aby
21.12.05, 23:28
Proces - mocno poszlakowy - zakończył się uwolnieniem jednego z dwu
oskarżonych, drugi został skazany na 20 lat więzienia. Część opinii publicznej
uzanała ten salomonowy wyrok za polityczną manipulację. Czołowi
przedstawiciele komitetu rodzin, których członkowie zginęli w zamachu
oświadczali wielokrotnie, iż nie wierzą w winę Ali al-Megrahi'ego i próbowali
odwołać się do sądu apelacyjnego. Po stronie skazanego Libijczyka zaangażowali
się najznakomitsi adwokaci, m.in. Alan Dershovitz ze Stanów Zjednoczonych.
Niestety, mimo pojawienia sie nowych materiałów dowodowych, wniosek o powtórne
rozpatrzenie sprawy został odrzucony.
Libia nie przyznała sie do sprawstwa zamachu. W oficjalnym oświadczeniu rząd
libijski stwierdził jedynie, iż w odpowiedzi na rezolucję Rady Bezpieczeństwa
Narodów Zjednoczonych przekazuje dwóch podejrzanych wyznaczonej instancji
sądowej i godzi się na poniesienie konsekwencji, jakie wynikna z ogłoszonego
w tej sprawie orzeczenia.
news.bbc.co.uk/1/hi/in_depth/scotland/2000/lockerbie_trial/default.stm