Dodaj do ulubionych

Churchill 1938

28.05.05, 02:02
www.echoslonska.com/cms/16/detail.php?nr=129&kategorie=16
Winston Churchill; „ Teraz, w roku 1938, w związku ze sprawą tak błachą jak
Cieszyn, Polacy oderwali się od wszystkich swoich przyjaciół we Francji,
Wielkiej Brytaniii Stanach Zjednoczonych(...) oto widzimy ich, jak spieszą,
obserwowani groźnym wzrokiem przez Niemcy, by zagarnąć swoją część niszczonej
Czechosłowacji”
Obserwuj wątek
    • palec1 Re: Gałczyński 1934 29.05.05, 00:19
      - Patrz, Kościuszko, na nas z nieba! -
      raz Polak skandował
      i popatrzył nań Kościuszko,
      i się zwymiotował.

      Konstanty Ildefons Gałczyński
      1934
    • builder Re: Churchill 1938 29.05.05, 00:31
      amoremio napisała:

      > www.echoslonska.com/cms/16/detail.php?nr=129&kategorie=16
      > Winston Churchill; „ Teraz, w roku 1938, w związku ze sprawą tak błachą j
      > ak
      > Cieszyn, Polacy oderwali się od wszystkich swoich przyjaciół we Francji,
      > Wielkiej Brytaniii Stanach Zjednoczonych(...) oto widzimy ich, jak spieszą,
      > obserwowani groźnym wzrokiem przez Niemcy, by zagarnąć swoją część niszczonej
      > Czechosłowacji”
      >

      masz na mys`li r. 1948 czy cas po r. 1945?,


      • mr.superlatywny Re: Churchill 1938 29.05.05, 01:10
        Oj, builder, builder......

        Pomoga Ci:
        1. Czytac tekst.
        2. Kliknonc na link.
        3. Czytac zajta.
        4. Myslec.

        A 1938, to chyba bardzo jasna, bo znana i wymowna data, hmm?

        Zreszta o tym mowa juz w tekscie-cytacie.
        Idz do pkt.1, nie zatrzymuj sie....... :) (Monopoly/Dyrektorzy)
    • mwerk Re: Churchill 1938 29.05.05, 00:32
      To taki jusz narood, kiery kej by ino moog to by nowet w Chicago zrobiu
      powstanie i guośno ryczou co to ich rdzynne ziymie - ich maciyrz.
      • laband Re: Churchill 1938 30.05.05, 20:41
        a tos niy wiedziou ize Columb podobno bou Polokym :)
    • braid inny komentarz 30.05.05, 12:06
      Widzę, że muszę zabrać głos w sprawie Zaolzia, ponieważ poniżej napisano brednie


      Zaczę od tego, że owe słynne zajęcie przez Polskę Zaolzia - czyli bardzo dużej
      części Śląska Cieszyńskiego, gdzie przeważała ludność polska - dokonane w
      pierwszych dniach października 1938 roku, BYŁO POSUNIĘCIEM WYBITNIE
      ANTYNIEMIECKIM !

      Było to wymierzone BARDZO KONKRETNIE PRZECIW POLITYCE HITLERA, a w dużej części
      także przeciw polityce bardzo sprzyjających mu wówczas Anglii i Francji.

      A teraz uzasadnienie - obszerne, choć i tak w dużym skrócie. Przeczytajcie, to
      chociaż paru rzeczy się dowiecie i nie będziecie wypisywać bredni o swojej i
      mojej Ojczyźnie, jako o agresorze.

      Sprawa Śląska Cieszyńskiego - a także Jaworzyny, w rejonie tatrzańskim - była
      przedmiotem bardzo ostrych sporów między Polską a Czechosłowacją w ciągu prawie
      całego dwudziestolecia międzywojennego. Chodziło o przynależność państwową tych
      rejonów, gdzie przeważała ludność polska. Początkowo - w latach 1918-1919 -
      Czesi godzili się na to, aby tereny z przeważającym odsetkiem ludności polskiej
      przypadły Polsce. Zawarto nawet porozumienie w tej sprawie. Ale w roku 1920 - w
      okresie wojny polsko-bolszewickiej (Czesi "po cichu" popierali wówczas Rosję
      Sowiecką), wybitny czeski polityk Edward Benesz, podjął na Zachodzie wielką
      akcję na rzecz przyłączenia prawie całego Śląska Cieszyńskiego do Czech. Pod
      koniec lipca 1920 roku - gdy bolszewcy bardzo szybko zbliżali się do Warszawy i
      zagrożona była polska państwowość - premier Rzeczpospolitej Władysław Grabski
      został wręcz zmuszony przez Anglię i Francję do podpisania upokarzającego
      układu: z zamian za bardzo mglistą obietnicę pomocy z Zachodu, Polska miała
      m.in. zaakceptować granicę z Rosją Sowiecką na tzw. linii Curzona (czyli na
      linii Bugu), a oprócz tego zgodzić się na przyłączenie Zaolzia do
      Czechosłowacji.

      Zwracam uwagę, że latem 1920 roku - w okresie największego zagrożenia Polski -
      Czesi absolutnie nie wahali się przed domaganiem się od Polski tych terenów
      Śląska Cieszyńskiego, gdzie wybitnie przeważała ludność polska. I działali w
      tym kierunku poprzez mocarstwa zachodnie - Anglię i Francję (określanymi
      jeszcze wtedy jako Ententa).

      I Zaolzie - na mocy układu Polski z Ententą z lipca 1920 (podpisanego w
      belgijskim mieście Spa) - zostało rzeczywiście włączone do Czechosłowacji.

      W następnych latach, ludność polska na Zaolziu doświadczała rozmaitych form
      dyskryminacji ze strony władz czeskich. Tymczasem... W Czechosłowacji istniała
      również mniejszość niemiecka - ogromna, licząca kilka milionów, zamieszkująca
      głównie czeskie Sudety i południowe Czechy. Po objęciu władzy w Niemczech przez
      Hitlera, w Czechosłowacji uaktywniła się tzw. Partia Niemców Sudeckich pod
      wodzą Konrada Henleina - mianowanego zresztą przez Hitlera wodzem Niemców w
      Czechosłowacji. Henlein - sterowany dokładnie z Berlina - zaczął domagać się od
      rządu Czechosłowacji specjalnych praw i przywilejów dla Niemców w tym państwie.

      Kulminacja żądań Niemców sudeckich wobec Czechosłowacji przypadła na rok 1938 -
      wszelkie związane z tym działania, określa się w historii mianem "kryzysu
      sudeckiego". Trzeba tu dodać, że Anglia i Francja zaczęły naciskać na rząd
      czechosłowacki, aby spełnił wszelkie żądania Niemców. I to nawet mimo tego, że
      Czechosłowacja była wtedy w sojuszu wojskowym z Francją (ze Związkiem
      Radzieckim też miała identyczny sojusz). Wiosną 1938 roku do akcji włączył się
      bezpośrednio Hitler, wręcz żądając od Anglii i Francji, aby wywierały coraz
      silniejszą presję na Czechosłowację.

      Powstawała zresztą "ciekawa" sytucja: gdy Praga - pod naciskiem Anglii i
      Francji - godziła się na spełnienie określonych żądań Niemców, natychmiast
      wysuwali oni kolejne, jeszcze dalej idące - aż do żądania przekazania III
      Rzeszy wszystkich terenów z ludnośćią niemiecką. Ale wróćmy do naszego Zaolzia.

      Rząd polski BARDZO UWAŻNIE obserwował eskalację "kryzysu sudeckiego" w 1938
      roku. Polski minister spraw zagranicznych Józef Beck nie miał wątpliwości, że
      Niemcy dążą do rozbicia Czechosłowacji, a ponieważ państwo to ABSOLUTNIE nie
      mogło liczyć na wsparcie ówczesnych, głównych mocarstw zachodnich, było
      praktycznie skazane na całkowitą klęskę - na przykład na rodzaj jakiegoś
      niemieckiego protektoratu (tak się zresztą później stało).

      W obliczu "kryzysu sudeckiego" i praktycznego popierania Hitlera przez Anglię i
      Francję, zaistniało realne prawdopodobieństwo, że od południa Polska będzie
      sąsiadować z Czechosłowacją, ale już całkowicie podporządkowaną Niemcom. Rząd
      polski - w tym przede wszystkim minister Józef Beck - wysunął więc tezę, że
      POLSKA LUDNOŚĆ W CZECHOSŁOWACJI POWINNA UZYSKAĆ TE SAME PRAWA, CO LUDNOŚĆ
      NIEMIECKA.

      Co więcej - rząd polski uznawał, że sytuacja ludności polskiej w Czechosłowacji
      powinna być uregulowana nie tylko w ten sam sposób, ALE RÓWNIEŻ W TYM SAMYM
      CZASIE, co sytuacja ludności niemieckiej. I w tym kierunku - wiosną i latem
      1938 roku - minister Józef Beck rozwinął ogromną akcję dyplomatyczną. NIE BYŁA
      ONA NIGDY UZGADNIANA Z NIEMCAMI, a nawet szła PRZECIW stanowisku Berlina.
      Niemcy bowiem - a za nimi Anglia i Francja - stały na stanowisku, że
      jakiekolwiek polskie żądania powinny być EWENTUALNIE zaspokojone DOPIERO PO
      ZASPOKOJENIU ŻĄDAŃ NIEMIECKICH.

      Polska mówiła na to NIE !!! NA RÓWNI Z NIEMIECKIMI I W TYM SAMYM CZASIE, CO
      NIEMIECKIE !!! Było to ogromnie ważne - zaraz się okaże, dlaczego. Przyznać
      jednak trzeba, że Polską w owym okresie, to już mało kto się przejmował.

      Pod koniec września 1938 roku nastąpiła kulminacja "kryzysu sudeckiego". Na
      żądanie Hitlera, Anglia i Francja ZGODZIŁY SIĘ na konferencję w Monachium
      CZTERECH MOCARSTW (bo dołączono jeszcze Włochy). Podpisano na niej SŁYNNY UKŁAD
      MONACHIJSKI - absolutnie bez udziału Czechosłowacji - na mocy którego
      Czechosłowacja MUSIAŁA przekazać III Rzeszy ogromne obszary z ludnością
      niemiecką - nawet takie, gdzie Niemcy stanowili niewielką mniejszość. I teraz
      UWAGA...

      Do układu monachijskiego dołączony był ANEKS mówiący o tym, że żądania innych
      narodowości w Czechosłowacji - chodziło tu o ludność polską i węgierską -
      zostaną rozpatrzone przez CZTERY MOCARSTWA w sposób i w czasie, jaki mocarstwa
      te uznają za stosowne. Oczywiście również bez udziału Czechosłowacji, Polski
      itd. Czyli - miał być KOLEJNY DYKTAT III Rzeszy, Anglii, Francji i Włoch.

      Ciekawe, czy ktoś zgadnie, co się za tym kryło. Wątpię, więc mówię od razu: ZA
      TYM KRYŁA SIĘ SPRAWA GDAŃSKA I DOSTĘPU POLSKI DO BAŁTYKU !!!

      Otóż w Polsce bardzo poważnie liczono się z tym, że Hitler LADA MOMENT może
      zażądać od Polski zgody na przyłączenie Wolnego Miasta Gdańska i Wybrzeża do
      III Rzeszy, W ZAMIAN za przyłączenie Zaolzia do Polski. Co więcej, liczono się
      z tym, że Hitler uzyska co do tego poparcie Anglii i Francji, po czym NA
      NASTĘPNEJ KONFERENCJI CZTERECH MOCARSTW POLSKA ZOSTANIE POZBAWIONA DOSTĘPU DO
      MORZA BAŁTYCKIEGO !!!

      Było to dla Polski ABSOLUTNIE NIE DO PRZYJĘCIA.

      I dlatego NIEMAL NATYCHMIAST, nazajutrz po konferencji w Monachium, na Zamku
      Królewskim w Warszawie odbyła się narada najwyższych władz państwa, z
      prezydentem Ignacym Mościckim, na której uznano, że POLSKA NIE MOŻE GODZIĆ SIĘ
      NA TAKIE DYKTATY. Wtedy też, postanowiono wystosować ULITIMATUM do prezydenta i
      rządu Czechosłowacji z żądaniem NIEZWŁOCZNEGO przekazania Polsce Zaolzia.
      Samolot z tym ulitimatum wyleciał z Warszawy późnym wieczorem 30 września 1938
      roku, a termin ulitimatum był DO GODZINY 12 W POŁUDNIE 1 PAŹDZIERNIKA (na
      prośbę Czechów, został później przedłuzony o... 1 godzinę). Po tym terminie,
      wojska generała Bortnowskiego miały wkroczyć na Zaolzie - i oczywiście
      wkroczyły. Czesi zresztą ultimatum przyjęli.

      Dzięki tej akcji, POLSKA UNIKNĘŁA DYKTATU CZTERECH MOCARSTW W SPRAWIE GDAŃSKA -
      lub, w sprawie jakichkolwiek innych żądań Hitlera.

      Dokładnie w trzy tygo
      • braid Re: inny komentarz 30.05.05, 12:08
        Było to dla Polski ABSOLUTNIE NIE DO PRZYJĘCIA.

        I dlatego NIEMAL NATYCHMIAST, nazajutrz po konferencji w Monachium, na Zamku
        Królewskim w Warszawie odbyła się narada najwyższych władz państwa, z
        prezydentem Ignacym Mościckim, na której uznano, że POLSKA NIE MOŻE GODZIĆ SIĘ
        NA TAKIE DYKTATY. Wtedy też, postanowiono wystosować ULITIMATUM do prezydenta i
        rządu Czechosłowacji z żądaniem NIEZWŁOCZNEGO przekazania Polsce Zaolzia.
        Samolot z tym ulitimatum wyleciał z Warszawy późnym wieczorem 30 września 1938
        roku, a termin ulitimatum był DO GODZINY 12 W POŁUDNIE 1 PAŹDZIERNIKA (na
        prośbę Czechów, został później przedłuzony o... 1 godzinę). Po tym terminie,
        wojska generała Bortnowskiego miały wkroczyć na Zaolzie - i oczywiście
        wkroczyły. Czesi zresztą ultimatum przyjęli.

        Dzięki tej akcji, POLSKA UNIKNĘŁA DYKTATU CZTERECH MOCARSTW W SPRAWIE GDAŃSKA -
        lub, w sprawie jakichkolwiek innych żądań Hitlera.

        Dokładnie w trzy tygodnie po tych wydarzeniach, minister spraw zagranicznych
        III Rzeszy Ribbentrop, na polecenie Hitlera RZECZYWIŚCIE zażądał od Polski
        zgody na przyłączenie Wolnego Miasta Gdańska do Rzeszy. Ale było to już
        żądanie, kierowane bezpośrednio do Polski, nie nadające się do
        jakiegokolwiek "handlu" (bo Zaolzie było już w Polsce), czy dyktatu czterech
        mocarstw.

        Na początku maja 1939 roku - na cztery miesiące przed agresją Niemiec na
        Polskę - minister Józef Beck powiedział w Sejmie, że w sprawie Gdańska, można
        rozmawiać z Polską TYLKO drogą wojny i Polska od Bałtyku odepchnąć się nie da.

        Czechosłowacja w 1938 roku była już nie do uratowania - ponieważ, mimo sojuszy,
        została CAŁKOWICIE opuszczona przez mocarstwa zachodnie (Polska później
        oczywiście RÓWNIEŻ). NATOMIAST POLSKA AKCJA W SPRAWIE ZAOLZIA WYKAZAŁA, że
        Polska absolutnie nie pójdzie na żadne dyktaty, czyniące z niej jakieś wasalne
        państewko. I w następnych miesiącach, gdy Niemcy już otwarcie wysuwały żądania
        wobec nas - MOCARSTWA ZACHODNIE ZACZĘŁY SIĘ Z POLSKĄ COKOLWIEK LICZYĆ. M.in.
        Anglia udzieliła Polsce gwarancji bezpieczeństwa. Były one oczywiście iluzją,
        ale...

        Tuż po 1 września 1939 roku - zamiast sprowadzenia agresji Niemiec na Polskę do
        jakiegoś konfliktu lokalnego, albo do prób zmuszenia Polski, by podporządkowała
        się Niemcom, doszło do UMIĘDZYNARDOWIENIA tej wojny. 3 września Anglia i
        Francja - przynajmniej de iure - wypowiedziały bowiem wojnę III Rzeszy i
        konflikt nie był już "lokalny".

        O "sprawie Zaolzia" znacznie więcej w szkicu historycznym - opartym głównie na
        dokumentach archiwalnych - pt. "Spór o Zaolzie. 1918-1938" (autor: Jerzy
        Wiechowski). Książeczka ta została wydana w Warszawie, w 1990 roku. Pewnie jest
        gdzieś w polskich bibliotekach.

        Od wielu lat mieszkam na emigracji, w Kanadzie i BARDZO DZIWNE wydaje mi się
        to, że NADAL, o sprawach dotyczących mojej Ojczyzny i zupełnie oczywistych,
        trzeba pisać AŻ z emigracji.

        Pozdrawiam



        ~Jerzy, 2005-05-08 17:43

        Ps: nie moje ... wyczytane
        • slezan Re: inny komentarz 30.05.05, 13:14
          Nie spodziewałem się, że ulegniesz tej taniej propagandzie. Zajęcie Zaolzia
          było agresją. Jeżeli nią nie było, to 17 września też nie był.
          • braid Re: inny komentarz 30.05.05, 13:48
            Po pierwsze na koncu dopisalem ze to nie moj tekst.
            Mysle tylko ze to jakis inny punkt widzenia tej sprawy ...
            ponadto ... jedno nie wyklucza drugiego ...
            Tekst jest jakby wytlumaczeniem jak do tej agresji moglo dojsc ..
            i stawia teze ze bylo to uprzedzenie postwaienia Polski przed dyktatem
            Ententy
            • slezan Re: inny komentarz 30.05.05, 13:57
              braid napisał:

              > Po pierwsze na koncu dopisalem ze to nie moj tekst.

              Zauważyłem, ale wydwało mi się, że wstęp jest Twój.

              > Mysle tylko ze to jakis inny punkt widzenia tej sprawy ...
              > ponadto ... jedno nie wyklucza drugiego ...
              > Tekst jest jakby wytlumaczeniem jak do tej agresji moglo dojsc ..
              > i stawia teze ze bylo to uprzedzenie postwaienia Polski przed dyktatem
              > Ententy

              No i tu mamy analogię do 17 września. Sowieci też często tłumaczyli agresję jej
              prewencyjnym charakterem.
              • braid Re: inny komentarz 30.05.05, 14:17
                slezan napisał:
                >
                > Zauważyłem, ale wydwało mi się, że wstęp jest Twój.
                Nie , to w calosci odpowiedz na inny komentarz.
                Skoro wklejam tekst kogos kto sie podpisal ( przyn. imieniem)
                to nie moge przeciez dokleic nic swojego .
                Ponizej zalaczam tekst pierwotny i wlasnie ten komentarz
                ktory wkleilem. jest to tez portal forumowy ..wiec mozesz i Ty
                dolaczyc cos od siebie jesli masz inne zdanie.

                stosunki.pl/main237626020210,2,yisvp.htm
                Ps: sam od siebie wpisalem wylacznie tekst
                " inny komantarz"
                • slezan Re: inny komentarz 30.05.05, 14:32
                  No to cofam com napisał:-).
                  • laband bredzynie 30.05.05, 20:25
                    Brednie bredniami, a fakty faktami - "opowiadou mi wojok kery wkraczol na
                    Zaolzie jak maszerowali a ludzie na widok polskich mundorow pluli ...

                    ...moj krewniok, kery z tych ziym pochodzi, spominol tysz jak ludzie juz wtedy
                    godali dzisiej wy wlazujecie a jutro bydom do woz wlazowac i tak tysz bolo."
        • Gość: ! Re: inny komentarz IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.05.05, 19:05
          dlaczego uwazasz, ze Polska miala prawa do Gdanska?
          • slezan Re: inny komentarz 30.05.05, 19:08
            Gdańsk był częścią Polski przedrozbiorowej.
      • amoremio Re: inny komentarz 30.05.05, 17:17
        > BYŁO POSUNIĘCIEM WYBITNIE ANTYNIEMIECKIM !

        I dlatego byly walki polsko-czeskie
        - w 1918
        - w 1938
        - w 1945
        w ktorych masa wojokow zginyla.

        Ales nos ZATEKSTOWOL,
        ale zajs ZAPOMNIOL tzw."konsek prowdy".......
      • palec1 Re: inny komentarz 30.05.05, 17:24
        Podono w 1990 wydana, a jezyk lat 30tych, fuj i fe.
        Argumentacja oczywiscie objektywna, rozsadna i przekonujaca :)
        - szczegolnie Czechow :))))))))

        Myslalem, ze taka prapaganda juz W NOWEJ POLSCE (?) zabroniona,
        a tu mi sie zdaje ze to >>>oficjalna druga Biblia polska<<<.
        SMUTNE!

        I CHYBA NIE CALKIEM PRAWDZIWE........
    • aqua Re: Churchill 1938 30.05.05, 20:11
      Cofnijmy się jednak do Wersalu – końca I –szej wojny światowej i początków lat
      20. Traktat wersalski – właściwie dyktat postawiony Niemcom ale też c.k.
      Austrii i sojusznikom, łagodzony już wcześniej w kwestii odszkodowań, miał
      doczekać się jeszcze pewnych „poprawek terytorialnych”.
      Tak zwany Układ z Monachium z 29. września 1938 który później będzie miał
      miejsce mógł uchodzić za taką próbę korekty postanowień wersalskich.
      W całym okresie międzywojennym stwierdzano konieczność przeprowadzenia pewnych
      korekt granicznych na rzecz Niemiec, jak też zmniejszenia niewiarygodnych
      obciążeń finansowych; ale raz dane ( odebrane ) – pokojowo bardzo trudno
      zmienić, chociaż takie przypadki w końcu XX wieku możemy już jakby obserwować.
      Hitler dostał też od Anglików na jesień 1937 – od ministra spraw zagran. Lorda
      Halifaksa – placet na pokojowe rozwiązanie sprawy korytarza pomorskiego i
      Gdańska.
      Uczestnicy konferencji „München” – po wcześniejszej demonstracji siły militarnej
      ( mobilizacje ) – A.N Chamberlain – Wielka Brytania, Edouard Daladier –
      Francja, Benito Mussolini – Italia i najbardziej zainteresowany Adolf Hitler,
      uzgodnili przekazanie tak zwanego obszaru „Sudety”- ciągnącego się wzdłuż
      granicy Niemiec i Austrii wtedy już Rzeszy Niemieckiej.
      Heca Polska z Zaolziem i parcie do wspólnej granicy z Madziarami doprowadziło
      do rozbioru Czechosłowacji. Bez niemieckich „Sudetów” bowiem – Czechosłowacja
      jak się wydaje mogłaby istnieć jeszcze długi czas a los Europy mógł być
      zupełnie inny.
      Na aneksję polską Zaolzia reagowali jeszcze Ślązakowscy działacze Francus i
      Hebrich i 2 października 1938 roku wysłali telegramy do Hitlera, Göringa i
      innych przedstawicieli w Berlinie w imieniu „50 tysięcy Niemców i 100 tysięcy
      Ślązaków”, w których wyrażali swoje rozczarowanie i tak jak bogumińscy Niemcy
      żądali przyłączenia ich do Rzeszy. Ostatecznie powierzchnia zabranego
      terytorium wyniosła prawie 830 km2 a ogółem z historycznego Śląska
      cieszyńskiego 1871 km2 .
      Napisał Ewald Biena - slązakowiec
      • amoremio Re: Churchill 1938 31.05.05, 01:00
        > Na aneksję polską Zaolzia reagowali jeszcze Ślązakowscy działacze Francus i
        > Hebrich i 2 października 1938 roku wysłali telegramy do Hitlera, Göringa i
        > innych przedstawicieli w Berlinie w imieniu „50 tysięcy Niemców i 100 tysięcy
        > Ślązaków”, w których wyrażali swoje rozczarowanie i tak jak bogumińscy Niemcy
        > żądali przyłączenia ich do Rzeszy. Ostatecznie powierzchnia zabranego
        > terytorium wyniosła prawie 830 km2 a ogółem z historycznego Śląska
        > cieszyńskiego 1871 km2 .

        Szefie:
        Jak juz odpisujesz i to z "niedobrej" slazakowskiej zajty, to podaj zrodlo.
        216.239.59.104/search?
        q=cache:KG_sEWOy0vgJ:www.echoslonska.com/16/pdf/es16.pdf+hebrich+francus&hl=de

        Pozatym akurat uciales twoj cytat w tym miejscu, gdzie idzie ciekawie dalej.

        Ramie w ramie z hitlerowska Rzesza 65lat temu Polskie wojska wkroczyly do
        Czechoslowacji. Aneksja Zaolzia w tym momencie byla politycznym samobojstwem.
        Nadolzie pod polskim zaborem. (to pochodzi wedlug autora z Newsweeku)

        A zaraz potem jest mowa o nastepujacych zjawiskach po inwazji Polakow
        - u Czechów, Niemców, Slazaków:

        - rozczarowanie
        - otrzezwienie
        - herlawa gospodarka
        - zastraszanie
        - przekupywanie
        - aresztowania (az w Warszawie)


        Jak juz tu udajesz wielkiego oratora, dialektyka i argumentowca,
        a nawet mysliciela, to przynajmniej prosimy o "techniczna rzetelnosc"!

        OK?


        PS: "Slazakowiec" - to dlo nos komplement,
        bo chodzi o slonski patryjotyzm.....
        • amoremio Re: Churchill 1938 31.05.05, 01:03
          216.239.59.104/search?
          q=cache:KG_sEWOy0vgJ:www.echoslonska.com/16/pdf/es16.pdf+hebrich+francus&hl=de

          abo:

          www.echoslonska.com/16/pdf/es16.pdf

        • laband Re: Churchill 1938 31.05.05, 06:25
          amoremio napisała:

          > > Na aneksję polską Zaolzia reagowali jeszcze Ślązakowscy działacze Francus
          > i
          > > Hebrich i 2 października 1938 roku wysłali telegramy do Hitlera, Göringa
          > i
          > > innych przedstawicieli w Berlinie w imieniu „50 tysięcy Niemców i 1
          > 00 tysięcy
          > > Ślązaków”, w których wyrażali swoje rozczarowanie i tak jak bogumiń
          > scy Niemcy
          > > żądali przyłączenia ich do Rzeszy. Ostatecznie powierzchnia zabranego
          > > terytorium wyniosła prawie 830 km2 a ogółem z historycznego Śląska
          > > cieszyńskiego 1871 km2 .
          >
          > Szefie:
          > Jak juz odpisujesz i to z "niedobrej" slazakowskiej zajty, to podaj zrodlo.
          > 216.239.59.104/search?
          > q=cache:KG_sEWOy0vgJ:www.echoslonska.com/16/pdf/es16.pdf+hebrich+francus&hl=de
          >
          > Pozatym akurat uciales twoj cytat w tym miejscu, gdzie idzie ciekawie dalej.
          >
          > Ramie w ramie z hitlerowska Rzesza 65lat temu Polskie wojska wkroczyly do
          > Czechoslowacji. Aneksja Zaolzia w tym momencie byla politycznym samobojstwem.
          > Nadolzie pod polskim zaborem. (to pochodzi wedlug autora z Newsweeku)
          >
          > A zaraz potem jest mowa o nastepujacych zjawiskach po inwazji Polakow
          > - u Czechów, Niemców, Slazaków:
          >
          > - rozczarowanie
          > - otrzezwienie
          > - herlawa gospodarka
          > - zastraszanie
          > - przekupywanie
          > - aresztowania (az w Warszawie)
          >
          >
          > Jak juz tu udajesz wielkiego oratora, dialektyka i argumentowca,
          > a nawet mysliciela, to przynajmniej prosimy o "techniczna rzetelnosc"!
          >
          > OK?
          >
          >
          > PS: "Slazakowiec" - to dlo nos komplement,
          > bo chodzi o slonski patryjotyzm.....
          >


          Przipominom Ci ize tyn cytat pochodzi piyrwotnie ze polsko-nacjonalistycznyj
          ksionzki i od takego samego autora! :)))
      • aqua Re: Churchill 1938 31.05.05, 09:21
        Nie cieszycie się, ślązakowcy, że znalałem wam dwie wspaniałe postaci do
        panteonu wielkich ślazakowców? Francus i Hebrich, przypuszczalnie zagorzali
        naziści, doskonale pasują do roli prekursorów ślazakowatości.
        • rico-chorzow Re: Churchill 1938 31.05.05, 09:25
          aqua napisał:

          > Nie cieszycie się, ślązakowcy, że znalałem wam dwie wspaniałe postaci do
          > panteonu wielkich ślazakowców? Francus i Hebrich, przypuszczalnie zagorzali
          > naziści, doskonale pasują do roli prekursorów ślazakowatości.

          Tak,ma Pan rację,co nie polskie jest nazistowskie,nawet Polski Fiat.
          • slezan Re: Churchill 1938 31.05.05, 15:13
            Celna uwaga, Rico. Musisz jednak aquie wybaczyć. Odkąd nieostrożnie wyjawił swe
            ideowe powinowactwo z nazistami, usiłuje za wszelką cenę odwrócić uwagę od
            swoich grzeszków:-).
            • aqua Re: Churchill 1938 31.05.05, 15:46
              Bardzo już nisko upadłeś w swoich insynuacjach. To tylko świadczy o tym jaki
              jesteś bezradny, jakich chwytów musisz się łapać, aby mnie obrazic, jesteś tak
              bezradny jak faszystowska gnida:)

              Gorąco ci polecem prekursorów ślozakowatości, Francusa i Hebricha, twoich idoli
              zapewne.
              • slezan Re: Churchill 1938 31.05.05, 19:36
                Tak, tak. Jednak dostrzegam pewną niekonsekwencję w Twoim rozumowaniu. Otóż z
                jednej strony nzywasz mnie faszystowską gnidą. Mało to oryginalne, ale nie
                wszystkim można stawiać wygórowane wymagania. Z drugiej uważasz, że próbuję Cię
                obrazić, wskazując na bliskość poglądów Twoich i nazistów. Hmmmmm. Zakładając,
                że jestem faszystowską gnidą, trzeba przyjąć, że próbuję Ci pochlebiać.
    • wiksadyba1 Ewald Bienia:) 31.05.05, 11:26
      Bardzo ciekawy artykuł:

      Zwłaszcza inspirująca jest myśl autora, której niestety nie rozwinął, że bez
      zajęcia Zaolzia "los Europy mógłby być zupełnie inny". Autor nie pisze, jakie
      to mogłyby być alternatywne losy kontynentu, można się tylko domyślać.
      Zastanawia mnie radykalny polonocentryzm takiej tezy, tak skrajny, że w gruncie
      rzeczy każdy nacjonalista polski powinien czuć się dumny:) Rozumiem, że bez
      niegodziwości Polaków w postaci zabrania Niemcom Bohumina, była by szansa, że
      naziści nie wejdą do Francji, Grecji, Norwegii, na Kaukaz, do Afryki Północnej
      i wielu wielu innych miejsc. Cała machina wojenna Hitlera, budowana przez kilka
      lat takim wysiłkiem społeczeństwa, nie została by wykorzystana (poza ew.
      zachodnimi rubieżami CSR i Polski) a produkowane w pocie czoła czołgi i
      samoloty przystrojone kwiatkami stały by jako ozdoby wyprzedzając epokę "flower
      power" i parę trendów we współczesnej sztuce.

      Jeszcze inne "kwiatki":

      "Dwa faszyzmy - polski i niemiecki" - Cóż, pojęcie faszyzmu pochodzi od
      włoskiego "fascio" - dosłownie "opaska", ale też i "związek" - I Fasci Italiani
      di Comabtimento. Należy zatem przyjąć, że faszyzm odnosi się do dyktatorskiego
      państwa korporacyjnego i nie mogę za Chiny Ludowe dojść do tego, w jaki sposób
      autorytarną sanacyjną Polskę (która skądinąd nie spełnia nawet niektórych
      zasadniczyh warunków definicji autoryteryzmu, jeżeli uznać, jak to się na ogół
      przyjmuje, za klasyczny model państwa autorytarnego dyktatury latynoskie) uznać
      za "państwo faszystowskie", chociaż były takie próby w polskiej nomenklaturze
      lat 1945-54. Pojęcie "faszyzmu" jest też swoją drogą nie w pełni ścisłe w
      odniesieniu do nazistowskich Niemiec i też typowe dla propagandy
      komunistycznej.

      I może najciekawsze:

      Wskutek Monachium Niemcy zostawili "zależne od siebie ale i chronione przed
      nacjonalizmem polskim dwa organizmy państwowe - Słowację i Protektorat Czech i
      Moraw". Tak samo można by stwierdzić, że:

      Sowieci w 1920 co prawda dążyli do ograniczenia suwerenności Rzeczypospolitej,
      ale zapewniali jej ochronę przez agresywną polityką czechosłowacką".:)

      A ciekawe co o tych rewelacjach mieliby do powiedzenia sami Czesi, przecież
      siłą rzeczy krytyczni wobec posunięcia sanacji w 1938. Czy w czeskiej edukacji
      więcej mówi się o aneksji Zaolzia czy o okupacji niemieckiej? Czy lansuje się
      tezę, że "Protektorat Czech i Moraw" był - choćby pośrednio - formą ochrony
      Czechów przed nacjonalizmem polskim???

      Ciekawi też sam język tego tekstu -co do stylu autor jest w awangardzie, tak
      jak co do treści - napisany jest z jednej strony w zasadzie literacką
      polszczyzną, a z drugiej strony - w sposób płynny, niekonsekwentny, dowolny,
      jakby zupełnie przypadkowy, skacząc z frazy na frazę próbuje się posługiwać
      słownictwem śląskim. Jedno zdanie "po polsku", drugie z kolei - o takim samym
      poziomie złożoności leksykalnej "po śląsku". Być może - bo w ogóle artykuł nie
      zmierza do jednoznacznej konkluzji - jest to zlepek cytatów, jednak - zwłaszcza
      w braku cudzysłowów i przypisów - nie byłem ich w stanie wyodrębnić.

      Muszę przyznać, że dotąd kilka tekstów, które czytałem w niezależnej prasie
      śląskiej zaskoczyło mnie bardzo na plus, mimo pewnej skłonności do "programowej
      niezgodności" z polską wersją historii polegającej, co wyrażało się w próbach -
      zawsze, wszędzie i za wszelką cenę (nawet czasem logiki) dokładnego odwrócenia
      polskiej wersji w każdym przypadku. Tym nie mniej ogólne wrażenie było o wiele
      lepsze niż w przypadku polskiej prasy "patriotyczno-narodowej". No ale ten
      tekst Bieni to wyjątkowy zakalec. Aż prawie jestem w stanie uwierzyć odtąd
      informacji, że pewien śląski historyk dowodził, że do II wojny przyczynił się
      głównie Roosvelt i jego żydowscy doradcy, co dotąd uważałem za fałszywkę
      jakiejś LPR-owskiej propagandy.

      Ale nie gniewam się na Bienię. Raczej mnie rozbawił - typowy autor dla
      kilkudziesięciu wiernych i równie zaciekłych czytelników. Mniej mnie bawi -
      przyznam uczciwie - analogiczna propagadna polsko-narodowo-katolicka - po
      prostu jest bardziej wpływowa.

      A z Zaolziem? Można by w sumie skwitować to tak: Powstałe po I wojnie państwa,
      w tym oczywiście II RP dążyły do jak najkorzystniejszego ustalenia granic. I
      Czechosłowacja i Polska dążyły do zajęcia Z. - terenu odrbębnego i
      wielokulturowego, co do którego - w odróżeniu np. od Pragi czy Mazowsza nie
      można jednoznacznie "obiektywnie" stwierdzić, że "należał się" jednemu z nich.
      I każde z tych państw starało się wykorzystać zewnętrzne zagrożenie drugiego
      państwa, żeby wydrzeć ten region - co obydwa państwa swego czasu uczyniły.
      Oczywiście, agresja ze strony II RP była prowokacyjna, niezgodna z prawem
      międzynarodowym i niepotrzebna.
      To może uproszczenie, ale chyba w kilku słowach oddaje co do zasady istotę
      rzeczy. Po co rozwodzić sie na temat tego toute proportioon gardee kuriozalnego
      sporu, a zwłaszcza - ideologizować go i wyciągać uogólnione wnioski co do
      charakteru państwa polskiego i czechosłowackiego.

      • rico-chorzow Re: Ewald Bienia:) 31.05.05, 13:36
        Widzię,Pan też potrzebuje inspiracji?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka