Dodaj do ulubionych

Szkola nr.7 czesc osma

IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 22.10.02, 20:16
Witajcie po malej przerwie jestem znowu z wami.Przepraszam ze przespalem
setny post i poszlo troche dalej.
Teraz biore sie do czytania zaleglosci.
Obserwuj wątek
    • Gość: ak Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 22.10.02, 20:23
      Nareszcie :-)))
      • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.10.02, 21:38
        Czytanie to sprawa prywatna; bardziej chodzi o to, żeby Leszek pisał, co jest
        już czynem ku dobru wspólnemu. Ma duże zaległości i sporo na sumieniu.
        • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 24.10.02, 07:58
          Przepraszam, namieszalem z czasem- mialem zle informacje, o 3 przestawiamy czas
          na 2 czyli spimy dluzej. Kiedys w taka noc bylem na weselu, orkiestra miala
          umowe do 5, grala wiec godzine dluzej. ak- podciagasz sie w poezji ?! Wszystko
          do nadrobienia, poczatki(?) obiecujace! Ja też bylbym poeta, ale glowa nie ta.
          Pa
          • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.ols.vectranet.pl 24.10.02, 09:42
            Miło znowu Cię przeczytać Pozdrawiam.
            • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.ols.vectranet.pl 24.10.02, 09:52
              czy twój kolega chodził do klasy a czy b. czy w roku 1963 zaczynał 7 kę.
              • Gość: mr Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.moodys.com / *.moodys.com 25.10.02, 11:38
                Cos tu sie chwilowo chicho zrobilo?
                Moze ktos napisze co ciekawego dzieje sie w Olsztynie, bo u nas na wyspach
                stare nudy. Rodzina krolewska jakos ostatnio spokojnie i grzecznie sie
                zachowuje, strazacy ida na strajk w przyszlym tygodniu i londynskie metro chyba
                tez, minister edukacji "zrezygnowala sie" ze swojego stanowiska - czyli na
                wyspach bez zmian.
                • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.pool.mediaWays.net 25.10.02, 14:41
                  Czy sa jeszcze ciekawe tematy zwiazane z AP.

                  Henio jak tam poszukiwanie "kaskow"
                  Jd dostales zdjecia ze Starych Jablonek.
                  • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.ols.vectranet.pl 25.10.02, 17:18
                    Cześć! Ja mieszkam w Olsztynie niestety nie na AP. Wiadomości częste z tej
                    dzielnicy może przekazać Zbyszek. Dziasiaj pogoda nie najgorsza świeci słońce
                    duzo jest jeszcze liści na drzewach dość silny wiatr. Jest ładnie byłam na
                    spacerze z pieskiem myslę, że mieszkamy w pieknym rejonie Polski. A AP jeszcze
                    piękniejsza- jutro przejadę się tymi ulicami, za którymi zapewne tęsknicie i
                    postaram sie troche napisać. W mieście troche buduje się czy to sa ładne
                    obiekty zdania podzielone.Remonty chodnikóww w niktórych miejscach skrzyzowań.
                    Duże korki no nie takie jak w Warszawie, która odwiedziłam we wrzesniu. Wysp
                    Brytyjskich jeszcze nie odwiedzałam. To na tyle. wszystkich pozdrawiam i
                    przesyłam zapach lasów i witrów znad jezior Warmii.
                    • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.10.02, 21:10
                      Iwona potrafi ukoić tęsknotę. Gdyby jeszcze jakoś zagadała wycięte topole nad
                      jeziorem i tę góralską szopę nad sklepem.
                      Pisząc to słucham sobie płyty mojej przemiłej koleżanki z przedszkola i I klasy
                      (trzy miesiące) Izy S. potem T. Bardzo dobra ta płyta.
                      • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.10.02, 18:23
                        Ak skad miales te dwa zdjecia w szkole u "filuta" Rozpoznalem tam kilka
                        twarzy ,ale ta klasa byla kilka lat mlodsza od mojej.
                        Zbyszek ten "bunkier " pod przedszkolem chyba juz kiedys przerabialismy,Bylem
                        tam bardzo dawno temu i jak pamietam to byla chyba normalna piwnica jakiegos
                        zburzonego domu.Kiedy zamurowali te dziure nie pamietam.
                        • Gość: ak Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 26.10.02, 22:30
                          Czesc,
                          fotki robilem sam, trenujac wywolywanie filmow (dia) - jeszcze na ORWO.
                          Niestety wyblakly z czsem dostaly barwnych odchylek. Dlaczego akurat w szkole
                          nie pamietam. W tamtych czasach robilem wszedzie i wszysko, jak popadlo, ale
                          zwykle na zamowienia. W tym wypadku nie mam pojecia co to bylo.
                    • Gość: gd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.ph.ph.cox.net 27.10.02, 05:40
                      Iwona,
                      Nie wiem czy obchodzisz teraz imieniny ale tak na wszelki wypadek duzo zdrowia,
                      radosci i wspanialych slonecznych dni w Olsztynie. Jurek
                      • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.ols.vectranet.pl 27.10.02, 16:27
                        gd Dzikuję, dziękuje!!!!. Miło otrzymać zyczenia od kolegi z kalsy ze świata
                        tak odległego.
                        2.11. Andrzej organizuje spotkanie z Januszem F.o 17 na przystani. Przyjdzie
                        pare osób z naszej klasy.
                        Pozdrawiam.
                        • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 18:24
                          Dla Iwony ode mnie także 100 lat.
                          Leszek, zdjęcia z Mikołajek doszły i to jakiś już czas temu, ale właśnie sobie
                          odświeżyłem tamtejsze widoki. Niedługo maj i wtedy tam zawitam posiedzieć na
                          stacji, popływać po jeziorze i powłóczyć się bez sensu.
                          • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 27.10.02, 19:54
                            Iwona wszystkiego naj naj....
                            Janusz w tym roku nie bylem w Mikolajkach.
                            • Gość: ak Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.hb.dial.de.ignite.net 27.10.02, 20:08
                              Iwona, rowniez wszytkiego najlepszego. 100 lat nie zycze, bo po co sie tyle
                              meczyc :-)
                            • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 20:09
                              Sorry, mam jakąś dziwaczną skłonność do mylenia z Mikołajkami naszych drogich
                              Starych Jabłonek.
                              • Gość: ak Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.hb.dial.de.ignite.net 27.10.02, 20:31
                                Janusz, jak mozesz. Przeciez to jak dzien do nocy (plus dla SJ)
                                • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 20:45
                                  No wiem. Cierpię, boleję i zaraz zadam sobie torturę. Stare Jabłonki są tego
                                  warte. Możecie też zawiesić na dwa dni moje członkostwo i uprawnienia.
                                  • Gość: ak Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.hb.dial.de.ignite.net 27.10.02, 22:16
                                    Gość portalu: jd napisał(a):

                                    > No wiem. Cierpię, boleję i zaraz zadam sobie torturę. Stare Jabłonki są tego
                                    > warte. Możecie też zawiesić na dwa dni moje członkostwo i uprawnienia.

                                    Nic nie zawieszamy, ani na kolku, ani nawet na starej jablonce
                                    • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 28.10.02, 11:50
                                      Byłem wczoraj w siodemce, wybory, a w szkole tradycyjnie komisja wyborcza. Po
                                      prawej, w wejsciu jest gablota ze zdjeciami z 50-tki, a w stolowce wybory. W
                                      niedziele do poludnia bylem nad Gimem w lesie, pogoda byla piekna, barwy
                                      slonecznej jesieni, wspaniale w lesie, nad zagubionymi lesnymi jeziorkami.
                                      Grzybow malo, nazbieralem kani- na kotlety, sa tez zielonki, opienki, kolpaki,
                                      podgrzybki. Borowik jeden. Cala noc pada, teraz tez, wichura glowe urywa. Po
                                      przyjaciol kotluja sie liscie... jesien.
                                      • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.ols.vectranet.pl 28.10.02, 17:14
                                        Dziekuje!!za życzenia.
                                        Swoja droga to jd jesteś listopadowym solenizantem?
                                        LP, ak, zbyszek,oraz pozostali forumanowicze kiedy obchodzicie imieniny?

                                        • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 28.10.02, 18:47
                                          Moje juz byly...
                                          • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 29.10.02, 11:15
                                            Do Iwony : 17.luty. W radio podają komunikat stacji krwiodawstwa- brakuje im
                                            krwi O Rh- musze sie wybrac, jak widac z grupy krwi jestem niekonfliktowy. Pa
                                            ide sobie dac upuscic. (zrobic dobrze)
                                            • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 29.10.02, 17:47
                                              LP !! Mąż mój Leszek obchodzi 3 czerwca czy się pomyle!!
                                              Dzisiaj wracając z pracy jechałam na swoje osiedle bardzo długo- korki , remont
                                              ulicy wyszyńskiego. pamiętam jak mieszkałam nad jeziorem, że na spacer do
                                              ratusza chodziliśmy z rodzicami czy z koleżankami pieszo nie było to daleko.
                                              Dzisiaj kazdy w autobus wsiada, samochód i jedzie dłużej niz idąc pieszo.Co do
                                              starego ratusza cała elewacja zbita, zostały odsłonięte cegły i co dalej
                                              zobaczymy!!! Pozdrawiam
                                              • Gość: DD Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 21:18
                                                Wszystkich pozdrawiam, nadrobiłem zaległości w czytaniu forum, na pisanie nie
                                                starcza na razie czasu,może coś w listopadzie
                                                • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 29.10.02, 21:29
                                                  Nie pomylilas sie. Pozdrawiam meza.
                                                  • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 30.10.02, 13:57
                                                    Iwona na ktorej przystani 02,11 jestescie? Ja bede na Warmii od 19,00 beda
                                                    zaduszki zeglarskie, a moze to tam sie umawialiscie? Jesli obok to moze
                                                    zajzycie? Pa
                                                  • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 31.10.02, 15:57
                                                    Zbyszek! Będziemy u Kicka. o godzinie 17 może do nas dołaczysz???
                                                  • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 31.10.02, 20:18
                                                    Witamy Leszka! już przyjechałeś? Wojtek pozdrawia niestety nie mogl sie wybrac.
                                                    Ja będę na Warmii- obok o 19,00 zajżę do Was, lub może Wy do mnie. Do soboty!
                                                  • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 31.10.02, 23:42
                                                    Czy ktos z was korzysta z "uslug" Edonkey albo Emule ?
    • biari Re: Szkola nr.7 czesc osma 01.11.02, 16:03
      Tak ja.
      • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.11.02, 20:11
        A co to jest?
        • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 02.11.02, 23:02
          Cześć dzisiaj spotkaliśmy się z Januszem F., który przyjechał do Olsztyna na
          parę dni. Nie widzielismy sie sporo lat - nic nie zmienił się. przy jednym
          stole siedzieli : EŚ z mężem, GJ, AG, WZ, ZA, JF z żoną, ET z mężem i ja IO.
          Oglądaliśmy zdjęcia, oraz wpisaliśmy się do albumu ( szatą graficzną zajęła
          się EŚ)wspomnienia, wspomnienia. Wpadł na chwilę brat naszego kolegi z klasy
          wW - Zbyszek. Ale o ten dalszy ciąg spotkań sami dbamy dopingowani przez AG. Do
          usłyszenia Pozdrowienia.
          • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.pool.mediaWays.net 02.11.02, 23:30
            Ale namieszalas z tymi inicjalami, znam chyba tylko wrobli.Pozdrow B.R !!!
            • Gość: ak Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.hb.dial.de.ignite.net 03.11.02, 11:50
              No fakt, namieszala rowno. Wrobli tez znam, no i EŚ i moze jeszcze kogos. W
              koncu moje pierwsze dni mieszkalem na Al. Roz. Dopiero jako duzy bobas
              przeskoczylem na Al. Przyjaciol. Pozdrowienia
              • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 04.11.02, 13:25
                No tak wrobli wszyscy znaja, a z inicjalami gorzej. Nawiasem mowiac czy ak wie
                ze od jakiegos czasu jest w Olsztynie ulica AK? Dlaczego Iwona nie zajzalas na
                Warmie, mysle że warto bylo. W niedziele rajd rowerowy, spotkanie pod ratuszem
                o 10,00. Pa
                • Gość: ak Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.vit.de / *.radio-gazeta.pl 04.11.02, 15:31
                  Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

                  > No tak wrobli wszyscy znaja, a z inicjalami gorzej. Nawiasem mowiac czy ak
                  wie
                  > ze od jakiegos czasu jest w Olsztynie ulica AK? Dlaczego Iwona nie zajzalas
                  na
                  > Warmie, mysle że warto bylo. W niedziele rajd rowerowy, spotkanie pod
                  ratuszem
                  > o 10,00. Pa

                  A wie, wie, chociaz z tym trzeba uwazac. Swego czasu bedac w Olsztynie po
                  dluzszej nieobecnosci, zazyczylem sobie w taksowce kurs na ulice pewnego bylego
                  prominenta minionej epoki, na co uslyszalem. Panie to jest taksowka a nie
                  wehikul czasu. Masz pan farta, ze jezdze po Olsztynie od 20 lat, bo nowy to by
                  nie wiedzial. Nie chcialem mu mowic, ze ja wiem dokladnie co i gdzie, a wlasnie
                  z nowymi ulicami mam klopoty. W koncu jezdzi sie na pamiec, nie czytajac tablic.
                • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 04.11.02, 16:48
                  Wiem, że było fajnie. Nie mogłam być dłużej. A inicjały- pisałam dokładnie (
                  było to pare miesiecy temu )przy zdjęciach z wycieczki nad morze ale przypomnę:
                  Ewa Świetlik, Grażyna Jaskowska, Andrzej Goleniowski Iwona Orłowska ( Ja)
                  Wiesiek Zmysłowski, Zbyszek Antosz, Janusz Filipowicz, Ewa Teler. Pozdrawiam.
                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 05.11.02, 12:39
                    Kilka dni temu dostrzegłem na ulicy Pana Brzozowskiego. W jesionce, lekko
                    przygarbiony kiwający w nerwowym tiku głową. Szedł dziarsko z torbą zakupów.
                    Kto dokładnie wie ile On właściwie ma lat. Ze szkolnej ławki zwsze wydawało
                    się, że ma sporo lat zwłaszcza że mówiło się (nie wiem do dzisiaj czy to
                    prawda, że był więźniem Oświęcimia). Na emeryturę odszedł chyba w latach 80?
                    tych, albo jescze trochę później.
                  • Gość: nat Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.11.02, 18:21
                    Przepraszam ze sie wtracam. Ewa Teler? Czy jej mama miala na imie Ala? Jesli
                    tak, to mama byla moja kolezanka z siodemki.
                    • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 05.11.02, 18:50
                      O ile pamiętam to siostra Ewy chyba Ala! Ewa czyta forum, może sama odpisze.
                      pa.
                      • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 07.11.02, 19:14
                        Czesc! czy tu juz sie nic nie bedzie dzialo.A moze powiedzmy jakas przerwa
                        np.do Swiat.A moze sa jakies inne propozycje.Jd.co ty na to?
                        • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.11.02, 21:02
                          Leszek, na pewno żadnych przerw. Rzeczywiście idzie teraz trochę leniwiej, ale
                          nie przejmujmy się tym za bardzo, poza tym co i raz jakieś świetne wieści
                          przesyła Iwona, WSKH, Zbyszek i inni. Ja czuję potrzebę naładowania akumulatora
                          u źródła, ale szansa na to jest dopiero na wiosnę. A może ktoś ma jeszcze
                          jakieś pomysły? Może z zaułków pamięci coś jeszcze da sie przywołać, choć
                          przecież napisaliśmy tu już całą Ksiegę Jeziora Długiego i Okolic.
                          Tak więc nie popadajmy w każdym razie w defetyzm, pesymizm i
                          drobnomieszczaństwo. Jest trochę trudniejsza chwila, ale przetrwajmy ją ze
                          spokojem i godnością właściwą tym, którzy wiedzą jak jest dookoła siódemki
                          (gdyby jeszcze nie te topole i nie ta wiecha nad sklepem).
                          • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 08.11.02, 07:33
                            Dziś niestety zimno, jeszcze nie pada, ale na slonce tez sie nie zanosi. Dlugie
                            paruje, mimo wszystko jest pieknie. W niedziele dalszy ciag wyborow prezydenta
                            miasta. W niedziele tez rajd rowerowy- jez Krzywe, Zbik, ognisko w stadninie
                            koni u Kojrysa-moze bedzie "kojrysowka". Zapraszam chetnych- o 10,00 pod
                            ratuszem (z rowerem). Pa
                        • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 08.11.02, 10:05
                          Czemu tak co jakiś czas złorzeczycie na te topole nad długim. Owszem, pamiątają
                          dziadka Adolfa, a co śmielsi powidzieliby by też, że jeszcze prapradziadka
                          Bonaparte.
                          Skromnym miom zdaniem po ich wycięciu miała tam powstać piękna aleja, ale
                          zprzyszły jakieś nieprzyjacioły rodu ludzkiego, botanicznego i ją unicestwiły w
                          jak to się mówi trymiga.
                          A miało być tak i już było w pierwszym dniu stworzenia. Pozostały kikuty
                          topoli. Szybko puścuły nowe gałęzie. te kikutki obsadzono pięknymi bluszczami.
                          Z innych topoli zostały wydrążone pnie, w których posadzono, bardzo rasowe i
                          pięknie kwitnące krzaki. Wzdłuż całej alei też posadzono szereg ciekawych
                          drzewek, jak wierzby niskopienne, brzozy i ciekawe krzaczki.
                          Wszystko to trafiło prawdopodobnie do ogródków nieprzyjacioł i teraz mamy aleję
                          smutku z pozostałą rzeźbą anielicy smutnej na twarzy i ptasią kupą.
                          A topole coś w sobie na pewno miały. Jedna miała w pniu wydrążoną, a może
                          naturalną dziurę. W niej i przy niej młodzi zrobili sobie lodówkę, w której
                          chronili sobie piwo i inne skarby natury o wdziącznych nazwach Perła Mazurska,
                          Czar Jabłoni itp.

                          Co do źródeł ? Łyny. Niedawno w niemal ostatni ciepły dzień pojechałem tam
                          rowerem. Ruś, leśne jezioro nazwy zapomniałem, Łańskie, Kurki, Orłowo, Łyna.
                          Powrót przez Ząbie, Orzechowo pomiędzy jeziorami Plusznym i Łańskim, Gągławki,
                          Olsztyn ? razem 100 km. Cudownie. Trochę sił kosztuje, ale można wrócić
                          pociągiem. Na wiosnę polecam.
                          • Gość: nat Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.11.02, 11:37
                            Czy ktos mi moze powiedziec dlaczego, wyraznie inteligentni i wyksztalceni
                            siodemkowicze, nigdy nie wymieniaja opini na tematy wydarzen spoza obrebu
                            osiedla nad Dlugim? Nie mowicie tutaj o niczym innym oprocz pogody, wycieczek
                            rowerowych oraz sezonowych kolorow lisci na osiedlu. I nawet te tematy nie
                            powoduja wymiany opinii no bo w koncu co tu mozna dodac. Jaka jest wartosc, i
                            sens, postow typu: ja dsisiaj spie, jutro bedzie padac, wczoraj bylem zajety,
                            pod Brama stal Gieniek. Z taka informacja dzwoni sie do kolegi, ewentualnie, -
                            ale obwieszczanie jej na forum nikomu nic nie daje. Czy chodzi o to zeby
                            osiagnac tysiace postow rocznie?
                            Forum siodemki, po poczatkowej, ciekawej wymianie wspomnien, stalo sie
                            beznadziejnie nudne. Czasami zagladam, w nadziei, ze ktos bedzie
                            rozbawiony/wstrzasniety/zainteresowany czyms co czytal/widzial/slyszal. Inni
                            mu przyklasna lub zaprzecza. Wywiaze sie dyskusja w ktorej ujawnicie co
                            myslicie, co jest dla was wazne, co was smieszy, jakie wartosci wyniesione z
                            dni szkolnych kieruja waszym zyciem.
                            Rzeczywiscie zrobcie sobie dluga przerwe i wracajcie kiedy bedziecie mieli cos
                            do powiedzenia, sobie i innym.
                            A zanim otrzymam odpowiedz, ze nie musze na forum zagladac ... juz mnie nie ma.
                            • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.11.02, 20:53
                              Hej, nat. Wygłosiłaś tekst bardzo zasadniczy, powiedziałbym, że wręcz
                              programowy, więc sama rozumiesz, że nie może sie obejść bez małego komentarza.
                              Mówiąc najogólniej, wydaje mi sie, że masz słuszną rację tylko w mniejszej
                              połowie, za to w połowie większej jesteś w mylnym błędzie. I tak:
                              1. Nie jest prawdą, że nie podejmujemy tematów spoza kręgu Jeziora Długiego.
                              Ileż było postów o karierze Magdy w dzidzinie finansów, o muzycznych sprawach
                              DD, o użeraniu się z komputerami ak czy o nowościach z salonów samochodowych w
                              doniesieniach LP. To tylko przykłady pierwsze z brzegu
                              2. Weź pod uwage, ze sporo stąd osób pisuje także w innych wątkach i tam nie
                              zadręcza w nadmiarze rozmówców kwestiami szerokości chodników na Rybakach, czy
                              stanu Ogródka Jordanowskiego u zbiegu Morskiej i Alei Róż.
                              3. Ci którzy tu pisują, pisują z Olsztyna, a także kraju całego i całej
                              zagranicy; zazwyczaj mają rodziny, spraw zawodowych po uszy i nabyta nad
                              Jeziorem Długim deliktaność i takt podpowiada im, że nie wypada w sposób
                              przesadny zawracać innym głowy swoimi specjalistycznymi udrękami, sukcesami i
                              dylematami, chyba że jakoś naturaknie takie tematy wynikną (może faktycznie
                              warto je czasem poprowokować).
                              4. Może na pierwszy rzut oka opowieści o tym , że nad jeziorem Krzywym spotkali
                              sie na wycieczce rowerowej A.B., C.D., E.F., G.H., I.J. oraz K.L, i
                              kontynuowali odnowioną na imprezie jubileuszowej siódemki znajomość, nie robi
                              wielkiego wrażenia, ale na przykład dla mnie jest to znak istnienia pewnej
                              harmonii we wszechświecie i tego, że nie wszytsko zapada sie w nicosć i
                              niepamięć, i czyni mnie to przyjaźniej nastwionym do świata, rodziny,
                              podwładnych i przełożonych.
                              5. Ten tysiąc (a właściwie dwa tysiące) postów, o których piszesz z przekąsem,
                              tylko ktoś bardzo nieuważny i raczej złośliwy może potraktować jako sztukę dla
                              sztuki, jako dażenie do tysiąca dla tysiąca.
                              6. Pewnie, że trudno utrzymać formę, energię i intensywność ciurkiem przez dwa
                              lata, pewnie że mamy swoje lata i dosiąga nas zmęczenie materiału, ale nie ma
                              żadnych powodów do tragizowania, paniki i ponurej samokrytyki.
                              7. Nat, otrzymujesz odpowiedź, bywaj tu jak najczęściej; nie robimy żadnej
                              oficjalnej przerwy, choć może na razie nie być tu tak, jak rok temu bywało.
                              • Gość: nat Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.11.02, 23:46
                                Gość portalu: jd napisał(a):

                                > Hej, nat. Wygłosiłaś tekst bardzo zasadniczy, powiedziałbym, że wręcz
                                > programowy, więc sama rozumiesz, że nie może sie obejść bez małego
                                komentarza.
                                > Mówiąc najogólniej, wydaje mi sie, że masz słuszną rację tylko w mniejszej
                                > połowie, za to w połowie większej jesteś w mylnym błędzie. I tak:

                                OK, nie wazne czy szklanka jest pol pelna czy pol pusta, grunt zeby byla cala.

                                > 1. Nie jest prawdą, że nie podejmujemy tematów spoza kręgu Jeziora Długiego.
                                > Ileż było postów o karierze Magdy w dzidzinie finansów, o muzycznych sprawach
                                > DD, o użeraniu się z komputerami ak czy o nowościach z salonów samochodowych
                                w
                                > doniesieniach LP. To tylko przykłady pierwsze z brzegu

                                1. Wiekszosc z nich musialam przeoczyc. Pokornie przepraszam.

                                > 2. Weź pod uwage, ze sporo stąd osób pisuje także w innych wątkach i tam nie
                                > zadręcza w nadmiarze rozmówców kwestiami szerokości chodników na Rybakach,
                                czy
                                > stanu Ogródka Jordanowskiego u zbiegu Morskiej i Alei Róż.

                                2. Dlaczego wiec nie ma zadnej konstruktywnej wymiany opini na forum
                                siodemki? Wszyscy macie jakies zawody, kariery; osiagniecia i marzenia, ale
                                poza paroma wyjatkami (Rita, DD przychodza na mysl) zlewacie sie wszyscy w
                                jedna postac absolwenta siodemki, o ktorej (napewno nieslusznie) nic sie nie da
                                powiedziec.

                                > 3. Ci którzy tu pisują, pisują z Olsztyna, a także kraju całego i całej
                                > zagranicy; zazwyczaj mają rodziny, spraw zawodowych po uszy i nabyta nad
                                > Jeziorem Długim deliktaność i takt podpowiada im, że nie wypada w sposób
                                > przesadny zawracać innym głowy swoimi specjalistycznymi udrękami, sukcesami i
                                > dylematami, chyba że jakoś naturaknie takie tematy wynikną (może faktycznie
                                > warto je czasem poprowokować).

                                3.Dlaczego? Nie chodzi o to zeby publicznie rwac wlosy z glowy w momentach
                                kryzysu ale przedstawic pelne postacie ludzkie. O ile wiem na forum nie
                                udziela sie nikt z moich czasow w siodemce, a jesli jestem w bledzie, to
                                dlatego ze trudno sie sie domyslec. Sa kryptyczne inicjaly i adresy ale zadnych
                                charakterystyk, ktore zdradzalyby cokolwiek o ludziach kryjacymi sie za nimi.

                                > 4. Może na pierwszy rzut oka opowieści o tym , że nad jeziorem Krzywym
                                spotkali
                                >
                                > sie na wycieczce rowerowej A.B., C.D., E.F., G.H., I.J. oraz K.L, i
                                > kontynuowali odnowioną na imprezie jubileuszowej siódemki znajomość, nie robi
                                > wielkiego wrażenia, ale na przykład dla mnie jest to znak istnienia pewnej
                                > harmonii we wszechświecie i tego, że nie wszytsko zapada sie w nicosć i
                                > niepamięć, i czyni mnie to przyjaźniej nastwionym do świata, rodziny,
                                > podwładnych i przełożonych.


                                4.Dokladnie tak jak mowisz: spotkali sie i co? Depeszza informacyjna, ktora
                                dla tych ktorzy w spotkaniu udzialu nie wzieli nie przedstawia zadnej wartosci.

                                > 5. Ten tysiąc (a właściwie dwa tysiące) postów, o których piszesz z
                                przekąsem,
                                > tylko ktoś bardzo nieuważny i raczej złośliwy może potraktować jako sztukę
                                dla
                                > sztuki, jako dażenie do tysiąca dla tysiąca.

                                5.Czasami naprawde takie odnosze wrazenie. A powodow do zlosliwosci naprawde
                                nie mam, zwlaszcza, ze wszyscy brzmicie przyjacielsko i zyczliwie.

                                > 6. Pewnie, że trudno utrzymać formę, energię i intensywność ciurkiem przez
                                dwa
                                > lata, pewnie że mamy swoje lata i dosiąga nas zmęczenie materiału, ale nie ma
                                > żadnych powodów do tragizowania, paniki i ponurej samokrytyki.
                                > 7. Nat, otrzymujesz odpowiedź, bywaj tu jak najczęściej; nie robimy żadnej
                                > oficjalnej przerwy, choć może na razie nie być tu tak, jak rok temu bywało.

                                Ok, bede zagladala na forum, w nadziei ze cos mnie kiedys wciagnie w wir
                                wymiany mysli.
                                Wszystkiego dobrego.
                                • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.11.02, 19:20
                                  Och nat, to miło, że nie zniknęłaś i że się odezwałaś, ale to, co napisałaś
                                  wygląda mi nieco na pospiesznie odrobioną pracę domową. I tak:
                                  1. Zdawkowość wobec niektórych spraw ("widocznie musiałam przeoczyć"), i to
                                  spraw zasadniczych z twojego punktu widzenia, jest nie tyle wyjaśnieniem, co
                                  uroczą ucieczką od problemu.
                                  2. Nat, konstruktywna wymiana opinii nie dokonuje się na zawołanie, chyba że na
                                  wyjątkowo udanym zebraniu w pracy, i planowanie lub dekretowanie jej to droga
                                  donikąd, a to jest droga pełna bezsensu i udręki.
                                  3. Charakterystyki ludzi nie mogą w takim miejscu jak tu być ogłaszane wprost i
                                  łopatolgicznie. Wymagają domyślności, wrażliwości od czytelnika, interpretacji
                                  przemilczeń i dwuznaczności. Człowiek to skomplikowna maszyneria, sama dla
                                  siebie niejasna i nie warto tu dążyć do zbytniej jednoznaczności.
                                  4. Ze spotkań ludzi nie musi coś dalej wynikać, one nie są środkiem do czegoś,
                                  są czymś wartym samym w sobie, są celem, wartością autonomiczną.
                                  5. Twoje wrażenie, że na siłe zmierzano tu do tysiaca pozostaje dalej
                                  niesłuszne. Gdyby o to chodziło, to większość postów, jakie tu się pojawiały
                                  możnaby z czystym sumieniem dzielić na 5-10 części i mielibyśmy już coś około
                                  8000.
                                  6. Wpadaj, może wciągnie cie tu jakiś wir, ale pamiętaj, że poszukiwanie
                                  silnych wrażeń również potrafi sprowadzać na manowce, choć tutaj to ostatnie ci
                                  raczej nie grozi. Beatelsi nie dają tak silnych wrażeń jak Red Chot Chili itd.,
                                  ale o Red Chot... za dwa lata nikt nie będzie pamiętał, a Beatelsów słuchać
                                  będą twoje wnuki.
                                  • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 13.11.02, 10:52
                                    Zgadzam sie z nat ze nie ma wielkich atrakcji na forum, ale od czego jest TV,
                                    morderstwa, przekrety itd. na forum tego nie ma, to zle? Tu mozna pogadac o
                                    wszystkim i niczym, i o barwie lisci i o rybach w Dlugim, o muzyce (DD) i
                                    poezji (ai) o ciekawych miejscach w okolicy też. Forum to moim zdaniem jest
                                    dowolna i niezobowiazujaca wymiana mysli i pogladow. Jesli kogos temat rusza to
                                    sie odzywa, jesli nie to nie. Wiem ze forum wiele osob czyta nie wlaczajac sie
                                    w temat- ich wybor, lecz jesli ktos chce sie na jakis temat wypowiedziec to
                                    forum daje mu te mozliwosc, a jesli w dodatku znajdzie bratnia dusze do swojego
                                    tematu to tylko dobrze! Przecie lepiej sie laczyc niz dzielic. A siodemka nas
                                    jednak w sposob naturalny laczy. Pa
                                    Ps. 12,11 o 19,00 w Baszcie wystapi Wodny Patrol
                                    17,11 o 18,00 w Baszcie Czerwony Tulipan- wstep 10zł
                                    • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.11.02, 18:51
                                      No i sami powiedzcie, czy Zbyszek nie ma racji? Oczywiście, że ma rację.

                                      Ja mam pewne dość okropne wspomnienie z mojego ogrodu na Alei Przyjaciół 34 z
                                      lat 60-tych. Otóż w tym ogrodzie było mnóstwo krzewów malin, ale to nie były
                                      takie jak dzis zadbane maliny, tylko rosnące prawie dziko, tyle że trochę
                                      pielone i podcinane. No i gdy przychodził czas czerwienienia sie tych malin,
                                      czego nie mogłem doczekać i zrywałem po kryjomu także takie ledwo różowiejące,
                                      to strasznym bólem był fakt, że mnóstwo tych malin było robaczywych, co
                                      sprawdzało się dokładnym oglądaniem od srodka zerwanej maliny. Otóż moje
                                      łakomstwo było tak ogromne, że aby przypadkiem nie natknąć sie na robaczywą
                                      malinę (którą należało wyrzucić) po prostu w ogóle tego nie sprawdzałem
                                      opowiadając następnie - zgodnie zresztą z prawda - że w malinach, które sam
                                      zrywam jeszcze nigdy nie widziałem robaka. Uchodziłem w rodzinie za wyjątkowego
                                      malinowego szczęściarza.
                                      • Gość: alf Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 21:23
                                        Psy szczekają,karawana jedzie dalej.
                                        Czas otworzyć następne piwo.Ciężko "gadać" po suchym
                                        Hej !
                                        • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.11.02, 21:29
                                          Hej. Jakie to piwo?
                                          Najlepsze jest piwo kupowane w sklepie spożywczym na Alei Przyjaciół 40,
                                          zwłaszcza w czasach, gdy nie ozdobiono go góralską szopą. Mogło to być nawet
                                          piwo Mazurskie albo Warmińskie z lat 70-tych (coś strasznego, a przecież
                                          przychodziło nawet polować na jego dostawy).
                                          • Gość: alf Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 21:30
                                            Trampowe
                                            • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.11.02, 21:33
                                              Nie sposób było wymyślić świetniejszej odpowiedzi. Piwo trampowe ma pełne prawo
                                              słusznie rywalizować z piwem z Alei Przyjaciół 40. Musisz być w siódmym niebie.
                                              • Gość: alf Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 13.11.02, 21:47
                                                Znowu siódemka.(siódme niebo).Podobno szczęśliwa liczba.
                                                • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.11.02, 22:08
                                                  Tak tu jest alfie. Pójdziesz w lewo - trafiasz na siódemkę, pójdziesz w prawo -
                                                  też trafiasz na siódemkę, w przód - oczywiscie siódemka, a za nami - też
                                                  oczywiscie siódemka. Nawet spontaniczne rozmowy o piwie spontanicznie kończą
                                                  się siódemką.
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 14.11.02, 09:15
                                                    Hej piwosze!
                                                    Czy jest wśród formumowiczów jakiś artysta plastyk? Na miejscu gdzie stał Tramp
                                                    powinien stanąć jakiś obelisk pamiątkowy. Tak mi się kołacze po głowie żeby to
                                                    było coś w rodzaju płyty przypominającej drzwi. Chyba pamiętacie, że tak na
                                                    prawdę Tramp był zbudowany niemal w całości z drzwi, przynajmniej jego ściany.
                                                    Ci ci więcej wypili, mieli kłopoty z odnalezieniem tych właściwych.
                                                    A mazurskie czy warmi,ski nie było takie złe. A gdy bodajże w 1986 roku
                                                    pojawiły się pierwszy raz butelki półlitrowe, toż to była rewelacja! Aler małe
                                                    baryłeczki 0,33 l. miały swój urok, były Ok.
                                                    Teraz trochę kulturalniej już nie po lumpenploretariacku. Donoszą uprzejmnie za
                                                    gazetą, że małżonka Daniela, Anna zdobyła tytuł kobiety przedsiębiorczej 2002 w
                                                    konkursie organizowanym przez jedną z firm. Tak grał, grała i wygrała. Graj nam
                                                    dalej!
                                                  • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 14.11.02, 11:40
                                                    Trampa czuć bylo już z ulicy, mozna bylo trafic na wech lecz wytrzymac w srodku
                                                    to dopiero byla sztuka, mi tylko pare razy sie udalo. A czy ta piwiarnia na
                                                    koncu toru saneczkowego miala jakas nazwe? Byla bardziej na trasie moich
                                                    wypadow poszkolnych. Kiedys padlo pytanie o nazwe gorki od toru saneczkowego w
                                                    strone Dlugiego to "mrowcza"
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 14.11.02, 14:39
                                                    Ten sklepik przz torze saneczkowym miał nazwę Antałek. Chodziłem tam z kolegami
                                                    po kapsle, bo były wtedy nieliczne kolorowe, to był prawdziwy skarb.
                                                    A ta górka na przeciwległym stoku toru była w moim kręgu nazywana wstążką i
                                                    jescze jakoś chyba podobnie, ale o mrówczej słyszę pierwszy raz. Mamy problem.
                                                    Na formu rozstrzygnijmy tę tak istotną sprawę.
                                                  • Gość: ak Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.vit.de / *.radio-gazeta.pl 14.11.02, 11:46
                                                    Gratulacje dla Anny. DD sprezaj sie na mezczyzne roku. Zostanie w rodzinie.
                                                  • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 14.11.02, 17:27
                                                    Dołączam się do gratulacji dla Anny i Daniela.
                                                    Trampa pamietam z zupy pomidorowej. Takiej nigdy nie gotowałam nie ugotuję i
                                                    nie będę gotować.
                                                    Co do 7 tak - tak jak miło jest o niej czytać nawet parę razy te same zapisy
                                                    zbyszek słuszne Twoje stwierdzenia. Do napisania.
                                                  • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 14.11.02, 23:01
                                                    Do Zbyszka "mrowcza" to byla gorka za betonowka i konczyla sie przed sama
                                                    Lyna.Bywalo ze wielu amatorow bialego szalenstwa konczylo zjazd rzece.
                                                  • Gość: DD Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.02, 00:07
                                                    Dzięki za gratulacje dla żony. Jak jest taka przedsiębiorcza, to mogę trochę
                                                    zapomniec o pracy i odezwć się na forum (choć o tym już pisałem rok temu):
                                                    Jak możecie tak mylić góry?
                                                    Mrówcza to góra (w lecie ścieżka)równoległa do toru saneczkowego. Czubek
                                                    mrówcza ma wspólny ze Śmiercią, tyle, że Śmierć jako prostopadła do toru kończy
                                                    się na tym właśnie torze (jak się zaczyna jego płaski odcinek). Oczywiście
                                                    Śmierć jak sama nazwa wskazuje była zdradliwa, rzdko człowiek miał tyle
                                                    szczęścia (i nośnego śniegu)żeby dojechać do toru. Wracając do Mrówczej, to do
                                                    jazdy była słaba, bo ze śniegu wyłaził piach, a do tego była z korzeniami i w
                                                    kształcie niewygodnej rynienki. Jak ktoś miał szczęście to dojeżdżał do końca,
                                                    czyli do drogi prowadzącej od przejazdu kolejowego w głąb lasu. Wstążka to
                                                    faktycznie odjazd z toru saneczkowego w drugą stronę (wstążka łączyłą się z
                                                    Mewą).
                                                    Co do górki przy Łynie to nazywa się ona Wilczą (sam widziałem wpadające do
                                                    rzeki narty - na szczęście bez narciarza).
                                                    Uważam zresztą,(o zgrozo !)że ktoś kto nie odbił sobie tyłka na torze
                                                    saneczkowym, nie jest w stanie docenić uroku dzielnicy nad Jeziorem Długim.
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 15.11.02, 08:59
                                                    Cholera coś nam się zaczyna kiłbasić z tymi górkami. Leszek mówił o mrówczej za
                                                    batonówką, to chyba zupełnie w innym kierunku niż mrówcza Daniela. On z kolei
                                                    mówi o mrówczej koło toru saneczkowego. Określa ją w miejscu gdzie według mojej
                                                    znajmości górkowej topografii była góra zdaje się zwana żbiczą lub rysiem.
                                                    Coś nie tak chyba też z tą śmiercią. Śmiercią nazywaliśmy w napoczuątku lat 70
                                                    tych tą równoległą do toru po jego prawej stronie patrząc od szczytu. W takiej
                                                    sytuacji może ta prostopadła do toru to może mrówcza.
                                                    Chyba trzeba przyjąć zdanie starszyzny forum, bo jak są rozbieżności to
                                                    poprawna wersja powinna być ta źródłowa, najwcześniejsza.
                                                  • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.11.02, 09:13
                                                    W każdym razie ostatnie zdanie postu Daniela ("Uważam zresztą, o zgrozo !,że
                                                    ktoś kto nie odbił sobie tyłka na torze saneczkowym, nie jest w stanie docenić
                                                    uroku dzielnicy nad Jeziorem Długim") jest słusznie bazapelacyjnie.
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 15.11.02, 09:27
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 15.11.02, 09:29
                                                    Super odbijanie tyłka byłoo też na zającu!
                                                  • Gość: DD Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.02, 10:02
                                                    Fakt, Żbicza albo Ryś też mi się kojarzy z okolicą Śmierci
                                                  • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 15.11.02, 12:53
                                                    "Smierc" to moim zdaniem ta po prawej od toru, z drzewem na dole, posrodku
                                                    trasy- niejedne sanki tam padly. "Wstazka" nie znam tego okreslenia. "Wilcza"
                                                    nad Lyna,tylko sniegu jeszcze brak. "Antalek" -tego slowa mi brakowalo, z
                                                    zawartoscia...
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 15.11.02, 13:53
                                                    Podaj jakieś namiary na sobotnio?niedzielne imprezy pieśniarskie, piwiarskie i
                                                    tp itd. Jakaś przystań albo cóś!
                                                  • Gość: Zbyszek Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: proxy / 213.25.179.* 15.11.02, 15:01
                                                    Sobota pab pod kotwicą-ul Kosciuszki szanty o 17,30, rano o 10,00 spod Wysokiej
                                                    Bramy rajd rowerowy do St. Jablonek, powrot pociagiem, w niedziele o 18,00 w
                                                    Baszcie (Okopowa) wystep Czerwonego Tulipana i Czysci jak Lza. Wstęp 10zł. To
                                                    narazie... ja nie wiem gdzie będę ale chyba na występach. Rowery mialem w
                                                    ubieglą niedzielę. Pa
                                                  • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.pool.mediaWays.net 15.11.02, 17:29
                                                    Gość portalu: DD napisał(a):

                                                    > Dzięki za gratulacje dla żony. Jak jest taka przedsiębiorcza, to mogę trochę
                                                    > zapomniec o pracy i odezwć się na forum (choć o tym już pisałem rok temu):
                                                    > Jak możecie tak mylić góry?
                                                    > Mrówcza to góra (w lecie ścieżka)równoległa do toru saneczkowego. Czubek
                                                    > mrówcza ma wspólny ze Śmiercią, tyle, że Śmierć jako prostopadła do toru
                                                    kończy
                                                    >
                                                    > się na tym właśnie torze (jak się zaczyna jego płaski odcinek). Oczywiście
                                                    > Śmierć jak sama nazwa wskazuje była zdradliwa, rzdko człowiek miał tyle
                                                    > szczęścia (i nośnego śniegu)żeby dojechać do toru. Wracając do Mrówczej, to
                                                    do
                                                    > jazdy była słaba, bo ze śniegu wyłaził piach, a do tego była z korzeniami i w
                                                    > kształcie niewygodnej rynienki. Jak ktoś miał szczęście to dojeżdżał do
                                                    końca,
                                                    > czyli do drogi prowadzącej od przejazdu kolejowego w głąb lasu. Wstążka to
                                                    > faktycznie odjazd z toru saneczkowego w drugą stronę (wstążka łączyłą się z
                                                    > Mewą).
                                                    > Co do górki przy Łynie to nazywa się ona Wilczą (sam widziałem wpadające do
                                                    > rzeki narty - na szczęście bez narciarza).
                                                    > Uważam zresztą,(o zgrozo !)że ktoś kto nie odbił sobie tyłka na torze
                                                    > saneczkowym, nie jest w stanie docenić uroku dzielnicy nad Jeziorem Długim.





                                                    Oczywiscie masz racje! Calkiem pomylilem te dwie gorki.
                                                  • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 15.11.02, 18:41
                                                    Zapomnialem dopisac ze latem tego roku mialem okazje /dzieki uprzejmosci
                                                    WSKH /przejechac sie po tych wszystkich gorkach motocyklem jeszcze Polskiej
                                                    produkcji.Mimo strasznej ulewy las byl wspanialy " Smierc ,Tor saneczkowy
                                                    Mewa ,Diabel wygladaly jak dawniej tylko mialem wrazenie ze tam juz nikt nie
                                                    zaglada.Wszystko zarosniete krzewami.. ale mimo wszystko chetnie powtorze taka
                                                    przejazdzke.

                                                    Henio niech ci nie przyjdzie oddac "Motoru" do muzeum.
                                                  • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 16.11.02, 18:16
                                                    Ja się piszę na tę wycieczke motocyklową tą sama trasa przy pierwszej
                                                    nadażającej się okazji.
                                                  • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 16.11.02, 20:10
                                                    Wejdz w kontakt ze WSKH ,nadchodzi zima a las w zimie tez jest
                                                    piekny.Szczegolnie w nocy jadac motocyklem mozna przezyc chwile grozy kiedy
                                                    zabraknie kilku metrow do wierzcholka toru saneczkowego i lecisz na dol...
                                                    Przejezdzilismy z WSKH napewno kilkaset dobrych kilometrow po lesnych sciezkach.
                                                    Ak masz jeszcze swoja Trophy?
                                                  • Gość: ak Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.hb.dial.de.ignite.net 17.11.02, 20:49
                                                    Leszek, niestety - przed laty podarowalem ja mojemu chrzesniakowi i tyle ja
                                                    widzialem. Szkoda, byloby fajnie troche "pogazowac", aczkolwiek to byla typowa
                                                    szosowka. W terenie za miekka i siadala w piachu, chyba ze odkrecalo sie ile
                                                    fabryka dala. Na torze saneczkowym nie mialbym szans z WSKa, ale na asfalcie...
                                                    Pamietam jak mnie niebiescy namierzyli na Warszawskiej. Na szczescie radar dal
                                                    d. - na skali bylo chyba 185 kmh i to mnie uratowalo, bo nawet oni nie
                                                    wierzyli, ze MZ-ka tyle pojdzie. Tak na prawde bylo cos okolo 80-ki.
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 18.11.02, 13:39
                                                    Wueska cyeka na odważnych. Wczoraj była kontrolnie odpalona. Wszytko gra i
                                                    rzęzi w niej na 100 procent. Jest gotowa!
                                                  • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.pool.mediaWays.net 18.11.02, 17:34
                                                    Melduje sie jako pierwszy!
                                                    A moze latem jakis rajd starymi sciezkami? Co wy na to?
                                                    Proponuje na stanowisko glownego organizatora WSKH ,kto jest za ?
                                                  • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 18.11.02, 22:50
                                                    Jestem za, a nawet bardziej niż za. Ale czy to możliwe, by się zjechać w jednym
                                                    terminie?
                                                  • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 20.11.02, 18:18
                                                    A kto z was pamieta jeszcze slynne "kuligi" na torze saneczkowym,czasami nawet
                                                    w nocy.
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 21.11.02, 10:39
                                                    Gość portalu: LP? napisał(a):

                                                    > A kto z was pamieta jeszcze slynne "kuligi" na torze saneczkowym,czasami
                                                    nawet
                                                    > w nocy.
                                                    Kuligi to jeszcze nic. Ja z kolegą z zjeżdżaliśmy z wyślizganego sankami toru
                                                    rowerami bez hamulców!
                                                  • Gość: af Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.reverse.qdsl-home.de 21.11.02, 10:52
                                                    a ja slyszalam zjezdzaniu z diabla na lyzwach
                                                    to tez musial byc karkolomny wyczyn
                                                  • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 21.11.02, 16:32
                                                    Janusz jd życzenia!!! wszystkiego pomyślnego,dużo dobrego w życiu osobistym,
                                                    spełnienia marzen i częstego odwiedzania Swojej dzielnicy nad jeziorem-
                                                    przesyła tą drogą Iwona
                                                  • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.11.02, 20:32
                                                    Iwona, wielkie dzięki. Nalewam ci właśnie wirtualny wielki kielich wirtualnego
                                                    szampana, a potem w knajpie nad Krzywym wirtualnie tańczymy do rana Czerwone
                                                    Gitary i inne takie. Kiedyś to się zresztą stanie.
                                                  • Gość: DD Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.02, 23:07
                                                    do JD: Dołączam się do życzeń.
                                                    dorzucam wspomnienia do wariackich zjazdów:
                                                    Z diabelskiej góry na sankach, ale z zawiązanymi oczami
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 22.11.02, 09:18
                                                    Z Diabła można też było jechać siedząc tyłem do kierunku jazdy. No io czywiście
                                                    na śledzie, a także na koguta. Ten na dole to miał jazdę!
                                                  • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 22.11.02, 18:28
                                                    A pamietacie tego wariata ktory sypal popiolem "Diabla" To bylo dla nas wtedy
                                                    malo zabawne.
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 22.11.02, 19:55
                                                    Gość portalu: LP? napisał:

                                                    > A pamietacie tego wariata ktory sypal popiolem "Diabla" To bylo dla nas wtedy
                                                    > malo zabawne.
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 22.11.02, 19:57
                                                    Gość portalu: WSKH napisał:

                                                    > Gość portalu: LP? napisał:
                                                    >
                                                    > > A pamietacie tego wariata ktory sypal popiolem "Diabla" To bylo dla nas wt
                                                    > edy
                                                    > > malo zabawne.


                                                    A pamiętacie jak kiedyś lodowisko zupełnie niespodziewanie się rozpuńciło w
                                                    środku zimy gdy było 10 stopni mrozu. Kotoś posypał je bardzo obficie solą,
                                                    wykupując cały zapas ze sklepu. To ten sam wariat co sypał Diabła popiołem!!!
                                                  • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.11.02, 20:46
                                                    Ja w dzieciństwie nie mogłem pojąć po co dorośli sypią na śnieg i lód popiół i
                                                    żużel. Przecież nie ma nic przyjemniejszego niż iść ciągle się ślizgając.
                                                    A jazda na koguta to było jak dzieło sztuki.

                                                    Daniel, dzięki za miłe słowo.
                                                  • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 22.11.02, 21:51
                                                    Janusz czy miales moze urodziny? albo ja cos przegapilem ,w kazdym razie
                                                    wszystkiego najjj...
                                                  • Gość: LP® Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 22.11.02, 21:55
                                                    WSKH wariatow bylo wielu ale zaden ...nie byl lepszy od twojego sasiada to on
                                                    sypal spalony koks na gorke.
                                                    Z ta sola to inna bajka.
                                                  • Gość: jd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.11.02, 22:00
                                                    Leszek, dzięki, to były imieniny namierzone i odkryte przez niezawodną Iwonę.
                                                  • Gość: Iwona Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: olsztyn:* / *.ols.vectranet.pl 23.11.02, 11:35
                                                    Wiele razy odwiedzałam las i słynne górki. Sanki, wspólne wyprawy z gd, jf, as
                                                    i eś oraz innymi kolezankami i kolegami- mieliśmy jedne narty chyba gd. fajnie
                                                    było. Po paru latach kiedy zrobiono tor saneczkowy wybrałam się na sanki z br
                                                    niestety po paru zjazdacg wylądowałan na drzewie gwiazdy pierwszy raz
                                                    zobaczyłam. Czy ten tor jest jeszcze? Może Zbyszek będzie wiedział. W lesie nad
                                                    jeziorem nie byłam no, no .... Pa pozdrawiam wszystkich.
                                                  • Gość: gd Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.ph.ph.cox.net 24.11.02, 07:42
                                                    Iwona, wspolne wyprawy na sanki i narty w zime to niezapomniane wspomnienia.
                                                    Dom nasz stal na samym skraju lasu. Kazda wolna chwile spedzalismy w lesie.
                                                    Opowiem wam krotka historie zwiazana z moim bobslejem, ktory uwazalem za jeden
                                                    z najepszych na osiedlu. Dlaczego najlepszy ? Nie to zeby byl najszybszy ale
                                                    najwygodniejszy. Dlaczego najwygodniejszy, jak bobslej moze byc wygodny. Po
                                                    prostu musial zabezpieczac aby na podskokach korzeniach i wybojach nie odbic
                                                    sobie daru jaki nas chlopcow obdarzyl nasz stworca. Jako pierwszy na dzielnicy
                                                    na deskach poprzecznych na ktorych lezalem na brzuchu i "podbrzuszu" przybilem
                                                    specjalnym sposobem poduszke z gabki. To byly jaja kiedy pierwszy raz
                                                    wyprowadzilem z piwnicy (pamietacie zapach piwnicy - kurzu, podplesnialych
                                                    ziemniakow i smak wina z gosiora taty) swojego caddillaca. Kumplom az oczy
                                                    zbladly. A jakze gabka byla w kwiatki i troche to smisznie wygladalo, ale kazdy
                                                    chcial sprobowac tego komfortu. Po bokach zrobilem oslony aby mnie nie
                                                    wyrzucalo na zakretach - po prostu szalenstwo. Najlepsza gora byly Trzy
                                                    Stopnie, nie mylic z Trzema Koronami. Robilismy pelno zakretow przed ostatnim
                                                    stopniem po to aby nie rozbic sobie chyba glowy przy wjezdzie na jezioro gdzie
                                                    uskok zwalal kazdego z nog. Pamietam zime kiedy chodzilismy do domu Kramowskich
                                                    bo najblizej bylo od tej gorki po wiadra z woda o polewalismy te gore aby na
                                                    drugi dzien byla jazda jak na szkle. Totalne szalenstwo. Filip, Golen, Sliwa i
                                                    Cwikla, Andrzej Krajewski byli na tej gorze nie mal codziennie. Kumple za
                                                    ktorych wtedy dal bym chyba uciac sobie palec. Przyjazn z tych lat byla tak
                                                    silna i okazuje sie teraz ze rowniez tak trwala. Tesknie mocno za naszym
                                                    Olsztynem i kiedy czytam te "posty" to az kreci sie w glowie. Siodemkowicze to
                                                    szczesciarze i fajne chlopaki i dziewczyny. Pozdrowienia dla wszystkich.
                                                    P.S. Ci co sami budowali sobie bobsleje napewno pamietaja jak wypalali otwory
                                                    na srube ktora pozwalala zamontowac przednia ploze z kierownica i lyzwa. Ten
                                                    swad dymu od wypalania otworu goracym pogrzebaczem rozgrzanym w kuchni z weglem.
                                                    Czy obecne mamy pozwolily by swoim pociechom w czasie ich nieobecnosci robic
                                                    takie rzeczy. Czy nasze dzieci wiedza co to jest wegiel i pogrzebacz ?
                                                  • Gość: WSKH Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.se.com.pl / 172.16.23.* 25.11.02, 09:47
                                                    Która to górka trzy stopnie?. Podobną technologię wykonania jak bobsleje miały
                                                    letnie wy.cigówki, którymi sią zjeżdżało z górek. Niektórzy nazywali jek
                                                    kartingami i jesszcz jakoś inaczej. Cztery kółka na dwóch ośkach, deska do
                                                    siedzenia i skrątna przednia ośka, którą kierowało się nogami. Tak samo jak w
                                                    bobslejach skrątna i środkowa deski łącznone były śrubą przez ostwór wypalany
                                                    właśnie pogrzebaczem. wyczynem było zjechanie z Djabla bez wywrotki. taki kart
                                                    hamulców nie miał.

                                                  • Gość: ETF Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 22:24
                                                    Dopiero dzisiaj zajrzalam na forum. Pozdrawiam Ciebie i Jerzego (gd).Czekam na
                                                    e-mail’a Ewa T.
                    • Gość: ETF Re: Szkola nr.7 czesc osma IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 22:22
                      Jak napisala Iwona ,Ala jest moja siostra. Mieszka w Olsztynie.Jak chyba każdy
                      z nas uczestnik obchodow 50-lecia siodemki mocno przezyla spotkanie po
                      latach.Czy bylas na tym spotkaniu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka