Gość: user
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.05.08, 15:38
Nie mam wątpliwości,że Kordan współpracował i donosił.Już na studiach
zachowywał się tak, jakby znał doskonale swoją świetlaną przyszłość, wytyczoną
przez służby.Studiował na Zootechnice w latach 1980-1985. To, co wtedy
wydawało się w jego zachowaniu dziwne, teraz wydaje się zrozumiałe i
logiczne.Zwyczaj był taki,że kandydaci na starostę roku byli proponowani przez
kolegów z roku, nigdy sami siebie nie zgłaszali.Tymczasem Kordan zgłosił SAM
SIEBIE (co było wtedy ewenementem)i został starostą roku. Czy nie wygląda to
na pierwsze,drobne zadanie kandydata do służb?Albo egzamin z Biochemii. Nigdy,
przed żadnym innym egzaminem nie był taki zdenerwowany i przejęty.Zachowywał
się jakby to była sprawa życia lub śmierci.Zdawał u Strzeżka. Czy już wtedy,
na II roku studiów wiedział, że za kilka lat Strzeżek będzie jego pracodawcą
i duchowym
przywódcą?A jak dzisiaj toczy się kariera Kordana? Czy nie został najmłodszym
profesorem w historii UWM? "Zasłużył"?