Dodaj do ulubionych

Spór wiceprezydentów o Hiltona

IP: *.retsat1.com.pl 17.04.09, 20:35
przez to zapyziale lotnisko bedziemy mieli zabudowe wysokosci kurnika. jest to
totalny idiotyzm, ze lotnisko w miescie bedzie ograniczalo jego rozwoj w
centrum. ale entuzjasci na pewno sa innego zdania.... sto razy bardziej
potrzeba jest rewitalizacja centrum niz 500 mln na lotnisko, ktore zawsze
bedzie w trzeciej lidze, a robienie w miescie lotniska cargo to totalna pomylka.
Obserwuj wątek
    • Gość: J. Re: Spór wiceprezydentów o Hiltona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 21:03
      Sam jesteś totalna pomyłka. Z powodu lotniska nie można budować wyżej niż 100m.
      Hilton chce właśnie budować 100m, a UMŁ zgadza się tylko na 86m - z powodu
      urzędasów, a nie lotniska.

      J.
      • Gość: mcav Re: Spór wiceprezydentów o Hiltona IP: *.smrw.lodz.pl 17.04.09, 21:38
        spieszę z wyjaśnieniem. Inwestor hiltona chce się wymigać z budowy i to w dość
        idiotyczny sposób. Tylko po to by nie płacić miastu 5 mln PLN wymyśla durne wymówki.
        • Gość: J. Re: Spór wiceprezydentów o Hiltona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 22:49
          Skoro tak to jaki problem zgodzić się na te 100m. Jeżeli chce się wymigać to
          przecież nie zbuduje. Sam nie wierzysz co piszesz.

          J.
    • Gość: Czaplin Spór wiceprezydentów o Hiltona IP: 89.108.208.* 17.04.09, 21:39
      Skoro 15 inwestorow stara sie o zgode na wysoka zabudowe w centrum to chce sie
      zapytac czemu nie zostala nadal wydana decyzja? Chcemy, aby powstawaly nowe
      miejsca pracy a wstrzymujemy inwestycje? Niby chcemy sie rozwijac a z drugiej
      strony zachowujemy sie jak najbardziej zabytkowe miasto na swiecie...
      • Gość: donna kto się rekalmował IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.09, 22:09
        Może najpierw przypomnijmy czyj bilbord wisiał na wyburzonym budynku
        na działce hiltona w kampani parlamentarnej. Brawom dla Pana
        Prezydenta Wieczorka
      • Gość: cmr Re: Spór wiceprezydentów o Hiltona IP: *.4web.pl 17.04.09, 23:11
        Niestety obawiam się, że w Łodzi nie powstania żaden nowy budynek, bo po prostu
        nie ma dla nich miejsc. Jeśli nawet w czasie wyburzania fabryczki gdzieś na
        zadupiu (Rondo Solidarności), GW robi raban, to co będzie, kiedy jakiś inwestor
        chciałby się wybudować gdzieś w okolicy Piotrkowskiej??
    • Gość: w.jeżowiec jest kryzys to i 100 m by nie pomogło, o IP: *.gprs.plus.pl 17.04.09, 23:07
      "Taką zgodę wydaje Urząd Lotnictwa Cywilnego, bo wysokościowce w tym
      miejscu mogłyby stanowić przeszkodę dla samolotów. Pisały o tym
      wielokrotnie media."
      - to bardzo interesujące stwierdzenie, że zgodę na zabudowę wydaje
      ULC, a nie wydziały magistratu odpowiedzialne za planowanie
      przestrzenne i administracja architektoniczno - budowlana.
      Dyletanctwo dziennikarskie i niektórych politruków oraz wybujałe
      oczekiwania inwestorów sięgają zenitu. Okazuje się, że w mieście
      niewykształconych ludzi można stwoerdzić największy idiotyzm i nawet
      nikt nie zaprotestuje, a dalej durne stwierdzenia stają się normą.
      Otóż latające samolociki to tylko malutka część układanki, są
      jeszcze względy:
      urbanistyczne,
      krajobrazowe,
      kulturowe,
      zabytkowe,
      architektoniczne,
      ekonomiczno-gospodarcze,
      socjologiczne i socjotechniczne,
      PR-owskie,
      wiarygodności inwestycji i inwestorów,
      kompozycyjne,
      estetyczne,
      komunikacyjne i infrastrukturalne,
      rynku nieruchomości i kształtowania mechanizmów tego rynku
      - tak wielkimi inwestycjami,
      poziomu zainwestowania w m2 takiego wieżowca żeby nie straszył,
      faktycznego a nie pozornego popytu na podobne budynki,
      właściwego zaplecza projektowego dla wieżowców (w Polsce niet),
      aerodynamiczne,
      nasłonecznienia,
      kontrastów z biednym tłem i wiele innych,
      - a samolociki to przy każdym z wymienionych zagadnienie o wartości
      10%, które załatwiono jedną decyzją administracyjną.


      "- Wpiszemy tę decyzję do projektu studium zagospodarowania
      przestrzennego, a już teraz architekci magistratu będą mogli wydawać
      zezwolenia na budowę nieco wyższych budynków w tym miejscu -
      powiedział wiceprezydent Marek Michalik."
      - po tym co wpisałem wyżej to stwierdzenie samo w sobie (bez
      komentarza) wydaje się wystarczająco idiotyczne. A żenująca jest
      raczej wypowiedź radnego Piątkowskiego - pokazał amatorstwo, niech
      już lepiej sobie w tych foliówkach robi. Jakie społeczeństwo taka
      reprezentacja, a jaka reprezentacja taki wynik - każdy widzi.


      Jest zastanawiające skąd się wzięła wysokość 100 m skoro w żadnych
      dokumentach nie wystepuję - bo jak się czyta to ani w warunkach
      zabudowy ani przetargu, no skąd. I jaką moc prawną - administracyjną
      mają bajane wypowiedzi takiego czy innego pana, przecież jest jakiś
      porządek prawny, a nie że dzidek coś komuś szepnął i już można nowy
      port morski w Łodzi budować, bo to przecież oczywiste, że jak dla
      łodzi to port - no jak nie jak tak.
      • Gość: a Re: jest kryzys to i 100 m by nie pomogło, o IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 17.04.09, 23:20
        ano masz 100% racji. jakies zasady muszą byc i w cywilizowanym
        świecie wyrażane są poprzez Plany Zagospodarowania a tych przez 7
        lat działania pana prezydenta "nie udało się" uchwalić dzięki czemu
        obiecac mozna wszystko... i to bezkarnie
        • Gość: w.jeżowiec Re: jest kryzys to i 100 m by nie pomogło, o IP: *.gprs.plus.pl 17.04.09, 23:34
          A ty jak oglądasz reklamy w telewizji, że wszyscy wygrywają, że raty
          0% itp. bzdury - to też oczywiście wierzysz, bo jak inaczej. A ja to
          czytam umowy, chocby była na pudełko zapałek. I możesz mi wierzyć,
          że i inwestor nie jest taki głupi, jakim się maluje dla potrzeb
          ratowania 5 baniek, bo 5 baniek złożyło mu się z kryzysem cen
          nieruchomości i popytu na ruch biznesowy i jest w plecy. Biedak
          inwestował w wymiar pionowy jak w Nowym Yorku, a tu jest Łódź i taki
          Philips zainwestował w wymiar poziomy (jak inni) czyli w haktary i
          lepiej na tym wyszedł. Obiecał że zabuduje całą działkę i słowa
          dotrzymał - postawił tu biurowczyk tam parking, a o tam płot z żerdzi


          Sorry za wycieczki takie różne ale to są podstawy ekonomi - tego na
          każdym bazarze uczą, to jest w programie następne po grze w 3 karty.
      • Gość: gość Re: jest kryzys to i 100 m by nie pomogło, o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 00:41
        chłopie określ się jasno a nie chrzanisz. Jesteś za niskimi
        budynkami w centrum miasta. To jest oś sporu
        • Gość: w.jeżowiec Re: jest kryzys to i 100 m by nie pomogło, o IP: *.gprs.plus.pl 18.04.09, 11:01
          > chłopie określ się jasno a nie chrzanisz. Jesteś za niskimi
          > budynkami w centrum miasta. To jest oś sporu

          - chłopie określ się jasno: jesteś za tym by grać w tenisa
          forhand'em, czy backhand'em ? Jestem za forhandem jak piłka leci na
          forhand i za backhandem jak leci na backhand
          - chłopie określ się jasno czy jesteś za zimą, czy latem ?Jestem za
          zima w zimie i latem w lecie
          - jesteś za muzyka poważną czy za rockiem ? słucham jednego i
          drugiego w zależności od nastroju
          - jesteś za kwadratem czy kołem ? W kole samochodu lub roweru
          chętniej widzę koło, za to stołu kwadratowe są wygodniejsze ale w
          domu mam okrągły z innych jeszcze przyczyn ale nie chodzi o
          Magdalenkę
          - jesteś za wiedzą czy intuicją ? Zależy w jakiej sytuacji
          - chłopie jesteś za dziewczynami czy chłopcami ? No tu zdecydowanie
          za dziewczynami ale do kumpli nic nie mam (o, trafił się wyjątek)
          - synku kochasz mamusię czy tatusia ? ... itd.

          Takie pytania zadają albo dzieci, albo głupi wujkowie dzieciom, albo
          ci, którym się wydaje że wszystko wiedzą, a świat jest prosty jak
          budowa młotka. Na pytanie czy jestem za czy przeciw wieżowcom
          odpowiadam, że jestem za wieżowcami spełniającymi łącznie
          następujące warunki:
          - są uzasadnione lokalnym rynkiem gruntów i popytu na powierzchnię
          - w lokalizacjach wynikających z głębokiej analizy urbanistycznej i
          krahjobrazowej
          - nie niszczą kontekstów zabytkowych
          - są wybitnymi dziełami architektonicznymi, a nie wypierdkami
          zakompleksionych autorów o reputacji nadanej "na pochodzie 1-majowym"
          - są zgrupowane w jednym najwyżej dwóch miejscach miasta
          - tworzą konkretną i widoczną wartość przestrzenną i gospodarczą
          - są landmarkami - znakami rozpoznawczymi miasta (pozytywnymi)
          - mają standard A+
          - posiadają lokalizację i rzeźbę konsumującą walory likalnego układu
          urbanistycznego - zamykają właściwą oś kompozycyjną, a z innej
          niewłaściwej są niewidoczne
          - są w ilości, która nie powoduje dysonansu pomiędzy potencjałem
          miasta a jego wyrazem przestrzennym, bo to prowadzi do karykatury
          głównie estetycznej
          - są wzniesione zgodnie z prawem, a nie wskutek jednoosobowej
          obiecanki jakiegoś chilowego włodzarza
          - kontynuuja istniejące już zgrupowanie podobnych budynków (jeśli
          jest lokalizacyjnie uzasadnione jw.) lub popwstają na
          nowym "osiedlu" przeznaczonym dla takich budynków (także w centrum)
          - są wyłaniane najlepiej w drodze kokursów lub projektowane przez
          światowych architektów z takimi dokonaniami
          - spełniają szerego szczegółowych wymogów zgodnie ze współczesnym
          poziomem wiedzy, która dotyczy tematu: inżynieryjnej,
          socjologicznej, o środowisku
          - co najważniejsze - niosą wyrazistą i unikatową (nie powielaną)
          ideę projektową wyrażoną w piękny i niezwykły artystyczny sposób
          - chyba a raczej napewno o czymś zapomniałem...
          ... i w takich okolicznościach jestem za wieżowcami w centrum, a
          wobec ich nie spełnienia jestem przeciw wieżowcom i w centrum i poza
          centrum - TO MOJA ODPOWIEDŹ NA PYTANIE POSTAWIONE W POŚCIE POWYŻEJ.

          Rozumiesz teraz, że sprowadzone przez ciebie pytanie do banału nie
          ma odpowiedzi: tak lub nie, bo są okoliczności do rozważenia - potem
          oczywiście jest tak lub nie. Okoliczności są od czasu kiedy człowiek
          zszedł z drzewa i przyjrzał się otoczeniu, jest ich coraz więcej.
          • brite Re: jest kryzys to i 100 m by nie pomogło, o 19.04.09, 09:04
            Pięknie napisane - pozwolę sobie cytować przy odpowiedniej okazji.
          • slavekk Re: jest kryzys to i 100 m by nie pomogło, o 19.04.09, 13:56
            Gość portalu: w.jeżowiec napisał(a):

            > - są uzasadnione lokalnym rynkiem gruntów i popytu na powierzchnię

            uzasadnienie jest takie że ktoś to miejsce sobie kupił
            wydał swoje pieniądze - "rynek" zdecydował

            > - w lokalizacjach wynikających z głębokiej analizy urbanistycznej
            > i krahjobrazowej
            > - nie niszczą kontekstów zabytkowych

            Całkowicie ocenne, nieostre kryteria.
            Oczywiscie ty będziesz decydował czy są spełnione ;-)
            A uważających inaczej też wyzwiesz od idiotów...

            > - są wybitnymi dziełami architektonicznymi, a nie wypierdkami
            > zakompleksionych autorów o reputacji nadanej "na pochodzie
            > 1-majowym"

            a ty wybierzesz słusznych architektów...;-)

            > - są zgrupowane w jednym najwyżej dwóch miejscach miasta

            to się zgadza

            > - tworzą konkretną i widoczną wartość przestrzenną i gospodarczą

            nieostre, ocenne kryterium.
            czymś takim nie może się posługiwać urząd bo to prosta droga do
            korupcji

            > - są landmarkami - znakami rozpoznawczymi miasta (pozytywnymi)
            > - mają standard A+

            5* może być?

            > - posiadają lokalizację i rzeźbę konsumującą walory likalnego
            > układu
            > urbanistycznego - zamykają właściwą oś kompozycyjną, a z innej
            > niewłaściwej są niewidoczne
            > - są w ilości, która nie powoduje dysonansu pomiędzy potencjałem
            > miasta a jego wyrazem przestrzennym, bo to prowadzi do karykatury
            > głównie estetycznej

            same kryteria ocenne.

            > - są wzniesione zgodnie z prawem, a nie wskutek jednoosobowej
            > obiecanki jakiegoś chilowego włodzarza

            no tak

            > - kontynuuja istniejące już zgrupowanie podobnych budynków (jeśli
            > jest lokalizacyjnie uzasadnione jw.) lub popwstają na
            > nowym "osiedlu" przeznaczonym dla takich budynków (także w centrum)

            A nie kontynuuje północnej pierzei Mickiewicza?

            > - są wyłaniane najlepiej w drodze kokursów lub projektowane przez
            > światowych architektów z takimi dokonaniami

            tak to może sobie miasto budować.
            tutaj robi to prywatny inwestor i to on decyduje kto jest dla niego
            wybitny

            > TO MOJA ODPOWIEDŹ NA PYTANIE POSTAWIONE W POŚCIE POWYŻEJ.

            Głownie taka, że ty wieśz co tam ma być a inni są za głupi
            Taki poziom arogancji spotykam głównie u architektów i lekarzy...
    • Gość: mruk Spór wiceprezydentów o Hiltona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 11:19
      w.jeżowiec, masz słusznego!
      masz słusznego i co z tego?
      pokapowanie złożoności spraw przekracza zdolności niezdolnych
      dziennikarzy, a ich przedstawienie publiczności (która w swojej
      masie też niewiele kuma i chce świata czarno-białego) to już wymaga
      naprawdę Talentu i lat, lat, lat,
      a tu - jest jak jest, bo jesteśmy jacy jesteśmy,
      mieszakańcy, wyborcy, pierwsza władza, druga władza i czwarta
      władza...
      eeech...

      • Gość: gosc Re: Spór wiceprezydentów o Hiltona IP: *.smrw.lodz.pl 18.04.09, 11:58
        dziennikarze to byli kiedys, teraz sa pismacy
        • Gość: w.jeżowiec Re: Spór wiceprezydentów o Hiltona IP: *.gprs.plus.pl 18.04.09, 18:22
          Fajnie, że jest jeszcze jakieś myślące życie w tej części planety,
          dziekuję za wsparcie chłopaki i dziewczyny. Czasem zmilczeć trudno.
          • Gość: jan Re: Spór wiceprezydentów o Hiltona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.09, 20:51
            > Fajnie, że jest jeszcze jakieś myślące życie w tej części planety,
            > dziekuję za wsparcie chłopaki i dziewczyny. Czasem zmilczeć trudno.<br />
            <br />
            a ja sobie nawet pozwoliłem zapisać twoje wypowiedzi<br />
            bo chodź moje zdanie się w pełni pokrywa z twoim czasem brakuje mi słów by
            przetłumaczyć je ludziom
    • minigry.amor.pl Re: Spór wiceprezydentów o Hiltona 19.04.09, 11:09
      Czy w tej sytuacji szykuje sie wielka strata na najdroższej
      działce w mieście. Także szkieletor 2. Piotrkowska jednak ma
      pecha. Ciekawe kto rzucił klątwę na reprezentacyjna ulicę?
      • Gość: jan Re: Spór wiceprezydentów o Hiltona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.09, 20:23
        minigry.amor.pl napisał: (...)

        na złotej44 w wawie też ucichło -'kryzys'
        • minigry.amor.pl Re: Spór wiceprezydentów o Hiltona 20.04.09, 07:39
          > na złotej44 w wawie też ucichło -'kryzys'

          To, że w Wa-wie są idioci nie oznacza, ze my też mamy zrobić z
          miasta lokatę kapitału z działek. Dodam, że w Łodzi bacoli chce
          budować hiltona. Ponadto rok temu kryzysu nie było. Po prostu
          urzędnicy potraktowali najdroższą działke w mieście jak działke na
          zadupiu. Ja nie widzę po ich działaniach, aby widzieli róznicę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka