Dodaj do ulubionych

no future ?

14.12.05, 06:34
Zacofane i rozwinięte województwa.

12.12.2005 16:26
W ciągu najbliższych czterech lat zwiększą się dysproporcje w tempie rozwoju
gospodarczego poszczególnych województw, a najlepsze perspektywy rozwoju ma
region dolnośląski ze względu na inwestycje zagraniczne w sektorze produkcji -
wynika z raportu firmy badawczej PMR Research "Polska: regionalne prognozy
ekonomiczne 2005-2008".

Z badań wynika, że w ubiegłym roku najzamożniejszy był region mazowiecki, w
którym PKB na jednego mieszkańca przewyższał średnią krajową o ponad połowę.
Wyższą od średniej wartość PKB na jednego mieszkańca odnotowano także w
województwie śląskim, dolnośląskim oraz wielkopolskim.

"Według prognoz PMR, w ciągu najbliższych czterech lat to właśnie województwo
dolnośląskie będzie się rozwijało w Polsce najszybciej. Średni wzrost
gospodarczy, liczony w cenach bieżących, wyniesie w latach 2005-2008 ponad 9
proc. rocznie, i będzie o ponad połowę wyższy niż w województwie śląskim" -
czytamy w przesłanym w poniedziałek raporcie.

Jak wynika z raportu, wysoki poziom PKB w województwie dolnośląskim będzie
wynikał z inwestycji w tym regionie - zarówno krajowych, jak i zagranicznych.
Do największych atutów regionu należą: dobry stan infrastruktury, trzy strefy
ekonomiczne, wykwalifikowani pracownicy oraz bliskość granic z Niemcami i
Czechami. W samych strefach ekonomicznych 60 firm zainwestowało dotychczas
ok.6
mld zł, tworząc 20 tys. miejsc pracy.

Autorzy raportu zwracają też uwagę, że jedna trzecia całkowitego produktu
krajowego brutto jest wytwarzana w dwóch województwach - mazowieckim i
śląskim.

"W ciągu najbliższych czterech lat poprawa sytuacji w regionach najsłabiej
rozwiniętych będzie następować wyraźnie wolniej, niż dalsza ekspansja
regionówbardziej rozwiniętych" - czytamy w raporcie. Sytuacji nie zmieni
nawet
napływfunduszy UE, który będzie raczej osłabiał pogłębianie się różnic,
niżprzyczyniał się do rzeczywistego zmniejszania dysproporcji.

PMR Research to firma badawczo-analityczna, specjalizująca się w
opracowywaniuanaliz głównie z sektora informatycznego, telekomunikacyjnego i
budowlanego,działająca w Polsce i krajach Europy Środkowo-Wschodniej.

(PAP)
Obserwuj wątek
    • fyrlok Re: no future ? 14.12.05, 06:42
      Najbiedniejsza czy najbogatsza?
      (2005-11-17)

      Opolszczyzna zamiera czy wybija się ponad wszystkich?

      Jest nas nie 1 milion 50 tysięcy, lecz 970 tysięcy. Aż 84% gdziekolwiek
      zarobkujących Opolan pracuje za granicą. Dochód na głowę w rodzinie
      autochtonicznej wynosi 1450 złotych, w rodzinie nieautochtonicznej – 850
      złotych. Jako region szybko się bogacimy. Młody śląski ekonomista dr hab.
      Romuald Jończy obalił kilka krążących po Polsce stereotypów o Opolszczyźnie i
      Opolanach.
      Romuald Jończy przebadał skutki migracji, jej wpływ na bezrobocie, zatrudnienie
      i jednocześnie na aktywność gospodarczą. Badania przeprowadził na 14.784
      osobach zamieszkałych w 21 opolskich wsiach. Z 1 miliona 51 tysięcy mieszkańców
      województwa opolskiego do autochtonów zaliczył 330 tysięcy osób; z tych
      ostatnich 80,5 tysiąca stale mieszka za granicą, czyli faktycznie „kosz
      demograficzny” Opolszczyzny powinien obejmować 970 tysięcy osób, a nie 1 milion
      51 tysięcy.

      Biedni i bogaci

      40 procent mieszkańców niektórych wsi stale pracuje za granicą. Dla rodzin to
      tragedia, dzieci rzadko widują swoich ojców, małżonki nie wiedzą, czy mają
      jeszcze mężów, czy tylko maszynki do robienia pieniędzy. Poza 80 tysiącami
      stale pracującymi za granicą, ze 147 tysięcy pozostałych osób w wieku
      produkcyjnym, 61 tysięcy Opolan także pracuje za granicą wg profesora Romualda
      Jończego. W sumie 84 procent w ogóle pracujących opolan zarobkuje za granicą.
      Jadą tam do pracy, bo mają takie możliwości i 5-krotnie więcej zarabiają niż w
      Polsce. Decyduje wg Jończego także inna motywacja: praca w Polsce nie zaspokaja
      aspiracji zawodowych Opolan. Oficjalne statystyki mówią o przeciętnie niższych
      dochodach Opolan (744 złote miesięcznie) od mieszkańców paru innych regionów.
      Faktycznie po odjęciu 80 tysięcy stale pracujących za granicą, autochtoni mają
      na rękę 1450 złotych, nieautochtoni 850 złotych.

      Emigracja będzie maleć

      Bo opłacalność pracy na Zachodzie będzie się zmniejszać – twierdzi Jończy. Na
      razie kwiat społeczeństwa, czyli młodzież opolska (studiująca i po studiach) aż
      w 56 procentach podejmuje pracę za granicą. To dotyczy młodzieży
      autochtonicznej. Autochtoni zarabiają za granicą rocznie 2,7 miliarda złotych;
      tam konsumują 530 milionów złotych, do Polski przywożą z zarobionych pieniędzy
      1 miliard 800 milionów złotych. Niestety, na inwestycje w swojej małej
      ojczyźnie wydają jedynie kilkanaście milionów zaledwie (1,76 procent).
      Masowe emigracje to niższe bezrobocie, niższe zatrudnienie, ale także niestety
      niższa aktywność gospodarcza w regionie. Nad tym, jak zmienić te relacje na
      korzystniejsze, zastanawiali się dyskutanci forum pn. „Wpływ procesów
      migracyjnych na rynek pracy i dysharmonię rozwoju województwa opolskiego”,
      które na zlecenie regionalnego Urzędu Pracy poprowadził dr hab. Romuald Jończy.

      Engelbert Miś


      www.wochenblatt.pl/php/index.php3?id_art=265

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka