Dodaj do ulubionych

Nie jest tak źle

11.01.07, 15:34
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3840674.html
"Cztery piąte badanych deklaruje brak sprzeciwu wobec małżeństwa syna lub
córki z osobą narodowości czeskiej lub francuskiej (odpowiednio: 80 i 79
proc.). Niewiele mniej (77 proc.) zaakceptowałoby wejście do rodziny Niemki
lub Niemca. Trochę bardziej Polacy dystansują się wobec Rosjan (73 proc.
zaaprobowałoby taką ewentualność, natomiast 27 proc. byłoby przeciwnych).
Liczba osób akceptujących małżeństwa syna lub córki z osobą narodowości
żydowskiej i chińskiej jest nieco mniejsza i wynosi odpowiednio: 64 i 65
proc. (przeciwnych jest kolejno: 35 i 34 proc.)."

Utwierdza mnie to w przekonaniu, że Polacy(?) piszący na tzw. sląskich forach
reprezentują taką, hmm, jak by to najlepiej określić, bardzo specyficzną
grupę, i że nie wszyscy Polacy pałają taką nienawiścią do Niemców i
wszystkiego co niemieckie.

Pozdrowienia!
Obserwuj wątek
    • Gość: metternich ci , co tak deklarują myślą o normalnych IP: *.chello.pl 11.01.07, 15:59
      Niemcach, nie o bydlakach za nich się podających, którzy tu piszą...
      • Gość: Olo Re: ci , co tak deklarują myślą o normalnych IP: *.dip.t-dialin.net 11.01.07, 16:09
        meter,ale cera nie dol bys za Niemca,pra
        • Gość: metternich cery niu mom, ale tobie nie doł bych ani IP: *.chello.pl 11.01.07, 16:21
          zgnitej tomaty...
          • ballest Re: cery niu mom, ale tobie nie doł bych ani 11.01.07, 16:38
            Gość portalu: metternich napisał(a):

            > zgnitej tomaty...

            Jasne, ze bys ja nie dou, bo bys nie miou nic na Frühstück!
      • bonbon1 Re: ci , co tak deklarują myślą o normalnych 11.01.07, 20:31
        Nie zrozumiałeś tematu?
    • stix Niemcy to dzikusy. 11.01.07, 17:34
      Przerwa w oklaskach

      Ela Sojka z Jaszczółtowa (gmina Rojewo) wracała z rodzicami z Londynu samolotem
      tanich linii lotniczych Ryanair, nr lotu FR 2463. To było w zeszłym tygodniu.

      Smacznie spała, gdy dziesięć minut przed lądowaniem pasażerowie usłyszeli
      komunikat, że samolot nie leci nad Polską, tylko nad Niemcami. Maszyna stanęła
      na płycie berlińskiego lotniska o godzinie 22.15.

      Jest taki niepisany zwyczaj, że ludzie klaszczą, gdy tylko samolot dotknie
      ziemi. I tym razem nie było inaczej. - Wtedy jeden z pasażerów wrzasnął: "Za co
      te oklaski, za Berlin?” Oklaski umilkły - wspomina Jadwiga Sojka, mama Eli. -
      Samolot stanął, ale jeszcze przez godzinę nie pozwolono nam wysiąść. Podano
      kolejny komunikat, że zostaną podstawione autokary, które zawiozą nas do
      Bydgoszczy.

      Marian Sojka, tata Eli twierdzi, że od początku przeczuwał coś złego. - Samolot
      wyleciał z Londynu z czterdziestominutowym opóźnieniem. Na lotnisku nie
      informowano o mgle nad Polską. Dowiedziałem się przypadkowo, bo jeden z
      pasażerów rozmawiał o tym przez komórkę. Powinni odwołać samolot! A tak,
      wysadzili prawie 200 ludzi na obcej ziemi. Przeżyliśmy koszmar, ale nasza Ela
      była bardzo dzielna.

      "Nie rosumiem”

      W Berlinie najpierw tradycyjnie była odprawa paszportowa, po niej oczekiwanie
      na bagaże. - Już wtedy Niemcy pokazali, że nas nie lubią - twierdzi Ela.

      Walizki długo nie pojawiały się na taśmie. Zmęczone dzieci zaczęły na niej
      siadać, wśród nich również zaspana mała Sojkówna. Wówczas ktoś z obsługi
      lotniska zaczął krzyczeć po niemiecku. Jedno dziecko rozpłakało się.
      Starszych dzieci było kilkoro, ale pechowym samolotem przyleciały również
      niemowlęta.

      - To upokarzające: młoda matka, prawie ze łzami w oczach powiedziała głośno, że
      nie ma co dać dziecku do jedzenia, bo w Londynie wniosła do samolotu jedną
      butelkę mleka. Niemiec był bezczelny, powiedział po polsku: "Nie rozumiem” -
      opowiada pani Jadwiga.

      Ela ją poprawia: - On powiedział raczej "Nie rosumiem”.

      - W tym samym czasie jeden z podróżnych dowiedział się, że żadne autokary po
      nas nie przyjadą i zostaliśmy pozostawieni sami sobie. Perspektywa spędzenia
      nocy na lotnisku dobiła mnie - mama Eli poczuła się jeszcze gorzej, gdy Niemcy
      zaczęli ich przeganiać.

      Jedzenie dla konia

      Pasażerom Ryanaira kazano przejść do innego pomieszczenia. Około 100 osób
      rozeszło się i później wróciło do Polski na własny koszt. Zostało mniej więcej
      80 pasażerów. Odważniejsi powiedzieli stanowczo, że nie ruszą się z miejsca. Po
      chwili przyjechała niemiecka policja, co najmniej 10 umundurowanych. - Mówili
      na nas "szajse” - Ela pamięta nawet, jak patrzyli na dzieci z obrzydzeniem. -
      Byli wstrętni!

      Policja zrobiła kordon i wypchała Polaków do holu na lotnisku. Jeden chłopak
      robił zdjęcia, wyrwali mu aparat.

      Na holu pasażerowie dzielili się jedzeniem. Starsi częstowali dzieci kanapkami.
      Bufet był czynny, ale Polacy w większości nie mieli przy sobie euro, tylko
      funty i złotówki, a kantory nie działały o tej porze. - Pracownicy bufetu
      podali nam w końcu wodę z kranu w plastikowych kubkach i suchy chleb - opowiada
      pan Marian. - To przecież jest jedzenie dla konia - wtrąca się Ela.

      Pasażerka na wózku inwalidzkim dostała krwotoku, zabrało ją pogotowie. Dwoje
      dzieci także zaczęło krwawić z nosa - ze zmęczenia. Niemcy się zlitowali,
      przynieśli pięć koców. Ela się załapała.

      - Nagle ktoś powiedział, że nie możemy liczyć na Ambasadę Polską w Berlinie, bo
      tam o tej porze nie ma żywej duszy. Wprawdzie sprowadzono do nas konsula, ale
      usłyszeliśmy od niego, że w nocy nie uda mu się załatwić transportu - opowiada
      mama Eli.

      Koczujący na holu

      W takiej sytuacji jeden z pasażerów zadzwonił do znajomego przewoźnika w Polsce
      z pytaniem, czy przyjedzie do Berlina. Tamten zgodził się, więc wśród
      koczujących na posadzce w berlińskim holu, zaczęła się zrzutka: w euro, funtach
      i złotówkach.
      Pozostało już tylko czekanie...

      - Przeżyliśmy ciężką noc, ale byliśmy tak zmęczeni, że nawet posadzka przestała
      nam przeszkadzać. Zasnęłam, choć nigdy nie spałam na posadzce - zdradza pani
      Jadzia. - Obudziły mnie głosy podróżnych - nad ranem zaczęli pojawiać się na
      lotnisku. Przechodzili koło nas, dziwnie patrzyli, jak na bezdomnych.
      Spojrzałam obok: Ela jeszcze spała.

      Po godzinie ósmej dotarły autokary: jeden polskiego przewoźnika i dwa wynajęte
      przez Ryanaira. Część osób wróciła do Bydgoszczy w autobusie przewoźnika z
      Polski. Pozostali zabrali się autokarem Ryanaira. Trzeci nie był już potrzebny.
      Podróżnym, którzy w Berlinie zrzucili się na prywatny autobus, oddano pieniądze
      na bydgoskim lotnisku.

      W Bydgoszczy czekała telewizja. Elę nagrali i pokazali w kilku programach.
      - Rozumiem, że warunki pogodowe nie pozwoliły na lądowanie, że potrzeba trochę
      czasu na zorganizowanie autokarów. Jednak nigdy nie zrozumiem, dlaczego Niemcy
      nas tak przyjęli - kończy oburzona Jadwiga Sojka.

      - Oni po prostu nas nie lubią, mamo - dodaje Ela. - Nie polecę już nigdy do
      Berlina.
      Dziewczynka po powrocie z Berlina spała 14 godzin. Miała przecież ciężki
      tydzień.
      Ryanair nie odpowiada za zachowanie Niemców. Ale powinien odpowiadać za swoich
      pasażerów. Oni jednak pozostali sami. Skazani na niewygody i upokorzenia.

      pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20061206/REPORTAZ/61205017

      • bonbon1 Re: Niemcy to dzikusy. 11.01.07, 20:34
        Pojawiłeś się stix jak na zawołanie, ale co ty możesz na ten temat wiedzieć,
        skoro nie jesteś Polakiem.
      • Gość: :) no i? IP: *.dedicated.hosteurope.de 11.01.07, 20:38
        ten artykul to jedna wielka bezsensowan bzdura!
        1) czyzby Niemcy mieli przestac rozmawiac po niemiecku, bo na lotnisku pojawili
        sie Polacy?!
        2) czyzby Niemcy odpowiadali za to, ze obca linia lotnicza musiala u nich
        wyladawac? gdzie byl przewoznik?, gdzie byla ambasada?
        • cirano Re: no i? 12.01.07, 14:18
          Że niymieccy celnicy za Polokami niy przepadajom, to może być i prowda. A
          jeszcze 3 lata tymu było to całkym inaczyj, Poloki należom do rodziny - godało
          sie wtynczos. Stosunki sie popsuły, ale czyja to wina? Fto miyszo i sieje
          niynawiść w ostatnich czasach jak niy ci "zawsze niywinni?"
          Niy dziwcie sie,że wos wszyndzie majom doś, zasłuzyliscie sie swojom podstawom
          na belejake traktowanie. Szkoda ino tych uczciwszych...
          • Gość: Wasz Marjanek Re: Chamstwo w Balicach - przypomnjynie ! IP: *.dip.t-dialin.net 12.01.07, 19:17
            Njy chca sie tukej powtorzac - ale chca ino przipomniec posta o chamskim
            zachowaniu sie polskich sluzb na lotnisku w Balicach - kery ech ciepnol
            poczontkiym grudnia.
            Tak ci sikus - lepij by zawar pysk i bol rot, co go duldujom w tych Njymcach (
            jak tak dalij bydzie pyskowol - to wto wjy kej mu sie szlapa powinie - i gipko
            wylonduje na piastowskij ziymi) !
            Pyrsk !
            Wasz Marjanek
    • stix Niemcy. 14.01.07, 17:50
      "niemiecki naród to chorda zwyrodniałych rzezimieszków (tzw. nasi chłopcy)
      wspierana przez aktywnych mieszkańców kraju odpowiedzialnego za nieludzkie
      zbrodnie wszechczasów. Wszystkie idee totalitarne rodziły się na ich terenach.
      Marks, Hitler mówili i pisali po niemiecku. O czym tu więcej mówić?"
      www.pardon.pl/artykul/559/_/2
      • bonbon1 Re:Polacy? 14.01.07, 18:05
        c.b.d.o, patrz temat watku. Dlaczego piszesz stix po polsku, na polskich
        forach, skoro nie jestes Polakiem?
      • Gość: Wasz Marjanek Re: Niemcy. IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.07, 18:07
        Ty stix - a ja myslalem, ze Marx (nie Marks) i Hitler mowil i pisal w jezyku
        najbardziej lubianym na swiecie - czyli po polsku !
        Dobrze, zes wpadl na tak genialne stwierdzenie !
        Bo w calej Europie w toaletach, personel czyszczacy je uzywa tegoz - polskiego -
        jezyka. Wiec myslalem, ze......
        Ucz sie ucz duraku !
        Wasz Marjanek

        ...Unsere Abfgabe heißt Arbeit, Arbeit und nochmals Arbeit !
        • stix Szwab. 14.01.07, 18:13
          pl.wikipedia.org/wiki/Szwab
          W Polsce przypisuje się Szwabom pewne stereotypowe właściwości, które są także
          podzielane w innych krajach, tak jak głośne, aroganckie, grubiańskie
          zachowanie, brak wrażliwości i giętkości umysłu. Poza tym Szwabów wyobraża się
          z reguły jako ciężkich, tępych ludzi o charakterystycznym wyglądzie.
          Przypisywane im cechy nie tworzą spójnego stereotypu, bowiem niektóre cechy -
          zasadniczo pozytywne - można w pewnych warunkach traktować także jako wady.
          Przykład: przysłowiowa niemiecka pracowitość nie musi koniecznie uchodzić za
          zaletę, lecz może też być znakiem chciwości lub służalczości. Inne ich cechy
          to: oszczędność (równe jednak skąpstwu), brak fantazji, gustu i tolerancji,
          niegościnność, obowiązkowość, punktualność, dokładność, bezwzględne
          posłuszeństwo wobec władz i karność, niezdolność do oporu (wobec władz,
          autorytetów itp), przez co Szwabów uznaje się za ludzi sparaliżowanych
          mentalnie, niezdolnych do lekkości życia.



          • bonbon1 Re: prowokator stix 14.01.07, 18:16
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=54658655&a=54660733
          • Gość: Wasz Marjanek Re: Do stixa-sikusia -Szwab. IP: *.dip.t-dialin.net 15.01.07, 19:17
            Dla ciebie ciemniaku pojecie o Niemcach nie wychylilo sie poza perly polskiej
            kultury jak 4 parcerni i pies oraz Kapitan Kloss.
            Ale co sie dziwic . Glupek zostanie glupkiem. Poczytaj troche o Schwaben i
            innych mieszkancach terenow Niemiec - n. p Schlesiern, Sachsen, oder Pommern -
            to pogadamy.
            Pyrsk!
            Wasz Marjanek

            PS: dal ulatwienia dodam, ze Hamburgern to nie to na co cie nie stac,
            przyciskajac nos do szyby McDonalds'a.
            • Gość: metternich nowy Land-SchlesieRn !!! IP: *.chello.pl 15.01.07, 20:39
              richtig prowda, maryjanek...głupek pozostanie głupkiem, nawet jak się mianuje
              dochtorem od kultury
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka