Dodaj do ulubionych

Koniec dramatu Filipińczyków pod Łodzią

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 22:56
Potem piętnaście minut przerwy na śniadanie i nagle głos "Ku...
je...". Ciekawe ktora to szmata krzyczała moze niech sie teraz
ujawni skoro taki chojrak był i nad słabszymi sie znecał ma teraz
pole do popisu
Obserwuj wątek
    • Gość: janka Re: Koniec dramatu Filipińczyków pod Łodzią IP: *.4web.pl 07.05.09, 01:19
      Te gnidy to wlazły mamusi pod spódnice, bo sie boja lania. Ciekawe jak sobie
      teraz poradzi biedny BIZN-ESESMAN? Może te właśnie gnidy zagoni do roboty??
      Fajnie byłoby to zobaczyć. "Ale siara"!!! jak mówiło kiedyś moje dziecko.
    • Gość: v Koniec dramatu Filipińczyków pod Łodzią IP: *.lnet.pl 07.05.09, 08:02
      Pan Rafał Kucharski nie jest właścicielem firmy, a jedynie Prezesem Zarządu.
    • Gość: Tomek Koniec dramatu Filipińczyków pod Łodzią IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.09, 08:36
      Obóz pracy kręci się dalej. Kucharski nigdy nie szanował pracowników nawet
      wówczas kiedy był tylko dyrektorem handlowym u poprzednich właścicieli fabryki.
      Poczytajcie opinie o ich oknach. Trudno odnaleźć te pozytywne. Przypadkowi
      ludzie robią produkt, który powinien służyć z 20 lat. Przypadek nie gwarantuje
      jakości. Może dziennikarze zrobiliby zdjęcia "mieszkań" filipińczyków które
      zagwarantował im Kucharski.
    • Gość: seba Koniec dramatu Filipińczyków pod Łodzią IP: *.171.13.62.static.crowley.pl 07.05.09, 10:00
      Moi Drodzy,
      czytam te posty z zażenowaniem. O jakim dramacie mowa? Pomyślmy ilu
      pracowników zarabia najniższą krajową, musi opłacić mieszkanie i
      kupić sobie jedzenie? Szczęście mają Ci, którym wystarcza na
      rachunki. A co z pracownikami, którzy pracują na pół etatu i muszą
      za te niewielkie pieniądze utrzymać rodzinę, dorastające dzieci,
      które mają co raz większe potrzeby? Oni sobie radzą. Czy przypadkiem
      nasi koledzy z Filipin nie mieli świadomości jakie są warunki w
      Polsce? Czy oni przyjęli pracę bezpośrednio od prezesa zarządu, czy
      jakaś firma w tym pośredniczyła? Gdzie jest ta firma? Czy ona nie
      sprawdziła tych warunków? ile wg szanownych internautów powinien
      zapłacić pracodawca pracownikom oprócz wyżywienia i mieszkania, dużo
      więcej niż najniższa krajowa + bilet na roczny kontrakt?
      Kto zapłaci za zerwany kontrakt?
      nie rozumiem tego dramatu. Dużo rodaków pracuje w gorszych warunkach
      i sie nie skarżą.
      pomóżcie mi zrozumieć, bo jak wytłumaczyć to uposażenie do dramatu?
      pozdrawiam
      • Gość: filip Re: Koniec dramatu Filipińczyków pod Łodzią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 15:08
        Czy ty umiesz czytac człowieczku jest napisane mieli obiecane 500
        dolarow przyjechali porobili troche i zaczeli dostawac po 350
        dolarow .Czytaj cały tekst a nie poczatek i pozniej ku... zament
        siejesz .Dramatem to jestes Ty powinno ci juz wystarczyc
        • Gość: seba Re: Koniec dramatu Filipińczyków pod Łodzią IP: *.171.13.62.static.crowley.pl 08.05.09, 09:43
          Chyba sam powinieneś czytać dokładniej matołku. Mieli zarabiać 500,
          bo kurs dolara był inny. Jak widać NIKT IM NIE OBIECYWAŁ ZAPŁATY W
          DOLARACH. Pytałeś ostatnio swojego szefa dlaczego zarabiasz mniej
          jenów niż wczoraj, chociaż dostajesz stałą pensję w złotówkach?
          Zamętu chcesz?
          Ile spośród Twoich znajomych zarabia 500$ i dostaje (marne ale
          zawsze) jedzenie i mieszkanie?
          OTWÓRZ OCZY KOLEGO, NIE MAD DRAMATU FILIPIŃCZYKÓW. Po co to
          rozdmuchiwać?
    • and_nowak Gdzie ten dramat? 07.05.09, 10:23
      1. Warunki pracy.
      Skoro 27 osób zostało i pracuje, to albo wcześniej byli w Gułagu i teraz im
      wszędzie dobrze, albo reszta zwyczajnie KOLORYZUJE. Mogą im nie odpowiadać
      warunki pracy i płacy - OK, jednym odpowiada, innym nie. Na pewno nie były to
      luksusy. Tylko - czego się spodziewali?

      2. Pomoc.
      Filipińczycy zrezygnowali z pracy. Niezależnie od zapisów kontraktu - ich prawo,
      niewolnikami nie są. Tylko że dlaczego w ogóle ktoś ma ich z tego tytułu
      utrzymywać? Czy to są jakieś ofiary porwania, zbiegli więźniowie? Czy może tylko
      niezadowoleni gastarbajterzy?

      3. Bluzgi.
      Posłuchajcie jakim językiem porozumiewają się u nas ludzie prości, np. robotnicy
      na budowie. Czy oni się nawzajem prześladują? ;-)))
      To oczywiście niczego nie usprawiedliwia, ale jednocześnie może tłumaczyć skąd
      taki plugawy język. Z domu. Po prostu z domu.
    • Gość: Oliwia Re: Koniec dramatu Filipińczyków pod Łodzią IP: *.smrw.lodz.pl 07.05.09, 10:27
      Pan Prezes Kucharski podobnie traktuje wszystkich pracowników
    • Gość: Sorel Okupacja biura posla Niesiolowskiego IP: *.196.205.97.threembb.co.uk 07.05.09, 15:19
      Dzis od godziny 12 zwiázkowcy z Sierpnia 80 i Inicjatywy
      Pracowniczej okupuja biuro poselskie Stefana Niesiolowskiego z PO.
      Zwiazkowcy domagaja sie rozmow w sprawie 21 postulatow,
      przedstawionych w poniedzialek przez Siepien 80.
      Bierzace informacje o protescie na serwisie Czarny Sztandar
    • Gość: filip.s Koniec dramatu Filipińczyków pod Łodzią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 13:56
      Ty nie mydl oczu to raz i nie uciszaj sprawy co jestes od nich tez
      lubis zise znecac i wyzywac jak jetses taki odwazny to daj e maila
      to sie skontaktujemy i pogadamy sam na sam w 4 oczy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka