 13:00
          Gość portalu: kusi napisał(a):

          > przepraszam ale czy uważasz ze nie należy się wynagrodzenie za prace którą się
          > wykonało a ktoś się wycofał bo nagle stwierdził ze już nie chce kupić mieszkani
          > a
          > ? Oczywiście nie mówię tu o umowach warunkowych (np warunek uzyskania kredytu
          > itp.) ale na takie niekiedy strony nie chcą się zgodzić

          a jesli ja komus zrobie remont mieszkania
          i na koniec kafelki ze sciany pierd... na podłoge
          to tez mi maja zapłacić za włozona robote ???
          przeciez sie narobiłem ..
          • Gość: tezposrednik Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 13:32
            Ale tu nie chodzi o sytuację gdy pośrednik coś sknocił i nie doszło
            do transakcji tylko gdy któraś ze stron po prostu rozmyśliła się.
            Czyli np. układasz te kafelki a klient nagle stwierdza że jednak
            woli tapetę.
            • Gość: AntyPolityk Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.chello.pl 20.12.08, 14:37
              Ale tu nie chodzi o to że te kafelki źle położono, chodzi o zły klej!
            • Gość: franek Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 15:16
              Ile sie narobiłeś przy takim konkretnym mieszkaniu? Niechby to w
              sumie było 2 tygodnie. Czyli 1 - 2 tysiace zł byłoby wysmienitym
              wynagrodzeniem, lepszym niz ma wiekszość Polaków. A wy chcecie 3% od
              sptrzedawcy i 3% od kupującego. Przy mieszkaniu wartym 200 tys zł
              bedzie to 12 tys zł. Dziwicie sie że ludzie was bokami obchodzą?
            • steady_at_najx Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 21.12.08, 11:30
              za 2 razy 3% to o mieszkaniu powinnisie wiedziec wszystko na pamiec, lacznie jaki jest rozrzut grubosci scian dzialowych i wiek rur kanalizacyjnych. Dodatkowo za takie pieniadze powinniscie od a do z sprawdza stan prawny i finansowy lokalu. A pokazanie zdjecia i wizyta w lokalu z kupujacym to raczej nie jest "narobienie" sie, tylko zwykla pazernoscia ktora powinno sie wam z glowy wybic.
              • Gość: zet Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.chello.pl 21.12.08, 16:12
                są dobrzy i źli pośrednicy (jest coś takiego jak licencja dla pośredników, warto czasem sprawdzić, czy ten z którym gadamy ma coś takiego) - u dobrych to jest norma, że sprawdzą ci stan prawny i finansowy mieszkania np.
                poza tym uczciwość działa w dwie strony, jeśli znalazłeś mieszkanie przez pośrednika, albo na odwrót: znalazłeś kupca na swoje mieszkanie przez pośrednika to uczciwość nakazuje wywiązanie się z umowy, a nie kombinowanie jak tu tego pośrednika "pominąć" (czyt. zwyczajnie oszukać)
      • Gość: klient Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 217.116.110.* 20.12.08, 00:00
        2006 rok to byl szczyt goraczki nic wiec dziwnego ze niektore oferty stawaly sie nieaktualne zanim trafily do komputera. Nic tez dziwnego ze posrednicy proponowali takze nieatrakcyjne oferty bo w koncu dzialali zeby sprzedac a nie zniechecac. Chyba nie dalas sie skusic na ceny z2006 r. i teraz zlosc przelewasz na posrednikow. a juz opowiadanie ze posrednik bierze prowizje nawet jak nie kupisz to delikatnie mowiac swiadczy o twojej niewiarygodnosciii i uprzedzeniu.
        • Gość: Jol Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 00:28
          Zgadza się, w 2006 r. ceny rosły dosłownie z dnia na dzień a
          mieszkanie kupował często pierwszy oglądający. Wiem o przypadkach
          gdy na jedną godzinę byli umawiani wszyscy zainteresowani i kupował
          ten który dał najwięcej. Trudno winić pośredników że się nie
          załapało na ten pociąg i że ceny 1,2 tys/mkw już nie wrócą. Też nie
          spotkałam się z sytuacją, żeby zapłacić prowizję od... niekupionego
          mieszkania. Choć pewnie zdarzają się tacy naciągacze, ale to w
          każdej branży bywa.
          Sytuacja w końcu się wyklaruje, ale pewnie na poziomie jeszcze o 20-
          30% niższym, bo niestety kryzys nadchodzi wielkimi krokami. Wielu
          pośredników, developerów, firm wykończeniowych zwinie manatki a
          wiele mieszkań trafi pod młotek komornika, tak jak to już jest w
          USA, GB, Hiszpanii itd.
          • Gość: Pośrednik Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 83.15.227.* 20.12.08, 12:51
            "Wiem o przypadkach gdy na jedną godzinę byli umawiani wszyscy
            zainteresowani i kupował ten który dał najwięcej."

            Takie działanie jest niezgodne z ustawą i taki pośrednik powninem
            trafić do KOZy (Komisji Odpowiedzialności Zawodowej) i stracić
            licenjcę.
            • Gość: tezposrednik Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 13:29
              Bzdura. Pokaż konkretny przepis który został złamany. Przepis, nie
              zwyczaje ustalane przez koterię.
              Postępowanie takie jest celowe i leży w interesie obu klientów
              pośrednika (zakładając że i oferujący i zainteresowani mieli umowy
              z pośrednikiem). Celowe dla sprzedającego bo zaoszczędził czas i
              uzyskał maksymalną cenę. Celowe dla kupujących bo mieli równe
              szanse w dostępie do oferty i dokonania transakcji, pośrednik
              żadnego nie faworyzował.
              • Gość: Pośrednik Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 83.15.227.* 20.12.08, 14:21
                Ja bym sobie nie pozwolił na przeprowadzenie takiej akcji, a jako
                klinet kupujący byłbym co najmniej zniesmaczony. Myślę, że KOZa
                także...
                • Gość: tezposrednik Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 14:27
                  Dokładnie! Klient jest dorosły i jeśli sobie nie pozwala - jego
                  wola a mój obowiązek. A KOZa jest od przepisów czy od smaku
                  (dorosłych i wolnych ludzi)?
                  • Gość: Pośrednik Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 83.15.227.* 20.12.08, 14:29
                    W teorii od przepisów, ale chyba słyszałeś o orzeczeniach, które
                    bazują na "ustalonych zwyczajach"? Takie same określenia można
                    odnaleźć w Ustawie...
                • Gość: hermilion Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 62.87.136.* 21.12.08, 16:08
                  A tak sie sklada ze ten pomysl to nie
                  wzieli z powietrza tylko skopiowali.

                  W Szwecji na przyklad to jest standardowa
                  procedura - wystawiasz mieszkanie za cene
                  bardzo niska i czekasz np 3 miesiace na
                  chetnych .. a potem posrednik licytuje
                  kto da wiecej

                  I nie jest to niesprawiedliwe .. anie nawet
                  niemoralne - po prostu w interesie sprzedającego
                  dąży się do osiągnięcia najlepszej ceny.
          • Gość: . Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 91.109.134.* 20.12.08, 12:56
            > Wielu
            > pośredników, developerów, firm wykończeniowych zwinie manatki a
            > wiele mieszkań trafi pod młotek komornika, tak jak to już jest w
            > USA, GB, Hiszpanii itd.

            W USA, GB czy Hiszpanii nie ma takiego kryzysu jak w Polsce (cokolwiek nie
            pisaliby o tym na Onecie)

            Wystarczy porownac indeksy gieldowe czy kursy walut. W Polsce gielda spadla o
            60% w Stanach o 40% (i pozniej niz w Polsce). Zlotowka tez traci do dolara, a
            nie dolar do zlotowki. Co do produkcji przemyslowej czy sprzedazy mieszkan to
            jeszcze za wczesnie by porownywac ale te tez nie wygladaja najlepiej.
        • Gość: majkeloo Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.satfilm.net.pl 20.12.08, 13:31
          "a juz opowiadanie ze posrednik bierze prowizje nawet jak nie kupis z to
          delikatnie mowiac swiadczy o twojej niewiarygodnosciii i uprzedzeniu"

          BREDZISZ !!! W przypadku wynajmu sprawa wygladala tak: za pokazanie mieszkania i
          podanie adresu biuro zawolalo wysokosc miesieczne czynszu ale nie mniej niz 700
          zł. Na pytanie co z tymi pieniedzmi sie dzieje gdy stwierdze po zobaczeniu
          mieszkania ze mi nie odpowiada uslyszalem: "pieniadze zatrzymujemy ale
          pokazujemy inne oferty". Kpiny i tyle.......zycze im aby poszli z torbami :)
          • Gość: cassidy bucz Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.toya.net.pl 20.12.08, 19:19
            Trafiles na oszustow, nie wiem po co wynajmowac przez biuro? Ofery
            wylewaja sie z internetowych stron.
      • Gość: Pośrednik Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 83.15.227.* 20.12.08, 12:49
        "A o tym że pośrednicy potrafili wziąć prowizję, nawet jeśli
        sprzedający się wycofał z transakcji, no to tylko wspomnę jako
        ciekawostkę."

        Rozumiem, że mówisz o przypadku, w którym dałeś zadatek (na pewno
        nie mniej niż 10K) a potem sprzedający się wycofał? Czyli musiał Ci
        zwrócić zadatek w podwójnej wysokości (20K), więc zarobiłeś dzieki
        pracy pośrednika 10K. W takim przypadku prowizja bezwględnie się
        należy, praca została wykonana, wg ustawy. W innym przypadku
        pobrania prowizji jest raczej niemożliwe.
        • Gość: mns Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.toya.net.pl 20.12.08, 13:54
          nie rozumiesz i nie wiem dlaczego ekstrapolujesz
          mówię o przypadku, jaki trafił się mojej kumpeli, ale było to w 2004 więc
          jeszcze sprzed boomu, mieszkania były wtedy relatywnie tanie. Laska obejrzała
          mieszkanie i umówiła sie na podpisanie umowy przedwstępnej w siedzibie biura
          nieruchomośći. Najpierw skasowali ją za posrednictwo, a potem właściciel
          zadzwonił że się wycofał z traksakcji, ale kasy jej nie oddali twierdząc że to
          nie jest prowizja ale opłata za udostępnienie oferty.
          Ogólnie przekręt, jak większość biur z którymi miałem do czynienia.
          Ale napisałem też że spotkałem dobrych i uczciwych pośredników, więc nie musisz
          tak się tutaj unosić, może akurat do nich należysz.

          Anyway, porównując pracę pośredników w Łodzi i np. we Francji, gdzie każde
          mieszkanie z ofertyma rzut, wyliczony prawdziwy metraż a nie dane z dupy, sporo
          zdjęć itp. to wiele się jeszcze musicie nauczyć.

          A ja nie kupiłem w końcu mieszkania, ale osobno działkę i niewielką kamienicę, i
          wszystko razem kosztowało taniej niż 60m mieszkanie w szczycie hossy czytaj
          histerii kredytów hipotecznych.
          • Gość: tezposrednik Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 14:21
            > Anyway, porównując pracę pośredników w Łodzi i np. we Francji,
            > gdzie każde
            > mieszkanie z ofertyma rzut, wyliczony prawdziwy metraż a nie dane
            z dupy, sporo
            > zdjęć itp. to wiele się jeszcze musicie nauczyć.

            Takie porównania są bardzo częste, rzeczywiście w cywilizowanych
            krajach wygląda to dużo lepiej. Tylko że trzeba uwzględnić i drugą
            stronę medalu. Po pierwsze tam pośrednik dostaje ofertę na
            wyłączność. Nie ma co rozwijać, każdy wie o co chodzi. Pośrednik
            wie że się napracuje, ale zarobi. Po co mam badać zawczasu stan
            prawny, wydawać pieniądze na reklamę, mierzyć i fotografować
            mieszkanie, gdy właściciel zgłosił ofertę w 101 agencjach i oprócz
            tego w 99 portalach ogłoszeniowych i na tysiącu słupów i
            przystanków? Sprzeda sam to nawet nie raczy zadzwonić że oferta już
            nieaktualna. Sprzeda mojemu klientowi to często znika we mgle z
            niezapłaconym rachunkiem.
            Poza tym tam pośrednik doradza cenę rynkową a właściciel mu wierzy.
            Po co mam się napracowywać, gdy jak ktoś powiedział 70-80% mieszkań
            ma cenę z sufitu i są niesprzedawalne?
            No i wreszcie tam oszukaństwo klientów to absolutny margines, nie
            tylko dlatego że można trafić za to do więzienia. U nas wg różnych
            szacunków 30-50% ofert jest kradzionych, a złodzieje jeszcze tym
            się chwalą, np. na forum Gazety.
            Zjawiska w tej branży i różnice między nami a Zachodem niczym nie
            różnią się od tego co jest np. w służbie zdrowia, w ruchu drogowym,
            w urzędach itd. Bałagan, cwaniactwo, lenistwo, egoizm,
            złodziejstwo, prawo pięści. Pośrednicy po prostu dostosowują się do
            klienteli. Spróbuj przejechać Polskę uprzejmie i przestrzegając
            dokładnie wszystkich przepisów. Spróbuj wyleczyć poważną chorobę
            czekając potulnie w kolejce do państwowej służby zdrowia i zdając
            się na wszystko, co powie ci pierwszy lepszy lekarz z przychodni
            albo szpitala rejonowego.
            • Gość: blood Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 20.12.08, 15:30
              Nic dodać, nic ująć. Polacy myślą, że są bardzo mądrzy bo stale nic tylko główkują jak przechytrzyć innych łamiąc ten czy inny przepis, punkt umowy czy zasadę tak zwanej... jak to się kiedyś mawiało?.. przyzwoitości. A cwaniactwo ma krótkie nogi.

              Podobne odczucia odnośnie cen: we wsi z której pochodzi rodzina mojej żony jest kilka domów na sprzedaż. Jeszcze zanim miejscowi się dowiedzieli, że mieszkamy w Anglii, ceny tych domów było w miarę przystepne i zastanawialiśmy się czy czegoś nie kupić. Potem "się rozeszło" po wsi i ceny skoczyły pięciokrotnie. Sami już nie wiedzą ile wołać za posiadłości typu 1. kryta eternitem parterowa chałupka z lat 60-tych typu dwa pokoje, kuchnia i łazienka łazienka plus walące się zabudowania gospodarcze, wszystko na kilkunastu arach lub 2. Hektar ziemi rolnej plus podobna chatka i betonowy chlewikoskładzik - 120 czy 150 tysięcy. Posesje oczywiście bez porządnego płotu, podwórko z błota, chaotycznie poumieszczane budynki... Oczywiście że za tyle tego nikt nie kupi i będzie to stało aż się nie rozsypie ale dlaczego chłop ma taniej sprzedać niż mu sasiad doradził? Jeszcze zaczną o nim po wsi gadać...
              • Gość: oloolosy Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: 80.51.211.* 28.12.08, 17:14
                hehe,u mnie bzlo podobnie,kupilem w bloku,do tego nowe meble,niedrogie,brw i
                ikea,jak niektorzch zaprosilismy to teraz sasiedzi nawet dzien dobry nie mowia
            • katmoso Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 21.12.08, 11:10
              mieszkanie, które wynajmowałam miało zostać sprzedane przez
              pośrednika. umówiłam się z włascicielką, że zgadzam się na jego
              pokazywanie i konkretne terminy ustalam z pośrednikiem. zadzwonił do
              mnie, że na jutro ma klienta. to była sobota, podałam mu
              odpowiadającą mi godzinę, mówiąc, że mam dla niego pól godziny, bo
              jestem umówiona. przyszedł z trzema klientami pod rząd, na
              ostatniego musiałam czekać, bo podpisywali umowę o pośrednictwo.. na
              klatce schodowej.
              pośrednik nie wiedział o mieszkaniu nic. wcześniej je tylko
              obfotografował. o wymianie pionów, hałaśliwości, nawet wysokości
              czynszu informowałam potencjalnych kupców ja. facet tylko naganiał.
              po chamsku rozmawiał w moim mieszkaniu przez telefon, zostawiajac
              swoich klientów ze mną. włascicielka była na tyle przyzwoita, że
              zwróciła mi za czynsz za ostatni miesiąc, przepraszając za
              niedogodności.
              mieszkanie kupiła ostatnia z oglądających je osób, nawet dokładnie
              się nie rozejrzawszy. po podpisaniu transakcji i mojej wyprowadzce,
              spotkałam sie ze starą właścicielką i nabywcami. ci ostatni byli
              bardzo zdziwieni stanem mieszkania po wyniesieniu moich sprzętów i
              zdemontowaniu kilku udogodnień. jeszcze przy mnie ustalali, ze
              poprzednia właścicielka rozwiąże umowę z TPSą.
              uważam, że rolą pośrednika jest nie tylko znalezienie kupca i
              mieszkania, ale tez dopilnowanie wszystkich szczegółów oraz
              udzielenie koniecznych informacji. w tym przypadku facet zgarnął
              kasę od obu stron i zniknął zadowolony.
            • Gość: Tommyniles Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.hsd1.il.comcast.net 21.12.08, 15:49
              W USA prowizje placi tylko sprzedajacy(zwyczajowo od 3 do 5%)i zaden
              nabywca nie jest zainteresowany umawianiem sie poza agencja,bo po co.
        • Gość: precz Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.ghnet.pl 21.12.08, 14:48
          Tak ale wy pośrednicy podstępem pobieracie zadatek od kupującego w
          imieniu klienta.
      • hugow Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 20.12.08, 20:10
        Posrednikom sie nie dostalo - oni zawsze beda mieli kilka procent od obrotu - i
        mozliwe, ze nie tyle spadek cen ich martwi co brak plynnosci rynku.
        Stad teraz namawianie: za piat kupil za tri prodal, cztoby handel nie stojal.
        Nie ma co prawda kryzysu - jest zwykla niewielka korekta - to co nadmuchane -
        wraca do stanu sprzed nadmuchania.
        KONCZY SIE pogrywanie zlotego - ktos sztucznie (jesli juz) trzymal go w
        niesamowitym przeszacowaniu i teraz sytuacja wraca do normalnego poziomu 4,5
        zl/1USD i 5zl/eur - dodatkowo nalezy sie spodziewac, ze bedzie to wiekszy spadek
        bo przez ostatnie lata zamiast spadac roslo - wiec przyszedl czas na korekte.
        Inna rzecz - to perspektywa odrzucenia VETA - zamiast PO przyjac prezent i
        przyjac veto - i zlikwidowac raz na zawsze glupie i szkodliwe przywileje, czyni
        cos zgola innego i szkodliwego upierajac sie na niepotrzebnych przywilejach.
        Inna rzecz - surowce, wegiel, miedz i inne - ktorych jestesmy exporterami. U nas
        nie wiadomo czemu w zlotych cena nie spada za wegiel - wiec skoro spada wartosc
        wegla w dolarze i euro - to cena za tone musi byc rowna w zlotym, skoro
        nominalnie w zlotym jest za wysoka - to zloty leci na dziob.
        Analogicznie w druga strone paliwa plynne i gaz - biorac pod uwage redukcje na
        rynkach swiatowych, benzyna powinna byla byc na stacjach benzynowych za 2 zlote
        przy kursie 2zl/1usd czyli ekwiwalent 1USD za litr, ale u nas sztywno i
        niezgodnie z rynkiem oszusci paliwowi utrzymali cene wysoko w zlotym na poziomie
        4 zlotych myslac ze zarobia - zarobili ale naszym kosztem - bo teraz zloty dazy
        do ceny 4zl / 1USD aby u nas tankowana benzyna byla za 1USD/l na stacji, a
        poniewaz ropa leci do poziomu 25USD za galon, to juz teraz powinnismy tankowac
        na stacji benzynowej za 1zl za litr przy obecnym kursie 30 centow za litr to
        cena rownowagi - jesli nie bedzie taka cena na stacjach - to oczywiscie bedzie z
        tego powodu presja na zlotego aby zloty do dolara kosztowal tyle abysmy moze
        taknowali za 3zl za litr ale aby te 3zl byly warte 30gr.
        Kolejna grupa to posiadacze nieruchomosci przeznaczonych na sprzedaz lub wynajem
        ktorych wartosc rynkowa dawno spadla realnie a ktorzy durnowato trzymaja sztywno
        cene w zlotym - oczywiscie oni tez wywieraja presje, bo w euro ich nieruchomosci
        leca na leb na szyje, jesli zaproponowaliby w zlotym cene zgodna z plynnoscia
        rynku (zapominajac o kosztach utopionych - bo tego sie nie da juz odzyskac) to
        tej presji by nie bylo.
        • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 11:57
          Zastanawiam się ile razy musisz powtórzyć, że nie ma kryzysu, by kryzys w to
          uwierzył i zniknął :P
    • Gość: sollo Łodz to Plska B wywiało ztego miasta 300.000 ludz IP: 78.146.170.* 19.12.08, 23:28
      i nie ma się co dziwić , że ktoś nie chce kupić "bunkra" z lat 50-tych czy 60-tych.
      Nie ma tu przyszłosci na nastepne pne min 20 lat. Wegetacja i wiązanie końca z
      końcem to reality 85% Łodzian.
      Władze miasta mydlą ludzią oczy remontem dróg i innymi duperelami. Zadnych
      konkretów od dwóch dekad.
      Jedyną szansą dla tego miasta to uczynić tu polskie Vegas.
      Kropiwnicki ta łajza powinien sam się podać do dymisjii.
      Niedługo to bedzie jeden wielki magazyn i centrum logistyczne nic więcej.
      Mamy dwa centra handlowe tylko po co jak nam zszarzała Pietryna aż smutno patrzeć.
      Do dupy to wszystko.
      • Gość: d Re: Łodz to Plska B wywiało ztego miasta 300.000 IP: *.lodz.mm.pl 19.12.08, 23:31
        :-( TRUE.
      • us-rn Re: Łodz to Plska B wywiało ztego miasta 300.000 20.12.08, 03:46
        Wez se prozak !
        • Gość: Runo Re: Łodz to Plska B wywiało ztego miasta 300.000 IP: *.eimperium.pl 20.12.08, 20:08
          A ty kup cynk, magnes, oraz wapno na glowe! Bo nie mysli! Mieszkania w Lodzi sa warte dokladnie ZERO ZLOTY

          Kazdy kto zna sytuacje demograficzna lodzi - to wie ze za 10-20 lat bedzie tam pelno pustych mieszkan ale nie do sprzedania! DO ZBURZENIA!!

          Miasto Gliwice 1989 rok - 235 000 mieszkancow
          Miasto Gliwice 2007 rok - 187 000 mieszkancow
          Wedlug danych PKW - Gliwice traca co miesiac 220 mieszkancow?

          Ile beda mialy mieszkancow Gliwice za 20 lat?
          20x12x220 = 52 800 minus w ciagu nastapnych 20 lat! czyli mniej niz 130 tys - Spadek populacji od upadku komunizmu w Polsce? Ponad 100 000 mieszkancow!

          A jak jest z Lodzia? Slyszalem ze jeszcze gorzej
          • znajomy_jennifer_lopez Mieszkania dla młodych za darmo 20.12.08, 20:54
            Był czas, i to wcale niedawno, gdzieś koło 2000-2003r (nie pamietam dokładnie) że prezydent miasta Słupska chciał dawać młodym mieszkania żeby mu sie miasto nie wyludniło (spadło wtedy poniżej 100 tys).
          • mart5000 Re: Łodz to Plska B wywiało ztego miasta 300.000 21.12.08, 12:41
            Tak jest jeszcze gorzej, zakup mieszkania w tym mieście to porażka.
            Bedze tracić na wartości z roku na rok. Może obronia sie nowe inwestycje ale na
            pewno nie te gdzie m2 kosztował 6000PLN.
            Przybywa mieszkań na rynku wtórnym, mozna przebierać do woli.
            Ale ceny powyżej 3000 za m2 to pomyłka.
            Mieszkania sa przeszacowane, rozumiem ludzi którzy chcą sprzedać dorobek
            swojego-rodziców życia za rozsądną cenę ale to było możliwe 2 lata temu.
            Blokowiska są skazane na wymarcie. Z roku na rok bedzie więcej pustych mieszkań.
            Jeżeli ktoś nie musi kupić niech nie kupuje w tym miescie koszt najmu niedługno
            zrówna się kosztowi obsługi kredytu hipotecznego(rynek wtórny). Dla laików
            opłata za miesięczy najem zrówna się z odsetkami miesiecznymi kredytu, czyli tej
            częśći raty kredytu która nie stanowi spłaty zaciągnietej pożyczki.

            Jest to możliwe jest wiele miejsc w Europie gdzie bardziej opłaca sie
            wynajmować niż spłacać kredyt.

            Prosze dobrze się zastanowić zanim ktokolwiek podejmie decyzje o zakupie
            mieszkania w tym mieście.
    • Gość: mcav 200 za 68 m2 IP: *.smrw.lodz.pl 20.12.08, 01:27
      200 tysi za 68 metrów na radogoszczu wschodzie... tydzień temu!! to dużo?? OBNIŻCIE WYSSANE CENY TO KRYZYS SIĘ SKOŃCZY.
    • jerry.uk Pośrednicy powinni obniżyć prowizję do zera 20.12.08, 02:15
      Tak jest w Wielkiej Brytanii. Prowizję dla agencji nieruchomości płaci TYLKO
      sprzedający mieszkanie. I zawsze tak było. Ostatnio rząd brytyjski zniósł
      podatek od czynności cywilnoprawnych (0,5%). Natomiast u nas agencje kroją 4,5%
      z KUPUJĄCEGO (nie wiem czy ze sprzedającego też), no i trzeba zapłacić podatek.
      W rezultacie ludzie omijają pośredników i dogadują się prywatnie.
      • Gość: Czesio Realna cena to 1500 pln m2 !!! IP: *.c199.msk.pl 20.12.08, 03:50
        Realna cena na Polske to 1500 pln m2 !!!
        • pklimas Re: Realna cena to 1500 pln m2 !!! 20.12.08, 13:36
          1500 zl/m2 - ale tylko w wiekszych miastach. obecnie w tej cenie
          mozna kupic mieszkanie na Slasku. NIe wyobrazam sobie by w jakis
          małych miastach gdzie zarobek 1200 brutto to srednia płaca mogl kto
          zadac wiecej niz 1000 zl/m2. Kielce, Tarnow, Białystok. Opole, Piła,
          Koszalin - max 1200 zl/m2
          • Gość: tw.babcia Re: Realna cena to 1500 pln m2 !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 13:57

            A jak ktoś zarabia/ł w byłym PGR na ścianie wschodniej 500 zł to
            500 zł.

            • Gość: zebracy polacy naj naj lepiej by bylo za 1zl za m2 jakby IP: *.client.stsn.net 20.12.08, 15:35
              pis rzadzil to by tak pewnie bylo))))))
              • Gość: Jaa hehe mozna pozartowac :P IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.08, 15:48
                Wielce prawdopodobne. Jak kaczorek wyskoczyl z tymi 3 myljonami brakujacych
                mieszkan i by to "wybudowal" to dzis kiedy jednak sie okazalo ze brakuje
                bagatela 2,5 mln mniej niz oszacowal to byc moze chodzily by za zeta :)
                Albo dawali by gratis do pralki czy lodowki ;)
            • Gość: wiocha Re: Realna cena to 1500 pln m2 !!! IP: *.client.stsn.net 20.12.08, 15:36
              na scianie wschodnej nie bylo PGRow
            • Gość: VS Re: Realna cena to 1500 pln m2 !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 23:51
              PGRów to najwięcej było na ścianie zachodniej a nie wschodniej.
          • Gość: net Re: Realna cena to 1500 pln m2 !!! IP: *.spray.net.pl 20.12.08, 15:51
            > 1500 zl/m2 - ale tylko w wiekszych miastach...

            A masz coś do sprzedania w tych cenach ?
          • Gość: ptysiu Re: Realna cena to 1500 pln m2 !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.08, 16:57
            W Namysłowie deweloper zażyczył sobie 3 500 za mkw.
      • Gość: Pośrednik Re: Pośrednicy powinni obniżyć prowizję do zera IP: 83.15.227.* 20.12.08, 13:00
        Podatek 2% płacisz u notariusza, nie ma mowy o zmianie właściciela
        bez tej opłaty. A jeśli chodzi o prowizję (pracowałem w tej samej
        branży w Londynie) to żadna różnica czy sprzedający zapłaci 5%, czy
        2,5% i kupujący 2,5%. Nie oszukujmy się, przecież i tak wszystkie
        koszty sprzedającego uwzględnione są w cenie nieruchomości, to tylko
        kwestia marketingowa. Dla porządku trzeba dodać, że w Polsce też
        jest możliwość podpisania takiej umowy, ale sprzedającym to nie
        odpowiada.
        • Gość: tw.babcia Re: Pośrednicy powinni obniżyć prowizję do zera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 14:16

          5% prowizji ?! Za co?!

          • Gość: rafvonthorn Re: Pośrednicy powinni obniżyć prowizję do zera IP: 83.15.227.* 20.12.08, 14:20
            Za usługę, która przecież nie jest obowiązkowa (jak notariusz). Nikt
            nie powinien korzystać z usług, na które go nie stać, jeśli masz
            czas, to szukaj, lub sprzedawaj nieruchomość sam, co gdzie jest
            problem?
            • tw.babcia Re: Pośrednicy powinni obniżyć prowizję do zera 20.12.08, 15:01
              Gość portalu: rafvonthorn napisał(a):

              > Za usługę, która przecież nie jest obowiązkowa (jak notariusz). Nikt
              > nie powinien korzystać z usług, na które go nie stać, jeśli masz
              > czas, to szukaj, lub sprzedawaj nieruchomość sam, co gdzie jest
              > problem?

              Tak, rzeczywiście, nie ma żadnego problemu. Nikt mnie przecież nie także nie
              zmusza do chodzenia do fryzjera, dentysty, mogę złożyć samemu kompa, mogę też
              mogę wybudować dom skoro mnie nie stać na wynajęcie ekipy budowalanej, mogę
              naprawić kran (bo hydraulik żada 100 zł/h). Na wakację nie jeżdzę bo mnie nie stać.

              Ten kraj jest chory i długo będzie bo panuje takie cyniczne myślenie i uwagi jak
              powyżej. To jest właśnie modelowy przykład cynizmu.



              • Gość: Fred Re: Pośrednicy powinni obniżyć prowizję do zera IP: *.nat0.sta.nsm.pl 20.12.08, 15:12
                to też jest prawidło rynku
                z jednej strony radocha wielka, bo nie ma kupujących to spadną ceny ... i tak ma
                być bo rynek
                jak Ciebie nie stać, to zrób sobie sam, to też prawo rynku
                to samo
                nie można zjeść jabłka i mieć jabłko
                • Gość: Dodo chłopcze! nie kwicz przy spadkach cen mieszkań IP: *.zax.pl 20.12.08, 23:54
                  pewnieś stracił na spekulacji, albo chciałeś się bardziej nachapać- chłopcze, idź do łazienki, wysikaj się, wymyj rączki i idź spać.
    • us-rn Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 20.12.08, 03:50
      Kupie kawalerke na balutach, stary rynek, woj polskiego.
      nie wiecej niz 3000 /metr.
    • Gość: AS Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stosowana IP: *.dip.t-dialin.net 20.12.08, 05:17
      W kapitaliźmie pompę ekonomiczną stosuje się od lat – oficjalnie
      mówi się o cykliczności systemu. Prawda jednak jest trochę inna.
      Kryzys jest wagodny dla tych co rządzą gospodarką a więc dla tych co
      skupiają kapitał. Banki, inwestorzy i inne istytucje kapitałowe.
      Proszę sobie odpowiedzieć na pytanie na czym można najlepiej
      zarobić? Na upadłości, tak na upadłości. Najpierw słabszym ogniwom
      gospodarki pozwala się na rozwój dając kredyty dość łatwo, następnie
      to co zostaje stworzone w caklu prosperity w okresie kryzysu
      przejmuje się za bezcen.
      Co do mieszkań zaś, to chce się stworzyć atmosferę kryzysu (i tej
      propagandzie ulega zagubiona część społeczeństwa) bo na taniejących
      mieszkaniach można zarobić. Mieszkania mają i będą mieć swoją cenę,
      bo jest ich za mało na rynku (nie buduje się ich dostatecznie dużo)
      a więc jest ich niedobór. Banki dla zasobnych inwestorów chcą
      wytworzyć niszę do zysku spekulacyjnego. To co proponuję to nie
      ulegać panice, tak jak nie należy ulegać reklamom. Rada nie
      sprzedawać do czasu wejścia EURO a wtedy pogadamy.
      • Gość: aaa Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.piastlan.net 20.12.08, 13:10
        A statystyki GUSu mowia o milionie mieszkan wybudowanych w ostatnich 5-6 latach
        i o ponad 700 tys. rozpoczetych budow.
        Tak wiec zapomnij o danych z zeszlego tysiaclecia wedlug ktorych brakuje podobno
        3 milionow mieszkan.
        • hugow Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso 20.12.08, 20:14
          Jesli od czasu zauwazenia braku 3 mln mieszkan wybudowano ponad milion mieszkan
          a ponad 2 miliony rodzin wyemigrowaly - to mieszkan jest obecnie nadwyzka. A
          poniewaz krzywa popytu na mieszkania jest nieelastyczna - to niewielkie braki
          mieszkan winduja ceny mieszkan ostro w gore a niewielkie nadwyzki mieszkan
          widnuja cene ostro w dol. Mieszkania stojace pusto - niszczeja szybciej niz 2%
          rocznie plus koszt pieniadza zamrozonego w mieszkaniu.
          Nie ma co prawda kryzysu - jest zwykla niewielka korekta - to co nadmuchane -
          wraca do stanu sprzed nadmuchania.
          KONCZY SIE pogrywanie zlotego - ktos sztucznie (jesli juz) trzymal go w
          niesamowitym przeszacowaniu i teraz sytuacja wraca do normalnego poziomu 4,5
          zl/1USD i 5zl/eur - dodatkowo nalezy sie spodziewac, ze bedzie to wiekszy spadek
          bo przez ostatnie lata zamiast spadac roslo - wiec przyszedl czas na korekte.
          Inna rzecz - to perspektywa odrzucenia VETA - zamiast PO przyjac prezent i
          przyjac veto - i zlikwidowac raz na zawsze glupie i szkodliwe przywileje, czyni
          cos zgola innego i szkodliwego upierajac sie na niepotrzebnych przywilejach.
          Inna rzecz - surowce, wegiel, miedz i inne - ktorych jestesmy exporterami. U nas
          nie wiadomo czemu w zlotych cena nie spada za wegiel - wiec skoro spada wartosc
          wegla w dolarze i euro - to cena za tone musi byc rowna w zlotym, skoro
          nominalnie w zlotym jest za wysoka - to zloty leci na dziob.
          Analogicznie w druga strone paliwa plynne i gaz - biorac pod uwage redukcje na
          rynkach swiatowych, benzyna powinna byla byc na stacjach benzynowych za 2 zlote
          przy kursie 2zl/1usd czyli ekwiwalent 1USD za litr, ale u nas sztywno i
          niezgodnie z rynkiem oszusci paliwowi utrzymali cene wysoko w zlotym na poziomie
          4 zlotych myslac ze zarobia - zarobili ale naszym kosztem - bo teraz zloty dazy
          do ceny 4zl / 1USD aby u nas tankowana benzyna byla za 1USD/l na stacji, a
          poniewaz ropa leci do poziomu 25USD za galon, to juz teraz powinnismy tankowac
          na stacji benzynowej za 1zl za litr przy obecnym kursie 30 centow za litr to
          cena rownowagi - jesli nie bedzie taka cena na stacjach - to oczywiscie bedzie z
          tego powodu presja na zlotego aby zloty do dolara kosztowal tyle abysmy moze
          taknowali za 3zl za litr ale aby te 3zl byly warte 30gr.
          Kolejna grupa to posiadacze nieruchomosci przeznaczonych na sprzedaz lub wynajem
          ktorych wartosc rynkowa dawno spadla realnie a ktorzy durnowato trzymaja sztywno
          cene w zlotym - oczywiscie oni tez wywieraja presje, bo w euro ich nieruchomosci
          leca na leb na szyje, jesli zaproponowaliby w zlotym cene zgodna z plynnoscia
          rynku (zapominajac o kosztach utopionych - bo tego sie nie da juz odzyskac) to
          tej presji by nie bylo.
          Mozna tak wyliczac w nieskonczonosc.
      • Gość: Misiek Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.sds.uw.edu.pl 20.12.08, 13:35
        > mieszkaniach można zarobić. Mieszkania mają i będą mieć swoją cenę,
        > bo jest ich za mało na rynku (nie buduje się ich dostatecznie dużo)

        Za mało? To by ceny rosły - a spadają...

        Mieszkań przy obecnych cenach jest dużo za dużo... Nie ma komu ich kupować bo
        ceny są za wysokie w stosunku do zarobków...

        A do tego buduje sie prawie 200tys rocznie...

        I w Polsce z roku na rok ubywa ludnosci...

        Sa osiedla w W-wie zbudowane rok temu gdzie wiczorem swieci sie 1 okno na 3....


        • Gość: jan Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 23:04
          > Za mało? To by ceny rosły - a spadają...
          >
          > Mieszkań przy obecnych cenach jest dużo za dużo... Nie ma komu ich kupować bo
          > ceny są za wysokie w stosunku do zarobków...
          >
          > A do tego buduje sie prawie 200tys rocznie...
          >
          > I w Polsce z roku na rok ubywa ludnosci...
          >
          > Sa osiedla w W-wie zbudowane rok temu gdzie wiczorem swieci sie 1 okno na 3....

          bzdura mieszkań jest za mało i będzie za mało przez przynajmniej najbliższe 10
          lat a obecnie nie sprzedają się tylko i wyłącznie przez gorączkę ich kupowania
          która wywindowała ceny wysoko poza granice możliwości i przyzwoitości

          >
          > Sa osiedla w W-wie zbudowane rok temu gdzie wiczorem swieci sie 1 okno na 3....

          bo wszyscy siedzą pod telewizorem :P
          • solardragon Jasiu - śnij dalej 21.12.08, 01:04
            pomijając zdecydowanie trudno zauwaźalny fakt emigracji to na prawdę cięźko jest
            nie zauwaźyć le mieszkań stoi pustych w nowych osiedlach. Ceny nie spadają bo
            developerzy mają dobre serca ...

            -----------------------------------------
            www.slodkiezycie.pl -
            portal społecznościowy dla CUKRZYKÓW, ich rodzin i LEKARZY DIABETOLOGÓW
        • Gość: AS Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.08, 02:07
          Spróbuj kupić mieszkania po cenach tej bessy!
          Ponadto ceny mieszkań w Polsce do cen mieszkań na zachodzie i tak są
          mocno obniżone. Kiedy wejdzie Euro i tak musi nastąpić korekta
          wgórę. Kryzys trzeba poprostu przeczekać, no chyba że ktoś lubi
          tracić.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 12:02
            A co ma wprowadzenie Euro do cen mieszkań? Jedyne co może się zmienić, to dla
            tych co mają kredyty w pln, bo zostaną przewalutowane.
        • Gość: AS Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.08, 02:27
          To kup, kup po cenie bessy jak znajdziesz chętnego do rozdawania
          Kasy!
          Kiedy przyjdzie Euro to i tak ceny wzrosną, bo ceny mieszkań w
          Polsce w porównaniu z cenami mieszkań na zachodzie są mocno zaniżone.
          Przez dwa lata będzie recesja, a potem hiperinflacja a resztę
          dopowiedz sobie sam.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 12:06
            Mocno zaniżone - hahaha tom się uśmiał... Skoro nowy dom na Bawarii (320 mkw z
            działką 1000 mkw) w miejscowości turystycznej, jest w cenie używanego segmentu w
            Polsce, to o czym my rozmawiamy? Będąc w zeszłym roku tak z ciekawości
            przejrzałem oferty tam.
            • Gość: AS Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.08, 02:07
              o cenaCH W bAWARII, TO śNISZ KOLEGO!!! - mieszkam w Niemczech ale o
              takich okazjach nie słyszałem, no chyba że kupukesz ruderę do
              rozbiórki, bo sama ziemia w Niemczech przewyższa wartość używanego
              segmentu w Polsce. Snij śnij dalej życie w śnie jest piękniejsze niż
              na jawie
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.dialog.net.pl 22.12.08, 08:53
                Ciekawe. Widać miałem sen, skoro widziałem taką ofertę za 400 tys euro. Nie była
                to rudera, a nowy dom. Dom był w Klais (miejscowość pomiędzy
                Garnisch-PartenKirchen a Mittenwaldem. Miejscowość turystyczna, gdzie sezon trwa
                właściwie cały rok, bo albo narciarze, albo dzieciaki na wakacje, albo emeryci
                przyjeżdżają. Infrastruktura turystyczna o niebo lepsza niźli w wielu miejscach
                w pl. Proszę sobie przypomniec ile rok temu kosztowalo euro i ile kosztowały
                segmenty w Polsce...
                • Gość: AS Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.08, 16:33
                  Sprawdziłem Twój sen i sprawa się przedstawia następująco:
                  Ziemia cy' 1000 m2 = ca 200.000 - 250.000 EURO, dom przeciętny -
                  raczej do remontu w sumie około 400.000 EURO w Polsce taki zestawik
                  kosztuje około 400.000 PLN. Pomyliły Ci się złotówki z EURO. Zrówna
                  się po wprowadzeniu EURO - to co teraz wyrażone w PLN będzie miało
                  taki sam nominał ale w EURO. Problem jednak w tym, że takiemu
                  przeliczeniu nie ulegną zarobki. A więc po wprowadzeniu EURO
                  zbiedniejesz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdzki od 3,5 - 4,5
                  razy (zależyć to będzie od oficjalnego kursu wymiany). Niemcy
                  zbiednieli o połowę.
                  • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.08, 19:24
                    Wiesz, bajać to możesz, szybkie spojrzenie na ogloszenia na immobilienscout24 i
                    za 280 tys euro w tej okolicy używany (o podobnych gabarytach), tamten był nowy.
                    Biorąc pod uwagę, komunikowanie (praktycznie co godzinę pociąg do Garnisch
                    (podróż ok 5-10 minut) i do Monachium, nawet Intercity tam się zatrzymuje to
                    porównać powinieneś z czymś np pod Warszawą, tylko dobrze skomunikowanym... Nie
                    znajdziesz tam domu po 1000 zł za metr kwadratowy, więc proszę nie bajaj. 320
                    metrowy dom za 400 tys wraz z 1000 metrową działką to może jakiś walący się na
                    ścianie wschodniej znajdziesz, a i w to wątpię...
                    • Gość: adelaide Tylko patrzeć jak branża budowlana IP: *.toya.net.pl 22.12.08, 19:45
                      wyciągnie ręce po pomoc państwa.
        • Gość: AS Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.08, 02:02
          Ceny spadają i nie tylko mieszkań - i jest to spowodowane brakiem
          pieniądza na rynku. A Ci co mają jeszcze jakieś zasoby patrzą,
          oglądają i cmokają z nadzieją że uda im się kupić coś taniej.
          Pewnie, że zdarzają się sytuacje przymusu i okazji, ale globalnie
          (nie tylko w Polsce) RYNEK stoi i czeka. Patowa sytuacja itrudna do
          przewidzenia kiedy RYNEK ruszy i w jaką stronę????
          • Gość: Bes Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.chello.pl 28.12.08, 09:02
            Przestan juz sie osmieszac naganiaczu. Smierdzisz na odleglosc. Swoj kunszt
            doradcy finansowo - nieruchomosciowego pokazales bardzo dokladnie troche powyzej.

      • Gość: liberty Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 18:11
        a ja myślałem, że "cykliczność" systemu to rezultat istnienia rezerwy cząstkowej i znacjonalizowanego pieniądza. Ale pewnie się myliłem :)))
      • Gość: ss13 Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 18:19
        Coś czuję, że panice nie uległeś, ale owczemu pędowi tak i kupiłeś na górce. Tak
        szybko nie odzyskasz tego co władowałeś. A zamiast knuć teorie spiskowe
        pamiętaj: kupuj w dołku, a sprzedawaj na górce. Przecież to proste
        • Gość: AS Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.08, 02:35
          Widzisz, ja nie muszę ani niczego kupować ani sprzedawać, a o
          teoriach spiskowych z ironią mówią tylko ignoranci, których
          wyobraźnia nie obejmuje, że połowa kapitału świata skupiona jest w
          ręku około 200 osób. Giełdy światowe przeszły ostatnio kilka prób
          siły tego kapitału a czeka nas jeszcze trochę ciekawych doświadczeń
          manipulowania społeczeństwami poprzez nasisk ekonomiczny. No ale to
          jest spiskowa teoria dziejów więc jako wariat nie będę się na ten
          temat więcej rozpisywał, pozostawię raczej doświadczenia na własnej
          skórze mądrusiom.
      • Gość: jan Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 22:59

        Gość portalu: AS napisał(a):

        (...)To co proponuję to nie
        > ulegać panice, tak jak nie należy ulegać reklamom. Rada nie
        > sprzedawać do czasu wejścia EURO a wtedy pogadamy.

        z ekonomią mam niewiele wspólnego ale czy nie najlepszym momentem do zmiany
        waluty na euro jest okres kiedy rodzima waluta stoi wyjątkowo wysoko?
        czy nie jest tak że taka słowacja idealnie wyczuła moment (bo podejrzewam że ich
        waluta również rosła od czasu wejścia do unii a teraz z powodu
        (samonapędzającego się) kryzysu mogła tylko spadać
        • Gość: AS Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.08, 02:42
          Ja nie dyskutuję nad tym kiedxy Polska ma wejść do EURO, bo sam nie
          jestem zwolennikiem wchodzenia do strefy EURO, bo jest to proces w
          którym społeczeństwo mocno dostaje po D..... Jest to ponadto proces
          wyniszczający rynek ze słabych ekonomicznie podmiotów - wiem bo
          obserwowałem to w Niemczech i wiem jak rynek do dnia dziesiejszego
          nie może się podnieść z tej operacji. Spytaj przeciętnego Niemca
          jaki ma stosunek do tego co się stało i jak mu się żyje po wejściu
          EURO.
          • Gość: mongo Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.08, 20:49
            to juz sie robi nudne, mozna byc za euro, albo przeciw, ale na milosc boska
            skonczcie z tymi zalosnymi niemcami, czy wlochami lamentujacymi nad euro, oni
            znalezli sobie w tej walucie odpowiedz na wszelkie bolaczki swoich krajow, to
            byl i jest ich "balcerowicz" konca xx w.
            • Gość: AS Re: Kryzys? - to normalna POMPA Ekonomiczna stoso IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.08, 02:16
              Też byś lamentował nad EURO, gdybyś z dnia na dzieć stracił połowę
              tego co masz z powodu nagłych wzrostów cen 1DM=!EURO. Rząd niemiecki
              uspakajał, że to nie nastąpi i takie wybryki będą ścigane. Nikt
              nikogo za to nie ścigał, społeczeństwo dostało po D.... a bogaci
              zarobili bo przygotowywali się długo przed tam do tej operacji
              pompując pieniądze w odpowiedni im znanym momencie DM-Dolar USA a
              potem w odpowiednim momencie spowrotem ale już w EURO - nie stracili
              wręcz zarobili ponad 35% - obserwowałem, przeanalizowałem i wiem co
              piszę.
    • rabbinhood wysokość prowizji pośredników ma znaczenie 20.12.08, 05:56
      gdyby pośrednicy brali niskie prowizje to kontrolowaliby wiekszy obrót i byłby
      wilk syty i owca cała, a tak wypadli z obrotu i ludzie sprzedają bezpośrednio.
      jaka jest odpowiedzialność pośrednika??? Sprzedający i kupujący oraz notariusz
      są odpowiedzialni, a pośrednik to ogniwo zbędne przez niektórych uznawane za
      czynnik spekulacyjny, zainteresowany wzrostem cen.
      • Gość: piotr Re: wysokość prowizji pośredników ma znaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 08:12
        Masz całkowicie rację, 3 % albo dwa razy po 3 % prowizji to głupota
        chciwość niszczy pośredników
    • Gość: nick Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.icpnet.pl 20.12.08, 09:53
      Pośrednicy niech nie płaczą, dość się nachapali podczas boomu. Niech
      teraz dadzą swoje "ciężko" zarobione pieniądze pod opiekę swoim
      kolegom, "rekinom finansjery". Ekonomia to bagno, nop ale pełno u
      nas specjalistów od margeringu i zarządzania.
    • Gość: roland Pośrednicy - śmiech po pachy IP: 78.146.170.* 20.12.08, 11:39
      Nie ma co u nas to ciagle rynek nieuregulowany
      daleko nam do standardu obsługi krajów wysokorozwinietych
      A ze to sa hieny to kazdy powinien wiedziec ich prowizja zalezy od wysokosci
      transakcjii wiec w ich interesie jest aby sprzedać jak najdrożej. Na szczęscie
      jeszcze bardzo łatwo ich obejść. To tez słabość naszego rynku ale i wielka zaleta.
      Jeśli ktoś nie wie jak ustalić właściciela lokalu niech ruszy głową lepiej wydać
      1000 pln dla pana Józka niz pare tysięcy na prowizje.

      Własciciela mieszkania bierzemy do notariusza który informuje nas o kolejności
      czynności i dokumentów które musimy dostarczyć.
      "Buła z masłem"
      Trzeba tylko troche chcieć.

      Pozdrawiam wszystkich szukających nowego miejsca zamieszkania

      • Gość: tezposrednik Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 13:12
        > Na szczęscie
        > jeszcze bardzo łatwo ich obejść. To tez słabość naszego rynku ale
        i wielka zale
        > ta.
        > Jeśli ktoś nie wie jak ustalić właściciela lokalu niech ruszy
        głową lepiej wyda
        > ć
        > 1000 pln dla pana Józka niz pare tysięcy na prowizje.

        To właśnie Polska - ty oszukasz pośrednika, tobie ktoś ukradnie
        oprogramowanie, ktoś inny wyłudzi odszkodowanie albo ukryje
        dochody. Mało tego, jeszcze ZŁODZIEJ bezczelnie szuka aplauzu dla
        swojej "zaradności". Napisz jeszcze co ostatnio ukradłeś w
        markecie, znajdzie się tu kupa ludzi którzy będą cię podziwiali.
        • Gość: roland Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: 78.146.170.* 20.12.08, 13:34
          Gdyby obsluga byla taka jak nalezy to ludziom by sie nie chcialo nawet myslec o tym.
          A jak posrednik nawet nie wie czy oferta jest aktualna albo czy stan prawny
          nieruchomoci jest zgodny z prawda to o czym mamy rozmawiac. Ale pewnie lepiej
          znalec leszcza który za wszystko zaplaci i wtedy wezmiemy sie do roboty i
          wszystko sprawdzimy a klient poczeka a inne oferty mu przejda kolo nosa. Smiech
          A tak n marginesie to ze kto nie chce placic za taka obsluge to nie zlodziejstwo.
          Po za tym 75% posredników to amatorzy, tych co sá w branzy duzej niz 10 lat jest
          niewielu.
          • Gość: tezposrednik Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 13:51
            30% pasażerów MPK którzy jeżdżą bez biletu też najczęściej tłumaczy
            że płaciliby, gdyby w tramwaju było czysto i jeździł co do minuty.
            Zdecydowana większość złodziei oprogramowania też tłumaczy że nie
            kradliby gdby programy były tańsze i lepsze. itd.
            Można chodzić piechotą albo jeździć rowerem. Można sobie samemu
            napisać program albo korzystać z darmowych. Z pośrednika też nie
            trzeba korzystać, ale jak już, to trzeba zapłacić. Proste? Nie dla
            elektoratu Samoobrony.
            • Gość: tw.babcia Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 14:13

              Ale kilka tys. zł prowizji (liczonej ne wiedzieć czemu procentowo
              od metrażu i ceny - na zdrowy rozum trzeba zrobić dokładnie tyle samo przy
              sprzedaży 40m jak 60 czy 70, nie wiedzieć czemu jednak prowizja za może być
              mnożona przez czynnik 2) za sprzedaż mieszkania to jest jak najbardziej w
              porządku i to nie jest żadne złodziejstwo i wykorzystywanie (jak dotąd) sytuacji.

              Życzę, żeby prawdziwy strach o klienta zajrzał w oczy, im szybciej tym lepiej.
              Może nie refleksja ale sam kryzys wytłumaczy pośrednikom czytaj amatorom łatweg
              zarobku), że nie tędy droga i żeby się wzbogacić trzeba robić coś więcej niż
              odcinać kupony.


              • Gość: tezposrednik Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 14:35
                > prowizji (liczonej ne wiedzieć czemu procentowo
                > od metrażu i ceny - na zdrowy rozum trzeba zrobić dokładnie tyle
                > samo przy
                > sprzedaży 40m jak 60 czy 70, nie wiedzieć czemu jednak prowizja
                za może być
                > mnożona przez czynnik 2)
                Odpowiedzialność i koszt ubezpieczenia obowiązkowego też są
                proporcjonalne do wartości. Poza tym procentowo płaci się prowizję
                od udzielonego kredytu i zakupionych akcji. Procentowa jest taksa
                notarialna. Marże sklepów też są procentowe itd. Jaka różnica w
                nakładzie pracy przy sprzedaży telewizora za 1.000 zł a za 10.000
                zł? Tak ten świat jest ułożony, ale ponieważ "wszyscy mamy równe
                żołądki" możesz:
                - zapisać się do Samoobrony lub innej komuny i zmienić prawo
                - zostać pośrednikiem, bankowcem, notariuszem, maklerem lub
                sprzedawcą telewizorów i samemu korzystać z tej jawnej
                niesprawiedliwości
                • tw.babcia Re: Pośrednicy - śmiech po pachy 20.12.08, 15:09
                  Gość portalu: tezposrednik napisał(a):

                  > > prowizji (liczonej ne wiedzieć czemu procentowo
                  > > od metrażu i ceny - na zdrowy rozum trzeba zrobić dokładnie tyle
                  > > samo przy
                  > > sprzedaży 40m jak 60 czy 70, nie wiedzieć czemu jednak prowizja
                  > za może być
                  > > mnożona przez czynnik 2)
                  > Odpowiedzialność i koszt ubezpieczenia obowiązkowego też są
                  > proporcjonalne do wartości. Poza tym procentowo płaci się prowizję

                  Zamieniam się w słuch: jaki procent prowizji stanowi ubezpieczenie transakcji,
                  jakie wykupuje pośrednik? Mamy tak: mieszkanie warte 300,000 zł, prowizja 6,000
                  zł. Ile może kosztować to ubezpieczenie?
                  500 zł? 1000 zł? Jakież to inne koszty ponosi wielki specjalista od
                  nieruchomości z telefonem w garści, na którego mnie nawiasem mówiąc nie stać?!





                • Gość: były klient Re: nie jestem z samoobrony, IP: *.gprs.plus.pl 28.12.08, 13:33
                  ale mam takie same zdanie jak twój rozmówca. kija i lać Was po waszych leniwych
                  i pustych łbach.
                  ostatnio wynajmowałem mieszkanie, duże i drogie. koszt pośrednika - wysokość
                  jednego czynszu, czyli 7tysi.
                  i za co?
                  de facto tylko za dostarczenie adresu wynajmującego (ofertę sam znalazłem w
                  innym biurze):

                  umowa była do dupska, musiałem ją tak zredagować, że w zasadzie napisałem nową,
                  negocjowałem wszystko sam, pośrednik (od wielu lat na rynku) ani be, ani me, ani
                  kukuryku. o niczym nie miał pojęcia.
                  jeździłem oglądać mieszkania własnym samochodem, ba, nawet adresy sam
                  wyszukiwałem i podawałem "fachowcowi" co chcę oglądnąć. on nie miał nawet weny
                  twórczej by pogrzebać i coś znaleźć.
                  jakbym sam nie dociekał i szukał dziury w całym, to by mnie wstawił na kilka min
                  z wynajmem.

                  i tak na koniec, za wystawienie rachunku zainkasował siódemkę, a powinien
                  zainkasować zdrowego kopa w dupsko! - dlatego nie mam nic do tych, którzy tracą
                  cierpliwość za taką "fachową obsługę" i pokazują wałowi (jednemu czy drugiemu) faka.

                  ja nie mam czasu na szarpanie się z waleniami i ciąganie po sądach. zapłaciłem,
                  choć za taką jakość obsługi należało się kilka stów, ewentualnie tysiak max (jak
                  ktoś ma gest i wrodzoną słabość do leni patentowych).
            • Gość: franek Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 15:24
              Nie proste. Pośrednicy są w zmowie, rodzaj monopolu. Jednorazowo
              chciałem skontaktowac sie z właścicielem mieszkania, bowiem
              postanowiłem go kupić. Pośrednik nie chciał 1,5 tys zł (za
              jednorazowe spotkanie) tylko całą prowizję, bo co by mu jego
              środowisko zrobiło. Poszukałem dokładniej, popytałem sąsiadów i
              znalazłem i kupiłem to mieszkanie rozpoczynając targi o 6% taniej.
              Jeśli wy pośrednicy jesteście w zmowie to to już jest nieuczciwe!
            • Gość: AntyPolityk Typie ty masz coś z głową? IP: *.chello.pl 20.12.08, 16:56
              Jak sam wybuduje dom, to jestem złodziejem i oszustem bo nie dałem budować
              firmom budowlanym?
            • Gość: reaLista Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.acn.waw.pl 20.12.08, 17:30
              No właśnie w pośrednika nie trzeba korzystać, to co się burzysz.
              Jak wchodzę do sklepu, to oglądam towar i za oglądanie nie płacę. Jak znajdę
              tańszy to mój zysk. To jest ekonomia, panie hieno-pośredniku.
            • Gość: Zenek Co ty pierniczysz?? IP: *.ghnet.pl 20.12.08, 23:21
              O jakim okradaniu mówisz biedny czlowiecze.
              TO jest właśnie rynek.
              Mogę skorzystać z Twoim usług ale NIE MUSZĘ.
              To zależy wyłacznie ode mnie i od Twojej ceny,
              a ze jest za wysoka.... cóż :)
            • ankecenamon Re: Pośrednicy - śmiech po pachy 21.12.08, 11:25
              Gość portalu: tezposrednik napisał(a):

              > 30% pasażerów MPK którzy jeżdżą bez biletu też najczęściej tłumaczy
              > że płaciliby, gdyby w tramwaju było czysto i jeździł co do minuty.
              > Zdecydowana większość złodziei oprogramowania też tłumaczy że nie
              > kradliby gdby programy były tańsze i lepsze. itd.
              > Można chodzić piechotą albo jeździć rowerem. Można sobie samemu
              > napisać program albo korzystać z darmowych. Z pośrednika też nie
              > trzeba korzystać, ale jak już, to trzeba zapłacić. Proste? Nie dla
              > elektoratu Samoobrony.
              Ty masz chyba jakąś fobię , co ma do tego Samoobrona i jej elektorat obecnie
              jakieś 1,5% (fakt że w zmanipulowanych badaniach).A to że ludzie nie chca płacic
              darmozjadom to takie złe?
          • Gość: Pośrednik Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: 83.15.227.* 20.12.08, 14:24
            "Po za tym 75% posredników to amatorzy, tych co sá w branzy duzej
            niz 10 lat jest niewielu."

            Zaiste, o to dosyć trudno, skoro rynek nieruchomości w Polsce
            istnieje od niecałych 20 lat :D. Dla porównania w UK od kilkuset :).
        • Gość: tw.babcia Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 14:06
          > To właśnie Polska - ty oszukasz pośrednika, tobie ktoś ukradnie

          Zacznijmy od tego, że pośrednik biorąc 1-2% wartości sprzedaży mieszkania/domu
          za fakt obrotu informacją o lokalu i ew. ,,nagraniem'' notariusza to chyba
          przesada? Kto tu jest złodziejem i naciągaczem?
          Dwie średnie pensje za prowizję ?! Dwa miesiące pracy za sprzedaż mieszkania?! W
          Polsce, gdzie przeciętny Kowalski zarabia jak zarabia a miszkanie kupuje za
          kredyt, który potem spłaca całe życie?! To to jest moralne, prawda?!

          • Gość: Pośrednik Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: 83.15.227.* 20.12.08, 14:27
            Powtórze to co napisałem już wcześniej: niemoralne jest korzystanie
            z usług, na które Cię nie stać, gdyż cierpi na tym Twoja rodzina.
            Czy narzekasz, że weekend w spa, albo wycieczka na karaiby są zbyt
            drogie? Nie stać Cię, to nie korzystaj...
            • tw.babcia Re: Pośrednicy - śmiech po pachy 20.12.08, 14:50
              Gość portalu: Pośrednik napisał(a):

              > Powtórze to co napisałem już wcześniej: niemoralne jest korzystanie
              > z usług, na które Cię nie stać, gdyż cierpi na tym Twoja rodzina.
              > Czy narzekasz, że weekend w spa, albo wycieczka na karaiby są zbyt
              > drogie? Nie stać Cię, to nie korzystaj...

              Na korzystanie z UCZCIWEGO pośrednika raz/dwa razy w życiu powinno być stać
              każdego, kto kupuje mieszkanie. Jeszcze raz serdecznie życzę pójścia z torbami i
              zmiany zajęcia.


              • Gość: aaa Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.chello.pl 20.12.08, 15:47
                > Na korzystanie z UCZCIWEGO pośrednika raz/dwa razy w życiu powinno
                być stać
                > każdego, kto kupuje mieszkanie. Jeszcze raz serdecznie życzę
                pójścia z torbami
                > i
                > zmiany zajęcia.

                Skąd się bierze to "POWINNO" ? A ja np. uważam że Windows POWINIEN
                kosztować 50 zł, żeby każdego było stać na oryginał. Albo że to co
                Ty/Twój pracodawca oferujesz, powinno być 3 razy tańsze (cokolwiek
                to jest), gdyż obecnie jest niemoralnie drogie.

                Pojęcia moralne/niemoralne są subiektywne i kazdy postrzega je
                inaczej. Jedynym obiektywnym sposobem wyznaczania cen jest metoda
                rynkowa - konkurancja i gra popytu/podaży. Wiem, że wielu
                pośredników pozwala negocjować wysokość prowizji - właśnie w ramach
                mechanizmów rynkowych.
                • Gość: PEWU Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.08, 16:22
                  Jeśli mówisz o żyjącej osobie musisz używać słów moralnie pozytywny lub moralnie
                  negatywny. Słowo niemoralne odnosi się tylko i wyłącznie do martwej materii.
                  Takie lekkie sprostowanie z psychologii.
                  Pozdrawiam. :)
            • Gość: starzyk Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.pools.arcor-ip.net 20.12.08, 16:57
              Polska to kraj w ktorym "babcia" i "Posrednik" maja racje. Kupilem mieszkanie w
              Niemczech i zaplacilem w sumie (makler= posrednik + notariusz)4,5% od wartosci
              mieszkania. I jest to normalne. Gdybym znalazl mieszkanie bez posrednika
              zaoszczedzilbym 4,5% a bylo takie
              w tym samym bloku. Wlasciciel urzadzil licytacje rozpoczynajac od ceny o 10tys.
              euro wiekszej niz ta za ktora kupilem przez posrednika (w sumie zaoszczedzilem
              5tys.). Dodam,ze nie byl to Polak. Cwaniakow nie sieja sami wschodza jak
              pokrzywy. Rzycze wszystkim spelnienia planow w zwiazku z e swietami i nowym rokiem.
              • Gość: jan Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 23:17
                > Polska to kraj w ktorym "babcia" i "Posrednik" maja racje. Kupilem mieszkanie w
                > Niemczech i zaplacilem w sumie (makler= posrednik + notariusz)4,5% od wartosci
                > mieszkania. I jest to normalne. Gdybym znalazl mieszkanie bez posrednika
                > zaoszczedzilbym 4,5% a bylo takie
                > w tym samym bloku. Wlasciciel urzadzil licytacje rozpoczynajac od ceny o 10tys.
                > euro wiekszej niz ta za ktora kupilem przez posrednika (w sumie zaoszczedzilem
                > 5tys.). Dodam,ze nie byl to Polak. Cwaniakow nie sieja sami wschodza jak
                > pokrzywy. Rzycze wszystkim spelnienia planow w zwiazku z e swietami i nowym rok
                > iem.

                jestem wyjątkowo uczulony na tego typu historyjki
                pisane są wręcz podręcznikowo
                • Gość: zaq Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.finemedia.pl 21.12.08, 00:17
                  ostatnie zdanie dodał od siebie i dlatego jest z błędem :D
              • Gość: muniek Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.acx.pl 28.12.08, 12:40
                Gość portalu: starzyk napisał(a):

                > Polska to kraj w ktorym "babcia" i "Posrednik" maja racje. Kupilem mieszkanie w
                > Niemczech i zaplacilem w sumie (makler= posrednik + notariusz)4,5% od wartosci
                > mieszkania. I jest to normalne. Gdybym znalazl mieszkanie bez posrednika
                > zaoszczedzilbym 4,5%

                To ja Ci podam teraz przykład z Polski, z mojego miasta. Mamy w mieście
                kilkadziesiąt biur pośrednictwa. Teoretycznie powinna być konkurencja. Jednak
                WSZYSTKIE chcą dokładnie takiej samej prowizji: 3,66% od sprzedającego, 3,66% od
                kupującego. Jak do tego dodasz taksę notarialną (2%), to wyjdzie okrągłe 9,32%.
                Czyli ponad dwa razy więcej niż w Niemczech. O różnicy w wiedzy i obsłudze
                klienta w polskich biurach pośredników napisano już w tym wątku wiele.
                • znajomy_jennifer_lopez Re: Pośrednicy - śmiech po pachy 28.12.08, 14:28
                  E tam, tere-fere. Chcieć chcą ale nawet najdrożsi po negocjacjach schodza do 1,5% netto lub 2% brutto. Raz tylko mi sie zdarzyło że babka nie chciałą zejsc z 2% netto (2,44% z VAT). To po stronie kupuącego.
                  Sprzedawca zaś ma najczęsciej wynegocjowaną prowizje na poziomie 1%.
        • Gość: franek Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 15:19
          Oszukać chciwca i oszusta to nie złodziejstwo.
        • Gość: Marek Siurek Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.uwm.edu.pl 20.12.08, 16:11
          A propos posrednikow. W r. 2005 kupowalem ziemie pod budowe. Przemile panie
          posredniczki nawciskaly mi kitow, jakie to media sa doprowadzone na dzialke
          (prad, woda, kanaliza, gaz, telefon), z czego prawda okazala sie tylko woda i
          prad. Umowilem sie tez z nimi na cene za posrednictwo, ale one w ostatniej
          chwili (u notariusza, podczas podpisywania aktu) wyskoczyly z tekstem, ze to
          cena bez VAT. Wtedy im powiedzialem, ze nie podpisaly ze mna zadnej umowy, wiec
          albo biora to co jest, albo niech spadaja. Wziely kase i nie wystawily zadnej
          faktury. Ucziwi posrednicy? Mam nadzieje, ze te cholerne baby zbankrutuja jako
          pierwsze.
          • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 12:13
            Przede wszystkim postępowały niezgodnie z prawem w Polsce obowiązkiem jest podać
            przede wszystkim cenę z Vat, jeśli podają jedną cenę - jest to domyślnie cena z Vat.
        • ankecenamon Re: Pośrednicy - śmiech po pachy 21.12.08, 11:20
          Oszukać złodzieja to czyn chwalebny , u nbie zasługuje tylko na pochwałę .
      • Gość: tw.babcia Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 14:01

        Popieram, życzę wszystkim pośrednikom, żeby poszli z torbami. Do tej pory za
        sprzedaż mieszkania żądali 1-2% wartości, to złodziejstwo w biały dzień.
        Dorabiali się do tej pory minimalnym kosztem, stąd też biur pośrednictwa
        namnożyło się jak szarańczy i banków.
        • Gość: Punto Re: Pośrednicy - śmiech po pachy IP: 193.84.246.* 22.12.08, 07:41
          1-2% wartości to i tak dobrze. W Dąbrowie G. życzą sobie 3%+VAT za pośrednictwo
          przy sprzedaży mieszkania
    • Gość: Alex to nie jest kryzys, to gorączka opadła, to własnie IP: 80.48.174.* 20.12.08, 11:56
      jest ZDROWIE, bo chore jest jeżeli za dziuple w żałosnym betoniaku zwana
      mieszkaniem trzeba płacić kredyt przez całe życie.
      Szkoda tylko że tyle osób poszło w baranim pędzie i kupiło te swoje 4 kąty na
      górce i teraz będą długo , długo za to płacić.
    • igrekoski Łódzki Rynek mieszkań określę w trzech słowach. 20.12.08, 12:48
      Chciwość chciwość i jeszcze raz chciwość. Tak jak w tekście zostało napisane.
      Właściciel ,a najczęściej właścicielka starej rudery o standardzie grubo
      poniżej godnie ludzkiego ale pow.40 mkw zażyczy sobie 4,5-5tyś za metr i czuje
      się milionerką, Bo Ona coś ma. I nie patrzy na stan tylko na metraż. Ten
      kryzys wywołany jest przez chciwość. To jest bańka, która rozdymała się do
      granic możliwości i wkrótce pęknie.
    • beatrix13 cena za m = średniej płacy 20.12.08, 12:57
      w danym mieście i to jest realna cena;
      zawsze ze zdumieniem oglądam ogłoszenia z cenami mieszkań w
      zaściankowej Warszawie wyższe od cen w Madrycie;
      pusty śmiech na sali z durniów, którzy tyle dawali
      • lava71 Re: cena za m = średniej płacy 20.12.08, 13:06
        to jest prawda, która wielu w głowie się nie mieści ... ale zmieści.
      • Gość: Przemo Farmazonisz IP: *.eranet.pl 20.12.08, 13:13
        W Londynie za przecietna pensje mozna kupic 0.3 metra kwadratowego.
        W Barcelonie w dzielnicy El Raval mieszkanie kosztuje ok. 10
        tys./EUR i wierz mi, ze to nie jest przecietna pensja jaka placa w
        Katalonii.
        • Gość: king-a Re: Farmazonisz IP: *.wroclaw.mm.pl 20.12.08, 15:25
          Porównujesz Londyn do Łodzi albo Wrocławia? No no no :)
          • Gość: calvert Re: Farmazonisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 07:23
            on porównuje? Myslałem, że beatrix13. To ona napisała o metrze i płacy, nie
            wdając się w szczegóły geograficzne.

            Twoje wątpliwości mogą co najwyżej świadczyć, że to ___jej___ zasada jest z
            d....y wzięta.
      • Gość: AS Re: cena za m = średniej płacy IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.08, 02:53
        Możesz nie dawać, ławka w parku nic nie kosztuje o ile jest.
    • Gość: erni bo rynek mieszkan to tylko sprzedajacy? IP: *.chello.pl 20.12.08, 13:08
      a to ze ja kupuje tanio to juz niewazne? kretynstwo czystej wody.
    • maniek_ok Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 20.12.08, 13:13
      Patrzcie, a wlasnie wczoraj czytalem w Polska The Times ze w pazdzierniku
      zanotowano kolejny miesiac wzrostu kwoty udzielonych kredytow hipotecznych.
      Skoro jest niby tak zle, to czemu jest tak dobrze?
    • olias Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 20.12.08, 13:23
      wzruszyła mnie ta kwota 980 tysięcy złotych, naprawdę. stawiam dobry
      koniak przeciw kiepskiemu piwu że to jakaś niesamowicie chciwa
      kobita, mężczyzna jakoś łatwiej godzi sie z realnym swiatem.
      nieskie ceny za mieszkania to DOBRA wiadomość, a nie zła. Oby tak
      dalej. przecież ceny mieszkan w RP III to surrealizm. wartość jak w
      Paryżu, zarobki jak w Bangladeszu. prawdępowiedziawszy spłata
      kredytu przez 30-35 lat to sf. pzrecież wystarczy cokolwiek - utrata
      pracy, choroba w rodzinie i .... i co?
      • Gość: aaa Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.chello.pl 20.12.08, 15:50
        w krajach zachodu dają kredyty nawet na 45 lat, gdyż przy 35 wielu
        ludzi nie ma wystarczającej zdolności kredytowej żeby kupić sensowne
        mieszkanie.
        • Gość: miszczu Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.adsl.inetia.pl 20.12.08, 16:46
          dawali.... na zachodzie ceny spadly - ZNACZĄCO. Koniec spekulacji.....
          zdaje sie, ze w USA srednia relacja ceny nieruchomosci do zarobkow rocznych
          ksztaltuje sie na poziomie 3:1. Tak wiec przy zarobkach 100 000 USD rocznie -
          dom w cenie 300 000 USD. Jak to wyglada w Polsce? Ludzie zejdzcie na ziemie -
          ostatnie 3 lata na rynku nieruchomosci to byl totalny odjazd - wspolczuje
          jeleniom, ktorzy kupili mieszkanie po 9000 PLN za m2, ew. dom z 1.5 mln PLN......
          • znajomy_jennifer_lopez Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 20.12.08, 21:21
            Fakt to przykre, ja natomiast sie tylko martwie tym żebym czasem nie musiał im potem dopłacać do odsetek jak zrobią jakąś rozróbę pod URM, w Polsce wciąż jeszcze prawie wszystko jest możliwe.
            • Gość: miszczu Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.08, 10:48
              fakt, to bylby niezly odjazd. Mam nadzieje, ze Tusk nie ma zaciagnietego kredytu
              hipotecznego.....
          • Gość: AS Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.08, 03:03
            Co tty porównujesz stosunek pensji do metra kwadratowego
            mieszkania??? Pensje są chore w Polsce i od tego trzeba zacząć. Nie
            wiem czy to chciwość pracodawców, czy to niski obrót, czy to chory
            system podatkowy, ale to zarobki są podstawową chorobą. Mieszkanie i
            to w Polsce i to na Zachodzie jest budowane z podobnych materiałów
            budowlanych i jako że jest UNIA, to materiały te powinny podobnie
            kosztować i podobnie powinny kosztować mieszkania. Gdyby nie
            pozwolić się wykorzystywać na pierwszym stopniu wyzysku jakim kest
            praca i tam się domagać właściwej zapłaty, to było by miejsce na
            wszystko inne, nawet i na pośredników z negocjowalnym zyskiem. A tak
            jest z góry na dół nienormalność - nawet Budżet jest układany nie
            pod potrzeby, ale pod kokieterię inwestorów, a powinno być inaczej
            Potrzeby- Budżet i do tego dopasowane podatki.
            • Gość: miszczu Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.08, 09:58
              coz przeraza mnie kompletny BRAK LOGIKI w twojej wypowiedzi.
              nie ma zadnego logicznego wytlumaczenia fenomenu HORENDALNIE wysokich cen
              mieszkan/domow/dzialek w Polsce. Nic nie tlumaczy wzrostu o 300%+ w przeciagu
              2-3 lat. To czysta spekuacja - nie majaca zadnego oparcia w sytuacji
              ekonomicznej. Co do wysokosci pensji - sa jakie sa - jesli ktos chce cokolowiek
              u nas sprzedawac (czy to mieszkania, czy cokolwiek innego) - musi wysokosc
              pensji brac pod uwage. Zwracam rowniez uwage iz konsekwencja tych nizszych
              nizszych niz na Zachodzie pensji sa nizsze koszty robocizny - tak wiec wszystko
              poczynajac od wykonastwa po ceny materialow budowlanych powinny byc w POLSCE
              TANSZE. Skoro praca u nas jest tansza jakim cudem nieruchomosci drozsze od tych
              w chocby w Berlinie? Ceny nieruchomosci w Polsce sa absurdalne - gromada
              naganiaczy wmowila jeleniom, ze ceny beda rosnac w nieskonczonsoc ...... coz za
              frajerstwo trzeba placic - chocby oddaniem sie w niewole do jakiegos banku na
              cale zycie..... Ani to Lazurowe Wybrzeze, ani Costa del SOl a ceny takie same.....
              3:1 tak w USA przez lata ksztaltowal sie stosunek ceny kupowanej nieruchomosci
              do wysokosci rocznych zarobkow - to proste - zarabiasz 100 000 USD rocznie -
              stac cie na dom za 300 000 USD.... wszystko ponad to od zlego pochodzi..... :-)
        • olias Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 21.12.08, 09:16
          tyle że to "sensowne" mieszkanie to domek na przedmieściu. zaś rata
          to sensowna część dochodu rodziny. no, chyba że chcesz powiedzieć że
          ich płace są zbliżone do naszej średniej.
          • Gość: miszczu Re: Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.08, 10:02
            jedyne co chce powiedziec to to, ze ceny nieruchomosci powinny byc w 'sensowny'
            sposob skorelowane z wysokoscia zarobkow tubylcow. Porownaj sobie jak szybko
            rosly zarobki przez ostatnie 10 lat a jak wzrosly ceny nieruchomosci. Obecne
            ceny nieruchomosci w Polsce (domy, dzialki, mieszkania) to absurd w czystej
            postaci - na dluzsza mete nie do utrzymania.
    • Gość: a pośrednicy to jak wrzody IP: *.217.146.194.generacja.pl 20.12.08, 13:23
      każdy pośrednik czy mieszkaniowy czy handlarz samochodów
      to jak wrzód,
      kupując bezpośrednio zyskujesz duuuuzo!
    • Gość: tw.babcie Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 13:23

      No proszę, po pół roku czarowania rzeczywistości wreszcie jakiś artykuł zgodny
      z prawdą. Tak naprawdę mieszkania stanęły rok temu.
    • sammler Rynek mieszkań: źle jak nigdy dotąd 20.12.08, 13:23
      Zastanawiałem się, czy Gazeta zdecyduje się zamieścić ten artykuł na pierwszej
      stronie...

      Zaskoczyło mnie to, że po raz pierwszy od wielu miesięcy artykuł dotyczący
      rynku nieruchomości otrzymał tytuł adekwatny do treści. Co więcej, tytuł,
      który raczej przeczy temu, co przez ostatnie lata Gazeta wieściła...

      S.
    • kolaabb to GW daje głos analom z reasa i innym 20.12.08, 13:25
      to GW daje głos analom z reasa i innym którzy bazują na tzw cenach
      ofertowych a nie realnych sprzedażowych i nagania. Ja dziś wystawiam
      na sprzedaż moje 35 metrów po 200 000 za metr.
      • Gość: Ekonomista Re: to GW daje głos analom z reasa i innym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 13:29
        Kryzys dopiero się zaczął. Potrwa co najmniej 2 lata, a jego skutki odczujemy co najmniej przez kilka lat. Ceny jeszcze spadną... kupujący się ucieszą, a ci którzy kupowali inwestycyjnie drożej - stracą.
      • Gość: grzechu Re: to GW daje głos analom z reasa i innym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.08, 15:46
        zmień dealera,bo ten Ci nie służy....
        • Gość: brad Re: to GW daje głos analom z reasa i innym IP: *.chello.pl 20.12.08, 17:27
          Czy będzie kryzys to się dopiero okaże, bo jedni specjaliści mowie, ze tak, a
          inni, ze nie. To, że mieszkania spadną to nie wina w pełni kryzysu, ale tego
          też, że rynek powili staje się nasycony. To co u nas się działo, będzie na
          Ukrainie niedługo, gdzie dew. będą szukać hajsu.
      • Gość: Andriej Oszalałeś?? 200tyś to zdecydowanie za mało! IP: *.xdsl.centertel.pl 20.12.08, 18:36
        Ja bym poniżej 350tyś nie dawał (10tyś/m2). Zobaczysz, że dając tak
        niską cenę nie będziesz miał spokoju. Ludzie będą wydzwaniać jak
        szaleni. Więc nie żartuj i nie dawaj tak niskiej ceny. Spokojnie
        daj 350-500tyś.
    • Gość: e Wygórowane ceny mieszkań !!!!!!!!!!!! IP: 89.174.66.* 20.12.08, 13:28
      Trzeba być złodziejem a nie uczciwym człowiekiem aby zapłacić za m2
      4- 5 tys. za m2 mieszkania . Ceny oferowanych mieszkań i starych i
      nowych powinny spasć do rozsądnych przedziałow i tak używane
      mieszkania do 1500 zł za m2 a nowe do 2500 tys. zam2
    • Gość: sese Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.rene.com.pl 20.12.08, 14:03
      Autor artykułu sugeruje jakoby wysokie ceny mieszkań były winne zastojowi na rynku. Nic bardziej mylnego. To, że ktoś wystawił mieszkanie za 400tysięcy i nie może go sprzedać, nie zmienia zupełnie faktu, że zarówno za 250tysięcy także go nie sprzeda. Problemem jest w tej chwili pozyskanie kredytu, a nie cena mieszkania. Wystarczy, że banki zmienią politykę na taką sprzed pół roku i dam sobie rękę uciąć, że to mieszkanie za 400tysięcy pójdzie w godzinę. Także totalnym bezsesnsem jest teraz obniżanie cen, bo to najzwyczajnej nic nie da. Niestety, ale zarówno kupujący jak i sprzedający muszą w tej chwili przeczekać ten dziwny okres bankowej niechęci do udzielania kredytów. Rzucanie się jak mucha w gó...e po prostu nic nie da.
      Zmiana polityki banków niestety poniesie za sobą ponowne wzrosty cen mieszkań. Podejrzewam jednak, że 9/10 osób woli kupić droższe mieszkanie (przykłady chociażby moich znajomych z pracy), niż mieć tańsze mieszkanie, ale dostępne jedynie w kolorowym folderze. Ot i cała prawda.
      • Gość: lendo Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: 195.90.102.* 20.12.08, 14:17
        To autor postu myli 2 pojęcia.
        Ja na ten przykład nie kupię mieszkania za 400 kzł PRZEDEWSZYSTKIM
        dlatego że nie jest tyle warte dla mnie!
        A za 250 kupię jak najbardziej - wiem co mówie bo własnie oglądam
        takie za które teraz wołają 400 i czekam ...
        • Gość: aaa Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.piastlan.net 20.12.08, 14:42
          Dokladnie a do tego docelowa grupa klientow do ktorej adresowany jest ten
          produkt ma na razie gdzie mieszkac - wlasnie lokum i placi grosze za czynsz
          zbierajac sobie spokojnie pieniadze na wklad wlasny.
          Paradoksalnie pod koniec spowolnienia okaze sie, ze korzystnym bedzie wziac
          kredyt na 100% i nie sprzedac starego mieszkania i poczekac az znowu bedzie sie
          nakrecala nowa banka :)
          • steady_at_najx Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia 21.12.08, 11:58
            >kredyt na 100% i nie sprzedac starego mieszkania i poczekac az znowu bedzie sie
            nakrecala nowa banka :)

            nowa banka na rynku nieruchomosci ? W kraju gdzie od kilku lat mamy ujemny przyrost naturalny ? Oczywiscie. Pocieszajcie sie naganiacze.
      • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.08, 14:18
        Nie prawda, w Łodzi ceny zaczęły się urealniać juz rok temu, gdy jeszcze nie
        było tak trudno o kredyt. Po prostu jelenie się skończyły..
        • Gość: lendo Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: 195.90.102.* 20.12.08, 14:25
          I to też dobre - ceny poza Wawa zaczeły spadać już wcześniej ( gdy
          banki jeszcze nie "zaostrzyły" kryteriów)
          Ale na GW cos istnieje DOPIERO kiedy warszawce sie nabiera wody w
          d...
      • maniek_ok Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia 20.12.08, 14:23
        Tylko ze chodzi wlasnie o to ze te kredyty nie moga byc przyznawane na
        dotychczasowych warunkach - tych sprzed pazdziernika. Kazdy rozsadny czlowiek o
        tym wiedzial ze zycie na kredyt kiedys sie konczy, ze nie da sie dawac coraz
        wiekszych kredytow kazdemu kto tylko chce - choc samo to szalenstwo podniecaly
        akcje bankowcow, zarabiajacych za prowizje swoje male fortuny. Nagle banki
        dostaly nauczke, ze nie wolno dawac wiecej niz sie ma za cos co moze byc jutro
        warte polowe tego co bylo warte wczoraj. Niestety lichwa ma swoje prawa, i
        ostatnio w epoce "inwestowania" jakos o tym zapomniano.
        Dzis wielu sie smieje z tego ze byli inteligenci ktorzy wyplacali transze
        swoich kredytow i kupowali za nie jednostki funduszow inwestycyjnych - przeciez
        mialo rosnac w nieskonczonosc i mozna bylo jeszcze zarobic na kredycie. Dzis
        kazdy sie puka w glowe - ale uwierz mi, sam znam takich ktorzy byli tak
        nakreceni przez posrednikow ze z wielkim optymizmem wchodzili w takie
        "inwestycje"...
        Co nie zmienia faktu ze banki daja kredyty hipoteczne nadal - tyle ze nie w
        chf, bo dzieki marzy to sie po prostu nie oplaca, ale w pln. Mocno patrza na to
        czy rodzine faktycznie stac na taki kredyt - to raczej tez nic zlego. A to ze
        50% "chcacych" nie dostanie kredytu to wbrew pozorom nawet lepiej i dla nich i
        dla spoleczenstwa, ktore potem musi bulic za takich "ryzykantow".

        Wg mnie ceny poszybowaly strasznie w gore - spadac beda az znajda sie nabywcy.
        Wg mnie juz poziom 3,5kpln-4,5kpln gwarantuje spokojna sprzedaz mieszkan, tyle
        ze w tej chwili mieszkanie w starym budownictwie na allegro waha sie w granicach
        4,5kpln i nie chce bynajmniej spadac - w Poznaniu. Nie uwazasz ze to paranoja?
        Ja uwazam ze to musi spasc.
        • Gość: aaa Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.piastlan.net 20.12.08, 14:53
          Oczywiscie ze spadnie cena. Obserwuje rynek wtorny mieszkan - 3 pokoje wzwyz i
          sadze, ze sa to mieszkania w sporej czesci po tych co sie buduja. A ze sie
          buduja to wystarczy wyjechac za miasto.
          W naszym kochanym kraju tak to jest, ze to sam obywatel musi zadbac o wszytsko.
          I wlasnie ten obywatel kupil w miare tania dzialke i wybudowal i wybuduje w
          najblizszych latach wiele setek tysiecy domow jednorodzinnych. W ten oto sposob
          dzieki swojej ciezkiej pracy narod sie wzbogaci tak ze na koncu "biednego
          Kowalskiego" bedzie wkoncu stac na m3 w wysokim bloku kupione za GORA! 3000PLN/m2
      • Gość: Peter Trzeba zejść z ceny, to uda się sprzedać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 14:26
        Mylisz się. Bank nie da na takie mieszkanie 400 tys. kredytu, ale 150 tys. już
        da. Trzeba zejść z ceny, to uda się sprzedać.
      • Gość: mp Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.rtr.bait.pl 20.12.08, 14:30
        > nie sprzeda. Problemem jest w tej chwili pozyskanie kredytu, a nie
        > cena mieszkania.

        Niezupełnie, problemem nie jest pozyskanie kredytu jako takiego, a
        pozyskanie TANIEGO kredytu. Masz wkład własny i bieżesz w PLN? Nie
        ma problemu. Skończyło się po prostu rozdawanie pieniędzy za darmo,
        które spowodowało hiperinflację na rynku nieruchomości w ostatnich
        latach.
      • Gość: Pośrednik Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: 83.15.227.* 20.12.08, 14:33
        To nie do końca prawda z tymi bankami. Owszem, sdolność kredytowa
        liczona jest nieco surowiej, ale jeden z banków daje nie dość, że
        100%, to jeszcze do 30% "na remont", w sumie można dostać kredyt na
        130% wartości mieszkania, czyli... więcej niż w przed kryzysem :P.
      • Gość: aaa Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.piastlan.net 20.12.08, 14:33
        Problemem jest zarowno pozyskanie kredytu, chec splacania wysokich rat a na
        koncu perspektywa niewyplacalnosci.
        Nie oszukujmy sie tez ze wiele osob przejrzalo na oczy. Im sie nie spieszy bo
        albo juz maja mniejsze mieszkanie albo i tak ich na razie nie stac. A mieszkanie
        za 400 tys nie pojdzie w godzine. Ja znam szereg ludzi ktorzy chca sie przeniesc
        na wiekszy metraz ale nie za takie pieniadze.
        Jak to bedzie wygladalo?
        Na poczatek ludzie posiadajacy wlasne M beda budowali sie (w korzystnym dla
        siebie okresie czekajac na taniejace materialy) lub oczekujac na spadki cen aby
        przejsc na wieksze M.
        Im sie nie spieszy bo placa spokojnie kilkaset PLN czynszu + grosze za rachunki.
        Wystarczy zobaczyc jak w ostatnim miesiacu wzrosla podaz mieszkan np. typu M4 o
        metrazach 60-70 m2 w klasie sredniej. Nikogo juz na nie stac bo ten co nie mial
        mieszkania jesli kupi pokoj mniej.
        Tylko czekac jak rynek przyspieszy. Ceny M4 zaczna spadac. W koncu te mieszkania
        beda kupowane (za male kredyty bo bedzie to doplata do 20-30 m2 wiecej) i
        dopiero wtedy pojawia sie na rynku wtornym mieszkania mniejsze za normalna cene
        na ktore "biedaki" beda mogly wziac normalny kredyt na gora 15 lat.

        TO NIE TANI KREDYTY MA ROZRUSZAC RYNEK.
        TO TANIEJACE MIESZKANIA ROZRUSZAJA KREDYTY!!!
        banki nie zrobia tych samych bledow co w USA
      • Gość: swoboda_t Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 15:24
        Zupełna bzdra, brzmi jak tekst zmartionego ynwestora. Zaostrzenie
        polityki kredytowej to kwestia kilklunastu ostatnich tygodni, zstój
        na rynku jest od roku. Winne sa ceny, które przekroczyły nie tylko
        granice rozsądku, ale również naciągane możliwości kredytowe
        nabywców. Chętnych na lokale po dotychczasowych cenach jest garstka.
        Tłumaczenie zastojem w kredytach, kryzysem finansowym itp. to tylko
        oszukiwanei samego siebie. A już prognozowanie dalszych wzrostów
        brzmi jest wyjątkowo zabawne. Im prędzej deweloperzy i ynwestorzy to
        zrozumieją, tym mniej bolense będzie dla nich zderzenie z
        rzeczywistością.
        • Gość: sese Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.rene.com.pl 20.12.08, 18:38
          Sorry, ale nie zgodzę się z Tobą. Teoretycznie to, co piszesz brzmi bardzo
          fajnie, ale nijak ma sie do praktyki. Rozpatrzmy jakiś przykład z życia wzięty
          (powołam się znów na moich znajomych z pracy). Koledzy w wieku 27-30 lat,
          praktycznie rozpoczynający karierę zawodową po studiach. Świeżo po ożenku, żona
          w ciąży, lokum brak. Dochody, powiedzmy 4000netto (żona z wiadomych powodów nie
          pracuje). Pieniążków odłożonych oczywiście jeszcze nie ma, no bo skąd?
          Mieszkanie 65m2 kosztuje 400tys. Bank żąda 15-20% wkładu własnego (to średnia z
          rynku). Cena mieszkania z powodu zastoju spada do 300tysia. Powiedz mi proszę,
          skąd taki chłopina ma wziąć 50-60tysięcy od tak, na zaraz? Zakładając, że jest w
          stanie odkładać, po jakichś koszmarnych wyrzeczeniach 2tysia/miesiąc, uzbiera
          potrzebną kwotę za...nawet nie chce mi się liczyć. Pomijam już fakt, że marże
          banków także wystrzeliły na księżyc.
          A druga opcja? Mieszkanie wciąż kosztuje 400tysia, kredyt masz na 100% wartości
          lokum, niskie marże na poziomie 1%. Rata wyniesie Cię ca. 2tysia. Po roku-dwóch,
          żona wraca do pracy, dokłada kolejne 3koła do budżetu i wszystko się kręci.
          Przepłacili? Wg tych, liczących każdą złotówkę, przepłacili. Wg innych, zyskali.
          Ja zgodzę się z tym drugimi. Nie wszystkie wartości da się przeliczyć na
          pieniądze. Dla takich rodzin z mojego przypadku, święty spokój, mieszkanie z
          którego nikt ich z dnia na dzień nie wyrzuci, albo zmieni warunki najmu,
          bezpieczeństwo własne i normalny rozwój dziecka warte są o wiele więcej niż
          nędzne 400tysięcy za mieszkanie. I tak kredyt spłacą wcześniej niż zakładali.
          Sory za długiego posta, ale inaczej się nie dało. To taki przykład z życia
          wzięty. Mój, moich znajomych i zapewne tysięcy podobnych rodzin.
          Powtarzam raz jeszcze: póki BANKI nie zmienią swojej polityki, nikt mieszkań nie
          będzie kupował. I z pewnością nie chodzi o cenę lokalu. Sama cena jest sprawą
          wtórną. Szczególnie przy 30 czy 40 letnim kredycie, bo coż za różnica, czy
          oddasz 300zł miesięcznie w tą czy w tą?
          • Gość: aaa Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.piastlan.net 20.12.08, 20:09

            Opinia powinna odnosic sie do rzeczywistosci a Ty wyglosiles opinie i opisales
            cos co sie moze nie wydazyc bo:

            1) Bank juz wie, ze beda spadki cen mieszkan wlasnie tyle ile % wynosi wklad wlasny
            2) Bank wiec ze za rok dwa zona moze nie wrocic do pracy bo bedzie spowolnienie
            i bezrobocie wzrosnie
            3) Bank nawet jakby chcial to ma za malo pieniedzy bo inne banki mu nie pozycza.

            Tak wyglada rzeczywistosc od ktorej nie ma odwrotu. Mozna gdybac ale nic z tego
            nie wyniknie. Sorry ale nie mamy roku 2005 i juz Twoi znajomi nie zalapia sie na
            ceny z tamtego roku. Pozostaje czekac na nieuchronne spadki
            • Gość: sese Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.rene.com.pl 20.12.08, 22:11
              Celowo nie poruszałem makroekonomicznych skutków zaostrzenia kredytowej polityki bankowej, bo nie o tym rozmawialiśmy. Ale skoro już o tym wspomniałeś, to sugeruję zauważyć, że z tymi funduszami w bankach nie jest tak najgorzej gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33204,6081668,Pozyczajcie_pieniadze__Nasze_pieniadze_.html . Jeżeli spowolnienie gospodarcze będzie dalej postępować, to stawiam dolary przeciw orzechom, że banki w jakiś (nie wiem jeszcze jaki) sposób, zostaną przymuszone - wzorem UK - do wznowienia akcji kredytowej. Nie od dziś wiemy, że właśnie kredyty napędzały naszą gospodarkę i w niedługim czasie mogą okazać się ostatnią deską ratunku, aby złapać drugi oddech. Jeżeli do tego dojdzie (powrót tanich kredytów), to opcja 1 i 2 przestanie mieć rację bytu. Powróci koniunktura na rynku pracy, ludzie zaczną kupować mieszkania, ich ceny... Zresztą sam sobie odpowiedz :)
              • Gość: Dodo Cycu, ale zciebie naganiacz! IP: *.zax.pl 20.12.08, 23:39
                Albo umoczyłeś na maxa na jinwestycji i zaklinasz rzeczywistośc, albo jesteś paskudnym najmitą-naganiaczem.
                • Gość: sese eeeeeeeee...ale o co chodzi??? IP: *.rene.com.pl 21.12.08, 00:04
                  Albo nie czytasz mojego wątku od początku albo cytowanie ci się pochrzaniło, bo
                  nie kumam...
              • Gość: Kaczus (Tomek) Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.08, 12:31
                Banki zaostrzaly pomału politykę kredytową już od dłuższego czasu podnosząc
                prowizję, z tego powodu, że brakowało im pieniędzy, stąd takie oprocentowania
                lokat i wyścig, kto da więcej od ok roku, jakbyś nie zauważył...
                • Gość: sese Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.rene.com.pl 21.12.08, 14:27
                  Od roku powiadasz? Jak zatem ma się do tego fakt wzięcia przez mojego kuzyna w połowie września kredytu w Nordei na 100% wartości lokalu z marżą 1,00%? Dane mam nadzieję, do sprawdzenia w samym banku, jakbyś nie wierzył. W tym samym miesiącu każdy inny bank miał baaardzo zbliżone warunki kredytowania, różniące się naprawdę kosmetycznymi detalami. Akurat padło na Nordeę.
                  Także zupełnie nie zgodzę się z tym co mówisz, że zaostrzanie polityki było łagodne i trwało przez cały rok. "Bezedura!" :). Załamanie nastąpiło pod koniec września, jednym zdecydowanym cięciem. Kuzyn zdążył praktycznie w ostatniej chwili. Tydzień później byłoby po frytkach (marża na franku 3-4%, o ile w ogóle by dostał kredyt walutowy, wkład własny minimum 10-15%).
          • Gość: mp Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.rtr.bait.pl 20.12.08, 22:49
            > Ja zgodzę się z tym drugimi. Nie wszystkie wartości da się
            przeliczyć na
            > pieniądze. Dla takich rodzin z mojego przypadku, święty spokój,
            mieszkanie z
            > którego nikt ich z dnia na dzień nie wyrzuci, albo zmieni warunki
            najmu,
            > bezpieczeństwo własne i normalny rozwój dziecka warte są o wiele
            więcej niż
            > nędzne 400tysięcy za mieszkanie. I tak kredyt spłacą wcześniej niż
            zakładali.

            Tak to jest w hollywoodzkim filmie, a życie to nie film. Różne
            przypadki chodzą po ludziach: choroby, wypadki komunikacyjne,
            zmienna sytuacja gospodarcza (zmienne oprocentowanie kredytu,
            bezrobocie). Do tego dochodzi pętla kredytowa na szyi przez te
            kilkanaście lat. Będą mieli spokój powiadasz? Nikt ich z mieszkania
            nie wyrzuci? Niech tylko przestaną spłacać kredyt, wylądują na
            chodniku szybciej niż ci się wydaje. Nie będą na swoim, do chwili
            gdy nie spłacą hipoteki. Co nie zmienia faktu, że nie mają wyjścia,
            w obecnej sytuacji bez taniego kredytu muszą wynajmować.
            • kretynofil To i ja dorzuce swoj kamyczek :) 28.12.08, 10:02
              Od dawna tu nie pisze, bo smiac mi sie chce jak czytam to forum :)

              Teraz nagle caly Narod madry, bo ceny zaczely spadac - a jeszcze rok temu raptem
              kilka osob pisalo o tym, ze to sie bedzie dzialo, a cala reszta sie z nich smiala...

              Zgadzam sie z "przedpiszca", ze to bardzo fajny, hollywoodzki scenariusz. Wlasne
              mieszkanko, zero zmartwien i w ogole wszystko takie pikne - jak na wizualizacji
              dewelopera :)

              Jest tylko jedno male "ale" - kredyt do splacenia. I tak, zamiast zamartwiac
              sie, ze wlasciciel wynajmowanego mieszkania wypowie najem (przy jednoczesnym
              komforcie mozliwosci zrobienia tego samego!), teraz nasza szczesliwa rodzinka
              bedzie miala tylko jeden malutki klopocik, ktory bedzie burzyl spokoj - a co sie
              stanie jak na rate nie starczy? A co bedzie jak tatus zachoruje, albo dziecko
              urodzi sie niepelnosprawne? I co zrobic, jak nagle zeby zaczna bolec - zaplacic
              za dentyste, czy moze jednak rate kredytu? W pracy zrobi sie nieprzyjemnie,
              szefostwo zacznie przebakiwac o redukcji zatrudnienia?

              Zaiste, niczym sa takie rozterki wobec ryzyka wypowiedzenia najmu i koniecznosci
              przeprowadzki, a te 30 latek mignie jak z bicza strzelil :)))))

              Czlowieku (to do sese), nie osmieszaj sie - chyba naprawde nie wiesz jaka to
              przyjemnosc przez 30 lat liczyc kazdy grosz, zeby na rate starczylo, pocic sie
              ze strachu przed zwolnieniem lub wahaniem kursu franka? Ryzyko przeprowadzki
              wobec czegos takiego to maly pikus...
              • citoyen Re: To i ja dorzuce swoj kamyczek :) 28.12.08, 10:51
                Witaj kretynofil!
                Prawdziwym zaszczytem jest Twoja ponowna aktywność na forum. Myślę, że warto,
                zwłaszcza teraz, przestrzegać przed skutkami głupoty latami szerzonej przez
                naganiaczy, media i pseudo instytucje rynku nieruchomości. Czas sielanki się
                skończył, nadchodzi era łowów, epoka windykatorów i problemy banków wynikające z
                wyścigu o wskaźniki, słupki sprzedaży, nowe emisje akcji i zaklinanie deszczu.
                Japońska kuracja trwająca lat kilkanaście, epatująca najniższymi w historii
                pieniądza niskimi stopami procentowymi pokazuje jak bardzo zostaliśmy
                zainfekowani w Polsce bzdurami o pięknych perspektywach inwestowania w
                nieruchomości bez analizowania popytu efektywnego, zdolności kredytowej, podaży
                terenów i danych demograficznych.
                Dane wynikające z Narodowego Spisu Powszechnego 2002 podziałały jak toksyna,
                zostały wykorzystane przez sprawnych PR-ców jako instrument do szermowania
                teorii głodu mieszkaniowego i kupowania mieszkań bez względu na cenę i
                możliwości finansowe.
                Ocknięcie wreszcie nastąpiło. Tylko tylko, że kosztem ludzi ubranych w kredyty
                hipoteczne, które pozostaną wymagalne nawet jeśli dojdzie do sprzedaży,
                licytacji, zajęcia dobra ekonomicznego, czyt. wymarzonego mieszkania, domu.
                Masz rację kretyfonil, wszelkie wcześniejsze krytyczne uwagi na ten temat
                traktowane były jako niepoważne, uderzające w pesymistyczne tony, ale przede
                wszystkim zagrażające niepodzielnej dominacji branży. Nie wolno nam milczeć
                teraz, wyciągnijmy z tego pozytywne wnioski.
                Pozdrawiam Cię serdecznie!
                • znajomy_jennifer_lopez Re: To i ja dorzuce swoj kamyczek :) 28.12.08, 11:45
                  2000zł/m2 starego mieszkania w Poznaniu czy Wrocławiu???
                  Ludziom to wydaje sie nierealne. Kompletnie.

                  Stolica: zarobki, średnio ponad 3000 netto, na rękę,
                  100m mieszkanie, 40min autobusem od centrum Cena? 300 000


                  Gdzie? W strasznie drogim i modnym inwestycyjnie Dublinie, gdzie w pare lat napłynęło 200-300 tys imigrantów, ludzi wynajmujących mieszkania.
                  Czy w Polsce w Warszawie kupisz 100m mieszkanie na Ochocie za 300 000zł?
                  Raczej za 800 tys, Czy do Wawy przyjechało ostatnio 500 tys ludzi?
                  Polacy przespali że dołączyliśmy do UE i płacenie wiecej niż 1-1,5 pensji za m2 mieszkania jest powrotem - na własną prośbę - do standardu życia III świata. Kto miał troche oleju w głowie a nie zdążył kupić przed 2004r czeka.

                  A przykład z początku? W Poznaniu już można trafić stare mieszkania po 2500/m2. Cene realną (a nie chorą lewarowaną kredytem) można też lepiej dostrzec w przypadku mieszkań z udziałem (bez KW( na które nie mozna wziąć kredytu.
          • Gość: tysiakma Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.c201.msk.pl 21.12.08, 06:00
            dlaczego tylko 3 tysia ? przy 30 tysia nawet 3 tysia w ta czy w ta miesiecznie
            nie stanowiloby problemu na jacuzzi wystarczy... w kredycie
          • eryk99 Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia 21.12.08, 20:06
            No ... niby sensowne. Wytłumacz jeszcze proszę (skoro cena nie gra roli) skąd
            się ten cały kryzys wziął? Dlaczego Amerykaniec nie jest w stanie spłacić
            swojego kredytu? Żona nie poszła do pracy o tych 2 latach?
          • silic Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia 21.12.08, 20:09
            Cena jest sprawą wtórną? Raczysz żartować. Gdyby to mieszkanie nie kosztowało
            400tys. tylko 260tys. (4tys/m2) to czy nie byłoby lepiej ? Poza tym - danie
            praktycznie trzyosobowej rodzinie (on, ona, dziecko) kredytu z miesięczną ratą
            2tys. przy zarobkach 4 tys. to moim zdaniem spora loteria. Gdzie tu miejsce na
            spokój i bezpieczny rozwój dziecka jak trzeba ostro liczyć, żeby starczyło do
            pierwszego...
          • Gość: oko Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: 167.236.248.* 07.05.09, 12:10
            pomijajac fakt iz ludzi osiagajacych dochody netto 4k PLN w tym
            kraju jest mniej niz 10% wg danych PIT, oraz ze marzy 1% to juz
            raczej nigdy nie bedzie bo w kryzysie takie kredyty generuja straty
            to zapomniales o jednym drobnym problemie, jesli jest kredyt na 100%
            bez wkladu wlasnego dla naszego bohatera to jest i dla innych
            idiotow i cena za to mieszkanie 65 m nie bedzie 400k PLN tylko
            bardziej 500-600k PLN a raty za taki kredyt przy realnej marzy i
            oprocentowaniu (bo ty oczywiscie skalkulowales to przy marzy 1% i
            libor 0,25%) przy dziecku w drodze, mieszkaniu do urzadzenia i
            rozpoczynaniu zycia (czyli kompletnego braku jakichkolwiek sprzetow)
            to samobojstwo
            ale kogo to obchodzi, jak jelen dal sie zlowic

      • Gość: Jaa sie ekonomista znalazl pozal sie boze IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.08, 16:30
        Tak samo jak autor tak Ty pitolisz glupoty. Ludzie skumali co sie dzieje i nikt
        nie kupi dzis mieszkania skoro jest pewien bo wszystkie znaki na niebie i ziemi
        mowia ze CENY LECA W DOL.

        Kupuja wlasnie idioci tacy jak Ty - do czego otwarcie sie przyznales.

        A co do znajomych z pracy to moj znajomy tez kupil bo "go bylo stac" bo "bank mu
        dal". Teraz chlopina nawet w łykend nawet na browara do miasta nie wyskoczy bo
        tyra i ciula piniondzory po zlotoweczce zeby zaplacic rate.

        No ale ma swoje 40m2 apartamenta, ktore poki co przez 29 lat beda jedszcze banku.

        Takze fakt, ze kazdy chcialby jezdzic mercem nie znaczy ze wszyscy go kupia za
        400tysi tak jak Ty. Niektorzy wola poczekac i kupic na przyklad astre 2x tansza
        albo tego samego merca co Ty tylko z przeceny.
      • olias Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia 21.12.08, 09:27
        nnnnie do końca. dzisiejszy stan rzeczy daje szansę wielu ludziom na
        ochłonięcie i przemyślenie. bo było w PL wielu kretynów którzy
        wierzyli w słowa głoszone w środkach masowego rażenia. jeśli Gazeta
        wieszczy że 1 m kw kosztuje 7 tyś ale za miesiąc będzie 11 tyś a za
        rok 100 tyś to głupek najpierw kupuje, potem myśli. przecież wielu z
        tych myślących po fakcie obudziło się nazajutrz z pełną świadomością
        że nie mają fizycznej możliwości spłaty kredytu. od zaraz. tak się
        kończy wiara w prawdy objawione.
      • steady_at_najx Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia 21.12.08, 11:56
        >Także totalnym be
        > zsesnsem jest teraz obniżanie cen, bo to najzwyczajnej nic nie da

        Witamy przedstawicielke deweloperstwa. Pracujesz dla Jarka Sz. ? Bo on swego czasu podobne gnioty produkowal. Na nic ekonomia prawo popytu i sprzedazy. Nie obnizymy cen bo to nic nie da. Lepiej poczekajmy na tani pieniadz ponownie. Ponownie, tym razem moze na 100 lat.. otoz rozczaruje cie naganiaczko. Ten tani pieniadz szybko na rynek nie wroci.
        A doradzajac innym czekanie robisz krecia robote bo w tym czasie sami pewnie uplynniacie po cichu to co macie?
        I te gnioty ze za chwile znowu drozej ? Myslisz ze wasi konkurenci w sprzedawaniu nabiora sie na to ?
        • Gość: sese następny się znalazł IP: *.rene.com.pl 21.12.08, 14:20
          Ty w ogóle czytasz, co ja piszę, czy może cytowanie Ci się pomyliło? Czy może
          jesteś tak ograniczony, że nie potrafisz odnieść się do całości informacji jaką
          niesie mój post, a jedynie do fragmentu o 'obniżaniu cen, które nic nie da'?
          Wysil się więc trochę, poczytaj moje kolejne posty i wróć do dyskusji, jak
          będziesz miał coś mądrzejszego do dodania.
      • Gość: mongo Re: Autor artykułu myli dwa pojęcia IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.08, 20:58
        tak tez tak twierdze, cena nie ma znaczenia, koszt nie ma znaczenia, mysle, ze
        bledem jest, ze ta genialna mysl ekonomiczna nie zastosowano jeszcze gdzie
        indziej, np. piekarz moglby wystawic chleb za 2000, a bulki po 500 zl, obok
        postawic agencje do udzielania kredytow, jakby kogo bylo nie stac.
    • lava71 Łódź 20.12.08, 14:36
      Żeby nie wiem jak rdzenni Łodzianie kochali swoje miasto to prawdą jest, że:
      - jest to bardzo biedne miasto,
      - jest to bardzo zaniedbane miasto (obecne roboty drogowe są spóźnione o 10-20
      lat i są prowadzone w fatalny sposób. Proszę poczytać sobie fora o korkach
      komunikacyjnych w Łodzi),
      - w Łodzi jest strukturalne bezrobocie spowodowane upadkiem przemysłu
      włókienniczego. Ten, kto nie rozumie to już tłumaczę. Nie da się do Łodzi
      sprowadzić wysokorozwiniętego przemysłu bo brak wykwalifikowanych pracowników.
      - Łódź jest fatalnie zarządzana a o planowanych "cudach" włodarzy każdy słyszał.
      "Święto 3 króli" to ostatni ich szczytny projekt.
      - Łódź zupełnie nie liczy się na polskiej arenie i właściwie z premedytacją jest
      pomijana. Przypomnę, że do końca 2007 roku było to 2 największe miasto w Polsce.

      Czy pamiętacie te wszystkie statystyki cen mieszkań jakie były podawane w
      mediach? Dynamiki wzrostów obrazowane poprzez słupki? Widział ktoś na tych
      wykresach Łódź? Nie? No właśnie dlaczego ... ??? Warszawa, Kraków, Wrocław,
      Poznań, Trójmiasto, Katowice ... A gdzie wtedy była Łódź? ... pewnie gdzieś za
      Chełmem i Białymstokiem. Pomimo tego ceny mieszkań w w tym mieście w stosunku do
      średnich płac są jednymi z najbardziej oderwanych od rzeczywistości.
      • Gość: mario Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 15:42
        W listopadzie kupiłem w Wrocławiu 36m2 do totalnego remontu bo
        takiego szukałem za 5700/m2, lokalizacja to obok remontowanej Renomy
        samo centrum.Mieszkanie jest słoneczne w niskiej zabudowie z
        cegły.Gdybym poczekał 6-12 miesięcy pewnie bym kupił za
        5000/m2.Mieszkania będą tanieć ale gdzieś w Siechnicach bo aktualne
        tam centy 7-8zł/m2 to utopia.Ktoś powie że w okolicy nie da się
        nawet zaparkować skuterka to prawda tyle że ja nie mam auta a
        pracuję 300 m od mojej kawalerki.Wchodzę na ogłoszenia z ciekawości
        ile utopiłem ale stan jest taki że sprzedajacy nie chcą znacząco
        obniżyć cen a kupujący wyczekują na ich obniżkę.Pozdrawiam
        • Gość: aaa Re: Wrocław IP: *.piastlan.net 20.12.08, 17:20
          Spoko...kupiles juz po pewnych spadkach i male mieszkanie. A na malych
          mieszkaniach stosunkowo dobrze zarabia sie na wynajmie i mniej traca na cenie.
          Pewnie za pare (liczac koszty za wynajem) lat stwierdzisz ze straciles sredniej
          klasy samochod ale jezeli jest to mieszkanie na ktore zawsze bedzie popyt strata
          ta jest wliczona w ryzyko tego typu transakcji.
        • znajomy_jennifer_lopez Re: Wrocław 20.12.08, 21:03
          Troche pewnie wtopiłeś ale przecież z powodu kryzysu człowiek nie będzie wstrzymywał oddechu przez lata. Życie toczy sie dalej.
          Co do ceny? Zalezy jak to wyglada ale prawie 7000zł/m2 to o min 1000zł za dużo (5700+ok 1000 remont).
          • Gość: mario Re: Wrocław IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.08, 12:04
            Mieszanie kupiłe dla siebie a nie na wynajem a tak pisząc prawdę to
            żadne z oglądanych mieszkań niby to zrobionych nie kwalifikowało się
            do zamieszkania bez zastrzeżeń.Łazienki i kuchnie zazwyczaj do
            remontu na podłogach jakieś panele za 15 złm2, drzwi z Porty za 150
            zł.Nawet gdyby było tak że ktoś sprzedaje mieszkanie po remoncie z
            solidnych materiałów i takim samym fachowcem to cały wystrój mógłby
            mi nie odpowiadać.Remont który obecnie przeprowadzam jest gruntowny
            z częściowym zbiciem starych tynków i nakładanie nowych pod
            poziomicę itp.
            • Gość: bati Re: Wrocław IP: *.acn.waw.pl 21.12.08, 19:45
              Wrocław.... ta.. to piękne miasto. Pracowałem tam 2 lata zaraz po studiach.
              Niestety. Wyniosłem się jak dotarło do mojej łepetyny że za przyjemność
              mieszkania we Wrocławiu przyjdzie mi w życiu sporo zapłacić.

              Bo pazerność już ma to do siebie że jest bronią obusieczną. Pazerni byli
              developerzy bo chcieli 50% marzy i 7 kafli za m2. Pazerni byli też wynajmujący
              mieszkania bo chcieli 1.2 kafla za kawalerkę. Teraz jednego klienta mniej.
              Mieszkam i pracuje gdzie indziej i wielu moich znajomych po studiach też w końcu
              przejrzało na oczy i tez opuścił Wrocław. Bo naprawdę nikt nie będzie całe życie
              tyrał na cudze marże i zyski.

              Pozdro Wrocławianie...
              • znajomy_jennifer_lopez Re: Wrocław - miasto III Świata dla niewolników 21.12.08, 20:41
                Ja tak samo, choć z troche innych powodów. Uważam że to miasto jest totalnie zacofane i zdewastowane. Płacenie za mieszkanie w tym mieście 400 000zł (jakieś skromne 50m2 mieszkanie) jest nonsensem.
                Jak sie wprowadzałem wydawało mi się że jest na poziomie innych miast podobnej wielkości - czegoś wiecej, teatrów rekreacji, czegoś mniej. Niestety. To było przed toczeniem piany prezydenta (przeniosłem sie wczesniej z powodów rodzinnych). Jak póżniej słuchałem PR to mnie pusty śmiech brał. Na dodatek wrocławianie są ślepo zakochani w swoim (?) mieście i nie widzą niczego. Ale skoro jeszcze 30 lat temu na Rynku był CPN to nic dziwnego że sie cieszą, bo sie poprawia, z miasta V świata awansował już do III więc progres jest potęzny - i stąd bije optymizm wrocławian. Ale jak ktoś przyjedzie z normalnego miasta to nie wie że "było gorzej" tylko że "nadal jest ttagicznie".

                Pisałem też że Wrocław udławi sie swoim sukcesem marketingowym bo nikt napływowy tam nie przyjedzie, chyba że dostanie 5000zł na rękę. A miasto (każde) a dynamiczne zwłaszcza potrzebuje taniej siły roboczej.
                Wiekszość miejsc pracy we Wro jest nie w małych elastycznych dynamicznych rodzimych i rodzinnych firmach prywatnych a w kilkunastu korporacjach szukających taniej siły roboczej - płace wzrosną firmy sie zwiną. LGiki płacą po 1000zł, HPki po 2500zł (centrum księgowe), śmiechu warte. Przy takich pieniądzach lepiej albo sie przenieść do miasta gdzie chociaz zarobki wysokie albo tam gdzie płace podobne ale mieszkania 2x tansze. Chyba że ktoś chce być niewolnikiem kredytu na 30 lat. Kropka.
                • Gość: areq Re: Wrocław - miasto III Świata dla niewolników IP: *.171.65.147.static.crowley.pl 22.12.08, 10:00
                  Nigdy nie mieszkałem we Wrocławiu,byłem może z pięć razy ale
                  uważam,że ceny mieszkań właśnie we wrocku osiągnęły najbardziej
                  absurdalny poziom.Warszawę w jakiś sposób potrafię zrozumieć,blisko
                  żłoba to i kasa i możliwości lepsze.Natomiast jakim cudem stolica
                  dolnego śląska prawie doganiała ceny warszawskie?
                  Ile ŚREDNIO macie więcej kasy od poznaniaka choćby?? U nas człowiek
                  po sensownych studiach inżynierskich,po 5-7latach pracy zarabia
                  około 4,0tys netto, stawki dla pozostałych postudentów:) to około
                  2,2-2,8tys netto,sensowna wypłata to 2tys netto,w handlu 1,5-
                  2,0tys.Podpowiadam-średnio!!!
                  Co?O wiele lepiej jest we wrocławiu??? Czy coś innego usprawiedliwia
                  tak wysokie ceny mieszkań w tym mieście?Studentów i tu i tu jest
                  mnogo:)No może Dutkiewicza bym zamienił na miejsce Grobelnego:):)

                  • Gość: swoboda_t Re: Wrocław - miasto III Świata dla niewolników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.08, 12:40
                    Co usprawiedliwia takie ceny?? Public Relations :) Wrocław to
                    zdecydowanie najlepiej promowane miasto w Polsce i ceny mieszkań są
                    tego efektem. Ile średnio wrocławianin ma więcej niż poznaniak??
                    Średnio ma mniej. Wrocław ma niższą średnią zarobków (za Katowicami,
                    Wawą, Poznaniem i Gdańskiem, mniej więcej ex aequo z Krakowem) i
                    wyższe bezrobocie niż Poznań, jest generalnie miastem od
                    wielkoposlkiej stolicy biedniejszym (znajduje to odbicie również
                    w "janosikowym", Poznań płaci 2 x więcej per capita). Ale znakomicie
                    promowanym, co ma swoje plusy (tyrystyka, inwestycje) ale i minusy
                    (koszty życia nieprzystające do realiów, zbytnie skoncentrowanie
                    władz na PR kosztem spraw przyziemnych).
      • Gość: gp Re: Łódź IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.08, 16:30
        Katowic wtdy też nie p[okaywano, bo tu ceny nie chciały galopować do góry i
        mieszkania byłye 2 razy tańsze, wiece lepiej było je pominąć...
      • vazz Stereotypy i tyle. 22.12.08, 08:45
        lava71 napisał:

        > - jest to bardzo biedne miasto,

        Łódź nie miała górników, hutników ani stoczniowców, którzy porozwalaliby,
        podpalili, zastraszyli i na koszt reszty kraju zakłady pracy.


        > - jest to bardzo zaniedbane miasto (obecne roboty drogowe są spóźnione o 10-20
        > lat i są prowadzone w fatalny sposób. Proszę poczytać sobie fora o korkach
        > komunikacyjnych w Łodzi),

        Oj prosze ;) w Łodzi i tak jest o niebo lepiej niż we Wrocławiu z jego
        brukowanymi ulicami i układem komunikacyjnym typu "wszystkie drogi do rynku"

        > - w Łodzi jest strukturalne bezrobocie spowodowane upadkiem przemysłu
        włókienniczego.

        Kurcze ilu % bezrobocie jest w Łodzi? Jakie bezrobocie strukturalne? To nie
        Wałbrzych gdzie stada byłych górników siedzi i nie potrafi nic innego robic.

        > - Łódź jest fatalnie zarządzana a o planowanych "cudach" włodarzy każdy słyszał

        Łodzi brakuje osoby takiej jaką dla Wrocka był Zdrojewski.

        > - Łódź zupełnie nie liczy się na polskiej arenie i właściwie z >premedytacją
        jest pomijana. Przypomnę, że do końca 2007 roku było >to 2 największe miasto w
        Polsce

        To tylko źle świadczy o tej tzw polskiej arenie, pomijanie z premedytacja 2 co
        do wielkości miasta jest co najmniej dziwne.

        > Czy pamiętacie te wszystkie statystyki cen mieszkań jakie były podawane w
        mediach? Dynamiki wzrostów obrazowane poprzez słupki? Widział ktoś na tych
        > wykresach Łódź?

        I chwała za to, że w Łodzi ceny mieszkań są najnormalniejsze, ze rynek mieszkań
        nie został nadmuchany PRem jak w innych miastach.

        Czym sie różni życie człowieka np. na wrocławskim Psim Polu, Różance czy Nowym
        Dworze od życia człowieka na łódzkim Teofilowie, Olechowie czy Radogoszczu?
        Tylko tym, że we Wrocku ceny mieszkań są 2x wyższe ;),a tak pozatym to niczym.
        Od razu powiem, że mieszkałem tu i tu.

        Obecnie widzę jak przyjaciele z Wrocka o takim samym dochodzie jak ja pokupowali
        mieszkania, nabrali kredyty na 40 lat mimo, że wielu z nich nie musiało tego robić.
    • Gość: Klops Na pohybel Developerom, padać i płakać !!! IP: *.eranet.pl 20.12.08, 14:49
      aż chce się krzyczeć w radości.
      • Gość: Greg Re: Na pohybel Developerom, padać i płakać !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.08, 15:37
        Poczekajmy do wiosny. Czas działa na naszą korzyść!
        Pozdrowienia dla deweloperów, dobrze, że chociaż oni mają co wydać na Święta, po raz ostatni mam nadzieję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka