05.03.09, 13:10
Mam z okna widok na mikre kamienice - pozostałość zabudowy
sprzedblokowej. Kamieniczki, jak to kamieniczki, liche, bez tynku,
mają też swoje obleśne podwóreczko otoczone szkaradnymi
komóreczkami. Ot, Bałuty.

Rząd komórek w jednym miejscu tworzy całkiem spory kąt, który
piwosze z pobliskiego trzepaka wykorzystują jako toaletę. Miejsce to
jest tak uczęszczane, że zupełnie pozbawione jest trawy i
jakiejkolwiej innej roślinności.

Z tej umownej szczalni korzystają prócz lokalsów także przechodnie,
widać jest to miejsce znane, skoro ciągną do niego postronni. Dziś
miałam okazję z okien kuchni obserwować trzech użytkowników. A
przecież nie stoję ciągle przy oknie, obserwacje mam raczej z
doskoku.

Raz widziałam też faceta, który postanowił załatwić tam grubą
potrzebę - szedł trawnikiem na chwiejnych nogach, w końcu dopadł
zakątka, ściągnął spodnie, a ja mogłam obserwować jak brązowe balasy
lecą na żółty śnieg. Byłam ciekawa, co będzie dalej, podetrze się,
czym się podetrze, wytrze ręce o murek, kłębowisko pytań. Pan
sięgnął za pazuchę, dobył portfel, wyciągnął z niego jakiś
prostokątny arkusik (różowy; stary dowód rejestracyjny?) i począł
pracowicie go miąć, wciąż mając goły tyłek wypięty ku ogrodzeniu.

I teraz pytam naszych forumowych społeczników, którym leży na sercu
piękno tego miasta: co powinnam zrobić i co w ogóle da się zrobić?
Wypróżnienie nie trwa długo, nie ma czasu na zastanawianie,
telefony, ściąganie patrolu. Raz podjęłam inicjatywę i widząc
mężczyznę w znajomej pozie wyciągania interesu, wrzasnęłam przez
okno "żeby ci urwało!". Nic lepszego nie przyszło mi do głowy,
przepraszam. Pan zaprzestał, rozejrzał się i wrócił na chodnik.

A może się czepiam, przecież wypróżniać się rzecz ludzka i gdzieś
trzeba to robić. A może nie powinno mi to przeszkadzać? Biorąc pod
uwagę wielkość bloku, sikowisko mogłoby mieć potencjalnie setki
widzów, a wszyscy w lożach. Co oni na to?

A może to właściciele komórek jako jedyni mogą mieć pretensje?
Wyobrażam sobie, a właściwie sobie nie wyobrażam, jaki odór musi
panować w komórkach, regularnie roszonych szczyną i podsrywanych.

Z fekalnym czuwaj!
Obserwuj wątek
    • big_news Sralnia 05.03.09, 13:18
      z tego forum coraz większa.
      • aaa202 Nie da się zaprzeczyć, 05.03.09, 13:23
        że tematy ściśle łódzkie często nie pachną fiołkami. Jednak czy to
        ma oznaczać, że nie należy ich podejmować? No nie. Niestety. Ileż to
        takich szczalnio-sralni mamy w swoim otoczeniu, w naszym pięknym i
        unikatowym Śródmieściu? W zmiany mentalne ludzi zaczynam wątpić.

        • skunk a adres... 05.03.09, 13:28
          ...tej szczalni można usłyszeć?
          • aaa202 musisz odcedzić?:) 05.03.09, 13:36
            Proszę bardzo: przy Zgierskiej, na tyłach kamienic przy przystanku
            dziewiątek (kier. 11 listopada) za Statoilem.
            • big_news Re: musisz odcedzić?:) 05.03.09, 13:42
              Od czasu do czasu pokonuję ul. Wspólną odcinek pomiędzy Zgierską a Łagiewnicką.
              Chyba przy Sądowej jest taki skansen. W środku blokowiska stara kamienica z
              obskurnym podwórkiem. O to miejsce idzie?
              • szprota Re: musisz odcedzić?:) 07.03.09, 16:43
                Chodzi Ci o ten budynek przy przedszkolu?
                fotoforum.gazeta.pl/photo/5/rj/jg/gzrc/Alcvna5z6tJZ9ihOJX.jpg
                • aaa202 Ten budynek jest bardzo urokliwy, 07.03.09, 21:28
                  zawsze, jak tamtędy przejeżdżam, patrzę, czy sionka zawarta. Sionkę
                  zawierają tylko przy największych mrozach.
                  Wsi spokojna, wsi wesoła...
            • szprota Re: musisz odcedzić?:) 07.03.09, 16:43
              2.bp.blogspot.com/_mhG8JY_4iUE/SXr1ud2o6TI/AAAAAAAAHJY/AElgs0Eer0U/s1600/image-upload-29-765405.jpg
              ?
              • aaa202 Nie działa mi ta linka. 07.03.09, 21:29
                • szprota Re: Nie działa mi ta linka. 08.03.09, 00:07
                  Może ta zadziała:
                  fotoforum.gazeta.pl/photo/5/rj/jg/gzrc/PgP6Tu7Yw78biDnVjB.jpg
        • big_news Nie chodzi o to, żeby wcale o tym nie gadać. 05.03.09, 13:33
          Tyle, że pachnie (cuchnie?) to już jakimś epatowaniem.
          Szczanie, sranie, obojętne - psów czy ludzi, stało się lajtmotivem.
          Defekować na takie rewelacje.
          • aaa202 Nie daj się epatować zatem! 05.03.09, 13:37
            i nie czytaj.
            • big_news Dziękuję. 05.03.09, 13:45
              Serdecznie.
              Tym bardziej, że sam podobnych też rad udzielam.
              • aaa202 Otóż to:) 05.03.09, 13:52
        • nett1980 Polska oczami obcokrajowcow... 05.03.09, 15:37
          "Zaraz po przyjeździe do Polski rzucił mi się w oczy widok brudnych
          ulic i fruwających wszędzie foliowych torebek. Noc potęgowała
          jeszcze to wrażenie. Nie potrafiłem na początku zrozumieć, dlaczego
          ludzie nie dbają o porządek. To był dla mnie szok. Najchętniej sam
          chwyciłbym wtedy za miotłę i zaczął sprzątać. Teraz nie zwracam na
          to uwagi."
          - nawet Austriak sie przyzwyczail.

          "Maja Selan ze Słowenii, 30 lat
          Gdy przyjechałam tu po raz pierwszy, miałam wrażenie, że jestem w
          Rumunii. Takie same budynki, tacy sami smutni ludzie, nawet mowa
          wydawała mi się podobna. " Slowenka czuje sie jak w Rumunii:)

          U mnie smietniki stoja blisko bramy, tydzien temu pijak tez
          zalatwial zaraz przy nich grubsza potrzebe(bylo juz po zmierzchu),
          rozdaralam paszcze, straszylam policja, ale coz wybelkotal, ze
          go "przycislo", odpuscilam mu, bo to byl pijany inwalida z kulami.
          Na szczescie nasz gospodarz sprzatnal kupe, nim rankiem wyszlam z
          domu. Czesto sie to zdarza, kiedys zacna starsza pani tez wlazla za
          smietniki i swoje potrzeby zalatwiala, patrzylam jej gleboko w oczy
          w trakcie jej czynnosci, nie wyobrazam sobie, zebym miala jak za
          klamoty wyciagac ...
          • aaa202 Ta, czytałam to, 05.03.09, 15:45
            ostatnio miałam szansę słuchać rumuńskiej mowy i przyznam, że
            brzmieniowo bardziej kojarzyło mi się to z węgierskim. Jakieś takie
            dziwaczne samogłoski, wzdłużki i zaoblenia było słychać. Ale
            śledziłam wzrokiem tekst i, o dziwo, dało się nadążyć, a i parę słów
            zrozumieć. I nie mówię tu o "dupa";)

            No cóż, mamy widać aparycję trzecioświatową. Niechaj tam.
            • nett1980 Re: Ta, czytałam to, 05.03.09, 16:07
              A ostatnio gdzies czytalam, ze zanim weszlismy do Unii i zalalismy
              Wyspy, to kojarzylismy sie anglikom z francuzami i daliby sie
              pokroic, ze nasza mowa tez do grupy romanskich jezykow nalezy.
              Niestety, mieszkalam troche w Wiedniu i odchorowalam powrot do
              Lodzi, miasto, ktore przeciez kocham, widzialam oczami obcokrajowca
              przez pare tygodni, pozniej sie przyzywczailam i znow normalnie :)
              patrzylam, a Pietryna calkiem mi sie podobala.
              Aaa byla u mnie siostra, ktora mieszka i pracuje w jednej z malych
              stolic na zachod od Odry, irytowaly ja nasze rynny, nie mogla sie
              przyzwyczaic, ze idac przez centrum dostaje sie co raz po glowie
              prysznicem, z tego wszystkiego kupila sobie czapke na wyprzedazy w
              Britshopie. Prawda jakie to dziwne, ze snieg topniejacy w rynnach ma
              spadac na glowe czlowiekowi, a nie splywac do kanalizacji?
              • aaa202 To z tymi rynnami 05.03.09, 16:20
                to niestety kolejny efekt zaniedbań. Tym razem nie tylko estetyczny.
                Kiedy rynna jest urwana w połowie budynku i woda leje się po
                ścianie, to wyobraź sobie, jak muszą wyglądać ściany mieszkań. Grzyb
                i rozpad.

                Z grupą romańską polszczyzna zapewne kojarzy się z powodu nosówek i
                stosunkowo dużej ilości zaadaptowanych latynizmów.

                • nett1980 Re: To z tymi rynnami 05.03.09, 18:13
                  > Z grupą romańską polszczyzna zapewne kojarzy się z powodu nosówek
                  i
                  > stosunkowo dużej ilości zaadaptowanych latynizmów.
                  To samo powiedziala mi siostra, ksztalcona w podobnym kierunku jak
                  ty :)
    • brite Re: Szczalnia 05.03.09, 13:46
      Sięgnij po aparat, pstrykaj foty krzycząc "uśmiechnij się" i zrób z tego fotobloga.

      Ja bym tak zrobił.

      Czy wiesz kto zarządza tym terenem?
      • aaa202 To byłby piękny blog... 05.03.09, 13:58
        przebiłby nawet strony "pokaż cycki" i "białe kozaczki".

        Ten teren prawdopodobnie jest pod zarządem mojej spółdzielni.

        Te komóreczki są same w sobie tak piękne... Przecież w tym miejscu
        powinien być jakiś ogród, zieleń, wspólna przestrzeń dla mieszkańców
        kamieniczek. Czemu ludzie wokół siebie robią taki syf? A inni
        jeszcze podlewają ten syf uryną.

        Miałam pomysł, by panów fotografować, ale odkryłam tylko, że
        nieużywany od lata aparat się popsuł. I tyle było git-fotek.
      • hrabia.mileyski Re: Szczalnia 05.03.09, 14:01
        Szyby jej wytłuką..
        • aaa202 Eee, niczego się nie boję, 05.03.09, 14:18
          choćby niedźwiedź! to dostoję!

          Mrówkowiec daje jednak pewną anonimowość. Nawet jak wrzeszczałam o
          urwaniu, to pan obróciwszy się nie był w stanie stwierdzić, z
          którego to okna tak dobrze mu życzą.
    • dziad_borowy Re: Szczalnia 05.03.09, 14:38
      Zainwestuj w tabliczke, ze teren monitorowany. Moze nie pomoze ale
      na pewno nie zaszkodzi. Moznaby jeszce strzelac z procy w gole dupy
      ale tu trzeba sie liczyc z akcja odwetowa.
      Dzierżżż!!!
      • aaa202 Tabliczka, atrapy kamerek i gumiaki:) 05.03.09, 14:46
        Myślę, że rzecz skończy się dla mnie tak, że drzewa się ulistnią, a
        wydarzy się to lada (ty)dzień (w Lub. widziałam już kwitnące
        forsycje), i przestanę mieć wątpliwą przyjemność prowadzenia
        obserwacji. Do jesieni.
        • Gość: lavinka z nielogu Re: Tabliczka, atrapy kamerek i gumiaki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 15:13
          Zieleń błogosławieństwem ;) Ale Brite a racje z tym fotoblogiem, a
          nawet mogłaby pójść transmisja z telebimem na Pietrynie ;)
          • nefnef Do odszczania jechać do Brukseli 05.03.09, 15:23
            bo w Łodzi brak miejsc zwanych publicznymi toaletami.
            • Gość: lavinka z nielogu Re: Do odszczania jechać do Brukseli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.09, 16:11
              Publiczne zazwyczaj płatne. U nas są w metrze już tylko, wszystkie
              inne pozamieniano na wietnamskie knajpy i siłownie. Problem obserwuje
              się w takich samych miejscach - obskurnych kamienicach.

              To chyba o to chodzi. Jeśli coś jest paskudne i brzydkie to niszczymy
              to bez wyrzutów sumienia. Gdy coś jest ładne i odnowione,
              przynajmniej część ludzi się powstrzyma.

    • iszkariota Re: Szczalnia 05.03.09, 16:55
      Nie doradzam tego sposobu, bo to w sumie niekulturalne, ale ja kiedyś wchodząc
      do klatki schodowej zobaczyłem faceta wygiętego niczym bury pies na trawniku.
      Nie potrafiłem pohamować złości na ten widok i srajacy dostał "blachę" w czoło,
      pacnął tyłkiem w to co zdążył wydalić. Później jeszcze stanowczo nakazałem mu
      sprzątnąć to co pozostawił. Nie miał potrzebnych narzędzi posłużył się własną
      czapką, w którą zebrał gó... i sobie z nim poszedł.
      Nie ma sposobu na doradzenie w Twoim przypadku. To kwestia wychowania i kultury.
      Jedno i drugie jest towarem deficytowym. Pozostają organy porządkowe, ale jak
      dobrze wiemy one problemu nie widzą, a najbardziej ich obchodzą te własne,
      wewnętrzne.
      • aaa202 Właśnie czytam tekst 05.03.09, 17:22
        jak to przybysz z Europy wschodniej znalazł się w USA, gdzie podjął
        pracę jako zawodowy wyprowadzacz psów. Jeden z jego podopiecznych,
        mały pinczer, zrobił kupę na chodnik, co zobaczył policjant.
        - Ej, sir! Tak, pan z pieskiem!
        - ?
        - Złamał pan prawo, sir.
        - Tak? Niby co zrobiłem?
        - Przed chwilą pana pupil nasrał na trotuar.
        - Nie mogę mu zabronić.
        - Wie pan ile psów jest w Nowym Jorku?
        - Przypuszczam, że masa.
        - Setki tysięcy! Gdyby wszyscy stosowali pana logikę brnęlibyśmy po
        uszy w gó...e! Ale nie brniemy, bo przestrzegamy prawa!
        - Widzi pan, sir, jestem w Stanach od niedawna. Mam pewne
        wyobrażenie o podstawowych normach moralnych, na których opiera się
        społeczny porządek, ale wciąż jeszcze nie przyswoiłem ich
        szczegółowo.
        - Ma pan torebkę?
        - Nikt mi nie mówił, że mam mieć.
        - No to panu mówię, rozporządzenie E1999/20567 Rady Miasta.
        - Okej, będę pamiętał. Dzięki za wyjaśnienie.
        - No to teraz niech pan zbierze to gó....
        - Nie ma torebki, sir.
        - Czyli decyduje się pan na grzywnę, sto dolarów, sir.
        Ku... mać, pomyślałem. Sięgnąłem do portfela i demonstracyjnie
        wyciągnąłem banknot jednodolarowy. Zwinąłem go w lejek.
        Przyklęknąłem, spojrzałem na swoje odbicie w błyszczących czubkach
        butów funkcjonariusza i zgarnąłem gó... w In God We Trust.
        Odchyliłem kieszeń i wpuściłem wszystko do środka.
        - Zadowolony pan teraz?
        - Miłego dnia, sir! - wyszczerzył się policjant.
        Odszedłem krokiem zombie.
        • nett1980 Re: Właśnie czytam tekst 05.03.09, 18:12
          Az sie cisnie pytanie:
          -dlaczego w tym naszym kraju tak sie nie da?
          Wiem, wiem za malo placa policjantom i straznikom miejskim ;D
        • nefnef Dobrze piszesz 05.03.09, 19:11
          masz talent.
          Pieski lubią sr... a nie każdy ma klozet. Ja też drżę na myśl co by było,
          gdyby... w pobliżu nie było!
    • staahoo Re: Szczalnia 05.03.09, 18:48
      Pieniądz nie śmierdzi, zwłasza w dobie szalejącego kryzysu. Ta
      szczalnia kopalnią kasy może być. Stołeczek, papier toaletowy, albo
      macerowana na prędce gazeta, za drobna opłatą oczywiście, od lania
      tez jakiś grosz i piwo z torby, może coś mocniejszego, a dla
      zawansowanych mamrot, fajki z nielegalu i tak nakręci się obrót.
      Kiedy nie będzie już powierzchni wydalniczej to komórek w pobliżu
      nie zabraknie.
      Pytasz co robić? Film skręcić z akcji, foty strzelić i sprzedać jako
      NEWS łódzkiej prasie. Zawiadomić stosowne słuzby tez można, ale one
      nie sa rychliwe więc...
      • nett1980 Re: Szczalnia 05.03.09, 18:54
        I znow bedzie "Ech ta Lodz" slynna ze SZCZALNI :)
        • staahoo Re: Szczalnia 05.03.09, 19:03
          W sumie lepsza taka sława niż żadna ;-)
          • nett1980 Re: Szczalnia 05.03.09, 19:35
            Czy ja wiem...Lodz ma byc Doda czy jakas Frytka, nomen omen
            lodzianka?
            • staahoo Re: Szczalnia 05.03.09, 21:06
              ...na patyku. Tzw. Ojcowie Miasta, są pogrążeni w patologicznym
              śnie. Widzą tylko miłe rzeczy z kolorowych pocztówek, a czarna
              dziura jakoś nie chce wessać tego co brzydkie.
    • nefnef Sralnia 05.03.09, 19:12
      też wychodzi w tym pachnącym wątku:)
    • bryzolin Re: Szczalnia 05.03.09, 22:34
      Ojej też mi coś, ktoś zrobił jedną kupę bo brzuch go rozbolał.
      A na Piotrkowskiej to stale szczą i w każdej bramie jest najszczane.
    • Gość: nostalgia art Re: Szczalnia IP: *.retsat1.com.pl 07.03.09, 14:28
      mogę się podpiąć pod ten wątek.Mieszkam na Retkini,w bloku na parterze.Obok
      klatki.W klatce non stop stoją panowie panowie pijący i palący-smród fajek non
      stop wdziera się przez uchylone okno.We wnęce pod moim balkonem-sralnia i
      szczalnia.Lokatorom nie chce się wyprowadzać psów nigdzie dalej-stoją w klatce a
      psy załatwiają się na ten mały skrawek zieleni pod moimi oknami.Posadziłam tam
      rośliny,codziennie zbierałam śmieci,które wyrzucją ludzie przez okna-na nic
      wszystko-azalie zostały wyrwane z korzeniami,hortensja zdeptana,trawa ledwo
      wykiełkuje już jest koszona do gołej ziemi(pomijam ten mało ważny fakt,że
      koszenie zaczyna się bladym świtem).Teraz nadchodzi czas,kiedy znów będzie
      trzeba żyć przy uchylonych oknach-smród jest nie do zniesienia.Byłam w
      spółdzielni-olewka.Botanik nie widzi w tym nic złego.Napisałam podanie o
      posadzenie jakiegoś krzewu który uniemożliwi wchodzenie i załatwianie się na tym
      skrawku trawnika,ale pozostało bez odpowiedzi już ponad pół roku.
      • bryzolin Re: Szczalnia 07.03.09, 14:47
        Tak bywa, bo ludzie to świnie.
        Zrób im zdjęcie a potem polej wodą z góry aby się rozpierzchli.
    • breblebrox Re: Szczalnia 07.03.09, 16:05
      Jak ja miałam okazję jesienią będąc w odwiedzinach u rodziców przyłapać panią, która przytrzymywała synkowi paroletniemu szczającemu w klatce. Spytałam się jej, jakby się poczuła gdybym nasikała jej na wycieraczkę. Pani oburzona odpowiedziała, że to przecież dziecko. Więc spytałam pani, czy w związku z tym jego szczyny pachną fiołkami. I czy to jest dobry przykład jego wychowania.
      Pani coś zaczęła mamleć pod nosem, ale się zwinęła. Przynajmniej ona zastanowi się drugi raz, zanim zaciągnie dziecko do czyjejś klatki.

      Aby nakreślić całość sytuacji dodam tylko, że sytuacja miała miejsce na ul. Pomorskiej, 10 m od ww. bramy, na pl. Wolności, znajduje się herbaciarnia, w której jest toaleta.
      • aaa202 Właśnie zastanawiałam się, 07.03.09, 21:35
        gdzie by oni mogli leć, gdyby nie leli, gdzie leją.
        Był do niedawna "Czarny Koń" od Zgierskiej. Ale chyba zamknięty. No
        i nie wiem, jak obsługa patrzyłaby tam na gości, którzy piją pod
        trzepakiem własne piwo przyniesione w ekotorbach.

        Dziś udało mi się sfotografować dwóch rowerzystów, którzy
        potraktowali "urokliwy" kątek za przytulisko. Oparli rowery, oparli
        siebie, dokładnie w miejscach, gdzie wcześniej lano. Następnie
        wyciągnęli po piwku (czarno-złote puszki), strzelili sobie i
        pojechali dalej (nie odlawszy się).

        Jak zdobędę większą ilość materiału, obiecuję publikację na
        fotoforum.
        • Gość: nostalgia art Re: Właśnie zastanawiałam się, IP: *.retsat1.com.pl 08.03.09, 09:43
          heh,to może ja tez zacznę robić fotki narażając się na wybicie okien lub bombę w
          nos:(
    • Gość: dp Tojtojkę zabrali z p.Wolności IP: *.toya.net.pl 08.03.09, 10:03
      to teraz na Placu pod Naczelnika chodzą.
      AAA może ta tojtojka jest wolna i postawią Ci ją pod oknem - co
      prawda stracisz ciekawe widoki ale zyskasz nieco na zapachach.
      • iszkariota Re: Tojtojkę zabrali z p.Wolności 08.03.09, 10:36
        Szkoda że zdemontowali tego czubka potocznie zwanego "choinką". Mógłby latem
        robić za tojkę, tylko europaletę do środka wstawić, aby nie stać w urynie,
        wiaderko i stare gazety.
        • przyslowie Re: Tojtojkę zabrali z p.Wolności 08.03.09, 17:40
          Nie miałby kto wiaderka opróżniać.
          • automobilus Re: Tojtojkę zabrali z p.Wolności 08.03.09, 22:57
            Wiaderka dzik nie nalał,ale ale.... Historia z dnia dzisiejszego.
            Godz.ok.15ta.centrum Łodzi. Chcemy wjechać do bramy,ale niestety jest okupiona
            przez czterech dresiarzy. Trzeba uważać,aby którego nie zawadzić,czekać z jej
            otwarciem,aż odejdą wraz z kumplem lejącym równo, bez żenady, w róg zamkniętej
            bramy. Ledwie skończył zabrał się dalej za resztki swej puszki. Takie niestety
            jest często nasze centrum,z lejącym się wszechobecnym,ulubionym piwskiem. Cóż
            wymagać,prawda? To dzisiejsze to był szczyt,ale codziennie też bywa ciekawie.
    • lew_konia Warto robić zdjęcia sikającym gdzie popadnie... 09.03.09, 11:13
      www.efakt.pl/plotki/artykul.asp?artykul=42286
      Może przyłapanie na gorącym uczynku czegoś bezmózgowców nauczy.

      A tu proszę, kto szcza... elyta kulturalna :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka