akolad
01.01.09, 14:09
Żałosne wypociny w Filharmonii Łódzkiej przy choince zakurzonej bez
jednej ozdoby,witającym jednym z dyrektorów,ubranym jak w dniu
powszednim, a nie jak w sylwestrową noc przystało. Offenbach
przewraca się w grobie.Ostatnio opera, czy tania operetka,gości w
filharmonii, a koncerty w Teatrze w tym przypadku nie Wielkim.