Dodaj do ulubionych

Świat sie pomylił :(((

18.11.07, 20:54
Dzis dowiedzialam sie, ze znajoma mojego brata zaszla w niechciana
ciążę sad( Ma 19 lat, jest w trakcie szkoly, od 3 m-cy ma chlopaka.
Swiat jej sie zawalil, gdy sie o tym dowiedziala, a ja tak bardzo
bym chciala byc na jej miejscu sad( Czemu tak jest, czemu ten swiat
jest taki niesprawiedliwy?? Moj maz ma problemy z nasieniem, ja z
hormonami, czeka mnie HSG, a takie co nie chca bez problemu zachodza
i nie moga uszanowac cudu, jakim jest poczecie dziecka. To boli. Mam
nadzieje, ze kiedys to przezyjemy...
Obserwuj wątek
    • minkipinki Re: Świat sie pomylił :((( 18.11.07, 22:37
      Jeden z moich ulubionych poetów napisał:
      "Dziękuję Ci, że sprawiedliwość Twoja jest nierównością"
      Mnie też ta nierówna sprawiedliwość dobija, ale, żeby nie popaść w obłęd trzeba
      się z tym pogodzić. Większość tych dziewczyn, ktore zachodzą w nieplanowaną
      (boję się napisać - niechcianą)ciążę zazdroszczą nam - to jest dopiero ironia losu!
    • krolik1107 Re: Świat sie pomylił :((( 19.11.07, 17:51
      ewela221: wiekszość z nas wie, o czym mówisz, bo każda przechodzi tą
      samą drogę. A jeżeli ktoś nie wie, to pewnie jeszcze przed nim. To
      przejdzie, kochana, przejdzie i wtedy będzie czas na konkretne
      działanie. Weź sie za własne zdrowie z z całych sił walcz z dołamismile
      głowa do góry, bedzie dobrze. I jedno jeszcze: moja mama mi to
      kiedys powiedziała, tez w tym najgorszym czasie: żeby nigdy nikomu
      nie zazdrościć dziecismile) Ty za to wszystko będziesz świetną mamą, bo
      nikt tak jak my nie wie, ile trzeba wylać potu, żeby to wszystko
      miało rece i nogi. Wpadki tego nie wymagająsmile
    • matula30 Re: Świat sie pomylił :((( 19.11.07, 19:18
      Napewno sie uda nie trzeba tracic nadzieji ja nie stracilam i po 7
      latach dopielam swego.Mam wspaniałego synka ma 8 m-cy a to dlatego
      że sie nie poddałam i walczyłam przez te lata.Życze wam tego aby sie
      marzenie spełniło bo naprawde warto jest o nie walczyc.POWODZENIA
    • sabciass Re: Świat sie pomylił :((( 20.11.07, 12:59
      Jest nas trzy, jesteśmy kuzynkami. Ja mam 24 lata i cztery miesiące
      temu urodziłam nieplanowaną córeczkę, kolejna kuzynka ma 22 i też
      brała ślub będąc już w ciąży, a ostatnia nasza kuzynka ma 32 lat i
      już od kilku stara się o dzidzię. Wiem jak musi jej być ciężko, ale
      mi też jest, w końcu to moja rodzina i mam jakieś absurdalne
      poczucie winy, że ja mam choć nie planowałam, a ona... Tym goręcej
      trzymam kciuki za was wszystkiesmile
    • ice-tea Re: Świat sie pomylił :((( 20.11.07, 13:33
      Ja jak się dowiedziałam o swojej pierwszej ciąży miałam niecałe 23
      lata. Była to ciąża nieplanowana, ale może nie do końca bo liczyłam
      się z tym, że mogę w końcu zajść w ciąże, ale nie wierzyłam w to.
      Myślałam, że jestem niepłodna, miesiączki raz na 2 miesiące, a
      wcześniej pół roku bez okresu po antykoncepcji.To był dla mnie szok,
      nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać,nie załamałam się tak od
      razu. Stało się tak dopiero jak mama i bratowa się dowiedziały i
      zaczęły na mnie najeżdżać, że przecież nie mam pracy, jeszcze
      studiuję, a tak spokojnie to przyjmuję.Rozpłakałam się. A przecież
      miałam 4 lata więcej od tej Twojej znajomej. Otoczenie "wmówiło"
      mi,że świat mi się zawalił. Więc nie oceniajmy innych ze swojego
      punktu widzenia. Nie wiemy, co ta osoba tak naprawdę czuje, co
      przeżywa.To także może być piekło.Pozdrawiam wszystkich!

      Monika
      • minkipinki Re: Świat sie pomylił :((( 20.11.07, 19:54
        Czytam to, co napisałaś i w głowie mi się to nie mieści. Myślałaś, że jesteś
        niepłodna! Badał cię jakiś lekarz, a może jakiś inny specjalista ci to
        powiedział. Świat ci się zawalił, bo mama nakrzyczała? Zrobiłaś wszystko
        świadomie i świat ci się zawalił? To piekło sama sobie sprowadziłaś, a to, co
        nas dotknęło, jest od nas niezależne. Ty nie wiesz, o czym piszesz, nie masz
        pojęcia, co przeżywamy, a takimi głupotami nas częstujesz! Pomyśl, jak z
        następną rewelacją, będziesz chciała się na jakieś forum wpisać!
          • minkipinki Re: Świat sie pomylił :((( 21.11.07, 14:16
            ice-tea napisała:

            > I co ulżyło Ci, że się na mnie wyżyłaś? Gratuluję pomysłu.


            Najbardziej pomysłową osobą na tym forum ty jesteś. Nie wiem, czy wiesz, ale
            wpisałaś swoje mądrości na forum o niepłodności. Twoja opinia na ten temat była
            bardzo cenna i zapewne niesamowicie pomogła tym ,którzy walczą o dziecko.
    • molonela Re: Świat sie pomylił :((( 20.11.07, 22:16
      > Dzis dowiedzialam sie, ze znajoma mojego brata zaszla w niechciana
      > ciążę sad( Ma 19 lat, jest w trakcie szkoly, od 3 m-cy ma chlopaka.

      Ja nie widzę w tym nic dziwnego, w wieku lat 19 prawie kazda kobieta
      (i mezczyzna - im tez spada plodnosc) jest maksymalnie płodna i w
      tym wieku pewnie kazdej z nas by sie udało bez problemu...
      Tak to juz jest, my walczymy o dziecko i jest dla nas cudem,
      patrzymy na to zupelnie inaczej.
      Zycze wszystkim dziewczynom spelnienia marzenia o dziecku (nigdy nie
      mozna sie poddawac, w koncu sie uda!)
    • pani_rosomak Re: Świat sie pomylił :((( 21.11.07, 14:00
      Wiem co czujesz bo czytając Twój post płaczę z bezsilności. Wiele lat temu myślałam że to JUŻ bo głupia @ mi się spóźniła o dwa tygodnie. Chodziłam nieprzytomna ze szcześcia, nie mieściłam się w sobie. A potem rozczarowanie. Jestem wierząca ale wtedy krzyczałam na Pana Boga: byle ku.wie dajesz dziecko zeby wyrzuciła je do śmietnika, a ja... Wczoraj dowiedziłam się o kolejnej ciąży wśród swoich znajomych. Cieszę się. W maju byłam na ich ślubie... ale przepłakałam całą noc. Moi znajomi to wszystko ludzie, tak jak ja, w przedziale 30-40-pare. To nie są młodzińcze wpadki. To wszystko planowane oczekiwane dzieci, ba , niektóre nawet wywalczone- jak u wielu dziewczyn na tym forum. Pełne rodziny, normalne, szczęśliwe, dorosłe. Należało im się. Zapracowali na to. Cieszę się ich szczęściem, nie zazdroszczę. Ale czuję sie wykluczona, niepełna. Nie pasuje mi rola wiecznej cioci. Mój mąż jest najcudowniejszym człowiekiem na świecie, wspiera mnie ze wszystkich sił, ale jest realistą, wie że nieudana próba, nieskuteczna procedura może mnie załamać jeszcze bardziej, zniszczyć mnie psychicznie do reszty, zrujnować zdrowie.A poza wszystkim nie mamy już właściwie czasu. Mam 41 lat. Tak strasznie ciężko się pogodzić....

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka