Gość: barnaba
IP: *.lodz.msk.pl
10.03.09, 20:06
<<<<<<<
[...]Był początek lat 70. Dziennikarz "Trybuny Ludu" stanął pod wzgórzem przy
ruinach Faktorii Angielskiej w Kazimierzu Dolnym. Zadarł głowę do góry.
- A tędy ma biec kolejka linowa do domu wypoczynkowego - wyjaśniał redaktorowi
Jerzy Żurawski.
- A więc to tak! - zakrzyknął redaktor. - Towarzysze z Zakładów Azotowych
muszą swoje dupy kolejką wozić do góry - i pojechał do Warszawy pisać artykuł.
Władze wojewódzkie właśnie planowały zbudować na wzgórzu za cmentarzem dom
wczasowy dla Zakładów Azotowych "Puławy". A tuż obok dom wypoczynkowy dla
milicji. A potem zburzyć w miasteczku część starych domów i w ich miejscu
zbudować dwupoziomowe skrzyżowania, nowe drogi i dom towarowy. Towarzysz
wojewoda i jego urzędnicy byli zachwyceni.
Załamany tymi planami był jednak wojewódzki konserwator zabytków Mieczysław
Kurzątkowski. Wezwał na odsiecz z zamku w Łańcucie Jerzego Żurawskiego,
wicedyrektora tamtejszego muzeum. Skromny historyk sztuki dobiegający
czterdziestki został oficjalnie mianowany konserwatorem zabytków Kazimierza.
Tak naprawdę miał na razie tylko jedno zadanie: nie dopuścić do zmian w
Kazimierzu Dolnym.
Żurawski zawiadomił konserwatorów, dziennikarzy, historyków sztuki i
architektów w całej Polsce. No i ściągnął do miasteczka redaktora "Trybuny
Ludu", jedynej gazety, z którą liczyła się wówczas władza wojewódzka.
Ranek następnego dnia po wizycie dziennikarza "Trybuny" zastał budowlańców na
górze cmentarnej z tą gazetą w rękach. Czytali artykuł krytykujący ich pracę.
Inwestycję wkrótce wstrzymano i nigdy do niej nie powrócono. A w połowie lat
70. powstał nowy plan zagospodarowania przestrzennego, który miał chronić
zabytki miasteczka. Jerzy Żurawski osiadł w Kazimierzu na stałe, do początku
lat 90. pracował jako miejski konserwator zabytków.
[...]
/>>>>>>>>>>>>>
W pierwszej dekadzie XXI wieku władze Łodzi poważnie myślą o przecięciu
centrum dwupasmową ul. Targową i poszerzeniu ul. Narutowicza i Zielonej.
Wyburzenia kamienic i XIX-wiecznych fabryk trwają w najlepsze. Budowę estakady
przed Pałacem Poznańskiego zablokowano w ostatniej chwili. Myślenie z czasów
"wielkich budów PRL" trzyma się w Łodzi doskonale.
Kazimierz Dolny uratowała Trybuna Ludu. Co uratuje Łódź?
Cały artykuł tu:
wyborcza.pl/1,75480,6361700,Gwalt_na_Kazimierzu_D_.html