Dodaj do ulubionych

Zapomnieni pod polska administracja

06.01.06, 18:08


"Gdyby powojenne władze Polski miały dziś uczcić pamięć wszystkich sławnych
synów i córek Ziem Odzyskanych, tablice pamiątkowe musiałyby
się znaleźć w Szczecinie, gdzie urodziła się Zofia Augusta z Anhalt-Zerbst
(1729-96), późniejsza Katarzyna, caryca Rosji; w Gdańsku, skąd pochodzą:
astronom i browarnik Johann Hevelius (1611-87), fizyk Gabriel Fahrenheit
(1686-1736), filozof Artur Schopenhauer (1788-1860) oraz słynni ministrowie
wojny w rządzie Bismarcka, bracia von Schellendorf; w Poznaniu, gdzie się
urodzili: historyk Heinrich Graetz (1817-91), przywódca narodowych liberałów
Edward Lasker (1829-84), feldmarszałek i prezydent Paul von BeneckendortIund
Hindenburg (1847-1934) oraz feldmarszałek Hans von Kluge (1882-1944); we
Wrocławiu, gdzie przyszli na świat: sekretarz Metternicha i teoretyk doktryny
równowagi sił Friedrich von Gentz (1764-1832); teolog Friedrich
Schleiermacher (1768-1834), malarze scen historycznych: Karl Lessing (1808-
80) i AdolfMenzel (1815-1905), socjalista Ferdinand LassaIle
(1825--64), feldmarszałek Hermann von Eichhorn (1848-1918), Sir George Hen-
schel (1850-1934) - śpiewak, dyrygent i założyciel orkiestry symfonicznej w
Bostonie, czy wreszcie Max Bom (1882-1970), brytyjski uczony i laureat Nagrody
Nobla. Na tej samej zasadzie Morąg (Mohrungen) może się uważać za rodzinne
miasto J. G. Herdera (1744-1803) -historyka i filozofa, badacza mitów i
zbieracza pieśni ludowych; CewIino (Zeblin) koło Koszalina (KosIin) może
sobie rościć prawa do Ewalda von Kleista (1715-59), pruskiego żołnierza i
poety, poległego w bitwie pod Kunersdorf; śląskie miasteczko Mieczków
(Metschkau) może domagać się uwagi jako rodzinna miejscowość pruskiego
ministra oświaty i autora Kulturkampfu, Adalberta Falka (1827-1900); Kostrzyn
(Kiistrin) - miejsce, gdzie był więziony młody Fryderyk II, może się uważać
za ojczyznę admirała Alfreda von Tirpitza (1849-1930) i feldmarszałka Teodora
von Bocka (1880-1945); Białochowo (Belchau) koło Torunia może sobie rościć
prawo do nazywania się kolebką generała Ericha von Falkenhayna (1861-1922),
miasteczko Pokój (Carlsruhe) pod Opolem może się uznać za rodzinne miasto
zarówno Ferdinanda von Richthofena (1833-1905), geografa i badacza Chin, jak
i, równie jak on żądnego przygód, jego wnuka, Manfreda von Richthofena (1892-
1918), słynnego "Czerwonego Barona", największego asa wśród pilotów I wojny
światowej; Wąbrzeźno (Briesen) pod Grudziądzem może rościć sobie prawo do
Waltera Hermana Nernsta (1864- 1941), odkrywcy trzeciego prawa termodynamiki.
Krzyżowa (Kreisau) koło Świdnicy została swego czasu podarowana
feldmarszałkowi Helmuthowi von Moltke (1800-91) w uznaniu jego zasług w
wojnie austriacko-pruskiej z 1866 roku. W czasach późniejszych, jako rodzinna
miejscowość wnuka feldmarszałka Moltkego, Helmutha Jamesa von Moltke (1907-
45), który został przez hitlerowców powieszony za zdradę, wieś była miejscem
schronienia jednego z ośrodków niemieckiego ruchu oporu,
tzw. Kreisauer Kreis (Krąg z Krzyżowej)43. Miejscowość Skórzyn (Skyren) koło
Krosna (Crossen) nad Odrą była rodzinną wsią Leona hrabiego von Caprivi (1831-
99), Chojnów (Haynau) - Georga Michae1isa (1857-1936). Obaj sprawowali swe-
go czasu urząd niemieckiego kanclerza. Racibórz (Ratibor) stanowił centrum po-
siadłości rodu Hohenlohe, największego majątku ziemskiego we wschodniej Euro-
pie; Tarnowskie Góry (Tarnowitz) były centralną posiadłością w majątkach
rodzinnych Donnersmarcków. Spośród wybitnych postaci II wojny światowej wy-
mienić można: generała wojsk pancernych Heinza Guderiana (1888-1954), który
urodził się w Chełmnie (Kulm) nad Wisłą; SS-Obergruppenfiihrera Ericha von dem
Bach-Zelewskiego (1899-1972), który stłumił powstanie warszawskie, a urodził
się w Lęborku (Lauenburg) na Pomorzu, czy generała SS Kurta Daluege (1897-
1946), szefa sił porządkowych hitlerowskiej Ordnungspolizei, który pochodził
z Kluczborka (Kreuzburg) na Śląsku. Lista ta ciągnie się w nieskończoność i
dostarcza encyklopediom powszechnym więcej haseł niż dzieje całych narodów.
Kto ma zatem prawo orzec, że tyle wybitnych nazwisk i tyle niemieckich
społeczności, które tych ludzi wydały, można nagle oderwać od rodzinnych
miejsc? Jeśli po prostu wymaże sięje z kart dziejów, w jaki sposób będzie
można przekazać potomnym ich złe i dobre czyny?"

A kto to napisal? milik i tomus, wiecie?
Obserwuj wątek
    • milik1954 Re: Zapomnieni pod polska administracja 06.01.06, 19:02
      Juliusz Słowacki urodził sie w Krzemieńcu na Wołyniu. ja z tego powodu nie
      twierdzę,że Wołyń znajduje się pod ukraińską administracją, tylko jest
      integralną częścią suwerennego państwa ukraińskiego.a wiesz dlaczego? bo jestem
      normalny
      • slezan Re: Zapomnieni pod polska administracja 06.01.06, 20:53
        Jak możesz mówić o suwerenności, skoro nie wiesz co ona oznacza?
        • tomekk04 Re: Zapomnieni pod polska administracja 06.01.06, 21:00
          To dobrze ze sie tam urodzili i co z tego?
        • tomekk04 Re: Zapomnieni pod polska administracja 06.01.06, 21:03
          Slezan ty kazdemu zarzucasz brak rozumienia roznych pojec,chcesz byc
          najmadrzejszy chcesz miec zawsze racje to choroba ?
          • slezan Re: Zapomnieni pod polska administracja 06.01.06, 22:25
            Domyślam się, że Ty nigdy nie chcesz mieć racji:-).
    • model.wieczniewczorajszy Arnoldowski samobój 06.01.06, 22:16
      arnold7 napisał:

      > w Gdańsku, skąd pochodzą:
      > astronom i browarnik Johann Hevelius (1611-87), fizyk Gabriel Fahrenheit
      > (1686-1736)

      Byli to niemieckojęzyczni poddani, wierni poddani króla polskiego :)
      Dziwne że "nasz" Arnold używa zlatanizowanej formy nazwiska Hewelusza po
      niemiecku zwał się on Johann Hewelcke :)

      > filozof Artur Schopenhauer (1788-1860)

      Którego to rodzina po pruskim gwałcie, jakim były zabory, opuściła ów kwitnący
      dotąd Gdańsk, który stał się z kolei mizernym miastem guberniano-koszarowym :)


      A tak poza tym to murzynów w Stanach biją, a Piłsudski siedział w twierdzy w
      Magdeburgu.


      ---
      Model Wieczniewczorajszy
      • slezan Pomyliły się dyscypliny? 06.01.06, 22:25
        Owi wierni poddani Korony Polskiej stali sie przedmiotem targów
        tzw. "patriotów", pomysłodawców anachronicznej konstyucji 3 maja, którzy
        chcieli ich sprzedać Prusom za polityczne wsparcie.

        Ale chyba nie statusu Gdańska dotyczy cytat?
        • milik1954 nowa ocena konstytucji 3 maja 06.01.06, 23:00
          slezan nazywa ja anachroniczną. z pewnościa Prusy dysponowały w tym czasie
          nowoczesną!!!
          • slezan Re: nowa ocena konstytucji 3 maja 06.01.06, 23:03
            Pruskie prawo nie przewidywało w owym czasie kary za apostazję. Konstytucja 3
            maja tak.
            • milik1954 Re: nowa ocena konstytucji 3 maja 06.01.06, 23:10
              a twój nowy samochód jest gorszy od starego,bo ma mniej miejsca w bagażniku?
              • slezan Re: nowa ocena konstytucji 3 maja 06.01.06, 23:17
                Stosunek do religii to w końcu XVIII w. jeden z głównych wyznaczników
                nowoczesności. Konstytucja 3 maja utrzymywała równeż uprzywilejowanie szlachty
                i upośledzene mieszczaństwa.
                • model.wieczniewczorajszy O pruskiej tolerancji ... 100 lat po konstytucji 06.01.06, 23:25
                  „W lipcu 1906 r. w miejscowości Rąty, nieopodal Goręczyna, doszło do
                  spontanicznego protestu kaszubskich dzieci i ich rodziców przeciw nauczaniu
                  religii w języku niemieckim. Prostestujący domagali się nauczania w języku
                  polskim, odmawiając udziału w niemieckiej lekcji religii. Już niebawem strajk
                  szkolny rozszerzył się na całe Prusy Zachodnie. W powiecie kartuskim młodzież
                  polska strajkowała w 19 miejscowościach, tj. w Kartuzach, w Łączynie, w
                  Goręczynie, w Rątach, Borzestowie, Kamienicy, Miechucinie, Sulęczynie,
                  Golczewie, w Rąbie, Wilanowie, Załężu, Gowidlinie, Sierakowskiej Hucie,
                  Pierszczewie, Dąbrowie, w Bączu, Łyśniewie i Szarłacie.
                  Rodzice strajkujących dzieci narażeni byli na dotkliwe represje. Sądy orzekały
                  często wysokie kary pieniężne, niemieccy pracodawcy zwalniali ich z pracy.
                  [...]"

                  Andrzej Romanow op. cit. s. 316.


                  ---
                  Model Wieczniewczorajszy


                  Rzeczywiście nowoczesne były te Prusy :)
                  • slezan A co to ma do rzeczy? 06.01.06, 23:37
                    Mowa tu o nowoczesności pod koniec XVIII w.
                    Między tolerancją a nowoczesnością nie można stawiać znaku równości. W XVI w.
                    własnie nietolerancja wyznaniowa była związana z modernizacją. Pod koniec XVIII
                    w. już nie. Na początku XX w. przejawem nowoczesności była homogenizacja
                    językowa. Nowoczesność sama w sobie nie jest wartością.
                    Konstytucja 3 maja nie niosła ze sobą ani rozwiązań nowoczesnych, ani
                    pozytywnych, gdy oceniać je z perspektywy dzisiejszych demo-liberalnych
                    wyobrażeń (co jest oczywiście anachronizmem).
                    • milik1954 Re: A co to ma do rzeczy? 07.01.06, 00:15
                      kopernik nie znał planety Pluton, o której istnieniu wie dziś każdy uczeń .
                      zgodnie z twoimi kryteriami był kiepskim astronomem
                    • milik1954 Re: A co to ma do rzeczy? 07.01.06, 00:17
                      a zmuszanie polskich dzieci, czy kaszubskich w tym wypadku do odmawiania
                      modlitwy po niemiecku nie jest przejawem homogenizacji językowej tylko
                      barbarzyńskiego łamania praw człowieka
    • marcin32 Ale na pewno niezapomnieni w Niemczech. 06.01.06, 22:56
      Prosty efekt pruskiej germanizacji.
    • builder Re:Polacy ich olali 06.01.06, 23:45
      masz racje!,
      czy musze jeszcze cos` dopisac` innym?,
      nie sadze,



      by,




      arnold7 napisał:

      >
      >
      > "Gdyby powojenne władze Polski miały dziś uczcić pamięć wszystkich sławnych
      > synów i córek Ziem Odzyskanych, tablice pamiątkowe musiałyby
      > się znaleźć w Szczecinie, gdzie urodziła się Zofia Augusta z Anhalt-Zerbst
      > (1729-96), późniejsza Katarzyna, caryca Rosji; w Gdańsku, skąd pochodzą:
      > astronom i browarnik Johann Hevelius (1611-87), fizyk Gabriel Fahrenheit
      > (1686-1736), filozof Artur Schopenhauer (1788-1860) oraz słynni ministrowie
      > wojny w rządzie Bismarcka, bracia von Schellendorf; w Poznaniu, gdzie się
      > urodzili: historyk Heinrich Graetz (1817-91), przywódca narodowych liberałów
      > Edward Lasker (1829-84), feldmarszałek i prezydent Paul von BeneckendortIund
      > Hindenburg (1847-1934) oraz feldmarszałek Hans von Kluge (1882-1944)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka