Gość: gizmo
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.09.06, 11:17
Wczoraj rozniosło się w sieci - a potem w realu - że Morozowski i Sekielski
mieli więcej materiałów - badanie na wariografie Suskiego, rozmowa Beger z
Bestrym, pierwsza jej rozmowa z Lipińskim - ale z pewnych względów ich nie
pokazali. Względy te są dość oczywiste - materiały te nie potwierdzały ich
tezy. Uzasadniając tę wyborczość Sekielski - zresztą mówiąc to był w stanie
agonalnym, trząsł się jak galareta - powiedział, że Teraz my to program z
przymrużeniem oka, wprost satyryczny, więc jak coś nie jest śmieszne to nie
pokazują. Teraz już wiem że TVN i TVN24 to pasma satyryczne, GW to taki
polski TAZ, a wczoraj pod Sejmem zebrali się komicy. Co prawda mi nie jest do
śmiechu, ale o gustach - poczuciu humoru na przykład - się nie dyskutuje.
Więc ja swoją opinię o dwójce dzielnych dziennikarzy z tego wpisu po prostu
wytnę. Bo nie jest śmieszna, oj nie...