Dodaj do ulubionych

Outline Colour Festival - c.d.

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.09.09, 21:34
Czy to chore miasto dojrzeje kiedyś do tego, żeby zrozumieć, że
reprezentacyjna przestrzeń jaką jest otoczenie dworca nie powinna straszyć
przyjezdnych choćby nie wiem jak międzynarodowymi bohomazami, tylko dlatego,
że akurat tam znaleziono niezagrzybioną ścianę???
Obserwuj wątek
    • Gość: Producent Re: Outline Colour Festival - c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.09, 21:45
      MAm nadzieje że nigdy..

      Oby inne miasta otwarły się prędzej wreszcie na kulturę przyszłości..

      Powinieneś się cieszyć, że Łódź dorosła do tego, jak i do innych
      odmian
      sztuki alternatywnej.. to chluba, chwała, duma dla miasta.. tak więc
      bohomazów szukaj w swoim konserwatywnym umyśle, a nie komentuj
      zjawisk których nie rozumiesz.

      P.s nie jestem Łodzianinem, ale bywam tam i fascynuje mnie to, jak
      ludzie w tym mieście potrafią wytworzyć niesamowitą kulturę, bez
      domów kultur, bez ASP, bez "mądrych głów, które wiedzą jak powinna
      wyglądać sztuka".

      Pozdro łódź, i trzymajcie waszą kulture dalej, jesteście Paryżem
      Polski.
      • Gość: Tadeo Re: Outline Colour Festival - c.d. IP: 212.191.200.* 03.09.09, 10:37
        Sztuka Alternatywna !!!!???? Phiiii . Paryż Polski !!!????. Ale
        dzindziolisz jak potłuczony
        • Gość: Producent Re: Outline Colour Festival - c.d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 16:27
          Kolejny ignorant.
    • el-042 Przemoc wizualna 02.09.09, 22:37
      Ze sztuką jest tak, że ten, kto chce ją oglądać lub się nią otaczać
      chodzi do galerii, kupuje obrazy na aukcjach, przegląda albumy,
      maluje w domu. Kto nie chce lub kogo to nie interesuje, ten po
      prostu tego nie robi.

      Z graffiti jest tak, że atakuje nas w środku miasta, czy tego chcemy
      czy nie, w miejscu w którym nie jesteśmy do tego przygotowani.
      Przejeżdżając tramwajem nie celebruję dzieła sztuki, które mijam,
      jakiekolwiek by ono nie było. Jadąc autobusem chcę widzieć czyste
      miasto, a nie czyjąś chaotyczną twórczość.

      Czy ktoś w ogóle ustala formę tych dzieł? Kolorystykę elewacji czy
      szyldy reklamowe konsultuje się z Plastykiem Miasta - ma on za
      zadanie zadbać, by proponowane rozwiązenie pasowało do całości. A
      graffiti? Ono w ogóle nie przywiązuje wagi do otoczenia, tylko
      brutalnie wali po oczach dziwnymi formami, krzykliwymi kolorami i
      brakiem spójności z resztą. Poza tym te malunki są często tak
      udziwnione, że trudno cokolwiek z nich odczytać, a obrazy w formie
      powyginanych napisów są dla mnie bezsensowne, bo poza znaczeniem
      słowa, które zapisują, nie niosą nic więcej. Dziwna sztuka
      nieczytelnej typografii.

      Dla mnie sztuka to nie wysyp niezdefiniowanych form i kolorowy zalew
      farb w sprayu, ale coś ulotnego, intrygującego swym pomysłem,
      prostotą, czytelnością i przekazem. Graffiti to zdecydowanie
      przerost formy nad treścią - przynajmniej to, które prezentuje się
      na tych zdjęciach.

      Oczywiście pochwalam, że robi się cokolwiek w tym mieście dla
      młodzieży, gdyż to głównie do niej jest to skierowane, ale nie w
      takiej formie i nie w tym miejscu. Te malunki są trwałe.
      Zlikwidowana Parada Wolności trwała jeden dzień i znikała, więc była
      do zniesienia dla przeciwników. Graffiti zostanie na tak długo, ile
      trwałość farby pozwoli, denerwując dzień w dzień tych, na których
      drodze się pojawi.

      --
      Odpłyń Łodzią z EL-042
      • Gość: Anna Re: Przemoc wizualna IP: 212.191.200.* 03.09.09, 10:40
        POPIERAM twoje stanowisko
      • Gość: pro Re: Przemoc wizualna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.09, 16:35
        Skąd ta agresja ("chaotyczna twórczość") ?

        Formę tych dzieł ustalają artyści je tworzące a tylko dla pewnej
        grupy (w tym Ciebie) "brutalnie wali po oczach dziwnymi formami,
        krzykliwymi kolorami i brakiem spójności z resztą (...)", jest to
        grupa ignorantów tej sztuki.

        "Dla mnie sztuka to nie wysyp niezdefiniowanych form i kolorowy zalew
        farb w sprayu" - przejrzyj obrazy np nurtu abstrakcji, czy inne
        bohomazy, które jako iż są w galerii i podręczniku do J. Polskiego
        to już jest sztuka, a nie wizualna przemoc, czy po prostu kulturalne
        dno.

        "ale coś ulotnego, intrygującego swym pomysłem, prostotą,
        czytelnością i przekazem."

        dosłownie graffiti. Trafiłeś z definicją :)
      • Gość: lisa Re: Przemoc wizualna IP: *.toya.net.pl 04.09.09, 03:27
        Zgadzam się. Graffiti atakuje Cię w środku miasta. Wiesz czemu?
        Bo jest to sztuka, która narodziła się na ulicy i tam jest jej miejsce!

        Ja jadąc autobusem chcę widzieć Miasto czyste, atrakcyjne, nie tylko dla mnie,
        ale dla każdego.
        Rozumiem, że masz problem z odczytaniem czegokolwiek jeśli chodzi o malunki.
        Przyznam się, że też mam taki problem z wierszami niektórych poetów. Mam problem
        ze zrozumieniem sztuki chociażby Van Gough'a którego wielbią miliony. Powiem Ci,
        że to jest całkiem normalne. Nie wszystko musi być jak coca cola z
        przeznaczeniem dla mas.
        PS To co dla Ciebie jest sufitem dla mnie jest podłogą i na odwrót.
        pozdrawiam
    • Gość: qqqq Outline Colour Festival - c.d. IP: *.toya.net.pl 03.09.09, 02:53
      trochę zdjęć z outline
      • Gość: miss twist Re: Outline Colour Festival - c.d. IP: 213.25.20.* 03.09.09, 07:22
        Dlaczego na Radogoszczu pomalowano tylko trzy garaże (z sześciu)?
        Sprayu zabrakło?

    • Gość: Amelia Outline Colour Festival - c.d. IP: 212.191.200.* 03.09.09, 10:34
      Codziennie dojeżdżam pociągiem do pracy te bohomazy szpecą wizerunek
      Łodzi. Ludzie opamiętajcie się czy nie można na tych ścianach
      powiesić jakiś bilbordów, które by rozjaśniły te szare mury. To co
      obecnie jest tam wymazywane to wizje psychoderylików. Słyszę opinie
      ludzi przyjeżdzających z innych miast, że okolice dworca wyglądają
      jak slamsy. W europejskich miastach o wysokiej kulturze nie spotka
      się takich paskuctw. Ostatnio byłam w Paryżu. Dobrze, że mer miasta
      jest mądry i nie pozwala na takie bzdury w tamtejszym metrze. Owszem
      kamienica przy Piotrkowskiej wymalowana w łódkę, tramwaj stanowi
      ładny akcent, ale to co się dzieje na przydworcowych murach w żadnym
      wypadku sztuką nie można nazwać. ZAMALUJCIE TO KONIECZNIE, BO WSTYD
      PRZED PRZYJEZDNYMI ROBICIE. Lepiej zadbajcie o ten dworzec bo jest w
      okropnym stanie. Z roku na rok spada na psy
      • Gość: mae Re: Outline Colour Festival - c.d. IP: *.toya.net.pl 04.09.09, 00:47
        to jedź do Hamburga, Monachium, Madrytu, Aten, Rzymu... Co kraj to obyczaj.
        Poza tym te same osoby tworzyły Łódkę, tramwaje, Limanowskiego co teraz dworzec...
        Dobrze Pani ujęła, bohomazy szpecą dworzec, dlatego my to zmieniamy!
        Jeśli się to Pani nie podoba proszę się przeprowadzić do Paryża lub dojeżdżać na
        Fabryczny.
        Bilbordy też dobry pomysł. Najlepiej cały kraj zakryć jednym wielkim bilbordem.
    • Gość: Paweł Outline Colour Festival - c.d. IP: 212.191.200.* 03.09.09, 10:47
      Jezzzu , co oni wymyślili bob budowniczy ??? a może koziołek
      matołek. Głupieją ci ludzie w Łodzi. Powiedzcie mi tylko co było
      motywem porzednich bazgrań bo nie kumam. Jakieś stwoy w ciąży z
      nosami jak rura od odkurzacza. Ufo czy sesja radnych?
      • Gość: pol Re: Outline Colour Festival - c.d. IP: *.toya.net.pl 04.09.09, 03:19
        Artyści zaproszeni na OCF to w większości profesjonaliści, którzy
        z puszką w ręku są w stanie namalować wszystko i większości przypadków nie stać
        was by było na ufundowanie sobie takiej komercyjnej pracki np. w domu.
        Jeśli Ty widzisz w tym bohomazy to jest mi bardzo przykro, ale twoje szare
        komórki są ograniczone na pewnym etapie.
        Żyjcie sobie dalej w przekonaniu graffiti=bohomazy. Ludzie waszego pokroju
        tworzą pewne śmieszne stereotypy np. "rasistowskie graffiti", "antysemickie
        graffiti" itp itd. Tylko jak nazwać napisy na murach zanim powstało graffiti
        (lata 70te)? Ekspresjonistyczny rasizm:) "socrealistyczny antysemityzm"?
        Na szczęście Twoje płytkie i nic nie wnoszące porównanie przynosi ulgę, że
        takich speców jest mnóstwo, ale tylko na forach internetowych:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka