Temat "niemacochowy", ale pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz wiec...co mi
szkodzi

W moim rejonie zaczeły sie ferie zimowe.
Jak wiecie dzieci nie posiadam, ale za to mam spora ilość ciotecznych
bratanków

I jak na dobra ciotke przystało zaprosiłam do siebie na parę dni trzech
budrysów w wieku 12-15 lat...
Przyjeżdzają dzisiaj ..... i zaczynam czuć powiew grozy na plecach...
W domu jak po wybuchu...wszędzie pościel, w szafach tez przemeblowanie bo
trzeba było chłopakom zrobic troche miejsca.
Normalnie szok dla organizmu - pewnie sie śmiejecie pod nosem, szczególnie
dziewczyny dzieciate, mające takie atrakcje przez 365 dni w roku

, ale
przy naszym dotychczasowym trybie zycia - robimy co chcemy i kiedy chcemy,
jemy jak chcemy i jak chce nam sie cos ugotowac

o chodzeniu z gołą d...ą
po mieszkaniu nie wspominam - to normalnie rewolucja.
Chciałabym jakoś chłopakom zając czas - w planach kino, wyjazd na łono
natury, wyprawa " w miasto", oczywiście komputer i co jeszcze????
Poradźcie bo nie chciałabym, żeby większośc czasu spedzili przed telewizorem.
Sanki odpadaja bo sniegu brak, basen też bo jeden właśnie 2 tygodnie temu
złamał ręke na....basenie.
Help!!!!!