W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 23:05
Pilnuj się Panie Barański, bo Lidia Staroń czuwa!!!
    • Gość: spółdzielca Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.olsztyn.mm.pl 01.10.05, 11:10
      Dla przyzwoitości "starą"radę "pogonić".Niech rządzi w pełni "nowe".Obedzię sie
      bez konfliktów.

      • Gość: Marta Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.olsztyn.mm.pl 01.10.05, 13:24
        Popieram spółdzielcę.Jeżeli prokuratura postawiła już kilkudziesięciu osobom
        zarzuty fałszowania podpisów w czasie wyborów w 2002r. a preziowi i Wladzi W.
        sprawstwo kieownicze w tym zakresie to "nowa miotła" powinna oglosić nowe
        wybory aby zachować twarz. I może pozostanie dalej.W innym przypadku
        Stowarzyszenie może dążyć do ustanowienia kuratora,unieważnienia wszystkich
        uchwał RN i nowy prezio zostanie "na lodzie" .A tak wyjdzie z twarzą i
        stołeczek pozostac może.
        • Gość: CBA Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.ec.pl 01.10.05, 14:21
          W Pojezierzu na wiosnę tak czy śmak będą wybory nowych delegatów w grupach
          członkowskich bo taki jest kalendarz w tej spółdzielni.
          Będzie to czas prawdy zarówno dla grupy Staroniowej jak i Procykowej.
          Próba gadania bez wyroków sądowych,że obecna Rada nadzorcza jest bezprawna -
          jest bezensowne.
          Wybrani nowi delegaci zadecydują o dalszych losach i kształcie Spółdzielni i
          jej władz.
          • Gość: ??? Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:20
            Oczywiście, że rada jest bezprawna i nic nie mają tu do rzeczy kolejne wyroki.
            Jest wyrok, który stwierdził, że w wyborach nie brali udziału członkowie! oraz
            zarzuty prokuratury dot. fałszowania i sterowania. Kurator dawno powinien być
            powołany!
            • Gość: Uchachany po pachi Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.olsztyn.mm.pl 01.10.05, 21:13
              > Oczywiście, że rada jest bezprawna i nic nie mają
              > tu do rzeczy kolejne wyroki.

              Wrecz przeciwnie. Mogly by miec. Gdyby takowe byly.

              > Jest wyrok, który stwierdził, że w wyborach nie brali
              > udziału członkowie

              Zacytuj ten wyrok to ci uwierze.
            • Gość: hen Re: Kurator? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 10:49
              A może wiesz, jakiej podstawy prawnej nalezy użyć do powołania "kuratora"? Moje
              doświadczenie życiowe pozwala pamiętać o czasach, kiedy powoływano takich
              "kuratorów" gdy coś źle się działo. Niektórzym do dzisiaj kolor
              lekkozgniłozielony bardzo źle się kojarzy, bo ci "kuratorzy" mieli bardzo małe
              rozumki.
              Prawo spółdzielcze mówi o "prywatnej własności członków spółdzielni". To sami
              członowie muszą skutecznie chcieć zmian - ze szczególnym położeniem akcentu na
              "skutecznie". Gdyby owemu zarządowi zależało na uzdrowieniu sytuacji już teraz
              wnioskowaliby o przeprowadzenie zebrań, wyborów delegatów i innych organów
              Spółdzielni. Wystąpiliby równiez do niezależnych firm audytorskich o
              przeprowadzenie badań bilansowych. Są to koszty, ale konieczne do poniesienia,
              aby zamknąć etap poprzedniej władzy. Dalsze trwanie w aktualnej sytuacji jest o
              wiele droższe, gdyż w ostateczności może prowadzić nawet do procesu
              upadłościowego spółdzielni - jej "dobre" wyniki ekonomiczne są znacznie
              zafałszowane poprzez "kreatywną księgowość" prowadzoną przez poprzedników.
              A ponieważ wszystko zależy od członków - dalej wszystko zależy od skutecznej ich
              chęci.
            • Gość: spółdzielca Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:08
              Jest wyrok z kwietnia 2003 roku wydany przez SO w Olsztynie przewodniczący SSO
              J. C. Sąd przesluchiwał świadków ktorzy mieli potwierdzić wersję o fałszowaniu
              podpisów i uczestniczenia osob nieuprawnionych na zebraniach grup członkowskich
              w 2002 r. Jeden świadek - Ryszard Staroń - zgłoszony przez powoda - Lidię
              Staroń - przyznal się, że brał udział w glosowaniu grupu członkowskiej niebędąc
              uprawnionym - nie jest czlonkiem spóldzielni. Nie chcial zdradzić w jaki sposob
              uzyskał mandat (prawdopodobnie podpisał się za kogoś innego). Lidia Staroń
              również przyznała się, ze glosowała nie mając mandatu. Na podstaswie zeznań
              tych osob SO uznał, że w tej grupie członkowskiej brały udział osoby
              nieuprawnione. wyrok jest w SO i dziennikarze mogą się z nim zapoznać ale nie
              chcą bo co z Lidią i jej mężem. Ale skoro prokuratura zapowiada stawianie
              zarzutów w tej sprawie bardzo trudno teraz bedzie to ukryc i ich pominąć. Ich
              zeznania są w atach sprawy i to jest zapisane + uzasadnienie wyroku. SO nie był
              zainteresowany w wyjaśnieniu, czy doszło do popełnienia przestępstwa i nie
              powiadomił na podstawie art. 304 kpk prokuratury. W Elblągu o tym wiedzą i
              teraz kombinują tak aby w sprawę nie zamieszać małżonków Staroń. Trzeba się
              spodziewać, ze teraz miedia dotrą do tego wyroku i materiałów z 2003 roku i
              sprawa zostanie nagłośniona. Sprawa jest ciekawa.
              • Gość: Uchachany po pachi Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.olsztyn.mm.pl 03.10.05, 15:17
                Nie wiem czy odpowiadasz mi czy tak sobie piszesz ale zapytam:

                > Jest wyrok z kwietnia 2003 roku wydany przez SO w Olsztynie

                Czy w sentencji tego wyroku sad stwierdza niewaznosc wyborow?
                • Gość: poinformowany Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 21:32
                  Nie ma w sentencji wyroku unieważnienia wyborów, podobnie jak i u uzasadnieniu.
                  • Gość: Uchachany po pachi Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.olsztyn.mm.pl 04.10.05, 08:23
                    > Nie ma w sentencji wyroku unieważnienia wyborów,
                    > podobnie jak i u uzasadnieniu.

                    Wystarczy ze nie ma w sentencji. Uzasadnienie jest malo istotne.
                    Wiec chyba kwestia niewaznosci wyborow powinna byc dla wszystkich jasna.
                    Nawet dla Torunczyka...
                    • Gość: Toruńczyk Re: Uchachany o co Ci chodzi ? IP: *.torun.mm.pl 04.10.05, 09:04
                      Nie ma w sentencji wyroku unieważnienia wyborów, bo proces toczył się chyba /
                      domyślam się / w sprawie uchylenia uchwał zebrania grupy członkowskiej lub
                      zebrania przedstawicieli w sprawie wyborów na przedstawicieli i do rady
                      nadzorczej, więc w takim procesie wszczętym, na podstawie art. 42 prawa
                      spółdz., można uchylić tylko daną uchwałę, a nie unieważnić, w sprawie wyboru
                      przedstawicieli i członków rady / uchyla się pojedyncze uchwały dot. wyboru
                      przedstawiciela i członka rady wymieniając w nich imię i nazwisko wybranego do
                      danego organu/ .
                      Jak by SO prowadził zgodnie z procedurą proces w tej sprawie, to by po
                      nakazaniu sprecyzowania powództwa uchylił uchwałę w sprawie wyboru
                      poszczególnych przedstawicieli itd.
                      Tyle teorii, jak tego nie zrozumiesz, to nic już na to nie poradzę.
                      Skoro Ministerstwo Sprawiedliwosci bada akta, jak wynika z prasy, również i tej
                      sprawy sądowej, to zapewne nakaże / poradzi powodowi napisanie skargi o
                      wznowienie postępowania/ wznowić postępowanie i wówczas wyrok wydany, po
                      przprowadzeniu prawidłwoego postępowania dowodowego z dokumentów, a nie jedynie
                      z zeznań świadków, może być całkowicie odmnienny od obecnego.
                      • Gość: Uchachany po pachi Re: Uchachany o co Ci chodzi ? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.10.05, 14:13
                        Juz odpowiadam: chodzi mi o to ze caly czas trabisz o niewaznosci wyborow mimo
                        ze zaden wyrok tego nie stwierdza. Co wiecej z twojej wypowiedzi wynika ze masz
                        swiadomosc tego, ze musialby istniec taki wyrok aby mozna bylo mowic o
                        niewaznosci.


                        • Gość: Toruńczyk Re: Uchachany o co Ci chodzi ? IP: *.torun.mm.pl 04.10.05, 16:43
                          Przypominam Ci teretycznie z parwa spóldz., bo może o tym nie wiesz, że wybór
                          na członka jakiegoś organu / przedstawicela, członka rady/ jest uchwałą i
                          jeżeli mamy do czynienia z uchwałą bezwzględnie nieważną / np. zebranie
                          przedstawicieli, czy też zebranie grup członokowskich podjęło uchwałę poza
                          zakresem swoich ustawowych ( statutowych) kompetencji/ to uchwała taka nie
                          tylko nie wiąże żadnego członka, ale nie wywołuje w ogóle skutków prawnych. Na
                          nieważność bezwzgledną uchwały organu spóldzielni może się powolać kazda osoba
                          zaiteresowana : istnieje osa z mcy prawa, dlatego sąd musi ją uwzglednić z
                          urzędu. Stwierdzenie nieważnosci uchwały mozna uzyskać w drodze powództwa o
                          ustalenie tej nieważności lub powództwa o roszcznie, którego przesłanką jest
                          nieważnosć uchwały.
                          Poza uchwałami względnie nieważnymi (unieważnialnymi) i bezwzględnie nieważnymi
                          można spotkać się ze zjawiskiem uchwaly nie istniejącej / np.uchwały podjęte
                          przez zebranie zwołane przez organ do tego nieupoważniony , brak wymaganej w
                          ustawie lub statucie większości głosów do podjęcia uchwały itd./
                          • labeotropheus Re: Uchachany o co Ci chodzi ? 04.10.05, 18:20
                            Toruńczyk napisał(a):
                            > Na
                            > nieważność bezwzgledną uchwały organu spóldzielni może się powolać kazda
                            > osoba
                            > zaiteresowana : istnieje osa z mcy prawa, dlatego sąd musi ją uwzglednić z
                            > urzędu. Stwierdzenie nieważnosci uchwały mozna uzyskać w drodze powództwa o
                            > ustalenie tej nieważności

                            Słusznie piszesz, że można domagać się stwierdzenia przez sąd nieważności
                            czyności prawnej (którą jest uchwała) w drodze powództwa. (jest takie jedno)
                            Nie wydaje mi się przy tym, żeby tego rodzaju nieważność sąd brał pod uwagę z
                            urzędu.
                            Z urzędu sąd bierze pod uwagę nieważność postępowania, a to trochę co
                            innego....
                          • Gość: Uchachany po pachi Re: Uchachany o co Ci chodzi ? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.10.05, 21:02
                            > jeżeli mamy do czynienia z uchwałą bezwzględnie nieważną /
                            > np. zebranie przedstawicieli, czy też zebranie grup
                            > członokowskich podjęło uchwałę poza zakresem swoich
                            > ustawowych ( statutowych) kompetencji/ [...]

                            Kilka pytan i prosilbym na kazde odpowiedziec:

                            1) Na jakiej podstawie twierdzisz ze tak bylo w 2002 r. (bo to chyba o ten rok
                            chodzi)?

                            2) Czy jest jakis wyrok ktory stwierdza owa niewaznosc uchwal?

                            3)Jesli odpowiedz na pyt. 2 brzmiala negatywnie to czy wedlug ciebie do oceny
                            tego czy uchwala jest niewazna wystarczy ze kilka osob zbierze sie do kupy i
                            stwierdzi ze "ta uchwala jest niewazna i nie obowiazuje"? Czy potrzeba jednak
                            wyroku?

                            4) I najciekawsze: DLACZEGO DO TEJ PORY NIKT, ALE TO ABSOLUTNIE NIKT (A W
                            SZCZEGOLNOSCI CZLONKOWIE OWEGO STOWARZYSZENIA) NIE POKUSIL SIE O ZLOZOENIE W
                            SADZIE TAKIEGO POWODZTWA O USTALENIE NIEWAZNOSCI TYCH UCHWAL???

                            Nie uwazasz ze to dziwne...? Wszyscy zadali jedynie ich uchylenia, z gory
                            zakladajac ze jednak obowiazuja...
                            Oczywiscie mozna bylo to zwalic na karb niewiedzy. Ale juz nie dzisiaj, gdy ci
                            bojownicy o wolnosc spoldzielcow odrozniaja uchylenie od stwierdzenia
                            niewaznosci. A jednak nic nie robia w tym kierunku... Bardzo dziwne prawda?

                            Moze lepiej mamic ludzi niewaznoscia tych uchwal nie ryzykujac oczywistej
                            przegranej przed sadem w razie wytoczenia powodztwa. Bo przeciez to jest jeden
                            z najwazniejszych argumentow w walce z wladzami spoldzielni.
                            • Gość: Toruńczyk Re: Uchachany o co Ci chodzi ? IP: *.torun.mm.pl 04.10.05, 21:37
                              Ja nie twierdzę, że tak było w 2002 roku, bo nie znam stanu faktycznego
                              wynikającego z dokumentów / protokołów i list obecnosci itd./, jak tylko
                              przytoczyłem przykładowo, w jakich momentach mamy do czynienia z uchwałą
                              bezwzględnie nieważną.
                              Jeżeli uchwała jset bezwzględnie nieważna, to nie ma potrzeby uzyskiwać wyroku
                              w tej sprawie, bo jak cos jest nieważne z mocy samego prawa, to jest nieważne i
                              nie ma o czym dyskutować. Natomiast, jak ktoś uważa, że taką uchwałę nalezy
                              respektować, bo podjęta został przez większość członków,jak to robił cyba były
                              prezes, to dlaczego on nie wniósł powództwa o ustalenie, że ta uchwała jest
                              ważna/ z art. 189 kpc/.
                              Uważam, że Ci ze Stowarzyszenia , po przegraniu tylu spraw z wiadomych powodów
                              i układów, nie wiedzieli nawet, że można taka uchwałę unieważnić na podstaweie
                              art. 189 kpc i co ciekawe tutaj nie ma określonych terminów w których można
                              wnieść powództwo / art. 42 praw spółdz. wyraźnie określa termin do wniesienia
                              powództwa w sprawie uchylenia uchwały i jak go przekroczysz, to zwracają Ci
                              pozew i jest po sprawie/.
                              Uchachany Ty również możesz pokusić się o złożenie w sądzie takiego pozwu na
                              podstawie art. 189 i nie musisz być członkiem spóldzielni, abyś tylko wykazał w
                              pozwie twój interes prawny w tej sprawie - ciekawe czy zdobędziesz się na to, a
                              jest teraz w olsztyńskim sądzie duża szansa wygranej, bo teraz postępowanie
                              dowodowe chyba prowadzi sie zgodnie z procedurą, a nie jak kiedyś, na podstawie
                              tego, co powiedział sądowi prezes. Więcej obywatelskiej odwagi w walce z
                              niesprawiedliwością, a nie tylko sama krytyka działalności członków
                              Stowarzyszenia.

                              • Gość: Uchachany po pachi Re: Uchachany o co Ci chodzi ? IP: *.olsztyn.mm.pl 04.10.05, 22:33
                                > Ja nie twierdzę, że tak było w 2002 roku, bo
                                > nie znam stanu faktycznego wynikającego z dokumentów

                                Co nie przeszkadzalo ci komentowac na tym forum ze wybory sa niewazne itd...

                                > Jeżeli uchwała jset bezwzględnie nieważna, to nie ma
                                > potrzeby uzyskiwać wyroku w tej sprawie, bo jak cos
                                > jest nieważne z mocy samego prawa, to jest nieważne
                                > i nie ma o czym dyskutować Natomiast, jak ktoś uważa,
                                > że taką uchwałę nalezy respektować, bo podjęta został
                                > przez większość członków,jak to robił cyba były
                                > prezes, to dlaczego on nie wniósł powództwa o ustalenie,
                                > że ta uchwała jest ważna/ z art. 189 kpc/.

                                To ja od dzisiaj twierdze ze wszystkie uchwaly wszystkich spoldzielni w Polsce
                                sa niewazne. I udowodnij mi ze jest inaczej.

                                > Uważam, że Ci ze Stowarzyszenia , po przegraniu tylu
                                > spraw z wiadomych powodów

                                Tzn. tego ze sami nie wiedzieli czego sie domagaja zwalajac wszystko na
                                rzekome "uklady"? Pewnie ze tak najprosciej wytlumaczyc te przegrane...
                                Jesli naet nie wiedzieli to z pewnosci wiedze taka maja od kilku lat.Dlaczego
                                wiec nie wnosza tego powodztwa?

                                > i układów, nie wiedzieli nawet, że można taka uchwałę unieważnić

                                Zdecyduj sie. Albo piszesz o uniewaznianiu uchwal albo o stwierdzaniu ich
                                niewaznosci.

                                > Ty również możesz pokusić się o złożenie w sądzie
                                > takiego pozwu na podstawie art. 189

                                Niestety nie mam w tym interesu (prawnego tez).

                                > Więcej obywatelskiej odwagi w walce z niesprawiedliwością,
                                > a nie tylko sama krytyka działalności członków Stowarzyszenia.

                                A ja ci zycze wiecej odpowiedzialnosci za slowa a nie samej krytyki organow
                                panstwowych poczynajac od prokuratury poprzez sad a na prawnikach konczac.
                                • Gość: yyy Re: Uchachany o co Ci chodzi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 23:17
                                  uchachany i toruńczyk. Wymieńcie sobie mail-e i korespondujecie ze soba - bo
                                  sie duzu czasu traci na czytanie tych wywodów
                                  • Gość: Uchachany po pachi Re: Uchachany o co Ci chodzi ? IP: *.olsztyn.mm.pl 05.10.05, 07:58
                                    A musisz to czytac?
            • Gość: Ania Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:14
              Najpierw Prezes wybiera sobie Rade, następnie Rada kręci z Przeziem, a jak
              staje się niewygodny i juz nie mozna z nim kręcić lodów na boku trzeba się go
              pozbyć z Zarządu w całym burdelu przedwyborczym jeszcze coś pokąbinować i
              wybrać sobie nowy Zarząd i prezia który będzie tak śpiewał jakiemu się nuty
              poda. Rączka rączkę i tak w kółeczko, walka o ogień pojezierski trwa, taca ta
              sama tylko kościelny zbierający się zmienia.
      • Gość: Leszek Re: W Pojezierzu nowy prezes i ta sama rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:18
        Starą trzeba gonić bo kręci, bo niby dlaczego w takiej tajemnicy wybrała sobie
        swoich roboli. Przez cały okres wyborów nowego zarządu nic nie przenikało do
        prasy, czyżby to była taka tajemnica, a może poprostu obawiano się że wyjdą na
        światło dzienne kręty z wyborem i dopasowaniem zarządu do przyszłych planów
        rady.
      • Gość: Spółdzielca i ta sama rada i jej nowy prezes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 11:53
        brak słów
        • Gość: Toruńczyk Re: i ta sama rada i jej nowy prezes IP: *.torun.mm.pl 02.10.05, 18:27
          "Zapowiada, że w pierwszych tygodniach pracy będzie poznawał schemat działania
          spółdzielni, nie będzie pochopnie podejmował decyzji" - to powiedział nowy
          prezes, który został wybrany, bo chyba nie zna prawa spóldzielczego oraz
          statutu i uważa, że on sam może tylko podejować decyzje. Jaki ten prezes chce
          poznawać przez kilka pierwszych tygodni schemat działania spółdzielni ? - toż,
          to jest parodia, facet wygrywa konkurs na prezesa i nie zna nawet schematu
          teoretycznego, wynikajacego z prawa spółdz., działania spółdzielni
          mieszkaniowej, którą ma kierować. Ten konkurs w swoich warunkach zawierał
          przedstawienie planu dalszego działania, czy też naprawy działania spóldzielni,
          czy też nie ? - bo z wypowiedzi nowego prezesa wynika, że wybrano go, aby nim
          sterować i nic więcej.
          • Gość: klakier Re: do toruńczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.05, 22:33
            Poczytaj to: Jest wyrok z kwietnia 2003 roku wydany przez SO w Olsztynie
            przewodniczący SSO
            J. C. Sąd przesluchiwał świadków ktorzy mieli potwierdzić wersję o fałszowaniu
            podpisów i uczestniczenia osob nieuprawnionych na zebraniach grup członkowskich
            w 2002 r. Jeden świadek - Ryszard Staroń - zgłoszony przez powoda - Lidię
            Staroń - przyznal się, że brał udział w glosowaniu grupu członkowskiej niebędąc
            uprawnionym - nie jest czlonkiem spóldzielni. Nie chcial zdradzić w jaki sposob
            uzyskał mandat (prawdopodobnie podpisał się za kogoś innego). Lidia Staroń
            również przyznała się, ze glosowała nie mając mandatu. Na podstaswie zeznań
            tych osob SO uznał, że w tej grupie członkowskiej brały udział osoby
            nieuprawnione. wyrok jest w SO i dziennikarze mogą się z nim zapoznać ale nie
            chcą bo co z Lidią i jej mężem. Ale skoro prokuratura zapowiada stawianie
            zarzutów w tej sprawie bardzo trudno teraz bedzie to ukryc i ich pominąć. Ich
            zeznania są w atach sprawy i to jest zapisane + uzasadnienie wyroku. SO nie był
            zainteresowany w wyjaśnieniu, czy doszło do popełnienia przestępstwa i nie
            powiadomił na podstawie art. 304 kpk prokuratury. W Elblągu o tym wiedzą i
            teraz kombinują tak aby w sprawę nie zamieszać małżonków Staroń. Trzeba się
            spodziewać, ze teraz miedia dotrą do tego wyroku i materiałów z 2003 roku i
            sprawa zostanie nagłośniona. Sprawa jest ciekawa.

            • Gość: Toruńczyk Re: do klakiera IP: *.torun.mm.pl 03.10.05, 08:38
              Nie rozumę o co Ci chodzi, bo jeżeli świadek lub dwóch świadków przyznało, że
              nie będąc członkiem brało udział w głosowaniu podczas obrad organu spóldzelni,
              to oznacza, że :
              1/ główna wina leży w organizacji przez pracowników spółdzielni danego zbrania -
              jak mozna wydać komuś mandat do głosowania, nie sprawdzajac czy jest członkiem
              spółdzielni ?
              2/ czy podpisał się za kogoś, czy nie podpisał się i tego nie idzie sprawdzić,
              to świadek może sobie mówić, że głosował za kogoś jak tylko chce - nie ma
              nigdzie zapisane jego nazwiska, że odebrał za kogoś mandat oraz że głosował, to
              nikt tego nie jest w stanie sprawdzić, a gadać nawet w sądzie, to można sobie
              jak tylko kto chce, chyba że sąd stwierdzi, iż zeznał nieprawdę lub popełnił
              przestępstwo i powiadomi o tym prokuraturę.

              Tak więc nawet w Elblągu nic nie będą mogli zrobić w tej sprawie, bo jak nikt
              nie złożył doniesienia do prokuratury, to sprawy nie ma. SO winien, po
              dowiedzeniu się o popełnieniu przestęstwa powiadomić prokuraturę, a jak tego
              nie zrobił, to należy Klakierze powiadomić prokuraturę, że niezawisły sędzia
              popełnił przestępstwo z art. 231 kk / tj. z tego samego artykułu, co przyszły
              minister sprawiedliwości zarzucił popełnienie przestęstwa byłemu premierowi M./.
              Dlatego, moim zdaniem, sprawa jest, jak piszesz, ciekawa i wymaga
              nagłośnienia, bo SO broniąc byłego prezia bał się nagłośnienia sprawy i przy
              okazji zaniedbał swoje obowiązki wynikające z art. 231 kk..
              Najważniejsza w tej sprawie jest treść protokołu z zebrania grupy członkowskiej
              o którym to zebraniu wspominasz, a tam zapewne jest napisane, że nie było
              żadnych nieprawidłowości, bo nikt, a szczególnie zarząd nie przyznałby się, że
              głosowano nie będąc uprawniony itd. , a protokół / oryginał/ jest dokumentem,
              który jest jedynym i to głównym dowodem w sprawie. Jak ktoś z uprawnionych
              biorących udział w tym zebraniu zauważył jakieś nieprawsdiłowości, to winien od
              razu te nieprawidłowości zgłosić do protokołu z zebrania itd., jak tego nie
              zrobiono, to teraz nikomu nic się nie udowodni.
              • labeotropheus Re: do Toruńczyka 03.10.05, 11:52
                To Ciebie nie sposób zrozumieć. Piszesz, że:

                > Nie rozumę o co Ci chodzi, bo jeżeli świadek lub dwóch świadków przyznało, że
                > nie będąc członkiem brało udział w głosowaniu podczas obrad organu
                spóldzelni,
                > to oznacza, że :
                > 1/ główna wina leży w organizacji przez pracowników spółdzielni danego
                zbrania

                (LB) To tak jakby napisać, ze winnym zgwałcenia jest nie jego sprawca, ale
                ofiara, ponieważ miała krótką spódniczkę.
                Jestem po prostu przerażony, gdy czytam podobne bzdury! Chcesz być wiarygodny,
                to puknij się w głowę zanim w przyszłości coś podobnego popełnisz.
                Rozumiem Twą zaciekłość w walce z władzami spóldzielni wszelakich, ale zdobądź
                sie na odrobinę obiektywizmu. Jak do tej pory - czytając Twoje posty - nie mogę
                się oprzeć wrażeniu, że jesteś jednym z wybitniejszych przedstawicieli nurtu
                zwanego filozofią Kalego.
                Oczywiste jest, że KAŻDY (a więc małżonkowie S. również), kto podpisał się za
                kogoś innego i pobrał na tej podstawie mandat na ZGCz popełnił czyn zabroniony
                (nie jestem specem od karnego - może ktoś sprostuje) z rozdziału XXXIV KK
                • Gość: ... Re: do Toruńczyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.05, 13:11
                  na tych zebraniach w ogóle nie było mandatów!!! A głosował każdy kto chciał i
                  kto był na sali- pracownicy i znajomi zenka
                  • Gość: Toruńczyk Re: Jak nie było mandatów, to o co chodzi ? IP: *.torun.mm.pl 03.10.05, 14:31
                    Zebranie organizuje zarząd / pracownicy spóldzielni/ i mandaty , inaczej kartki
                    np. z imieniem i nazwiskiem oraz numerem, wydaje się uczestnikowi przed
                    zebraniem na podstawie listy członkowskiej/ listy obecności danej grupy
                    członkowskiej/, sprawdzając przy tym np. dowód osobisty.
                    I dlatego nie ma takie możliwości, aby mandat / kartka/ została wydana komuś
                    innemu, bo ktoś tam się podaje za kogoś innego itd. i dlatego nie może być np.
                    więcej głosów oddanych w danym głosowaniu, niż jest liczba na liście obecności.
                    Przy tym wszystkim elementarna zasada wynikająca z praw spóldz. mówi, że jeden
                    członek może brać udział w głosowaniu tylko podczas obrad jednej grupy
                    członkowskiej, co oznacza, że bardzo łatwo jest wyłapać na podstawie list
                    obecności/ wydanych mandatów/, czy dany członek głosował na jednym zebraniu,
                    czy też na kilku zebraniach.
                    Jak ktoś tego nie chce zrozumieć, to ja nic na to już nie poradzę i niech
                    dalej pociesza się tym, że komuś można zrobić sprawę karną za to, że w sądzie
                    powiedzał, iż głosował na danym zebraniu, a nie był członkiem spółdzielni, bo i
                    tak nie ma żadnego materialnego na to dowodu w postaci dokumentów, a które to
                    dokumenty winni sprządzić odpowiedzialni za organizację zebrań pracownicy
                    spółdzielni.
              • Gość: Uchachany po pachi Re: do klakiera IP: *.olsztyn.mm.pl 03.10.05, 15:25
                > SO winien, po dowiedzeniu się o popełnieniu przestęstwa
                > powiadomić prokuraturę

                Jakiego przestepstwa?

                > a jak tego nie zrobił, to należy [...] powiadomić prokuraturę,
                > że niezawisły sędzia popełnił przestępstwo z art. 231 kk

                A moze nie bylo zadnego przestepstwa?... Pomysl.

                > SO broniąc byłego prezia bał się nagłośnienia sprawy i

                Oooo... Z tego co piszesz wniosek nasuwa sie inny. Jesli SO kogos bronil to
                raczej owych swiadkow ktorzy wedlug ciebie popelnili przestepstwo...
                Glupoty wypisujesz.
                • Gość: Toruńczyk Re: do klakiera IP: *.torun.mm.pl 03.10.05, 17:20
                  Klakier celowo wszystkich na tym forum wpuszcza w maliny, aby tylko nie wyrażać
                  swojej opinii na temat przedmiotowego artykułu prasowego i co niektórzy dali
                  się na to nabrać.

                  Jeszcze raz i już ostatni w tej sprawie - Klakier znając bardzo dobrze stan
                  faktyczny z procesu oraz wyrok i uzasadnienie, próbuje zaiteresować sprawą
                  popełnienia, jego zdaniem, przestępstwa przez Państwo Staroń media oraz
                  forumłowiczów, a nie zdaje sobie sprawy, że jak SO miałby dowód na to, że
                  Państwo Staroń składając zeznania przyznali się do popełnienia przestępstwa
                  fałszerstwa czyjegoś podpisu na liście obecności członków zebrania grupy w
                  Spółdzielni, to od razu SO powiadomiłby, aby ich dobć całkowicie, na podstawie
                  art. 304 par. 2 kpk prokuraturę o popełnieniu przestęstwa. Jeżeli teraz
                  Klakier chce koniecznie anonimowo zaiteresować tą sprawą media oraz prokuraturę
                  i domaga się jeszcze do tego wyciągnięcia konsekwencji karnych, to najlepiej
                  zrobi jak powiadomi prokuraturę, że sędzia prowadzący tą sprawę nie dopełnił
                  swoich obowiązków, jako funkcjonariusz publiczny / art. 231 par. 1 kk/ i
                  wówczas jest pewne, że zaiteresuje sprawą, o którą mu chodzi, prokuraturę oraz
                  media.

                  • Gość: hen Re: do klakiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 18:05
                    klakier nie potrafi prawidłowo kwalifikować czynu określanego jako przestępstwo
                    fałszerstwa - uczestnictwo w zebraniu i głosowanie jako inna osoba wcale nie
                    wypełnia wszystkich znamion. Natomiast w postępowaniu prowadzonym przez
                    prokuraturę elbląska zarzutami fałszerstwa dokumentu obejmuje się osoby, które
                    podrabiały podpisy innych na listach obecności na zebraniach. To już jest
                    ewidentne przestępstwo, gdyż powstały dokument - lista - ma znaczenie prawne.
                    Ale i tak zarzuty stawia się osobom, którym mozna fałszerstwo udowodnić. Sąd
                    Okręgowy w Olsztynie nie musiał zawiadamiać o możliwości popełnienia
                    przestepstwa - znam neliczne przypadki takiego postępowania sędziów, zwłaszcza
                    sądów ciwilnych i gospodarczych, mimo, że w trakcie postępowań mieli do
                    czynienia z ewidentnie sfałszowanymi dokumentami. Zwłaszcza, że wcale nie musiał
                    być tym zainteresowany. Logika wskazywałaby, że w sprawie o uchylenie uchwał
                    organu spółdzielni - w przypadku ustalenia, że nie wszystkie osoby podejmujące
                    decyzje miały do tego prawo - należy postępowanie zawiesić i skierować do
                    rozstrzygniecia przez właściwe organy. Ale w takim przypadku istnieje
                    rzeczywiste niebezpieczeństwo zablokowania działalności spółdzielni, co w
                    przypadku Pojezierza i jej sutuacji ekonomicznej może prowadzić nawet do
                    nieprzewidzianej upadłości - mimo dość dobrej księgowej kondycji finansowej.
                    Nowemu zarządowi spółdzielni też wygodnie jest nie przyjmować takich faktów do
                    wiadomości. Nie wierzę, aby chcieli oni cokolwiek w spółdzielni naprawić.
                    • Gość: :) Re: Spółdzielcy wreszcie wygrywają !!!!!!! IP: *.torun.mm.pl 03.10.05, 20:45
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=68&w=29859254
                  • Gość: klakier Re: toruńczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 21:51
                    nie twierdzę, że małżonkowie Staroń popelnili przestępstwo falszowania
                    podpisów. Natomiast prawdą jest, co mozna sprawdzić w atach sprawy, że
                    przyznali się do tego, iz głosowali na tych grupach czlonkowskich nie będąc do
                    tego uprawnionymi. I myślę, ze o tym doskonale także wiesz. Natomiast, czy i
                    jak otrzymali mandaty tego nie wiem, należało wówczas sprawdzić. O tym wyroku
                    prokuratura w Elblągu wie podobnie jak SO w Olsztynie.Ponieważ sprawa dotyczy
                    małżonków Staroń to tego wątku nikt nie chce badać. to co podałem jest prawdą i
                    mozliwe do sprawdzenia i nie jest tylko domysłem. W zeznaniach małżonków Staroń
                    nie ma ich przyznania się do popełnienia przestępstw fałszerstwa, jak chcesz
                    toruńczyku mi przypisać. Jak sprawdzisz kto wydał w tej sprawie wyrok (choć
                    myślę, że doskonale to wiesz) to będziesz wiedział dlaczego ta sprawa nie byla
                    dalej wyjaśniania.
                    • Gość: """ Re: toruńczyka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.05, 07:29
                      klakierze zenia p.! nazwałeś się odpowiednio - typowy klakier
            • Gość: rita Re: do toruńczyka IP: *.olsznet.ec.pl 03.10.05, 23:46
              Klakier cos posro tych twoich IP na tym forum, tylko osoby jakby rózne.
              poniewaz była obecna na tych rozprawach i była świadkiem m.in. tych zeznań to
              wiem, ze państwo Staroń podnnosili, ze zgłaszali w trakcie zebrania, ze głosują
              osoby nieuprawnione (w tym oni) i że zebranie nalezy uniewaznić. Skutek? Taki
              sam jak na innych, zagłuszanie, tupanie i inne tym podobne. Kto chodził na
              grupy za kadencji Prezia zna to z autopsji. Kto oglądał reportaże telewizyjne
              tez to widział. Pewnie wśród formumowiczów sa też ci, którzy się tam czuli
              świetnie i nie mieli problemów z wypowiedzią: "chcialbym podziekowac Zarządowi
              SM Pojezierze i szczególnie Panu prezesowi Zenonowi P. za to, ze tak dobrze,
              tanio i ciepło mi sie mieszka...".
              to nie tylko na podstawie zeznac tych osób, ale równiez innych, w tym Pana
              byłego wiceprezesa Welenca, który zreszta wywołał ogólna wesołość odpowiadając
              na pytanie sądu (czy Pan wie, ze w Spółdzielni jest stutut?) odpowiedział
              (cytowanie z pamięci, sens zachowany): Tak... chyba mamy tam cos takiego?
              Dowcipas taki. I ten pan prezes również zeznał, że na grupach, w których
              uczestniczył nie było weryfikacji i mogły uczestniczyć w nich osoby
              nieuprawnione.
              w jednym adwersarz/adwersarze ma rację sprawa jest ciekawa, wyrok jest ciekawy
              i jego losy są ciekawe, bo spóldzielnia sie do niego nie zastosowała. ALe nowym
              prezes będzie przeciez respektował wyroki sądu.
              a toruńczyka pozdrawiam, wiem, ze macie tam swoje lokalne gwiazdy
              spółdzielczości mieszkaniowej, szczególnie w jednej... ;-)
              Nie ma co trawić czasu na forach spierając się ze sklonowanymi IP klakiera i
              innymi, lepiej zakładac takie stowarzyszenia w innych miastach i działac w
              porozumieniu.
              pozdrawiam
              • Gość: klakier Re: do toruńczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.05, 13:56
                To znaczy, ze jest prawdą, że państwo Staroń w tej sprawie przyznali iż
                głoswali na zebraniu jako osoby nieuprawnione.
                • Gość: ??? Re: do klakiera IP: 62.29.140.* 06.10.05, 16:56
                  ponoć znasz wyrok, a tam przecież jasno napisano, że L.Staroń miała prawo do
                  głosowania - a podnoszono brak weryfikacji i fałszerstwa. Słusznie się nazwałeś
                  klakierem skorumpowanego procykowego układu...
                  • Gość: sara Re: do ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.05, 19:51
                    Brawo!!!!! za poskromienie ujadaczy
                    Niektorzy przylgneli do tego duraka Zenka jak ciasne gacie....
                    No coz - wiadomo ze nie za czapke gruszek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja