Dodaj do ulubionych

kicz i niekicz w Łodzi

30.01.02, 11:09
wątek o powrocie do korzeni w urbanistyce i architekturze zmienił, jak zwykle
kierunek. Nawet mnie flipy z lekka obciapały i niestety, racja jest ich.
Więc na nowym wątku: poszukajmy w kiczu w Łodzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: 5 Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: 157.25.164.* 30.01.02, 11:46
      Kicz w Łodzi to psie kupy
      • michal.ch Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 18:18
        Kupa bynajmniej nie zależy od architekta :)
    • tulka Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 11:53
      Moim zdaniem- fresk ze znanymi łodzianami. Byłam przerażona, kiedy to
      zobaczyłam po raz pierwszy.
      Ludzie, kto to popełnił?!
      • michal.ch Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 18:23
        Eeee, lepiej niech będzie taki kicz, niż łysa i oskrobana ściana.
        I przynajmniej poznasz znanych Łodzian - tu kłania się aspekt dydaktyczny. :)
        • Gość: geograf Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: 10.0.219.* 30.01.02, 18:25
          tylko szkoda, że sa te postacie tak.....niefortunnie (?) podpisane... powinny byc zdecydowanie inaczej uwidocznione ich imiona i nazwiska....
        • jasam Re: kicz w Łodzi 30.01.02, 21:27
          michal.ch napisał(a):

          > Eeee, lepiej niech będzie taki kicz, niż łysa i oskrobana ściana.
          > I przynajmniej poznasz znanych Łodzian - tu kłania się aspekt dydaktyczny. :)

          Tylko dlaczego w formie malowideł trumiennych ?
          To nie tynk na scianie jest kiczem tylko forma malowidła.
          Kazdy woli wymalowań ściane od obłażącego tynku. Ale Kropka szuka przykładów
          kiczu.
          pozdr.
          jasam bym podał też ten przykład.
    • just_ja Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 13:57
      Kicz był modny całkiem niedawno.......ale jak to bywa przeminął. Pozostałością
      po nim zostały wyremontowane kamienice przy Piotrkowskiej, pomalowane na
      landrynkowe kolory. Tendencja ta nie ominęła większości miast...niestety. Łódź
      się pod tym wzgledem nie wyróżnia pozytywnie... Nie podobają mi się te
      niedobrane, "optymistyczne" kolorki.
      Opinie na ten temat moga byc różne, tak jak gusta :-)Jedno jest jednak pewne:
      dobrze, że w ogóle te kamienice zostały odrestaurowane, a w jakim
      stylu.....hmmm....
      Pozdrawiam, J.
      • michal.ch Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 18:36
        Uważasz, że kiedy je zbudowano, to były szrobure? Wtedy były już różnokolorowe
        farby i elewacje były normalnie malowane. Nikt nie zostawiał gołego tynku lub
        nie ograniczał się do bielenia wapnem. To nie jest tak, że te barwy są teraz w
        modzie, ale tak to wyglądało kiedyś (mniej więcej; wiadomo, że nie da się
        odtworzyć dokładnie tego co było ale wierz mi, że tylko nieliczna grupka tych
        odświerzonych kamienic nie miała takich rumieńców, a wszystkie pozostałe były
        kolorowe).
        • jasam Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 21:31
          Przepraszam za wtrącenie.
          Dawniej jak chciano zabłysnąć frontem kamienicy to robiono tynk z materiałów
          szlachetnych. Jakość była elementem rozróżniającym. Teraz tej jakości pomiedzy
          farbkami nie widać.
          pozdr.
          • Gość: flip Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: *.p.lodz.pl 30.01.02, 21:35
            Malowanie tynkow szlachetnych farbkami - to jest dopiero dziwo! Czy mi sie
            zdaje, czy Mateusza pomalowali?
            • jasam Re: kicz i niekicz w Łodzi 31.01.02, 03:14
              Jak znajdą forsę to zamalują resztę
              pozdr.
    • Gość: macc79 Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: 10.0.217.* 30.01.02, 15:23
      Dla mnie esensją kiczu w Łodzi jest budynek "Kaskady" przy ul. Narutowicza.
      W obrzydliwym morskim kolorze z plastikowymi? panelami... Poważnie, znam
      pewnien Gminny Dom Handlowy który wygląda prawie identycznie...
      Kiczowaty jest Fresk Wielkich Łodzian przy Piotrkowskiej oraz Fortepian
      Rubinsteina (jakkolwiek bardzo lubie Ławeczkę i toleruje Kufer)
      I jeszcze tzw. "mały kicz" - nazwy dwóch sklepów, obok których nie moge
      przejść obojętnie:)))) : "Rybol" - rybny na ul. Struga oraz "Pieseks" -
      artykuły zoologiczne na Pomorskiej...
      pozdrowienia
      • Gość: geograf Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: 10.0.219.* 30.01.02, 18:06
        dzisiaj widziałem budowę Galerri Centrum z odległości, stojac na przy skrzyżowaniu Mickiewicza/Kościuszki i uważam, że ta budowa jest kiczem, Taki kolos cementowy, a obok (a może pod nim?) stoi ładny budynek "Gazety". Taki kolos, a obok niego taki drobny budynek...bezguście....
        • michal.ch Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 18:17
          Gazeta została przywalona wielkimi zachodnimi pieniędzmi :)
          • Gość: geograf Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: 10.0.219.* 30.01.02, 18:22
            pieniedzmi to ona nawet mogłaby byc zasypana, i oblepiona, ale szkoda, że nie sa one w formie ładnego budynku lub ciekawego elementu architektury, tylko COŚ takiego klockowatego....
            • michal.ch Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 18:27
              Sam budynek Galerii może nie będzie taki zły. Gorsze jest jedynie to, że nie
              pasuje do istniejącej architektury (tu: budynku Gazety Wyborczej).
              • kropka. Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 19:20
                a co kto rozumie przez "kicz"? Bo z waszych postów wynika, że to, co się nie
                podoba, jest kiczem.
              • Gość: flip Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: *.p.lodz.pl 30.01.02, 19:20
                W ogole z tym powrotem do korzeni jest dziwnie. Z jakichs powodow "nie dalo
                sie" doczepic z ta nowa struktura do tej fabryki GŁ. Nie wnikajac w powody -
                tak sie stalo, ze znowu zamiast ciaglosci sa odpryski.
                Ale - mozna sie pocieszyc, ze gdyby tam zbudowali ten hotel, co to byl
                wyobrazony przez pare lat na obrazku - to by dopiero byl kicz nad kicze!!
    • p8 Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 21:36
      kropka. napisał(a):

      > wątek o powrocie do korzeni w urbanistyce i architekturze zmienił, jak zwykle
      > kierunek. Nawet mnie flipy z lekka obciapały i niestety, racja jest ich.
      > Więc na nowym wątku: poszukajmy w kiczu w Łodzi.

      Dla mnie największym kiczem był zegar pewnej firmy zamontowanej na Teatrze
      Wilekim na placu Dąbrowskiego. Na całe szczęście ktoś go zdjął, bo głosy
      domagały się abym go unicestwił:)

      panBozia
      • Gość: flip Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: *.p.lodz.pl 30.01.02, 21:38
        I dzieki ci wielkie - panieBoziu! Zwroc teraz gromy na zamek w Warszawie!
        • Gość: geograf Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: 10.0.219.* 30.01.02, 21:40
          zegaru już nie ma na Teatrze, teraz szpeci halę Sportowa...:( no coż...widzocznie tak musi byc...

          A która częśc Łodzi byście nazwali największym kiczem???
          • Gość: flip Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: *.p.lodz.pl 30.01.02, 21:45
            geografie - kicz to jest takie cos, co zostalo mozolnie opisane w sasiednim
            watku. Jesli chodzi o urbanistyke, to chyba z trudem mozna tam mowic o kiczu.
            Chyba ze chodziloby o zgrupowanie panelakow udajacych male miasteczko albo
            kamieniczki - jak Nikolaiviertel we Wschodnim Berlinie. Albo jakies dziwaczne
            malowanie blokow. Tylko ze ludziom obie rzeczy sie podobaja...
        • p8 Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 21:43
          Gość portalu: flip napisał(a):

          > I dzieki ci wielkie - panieBoziu! Zwroc teraz gromy na zamek w Warszawie!

          Głosy, drogie flipy, podpuśćcie głosy...:)

          panBozia
          • Gość: baja Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 23:26
            Będę drążyć temat hoteli to miasto ma niesamowite szczeście do takowych
            inwestycji, słynny Genesis jeszcze długo będzie wywoływał dreszcz emocji...
            Swego czasu pewien architekt przedstawił autorski pomysł na hotel, który
            umieścił w zachodniej ścianie Piotrkowskiej(pierwsza wolna wyrwa za Zusem).
            Budynek miał kształt łodzi a raczej parowca skalą dorównującego prawdziwej
            flocie.
            Kadłub tego potwora był szerokości działki, natomiast dziób wdzięcznie zwisiał
            nad ulicą,
            kicz to czy wizjonerstwo?
            • kropka. Re: kicz i niekicz w Łodzi 30.01.02, 23:32
              oszołomstwo. Nie mylić z twórczą fantazją.
              • Gość: baja Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 23:45
                rasowy twórcza = oszołom
                bez tego świat byłby śmiertelnie nudny
                • Gość: flip Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: *.p.lodz.pl 31.01.02, 00:07
                  A dlaczego w Lodzi nie mozna by normalnie??
            • kropka. Re: kicz i niekicz w Łodzi 31.01.02, 00:23
              Opowiem wam anegdotkę. Wprawdzie z Łodzią nie związana, ale z kiczem jak
              najbardziej i z życia wzięta.
              Jęździłam niegdyś na tzw inwentaryzacje. Polegało to na dokładnym spisaniu,
              opisaniu, obfotografowaniu zabytków ruchomych w kościołach głównie.
              Towarzyszyłam profesorowi, który nie dość, że był wielkim znawcą, to jeszcze
              wspaniałym gawędziarzem. Morze wiadomości + talent w przelewaniu go do pustych
              łbów studentów. I jeszcze płacili. Czego chcieć więcej?
              W pewnej podlubelskiej wsi trafiliśmy na dziwaczną rzecz: figura Matki Boskiej,
              jakieś 120 cm wysokości, ubrana w prawdziwe szaty, z prawdziwego materiału.
              Wyglądało to dość cudacznie i jakieś takie nieforemne było. Duże, grubaśne, ale
              główka nieproporcjonalnie maleńka.
              "No to masz idealny przykład kiczu" powiedział profesor.
              Ksiądz wyjaśnił, że co roku na Matki Boskiej Królowej Polski baby szyją szatę
              i figurę odziewają. Potem procesja, odpust i święto wielkie w parafii.
              Przyglądamy się tej Matce Boskiej bliżej, bo jakoś ta mała główka i twarz
              starawo wyglądają. Znaczy - sposób rzeźbienia, bo odmalowana dopiero co na
              olejno jak stróż w Boże Ciało.
              Profesor uznał, że jak nic rzeźba jest renesansowa. Ksiądz się ucieszył, że
              taką ważną rzeźbę w kościele ma, ale jak powiedzieliśmy, że musimy Matkę Boską
              rozdziać z sukienki i zinwentaryzować - mocno się przeraził.
              "Ukamieniują was chłopy" powiedział i zamknął kościół od wewnątrz na klucz.
              Zdjęliśmy rzeźbę z ołtarza, a ona jakaś miękka i ciężka jak z ołowiu.
              "Pewnie trochę tych sukienek ma" stwierdził profesor.
              Ano, miała. 74. Od 74 lat rokrocznie kobiety szyły nową sukienkę i zakładały na
              starą. Nie będę opisywać, jak męczyliśmy się, żeby nie uszkodzić tych starszych
              szat, bo to już też zabytki były, tak czy siak udało nam się dotrzeć do wersji
              pierwotnej. Ukazała się rzeczywiście wspaniała, renesansowa rzeźba. W świetnym
              stanie, bo szaty ochraniały przed wszystkim, co mogło jej zaszkodzić przez
              lata. Nawet polichromia całkiem nieźle się trzymała.
              Zrobiliśmy co trzeba było. I dylemat: odziewać tę Matke Boską, czy zostawić.
              "Zostawcie, niech parafia zdecyduje, czy chce mieć zabytek ubrany, czy goły"
              powiedział ksiądz.
              Wychodzimy z kościoła, a tam tłum z widłami, kijami - śmiesznie nie było.
              Ksiądz chłopów uspokoił, wytłumaczył i do kościoła wpuścił. Baby biegiem się
              rzuciły i stanęły jak wryte.
              "A co nam taki kicz zostawiacie!!!" krzyknęła jedna z nich, jak się okazało,
              miejscowa nauczycielka.
              Jak więc widzicie, co dla jednych wielkie dzieło sztuki - dla innych kicz.
              I bądź tu mądry, człowieku.
              Pozdrawiam
              • Gość: flip Re: kicz i niekicz w Łodzi IP: *.p.lodz.pl 31.01.02, 11:44
                Bardzo pouczajaca historia. To niech juz te kicze pochowaja po szafach. Ale oni
                sie flipom wpychaja w pole widzenia!
                Coraz bardziej nie lubimy wolnosci.
    • jasam Re: kicz ???? 31.01.02, 03:17
      Kropka napisała:

      > a co kto rozumie przez "kicz"?
      > Bo z waszych postów wynika, że to, co się nie podoba, jest kiczem

      z definicji:
      Kicz, utwór literacki bądź z innych dziedzin twórczości (obraz, rzeźba, itp.),
      niekiedy technicznie dopracowany, lecz pozbawiony wartości intelektualnych i
      artystycznych, oparty na stereotypach myślowych i formalnych oraz
      uproszczeniach.

      Posługuje się nierzadko poetyką sentymentalną i jest związany z kulturą masową
      w różnych wydaniach, począwszy od straganowo-jarmarcznej. W pewnych okresach
      pojęcie kiczu zmieniało się, np. pogardzana przez modernistów i awangardzistów
      secesja stała się po latach modna i szanowana.

      pozdr.
      • Gość: ChrisBTO Re: kicz ???? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 08:35
        jasam napisał(a):
        > Kicz, twór niekiedy technicznie dopracowany, lecz
        pozbawiony wartości intelektualnych i artystycznych,
        oparty na stereotypach myślowych i formalnych oraz
        > uproszczeniach.
        > Posługuje się nierzadko poetyką sentymentalną i jest
        związany z kulturą masową w różnych wydaniach, począwszy
        od straganowo-jarmarcznej.

        Luuuuudzie! to przecież o Mnie! Jestem Sławny!
        Wasz Straganowo - Jarmarczny
        Chris-keetsch-BTO
        • Gość: flip Re: kicz ???? IP: *.p.lodz.pl 31.01.02, 12:21
          Taa - chiciala by dusza do raju. A tu nic z jarmarku - tylko Cynik i
          Jmpertynent z Wasci. Nie bez polotu zreszta.
          • Gość: ChrisBTO Re: kicz ???? IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 19:10
            Gość portalu: flip napisał(a):

            > Taa - chiciala by dusza do raju. A tu nic z jarmarku -

            Nic? mały kiczuś też nie? kiczyk? no chociaż malutkie
            kiczątko, kiczka, kiczusia, kiczałeczka jarmarczna
            conieco. Aaaa?
            Ja flipy Bardzo Uprzejmie Proszę. Potrzebuję do Kolekcji
            - zasuszę sobie w Kiczowniku.
            • kropka. Re: kicz ???? 31.01.02, 19:19
              jakby tak uznać, że kicz to m.in. coś, co udaje coś innego, niż jest, to może
              by się chrisTBO i załapał troszeczkę?
              Jak flipy uważają?
              • Gość: flip Re: kicz ???? IP: *.p.lodz.pl 31.01.02, 19:51
                Na poczatku tak sobie myslimy: prawda, w Lodzi ci on, udaje i to co innego niz
                jest. Ale nie damy mu Nominacji na Kicza, Kiczusia, albo Kicie - bo za
                przebiegly jest i za bardzo skrywa swoje Prawdziwe Oblicze. ChrisBTO Naiwny
                Kiczus? - nic z tego. Na Kiczusia trzeba sie mniej starac.
                Potem jednak czytamy Jego Umizgi znowu - i zal nam sie robi. Jak juz Chce - To
                Prosze - dostaje: Nominacje Arcykiczusiowa, bo udawana.
                • Gość: ChrisBTO Re: kicz!!! IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 20:27
                  Gość portalu: flip napisał(a):

                  > Prosze - dostaje: Nominacje Arcykiczusiowa, bo udawana.


                  Dzięęęęęki Ludziska i Wy flipy.
                  Każdy potrzebuje jakiejś Afirmacji.
                  Będę Kiczował, Kiczył, Kiczkał a nawei Kuczał (ale tylko
                  w Święto Kuczek).Pasłęki zasyłam Uroczyste
                  ChrisBTO
                  • Gość: flip Re: kicz!!! IP: *.p.lodz.pl 31.01.02, 20:59
                    ... i grzesz wiecej!
                    :-)
          • Gość: Kasia Re: kicz ???? IP: *.pai.net.pl 31.01.02, 19:51
            Gość portalu: flip napisał(a): > Taa - chciala by dusza do raju.<

            Jeśli kiczem są pryszczaci nastolatkowie-to ChrisBTO bardzo sie nadaje.Jestem
            ZA!!!
            A moj typ łódzkiego kiczu-to wzorki a właściwie wzorzyska wymalowane na
            najwyższych budynkach Manhattanu.
            • kropka. Re: kicz ???? 31.01.02, 20:07
              no prosze, to flipy litościwe są, to miło!
              chrisBTO, gratuluję :))
    • Gość: Mirek Krótko. IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 20:20
      Kiczowata jest nawierzchnia Piotrkowskiej. Szkaradne są, pechowo akurat też na
      Piotrkowskiej, cembrowiny robiące za gazony.
      • michal.ch Re: Krótko. 01.02.02, 16:19
        Zlinczować autora nawierzchni Piotrkowskiej przed UMŁ! Precz z tandetą!

        P.S.
        A ja znowu swoje 3 grosze wtrącę na temat...tramwaju, a czego innego. :) Pod
        tym czerwonym betonem są tory. Nie wymontowali ich stamtąd. Być może jest to
        jedna z przyczyn, że ta nawierzchnia tak nierówno osiada i pracuje.
    • jasam Re: kicz z biedy 31.01.02, 23:46
      Jak się idzie ulicami maista Łodzi, to co rusz inny kolorek jest na ścianie
      obok nas. To właściciele różnorakich działalności, mający wejście od ulicy,
      wymalowuja "swój kawałek elewacji".
      Kolor obojetny - aby krzykliwy.
      Dzis stojąc na rogu ul. Wschodniej i Narutowicza spojrzałem w głąb Wschodniej.
      Na posesjach Wschodnia 72 i 74 jest chyba 5 różnokolorowych plam przy wejściach
      i oknach. A powyżej albo szary tynk, albo obsypująca się cegła spod
      zwietrzałego tynku.
      Razem - rodzi to kiczowaty wystrój miasta.
      A przyczyna: właściciel nie ma pieniędzy na systematyczne remonty elewacji i
      cieszy się, gdy właściciel lokalu na parterze wymaluje chociażby kawalątek
      kamienicy.
      pozdr.
      • Gość: flip Re: kicz z biedy IP: *.p.lodz.pl 31.01.02, 23:53
        Na pewno wszyscy widzieli to w Indiach.
        • kropka. Re: kicz z biedy? Przeciwnie, dla pieniędzy 01.02.02, 00:22
          Flipy!!! I co z tego, że w Indiach!
          U nas jest przeciez jakiś plastyk miasta, czy coś takiego, nie?
          Jak chcę przywiercić na murze tabliczkę z nazwą firmy, bo tak mi przepisy
          nakazują, to muszę 7 podań pisać, plan tabliczki rysować, po urzędach latać
          i jeszcze 250 zł płacić. A jak ktoś sobie ultramarynę wokół zielonych drzwi
          wymyśli, to nic nie musi??? I nikt mu uwagi nie zwróci, a policjant na drugą
          stronę przechodzi i oczy zamyka! Bo w łapę dostał i cicho siedzi!
          I teraz spokojnie możemy przejść do wątku "mam wyrzuty sumienia".
          Bo na tym zabawa polega.
          Jasamie, sklep chce być widoczny z daleka, więc właściciel go obmalowuje na
          kolory "gryź mnie Jasiu, chodź pan za mną". I nikogo nie obchodzi, czy pasuje
          do fasady, czy nie. Nie o biedę wcale chodzi, przeciwnie, o pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka