przyslowie
17.04.09, 12:59
Co piątek mam ten sam problem. Dostaję kociokwiku od ilości imprez i
ofert kulturalnych. W tym stanie szoku muszę w końcu na coś się
decydować. Najgorzej jest, gdy imprezy się nakładają na siebie.
Nadchodzący tydzień będzie pod tym względem wyjątkowo trudny.
Jak tu żyć?