Dodaj do ulubionych

Mam pytania

28.10.15, 10:38
Nie wiecie gdzie można znaleźć jakieś historyczne książki autorstwa ziranka, albo bablezda? Jak to się dzieje, że tylko "głupich" drukują, a ziranko-bablezdow - najmądrzejszych w coukim weldzie - niiii, a w dodatku gdzie się pokazują, to ich mają za świrniętych. A przy okazji. Może mi ktoś wytuplikować w jakim języku oni gaworzą na tym gnojakowym forum? Po bytomsku? Gliwicku? Pławniowicku? Może to szyfrowane jaką nową Enigmą zrobioną z odpadków na hołdzie w Szopienicach?
forum.gazeta.pl/forum/w,34281,159137774,159137774,Glupota_Drabiny.html
Obserwuj wątek
    • petronella.kozlowska ballest wraca do normy czyli idiocieje 28.10.15, 14:29
      Osobiscie nigdy nie uwierze , zeby Wojt pozwolil sie ksieciu w miescie osiedlic, bo tylko najglupsze Ciele wybiera sobie samo rzeznika, a wiec Zamek musial byc po za murami miasta podobnie jak Wawel nie byl czescia miasta Krakow- ale skad to Drabina wiedziec moze ?

      Wójt jako mieszczanin niewiele miał do powiedzenia, decydował feudał
      Drabina nie powiedział że zamek był w mieście, zamki budowano w znaczących osiedlach na skraju miasta, blisko, ale w oddali - ze względu na pożary i na taktykę obrony

      W Giessen w Hesji rządził sołtys, od 1370 roku burmistrz, od 1300 roku rozbudowywano tam stary zamek, potem zbudowano drugi zamek z fosą, oba były częścią murów obronnych poza miastem, ale miastu odebrano grunty przy murach - obecnie muzeum

      www.google.de/maps/place/Brandpl.,+35390+Gie%C3%9Fen/@50.5871462,8.6741961,17z/data=!4m2!3m1!1s0x47bc58c19ece3403:0xaf6d6c5c30179db4


      de.wikipedia.org/wiki/Altes_Schloss_(Gie%C3%9Fen)

      • petronella.kozlowska Re: ballest wraca do normy czyli idiocieje 28.10.15, 14:37
        www.google.de/maps/place/Brandpl.,+35390+Gie%C3%9Fen/@50.5861776,8.6739404,565m/data=!3m1!1e3!4m2!3m1!1s0x47bc58c19ece3403:0xaf6d6c5c30179db4
        Giessen od 1370 roku druga siedziba landgrabiów

        XXXXXX

        potem balest naturalnie twierdzi, że Drabina pisze głupoty. Dokumenty łacińskie nie świadczą o narodowości łacińskiej w Bytomiu i powołuje się na Davisa i jego tezy:

        Na przyklad niemiecka populacja Beuthen (Bytomia) pomiedzy rokiem 1350 a 1500 spadla do zaledwie 53%“ .."

        dokładnie w procentach wyliczone


        • petronella.kozlowska Re: ballest wraca do normy czyli idiocieje 30.10.15, 08:31
          jeżeli według ballesta zamek książęcy powstał w obrębie murów miejskich tzn. książę rozwalił 1/4 a może nawet 1/3 miasta tzn. zmniejszył odpowiednio swój własny dochód.

          Wiedza ballesta jest imponująca, ale zwracam uwagę na jego inny wpis o średniowieczu w którym wymienia on zegarmistrzów przy rynku oraz kowali przy bocznych uliczkach rynku.

          Z tą wiedzą on rzeczywiście imponuje fatumowi, ciranowi, berncikowi, soccerowi, dede i innym forumowiczom Gleiwitz.


          ballest 11.02.14, 13:19 Odpowiedz

          Zalezy jacy rzemielsnicy, najwazniejsze Cechy byly na rynku, jak na przyklad Zlotnicy, Snycerze czy Zegarmistrze, oczywiscie cechy Cieslow , Kowalow, czy Murarzy albo Kolodzieji znajdowaly sie w bocznych ulicach rynkowych.

          forum.gazeta.pl/forum/w,639,56275643,56275643,Ostateczne_pytanie_do_Ballesta.html#p156818368
          • petronella.kozlowska Re: ballest wraca do normy czyli idiocieje 01.11.15, 22:03
            Cirano, bou uech w Willi Caro na wykladzie historykow, oni szukali zamku w obrebach murow miejskich w Gliwicach.
            Wyobraz sobie to sa historycy a nie znaja historii kolonizacji WSCHODNIEJ EUROPY - jak by ja tylko rudymentarnie znali to by nie szukali Zamku w obrebie murow Miasta tylko poza murami.

            Oczywiscie - powiedzialem to tym "HISTORYKOM" ale nikt sie do mej wypowiedzi nie ustosunkowal, napewno sie wstydzili swych wywodow - ale zakonczyli TEMAT Hi hi.- Kapli sie z kim maja do czynienia!


            ---
            Schikowski boroczek nie wie, że zamki w spełniały funkcję obronną i były często częścią systemu obronnego miasta, a prawo miejskie nie przewidywało ich budowy, ale mimo to zamki były. Zamek symbolizował władzę i budował go władca bez zgody miasta, a miasta bły niejednokrotnie zobowiązane łożyć na jego utrzymanie, Jeżeli zamek nie był rezydencją, to mieściła się w nim administracja regionu.

            W średniowieczu boroczku Schikowski miasta małe były otoczone palisadą, a otoczenie miasta murami trwało dziesiątki lat.
            Zamku boroczku Schikowski szukali archeolodzy a nie historycy, a dlatego w obrębie murów miejskich bo pierwotny zameczek był w obrębie palisady a nie murów miejskich powstałych później

            Schikowski w wikipedii pisze, że mur miejski zaczął powstawać w Gliwicach w XIV wieku czyli 100 lata po prawach miejskich i liczył w fazie końcowej 1125 metrów to jest 2 x 300 i 2 x 250
            czyli jedna strona 300 m druga 250 m - pośrodku kamieniczki, ulice, kościół, ratusz, ile tej zabudowy było? Tak wyglądało to Gleiwitz, którego spora część leżała poza murami miejskimi!

            Dyskusja skończyła się hihi, bo rzeczywiście się kapli z kim mają do czynienia.


            upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/7/77/Gleiwitz_F.B._Werner.png
            pl.wikipedia.org/wiki/Mury_obronne_w_Gliwicach
            • petronella.kozlowska ballest c.d. doucz się! 02.11.15, 15:14
              Czytam jescze raz tekt boroczka-nieboraczka i widzę:
              dlatego w obrebie miasta rzadzila Rada Miejska z Wojtem lub Burmistrzem a zadna lokacja na prawie magdeburskim i pokrewnych prawach, oproczy kosciola, Ratusza czy Rynku nie przewidywala Zamku dla jakiegos ciemiezcy

              xxx

              Bardzo w to wątpię by w dokumentach lokacyjnych prawa magdeburskiego ze wczesnego średniowiecza były wzmianki o budowie kościoła lub ratusza. Wiele dokumentów było wklejanych tutaj na forach i w żadnym nie było mowy o budowie kościoła lub ratusza. Ballest jak zwykle plecie głupoty, dlatego też go wyśmiano.

              Oleśnica
              przeniesienie miasteczka na inne miejsce z powodu budowy zamku
              W XIII w. na miejscu obecnego zamku istniał gród. Stał on na wzniesieniu otoczonym przez rozlewiska rzeki Oleśnicy i zapewne wykopaną fosę. Można sądzić, że otaczał go wał ziemno-drewniany z palisadą, z jedną bramą i mostem nad fosą. Po lokacji Oleśnicy (1255 r.) jego ranga wzrasta, a po 1294 r. staje się granicznym grodem księstwa głogowskiego. Wtedy w celu zwiększenia jego zdolności obronnych wymurowano cylindryczną wieżę. Po powstaniu księstwa oleśnickiego (1312-1313 r.) gród mógł być siedzibą księcia oleśnickiego Bolesława.

              www.olesnica.pl/sm/olesnica-informacje/zabytki/zamek-ksiazecy
              zamki w obrębie murów miejskich w miastach na prawie niemieckim (nie magdeburskim)

              Gross-Umstadt w Hesji
              pierwotnie zamek otoczony fosą był siedzibą wójta zarządzającymi dobrami klasztoru Fulda, potem zasypano część fosy i tak zamek stał się częścią murów miejskich budowanych po lokacji w 1263 roku

              de.wikipedia.org/wiki/Darmst%C3%A4dter_Schloss_(Gro%C3%9F-Umstadt)
              Butzbach w Hesji 50 km od ballesta
              pierwotnie zamek otoczony fosą w miasteczku jak w Gross-Umstadt

              de.wikipedia.org/wiki/Solmser_Schloss
              Jena
              na grafice widzimy Graben to jest fosa miejska otaczająca miasto, uniwersytet to był przedtem zamek podobnie jak w dwóch poprzednich
              www.entdecke-jena.de/jena/jena_im_mittelalter.htm#
              Freiberg w Turyngii -zamek był częścią umocnień obronnych
              www.burgenwelt.de/freiberg_sm/bibautz.htm
              Berlin-Cölln
              zamek dobudowano w istniejącym mieście Cölln i stał się on częścią rozbudowywanych murów obronnych zastępujących wały ziemne z palisadami, czyli wypędzono mieszczan i zbudowano zamek (ciemiężca to był elektor brandenburski)
              berliner-schloss.de/das-historische-schloss/baugeschichte/
              de.wikipedia.org/wiki/Berliner_Stadtmauer
              de.wikipedia.org/wiki/Berliner_Stadtmauer#/media/File:Memhardt_Grundri%C3%9F_der_Beyden_Churf._Residentz_St%C3%A4tte_Berlin_und_C%C3%B6lln_1652_(1888).jpg
              Sangershauen
              zamek był częścią umocnień obronnych klikając na ulicę-rogalik przy chorągiewce widzimy Alter Markt, czyli rynek znajdował się przy zamku (!)

              www.burgen-und-schloesser.net/sachsen-anhalt/schloss-sangerhausen/

              • firiduri2 Re: ballest c.d. doucz się! 03.11.15, 07:30
                "Ballest jak zwykle plecie głupoty, dlatego też go wyśmiano."

                To już nawet rasiole szydzą z tego pajaca. Pozostało mu paru wiernych wyznawców, w tym nierozgarnięty zichranko i małorolny chłopek z pod skierniewickiej wsi, który ostatnio wziął się za meteorologię. Widocznie Hermenegilda i Gertruda okazały się bezpłodne i muszą zostać poddane zapłodnieniu in vitro?
                • lionstern ballest potrafi, wy nie 03.11.15, 11:23
                  Ballest, ballest ballest, tylko ballest - a ballest wam znowu udowodnił, że nic nie potraficie, oprócz obrzucania go głupimi epitetami.

                  Tak jak on przedstawił lokację Oleśnicy, bez zamku w mieście, to jest ona wiarygodna a jego wywody mają także ręce i nogi, po prostu zniszczył was po raz kolejny swoją wiedzą i dowodami.


                  forum.gazeta.pl/forum/w,34281,159137774,159137774,Glupota_Drabiny.html?p=159188604
                  • petronella.kozlowska ballest potrafi? 03.11.15, 11:41
                    epitetami rzucał ballest, przedwczoraj był na forum o 23.54, musiał się przygotować i wczoraj rzygnął swoim bełkotem o 21.59

                    ballest:
                    Tak planowano lokacje- a wiec Zamku nie bylo w obrebie Miasta
                    lokacji nie planowano, tylko zaplanowano nowe miasto Oleśnica oddalone o kilkadziesiąt metrów od rozbudowywanego zamku
                    ballest:
                    Olesnica poi lokacji - Zamku jak widzicie nie bylo w obrebie Miasta, choc ksiaze zlecil lokacje, ale Wojt nie zaplanowal Zamku w obrebie Miasta ;)

                    zamek był w rękach władcy feudalnego, jeżeli ballest przemawiał w willi Caro i wygłaszał poglądy, że wójt planował zamek, to rzeczywiście słusznie go wyśmiano. Po za tym ballets pisze o zleceniu lokacji przez władcę i planowaniu zamku przez wójta. Ten facet ma w głowie nie poukładane.

                    Potem ballest pisze FOSSA, tym on może zaimponować osobom z niższym intelektem niż on sam, a takich na świecie jest bardzo mało (np. fatum, cirano, dede, soccer itd.).









                    • petronella.kozlowska Re: ballest potrafi? 03.11.15, 11:53
                      tak wyglądała FOSSA w Werl, 10 metrów szerokości czy może 20?
                      Tak wąjt odzdzeił ten zamek kładką drewnianą którą zawsze można było szybko popalić.

                      www.billerantik.de/products/Merian/Westfalen/Werle-Werl-in-Westfalen-Schloss-Propsteikirche-Stadtmauer-Kupferstich-Merian-0294.html
                      a tak wyglądały dwa zamki obok siebie w Moguncji, siedzibie arcybiskupów - 50 km od ballesta

                      de.wikipedia.org/wiki/Kurf%C3%BCrstliches_Schloss_(Mainz)#/media/File:Martinsburg_Mainz.jpg
                      de.wikipedia.org/wiki/Kurf%C3%BCrstliches_Schloss_(Mainz)
                      zamek obronny był nadal wkomponowany w mury obronne pomimo rozbudowy do rezydencji, Torgau Saksonia

                      de.wikipedia.org/wiki/Schloss_Hartenfels#/media/File:Lucas_Cranach_dJ_Hirschjagd_KHM_Schloss_Hartenfels_Torgau.jpg
                      de.wikipedia.org/wiki/Schloss_Hartenfels
                      nawet na fotce widać że zameczek był kiedyś otwarty w stronę miasteczka

                      de.wikipedia.org/wiki/Torgau
                      na tej grafice widać, że zamek był częścią miasta, potem zbudowano FOSSA a kościół Mariacki jest oddalony od zamku o 150 m

                      www.burgenwelt.de/torgau_sm/gr.htm
                      www.google.de/maps/place/Torgau/@51.5593451,13.0059285,17z/data=!4m2!3m1!1s0x47a7b97fa97b4083:0x421b1cb42890740
                      • petronella.kozlowska Lionstern ty bałwanie 03.11.15, 12:17
                        według ballesta niemiecki wójt i koloniści zakładali wszystkie miasta, wymuszali na władcach feudalnych dokumenty lokacyjne w których była wymieniona budowa ratusza i kościoła oraz planowali władcom feudalnym zamki.
                        Czyli niemieccy koloniści to rewolucjoniści! (Kraków bunt Alberta)

                        Rozbudowa miast wiązała się ze wzrostem liczby miast i wzrostem liczby ludności na wsi, nadwyżka szła do miast, miasta powiększały się. Było coraz więcej zawodów rzemieślniczych, czyli mamy do czynienia z z coraz większym podziałem pracy.

                        Duże bogate miasta z rzemieślnikami (dysponujący gotówką lub metalami szlachetnymi jako inwestycje) przyciągały nie tylko wrogich sąsiadów, ale też i zwykłe bandy rabusiów, dlatego też z czasem zaczęto budowy murów obronnych zastępujących zwykłe wały ziemne z palisadami, a zamki -w których mieściły się zarządy dóbr z gotówką (przejście z gospodarki wymiennej na pieniężną) oddzielano murami od miasta lub FOSSAMI.

                        Ważnym faktorem w zmianach w strukturze średniowiecznych miast europejskich było doskonalenie techniki militarnej jak np. machiny oblężnicze, kulomioty, wynalazek prochu, armat i strzelb itd. Dlatego też budowano coraz większe i grubsze mury obronne, dlatego budowano coraz większe zamki z coraz wyższymi basztami z których można było kontrahentów obserwować i precyzyjniej trafić.

                        To można zaobserwować w całej Europie a prawo magdeburskie i inne niemieckie w Polsce nie mają z tym nic wspólnego.







                        • firiduri2 Re: Lionstern ty bałwanie 03.11.15, 20:23
                          Czy aby ten lionstern, wielbiciel bablezda, nie ma tych sentencji o Bogu wygrawerowanych na pasku od galot?
                          • petronella.kozlowska Re: Lionstern ty bałwanie 04.11.15, 22:50
                            lionstern znikł i ballest też - ballest dzisiaj dokształca się na temat machin oblężniczych wynalezionych przez prawo magdeburskie
                        • petronella.kozlowska Torgau 05.11.15, 11:00
                          tak mi się to miasteczko spodobało, a nie znam go, że uzupełnię kilka informacji.
                          Nazwa torg jest starosorbska znaczy targ, czyli tam w dogodnym położeniu już w zamierzchłych czasach istniała słowiańska osada targowa.

                          Widok na Torgau, widoczny jest zamek, w średniowieczu był otwarty w stronę miasta, w okresie renesansu dobudowano skrzydła oraz rozwalono stare budynki i założono park -Rosengarten

                          Burmistrz zezwolił księciu Saksonii na rozwalenie części miasta!

                          upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/42/Torgau-.JPG
                          www.architektur-blicklicht.de/bilder/stadtansichten/stadtrundgang-torgau-elbe-sachsen-landkreis-nordsachsen.jpg
                          Przed zamkiem widać kościół (nr 3) i na północ od niego jest drugi mniejszy kościół (nr 10), uliczka od jednego do drugiego kościoła to był wał ziemny z palisadami, granica miasta.
                          Dwa kościoły i trzeci przy zamku to jedna z cech planowania średniowiecznego, one symbolizowały św. Trójcę, ze wzrostem ludności nie można było dalej utrzymać tej tradycji.

                          Jak miasto powiększono i rozbudowano w stylu renesansu to zaplanowano drugi rynek, pierwszy był przy kościele lub przy otwartym zamku. Jatki mięsne lub rzeźnie znajdowały się ze względów higienicznych poza miastem, obecny Fleischmarkt -rynek mięsny był za wałem i znalazł się po powiększeniu miasta w jego centrum, kilkadziesiąt metrów oddalony od nowego rynku.
                          Oczywiście zabudowa wówczas była parterowa i drewniana, sam Fleischmarkt ma może 20 metrów szerokości (sądząc po autach), oczywiście po powiększeniu miasta jatki rzeźne przeniesiono ponownie poza miasto, tutaj została tylko nazwa pobocznego rynku.

                          www.panoramio.com/photo/104137088
                          www.panoramio.com/user/1783885/tags/Torgau
                          uliczka z rynku do Fleischmarkt

                          mw2.google.com/mw-panoramio/photos/medium/95050229.jpg
                          www.google.de/maps/place/Hotel+Goldener+Anker/@51.5588851,13.004503,115m/data=!3m1!1e3!4m7!1m4!3m3!1s0x47a7b978d20d5141:0x4e788edbac6e3b49!2sFleischmarkt,+04860+Torgau!3b1!3m1!1s0x0000000000000000:0x763a255c713b709f!6m1!1e1
                          • petronella.kozlowska Re: Torgau 05.11.15, 11:16
                            www.panoramio.com/photo/104188052
                            de.wikipedia.org/wiki/Marienkirche_(Torgau)#/media/File:MarienkircheTorgau2012.JPG

                            widok na ulicę Parafialną -Pfarrstrasse prowadzącą od jednego do drugiego kościoła, wieża kościoła jest oczywiście nowsza ale zachodnia część kościoła jest niewątpliwie romańska, czyli wieża kościelna spełniała też funkcję wieży obserwacyjnej i obronnej, znajdowała się bezpośrednio przy wale obronnym.


                            • lionstern a ballest dalej was olewa 06.11.15, 09:16
                              Oj, Petronello, dalej chorujesz? co ma Torgau ze kolonizacją co opisuje ballest wspólnego?

                              Co wy za bzdury piszecie, to się w głowie nie mieści, jak mozna tak nisko upaść?
                              Wasza zgryzota że was olewa i mu dorównać nie potraficie, wam chyba resztki mózgownicy zeżarła, bo jak inaczej wytłumaczycie, że nie potraficie tego ze zrozumieniem czytać co ballest na temat kolonizacji średniowiecznej Polski pisze.
                              On przecież pisze o prawie magdeburskim w Polsce, a Petronella daje linki do miast w Niemczech, tak więc jedna banialuki wypisuje a głupota drugiego jej przyklaskuje.
                              Poczytajcie i uczcie się:
                              „Kolonizacja wschodnia….
                              ...Miasta powstające w okresie kolonizacji wschodniej mają podobny kształt przestrzenny: narys zbliżony do prostokąta lub owalu, siatka prostopadłych ulic, prostokątny plac targowy (rynek) z blokiem zabudowy śródrynkowej (w którym był m.in. ratusz), kościół na własnym placu oraz, jeżeli istnieje, zamek na obrzeżach miasta posiadający własne umocnienia.”
                              pl.wikipedia.org/wiki/Miasto
                              No proszę, nawet wikipedia wam racji nie daje, a może to ballest tam spłodził, co?

                              „zamek na obrzeżach miasta posiadający własne umocnienia” czytaj Petronelo , na obrzeżach a nie w obrębie murów miejskich.
                              Wiem, Petronelo, że się nie przyznasz do przegranej i znowu zaczniesz nowe bzdury wypisywać, ale ja juz twoich idiotycznych wywodów czytał tu nie będę, bo nie warto.

                              eszkola.pl/geografia/rozwoj-miast-w-polsce-7554.html
                              • petronella.kozlowska Re: a ballest dalej was olewa 06.11.15, 13:53
                                Ballest nie opisuje żadnej kolonizacji tylko cytuje teksty z publikacji ziomkowskich. Ballest nigdy nie przedstawił na forum ani nie przeanalizował dokumentu nadania praw miejskich niemieckich. Ballest pisze o dokumentach których nie zna.

                                Nie zaprzeczam temu co pisze w wikipedii o kolonizacji wschodniej, ponieważ powyżej są moje wpisy podobne do tych wikipedii. Wikipedia pisze wyraźnie: „Miasta powstające“, czyli nowo wytyczane. I w nowo wytyczanych miastach zamek istniejący był „spychany“ na obrzeże, co pisze w moich komentarzach powyżej

                                wikipedia: „zamek na obrzeżach miasta posiadający własne umocnienia” czytaj Petronelo , na obrzeżach a nie w obrębie murów miejskich.

                                Nie trzymaj się dokładnie pojedynczych zdań i sformułowań, bo zamki były częścią miejskich umocnień obronnych, poza tym każdy zamek miał własne umocnienia, nawet te pierwotne w obrębie murów miejskich. Kościoły i ratusze murowane też miały własne umocnienia o których wikipedia nie pisze, np. małe okienka na wieżyczce do strzelania.

                                Potem podajesz link do innej definicji miasta jako „osady o zwartej zabudowie i funkcjach nierolniczych posiadające prawa miejskie“ - to jest definicja dla uczniów, a nie dla osób dorosłych. Małe miasteczka miały bardzo często charakter agrarny, a mieszczanie posiadali pola.
                                Tam też wspomniane jest podgrodzie.

                                pl.wikipedia.org/wiki/Podgrodzie
                                Kolonizacja wschodnia według podanego przez ciebie linku zaczęła się na długo przed prawem magdeburskim.
                                (Kolonizacją wschodnią nazywa się planowe akcje osadnicze organizowane od VIII do XIV wieku na terenie Europy Środkowej. Wyróżnia się cztery jej etapy: w X wieku nad środkową Łabą (zakładanie biskupstw misyjnych przez Ottonów).

                                Dlaczego krytykujesz Torgau?
                                Torgau to też kolonizacja wschodnia! Nad Łabą.

                                Zamki były w obrębie fortyfikacji miejskich i to na podstawie innych miast niemieckich można to dobrze udowodnić, dobrym przykładem jest tutaj Torgau. Na przykładzie zachowanej starej zabudowy Torgau widać, że zamek był oddalony o 150 metrów od kościoła - dwie minuty na pieszo. Czy to jest odległość?

                                Nie rozumiesz moich tekstów i podajesz link potwierdzający moje wywody- co ci zresztą nie przeszkadza mnie skrytykować!

                                Podaję jeszcze raz komentarz o Gliwicach: mur miejski zaczął powstawać w Gliwicach w XIV wieku czyli 100 lata po prawach miejskich i liczył w fazie końcowej 1125 metrów to jest 2 x 300 i 2 x 250, czyli jedna strona 300 m druga 250 m - pośrodku kamieniczki, ulice, kościół, ratusz, ile tej zabudowy było? Tak wyglądało to Gleiwitz, którego spora część leżała poza murami miejskimi!

                                Poza murami miejskim Gliwic znajdowały się wszystkie zawody związane z ogniem: kowale, kołodzieje, bednarze, nożownicy itd, oraz zawody potrzebujące osobną wodę np. rzeźnie, produkujące też odpady. Skóry też wypalano poza miastem.

                                Tutaj uzupełnię moje poprzednie komentarze (polecam szczególnie ten z 03.11.15, 12:17) bo też nieraz zapominam, miasta były otaczane FOSSAMI tak by jak najszybciej ugasić pożary często wybuchające zresztą w drewnianej zabudowie. W niektórych miastach nie było np. kowali, bo nie było rzeczki w pobliżu, a na kowalstwo trzeba było mieć nieraz przywilej.

                                pl.wikipedia.org/wiki/No%C5%BCownik
                                zapytaj.onet.pl/Category/002,019/2,2839512,Jakie_zawody_sredniowieczne.html
                                Czytaj dokładniej teksty ballesta i to ze zrozumieniem

                                1. wójt nie zezwalał księciu na osiedlenie się w mieście
                                2. przy rynku mieli sklepy nie istniejący jeszcze zegarmistrzowie
                                3. w bocznych uliczkach rynku były kuźnie
                                4. Olesnica poi lokacji - Zamku jak widzicie nie bylo w obrebie Miasta, choc ksiaze zlecil lokacje, ale Wojt nie zaplanowal Zamku w obrebie Miasta ;)
                                5. Sa ale dalej Drabiniorze, ktorzy uwzaja , ze byli wolni ale tak Durni osadnicy, ktorzy przybyli z Zachodu , zeby sie dac zniewolic Ksieciu , ochraniajac jego Zamek miejskimi murami, zeby nimi rzadzil , Hi hi !!!

                                to są po prostu idiotyzmy wynikające z jego infantylizmu umysłowego.


                                Polscy naukowcy szukali w Gliwicach zamku koło kościoła i z tego ballest się wyśmiał.

                                Oczywiscie - powiedzialem to tym "HISTORYKOM" ale nikt sie do mej wypowiedzi nie ustosunkowal, napewno sie wstydzili swych wywodow - ale zakonczyli TEMAT Hi hi.- Kapli sie z kim maja do czynienia!

                                Kapli się -to fakt!
                                • petronella.kozlowska Torgau aneks 06.11.15, 14:32
                                  lionstern twój link i wpis:

                                  Miasta powstające w okresie kolonizacji wschodniej mają podobny kształt przestrzenny: narys zbliżony do prostokąta lub owalu, siatka prostopadłych ulic, prostokątny plac targowy (rynek) z blokiem zabudowy śródrynkowej (w którym był m.in. ratusz), kościół na własnym placu oraz, jeżeli istnieje, zamek na obrzeżach miasta posiadający własne umocnienia.
                                  pl.wikipedia.org/wiki/Miasto
                                  Czy tak było w Torgau wymienionym po raz pierwszy w 973 r.?

                                  od roku 1100 budowa kościoła
                                  od roku 1119 w posiadaniu margrabiów Miśni
                                  1267 prawa miejskie

                                  miasto miało kształt trójkąta i nie było tam siatki prostopadłych ulic i prostokątnego placu targowego

                                  www.architektur-blicklicht.de/bilder/stadtansichten/stadtrundgang-torgau-elbe-sachsen-landkreis-nordsachsen.jpg
                                  • petronella.kozlowska Ballest się wkurzył 08.11.15, 22:08
                                    i wszedł na szczyt intelektualny i wkleił fotkę jednego miasta oraz fotkę z jednej stronę publikacji niemieckiej.

                                    Dla czytelnika z lektury tego tekstu nic nie wynika.

                                    Autor nie podał nazw omawianych przez niego miast!

                                    Autor przedstawia tylko uogólnienia i uproszczenia w przedstawianiu problemu. Na przykład stwierdza, że miasta Rusi Czerwonej po lokacji były osiedlami niemieckimi powstałymi bez udziału Polaków i Rusinów (ballest podkreślił ołówkiem najgłupszy fragment – tak mu się spodobał), następnie wspomina kronikę Sarnickiego z fragmentem tekstu o osadnictwie niemieckim. Autor przekręcił to zdanie i zinterpretował, to tak, że nie było przy tym Polaków, bo ich kronika nie wymienia (ta wymieniały tylko przybyszów) przy czym w następnym zdaniu stwierdza, że w Przemyślu była zaledwie dzielnica niemiecka i zaprzecza sam swoim własnym tezom.

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,34281,159137774,159137774,Glupota_Drabiny.html
                                    • petronella.kozlowska Re: Ballest mediewista 08.11.15, 22:24
                                      Chełm
                                      Jarosław
                                      Krosno
                                      Łańcut
                                      Przemyśl
                                      Przeworsk
                                      Sanok
                                      Sądowa Wisznia

                                      to są miasta na Rusi Czerwonej nie wymienione w przewodniku turystycznym, tu nie chodzi o publikację naukową

                                      books.google.de/books?id=s45yQSVku2oC&pg=PA31&lpg=PA31&dq=prawo+magdeburskie+na+rusi+czerwonej&source=bl&ots=T4gC1Pidcj&sig=9zKQsU-Cjvd0qP2jktcfGDYPpNQ&hl=de&sa=X&ved=0CDAQ6AEwAmoVChMI_aO_oNaByQIVCgcsCh0AUwum#v=onepage&q=prawo%20magdeburskie%20na%20rusi%20czerwonej&f=false
                                      Sanok
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Sanok#Kr.C3.B3lestwo_Polskie
                                      20 stycznia 1339 książę Georgius dei gracia dux et heres Regni Russie Jerzy II z rodu Piastów nadał Sanokowi oraz zamieszkałym tu Niemcom, Polakom, Węgrom i Rusinom przywilej lokacyjny[17] na prawie magdeburskim. Zasadźcą, oraz pierwszym wójtem został zaufany księcia – Bartek z Sandomierza.

                                      ommen hominem iudicandum sive sit Theuthonicum, polonus, ungarus et Ruthenus cuiuscunque condicionis et sexus fuerit homo sive status indistrietu confinioque eidem Civitati Sanak assignato

                                      o Niemcach żadnej wzmianki, po za tym miasta istniały też przed lokacją

                                      pl.wikipedia.org/wiki/Przeworsk
                                      Dynamiczny rozwój osady umocniło włączenie w 1340 r. wsi „Pereworesk” do Polski przez króla Kazimierza Wielkiego. Za panowania tego króla nastąpił kolejny etap rozwoju osadnictwa na ziemi przeworskiej. Na opustoszałe, wyludnione tereny przybywali Polacy, ale też Wołosi, Węgrzy, Rusini, osadzono tu również wziętych do niewoli Tatarów. Stopniowo zagęszczała się sieć osad, następował rozwój gospodarczy regionu. W 1387 r. król Władysław Jagiełło aktem z 27 listopada 1387 r. w uznaniu za zasługi nadał osadę i szereg innych włości Janowi z Tarnowa ówczesnemu wojewodzie sandomierskiemu, którego pieczęcią i herbem była Leliwa. Dzięki Tarnowskim Przeworsk umocnił się gospodarczo, co zaowocowało nadaniem mu, 25 lutego 1393 r., praw miejskich.


                                    • petronella.kozlowska Gliwice 09.11.15, 22:03
                                      Gliwice długość murów miejskich, wysokie 9 m i 1 m grube -takie mury powstają podczas kilkudziesięciu lat, tak samo jak 29 baszt oraz FOSSA oraz po niej wał ziemny - po to by było z murów lepiej widać napastników na wale - można było lepiej trafić.

                                      Pierwsza fotka to model średniowiecznych Gliwic, oczywiście to jest model z muzeum nieodpowiadający prawdzie, ponieważ zabudowa była parterowa drewniana, tylko nieliczne domy były murowane z piętrem drewnianym. Ile tych domostw było, nie wiadomo ale na modelu można je dosłownie policzyć.

                                      Nieraz podgrodzia - też widoczne na modelu liczyły nieraz więcej mieszkańców niż samo miasto (które służyło obronie), poza murami były wszystkie zawody potrzebujące wodę i "śmierdzące" np. jatki mięsne, garbarze itd. Podgrodzia były poza murem , fosą i wałem ziemnym. W podgrodziach mieszkali robotnicy najemni oraz ogrodnicy tzn. mieszczanie trudniący się rolnictwem lub przerobem produktów rolnych np. kiszenie kapusty lub wyrobami mleczarskimi.

                                      Podgrodzia były nieraz dalej oddalone od miasta a mimo to nikt nie twierdzi, że były to osobne miasta bez nazwy.

                                      Zamek odgrodzony od miasta kilkumetrową fosą nie był według niemieckich interpretacji częścią miasta. Niemieckie interpretacje historii są głupie.

                                      Wspomnę też, że w Gliwicach w średniowieczu nie było zegarmistrza, ponieważ nie wynaleziono zegarków, a kowale mieszkali zawsze w pobliżu wody ze względu na przepisy przeciwpożarowe.

                                      Takie interpretacje z literatury niemieckiej też są głupie.

                                      www.muzeum.gliwice.pl/wp-content/uploads/2010/09/makieta_piwowarstwo-e1285078886472.jpg
                                      1.bp.blogspot.com/-9eXsumX5vsw/UU6k9tc6MKI/AAAAAAAAP9w/jo_Tlig75NY/s1600/sm1.jpg
                                      www.gliwiczanie.pl/Inicjatywy/prezentacje/edukacja/szkoly_02.htm
                                      www.google.de/maps/place/Rynek,+Gliwice,+Polen/@50.2940898,18.6636968,17z/data=!4m2!3m1!1s0x471130f9ab594a8d:0x3c93b8453a0efdaa


                                      • petronella.kozlowska Re: Gliwice c.d. 09.11.15, 22:14
                                        Pod miastem na podgrodziach hodowano nie tylko konie, ale też przede wszystkim owce i kozy, bydło rzadziej, bo chów był dłuższy i droższy. Kozy i owce dawały mleko, wyroby mleczne, mięso, skóry i wyroby kaletnicze oraz nawóz na pola. Kozy i owce zadawalają się gorszą karmą niż krowy, kozy np. jedzą też suszone liście.

                                        Chów i hodowla kóz nigdy nie odgrywały dużej roli w Polsce. Być może wpływ na to miał powszechny od zamierzchłych czasów pogląd, że kozy, a szczególnie kozły są zwierzętami nieczystymi. Warto przypomnieć, że postać diabła przedstawiono najczęściej z oczami, rogami i kończynami kozimi

                                        www.kozy.edu.pl/?chow-i-hodowla-koz-w-polsce,51
                                        www.ingolfo.de/411.html
                                        pożądliwy jak kozioł - mężczyzna z rogami oraz z penisem w erekcji i nabrzmiałymi jądrami.
                                        Kozy zaczęto kojarzyć z diabłem podczas procesów czarownic.

                                        en.wikipedia.org/wiki/File:Puck_1629.JPG
                                        • petronella.kozlowska Re: Gliwice aneks 09.11.15, 22:38
                                          nawet na mapie miasta w google widać jeszcze układ przestrzenny Gliwic po budowie muru w XIV wieku, w 100 lat po lokacji, miasto miało dwie bramy i może ponad 300 metrów długości, i chyba nawet nie 100 domów czyli 500 - 600 mieszkańców, bo znana jest liczba mieszkańców w roku 1750 wynosząca 1209 osób.

                                          Rzeka Kłodnica płynie też około 300 m od muru miejskiego, czyli kowale - Gliwiczanie mieszkali dalej od miasta niż zamek przy murze który już według niemieckich interpretacji nie był częścią miasta.

                                          Dziwne jest to, że kościół oczywiście skierowany na wschód nie pasuje do układu ulic miasta.

                                          Rekonstrukcja gródka rycerskiego Kochłowice: Kształt gródka zbliżony jest do elipsy o wymiarach 75 x 60 m. To z tematem Gliwice nie ma nic wspólnego, ale daje nam wyobrażenie o jakich dystansach debatuje niemiecka literatura.

                                          zamki.res.pl/ruda-k.htm
                                          • petronella.kozlowska Bytom 10.11.15, 23:40
                                            Ballest tak się rozochocił, że zalinkował po raz drugi swoją krytykę gliwickiego muzeum, bo na prezentacji internetowej jak on pisze: „zauwazylem FEHLERY, jakich SWIAT nie widziou.“

                                            Muzeum:
                                            "W średniowiecznych miastach zamek książęcy był obok kościoła parafialnego i umocnień miejskich jedną z najważniejszych budowli grodzkich. Tak z pewnością było także w Gliwicach. Niewątpliwie zamek znajdował się w obrębie murów miejskich, a więc na obszarze obecnego Starego Miasta, ale jego lokalizacja nie jest pewna."

                                            ballest:
                                            Zamek nigdy nie bou czescia nowo lokowanego miasta, czyzby w Gliwickim Muzeum osoby pracoiwaly, co o historii kolonizacji zielonego pojecia nie mialy?

                                            Nawet w Krakowie Wawel nie byl czecia nowo wytyczonego Krakowa !

                                            Zamek nie był częścią lokacji, bo był własnością księcia, ale w tekście muzeum nie jest wspomniana lokacja.
                                            Potem ballest argumentuje kolonizacją, zapomniał przy tym nieboraczek, że „nowe“ Gliwice zostały wytyczone około 100 lat po lokacji. Potem ten mistrz wiedzy średniowiecznej powołuje się na Kraków, miasto o wiele bardziej znaczące i wielokrotnie większe.
                                            Ballest nie wie, że małe drobne książątko nie miało nieraz po prostu wystarczających funduszy by zbudować osobny reprezentacyjny zamek.

                                            Potem balest przyczepił się do sformułowania Zamek Piastowski, a przecież termin ten to niemiecka nazwa dynastii normańskich Dagolingów o której sam ballest pisze od 15 lat.

                                            Wracam raz jeszcze do układu przestrzennego Gliwic. Pierwotne grodzisko Gliwice było z pewnością o wiele większe niż to rekonstruowane w Kochłowicach, no i ile mogło liczyć mieszkańców 300, 400? Z planu „obmurowanych“ Gliwic wynika, że miasto zostało przesunięte i otrzymało nowy układ ulic, co widać po ukośnym położeniu kościoła. Na budowę kościoła łożyli nie tylko mieszkańcy Gliwic, ale też wszystkich dóbr okolicznych, to był ogromny wydatek. Pogłówne nie wystarczało równocześnie na kościół, mury, fosę, wał i zamek, stąd też budowa systemu obronnego nastąpiła 100 lat później. W tym samym czasie miasto przestało być rezydencją i zamek rozebrano.

                                            Według modelu i planu Bytom był większy od Gliwic, ale rozwój ich był paralelny - Bytom był lokowany w 1254 r., lokacja przewidywała drewniany kościół i klasztor franciszkański, miasto liczyło 1718 mieszkańców w roku 1766. Zamek bytomski był częściowo murowany, częściowo jeszcze drewniany.
                                            Zamek gliwicki był z pewnością mniejszy ale może podobny do zamku w Bytomiu. Tenże był częścią murów obronnych i był odgrodzony od miasta, była to budowla piętrowa z murowanym parterem i wieżą, piętra były drewniane, co można było z czasem zmienić.

                                            Uwzględnijmy tutaj wymiary zamku w śląskim Chudowie zbudowanego po roku 1530-ym na planie prostokąta o wymiarach 30 m x 28 m z czworoboczną wieżą o wymiarach 8,5 m x 11 m i wyobraźmy sobie, że zamki w Gliwicach i Bytomiu były mniejsze. Długość zamku w Chudowie odpowiada długości czterech domków jednorodzinnych.


                                            Mam jeszcze uwagę co do modelu Bytomia – tam jest wszystko ładnie i zielono, oczywiście jest to model dla laików historycznych, rzeczywistość była inna, nie uwzględniono podgrodzia, za to jest strumyk, czego nie ma w modelu gliwickim, zasilający i przepłukujący fosę, fetoru fosy latem nie da się opisać. W pobliżu obu miasteczek były też stawy hodowlane, czego nie ma na makietach. Nieraz też wytyczano miasto i potem zmieniano bieg strumyka lub rzeczki, lub wykopywano meandry by zwolnić prąd rzeczki tak by łatwiej można było łowić ryby i nie niszczyć fosy. Często też było tak, że mały staw hodowlany posiadał np. kowal, który zawsze potrzebował wodę na ugaszenia pożaru.

                                            franciszkanie.bytom.pl/wp-content/uploads/2015/01/sredniowieczny_bytom.jpg
                                            www.franciszkanie.bytom.pl/historia/
                                            pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Bytomia
                                            www.zamki.pl/?idzamku=bytoms
                                            pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_Ksi%C4%85%C5%BC%C4%85t_%C5%9Al%C4%85skich_w_Bytomiu
                                            plan Bytomia
                                            www.google.de/maps/place/plac+Grunwaldzki,+Bytom,+Polen/@50.3473852,18.9227233,17z/data=!4m2!3m1!1s0x4716d32511401faf:0x26cc10ff479e1e3b
                                            • petronella.kozlowska ballest i jego wiedza 12.11.15, 21:57
                                              1. Osobiscie nigdy nie uwierze , zeby Wojt pozwolil sie ksieciu w miescie osiedlic, bo tylko najglupsze Ciele wybiera sobie samo rzeznika, a wiec Zamek musial byc po za murami miasta podobnie jak Wawel nie byl czescia miasta Krakow- ale skad to Drabina wiedziec moze ?

                                              2. Osadnicy byli sprowadzani z Zachodu nie tylko po to, zeby rozwinac Rejon rzemioslowo i handlowo ale przede wszystkim obiecano im Wolnosc, dlatego w obrebie miasta rzadzila Rada Miejska z Wojtem lub Burmistrzem a zadna lokacja na prawie magdeburskim i pokrewnych prawach, oproczy kosciola, Ratusza czy Rynku nie przewidywala Zamku dla jakiegos ciemiezcy, bo wtedy nie bylo by tez lokacji miasta.
                                              3. Glupota ludzka nie zna granic, wolnosc w sredniowieczu byla dobrem tak szacowanym, ze ja osobiscie nie wyobrazam sobie ani jednego WOJTA, ktory by ja dobrowolnie oddal w rece Ciemiezcy.
                                              TYLKO PO TO PRZYBYLI OSADNICY NA WSCHOD EUROPY - ZEBY ZOSTAC WOLNYMI ; A NIE NIEWOLNIKAMI FEUDALNYMI - TAK JAK POLACY NIMI BYLI.

                                              forum.gazeta.pl/forum/w,34281,159137774,159137774,Glupota_Drabiny.html
                                              4. Koloniscie nie bydom wytyczali miasta i sobie jakiegos nowego Pana w obrebie wolnego miasta zainstaluja, jaki durny musialby byc ten WOJT, czytej VOIGT !
                                              Kolonisci byli Wolnymi i w ich miescie nie mial zaden ksiaze miejsca, tego nawet Krol w Krakau nie mial a dlaczego by to mial miec jakis tam Siemowit?

                                              5. Fatum, jak sie richtig spojrzysz na Plan Krakowa, to widzisz, ze Krakowianie sie nawet fosa od Wawelu odgrodzili, a wygodniej by bylo i mniej pracy by mieli, jak by Wawel w obrebie nowo wytyczonego miasta zostawili.

                                              forum.gazeta.pl/forum/w,34281,140630888,140630888,Gliwickie_Muzeum_a_glupota_ludzkou_.html
                                              Interpretacje ballesta nie mają żadego podłoża naukowego.
                                              1. Wójt mianowany przez księcia decydował o lokacji i wyznaczał księciu zamek?
                                              2. Lokacje nie przewidywały ratuszy i kościołów (czy Gliwice i Bytom zaraz po lokacji budowały ratusze?). Mieszczanie byli zobowiązani do płacenia podatków min. na zamek i obronę czyli do płacenia podatku dla ciemiężcy. Mieszczaństwo jest tą właśnie warstwą społeczną która się wytworzyła w epoce średniowiecza.
                                              3. Polacy byli niewolnikami feudalnymi oznacza, że wszyscy mieszkańcy miast byli kolonistami, jest to teza której ballest nigdy nie udowodni, koloniści przyjechali częściowo do istniejących już miast.
                                              Głupota ludzka nie zna granic - ballest podsumował tym krótkim zdaniem swój 15-letni dorobek naukowy na forum.
                                              4. Wystawcą dokumentu lokacyjnego Krakowa w 1257 roku był książę, nie król.
                                              5. Ballest twierdzi, że wójt nakazał odgrodzić się murem i fosą od zamku królewskiego. Tezy te nie są zgodne z prawdą. Wójt - mieszczanin nie mógł decydować o tak ważnych sprawach jak opodatkowanie całej okolicy na budowę murów i fosy. Jeszcze wygodniej by było miasto rozbudowywać na północ zdala od kosztownie odsuszanych bagien, z tego wynika, że wójt był durniem.

                                              Na planie widać fosy i odnogi Wisły, te potrzebowano do wykonywanie wielu zawodów, gaszenia pożarów, stawy do hodowli ryb i drobiu. Gliwice i Kraków są nieporównywalne, ponieważ Kraków był nieprzerwanie stolicą od czasów plemiennych i miasto w chwili lokacji Gliwic liczyło sobie kilkaset lat. Sam dwór książęcy w Krakowie liczył więcej osób niż miasto Gliwice.

                                              pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_Krakowa
                                              Dla przypomnienia ponownie podaję fragment lokacji Będzina na prawie niemieckim, omawiany kilka miesięcy temu - wójt miasta był zobowiązany do służby wojskowej.

                                              Najstarsza pisana wzmianka o Będzinie dotyczy roku 1301, kiedy był jeszcze wsią, a sołtys miał na imię Stanisław. Kiedy w 1358 roku Kazimierz Wielki nadawał mu niemieckie (magdeburskie) prawa miejskie, Będzin z całą pewnością był już miastem, tyle że osadzonym na prawie polskim.

                                              Wójt nasz ze swymi następcami będzie zobowiązany stawić się na koniu i w ozdobnej zbroi, w pancerzu i żelaznym hełmie na każdą naszą wyprawę.

                                              ceko.com.pl/s_bedzin_historia_14wiek_lokacja.php
                                              forum.gazeta.pl/forum/w,639,158147468,158147468,Ballest_podsumowanie_zapraszam_do_dyskusji.html#p158188903
                                              polecam:

                                              pl.wikipedia.org/wiki/Ludno%C5%9B%C4%87_s%C5%82u%C5%BCebna
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Wie%C5%9B_s%C5%82u%C5%BCebna
                                              • petronella.kozlowska ballest i jego wiedza - powinności miast 12.11.15, 22:08
                                                W średniowieczu powinności wojskowe regulowało prawo zwyczajowe jak np. stróża.

                                                pl.wikipedia.org/wiki/Str%C3%B3%C5%BCa_(prawo)
                                                Z wprowadzeniem niemieckiego prawa lokacyjnego powinności mieszczan wobec władców feudalnych w związku z obroną miasta nie były przez nie regulowane, obrona miasta jest wymieniona tylko w kilku lokacjach (!) na ponad 800. W większości lokowanych miast nadal obowiązywało dawne prawo zwyczajowe, tzn. obok drużyny książęcej lub innego feudała pozostającej na żołdzie (niem. Sold) mężczyźni byli zobowiązani do budowy fosy, palisady, murów, baszty itd., te także remontować oraz musieli np. patrolować mury miejskie lub okolicę z baszty. Z czasem dopiero z przejściem na gospodarkę pieniężną miasta płaciły swoim feudałom podatki, tym samym od służby wojskowej wykupywali się synowie mieszczańscy, a „mięsa armatniego“ dostarczała wieś, co nie oznacza, że synowie biedoty miejskiej nie zaciągali się do wojska. Miasta z murami obronymi miały znaczenie strategiczne i z przejściem na gospodarkę pieniężną mieszczaństwo a później z niego wyodrębniona kasta patrycjuszowska sama była zainteresowana obroną miasta, w którym znajdował się jej cały majątek (pieniądze, biżuteria).
                                                W okresie wojny miasta były zobowiązane ją finansować poprzez kontrybucje nakładane przez władcę oraz dostarczanie np. żywności, transportu czy też pomocników.
                                                • firiduri2 Re: ballest i jego wiedza - powinności miast 13.11.15, 06:45
                                                  Według historyka Marcina Bielskiego (1551) osiedlanie niemieckich kolonistów przypisywano już Bolesławowi Chrobremu. A dlatego je (Niemców) Bolesław tam osadzał, aby bronili granic od Węgier i Rusi; ale że był lud gruby, niewaleczny, obrócono je do roli i do krów, bo sery dobrze czynią.
                                                  pl.wikipedia.org/wiki/G%C5%82uchoniemcy
                                                  Oczywiście "grubość" i "niewaleczność" nie wyklucza obowiązków związanych z obronnością typu budowa, czy też naprawa murów obronnych. Drewniany członek znaleziony w gdańskiej latrynie świadczy, że i w struganiu drewna byli dobrzy. Pewnie strugali nie tylko udane koniki, ale kołyski, dzidy i palisady. Można zatem u bablezda tą skłonność do "strugania głupa" na wzór gdańskiego znaleziska uznać za pewien atawizm kulturowy.
                                                  • petronella.kozlowska Re: ballest i jego wiedza - powinności miast 13.11.15, 16:15
                                                    lud gruby to pasuje do fotoforum Gleiwitz, lub gruby nadaje się do noszenia drzew na palisady: Koniki do dziś strugają w Szwecji, ale w Niemczech nie ma już tej tradycji. Lepiej by było gdyby ballest podtrzymywał te tradycje zamiast nadawać tutaj na forum.

                                                    Będzin po lokacji liczył około 240 mieszkańców, czyli około 40-50 rodzin, czyli około 60-80 dorosłych mężczyzn, którzy sprzeciwiali się podobno władcom.

                                                    commons.wikimedia.org/wiki/Category:History_of_B%C4%99dzin#/media/File:B%C4%99dzin-mapa_XVIIIc.jpg
                                                    www.google.de/maps/place/B%C4%99dzin,+Polen/@50.3248813,19.1336156,16z/data=!4m2!3m1!1s0x4716d0a03e33763b:0xd318f08cd34eb713
                                                  • petronella.kozlowska ballest i jego wiedza o Krakowie 13.11.15, 16:17
                                                    www.piastowie.kei.pl/piast/mapy/krakow.jpg
                                                    Na ładnym kolorowym planie Krakowa z którego chętnie korzysta od wielu lat ballest widać Kleparz, Stradom, Garbary i Kazimierz. Ballest patrzy na ten plan i widzi Bawół, sądząc że tą wieś założył niemiecki zasadźca o tym zabawnym imieniu. Dzieci też lubią kolorowe pisaki oraz nabazgrać coś w zeszycie, ballest bazgra na forum FOSSA i wychodzi z założenia, że swoją wiedzą zaszokował publikę w willi Caro.
                                                    Każda metropolia średniowieczna miała podgrodzia - wioski, z czasem rozwinęte do małych miast, zwanych ze względu na status prawny jurydykami.
                                                    Klika lat temu panie ballest - wybitny naukowcu z Offenbach - kwiczał pan ze śmiechu widząc w tekście o rodzinie Łodziów termin „ius teutonicum”, twierdząc, że świadczy to o niemieckim pochodzeniu tej rodziny. To był świetny popis ignorancji wiedzy, a pana poziom ma od tamtego czasu stan permanentny. Ius to oznacza po łacinie prawo, w deklinacji iuris, od czego wywodzi się inny termin prawny jurydyka. A sam termin „ius teutonicum” prawo niemieckie wprowadzono po to by go odróżnić od istniejącego paralelnie prawa polskiego.


                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Jurydyki_Krakowa
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Jurydyka
                                                    Garbary - osiedle sprzedane Krakowowi w 1366 r.

                                                    Kleparz - osobne miasto w latach 1366–1792. W 1632 r. było w stanie przyjąć 2380 koni tzn. kilka tysięcy kupców naraz podczas targów.

                                                    Kazimierz - 27 lutego 1335 roku Kazimierz III Wielki wydał przywilej lokacyjny dla Kazimierza na prawie magdeburskim. Miasto odtąd nosiło imię króla.

                                                    Stradom - przedmieście Krakowa na osobnych prawach następnie dzielnica miasta nowo założonego miasta Kazimierz konkurującego z Krakowem!

                                                    Bawół - W 1340 r. Bawół, wykupiony przez króla Kazimierza Wielkiego został włączony w granice powstającego wówczas miasta Kazimierz.

                                                    P.S. Teksty z wikipedii. Stradom z racji położenia musiałby być przyłączony do Krakowa, a nie do Kazimierza.

                                                    Temu rozwojowi nie przeciwstawił się wójt Krakowa?

                                                    Jesteś ballest boroczku pławniowicki od kilku lat emerytem, więc masz sporo czasu, poczytaj wpierw cokolowiek na temat średniowiecza, zanim siądziesz do komputera i postukasz te twoje idiotyzmy w klawisze.



                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Piasek_(Krak%C3%B3w)

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kleparz

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Stradom_(Krak%C3%B3w)
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_(Krak%C3%B3w)
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Baw%C3%B3%C5%82_(wie%C5%9B)

                                                  • petronella.kozlowska ballest i Kraków 15.11.15, 19:55
                                                    Gdy zaś minie owe sześć lat, to z każdego siedliska. obowiązani będą płacić nam ½ łuta wedle wagi niemieckiej srebra używanego wówczas, gdy przypadnie termin płacenia*; jednakże co się tyczy bud rzeźników, piekarzy i szewców, nadajemy wójtom prawo i swobodną władzę zatrzymania sobie lub wieczystego przekazania ich dowolnie innym tak, że posiadacze wspomnianych bud mają być na wieki wolni od wszelkiego czynszu

                                                    W tym fragmencie widzimy zwolnienia od podatku na 6 lat, to są lata wytyczania nowych gruntów lub budowa tymczasowej palisady; zwolnienia od podatków dla rzeźników, piekarzy i szewców - unikanie wysokich cen i buntów w mieście.

                                                    xxxxx

                                                    Podobnie inne dworzyszcze poza miastem, gdzie bydło będzie zabijane, swobodnie posiadać będą i prawem dziedzicznym.

                                                    Przyzwalamy temu miastu, ażeby dla uprawy rolnej, pastwisk i innych pożytków posiadali prawem dziedzicznym wieś, która pospolicie się zowie Rybitwy, ze wszystkimi tejże wsi przynależnościami prócz tylko jezior oraz z całym terytorium, jakie się znajduje między miastem a rzeką Prądnikiem (...) tak że i sama. wieś Krowodrza wraz ze swoimi przynależnościami ma być włączona, z zastrzeżeniem jednak prawa biskupiego, tak na gruntach i młynach, jak i na wspomnianej rzece.(...)

                                                    Również nadajemy miastu prawo używania rzeki Wisły z obu brzegami od granic Zwierzyńca aż do granic klasztoru w Mogile w ten sposób, że w niej będzie wolno swobodnie łowić ryby, a pomienieni wójtowie będą mogli zbudować trzy młyny i dzierżyć je prawem dziedzicznym od wszelkiej opłaty; z tym tylko zastrzeżeniem, że będą nam obowiązani w tymże mieście lub jego pobliżu mleć zboże na nasze potrzeby.

                                                    Nadajemy również wspomnianym wójtom 30 łanów frankońskich wolnych od wszelkiego podatku i służby i od wszelkiego prawa książęcego, i od jakiegokolwiek czynszu w dziedziczne posiadanie.

                                                    Zakładanie podgrodzi i przyznanie miastu wiosek poza miastem z wyjątkiem stawów hodowlanych, zezwolenie na rybołóstwo na Wiśle bez podatku (!), Kraków posiadał wioski, pola i pastwiska, a wójtowie młyny i sporo ziemi (726 ha), umieszcza się też rzeźnie poza miastem. .


                                                    xxxxxxx

                                                    1. Przyrzekamy też wójtom i wszystkim mieszczanom, że żadnego nad nimi nie przedłożymy wójta (...). Gdy się wyłoni jakaś sprawa, która by wymagała ściślejszego śledztwa, to albo osobiście weźmiemy w nim udział, albo przyślemy kogoś od naszego boku dla załatwienia wyłącznie tej jednej sprawy.  (...)

                                                    2. A ponieważ zasada prawa jest, że powód winien stawać przed sądem właściwym dla obwinionego, zarządzamy (...), ażeby gdy któremuś z mieszczan tego miasta wypadnie wnieść skargę na Polaka krakowskiej diecezji, to prawa tego ma dochodzić wobec sędziego tegoż Polaka; i na odwrót, jeżeli Polak mieszczanina pociągnie przed sąd, to wójtowie rozstrzygną sprawę i wykonają wyrok.
                                                    To także nam ci wójtowie przyrzekli, że żadnego przypisańca naszego lub kościoła, albo też czyjegokolwiek innego lub również wolnego Polaka, który mieszkał dotychczas na wsi, nie uczynią swoim współobywatelem, ażeby z tego powodu nie opustoszały włości rolnicze nasze lub biskupie czy też kanoników lub innych.

                                                    Tutaj władca zastrzegł sobie zwierzchność nad sądownictwem, jest to wspomniane w lokacji dwukrotnie - pierwszy cytowany akapit jest osobno. W dokumencie są wspomniani Polacy w originale polono, min też i „wolni Polacy na wsi“ (!) z zastrzeżeniem nieprzyjmowania ich do miasta, czyli na przyjęcie nowych mieszczan było nielegalne, władca nie chciał by miasto zbyt szybko rosło. Dlatego też jego następca Kazimierz założył konkurujący Kazimierz.

                                                    xxxx

                                                    Również to na wieki przyznajemy wójtom i wszystkim mieszkańcom tegoż miasta obecnym i przyszłym i ich potomkom, także po skończeniu się wolnizny, ażeby żaden z nich nie wyruszał ani nie wysyłał (w swojem zastępstwie) nikogo na wyprawę zaczepną lub i odporną poza księstwo krakowskie w granicach, w jakich obecnie to księstwo posiadamy lub w przyszłości posiadać będziemy za przyzwoleniem Bożem.


                                                    Z tego fragmentu lokacji wynika, że mieszczanie mieli bliżej nie określone powinności wojenne gdy chodziło o wojnę obroną na terytorium księstwa krakowskiego, ale nie poza jego granicami.
                                                  • petronella.kozlowska Re: ballest i Kraków 15.11.15, 20:00
                                                    Akt lokacyjny Krakowa – w tekście lokacji jest zawarte prawie wszystko co można przeczytać w opisach miast średniowiecznych.

                                                    Dzięki ballest za przypomnienie lokacji Krakowa i wklejenie kolorowego planu miasta!
                                                    Ballest wszyscy podziwiają twoją ogromną wiedzę!

                                                    www.krakow.zaprasza.net/historia/lokacja.php
                                                    www.genealogiapolska.pl/Publikacje/pp1.php#2.8.c
                                                  • petronella.kozlowska Kraków c.d. 14.03.16, 09:59
                                                    Kolejni referenci podjęli się charakterystyki przybyszy w krakowskiej elicie władzy z miast i regionów najbardziej związanych z Krakowem. Mateusz Goliński (Wrocław), przedstawiając „Relacje patrycjatu krakowskiego z Wrocławiem w średniowieczu”, poruszył m. in. kwestie intensywności kontaktów kupiectwa wrocławskiego z krakowskim, małżeństw krakowian z wrocławiankami oraz dróg awansów przybyszów z Wrocławia do krakowskiej rady miejskiej.

                                                    Jerzy Rajman (UP im. KEN) scharakteryzował przybyszy z Górnego Śląska w krakowskiej elicie władzy XIII-XIV wieku. W oparciu o księgi miejskie Krakowa ustalił, iż w drugiej połowie XIII i w początkach XIV wieku najliczniejszą grupę napływową do Krakowa stanowili Ślązacy, przedstawił ich miejsce pochodzenia, stan majątkowy, koligacje rodzinne i pełnione urzędy. Ważny w XV-XVI wieku kierunek imigracji z Alzacji i Palatynatu przedstawiła również Heidrun Ochs (Moguncja), skupiając szczególną uwagę na przedstawicielach patrycjatu krakowskiego pochodzących z Landau i Weißenburga (m. in. Jan (Hans) Boner, Seweryn Bethmann i Jan (Hans) Schilling). Podjęła próbę odpowiedzi na pytanie, dlaczego te osoby zdecydowały się na opuszczenie rodzimych miast i zrezygnowały ze swojego „kontekstu rodzinnego i społecznego”. Nie wyczerpując kwestii postawiła postulat dalszych badań nad ruchami migracyjnymi elit władzy w poszczególnych miastach Europy Środkowej. W odrębnym wystąpieniu Walter Bauernfeind (Norymberga) scharakteryzował kontakty patrycjatu krakowskiego z Norymbergą.

                                                    historia.up.krakow.pl/?p=554
                                                  • petronella.kozlowska Kraków - Morsztynowie z Bytomia 14.03.16, 10:02
                                                    Od Mornstainów do Morsztynów.
                                                    Pod koniec XIV wieku przybyło z Bytomia do Krakowa czterech braci Mornstainów (Morstainów): Piotr oraz jego bracia – kramarz Mikołaj, kuśnierz Leonard i kupiec Jerzy. Ten ostatni w 1392 roku uzyskał prawa obywatela miasta. Rozwój gospodarczy jaki przeżywał Kraków za Kazimierza Wielkiego pozwolił im rozwinąć handel na wielką skalę – z Rusią, Węgrami, Niemcami, Anglią i Flandrią.

                                                    www.regioraport.pl/photo/arianie-w-okolicach-wieliczki-2/
                                                    pretensje rodziny Morsztynów do herbu Leliwa (wywodzący się z krakowskich kupców Morsztynowie pisali się w średniowieczu Mornsteyn, Morrensteyn, Morrinstein, Morsthein, Mornstin).

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,639,160372753,160372753,Spycimir_herbu_Leliwa.html
                                                    Raciborzanie w Krakowie

                                                    www.ceeol.com/search/article-detail?id=235482
                                                  • petronella.kozlowska Kraków c.d. 22.03.16, 06:56
                                                    Do 1312 roku powoływany był przez księcia do zarządzania sprawami miasta wójt tudzież wybranych kilku rajców i ławników, którzy wykonywali sądownictwo. Godności urzędowe tych zwierzchników były dożywotnie. Niebawem wyłoniły się z władzy rajców i ławników dwa urzędy tj. urząd radziecki i urząd wójtowsko-ławniczy. Po buncie wójta Alberta w 1312 roku mieszczaństwo niemieckie, dotąd jedynie rządzące, straciło swe przemożne znaczenie. wtedy to ustał wolny wybór rajców a ich mianowanie spoczęło w rękach królewskich. Od połowy XIV wieku rajców miejskich wybierał wojewoda na mocy nadanego mu królewskiego przywileju. Stan ten trwał do roku 1677, w którym rada miejska otrzymała od króla Jana III Sobieskiego dawniejsze prawo wolnej elekcyi rajców, kiedy brakującą liczbę trzeba było uzupełnić.


                                                    Miejscem urzędowem rady miejskiej jest ratusz, to główne ognisko do wszystkich spraw ówczesnych miast. Kancelarya miejska była tuz przy boku burmistrza, a w niej zawsze pisarz miejski, urzędnik o wyższem wykształceniu ogólnem i prawniczym, władający językiem polskim, niemieckim i łacińskim. Językiem urzędowym był do końca XVIII wieku łaciński i chociaż zeznania i wszelkie czynności stron przyjmowano w języku polskim lub w niemieckim i w takim zapisywano je do ksiąg miejskich, przecież wszystkie urzędowe klauzule itp. były pisane w języku łacińskim. Księgi miejskie, w które wszystkie sprawy wpisywano, były przechowywane w kancelaryi w okratowanej żelaznej wielkiej klatce, w wieży ratusznej na pierwszym piętrze.


                                                    www.starykrakow.com.pl/dawni-urzednicy/wladze_miejskie.htm
                                                  • petronella.kozlowska Re: Kraków c.d. 2 23.03.16, 19:34
                                                    Rajcy

                                                    Rajcy dzielili się na starych i nowych (nowotnych, siedzących) tych ostatnich wskazywał wojewoda i ci stanowili właściwą radę, gdyż starych powoływano tylko w rzadkich, ważniejszych wypadkach. Między sobą zwali się konfratrami, w aktach konsulami, rajcami, czasem senatorami, po niemiecku ratmanami, lud zwał ich "panami".
                                                    Jako kwalifikowani do rady są ludzie dobrzy, przynajmniej 25 lat, a nie nad 90 mający, siedli, dobrej sławy, łakomstwem się brzydzący, nie pijanice, nie dwujęzyczni, nie błaznowie, nie owi, których żony rządzą, nie lichwiarze, nie fałszywi.


                                                    Burmistrz
                                                    Na czele rady stał burmistrz (proconsul) , wskazany co roku z pośród rajców przez wojewodę, od r. 1521, kolejno każdy z rajców piastował godność burmistrza przez sześć tygodni, następnie weszło w zwyczaj, co od roku 1677 na prawo zamieniono, że rajcy co roku wybierali z pośród siebie ośmiu burmistrzów, którzy po kolei, każdy przez sześć tygodni urzędowali. Odtąd też zaczęto burmistrza nazywać prezydentem.
                                                    Burmistrz wychodząc na miasto, otoczony był czterema łucznikami, w barwach jednakowych, uzbrojonymi w miecze. Łucznicy stanowili przyboczną straż burmistrza dla podniesienia jego powagi i nie tylko wtenczas gdy szedł przez miasto, lecz także podczas obrad rady. Wtenczas pełnili oni także wszelkie czynności pachołków; zapraszając rajców na sesyę, odprowadzając do domu z ratusza tych rajców, którzy swego pachołka nie mieli itp.


                                                    Urząd wójtowsko – ławniczy
                                                    Złożony z wójta i 12 ławników wybieranych przez radę miasta rozstrzygał sprawy sporne.
                                                    Wójt był początkowo dziedzicznym, a ponieważ miał prawo pobierania pewnych opłat i taks sądowych, zatem urząd ten przedstawiał wartość majątkową; były więc przypadki wydzierżawiania lub zastawiania wójtostwa. W r. 1475 wykupiła rada miejska ten urząd i odtąd sama wójta wybierała. Wójtem nie mógł być burmistrz, ani żaden rajca.

                                                    www.starykrakow.com.pl/dawni-urzednicy/wladze_miejskie.htm
                                                  • petronella.kozlowska bunt Alberta 30.03.16, 14:47
                                                    Wbrew oskarżeniom Łokietka o okrucieństwo, nawet nieprzychylni mu historycy naliczyli, że jedynie 5 rajców i 17 mieszczan w Krakowie zostało ukaranych gardłem. Łokietek zabezpieczył się jednak na przyszłość. Warowny dom wójta zburzono i w jego miejscu wybudowano Gródek - rodzaj cytadeli (obecnie jest w tym miejscu klasztor Dominikanek ) - która miała trzymać straż nad miastem. Zmieniono także zasady ustroju miasta - zlikwidowano dziedzicznego wójta, a miejską radę zaczął powoływać władca.

                                                    Nowych radnych w liczbie siedmiu Łokietek powołał 14 czerwca 1312 roku. Kadencyjnie po parę tygodni każdy z nich miał pełnić funkcję burmistrza. O tym, że Łokietek nie był germanożercą najlepiej świadczą nazwiska wybranych przez niego radnych: Henryk z Dornburga, Piotr Moritz, Wilhelm, Wigand z Głubczyc. Radę uzupełniło nawet dwóch byłych zwolenników Alberta: Henryk z Kietrza i Mikołaj z Zawichostu. W dodatku, po pewnym czasie książę zwrócił nawet większości rodzin krakowskich skonfiskowane im wcześniej dobra.

                                                    Czytaj więcej: www.gazetakrakowska.pl/artykul/3413359,majowy-bunt-wojta-alberta-i-radnych-przeciw-wladyslawowi-lokietkowi,id,t.html
                                                  • petronella.kozlowska Kraków - podsumowanie 04.04.16, 09:09
                                                    Drodzy czytelnicy sami widziecie jakie informacje o Krakowie krążą w niemieckich publikacjach naukowych. Z przykrością stwierdzam, że wielu naukowców niemieckich nie zna archiwaliów tylko siedząc przy biurku setki kilometrów od Krakowa wymyśla idiotyzmy sprzedając je jako dorobek naukowy.

                                                    Część mieszkańców średniowiecznego Krakowa przybyła po lokacji miasta z obecnego Górnego Śląska.

                                                    Pochodzenie wójta Alberta nie jest do końca wyjaśnione, być może miał pochodzenie śląskie, o czym świadczy jego ucieczka do Opola.

                                                    Albert posiadał jeden z pierwszych budynków murowanych w Krakowie (lokacja 1257 r.).


                                                    Łokietek ukarał śląsko-niemieckich wichrzycieli śmiercią.

                                                    Łokietek zlikwidował w 1312 r. przywilej lokacyjny Krakowa z 1257 r. i autonomię miasta.

                                                    Łokietek zlikwidował urząd dziedzicznego wójta.

                                                    Nominowany wójt wyznaczał burmistrza.

                                                    Siedmiu radnych nominował wojewoda.

                                                    Burmistrz urzędował tylko 6 tygodni (ogromna fluktuacja).

                                                    Rada miejska wykupiła urząd wójta za pieniędze w 1475 r. Niektóre przywileje zwrócił Krakowowi Sobieski w 1677 r.

                                                    Zakazano używania języka niemieckiego w czasie obrad rady miejskiej, a dokumenty miały być spisywane tylko w języku łacińskim. Z czasem dopuszczono do wpisów sądowych ponownie niemiecki i też polski, te języki musiał znać pisarz miejski.


                                                    Ustanawiając sąd najwyższy prawa niemieckiego w 1356 r. w Krakowie Kazimierz Wielki zakazał kontaktów z Magdeburgiem.

                                                    Zakaz kontaktów z Magdeburgiem i Halle nie jest niczym innym jak ograniczeniem autonomii miast i wprowadzeniem kontroli królewskiej nad sądownictwem.
                                              • petronella.kozlowska Będzin -aneks 15.11.15, 08:52
                                                tak sobie klikam i nie dowierzam własnym oczom

                                                1358 - lokacja miasta

                                                Pierwsza historyczna wzmianka o kościele i parafii pochodzi z 1308 roku. Stało się to przy okazji opłat tzw. świętopietrza. Znany jest także pleban z tego okresu o imieniu Goćwin. Do 1331 roku parafia należała do dekanatu sławkowskiego, następnie do dekanatu bytomskiego.
                                                Budowa murowanego kościoła w Będzinie
                                                Murowana świątynia zostaje zbudowana na rozkaz Kazimierza Wielkiego w 1363 roku. Był to kościół w stylu gotyckim, jednonawowy, prostokątny, z wysoką kwadratową wieżą. W ciągu następnych wieków kościół był kilkakrotnie rozbudowywany.

                                                ceko.com.pl/s_bedzin_trojca.php

                                                ballest gaworzył o tym, że w lokacjach przewidywano budowę ratusza i kościoła. Problem w tym, że w Będzinie był już kościół, a ten stary drewniany po lokacji rozebrano i na rozkaz zbudowano murowany, świątynia z zamkiem tworzyły zatem zespół obronny.

                                                Lokacja milczy na temat ratusza, ale wymienia zamek:
                                                Mając staranie o ulepszenie, poprawę naszego królestwa pozwalamy mieć i na prawie nie­mieckim magdeburskim lokować pod zamkiem naszym miasto, któremu nadajemy nazwę (Bendzien) Będzin
                                                • firiduri2 Re: Będzin -aneks 15.11.15, 11:59
                                                  Będzin - ciekawostka

                                                  Przedwojenny Będzin można by porównać do dzisiejszego gigantycznego supermarketu. Tuż pod zamkiem płynęła rzeka Przemsza, po drugiej stronie życie koncentrowało się wokół placu rybnego i licznych targowisk oraz sklepów, składów i magazynów. Handlem zajmowali się Żydzi, ale nie tylko. Okoliczne wioski zwoziły tu wszelkie towary. Wspominał Henryk Bereska, urodzony w Szopienicach tłumacz polskiej literatury na j. niemiecki. Śląskie rodziny organizowały wielkie wyprawę do Będzina na zakupy. Zaopatrywano się z dużym wyprzedzeniem w różne dobra, począwszy od materiałów na ubrania, po mąkę na żur oraz inne drobiazgi. Całą drogę szli z butami w rękach, aby je przypadkiem nie zniszczyć. Kiedy byli już wyfutrowani i odziani, to wtedy szli do fotografa uwiecznić swoją zasobność. Oczywiście potem to zeblekali z siebie, wkładali do szafy, posypywali naftaliną (też zakupioną w Będzinie) i już na bosaka oczekiwali na jakieś wielkie święto. Dzisiaj te stare fotki publikują na forach chwaląc się śląską zasobnością.
                                                  Cała rodzina ziranka, a kto wie czy i nie on sam, musiała wielokrotnie przebyć tą drogę. Zaopatrywali się w Zagłębiu, żarli zagłębiowski żur i ziemniaki, a teraz pokazują fotki jak to u Niemca mieli dobrze. Oj, niemieckie towary to oni mogli pooglądać w sklepie za szybką.
                                                  • petronella.kozlowska Re: Będzin dzięki za tekst 15.11.15, 19:52
                                                    nawet i sami Niemcy piszą krytycznie o biedzie w Deutsch-Schlesien! A te ballesty rozsiewają tutaj od 15 lat głupoty!

                                                    domniemana rekonstrukcja kasztelu w Będzinie

                                                    historykon.pl/wp-content/uploads/2015/04/bedzin2.jpg
                                                    i widok na Będzin koloryzowany współcześnie, tak jakim widział go Niemiec Gerung w 1537 r.

                                                    historykon.pl/wp-content/themes/sahifa/timthumb.php?src=/wp-content/uploads/2015/04/gerungogolny.jpg&h=330&w=660&a=c
                                                    historykon.pl/zamek-w-bedzinie-na-nowo-odkrywany-zamek-gorny-kasztel-czesc-4/
                                                    kasztel przed lokacją nie był częścią wioski - booooooo

                                                    leżał na wzgórzu!!!!!!!!!

                                                    Ballest pisał że po lokacji zamki oddzielano FOSSOM

                                                    ale nie w Będzinie, czyli tam byli tylko Poloki, bo nie było FOSSY.
                                                    Tam gdzie Niemcy tam FOSSA!







                                          • petronella.kozlowska Re: Gliwice aneks 26.01.18, 09:05
                                            Mury miejskie w Gliwicach których budowę ukończono dobrze 100 lat po nadaniu praw miejskich (przed 1276) obejmowały długość 1125 m, czyli prostokąt wymiarach 300 x 250m, około 7,5 ha. Nawet na mapie miasta w google widać jeszcze układ przestrzenny Gliwic po budowie muru w XIV wieku, w 100 lat po lokacji, miasto miało dwie bramy i może ponad 300 metrów długości, i chyba nawet nie 100 domów czyli 500 - 600 mieszkańców, bo znana jest liczba mieszkańców w roku 1750 wynosząca 1209 osób.

                                            Z układu przestrzennego „obmurowanych“ Gliwic wynika, że miasto zostało przesunięte i otrzymało nowy układ ulic, co widać po ukośnym położeniu kościoła. Na budowę kościoła łożyli nie tylko mieszkańcy Gliwic, ale też wszystkich dóbr okolicznych, to był ogromny wydatek. Pogłówne nie wystarczało równocześnie na kościół, mury, fosę, wał i zamek, stąd też budowa systemu obronnego nastąpiła 100 lat później. W tym samym czasie miasto przestało być rezydencją i zamek rozebrano.

                                            Zabudowa w Gliwicach była drewniania, nawet ratusz był drewniany. Tak więc wszystkie rzemiosła związane z używaniem ognia jak kowale, kołodzieje, bednarstwo znajdowały się na skraju miasta nad wodą, rzeka Kłodnica płynie też około 300 m od muru miejskiego. W wielu miastach był specjalne przepisy przeciwpożarowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka