Dodaj do ulubionych

Ikony Łodzi: "Ziemia obiecana"

IP: 217.76.112.* 05.05.09, 19:28
Łódź – ziemia obiecana obcym.


Niegdyś tętniące życiem i rozwijające się miasto, dziś jedynie
blade wspomnienie dawnej świetności. Coraz częściej słyszymy o
aferach, takich jak choćby niesławni „sprzedawcy skór” z łódzkiego
pogotowia, które wstrząsają całym krajem. Ale to jedynie
przysłowiowy wierzchołek góry lodowej.
Kręgosłup moralny łódzkich lekarzy można chyba porównać jedynie do
kamienic, a te są w opłakanym stanie. Stare, zdewastowane,
nierzadko podtrzymywane drewnianymi belkami, które muszą chronić
cały budynek przed zawaleniem. Takie rozwiązanie byłoby do
przyjęcia, gdyby te budynki stały puste i czekały na rozbiórkę.
Niestety, o zgrozo, mieszkają w nich ludzie, nad którymi cały czas
wisi groźba zawalenia się na głowę sufitu. Czemu zatem nie
wyprowadzą się? Odpowiedź jest prosta i okrutna zarazem; to jedyne
miejsce, gdzie mają dach nad głową. Alternatywą jest wyprowadzka
donikąd, czyli na bruk. Rodziny z dziećmi i osoby starsze, nie mają
szans na znalezienie odpowiednio dobrze płatnej pracy, by móc
pozwolić sobie na zakup lub choćby wynajęcie innego mieszkania.
Najczęściej przeciętną łódzką rodzinę stać jest jedynie na zakup
żywności. O życiu na wyższym poziomie ludzie zwyczajnie przestali
marzyć.
Ręce umywa samorząd lokalny. Łódzcy radni zupełnie nie przejmują
się dramatyczną sytuacją lokatorów rozpadających się kamienic.
Chlubą władz są powstające coraz to nowe centra handlowe, pomimo
tego, że liczba już istniejących jest wystarczająca. Chociaż w
opinii wielu ludzi zwiększają one powierzchowny urok miasta, to nie
przyczyniają się do złagodzenia bolączek nękających Łódź . Czy
priorytetem dla władz miejskich nie powinno być właśnie zapewnienie
mieszkańcom godnych warunków do życia i rozwoju? Wygląda na to, że
nie, gdyż kwestie naprawdę ważne, takie jak odpowiednie
zakwaterowanie ludzi zostają zepchnięte na dalszy plan. Najgorsza
sytuacja jest w centrum miasta, gdzie zakleja się napisy i dziury w
murach ogromnymi, kolorowymi bilbordami. Wjeżdżająca do miasta
osoba, która nie zna jego prawdziwej strony, jest skłonna pomyśleć,
że wjeżdża do miejsca, które zostało zbombardowane. Bilbordy o
różnorakich kształtach i kolorach mają to zmienić, a właściwie
zamaskować, gdyż pod warstwą papieru i kleju nadal pozostają
rozsypujące się cegły. Szczycenie się nowymi obiektami handlowymi,
gdy na ulicach znajduję się wielu bezdomnych, a mieszkający w
kamienicach nie wiedzą, czy nie dołączą do nich lada dzień, wydaje
się być trochę nie na miejscu. Jednak to nie nad głowami radnych
wisi groźba zawalenia sufitu.
„Nowe, ogrodzone osiedla domów jednorodzinnych, które zapewnią ci
spokój i luksus na jaki zasługujesz” – tak reklamują się
deweloperzy w łódzkim radiu. Oczywiście osiedle to jest ogrodzone,
strzeżone i niebywale luksusowe, a co za tym idzie, bardzo drogie.
Ochroniarze wpuszczają samochody na prywatne odizolowane osiedle,
dając jego mieszkańcom poczucie złudnego bezpieczeństwa. Została
tam zatem stworzona swego rodzaju enklawa spokoju, które każdemu
mieszkańcowi zapewnić powinno miasto i służby porządkowe. Czy
biedni ludzie nie mają prawa do życia w godnych warunkach tylko
dlatego, że nie mają pieniędzy? Czy płacący podatki lub bezrobotni
obywatele nie mają już prawa do minimalnego komfortu?„W Polsce nie
ma bezrobocia”- to tytuł z jednego z ostatnich wydań Gazety
Wyborczej. Tytuł ów to czysta demagogia i neoliberalna propaganda.
Łódź jest dobrym przykładem, jak wielkim problemem w Polsce jest
bezrobocie. W gazetach zamieszczane są oferty pracy, w których
wymaga się od pracownika poświęcenia, zaangażowania i
dyspozycyjności 24 godziny na dobę, najlepiej oczywiście, żeby
przyszły pracownik mieszkał tuż przy firmie lub przynajmniej nie
zamieszkiwał „podejrzanej” dzielnicy.Jak widać bezrobocia nie ma,
ale żeby pracę otrzymać trzeba dysponować już dostatecznym
majątkiem, aby wybudować sobie dom w luksusowej dzielnicy, aby
wybredny pracodawca raczył zaprosić na rozmowę kwalifikacyjną. Skąd
młode osoby, będące tuż po studiach, mają pozyskać odpowiednie
środki na mieszkanie we właściwej okolicy? Tym bardziej, że ceny
mieszkań ciągle rosną, pomimo tego, że dotychczas do tanich nie
należały.W powszechnej świadomości przeciętnego łodzianina utarło
się przekonanie, że dzień bez afery jest dniem straconym.
Odrażające skandale dotykają absolutnie wszystkich sfer, żadna nie
jest od nich wolna. Rzeczywistość każdego dnia pokazuje, że obecnie
nie ma już uniwersalnego pojęcia moralności. Zostało ono zastąpione
nieustanną pogonią za pieniądzem, a to powoduje postępujące
rozwarstwienie społeczne coraz bardziej widoczne, coraz bardziej
dotkliwe…


Obserwuj wątek
    • Gość: DON Łódź, moje miasto IP: 217.76.112.* 05.05.09, 19:29
      Łódź tonie i jest pogrążona w chaosie. Miasto włókiennicze,
      niestety nadal jest za plecami Warszawy, Krakowa czy Poznania. I
      choć ma hiper, super i megamarkety, jak również lotnisko, nadal
      musi gonić inne miasta. Oto dowody.
      Prezydent Łodzi za pieniądze podatników podróżuje po świecie. Nie
      wiedzieć czemu, upodobał sobie akurat Izrael, i tam z uporem
      maniaka promuje nasze miasto. Podróże Pana Prezydenta kosztują i to
      niemało. Bo rocznie budżet miasta wydaje na to około pół miliona.
      Jakby tego było mało, na początku roku 2008 magistrat w Łodzi
      zarządził kolejną podwyżkę dla gospodarza miasta. Kupiono nowe
      samochody i zadbano o wystrój wnętrz.
      Dworce jak z lat komunizmu
      Oba łódzkie dworce są naprawdę pseudo wizytówką dla miasta. Smród i
      bród, tak można określić nasze dworce. Podróżując po innych
      miastach, nie spotkałem równie obskurnego dworca. Na dowód tego, na
      dworcu Łódź Kaliska dwa tygodnie po remoncie odpadły płytki.
      Komentarz w zaistniałej sytuacji wydaje się zbędny. Wizerunku
      dopełniają liczni bezdomni "okupujący" dworce.
      Śmieci, korki i nerwy
      Przejeżdżając przez centrum miasta do pracy, widzę codziennie tony
      śmieci, które wysypują się z koszy na przystankach. Służby
      sprzątające spotykam sporadycznie. I nic nie pomoże zwiększenie ich
      liczby, jeżeli na terenie miasta nie będzie koszy na śmieci. Kosze
      są w centrum, na głównej ulicy Piotrkowskiej, a poza nią ze świecą
      ich szukać. Poza tym na dworcu Łódź Kaliska po prostu śmierdzi.
      Kolejny problem to korki. budowa Tramwaju Regionalnego, mającego
      połączyć Pabianice, Łódź i Zgierz ciągnie się już jak telenowela.
      Zima przed nami, a efektu prac nie widać. Mega korki, opóźnienia i
      stres. Do tego MPK funduje nam jedne z najdroższych biletów w
      Polsce. Prezes MPK pensję ma godziwą, zaś firmy kontrolerskie
      zbierają teraz łup. Ten problem to jednak temat na osobny rozdział.
    • Gość: stiopuch Ikony Łodzi: "Ziemia obiecana" IP: *.dsl.bell.ca 30.05.09, 08:23
      Ziemia Obiecana.....to niejest ksiazka opisujaca sytulacje socjalna
      spolecznosci lodzkiej w Lodzi pod koniec 19 wieku ????????
      Pan Reymont nie mial zadnej wiedzy o strukturze spolecznej w Lodzi z
      tego okresu.Takze nie posiadal podstawowej wiedzy o kulurze i tradyci
      Niemcow,Zydow czy Proletariatu Lodzkiego. Krasomustwo Reymonta bylo
      wykladnia jego uwilbienia dla SZLACHTY POLSKIEJ i dobrej znajomosci
      CHLOPSTWA..........i nic wiecej.
      Fakty ktore popieraja moja teze;
      1.Ksiazke zamowil i wyplacil zaliczke Izrael Poznanski,najbogatszy
      lodzianin na przelomie wieku 19 i 20.
      Kiedy ksiazka zostala skonczona pan Poznanski ...zazondal zwrotu
      zaliczki...z komentarzem ze wiekszej bzdury w swoim zycju nie czytal.
      2.Czy ktos co zna PODSTAWY religi zydowskiej uwierzy ze ortodoksyjny
      Zyd marzy o Polskim szlachcicu ....jako o ziecju?
      3.W 1913 odbyl sie spis powszechny w Rosi
      Oto dane z tego spisu (spis uwzglednia Baluty ktore w 1913 byly wsia
      i liczyly .....120 tysiecy mieszkancow).
      LUDNOSC.
      300 tysiecy Polakow
      150 tysiecy Zydow
      50 tysiecy Niemcow
      Byly sladowo reprezentowane inne nacie z Eurpy Zacodniej i Rosi
      MAJATEK ( wceniono na 550 milionw rubli w zlocie)
      Niecy....300 milionow
      Zydzi....200 milionow
      Polacy ..50 milionow
      4.Katedra ktora wybudowano w 1907 roku w calosci zostala
      sfinansowana z drobnych skladek wiernych,jedyny wyjatek stanowila
      asygnata na 5 tysiecy rubli od niemieckiego fabrykanta ktory ozenil
      sie z polska szlachcianka.
      5.W Lodzi do 1 wojny swiatowej byly ;
      10 synagog
      5 kosciolow niemieckich
      3 koscioly polskie
      1 cerkwia ...wybudowana przez bogatych niemcow i zydow dla kilkuset
      rodzin rosyjskich ( urzednikow caratu)



      .....a teraz nalezy przeczytac ksiazke "ZiEMIA OIECANA" i dojsc do
      wniosku ze byla to BAJKA DLA DOROSLYCH.

      DOROSLI POTRZEBUJA BAJEK ...BARDZIEJ NIZ DZIECI.


      z powazaniem stefek
    • Gość: myszo Ikony Łodzi: "Ziemia obiecana" IP: *.retsat1.com.pl 14.10.09, 08:27
      ładnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka