16.11.03, 23:39
Niby-ptasie superradio



Halo, halo, wczas [Halo! Halo! Wczas] rano orędzie ogół ptasząt śle

z kniei, znad rzeki, spopod lasu do KRRiT.

Żądamy zarządzenia bezwzględnego zakazu

używania wobec P.T. ptaków następujących wyrazów:

ty chłystku, tyś chmyz, chojraku, [ty-ś]

bęcwale, hamanie, chuderlaku,

dla mnieś zerem, śmieciu, ględo, [mnie-ś]

popaprańcu, łachudro i zrzędo.



Nadto zabronić wręcz ptakołówstwa,

plugastwa, ohydztwa i cudzołóstwa.

Nie wolno o śreżodze łowić mrzeżą cietrzewi.

Po jednym bohemizmie skrzeczeć, żem sczeszczony. [że-m]

Niech lwi pazur, lwipyszczek

i nasięźrzał z miętką pospołu

nie chełpią się przed lwią paszczą,
bo na gniazda - Bogiem a prawdą - [,Bogiem a prawdą,]

lepszy roshar, a nawet źdźbła rżane.



Rad bym kląskać carezzando,

częściej w C-dur niźli w c-moll,

a jeśliby lacrimoso,

to calando i grazioso.[,]

Lub [lub] na wspak, a więc a rebours

nieco w moll, a mnóstwo w dur.



Z półczwartej setki ptaszęcej trzódki

podpisują obunóż na wyprzódki

czyż, dzierzba, i jemio`luszka,

potrzeszcz i żona raniuszka,

remiz, bździągwożerna białorzytka,

głuszka i kukułka pasożytka,

strzyżyk woleoczko, piegża i pustułka

pokląskwa, kszyk, sójka niezgułka,

pokrzewka, ohar, przepiórka,

pójdźka i trznadel, co rzewnie ciurka,

puchacz jek puchar, gęś gęgawa,

uhla, nur, nurzyk i pleszka rdzawa.



Za kworum notabene - komisja matka:

lelek kozodój jako minezinger,

żuraw długoszyi jako majsterzinger

oraz wiceprezesi: żołna i dzierlatka.
Obserwuj wątek
    • keridwen Re: dyktando 16.11.03, 23:43
      :)
    • hanya ja pisałam w domu 16.11.03, 23:49
      i zrobiłam 29 błędów :)
      ale podobno można było zrobić więcej
      pozdrawiam, hanya
    • szprota Pisałam w domq jw... 11 błędów! 17.11.03, 15:20
      1.Niby-ptasie (napisałam łącznie)
      2.wobec P.T. ptaków (napisałam pt., czyli pod tytułem, lol)
      3.lepszy roshar (napisałam rozhar - what the fuck it is?!)
      4.carezzando, (napisałam carzando, wstyd, dziewczyna muzyka)
      5.c-moll, (napisałam C-moll, wstyd, dziewczyna muzyka...;)
      6.a rebours (napisałam bez s na końcu, donnerwetter, nie znam francuskiego)
      7.białorzytka, (miałam oczywiste skojarzenie z żytem, więc napisałam białożytka)
      8.uhla, (napisałam uchla, nie znam ptaszęcia)
      9.kworum (napisałam quorum i tego błędu nie przyjmuję do wiadomości)
      10.minezinger (napisałam minnesinger i jw)
      11.majsterzinger (napisałam meistersinger i jw)
      • Gość: fleurette Re: Pisałam w domq jw... 11 błędów! IP: 81.219.160.* 17.11.03, 15:27
        błędy 9-11 mam takie jak ty i też nie dam sobie wmówić, ze to nie jest
        poprawnie. i koniec. to tak jak polski "menadżer" ->brrr....
      • Gość: Majka Re: Pisałam w domq IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 16:52
        7.białorzytka, (miałam oczywiste skojarzenie z żytem, więc napisałam białożytka)

        Hi, hi :) To od białej rzyci (czyli podogonia, oględnie mówiąc;)
        • izakaotomita Białorzytka owszem od białej rzyci czyli podogonia 20.11.03, 13:27
          Gość portalu: Majka napisał(a):

          > 7.białorzytka, (miałam oczywiste skojarzenie z żytem, więc napisałam białożytka
          > )
          >
          > Hi, hi :) To od białej rzyci (czyli podogonia, oględnie mówiąc;)
          • izakaotomita i jeszcze raz (bo się mi klikło za szybko, sorry) 20.11.03, 13:35
            białorzytka od białej rzyci (na Śląsku zresztą rzyć to dalej rzyć ;) ale z zastrzeżeniem, że biała rzyć rzadko stosowana (zapisywana). Bo częsty w użyciu pasożyt
            (= robak pasący się na rzyci) ma "ż" w końcówce, a to dopiero niekosekwencja! Chyba że pisownia przeszła z Żydów, których często miano za pasożytów (bez
            intencji niepoprawnych politycznie piszę) pzdr
      • izakaotomita ach tak jeszcze w sprawie pozycji nr 6 20.11.03, 13:41
        szprota napisała:
        > 6.a rebours (napisałam bez s na końcu)

        a czy domagali się nad początkowym "a [rebours]" kreseczki? w odpowiednią stronę?
        czy może braku kreseczki akcentu nie uznawali za błąd uczeni w polskim piśmie? ciekawi mnieco.
        kto pisał? kto wie?
        • szprota Wymagano kreseczki w odpowiednią 20.11.03, 15:24
          Nie chciało mi się przeklejać symbolu z Worda, dlatego tu jest bez akcentu.
          BTW Widzę, że gdzie ja, tam Izakaotomita. Czuję się szprocona;)
    • kropka Re: dyktando 17.11.03, 16:46
      moim zdaniem tegoroczne dyktando było idiotyczne.
      Jesli znajomość ortografii ma polegać na znajomości pisowni ptaków i wyrazów
      obcych - to ja wysiadam z takiego tramwaju.
      Ciekawe ile błędów zrobiliby Mistrzowie Mowy Polskiej :-)
      • the_elviz Idiotyczne, a co by miało być??? 17.11.03, 20:56
        Może wyrazy typu: góra, burza, dużo, chłodno??? O to chodzi, dyktando ma mieć
        wysoki poziom i miało. Dobrze, że zobaczyłem jak się pisze wyrazy, których nie
        używam dużo w potocznym języku. Nareszcie było coś innego.
        • szprota Ku mojemu zdumieniu zgodzę się z Elvizem! 19.11.03, 14:56
          Dyktando potraktowałam jako zabawę, przy okazji sprawdziłam swój (okazało się,
          jednak zubożały) słownik.
          A to, że dotyczyło słów rzadko używanych pozwala mi nie zamartwiać się błędami,
          jakie popełniłam:)
          Jedyne zastrzeżenie, jaie ja mam, dotyczy wyrazów obcych. Po mojemu, dopóki nie
          wchodzą do mowy potocznej (a kto z nas używa minezignera?!), nie ma sensu ich
          spolszczać. To implikuje brak szacunku do języka, z którego te słowa zostały
          zapożyczone.
          • izakaotomita Ku mojemu zdumieniu nie zgodzę się ze Szprotą! 20.11.03, 13:25
            szprota napisała:
            > Jedyne zastrzeżenie, jaie ja mam, dotyczy wyrazów obcych. Po mojemu, dopóki nie
            > wchodzą do mowy potocznej (a kto z nas używa minezignera?!), nie ma sensu ich
            > spolszczać. To implikuje brak szacunku do języka, z którego te słowa zostały zapożyczone.

            Słowo nigdy nie wejdzie do mowy potocznej, jeśli każdy użytkownik języka będzie okazywał szacunek w wyżej opisanym rozumieniu
            PS. a minezinger równie dobre spolszczenie jak nie przymierzając burmistrz.
            • szprota Ku mojemu niezdumieniu nie zgodzę się 20.11.03, 15:29
              Pisząc: mowa potoczna, miałam na myśli język słyszalny na ulicy. Skoro słowo
              jest w powszechnym użyciu, wygodniej spolszczyć jego pisownię, przyznaję (żeby
              daleko nie szukać, choćby słowo "makijaż"). I dopiero wtedy. Takie jest moje
              zdanie.
              • izakaotomita Ku mojemu zdumieniu pomyślę 21.11.03, 09:23
                o tym, co szprota napisała:
                > Pisząc: mowa potoczna, miałam na myśli język słyszalny na ulicy. Skoro słowo
                > jest w powszechnym użyciu, wygodniej spolszczyć jego pisownię, przyznaję (żeby
                > daleko nie szukać, choćby słowo "makijaż"). I dopiero wtedy

                ale intuicyjnie się nie zgodze - a przynajmniej nie do końca. musiałbym wiedzieć skąd się bierze język ulicy? z
                tekstów? znaczy: powtarzają na ulicy, co najpierw przeczytają? a moze tekst jest ulicy niekonieczny? a jak w
                procentach wyrazić, ile co z czego sie bierze?
                na ulicy raz CHWDP a raz HWDP, więc pisowniane spolszczanie łaciny jakoś nie wychodzi zawsze spójnie.

                a poza tym argument był, że coś jest rzadkie w użyciu - więc żeby spolszczać (pisownianie) tylko te częstsze.
                tylko kto określa częstszość? a partia w snookerze nazywa się frejm - i już to spolszczają z oryginalnego "frame",
                a z kolei dużo częstszego snookera nie spolszczają w "snuker", więc chyba to wszystko na róznych zasadach hula
                hop
                i skoro ulica mówi "japko" (i słusznie) czy "wziąść" (niesłusznie) - lepiej jednak nie zawsze jej słuchac a jeszcze
                lepiej żeby były (pisane) źródła co i jak je poprawne

                skąd inąd szprota napisała:
                > BTW Widzę, że gdzie ja, tam Izakaotomita. Czuję się szprocona;)
                taki już ze mnie szpryciarz. Au rebouoir ;)
                • szprota A ku mojemu, wielce przekonywającyś:) 21.11.03, 14:43
                  Na rozum twoje argumenty mnie przekonują, ale intuicje nam się różnią:)
    • ixtlilto Re: dyktando 18.11.03, 19:41
      Ja mam prolemy, zeby niektóre wyrazy płynnie, szybko, wyraźnie i poprawnie
      wymówić za pierwszym razem, a co dopiero napisać!! :))))))))
    • tulka Błąd, błąd, błąd! 20.11.03, 14:02
      Nie "popaprańcu" powinno być, a "popaprańcze"!
      Odmawiam twórcy powyższego tekstu, nie umiejacemu poprawnie utworzyć wołacza,
      prawa do stwierdzenia, że pisząc "minnesinger" popełniam błąd!
      • the_elviz Czyli uznając twoją zasadę 20.11.03, 19:57
        Zasrańcu - wg ciebie zasrańcze
        Paproku - wg ciebie paprocze
        potargańcu - wg ciebie potargańcze

        eee - coś tu nie gra. A może są dwie możliwości, a nie jedna. Dwiema/dwoma itp??
        • tulka Re: Czyli uznając twoją zasadę 20.11.03, 20:06
          To nie jest moja zasada, tylko zasada języka polskiego.
          Rzeczowniki kończące się na "-iec" lub "-ec" w wołaczu brzmią:
          ojciec - ojcze
          chłopiec - chłopcze
          starzec - starcze
          szubrawiec - szubrawcze
          • finneznam Re: Czyli uznając twoją zasadę 21.11.03, 14:54
            tulka napisała:
            > Rzeczowniki kończące się na "-iec" lub "-ec" w wołaczu brzmią:
            > ojciec - ojcze
            > chłopiec - chłopcze
            > starzec - starcze
            > szubrawiec - szubrawcze

            Czyli wokatyw będzie od koniec: kończe? A od podlec: podlcze?
            (no to ja wracam do szkoły ;)
            • tulka Re: Czyli uznając twoją zasadę 21.11.03, 14:59
              No nie wiem, z tym podlecem to mnie zażyłeś ;-) Zresztą się nie upieram, bo nie
              jestem specjalistką. Z podanych przez siebie przykładów (chyba poprawnych?) i
              tego co mi się o uszy obiło wysnułam wnioski, a w ogóle to trochę żartowałam,
              bo mnie wkurzyli tym minezingerem i kworum (no wiem, wiem że są formy
              spolszczone, ale czy zastosowanie pisowni "oryginalnej" naprawdę jest błędem?)
              • finneznam Prv: Jako Tulka człowieku / człecze logowany :) 24.11.03, 11:00
                tulka napisała:
                > No nie wiem, z tym podlecem to mnie zażyłeś ;-)

                W następnej kolejności miałem: "ty zboczeńcze"! ;)

                Ja i tak klapklapię brawo za zwracanie uwagi na coś takiego jaki wołacz. Którego nie masz nawet w TV. Oto słyszę
                za plecami jakiś Bar czy inny Big Brat, i zeń tekst: "Witam cię, Agnieszka!"
                • tulka Re: Prv: Jako Tulka człowieku / człecze logowany 24.11.03, 18:16
                  Jesli chodzi o wołacz, to ja mam alergię na jego brak od czasów podstawówki, w
                  której polonistka wmawiała nam, że rzeczownik np. kot w wołaczu brzmi: "o,
                  kot!" Polonistka skądinąd była osobą przesympatyczną i, co ważniejsze chyba, z
                  ogromną pasją i umiejętnością zainteresowania przedmiotem. Tylko tego wołacza
                  nie mogę jej wybaczyć.

                  A co do przypadku omawianego, czy nie jest tak, że taki wołacz na "-cze"
                  zakończony to jakaś forma archaiczna? Nie wiem, kombinuję trochę, bo tego, że
                  kiedyś mówiło się "szubrawcze", jestem prawie pewna (gdzieś tam mi sie jacyś
                  literaccy szubrawcy kołaczą, choć konkretnych przykładów niestety nie mogę
                  podać).
                  • finneznam Re: Prv: Jako Tulka człowieku / człecze logowany 25.11.03, 08:29
                    tulka napisała:
                    > to jakaś forma archaiczna?

                    Ogólnie napiszę, żeby sprawę (pod)sumować.

                    Są stare formy, i cóż...Ja powiem, że w nich piękno polszczyzny, ale mnie jest język potrzebny w pracy (nie, nie
                    naklejam znaczków ;). A ziomal kangurek hiphop może powie: h.w.d.polszczyznie. I ma prawo, choć mnie wtedy na
                    lewo. Vive la grosse difference! Kiedy ja skaczę na koń, on konia trzepie, ja mu do siego roku, on mi siemanara (nie
                    myląc z sayonara), ja mu mianownik od dżdżu, on mi mianowicie wolę słoneczko, ja o wataże wilków, on o komiksie
                    Wilq, ja szamocę się że tuman, on tłumaczy się że szaman, ja o jerach, on bajerach, ja zrozum człowiecze, on zluzuj
                    człowieku. I tak dalej.

                    Wobec istnienia takich Dwóch Światów, strachów na Lachów, gróźb dysfleksji, dysleksji, dyspepsji i dyspensji, na
                    dyktandach w popłoch wpadania, że się zapomniało, w którą stronę kreska nad "a (rebours)", algorytm stosuję ten:

                    1. czy wiesz, że na 5 polski zna Pan Bóg, na 4 - profesura, a szarak - (maks) na 3? jeśli tak, czytaj dalej
                    2. czy znajomość zasad potrzebna ci zawodowo? jeśli tak, czytaj dalej
                    3. czy na pytanie językowe można znaleźć jakąś miodkowiedź? jeśli nie, czytaj dalej
                    4. czy potrafisz tak pokierować zdrowym rozsądkiem językowym, aby być komunikatywnym? jeśli nie, czytaj dalej
                    5. kup siekierę i używaj sobie

                    Bo wtedy, jak kto pyta: A czym pan sie kieruje? odpowiadam zgodnie z prawdą: Jak to czym? Siekierom.
          • the_elviz Acha więc ja cię nie przekonałem;) 25.11.03, 13:15
            tylko kto inny musi.
            • tulka Re: Acha więc ja cię nie przekonałem;) 25.11.03, 13:24
              Ujęłabym to inaczej: nie "Ty mnie nie przekonałeś", tylko "Twoje przykłady mnie
              nie przekonały".
              Czy Ty nie jesteś przypadkiem troszkę przewrażliwony na swoim punkcie?
              • the_elviz Re: Acha więc ja cię nie przekonałem;) 25.11.03, 14:25
                Przewrazliwiony - NIE. I tak cię lubię:)
        • szprota Przebogaty repertuar inwektyw masz! 21.11.03, 14:47
          Woę nie myśleć, o czym to świadczy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka