Dodaj do ulubionych

Prasa: Dell posłał ludzi do diabła

IP: 194.150.250.* 09.01.09, 16:27
W takich przypadkach powinno przyjśc otrzeźwienie i odpowiedź na pytanie , w
którym momencie żądania "godnych" warunków pracy i płacy kończy sie brakiem
jakiejkolwiek pracy. Chwilowa dobra sytuacja na rynku pracy wprawiła co
niektórych w euforie i hasła o godnej płacy. Najgorsze ,że zwiazki zawodowe
nie maja zdolnosci somoograniczania sie w stawianiu żądań płacowych. Dopiero
widmo kryzysu doprowadziło do opamietania sie.
Obserwuj wątek
    • Gość: tomek Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: *.toya.net.pl 09.01.09, 17:18
      Unia Europejska chyba cos przesypia. Pozwala na dotowanie firm
      migrujacych w Europie. Raczej powinnismy wspierac firmy z Azji,
      ktore przenosza produkcje do nas, mimo wyzszych kosztow pracy. Mily
      Pan Dell odklada miliardy do skarpety, a my podatnicy fundujemy mu
      pensje dla pracownikow. Bez pewnosci jutra.
      • zigzaur Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła 10.01.09, 15:40
        Dell jest firmą z USA, to po pierwsze.

        Pan Dell prawdopodobnie posiada konto w banku, to po drugie.

        Tylko śmierć jest pewna, to po trzecie.
        • Gość: das spiel ist aus w poniedzialek ten pan dell zostanie IP: *.adsl.alicedsl.de 10.01.09, 16:23
          wystawiony na cyganskochlopskozydowskie posmiewisko
          ja smieje sie juz dzis hahahahahahahahahahahahahaha
          • zigzaur Re: w poniedzialek ten pan dell zostanie 10.01.09, 20:05
            Co ty bełkoczesz?
            • Gość: das spiel ist aus a belkocze ze pan dell razem z panem markiem belka IP: *.adsl.alicedsl.de 11.01.09, 09:37
              zostania arcykretynemi zrobionym w bambuko
              tak ze zostania posmiewiskiem i tz swiatowa
              prasa i tz swiatowe portale beda sie z nich
              smialy jak z pana madoffa razem z kolegami
              • Gość: Soze Re: a belkocze ze pan dell razem z panem markiem IP: 94.251.154.* 11.01.09, 10:45
                Za ten bełkot proponuje leczenie kliniczne zamknięte
                • Gość: das spiel ist aus selezjanski glupcze IP: *.adsl.alicedsl.de 11.01.09, 16:53
                  duchowni lodzcy i goralskie frajerstwo w habitach maja stanowczo za malo roboty
          • Gość: Neo1113 Re: w poniedzialek ten pan dell zostanie IP: 62.233.185.* 11.01.09, 10:56
            Odstaw to świństwo, zanim będzie za późno!
            • Gość: das spiel ist aus dajcie sobie spokoj IP: *.adsl.alicedsl.de 11.01.09, 16:36
              bo najciekawsze przed wami
            • Gość: das spiel ist aus chyba nie chcesz zebym was nazwal po imieniu IP: *.adsl.alicedsl.de 11.01.09, 16:55
              chyba wiesz co mam na mysli
    • Gość: sss W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: *.bel.vectranet.pl 09.01.09, 17:19
      "radosc czarnuchow, ze bialy pan da im robote na plantacji
      bawelny".......zalosne miasto, zalosne realia,
      • Gość: henio Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.09, 17:46
        Czekajcie jak sie wam w Bełchatowie węgiel skonczy. Przyjdziesz murzynowi buty
        szorowac...
        • jazmig Irlandia się rozwydrzyła 09.01.09, 18:53
          Myśleli, że jak podniosą podatki i koszty pracy, to nic się nie
          stanie, bo jest popyt. Ale firmy umieją liczyć pieniądze. Gdy w
          jakimś kraju jest za drogo, przenoszą się do innego, gdzie jest
          odpowiednio wykwalifikowana, tańsza siła robocza. Jeżeli nasze
          solidaruchy nie będą gmerali, to Dell moze w Polsce rozwinąć swoje
          inwestycje.
          • Gość: m Re: Irlandia się rozwydrzyła IP: 89.16.78.* 10.01.09, 19:03
            jasne - spójrz jak szybko wzrastały koszty życia i pensje w Irlandii a jak to
            obecnie wygląda w Polsce - większość produktów i usług kosztuje podobnie - a
            zarobki nadal w tyle - prędzej czy później będzie musiało się wyrównać i wtedy
            Dell skoczy dalej - gdzie? Ukraina, Rosja, Białoruś - logistycznie - prawie ta
            sama odległość co Polska a koszty pracownicze...
            Więc ta radość jest chyba nie do końca przemyślana. Od kilku lat ocenia się, że
            Irlandia powinna przestawić się z produkcji na usługi - Odejście Della jest tego
            drastycznym przykładem - czy Irlandia sobie poradzi - właśnie rozpoczyna swój
            test - czy Polska zdąży się przygotować do zmiany gospodarki przed odejściem
            Della i jemu podobnych?
            • voytecnet Re: Irlandia się rozwydrzyła 10.01.09, 19:59
              z Polski zostaje juz tylko Afryka, w Chinach place porownywalne. A przeniesienie
              do Afryki produkcji sie nie oplaca bo murzyni nie lubia/nie potrafia/nie chca
              wogole PRACOWAC. Polska wg mnie to ostatni stabilny rynek jak narazie(na wschod).
              • Gość: m Re: Irlandia się rozwydrzyła IP: 89.16.78.* 10.01.09, 20:42
                Tak, ale nikt nie twierdzi, że Dell wyprowadzi się z PL w ciągu najbliższych
                5-10 lat...
              • Gość: marian Re: Irlandia się rozwydrzyła IP: 194.187.75.* 11.01.09, 12:32
                analfabeci... W OGÓLE pisze się OSOBNO!!! zapamiętajcie to w końcu! nie ma
                czegoś takiego jak "WOGÓŁ"!!!
            • Gość: Misiek A logistyka? IP: *.sds.uw.edu.pl 11.01.09, 14:44
              A moze oprocz tanszej pracy ktos jeszcze wezmie pod uwage logistyke?

              Bo po powstaniu autostrad z Łodzi bedzie duzo latwiej i szybciej dowiezc towar
              niz z wyspiarskiej Irlandii..

              Kolejny temat to import podzespolow z Chin - moze w koncu Rosjanie zmadrzeja i
              uruchomia kolej Transsyberyjska i zaczna na tym kosic kase
              po cichu pomagajac piratom w Somali i Malezji...
            • jakpalikot Karma dla psów kosztuje podobnie 05.02.09, 17:50
              Gość portalu: m napisał(a):

              > jasne - spójrz jak szybko wzrastały koszty życia i pensje w
              Irlandii a jak to
              > obecnie wygląda w Polsce - większość produktów i usług kosztuje
              podobnie - a
              > zarobki nadal w tyle - prędzej czy później będzie musiało się
              wyrównać i wtedy
              > Dell skoczy dalej - gdzie? Ukraina, Rosja, Białoruś -
              logistycznie - prawie ta
              > sama odległość co Polska a koszty pracownicze...
              > Więc ta radość jest chyba nie do końca przemyślana. Od kilku lat
              ocenia się, że
              > Irlandia powinna przestawić się z produkcji na usługi - Odejście
              Della jest teg
              > o
              > drastycznym przykładem - czy Irlandia sobie poradzi - właśnie
              rozpoczyna swój
              > test - czy Polska zdąży się przygotować do zmiany gospodarki przed
              odejściem
              > Della i jemu podobnych?

              Przestań pierdzielić jak pijany że w Polsce niby ceny są takie same
              jak w Euroraju, idioto!
        • Gość: AntyPolityk Wy wszyscy pogłupieliście? IP: *.chello.pl 10.01.09, 17:14
          Dlaczego Dell przechodzi do Łodzi? Bo są tam fachowcy? NIE!!! Bo są tani
          fachowcy i tania siła robocza. Gdy ci fachowcy i tania siła robocza się skończy,
          to Dell przeniesie się dalej na wschód!
          To właśnie tacy Murzyni są w Łodzi, będą zarabiać tyle żeby mieli żarcie do
          dalszej pracy kupić, a jak będą chcieli więcej to stracą pracę.
      • Gość: Łodzianin Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: *.toya.net.pl 09.01.09, 20:58
        Leczysz kompleksy wiejskie? Na to adres by wskazywał. Miasto, o
        którym 30 lat temu jeszcze nikt nie słyszał a teraz pochodzącym z
        okolicznych wsi mieszkańcom wydaje się metropolią wielkości
        przynajmniej Warszawy jeśli nie Nowego Jorku. Wiem coś o tym bo mam
        tam letnią posiadłość.
        • Gość: cz Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: *.belchatow.msk.pl 09.01.09, 23:55
          I kto to mówi? 200 lat temu Łódź była zabitym dechami maleńkim miasteczkiem a
          twoja rodzina sprowadziła się tam pewnie dużo później ze wsi w poszukiwaniu
          lepszego życia (praca w fabryce).
          Mam ogromny sentyment do Łodzi, studiowałem tam 5 lat, teraz od kilku lat
          mieszkam w Bełchatowie, ale ciężko mi przychodzi obserwować co się z Łodzią
          dzieje. Pomimo pewnych, pozytywnych akcji, postępuje powolna degradacja miasta,
          Łódź ciągle traci dystans do Krakowa, Wrocławia, Poznania czy Gdańska, o
          Warszawie nawet nie wspominając. Zanim się obejrzycie będziecie za Bydgoszczą,
          Rzeszowem, oczywiście nie pod względem liczby mieszkańców, ale jakości i
          fajności życia.
          Cieszę się ze w Łodzi ulokował się Dell, ale śmiesza mnie wypowiedzi o Łodzi
          jako stolicy zaawansowanych technologii, na razie to tylko montownia i dla 95 %
          pracowników Della śrubokręt to podstawowe narzędzie pracy. Za kilka, kilkanaście
          lat Dell przeniesie się dalej na wschód i nic na to nie poradzicie.
          Tylko proszę nie pisz że mam kompleksy, to Łodzianie często muszą z nimi
          walczyć, popatrz na prezydenta, lotnisko, dworzec Fabryczny, brak hoteli, obecną
          Piotrkowska... Ciężko lubić to miasto ale ja je lubię :)i mam nadziej że wyjdzie
          kiedyś z cienia
          • Gość: Maciek Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: 212.160.240.* 10.01.09, 08:42
            A kto mówi o tym, ż ejestesmy stolica zaawansowanych technologii???
            chyba tylko ty. W Łodzi mówimy, ze chcemy dązyć do rozwoju tych
            dziedzin. I jescze jedno dystans między Łodzią a innymi miastami nie
            powiększa się pooglądaj statystyki. No i lubienie na siłe nie ma
            sensu nie lub po prostu i nie pisz dyrdymałów.
            • Gość: cz Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: *.belchatow.msk.pl 10.01.09, 10:19
              Przypomnij sobie wypowiedzi Kropiwnickiego po otwarciu fabryki Della
              Oby tak było jak mówisz, ale statystyki nie oddaja klimatu jaki panuje w
              miastach. Duzo sie ruszyło ale inne miasta też nie stoją w miejscu.
              Jaaasne, Łódź można kochać tylko bezkrytyczną miłością albo wcale :)
              • Gość: Maciek Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: 212.160.240.* 10.01.09, 13:06
                Nie Łódx warto kochac krytycznie. ale nie można przesadzać z tym
                stekaniem szczególnie jak nie jest ono uzasadnione. Statystyki
                jednak oddają rzeczywistość o tyle, że pokazują, ze wskaźnikami
                ekonomicznymi nie oddalamy się od innych. Może nie nadrabiamy tak
                jak bysmy chcieli ale nie cofamy się. A co do klimatu to jest on
                zdecydowanie lepszy niz pare lat temu np. ludzie w Łodzi nie mają
                już teraz takich obaw o pracę jak kiedyś. wiesz wtedy bezrobocie
                było 20% teraz jest 6% - chyba jest rózniaca nawet jeśli zdajemy
                sobie sprawę, ze często praca ta jest kiepsko płatna. ale to jest
                problem nie tylko łódzki.
              • Gość: barnaba Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.09, 13:10
                A co Kropiwnicki miał powiedzieć? "A wsadź sobie w d.. tę montownię
                panie Dell"?
                Tylko dureń łyka to, co oficjele gadają przy przecinaniu wstęgi.
          • Gość: Piotrek Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 10.01.09, 16:52
            Gdzie się kolego przeniesie na wschód?! Na Ukrainię, Białoruś, do Rosji?! Koszty
            pracy w Polsce jeszcze co najmniej kilkanaście lat będą niższe a dopóty dopóki
            Ukraina nie wstąpi do UE ani nie poboduje autostrad to może zapomnieć o takich
            inwestycjach jak Dell. Łódź za kilka lat będzie na skrzyżowaniu dwóch autostrad.
            Polska ma świetne położenie geograficzne. Po prostu Dellowi się bardziej opłaca
            w Polsce niż w odosobnionej od Europy Irlandii...A i prędko się nie wyniesie z
            Łodzi...Wybrał bardzo dobrą lokalizację dla swoich interesów.
          • jakpalikot Może jeszcze za Lublinem i Białymstokiem? 05.02.09, 17:53
            Gość portalu: cz napisał(a):

            > I kto to mówi? 200 lat temu Łódź była zabitym dechami maleńkim
            miasteczkiem a
            > twoja rodzina sprowadziła się tam pewnie dużo później ze wsi w
            poszukiwaniu
            > lepszego życia (praca w fabryce).
            > Mam ogromny sentyment do Łodzi, studiowałem tam 5 lat, teraz od
            kilku lat
            > mieszkam w Bełchatowie, ale ciężko mi przychodzi obserwować co się
            z Łodzią
            > dzieje. Pomimo pewnych, pozytywnych akcji, postępuje powolna
            degradacja miasta,
            > Łódź ciągle traci dystans do Krakowa, Wrocławia, Poznania czy
            Gdańska, o
            > Warszawie nawet nie wspominając. Zanim się obejrzycie będziecie za
            Bydgoszczą,
            > Rzeszowem, oczywiście nie pod względem liczby mieszkańców, ale
            jakości i
            > fajności życia.
            > Cieszę się ze w Łodzi ulokował się Dell, ale śmiesza mnie
            wypowiedzi o Łodzi
            > jako stolicy zaawansowanych technologii, na razie to tylko
            montownia i dla 95 %
            > pracowników Della śrubokręt to podstawowe narzędzie pracy. Za
            kilka, kilkanaści
            > e
            > lat Dell przeniesie się dalej na wschód i nic na to nie poradzicie.
            > Tylko proszę nie pisz że mam kompleksy, to Łodzianie często muszą
            z nimi
            > walczyć, popatrz na prezydenta, lotnisko, dworzec Fabryczny, brak
            hoteli, obecn
            > ą
            > Piotrkowska... Ciężko lubić to miasto ale ja je lubię :)i mam
            nadziej że wyjdzi
            > e
            > kiedyś z cienia

            Marzysz o mieszkaniu w takiej zapyziałej galicyjskiej dziurze jak
            Rzeszów? Droga wolna!
      • Gość: Maciek Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: 212.160.240.* 10.01.09, 08:39
        Śmieszny jesteś gosciu z Bełchatowa - dopiero żałosnego miasta
        monokultury węgla brunatnego. Juz teraz oglądaj np. Billego Eliota
        bo tam przewidziana jest przyszłość Bełchatowa.
      • Gość: 71 Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.01.09, 12:57
        Tia 2000 miejsc na taśmie, które za 5 lat przeniosą na Ukrainę ;)
        • Gość: Piotrek Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 10.01.09, 16:53
          Póki Ukraina nie wejdzie do UE niczego tam nie przeniosą.
      • xxo Re: W Lodzi radosc:))..paranoja tego miasta...... 10.01.09, 13:49
        Belchatow nie ma przyszlosci, bo monokultora na ktorej jest oparty nie ma
        przyszlosci - chyba ze zajma sie tam czyms innym, np. zbuduja elektrownie
        atomowa, ale w takiej elektrowni duzo ludzi nie potrzeba.

    • maruda.r Po co nam takie dziadowskie firmy? 09.01.09, 17:23

      "Polskie media cieszą się i w czasach kryzysowych z przyjemnością szacują
      liczbę nowych miejsc pracy. Raczej nie zastanawiają się nad tym, czy za kilka
      lat Dell nie powie Łodzi do widzenia, przenosząc fabrykę do tańszego kraju."

      *******************************

      Oczywiście, że tak zrobi, gdy wyczerpie się pula rządowych i samorządowych
      dotacji w wysokości 216 mln pln.

      Taka polityka pozyskiwania inwestycji jest zaprzeczeniem zasad wolnego rynku.
      Czy mam rozumieć, że Dell jest tak dziadowską firmą, że nie stać jej na własne
      inwestycje?

      • zigzaur Re: Po co nam takie dziadowskie firmy? 10.01.09, 15:46
        A kto by nie brał pieniędzy, które się im wciska?

        Lat temu ...naście zbankrutowała holenderska firma Stork, producent maszyn do
        przemysłu spożywczego. Część majątku kupił Samsung. Na drugi dzień holenderski
        premier odebrał telefon od prezesa Samsunga:
        "Panie premierze, wy tam w Europie wspieracie krajowy przemysł. No to bardzo
        proszę o przelanie nam kwoty ... NLG albo ... USD, bo przecież jesteśmy
        holenderską firmą!"
    • Gość: Maciek Nacjonalizacja tej fabryki to jedyne rozwiązanie IP: *.pai.net.pl 09.01.09, 18:00
      Zablokowanie kont, tej firmy i rozpoczęcie produkcji przez pracowników, a pan
      Dell niech spie.........
      • zigzaur Re: Nacjonalizacja tej fabryki to jedyne rozwiąza 10.01.09, 15:47
        To już było i skończyło się dziesiątkami milionów trupów, nędzą i upodleniem dla
        wszystkich.

        Oraz błaganiem Ameryki o pomoc.
        • Gość: Maciek Zacznij o Kadłubka IP: *.pai.net.pl 10.01.09, 16:01
          dawno temu już mówił, że przywileje kilku osób nie mogą czynić prawa. A
          nacjonalizacja to nie to samo co komunizm, tylko przejęcie kontroli nad firmą
          która zatrudnia 2000 osób, a kooperuje z nią jeszcze więcej.
          Po za tym fabrykę w Łodzi wybudowano z ogromnym udziałem środków miejskich, tak
          więc gloryfikowanie faceta, a w zasadzie koncernu zamieszanego w korupcję i
          okradanie ludzi, mija się z celem.
          A wiesz, że Iraku była broń chemiczna (to a propos Ameryki)
          • zigzaur Re: Zacznij o Kadłubka 10.01.09, 20:06
            No to może ja przejmę kontrolę nad twoim majątkiem, bo tak mi się podoba.
          • Gość: das spiel ist aus a ladnie to tak mnie kasowac IP: *.adsl.alicedsl.de 11.01.09, 16:37
            za to ze najswietsza panienke nazwalem zydowska dziwka
            • jakpalikot Zigzaur to żydolizak 05.02.09, 17:55
              Gość portalu: das spiel ist aus napisał(a):

              > za to ze najswietsza panienke nazwalem zydowska dziwka

              O ile pamiętam.
      • Gość: Seb Re: Nacjonalizacja tej fabryki to jedyne rozwiąza IP: 83.143.98.* 10.01.09, 15:53
        Ja proponuje żeby tobie zabrano prawo do mieszkania i dokwaterowano kilku
        bezdomnych; co ty sobie myślisz - że będziesz mieszkał wygodnie a inni na
        dworcach marzną ?
      • Gość: Neo1113 Re: Nacjonalizacja tej fabryki to jedyne rozwiąza IP: 62.233.185.* 11.01.09, 11:04
        > Zablokowanie kont, tej firmy i rozpoczęcie produkcji przez pracowników, a pan
        > Dell niech spie.........

        Napisz co piłeś. Koniecznie. Też chciałbym mieć taki łodlot.
    • Gość: ROBOTNIK Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińczyk IP: 217.76.112.* 09.01.09, 18:28
      Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińczyk pracuje za "miskę
      ryżu”? Dlaczego ci ludzie nie protestują mówiąc, że to
      niesprawiedliwe?
      Od wielu lat w Polsce da się słyszeć narzekanie, że pracujemy za
      zbyt małe wynagrodzenie. Problem jest stary jak Świat. Jest chyba
      bardzo niewielu ludzi na świecie, którzy mogliby orzec, że pracują
      za "godziwe wynagrodzenia", zapewne jest wśród nich tatuś Paris
      Hilton i Bill Gates.
      Ktoś w komentarzu do jednego z moich artykułów wspomniał coś o sile
      nabywczej pieniądza, a także o magicznym pojęciu "wydajności
      pracy". Ponoć w "Europie" mamy większą "wydajność pracy" i "większą
      siłę nabywczą euro w stosunku do złotówki", stąd wyższe zarobki
      europejskie i zarazem "można nabyć więcej dóbr za podobną liczbę
      euro, co złotych". Tak w tym zdaniu jest sprzeczność, osoby
      pisujące komentarze zdaje się tego nie zauważają.
      Banał
      Kurs euro to przeciętnie 3,7 PLN, czyli gdy zarabiamy około 800 zł
      mamy niecałe 220 euro. Przeżycie w Polsce za 800 zł jest nie lada
      wyczynem, ale spróbujcie zrobić to za 220 euro w Niemczech. Także
      800 euro to bardzo skromny zapas gotówki. Zarabiając "tam" 800 euro
      i żyjąc "tu" mamy około 1700 złotych. Dziwne prawda? Czyżby
      w "Europie" wszystko było droższe, dlatego "tam" zarabia się
      więcej? Nie sądzę, Paliwa trzymają się na podobnym poziomie,
      komputery i elektronika też...
      Mit wydajności
      Rozmawiałem z ludźmi, którzy pracowali w budowlance w Danii, wiecie
      jak wygląda wymiana okien w Danii? Przyjeżdża kontener, instaluje
      się generator prądu i czajniki na herbatę. Następnego dnia ekipa
      stawia rusztowanie. Trzeciego wreszcie, wymiana okien; pracują tak,
      aby się nie zmęczyć, jedno okno - jeden dzień. Każdy polski szef
      zwolniłby taką ekipę po pierwszej godzinie pracy. To pewne.
      Jednakże tamtejszy robotnik zarabia od 2000 do 3000 euro minimum.
      Czary? Nie, presja związków. Dodam tylko, że Polak w Polsce wstawi
      to samo okno w 6 godzin. Bez herbaty, wspomagany lokalnym browarem.
      A, i za max. 50 euro (~200pln).
      Co z tego? Nic, poza tym, że chińczyk zrobi to za 10 euro i
      przyniesie własną herbatę i kanapki. Jak to więc się stało, że
      większą wydajność pracy w Polsce ceni się znacznie mniej? Otóż
      przyzwyczajenie, "socjalistyczne" przyzwyczajenie do "ustalonej
      stawki". Dysproporcja między ceną miski ryżu w Europie, a ceną w
      Chinach, powoduje, że robotnik z Pekinu za np. podwójną stawkę
      (dwie miski ryżu) pracuje z maksymalną wydajnością. W dodatku
      wydaje mu się, że złapał "Buddę za nogi". Niech zatem chiński
      pracownik, odwiedzi Berlin. Zapewne stać go będzie na miskę ryżu i
      zapałki (nie wspominając o kosztach przejazdu).
      Chiński zbieracz jabłek "wyciąga" 25 centów za godz. (Na podstawie
      Good Fruit Grower, 15.01.2005)
      Zapewne wszyscy pamiętacie jak jeszcze 4-5 lat temu najtańszy
      notebook w popularnych marketach kosztował okrągłe: 4999,99 PLN;
      dziś laptop "wyrwiemy" za 1999 PLN. Technologia staniała? Nie!
      Tajwan wcielono do Chin, producenci dogadali się z rządem ChRL i
      ustalono stawki. To co wieszczono jako zagładę "demokracji" okazało
      się zbawieniem.
      Ma to swoje ponure zalety
      Druga Wojna światowa spowodowała pewne katastrofalne dla krajów
      tzw. "imperialistycznych" skutki. Mianowicie do końca lat
      pięćdziesiątych ubiegłego wieku wszystkie te kraje straciły swoje
      główne kolonie, a za tym możliwość bogacenia się kosztem pracy
      niewolników lub pracowników opłacanych kuponami do tzw. "company
      store" - sklepach prowadzonych i zaopatrywanych przez firmę.
      Naturalną konsekwencją jest, że firmy szukają obniżenia kosztów.
      Najprościej obniżyć koszty pracownicze. Zamiast budować fabryki i
      zatrudniać rodzimych robotników, można zlecać wykonawstwo krajom,
      które mają dużą rozbieżność w wymienialności swojej waluty na obcą,
      (najprostszy przykład - złoto kupowano od Indian za "paciorki" i
      lusterka).
      Podobnie uważam jest z Chinami. Chiny mają do zaproponowania tanią
      siłę roboczą, stabilną, gdyż podaż rąk do pracy jest ogromna, więc
      płace rosnąć będą wolno. Tak naprawdę "świat" guzik obchodzi, czy w
      Chinach przestrzega się praw pracowniczych, czy prawa człowieka.
      Jeśli naprawdę zaczną przestrzegać owych praw, koszty produkcji
      poszybują w niebo.
      Można by stwierdzić, że dla kapitalistów istnienie krajów
      socjalistycznych to niesłychane dobrodziejstwo.
      Dlaczego tak uważam? Pamiętacie skecz Smolenia i Laskowika, gdzie
      diabeł odwiedza niebo? W tym arcyzabawnym skeczu uchwycono
      genialnie istotę handlu z tzw. innym obszarem walutowym.
      Waluta wewnętrzna kraju "realnego socjalizmu" odpowiada mniej lub
      bardziej ilości dóbr produkowanych w kraju, więc stawki płacowe są
      temu podporządkowane i co ważne, są odgórnie ustalone. Czyli mówiąc
      oględnie, jeśli Chiny produkują miliard miseczek ryżu dziennie, to
      należy się miska ryżu dziennie dla jednego z miliarda ludzi. I tu
      dopiero widać ironię losu "sprawiedliwego wynagradzania", bo w
      stanach ta miseczka ryżu kosztuje 0,55$ (w przybliżeniu).
      Chiny rozbudowują się, oczywiście importują, stal, cement i
      technologie; płacąc stawki "świata kapitalistycznego". Uśmiecham
      się pisząc te słowa, bo odczuwam deja vu odnoszę nieodparte
      wrażenie, że znam to z dziejów naszego kraju. Chyba niejaki
      towarzysz Gierek miał coś z tym wspólnego. Czy ktoś policzył
      proporcje jakie rządzą produkcją, eksportem i importem, Świata z
      Chinami? Chiny skorzystają zapewne z "pomocy" Banku Światowego, aby
      rozwijać przemysł, poprzez import nowych technologii, które jednak
      kosztują. Zapewne zadłużą się. Na szczęście dla naszych skośnookich
      przyjaciół, jest ich dużo i w tamtejszych obszarach tkwi
      niesamowity potencjał. Jestem czarnowidzem jednak, bo wiem,
      że "socjalizm" i "marnotrawstwo" to synonimy.
      Skarb narodowy "republiki" z jednej strony jest obciążony kosztami
      importu i zamówień (jak mawiają media, Pekin jest placem budowy), z
      drugiej zasilany jest dochodem pochodzącym z produkcji dla firm
      obcych (taki outsourcing). Czy w kasie będzie zawsze rezerwa?
      Dopóki koszty produkcji będą niskie, Chiny będą atrakcyjne dla
      zlecających
      Aby kusić inwestorów, musza także inwestować w
      infrastrukturę. "Chlewikowe rękodzieło" tu nie wystarczy. Produkcja
      musi być masowa i innowacyjna, a to wiąże się z drogami,
      transportem, i ogólnie z zapleczem logistycznym kraju. Nie mogą
      sobie pozwolić na przysłowiowy brak sznurka do snopowiązałek.
      Dlatego są zmuszeni do zamówień. Małe błędne kółeczko.
      Amerykanie są niemądrzy. Zamiast walczyć z kubańskimi imigrantami,
      powinni pielęgnować Castro i utrzymać na Kubie socjalizm. Z tym, że
      powinni tam coś produkować. Cukier, odkurzacze czy cokolwiek da się
      tam produkować. Tak samo Meksyk, Wenezuela, Panama, Chile i całą
      Południową Amerykę powinni zarazić socjalizmem dla własnego dobra.
      Zawsze przecież mogą wkroczyć z "radą wzajemną i pomocą
      gospodarczą", jako dobry Wuj Sam.
      Tak więc myślę, że socjalizm jest dla świata "wolnego rynku"
      zbawienną ideą, byleby nie panował na "rynkowym" podwórku. Jest
      czymś w rodzaju "podbojów kolonialnych", bo do tego prowadzi
      sztuczne ustalenie wartości w środowisku kapitalistycznego
      sąsiedztwa. Zaprzeczenie regule, że coś jest tyle warte, ile ktoś w
      danej chwili chce za to zapłacić; jest bodaj kokieterią ze strony
      wyznawców Marksa-Lenina. Niby nic złego nikomu się nie dzieje, gdyż
      Chińczyk ma swoją miskę ryżu i jest szczęśliwy, kapitalista ma swój
      produkt po konkurencyjnej cenie, a rząd ChRL ma na inwestycje.
      Tylko gdzie tu do cholery moralność?

      • Gość: Kokos Re: Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińcz IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 09.01.09, 21:24
        A cóż to za stek bzdur i banałów. Takie klepanie u cioci na imieninach przez chłopka-roztropka.
        • Gość: ROBOTNIK Re: Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińcz IP: 217.76.112.* 09.01.09, 21:29
          Przydałby Ci się powrót do szkoły podstawowej, bo nic nie pojąłeś.
        • zigzaur Re: Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińcz 10.01.09, 15:49
          Najlepsze to z tym "wcieleniem Tajwanu do Chin".
          • Gość: wartosc Re: Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińcz IP: *.range86-157.btcentralplus.com 10.01.09, 22:02
            jestescie z kokosem siebie warci jednak.
      • mcov chyba wiem 09.01.09, 22:33
        Bo miska ryzu to duzo w okolicach gdzie mieszka Chinczyk?
      • axx611 Re: Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińcz 10.01.09, 01:30
        Bardzo ladnie to opisales. Dodam ze lata zimnej wojny byly dla
        swiata zachodniego chyba najlepszym okresem w rozwoju. Komuna
        zamknieta,embargo,zadnego doplywu technologii.
        Dzisiaj recesja swiatowa. USA w powzanym kryzysie finansowym a
        socjalizm juz wszedl bo banki sa juz pod kontrola panstwowa.Ogromna
        pomoc dla bankrutow jak Ford czy GM. Rosja odzyla i juz jej nie
        mozna zamknac ani zbombardowac. A chce wiecej za surowce.
        Patrzac na te montownie Della to widze jak 150 lat temu zaczeto w
        Lodzi inwestowac w przemysl wlokienniczy a wtedy byla to bardzo
        nowoczesna branza. Przetrwal w swej formie i postaci do lat
        siedemdziesiatych.Praca byla uciazliwa i nisko platna.
        To bylo za cara ale nic sie nie zmienilo tylko nazwy inne a kapital
        spekulacyjny miedzynarodowy. Trzeba zapomniec o jakims uczuciowym
        angazu kapitalu . Kapital jest w swej formie brutalny i cyniczny. Ma
        morde wilka.
        • zigzaur Re: Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińcz 10.01.09, 15:51
          Zaś socjalizm ma ryj świni.
          • Gość: kanalia Re: Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińcz IP: *.range86-157.btcentralplus.com 10.01.09, 22:04
            a ty pysk pelen banalow. pieprzysz wasc bez sensu.
      • Gość: romek Re: Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińcz IP: *.bsh-bng-011.adsl.virginmedia.net 10.01.09, 14:02
        "Tajwan wcielono do Chin"

        niby kiedy?
      • voytecnet Re: Czy nie dręczyło Cię pytanie, dlaczego Chińcz 10.01.09, 20:15
        Doskonale powiedziane!!! sam wlasnie mialem takie wrazenie tylko nie myslalem
        otym w dokladnie ten sposob! BRawo!!
    • Gość: Sz Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: *.gprs.plus.pl 09.01.09, 19:17
      Dell był w Irl 18 lat więc można się spodziewać, że za około 20 lat
      to samo będą pisać o Łodzi gdy Dell pójdzie jeszcze dalej z tanią
      siłą roboczą na wschód. Ciekawe co będzie ze wszystkimi inwestoraim
      z ŁSSE przecież preferencyjne warunki są tylko do 2017 (chyba).
    • mcov 20 lat temu, Irlandia byla biednym krajem 09.01.09, 19:30
      Jednym z najbiedniejszych w Europie (jak Polska) dzisiaj. Teraz jest jednym z najbogatszych, a Polacy sie ciesza, ze przenosza do nich skrecanie laptopow, i prace znajdzie kilka tysiecy ludzi, ze srubokretami...
      • Gość: Piotrek Re: 20 lat temu, Irlandia byla biednym krajem IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 10.01.09, 17:05
        A dlaczego mają się nie cieszyć? A co takiego praca ze śrubokrętami, hańbiąca
        dla pana?! Jakoś w Irlandii nie cieszą się zbytnio że tą gó...aną pracę ze
        śrubokrętami do Polski przenoszą. Co za durnowate komentarze matołów. Im się
        wydaje że tylko praca naukowa jest coś warta. Praca naukowa swoją drogą, bez
        pracy na taśmie nic nie jest warta!
        • Gość: me Re: 20 lat temu, Irlandia byla biednym krajem IP: *.dc.dc.cox.net 10.01.09, 20:43
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=89557860&a=89604609
    • Gość: Marek Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: 79.139.10.* 09.01.09, 22:24
      Z dużym sentymentem obserwuję Łódź, w której już nie mieszkam. Ale czy
      odtwarzanie na siłę za publiczne pieniądze, dotacje, subwencje ŁSSE funkcji
      przemysłowej i bazowanie na taniej sile roboczej to jest droga rozwoju dla tak
      wielkiego jak na naszą skalę miasta. Na Łódź patrzę z perspektywy Kielc, czyli
      jak mawiają niektórzy moi znajomi głębokiej prowincji. Ale ta głęboka prowincja
      nie pompuje publicznych pieniędzy w kapryśny biznes, który odpłynie dalej na
      Wschód, tylko rozwija usługi, stawia na rodzimą małą przedsiębiorczość,
      rozbudowuje Targi Kielce - drugie po Poznaniu jeżeli chodzi o liczbę imprez i
      obroty. A co Pan Kropiwnicki zrobił dla Targów Łódzkich ?
      • Gość: Maciek Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: 212.160.240.* 10.01.09, 08:44
        Wszędzie sa pompowane publiczne pieniądze. To nie łódx daje te
        pieniądze lecz Państwo tak robi w Łodzi, wrocławiu, Gdańsku, równeiz
        i w Kielcach.
    • Gość: zaqu Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: *.toya.net.pl 10.01.09, 01:07
      za 10-15-20 lat w tych fabrykach będzie można zrobić targi albo lodowiska, tor
      kartingowy ,skate park pozostanie się bawić bo w łodzi pracy nie będzie dla
      ludzi którzy całą zawodową przeszłość spędzili z wkrętarką
    • Gość: Maciek Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: 212.160.240.* 10.01.09, 08:38
      Oczywiście, że kiedys DELL powie nam pa pa to jest oczywiste
      podobnie jak wiele fabryk w całej Polsce. Dlatego Łódź musi ten czas
      wykorzystać na rozwój innych wymagających wykształcenia i opatrych
      na wiedzy dziedzin gospodarki. Zresztą nie tylko Łódź lecz cała
      Polska.
      • Gość: citrix Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: *.111.178.26.static.crowley.pl 10.01.09, 13:14
        Dokładnie. W Irlandii też na początku jej drogi do dobrobytu
        lokaloizowały się montownie, zakłady niezbyt zaawansowanych
        technologii które dopiero rozkręcały gospodarkę. Tylko że Irlandia
        wykorzystała tą pierwszą wznoszącą falę i zaczęła po jakimś czasie
        ściągać też firmy które bazowały nie tylko na rękach pracowników ale
        i na ich mózgach. To są po prostu kolejne etapy rozwoju godpodarki.
        Najpierw mniej, później na tej bazie bardziej zaawansowany przemysł.
        I taka powinna być droga Polski i Łodzi. I tylko należy pilnować
        żeby nie zmarnować tej sznasy i nie cieszyć sie tylko montowaniami
        komputerów czy samochodów ale działać żeby z czasem te firmy
        przenosiły swoje centra badawcze. Boto nie unikniona przyszłosć że
        za kilkanaście lat te firmy przeniosą swoje fabryki na Ukrainę,
        Białoruś czy bardziej na wschód gdzie sytuacja polityczno-
        gospodarcza sie ustabilizuje a koszty pracy będą niższe.
        • Gość: gosc Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: *.fbx.proxad.net 10.01.09, 13:51
          Po pierwsze: centrow badawczych nikt nigdzie nie przeniesie, bo jest to NAJWAZNIEJSZA czesc kazdej firmy i musi sie znajdowac pod scisla kontrola i ochrona. Nikt nie zaryzykuje przeniesienia centrum badawczego do kraju, gdzie jakis pan Henio za pol litra wyniesie z firmy jej najwieksze tajemnice.
          Po drugie: w centrach badawczych pracuja specjalisci o najwyzszych kwalifikacjach, ktorych nie wyksztalci polskie szkolnictwo i nauka - jedno i drugie zacofane co najmniej o 20 lat. Nie mowiac juz o tym, ze tym specjalistom trzeba odpowiednio zaplacic, co zupelnie nie miesci sie w obowiazujacym w Polsce schemacie, ze kazdego pracownika trzeba traktowac jak prymitywnego robola, ktory zgodzi sie harowac za najnizsza krajowa.
          Zaden kraj swiata nie wykreowal postepu technologicznego wylacznie w oparciu o prywatne inwestycje (zwlaszcza zagraniczne) - zawsze u podstaw byly wielkie inwestycje publiczne w edukacje i osrodki badawcze.
          • Gość: klm Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: *.mysmart.ie 10.01.09, 17:10
            > Po drugie: w centrach badawczych pracuja specjalisci o najwyzszych kwalifikacja
            > ch, ktorych nie wyksztalci polskie szkolnictwo i nauka - jedno i drugie zacofan
            > e co najmniej o 20 lat. Nie mowiac juz o tym, ze tym specjalistom trzeba odpowi
            > ednio zaplacic, co zupelnie nie miesci sie w obowiazujacym w Polsce schemacie,
            > ze kazdego pracownika trzeba traktowac jak prymitywnego robola, ktory zgodzi si
            > e harowac za najnizsza krajowa.

            Tutaj bym sie nie dokonca zgodzil, jesli chodzi o sektor IT to polskie
            szkolnictwo nie stoi wcale na niskim poziomie. No i pracownicy tego sektora tez
            nie zarabiaja najmniej. 4-5 tysiecy na poczatek to nie najgorzej, a znam
            przypadki, ze bylo wiecej.
            • Gość: gosc Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: *.fbx.proxad.net 10.01.09, 18:29
              Oczywiscie, sa wyjatki. Sektor IT wyroznia sie pozytywnie bo wymaga znikomych
              inwestycji. Natomiast wszedzie tam, gdzie w gre wchodzi kwestia WYPRODUKOWANUIA
              czegos zaawansowanego technologicznie (niekoniecznie w dziedzinie elektroniki),
              Polska praktycznie nie istnieje.
    • Gość: coraz lepiej z Anglii do Łodzi po zasiłek IP: *.gprs.plus.pl 10.01.09, 09:41
      www.polskatimes.pl/dzienniklodzki/stronaglowna/77013,wracaja-z-anglii-do-lodzi-po-zasilek,id,t.html

    • Gość: joachim mierzwa j. blewąska prorokuje... IP: *.4web.pl 10.01.09, 12:52
      "Nie sądzę, by goszczący w Łodzi na otwarciu zakładu, miły Michael Dell
      powiedział kilku tysiącom ludzi: "Go to Hell". - pisze ta urokliwa osóbka.

      no a mnie od razu kamień spadł z serca. Łódź jest uratowana!

    • Gość: tetradrachma za lat, powiedzmy, 5o świat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 12:58
      będzie dzielił się na "panów" i "niewolników". Tak już było.
      • zigzaur Re: za lat, powiedzmy, 5o świat 10.01.09, 15:55
        Jakiś czas temu podjęto próbę innego podziału kastowego społeczeństw:

        1. Przywódcy - pełnia władzy ale konieczność twardej walki o władzę i przeżycie

        2. Aparat - względnie znośne życie ale ciągłe intrygi i czystki

        3. Masy pracujące - nędza i beznadzieja a w dodatku przymus entuzjazmu

        4. Wrogowie ludu - do piachu


        Efekty znamy.
    • Gość: jeden Bajka??? Limeryk chyba IP: *.ip.netia.com.pl 10.01.09, 13:23
      "Najostrzej opisuje sprawę zwolnień w Limerick John Paczkowski, dziennikarz
      amerykańskiego portalu "digitaldaily". Artykuł cytowany jest przez "The Wall
      Street Journal". __Zaczyna się jak bajka___: "There Once Was Man Named Dell, Who
      Told 1,900 Workers Go To Hell" (Był sobie mężczyzna o nazwisku Dell, który
      powiedział 1,9 tys. pracowników: Idźcie do diabła) . Bo to smutna bajka dla
      Irlandii."

      Czy autor artykułu zna różnicę między bajką a limerykiem?
    • michal.augustyniak A gdzie praca intelektualna? 10.01.09, 14:14
      AHA! To co, jest problem z kapitalizmem na wyspach?

      "John Paczkowski, dziennikarz amerykańskiego portalu "digitaldaily". Artykuł
      cytowany jest przez "The Wall Street Journal". Zaczyna się jak bajka: "There
      Once Was Man Named Dell, Who Told 1,900 Workers Go To Hell" (Był sobie mężczyzna
      o nazwisku Dell, który powiedział 1,9 tys. pracowników: Idźcie do diabła)."

      John Paczkowski, Słowianin zdrajca. Kompletny pedał i ignoranta Amerykański.
      Ewidentnie nie ma pojęcia że cała masa siły roboczej fizycznej w tej stodole to
      Polacy.

      Ale nawet i to jest nie ważne! Gdzie jest kreacja prac intelektualnych w Polsce?
      Mogą sobie ściągać gó... jak i montownie Della, Forda, VW, itd, ale za 10 lat to
      wyjadą do Bangladeszu tak jak i Chińczycy robią ze własnymi fabrykami!

      Wielkie mi co! Przenieśli zacofaną branże produkcji, która powinna być
      zastąpiona robotami już od ponad 10 lat, do Polski. Chociaż praca tymczasowo
      idzie do Polski. Problem jest że nasz blondynko-tumanski POPISowy rząd drgnie w
      okół ludzi którzy umieją czytać, pisać, liczyć i nie tylko!

      Brawo Kwaczyński-Tuskmann!

      Mam nadzieje że absolwenci wyższych szkół w Łodzi właśnie zajmą się
      intelektualną stroną gospodarki żeby to u nas były centra badania produktów i
      inżynierstwa, a nie jakieś składanie laptopów!
      • Gość: gosc Re: A gdzie praca intelektualna? IP: *.fbx.proxad.net 10.01.09, 14:48
        Inzynierowie nie beda pracowac za miske ryzu, majac do dyspozycji kawalek deski
        i miedzianego drutu - a tyle ma im do zaoferowania Polska. Zaawansowana
        technologicznie gospodarka wymaga wielkich nakladow finansowych - ale tego bym
        sie spodziewal w kraju, ktory woli wyrzucic kase na pare przestarzalych
        samolocikow zamiast inwestowac w badania i rozwoj.
        • michal.augustyniak Re: A gdzie praca intelektualna? 10.01.09, 14:58
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Inzynierowie nie beda pracowac za miske ryzu, majac do dyspozycji kawalek desk
          > i
          > i miedzianego drutu - a tyle ma im do zaoferowania Polska. Zaawansowana
          > technologicznie gospodarka wymaga wielkich nakladow finansowych - ale tego bym
          > sie spodziewal w kraju, ktory woli wyrzucic kase na pare przestarzalych
          > samolocikow zamiast inwestowac w badania i rozwoj.

          Wiem, dlatego tak napisałem. Rząd roboli fizycznych.
      • Gość: Piotrek Re: A gdzie praca intelektualna? IP: *.t3.ds.pwr.wroc.pl 10.01.09, 16:58
        Potrzebne są i centra i montownie głupku.
    • Gość: ten sam Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: 85.14.85.* 10.01.09, 14:32
      Kto eksportuje tanią robociznę ten importuje biedę. A montaż
      elektroniczny to tania siła robocza. Zresztą jak wszystkie inne
      montaże. A Dell na 200% wyjedzie z Łodzi - daję mu 5 lat no góra 10.
    • ebiznes24eu Prasa: Dell posłał ludzi do diabła 10.01.09, 14:58
      Teraz najważniejsze jest by w ciągu 5-10 lat Łódź zdywersyfikowała branże
      które w niej działają i by przyciągnąć firmy wysokich technologii opartych na
      pracy intelektualnej.
      Ale nie zapewni nam to prezydent dla którego najważniejsze jest ustanowienie
      nowego dnia wolnego. Więc idąc na wybory samorządowe dokonajcie dobrego wyboru !

      A to, że Dell za 5-10 lat wyjedzie z Łodzi na wschód jest pewne. Ciekaw jestem
      tylko czy ta pomoc publiczna była tego warta.
    • Gość: na Berdyczów Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.09, 15:03
      Łódź zawsze była kojarzona z mistem typowo robotniczym i mówienie
      pana prezydenta że miasto odmieni swoje oblicze jest fałszem, bo
      właśnie przez przyciąganie takich inwestorów tylko potwierdza ten
      fakt że Łódź daje pracę dla robotników a dla ludzi z wykształceniem
      pozostaje Warszawa. Tak było, jest i jeszcze długo będzie. A gadania
      że Łódź rozwija się i nadgania zacofanie w stosunku do innych
      aglomeracji w kraju też chyba jest mitem bo do 2012r to właśnie inne
      miasta otrzymają ogromny zastrzyk inwestycji o których niestety my
      możemy tylko pomarzyć.
    • Gość: ekumeniczny Thanx Mr. Dell IP: 74.12.99.* 10.01.09, 15:05
      Niech zyje kooperacja i przjazn miedzy Zydami z Synagogi Boga i
      polskimi Katolikami !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Thanx Mr. Dell for your investment.

      a tak na dobra sprawe, to w tej irlandii spory odsetek pracownikow
      stanowili polacy
    • majster_g Prasa: Dell posłał ludzi do diabła 10.01.09, 15:06
      Trzeba od razu myslec o tym, co sie stanie kiedy Dell wyjdzie z
      Lodzi.
    • yoric Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła 10.01.09, 15:16
      ...a artykuł zaczyna się nie jak bajka, tylko jak limeryk (forma literacka).
      Zbieżność nazw nieprzypadkowa.
      • sselrats Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła 10.01.09, 15:35
        Ale zeby to widziec, trzeba znac angielski, czego od dziennikarzy GW
        nie mozna oczekiwac.
      • Gość: Adi Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: *.popl.cable.ntl.com 11.01.09, 09:12
        Dokładnie!!
        Świetnie zauważone yoric!
      • Gość: artur AABBA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 00:31
        Dokładnie tak.
        Limeryk czyli wierszyk o układzie rymów AABBA, wersy BB krótsze.
        Pamiętam jeszcze z podstawówki, czyżby redaktorstwo z GW czytało
        tylko "bajki"?
    • Gość: go to hell Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: *.elektrosat.pl 10.01.09, 15:35
      Pierdu pierdu. A Dell i tak zrobi co chce. Za 5 czy 15 lat.
    • Gość: joz Prasa: Dell posłał ludzi do diabła IP: 212.106.29.* 10.01.09, 15:47
      Dziwią mnie Pani (redaktor) słowa, że Dell może za klika lat również
      posłać łódzkich pracowników "do nieba". To może lepiej, idąc Pani
      tolkiem myślenia, już z góry nie przyjmować żadnego Della w Lodzi
      (rozbudowa zakładu) i dajmy sobie z tym wszystkim spokój. Niech inni
      walczą, nawet w kryzysie, o gopodarkę, a my odpuścmy sobie, a dalej
      pozostańmy prymitywnym, biednym krajem.
      • zigzaur Re: Prasa: Dell posłał ludzi do diabła 10.01.09, 15:52
        Niezupełnie. Lawinowy wzrost biurokracji w Polsce spowoduje lawinowy wzrost
        popytu na komputery.
    • Gość: Ir a za ile lat Dell wyjdzie z Łodzi IP: 83.143.98.* 10.01.09, 15:50
      I przeniesie produkcję do Mołdawii lub na Białoruś bo tam będzie taniej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka