aaa202
05.03.09, 13:10
Mam z okna widok na mikre kamienice - pozostałość zabudowy
sprzedblokowej. Kamieniczki, jak to kamieniczki, liche, bez tynku,
mają też swoje obleśne podwóreczko otoczone szkaradnymi
komóreczkami. Ot, Bałuty.
Rząd komórek w jednym miejscu tworzy całkiem spory kąt, który
piwosze z pobliskiego trzepaka wykorzystują jako toaletę. Miejsce to
jest tak uczęszczane, że zupełnie pozbawione jest trawy i
jakiejkolwiej innej roślinności.
Z tej umownej szczalni korzystają prócz lokalsów także przechodnie,
widać jest to miejsce znane, skoro ciągną do niego postronni. Dziś
miałam okazję z okien kuchni obserwować trzech użytkowników. A
przecież nie stoję ciągle przy oknie, obserwacje mam raczej z
doskoku.
Raz widziałam też faceta, który postanowił załatwić tam grubą
potrzebę - szedł trawnikiem na chwiejnych nogach, w końcu dopadł
zakątka, ściągnął spodnie, a ja mogłam obserwować jak brązowe balasy
lecą na żółty śnieg. Byłam ciekawa, co będzie dalej, podetrze się,
czym się podetrze, wytrze ręce o murek, kłębowisko pytań. Pan
sięgnął za pazuchę, dobył portfel, wyciągnął z niego jakiś
prostokątny arkusik (różowy; stary dowód rejestracyjny?) i począł
pracowicie go miąć, wciąż mając goły tyłek wypięty ku ogrodzeniu.
I teraz pytam naszych forumowych społeczników, którym leży na sercu
piękno tego miasta: co powinnam zrobić i co w ogóle da się zrobić?
Wypróżnienie nie trwa długo, nie ma czasu na zastanawianie,
telefony, ściąganie patrolu. Raz podjęłam inicjatywę i widząc
mężczyznę w znajomej pozie wyciągania interesu, wrzasnęłam przez
okno "żeby ci urwało!". Nic lepszego nie przyszło mi do głowy,
przepraszam. Pan zaprzestał, rozejrzał się i wrócił na chodnik.
A może się czepiam, przecież wypróżniać się rzecz ludzka i gdzieś
trzeba to robić. A może nie powinno mi to przeszkadzać? Biorąc pod
uwagę wielkość bloku, sikowisko mogłoby mieć potencjalnie setki
widzów, a wszyscy w lożach. Co oni na to?
A może to właściciele komórek jako jedyni mogą mieć pretensje?
Wyobrażam sobie, a właściwie sobie nie wyobrażam, jaki odór musi
panować w komórkach, regularnie roszonych szczyną i podsrywanych.
Z fekalnym czuwaj!