Dodaj do ulubionych

Michael Jackson nie żyje

26.06.09, 00:09
właśnie podali na gazecie informację....
[*]
Obserwuj wątek
    • senor.eugenio Re: Michael Jackson nie żyje 26.06.09, 00:25

      Cóż, szkoda człowieka - swego czasu nagrał kilka naprawdę dobrych numerów - ale
      jakoś nie mogę zmusić się do sympatii ze względu na to co ze sobą zrobił. Chory
      człowiek, moim zdaniem.
      • nett1980 Re: Michael Jackson nie żyje 26.06.09, 00:43
        50-letni Jackson miał 13 lipca rozpocząć swój wielki powrót na
        scenę poprzez koncerty w Londynie, które miały trwać aż do marca
        2010 roku. Piosenkarz od dwóch miesięcy ćwiczył w Los Angeles.

        W dzisiejszych szalonych czasach pomyslalam, ze moze to jakas akcja
        przed powrotem na scene. Akcja, ktora moze skonczyc sie
        ZMARTWYCHWSTANIEM Krola Pop.
        • przyslowie Re: Michael Jackson nie żyje 26.06.09, 08:19
          Przetrenował.

          Zmarł Papież Popu, ale to nie to samo, co Freddy Murcury.

          Nie znam się na jego muzyce.

          How who you do? Oh, fuck!
          "Idiota to człowiek przyszłości" - cytat z filmu.
      • Gość: toxic Re: Michael Jackson nie żyje IP: *.pools.arcor-ip.net 26.06.09, 08:07
        Tak to sie dzieje, jak rodzina jest toksycznym poczatkiem. Stad tez
        te epizody z nieletnimi i cala zyciowa maligna. Mial talent.
    • nett1980 Re: Michael Jackson nie żyje 26.06.09, 00:29
      Na tvn24 nic o smierci nie mowia, tyle, ze jest w szpitalu?
      Niby nie moja bajka, ale przy Thrillerze spedzalismy ostatnio
      Sylwestra, ku zdziwieniu dzieci, ze starzy chodza jak zombi po domu.
    • nefnef Kawał historii muzyki rozrywkowej 26.06.09, 00:31
      Przypomina czasy, gdy Czarne stawało się Białym, tak tak, ogromna popularność,
      miliony i ciężkie życie, smutny koniec - życie jest pokrętne.
      [*]
    • staahoo Re: Michael Jackson nie żyje 26.06.09, 00:56
      Hmmm... [*] Szkoda,...prawie rówieśnik.
    • Gość: k "podali na gazecie" IP: *.pai.net.pl 26.06.09, 02:06
      gazeta.pl go usmiercila przedwczesnie, zeby miec watek z
      kondolencjami. Oficjalne informacje pojawily sie godzine pozniej.

      HIENY
    • Gość: 14:26 O 14:26 zapalmy świeczki (') (') (') (') (') (') IP: *.retsat1.com.pl 26.06.09, 06:32
      (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (')
      (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (')
      (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (') (')
      (') (') (') (') (') (') (') (')
      • Gość: zdezorientowany Re: O 14:26 zapalmy świeczki (') (') (') (') (') IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.09, 07:47
        jakiego czasu? PL/USA
      • wujek_samo_bro Re: O 14:26 zapalmy świeczki (') (') (') (') (') 26.06.09, 13:12
        nie zapomnijmy jednakże wcześniej zgasić słońca, bo inaczej oczekiwanego efektu
        nie będzie..
    • Gość: Montel Mysle, ze zapominamy tu o czyms niezwykle waznym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.09, 07:22
      moze i dotykal dzieci, ale to wielki piosenkarz i bawil nas przez
      tyle lat!
    • iszkariota Skończył jak Elvis 26.06.09, 07:26
      i taką też legendą się stanie [*]
    • Gość: ? Czy będzie żałoba narodowa? IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.06.09, 07:28
      Po śmierci króla Watykanu była. A po króla popu?
    • przyslowie Re: Michael Jackson nie żyje 26.06.09, 08:13
      Otworzyłam dziś rano radio (bynajmniej nie na jedynce), bo nie
      śledzę, co podają na gazecie, a tu gruchnęła wstrząsająca wiadomość!

      To prawdziwy big_news!

      Ledwo pięćdziesiątkę udało mu się skończyć.

      How who you do? Oh, fuck!
      "Idiota to człowiek przyszłości" - cytat z filmu.
      • przyslowie Bigi, król Ci zmarł! 26.06.09, 08:55

        • lew_konia Re: Bigi, król Ci zmarł! 26.06.09, 12:26
          Czemu tak big-newsa wzywasz, aby na forum się stawił?
          Boisz sie, że to bigi to Michael J.?
          • przyslowie Re: Bigi, król Ci zmarł! 26.06.09, 12:50
            Wzywam Biga do tego big_newsa.
            • Gość: egzystencjalista Ta jak zwykle. IP: *.toya.net.pl 26.06.09, 13:04
              Znowu ruja i poróbstwo, nieważne, że człowiek zmarł.
    • Gość: :( Re: Michael Jackson nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.09, 08:22
      martwilem sie o niego. cos blady byl ostatnio biedak.
      • Gość: magik Czarno-białe expose premiera IP: *.retsat1.com.pl 26.06.09, 20:06
        Nawet Premier swego czasu miał w tym temacie swoje expose

        www.youtube.com/watch?v=9fVSLFYWTZk

    • wujek_samo_bro Re: Michael Jackson nie żyje 26.06.09, 08:38
      kto kto?
    • aaa202 No trochę żal, 26.06.09, 12:16
      że nie będzie można przez kolejnych 20 lat obserwować rozkładu jego
      tkanek i osobowości, śledzić procesów Frankensteina o molestowanie
      upośledzonych dzieci.

      Umarł higienicznie i cicho, zabierając nam całą frajdę grzebania
      paluchami w ropiejącym mięsie.

      • Gość: m_n nie wszystkim zabrał frajdę: IP: *.toya.net.pl 26.06.09, 12:42
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,6759026.html?i=7
        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,6759026.html?i=12
        chociaż ten pan, nie wiedzieć czemu, rzeczywiście trochę smutny się wydaje:

        wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,6759026.html?i=11
        • aaa202 To taki ostatni powiew frajdy, 26.06.09, 12:58
          jeszcze tylko wieczorkiem sekcja (a nuż wykroi się jeszcze jakiś
          smakowity kąsek?), pogrzeb i po ptakach.

          • przyslowie Re: To taki ostatni powiew frajdy, 26.06.09, 14:41
            Samobójstwa nie popełnił, najwyżej ciśnienie mu skoczyło.
      • przyslowie Re: No trochę żal, 26.06.09, 12:55
        Ciekawe, czy skremują go, czy zakonserwują jako mumię wiecznie żywą.
        Wtedy nikt nie będzie podważał, że rzeczywiście umarł, jak to ma
        miejsce w przypadku Elvisa.

        Potwornie go tu żałujemy, tego żarłocznego melestatora upośledzonych
        dzieci.
      • Gość: cmr Re: No trochę żal, IP: *.4web.pl 26.06.09, 13:10
        Aż mi się przykro robi jak Cie czytam... Zmarł wielki artysta, a Ty nawet dzień
        po jego śmierci nie możesz powstrzymać jadu, który sączy Ci się z pyska - jesteś
        żałośny/a...

        Zazdrościsz mu, że o jego śmierci piszą i mówią na całym świecie, a Twojej
        śmierci nikt nie zauważy? Bo nie widzę innego powodu do zawiści...
        • Gość: m_n Re: No trochę żal, IP: *.toya.net.pl 26.06.09, 13:21
          > Zazdrościsz mu, że o jego śmierci piszą i mówią na całym świecie, a Twojej
          > śmierci nikt nie zauważy? Bo nie widzę innego powodu do zawiści...

          Farrah Fawcett to dopiero musi z powodu śmierci MJ być wściekła.
          • przyslowie Re: No trochę żal, 26.06.09, 14:34
            A dlaczego Farrah Fawcett musi?
            • vauban Re: No trochę żal, 26.06.09, 15:31
              Bo umarła godzinę wcześniej i zauważyli to tylko na 4Chan.
              Według nich, to było tak, że Bóg powiedział do Farrah: "W nagrodę za dobro,
              jakie czyniłaś za życia, spełnię jedno twoje życzenie". "Chciałabym, aby
              wszystkie dzieci na świecie mogły żyć bezpiecznie i szczęśliwie", odrzekła.
              "Niech się stanie..."
            • przyslowie Re: No trochę żal, 26.06.09, 15:39
              W gazecie papierowej była dziś wzmianka wraz ze zdjęciem o śmierci
              Aniołka Charliego, lat 62. Chorowała od 2006. Szumu trochę się
              narobiło, gdy miała życzenie, by filmowano ostatni okres jej życia.
        • aaa202 Ale mi jest naprawdę przykro, 26.06.09, 13:49
          zwłaszcza z tego powodu, że interpretacja różnicy pomiędzy
          znaczeniem zastosowanych słów, a intencją umieszczoną w kontekście,
          jest dla niektórych całkiem niewykonalna.
          • nett1980 A z dziecmi, co z Kocykiem, jego najmlodszym? 26.06.09, 14:00
            Nie wiem jak Ty, ale ja tam nie wzbranialabym sie przed koszulka :
            "Nie plakalam po Jacksonie".
            Jako dziecko nawet mialam plakat na scianie, ale czy ja go znalam?
            Zal to mi jest jego kupionych dzieci, finansowo pewnie beda
            zabezpieczone, ale kto sie bedzie nimi opiekowal, kontraktowe
            dawczynie macicy do wynajecia?
            • przyslowie Re: A z dziecmi, co z Kocykiem, jego najmlodszym? 26.06.09, 14:39
              Ja napawam się Jego wielkością, choć nic z tego nie rozumiem.
              • przyslowie Gen. Płatek zmarł, 26.06.09, 15:10
                a w zeszłym roku - gen. Stachura.

                Dlaczego nikt po nich nie płacze, przecież to wielkie postaci
                historyczne?
    • zamek Aż chce się rzec: 26.06.09, 16:29
      "znowu ta Łódź".
      MSPANC.
    • Gość: Marta Re: Michael Jackson nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 17:12
      A ja kupiłam bilet na koncert- brzydko z jego strony.
      Sprzedac bilety i umrzeć!
      • Gość: do Re: Michael Jackson nie żyje IP: *.toya.net.pl 26.06.09, 17:29
        Jesli nie jestes sentymentalna, to zachowasz i wystawisz na Allegro
        za pare lat, i bedziesz do przodu.
    • big_news Żal Artysty 26.06.09, 17:45
      Nad człowiekiem płakał nie będę.
      • Gość: Augustyn Re: Żal Artysty IP: *.wroclaw.mm.pl 26.06.09, 17:51
        Pełna dziś z Tobą zgoda.
        Tak sobie myślę, że nasze dzieciaki nie będą miały okazji żegnać
        artystów tego formatu.
        bogowie odchodzą...
        • przyslowie Re: Żal Artysty 26.06.09, 18:30
          Augustynie, tak dawno Ciebie tu nie było.
          I tylko Michael zza grobu potrafił Was pogodzić. To niebywałe.
          Ale to wszystko minie, Augustynie.

          Nie mam pojęcia, o czym mówicie.
      • przyslowie Re: Żal Artysty 26.06.09, 18:27
        Bigusiu, wreszcie zająłeś stanowisko.
      • przyslowie Re: Żal Artysty 26.06.09, 22:09
        Dostał zastrzyk demerolu, po którym oddech zaczął mu się spłycać.
        Ślad po jego osobistym lekarzu zaginął.
        • sztamka składam hołd dla Artysty 26.06.09, 22:29
          słuchanego, idealnego, zapamiętanego...

    • big_news Do przemyślenia: 26.06.09, 23:20
      toyah.salon24.pl/112643,that-s-entertainment
      • przyslowie Re: Do przemyślenia: 26.06.09, 23:49
        Bigusiu, dziś pracę skończyłam przed 20-tą. Nie dam rady przeczytać.
        Jutro wracam póżnym, głębokim wieczorem i mogę też być zmęczona.

        Bigusiu, mam nadzieję, że Ty też ustosunkowałeś się do tego tekstu i
        doszedłeś do własnych przemyśleń.

        Nie rozumiałam, dlaczego tak dziś zamilkłeś.
        • big_news Re: Do przemyślenia: 26.06.09, 23:56
          Moje przemyślenia dziwnie korelują z tekstem autora.
          Oczywiście, teorie spiskowe ponoć są skompromitowane. Ale, jak to już dawno temu
          zauważył W. Łysiak: czy są inne?
          • przyslowie Re: Do przemyślenia: 27.06.09, 00:05
            Och, Bigusiu, mnie rzadko przychodzi utożsamiać się z autorami
            tekstów.

            Nawiasem mówic, jaki to dziwny zbieg okoliczności, że tu też chodzi
            o Toyę.
            • przyslowie Re: Do przemyślenia: 27.06.09, 00:17
              Nie wiem, czy słusznym jest stwierdzenia, że MJ nie miał prawdziwego
              dzieciństwa, więc nigdy nie mógł dorosnąć.
          • miejskie_narty Big 27.06.09, 00:06
            Przemysł wziął i go zabił. Tak jak i wziął i go stworzył.


            Czy nie widzisz, że ten sposób myślenia niejako zakłada pewien determinizm? Są ONI, potężni, możni, bogaci, ale żądni jeszcze większego bogactwa, jeszcze większej władzy i jeszcze większej potęgi. Cynicznie wykorzystują biedne, bezwolne pionki (czyli ogół społeczeństwa za wyjątkiem, jak rozumiem tych, co podejrzewają spisek i jak tylko w Tesco na półce kojarzą jakiś proszek do prania to automatycznie omijają go z daleka, wybierając ten, którego markę widzą po raz pierwszy w życiu) do realizacji swoich celów, karmiąc ich albo narkotykami albo sieczką informacyjną albo czym tam jeszcze im wygodnie, by - gdy tylko pionki przestaną być użyteczne - przerobić je na jak najlepiej w danym przypadku sprzedawalny kompost?

            Hę?:-)

            ALe odpowiedź przeczytam jutro. Dobranoc:-)
            • nett1980 Re: Big 27.06.09, 11:00
              ONI. Ksiazki, filmy, reportaze pod tym tytulem. Kim sa ci ONI?
              Dla jednych szefowie miedzynarodowych korporcji, dla innych rada
              Medrcow Syjonu, dla jeszcze innych kosmici. Mlyn na wode dla ludzi,
              ktorzy mysla, ze nic nie moga, ze zawsze ktos im da po dupie. Akurat
              Jackson czy Madonna udowodnili, ze mozna z samego dolu dojechc winda
              na gore, ale moze to Oni ich tak ustawili :)
              Ale, ale ja tez wierze w jakichs ONYCH.
              Jak dla mnie Jackson jest jeszcze jednym przedstawicielem myslenia,
              ze sa "lekarstwa" i proszki na wszystko, na to co sie ogolnie nazywa
              zyciem. Ilu ludzi farmakologia wykonczyla? Presley, Monroe, Heath
              Ledger, to ci co akurat bezposrednio od proszkow odeszli. Medycyna
              poszla za bardzo w kierunku farmakologii, a za malo w kierunku nauk
              biologicznych.
              • przyslowie Re: Big 28.06.09, 00:01
                Nett, zapomniałaś o wielkiej Janis Joplin, Jimi Hendriksie,
                Ryszardzie Riedlu. Tak młodo odeszli.
                MM, Edith Piaff, Coco Chanell nie miały też udanego dzieciństwa.
                Tylko Chanel dożyła sędziwego wieku.

                Nie wiem, kto czy co napędza tak farmakologię.
                • nett1980 Re: Big 28.06.09, 10:24
                  Pisalam o osobach, ktorym zdrowie wykonczyla lekomania,
                  piguleczki!
                  Reszta to rockendrolowo, czyli od
                  narkotykow, "farmakologii", ktora jeszcze szybciej wykancza. Lista
                  jest dluga, jak dla mnie to Morisson, Sid V., Cobein, Brian Jones,
                  Layne Staley wokalista Alice in chains itd.
            • nett1980 Re: Big 27.06.09, 11:03
              Znow sie zagalopowalam, nie podalam skad moje podejrzenia. A wczoraj
              lekarz Jacksona znikl, rozmyl sie, wystraszyl sie wynikow
              toksykologii?
            • big_news Krótko 27.06.09, 17:00
              Tu nie ma co filozofować.
              Pomyśl tylko:
              kto na tym stracił, a kto zarobił?
              Stracił Jackson, zarobili... wszyscy inni, tzn. cały przemysł muzyczny i ci,
              którzy się wokół niego kręcą.
              Nawet jeżeli gdzieś tam usłyszysz, że organizatorzy planowanej trasy wtopili
              ileś milionów baksów, to się z tego śmiej. Biletu nikt o zdrowych zmysłach
              zwracał nie będzie, szum wokół śmierci Artysty potrwa przynajmniej kilka
              miesięcy, płyty zejdą jak ciepłe bułeczki, wszystkie stare klipy również itd.
              itp. etc.
              To wszystko wygląda na jak najbardziej przemyślany wybieg. Przecież nikt
              rozsądny nie brał na poważnie zapowiedzi o tym, że Jackson będzie w stanie
              zaliczyć tak długą trasę, zaśpiewać i zatańczyć na 50 koncertach, można było
              przyjmować zakłady, że już na pierwszym z jego stanem zdrowia zejdzie z tego
              świata najdalej przy trzecim numerze.
              Więc?
              • nett1980 A teraz jeszcze falszuja 27.06.09, 17:51
                Telewizja FoxNews powołując się na źródła w biurze koronera
                poinformowała, że eksperci byli zaskoczeni w jak dobrym stanie
                fizycznym znajdował się piosenkarz. Jak donosi śledczy stwierdzili,
                że jego ciało było "zdrowsze i silniejsze", niż się spodziewali.

                Tak, tak, moze i cialo bylo zdrowe, ale pokierszowana operacjami
                twarz mogla nie wytrzymac, wiec ONI woleli nie ryzykowac.
                • big_news Re: A teraz jeszcze falszuja 27.06.09, 18:25
                  No.
                  Był w tak doskonałym stanie, że aż wziął i... kojtnął.
                  Super zdrowe i silne ciało...
                  • nett1980 Re: A teraz jeszcze falszuja 27.06.09, 18:57
                    Mam cie.
                    Jestes patologiem sadowym! Powiedz na co, oprocz duszy byla chora
                    Monroe? Brala prochy na potege i na wszystko. Tez miala operacje
                    twarzy, zeby bylo jasne, wszczepili jej cos w podbrodek, zeby miala
                    mniej cofniety.
                    • big_news Re: A teraz jeszcze falszuja 27.06.09, 21:12
                      Złapał Kozak Tatarzyna, a...
                      Masz mnie. Akurat.
                      Nie wiem jakie prochy brała MM, za to nie jest większą tajemnicą, że kręciła się
                      wokół niej mafia. A jeśli tak, to biedna kobitka być może łykała co łykała bo
                      musiała, co?
                      Zresztą to i tak pikuś, bo ty przecież wiesz swoje. Jasnowidzka?
                      • nett1980 Re: A teraz jeszcze falszuja 27.06.09, 22:16
                        Eee malo wiesz o Monroe, ale skoro ci to pasuje do teorii
                        spiskowych...W kazdym badz razie jesli chodzi o MJ, to zaczynaja juz
                        narastac baaaardzo dziwne teorie, poczekam do wynikow testow
                        toksykologicznych.
                        Nade zabilo CIA, jak nie jak tak? Tak samo wysadzili kiedys WTC i
                        WTC7, Pentagon.
                        • big_news Co powiesz na to, 29.06.09, 14:08
                          pani wszechwiedząca, nie uznająca teorii spiskowych?:

                          Według niektórych osób z jego bliskiego otoczenia piosenkarz uważał wręcz, że
                          "może zostać zabity, jeśli z powodów zdrowotnych zrezygnuje z występów".

                          tiny.pl/3vpw
                          • nett1980 Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 14:36
                            Aa tez dzis rano na przystanku rzucila mi sie ta informacja w oczy,
                            jako ze takich dziennikow nie kupuje, nie wiem co bylo dalej. Jesli
                            jednak potwierdzi sie, ze zostal zabity, to na piwo cie chyba
                            zaprosze w ramach rekompensaty. HEHEHEH
                            Jak obstawiasz, wyladowali ci Amerykanie na ksiezycu, czy zmontowali
                            nagranie w Hollywodzie? No i gdzie sa resztki samolotu, ktory
                            podobno rozbil sie o Pentagon :)
                            • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 14:46
                              Bigusiu, jestem też gotowa postawić Ci ulubione piwko!
                              • nett1980 Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 14:55
                                Ja moge, ile on da rade wypic, piwa naobiecywac. Przeciez ogolnie
                                wiadomo, ze on nie przenosi znajomosc z wirtuala do reala, ryzyko
                                niezbyt wielkie. Chociaz ciekawosc tym wieksza :)
                                • big_news Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:02
                                  Ja za piwem nie przepadam.
                                  Tzn. owszem, od czasu do czasu wychylę kufelek, ale to z rzadka.
                                  Wolę, jeśli już, coś konkretniejszego.
                                  Ale kiedyś tam miałem kolegę, dzięki którego "umiejętnościom" wraz z kuplami za
                                  młodu wypiliśmy za frico niejednego browara. Otóż nasz Andrzejek potrafił łyknąć
                                  dwadzieścia (czy ileś tam, już teraz dokładnie nie pomnę) butelek... bez odlania
                                  się. Robiliśmy zakłady w knajpach, Jędruś spijał "swoje", naiwniacy sponsorowali
                                  następnie owe piwka i dodatkowo fundowali nam z racji przegranych zakładów.
                                  Fakt, że po każdym takim wyczynie musieliśmy Andrzejka targać na plecach do
                                  domu, no, ale żaden z nas oczywiście pretensji do niego nie wnosił;)
                                  • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:09
                                    Andrzejek był poważnie chory, skoro się nie odlewał.
                                    Nosił wilk razy kilka, i ponieśli wilka....
                                  • nett1980 Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:10
                                    > Ja za piwem nie przepadam.
                                    > Tzn. owszem, od czasu do czasu wychylę kufelek, ale to z rzadka.
                                    > Wolę, jeśli już, coś konkretniejszego.
                                    Boga w sercu nie masz, w taka spiekote jak dzis o czyms konkretnym
                                    myslec...Ja tez wole wino czerwone wytrawne, ale w taki dzien
                                    jak dzis tylko piwo staje mi przed oczami, tym bardziej, ze mala
                                    festen w domu mamy wieczorem, wlasnie z piwem w roli glownej.
                                    • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:13
                                      Schłodzone piwko w sam raz jest jak na dziś.
                              • big_news Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 14:56
                                Również Tobie dziękuję.
                                Z nieznajomymi nie pijam;)
                                • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:05
                                  Bigusiu, masz odwagę prosto w oczy wypierać się znajomości ze mną?!
                                  Zwyczajnie brakuje Ci odwagi, by przyznać się do tego!
                                  Jak możesz mi to zrobić?! W żywe oczy wyprzeć się znajomości?!
                                  Nie sądziłam, że się mnie zaprzesz!
                                  • big_news Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:18
                                    No dobra.
                                    Mogę łyknąć... wirtualne piwko, żeby nie było.
                                    • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:24
                                      Łeee.... to nie to samo...
                                      • big_news Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:33
                                        Prawda.
                                        Jednak to musi nam wystarczyć.
                                        • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 17:30
                                          Czyli musi zakończyć się to, co się nie zaczęło, jak w najlepszym
                                          melodramacie.
                                          Serce mi łamiesz kołem osikowym, Potworze!
                                          • big_news Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 17:36
                                            Najlepszy melodramat?
                                            Jak dla mnie "Pożegnalny walc".
                                            Łzy jak grochy robią dziury w podłodze...
                                            • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 17:41
                                              Spadł łez grad.
                                              Łzy jak grochy
                                              Lepsze niż prochy.
                                              • big_news Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 17:49
                                                > Lepsze niż prochy.

                                                Ty z... Częstochowy?
                                                ;)
                                                • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 18:01
                                                  Potrafisz lepiej?

                                                  Groszku pachnącego
                                                  przyniosłes mi w dłoni.

                                                  Chciałeś mi serce dać,
                                                  a ja Ci łez groch...
                                                  • big_news Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 18:22
                                                    Łzy nawet pasują do tego wątku, ale ja nie będę go ciągnął na częstochowską
                                                    modłę, ani udawał, że potrafię lepiej.
                                • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 18:05
                                  Bigusiu, Ty nie wiesz, dlaczego ten 27-latek zabił tę nauczycielkę
                                  jęż. niemieckiego.
                                  A temu damskiemu diabłu JMR zasądzono podobno grzywnę za "aferę
                                  płaszczową".
                                  No i po co mu było tak się rozpłaszczać z Niemcami?
                                  • big_news Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 18:27
                                    Ad1 - nie wiem
                                    Ad2 - nie to miejsce, ani nawet ochoty z mojej strony brak do komentowania
                                    perypetii "premiera z Krakowa".
                                    • witoldzbazin Kawał dobrej muzyki 29.06.09, 20:03
                                      kawał historii,mimo młodego wieku wiele przeżył co może cieszyć że dał coś od
                                      siebie dla każdego,smuci natomiast POrażka psychoanalizy amerykańskiej,mały
                                      wpływ operacji plastycznych na ego...oj!!! Moniko obyś tak nie skończyła i kropka
                              • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 14:57
                                Toż to prawdziwy horrrror!
                                Domyślałam się, że nosi peruki.
                                Włosy sobie podpalił.
                                Monroe miała zapewne więcej aborcji niż on operacji plastycznych.
                                Chodziło mi tylko o porównanie ingerencji medycznych.

                                Bigusiu, z jednej strony żal mi go jako człowieka, gdy dowiaduję
                                się, do czego się doprowadził.
                                • nett1980 Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:05
                                  Nie no bez przesady, on mial 17 operacji plastycznych, az tylu
                                  aborcji Monroe nie miala.
                            • big_news Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 14:55
                              Możesz kpić, szydzić, wyśmiewać wszelkie teorie, tyle, że... życie (jak się
                              okazuje) lubi płatać figle.
                              Do myślenia dawało już to, że z facetem, o którym nawet dzieci na świecie
                              wiedziały, iż boryka się ze zdrowiem (hm, delikatnie powiedziane), podpisuje się
                              umowę na tak wyczerpujące tourne. Młody, zdrowy byczek mógłby tego nie
                              wytrzymać, to co tu mówić o ciężko schorowanym pięćdziesięciolatku? Przecież
                              przedstawiciele organizatorów musieli z nim na żywo rozmawiać, widzieli z kim
                              mają do czynienia. A za ewentualne piwo dziękuję. Ani to stosowna okazja, ani
                              nie mam zamiaru nagle zmieniać moich zasad.
                              Księżyc...
                              Cóż.
                              Zrobiono fajny "dokumentalny" film, mający za zadanie wyśmiać wszystkich
                              podejrzliwych. Tyle, że nie wiadomo, czy sam zamysł owego tworu nie był takim
                              szczególnym odbiciem piłeczki, takim zamąceniem całej sprawy. Ja tego nie wiem,
                              faktu lądowania na Srebrnym Globie nie podważam, bo nie mam ku temu żadnych
                              przesłanek. Ale jak naprawdę w 1969 r.n było, wiedzą bardzo nieliczni.
                              • przyslowie Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:00
                                Nie zdawali sobie sprawy, że mają do czynienia z wrakiem człowieka,
                                bo on to ukrywał przed światem. Zwolnił nianię, gdy posądził ją o
                                zdradę tajemnicy przed rodziną.
                                • big_news Re: Co powiesz na to, 29.06.09, 15:04
                                  Jasne jasne.
                                  Żaden impresario nie widział go na oczy, wszystko załatwiali przez telefon.
                                  Nie bądź naiwna, proszę.
                      • przyslowie Re: A teraz jeszcze falszuja 28.06.09, 00:21
                        Powiązania z mafią miał raczej Frank Sinatra. Dzięki niej dostawał
                        role w filmach i zrobił się sławny.
                    • przyslowie Re: A teraz jeszcze falszuja 28.06.09, 00:16
                      Ale co ma do rzeczy ta jedna drobna operacja Monroe? A ile aborcji
                      mogła mieć?
                      • nett1980 Re: A teraz jeszcze falszuja 28.06.09, 10:12
                        Aborcji miala wiele, ale od tego raczej sie nie umiera, patrz Nina
                        Andrycz czy Bakula, maja sie wcale dobrze. U niej to raczej rodzinne
                        obciazenia i zle dziecinstow, i wiara, ze pigulka jest dobra na
                        wszysto.
              • przyslowie Re: Krótko 28.06.09, 00:07
                No dobrze, Bigusiu.
                A gdyby zmarł nagle na pierwszym koncercie, czy nie byłoby lepiej?
                To on był jak nakręcana zabawka i ten zastrzyk miał go tylko
                nakręcić?
                • nett1980 Re: Krótko 28.06.09, 10:26
                  Fakt, medialniej bylby umrzec na scenie...
                  Kasiory jeszcze wiecej, bo i nagranie z tysiecy telefonow i kamer
                  bylby!
              • Gość: onegdaj Dla Bigusia i Longety IP: *.toya.net.pl 28.06.09, 20:48
                z wyrazami sympatii. Bez komentarza. Alleluja!

                www.youtube.com/watch?v=MTz0bPHqD-U
          • przyslowie Re: Do przemyślenia: 27.06.09, 00:11
            Bigusiu, to "życie nie jest formą istnienia białka" tylko istnienia
            spisku?! Ależ to wbrew naturze.
        • przyslowie Marylin Monroe musiała odejść 27.06.09, 00:01
          wcześniej.

          Czy ktoś po niej płakał?
          Francuzi płakali na pogrzebie Edith Piaf. Tłumy fanów ją żegnały
          niczym bohatera narodowego.
      • Gość: sztamka wg Tojego cytatu bigu IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.06.09, 00:38
        wszystko się zgadza
        tylko, że ja pamiętam MJ z czasów , gdy powstawały Jego przeboje
        i jak to pogodzić?

        ps nie mam zamiaru
        uwielbiam Jacksona
    • Gość: anja Już nie mogę, nie mogę, gdzie wejdę Jackson IP: 69.4.147.* 27.06.09, 07:18
      Ludzie czyście wścieku dostali
      • przyslowie Re: Już nie mogę, nie mogę, gdzie wejdę Jackson 27.06.09, 23:42
        Skarbie, u nas jest wyjątkowo spokojnie. Serwer się nie zapycha.
    • Gość: merlin Król czy biedak? IP: *.toya.net.pl 27.06.09, 07:19
      W wieku 50 lat zmarł wczoraj w Los Angeles Michael Jackson. Nazywany
      był "królem popu" i lansowanym przez media liberalne. Dla jednych
      był wybitnym piosenkarzem, dla innych przede wszystkim showmanem o -
      delikatnie mówiąc - nieuporządkowanym życiu osobistym. Czy naprawdę
      był wybitnym artystą i wpłynął w decydujący sposób na rozwój kultury
      muzycznej na świecie, jak można by wnioskować z wielu wypowiedzi
      ludzi z artystycznego świata, których śmierć piosenkarza bardzo
      poruszyła? Na pewno nie była to kultura wysokich lotów, a jego
      twórczość nie zasługuje na szczególny podziw i uznanie, bo kojarzy
      się raczej z antykulturą. - Popkultura to kultura popularna, masowa,
      a więc taka, która nie zawiera jakichś wyższych wartości - mówiąc
      wprost - jest dość prymitywna i dzięki temu może działać na tzw.
      masy. Nakładają się tutaj na siebie oczywiście dwa elementy.
      Pierwszy to kwestia potężnych pieniędzy, jakie na tej popkulturze są
      robione przez gwiazdy tej muzyki czy jej wydawców, producentów,
      dystrybutorów, handlarzy, a są one potężne. Bo jeżeli nakład płyty
      wynosi kilka milionów, to zyski są nieprawdopodobne i w ten sposób
      nakręca się całą koniunkturę, tworząc pewną aurę wokół tego tzw.
      króla. Druga sprawa, że ta muzyka masowa od lat 50. XX wieku,
      zwłaszcza gdy chodzi o kraje zachodnie, w tym Amerykę, stała się
      pewnym przekaźnikiem treści demoralizujących i lewicowych, i to w
      sposób zdecydowany - podkreśla prof. Piotr Jaroszyński, kierownik
      Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana
      Pawła II. - Muzyka ta ma przede wszystkim duży wpływ na młodzież,
      która nie ma orientacji i nie rozumie skutków pewnych poczynań, w
      ten sposób jest jakby zarażana i później to wpływa na ich postawę
      życiową. Także w sumie jest to zjawisko, niestety, bardzo
      niebezpieczne, chociaż w odbiorze może być ono nawet przyjemne i
      doprowadzone dzięki technice do wysokiego poziomu - dodaje. Niemniej
      jednak w wielu krajach na świecie, a szczególnie w Stanach
      Zjednoczonych, na wieść o śmierci swojego idola wielu ludzi zamarło,
      uważając - jak Bogdan Zdrojewski, minister kultury i dziedzictwa
      narodowego - że to koniec pewnej epoki. "W tej epoce zostało
      niewielu tych artystów z najwyższej półki. Widzimy, że w tej chwili
      w show-biznesie dominują gwiazdki jednosezonowe. Tych, którzy
      potrafią funkcjonować tak długo, jak Rolling Stonesi, Madonna czy
      David Bowie, jest coraz mniej" - ocenił Zdrojewski. Jasno widać po
      tej wypowiedzi szefa resortu kultury, jacy "artyści" są dla niego
      wzorem. Ano ci, którzy są na bakier z religią, moralnością i tą
      głęboką, prawdziwą kulturą, o której pięknie pisał w "Liście do
      artystów" Ojciec Święty Jan Paweł II. Minister kultury nie pamięta
      już tych wszystkich skandali, jakie towarzyszyły karierze muzycznej
      Jacksona, szczególnie związanych z nieletnimi, ani jego
      nieuporządkowanego życia rodzinnego i wewnętrznego. Zastanawia fakt,
      że dowiedziawszy się o jego śmierci, jednym głosem z Aleksandrem
      Kwaśniewskim mówili, że odszedł wyjątkowy artysta. "To jest ważna
      osoba i ważna osoba w kulturze; nie podlega dyskusji bez względu na
      to, jaki kto ma osobisty stosunek do samej twórczości. Ale nie ulega
      wątpliwości, że jest to król show-biznesu i jednocześnie ofiara tego
      show-biznesu" - podkreślił wczoraj minister kultury i dziedzictwa
      narodowego. "To był król, niezwykły talent, a przy tym człowiek
      niezwykle wrażliwy" - wtórował mu Kwaśniewski. Trudno jednak nie
      zadać sobie pytania, obserwując losy Jacksona, czy był on
      faktycznym "królem", czy może raczej "biedakiem", skrytym za
      nieodłączną maską, który nie potrafił nawet określić własnej
      tożsamości.


    • Gość: iwona Re: Michael Jackson nie żyje IP: *.bredband.skanova.com 27.06.09, 08:36
      Swietnym byla arysta.Chirurdzy zbili na nim majatek.
    • Gość: lavinka z nielogu Tu też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.09, 09:28
      człowiek na parę dni z domu wyjedzie... a tu świat się wali ;)

      Nie no trochę przesadzają z tymi obchodami jego śmierci, niemniej
      szkoda człowieka, ale chyba bardziej dzieciaków.
      • Gość: carmen Re: Tu też? IP: *.toya.net.pl 27.06.09, 16:08
        hmm przemyśl to co napisałas!! pomyśl 2, 3 razy a jak nie zrozumiesz
        to nawet 100, czy już rozumiesz jaką głupotę napisałaś?!
        • nett1980 Re: Tu też? 27.06.09, 18:58
          Przeciez pisze o jego trojce dzieci! A nie o tych molestowanych.
          • Gość: lavinka z nielogu Re: Tu też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 00:56
            A niby o jakich miałam pisać, przeca że o jego własnych, w końcu
            matek nie znają, ojciec umiera...
    • jaoy Re: Michael Jackson nie żyje 27.06.09, 09:54
      szkoda.

      www.youtube.com/watch?v=Ul0_tILFXww
      • lew_konia MJ nie żyje, ale inni żyją i zarabiają... 28.06.09, 10:21
        www.youtube.com/watch?v=qNJ8cJ8ALes&feature=related
    • Gość: i Re: Michael Jackson nie żyje IP: 91.193.160.* 29.06.09, 13:34
      wiadomosci.onet.pl/1998729,12,item.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka