Dodaj do ulubionych

Wybór Hannah

IP: 91.198.246.* 27.11.08, 07:31
zapomnieliscie napisac, ze dziewczynka wciaz choruje na bialaczke, a po
przeszczepie nie bedzie mogla przyjmowac chemioterapii. to troszke zmienia
postac rzeczy, jesli "dziewczynka skazuje sie na smierc", a zmienia czynnik,
ktory ta smierc nieuchronnie spowoduje...
Obserwuj wątek
    • jacek1502 Wybór Hannah 27.11.08, 07:35
      Jasne, 13-latka odmówiła. A rodzice uszanowali tą decyzję. Śmieszne, nie walczą o życie swojego dziecka? Gdy w grę wchodzi życie własnego dziecka to chyba rodzice powinni mieć decydujące zdanie, powinni walczyć o to a nie godzić się na absurdalną (moim zdaniem) decyzję dziecka! !3-letniego! Czy pozwolilibyście aby 13 letnie dziecko zdecydowało się umrzeć? Co innego gdy nie ma szans na leczenie. To inna sprawa, ale gdy jest szansa na przeszczep?
      • Gość: Agata Re: Wybór Hannah IP: *.128.75.234.static.crowley.pl 27.11.08, 07:44
        13 latka to już nie jest "dziecko", za które należy podejmować
        wszelkie decyzje. Ma częściową zdolność do czynnosci prawnych,
        przynajmniej w Polsce. Jeżeli może decydować o kwestiach związanych
        z własną adopcją to również o sprawach związanych z własnym zdrowiem.
        • da_markos santo subito!! 27.11.08, 09:00
          i pisze to bez ironii.
          jej decyzja niczym nie rozni sie od decyzji jp2.
          w dodatku dziewczyna zwolnila miejsce w kolejce na przeszczep i
          rzeczywiscie pewnie komus zycie uratuje...
          gdyby byla katoliczka PR kk od razu by sie za nia zabral i wyniosl
          na oltarze...
          wielki szacunek dla tej osoby za podjecie tak trudnej decyji
          • Gość: Juliusz Re: santo subito!! IP: *.npg.org.uk 27.11.08, 16:07
            Tylko nie mieszaj w to katolikow, proszé. To bardzo niesmaczne.
            Dziewczynka na pewno ma wieksza wiedze o stanie swojego zdrowia niz
            wy wszyscy komentujacy artykul o niej. Tyle sie mowi o prawie do
            godnego zycia, a tak malo o prawie do godnej smierci. Jesli podjela
            taka decyzje to powinnismy ja uszanowac. Nie ma sensu uszczesliwiac
            innych na sile, szczegolnie wbrew ich woli i wbrew rokowaniom
            lekarzy.
      • listek_a do jacek1502 27.11.08, 08:40
        Czlowieku! to sa najwspanialsi rodzice na swiecie. nie mysla o
        sobie, zeby corka zyla dla nich, zeby nie cierpieli po jej stracie,
        tylko mysla o tym jak ona sie czuje, czego chce!Chca wylacznie tego
        co dla niej najlepsze i jestem pewna ze mysleli o tym bardzo dlugo i
        wspolczuje im, ze musza przezywac taki dramat!
      • artea13 Re: Wybór Hannah 27.11.08, 08:42
        człowieku, przecież to dziecko ma dość cierpienia jej życie jest ustawicznym
        cierpieniem. co wiesz o szpitalach, chemioterapii itp?
        no i trzeba jeszcze pamiętać o złotym prawie wszechświata: nieingerencji. to
        bardzo trudne dla rodziców. ja np. mam możliwość pomóc mojemu synkowi, ale
        czekam na jego zgodę na tę pomoc. oczywiście metodami konwencjonalnymi robię co
        się da. natomiast na leczenie energią muszę mieć jego akceptację, bo mogłabym
        zmienić jego życie tak, jak wcale tego nie chciał, kiedy podjął decyzję o
        narodzinach
        • srebrny_baron Re: Wybór Hannah 26.01.14, 11:43
          > się da. natomiast na leczenie energią muszę mieć jego akceptację, bo mogłabym
          > zmienić jego życie tak, jak wcale tego nie chciał, kiedy podjął decyzję o
          > narodzinach

          jeśli ktoś tonie, to mu się pomaga.

          Inna sprawa, trzeba bardzo ostrożnie to robic w przypadku jeśli jest sie rodzicem - bardzo łątwo złamać dziecku wolę swoimi ambicjami...

          Jeśli rodzice chcą dbać o swoje dziecko energetycznie, najlepiej zrobią jeśli nie będą w nie ingerować jakoś nadzwyczajnie a zamiast tego dbają o siebie i dają przykład! A w przypadku cięższej choroby - można skorzystać pomocy zaufanego uzdrowiciala. Ale tylko cięższej - dziecko musi uruchomić swoje osobiste energie samouzdrawiania.
      • Gość: marian Re: Wybór Hannah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.08, 08:47
        Lekarze mają inne priorytety niż leczenie ludzi. W Anglii również. Wystawiamy
        się na duże ryzyko przy każdej operacji. Może nie za każdym razem możemy się nie
        obudzić, bo ciało jest do pewnego stopnia odporne na błędy, ale długotrwałe
        leczenie, katowanie się chemikaliami na niedokońca rozpoznane choroby zawsze
        prowadzi do szybszej śmierci. Ilu jest takich, których zamiast na chore zatoki
        leczono na boreliozę? Zamiast zapalenia kości zdiagnozowano wyrostek robaczkowy?
        Ilu lekarzy robala w przewodzie pokarmowym leczyło wizytą u alergologa, a ciążę
        leczyło jako zapalenie jajników. Przykłady z życia. Jednej pary. I tacy lekarze.
        Niewielu z nas rości sobie prawo wpływu na życie obcych osób. Inżynierowie,
        mechanicy, filolodzy, pracownicy Lidla.. a te psie syny tak. Wespół z księżmi.
        • exxon71 Re: Wybór Hannah 27.11.08, 15:33
          Widzę świetne rozwiązanie twojego problemu: nie chodź do lekarza!
          Kiedyś ludzie w ogóle lekarzy nie znali a żyli - też możesz
          spróbować. Będziesz szczęśliwszy, reszta Polaków także - zwolnisz
          innym miejsce w kolejkach.
          • Gość: marian Re: Wybór Hannah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.08, 15:43
            Nie chodzę. Sam sobie wypełniam L4. Bardzo mi przyjemnie, że moja nieobecność
            przynosi tyle radości fanatykom wizyt u lekarzy.
            Swoją drogą - te kolejki są fascynujące. Ludzie potrafią siedzieć godzinami w
            oczekiwaniu na wizytę, a potem jeszcze są w stanie z wdzięcznością się witać z
            lekarzem, i z uniżeniem kiwać główką, że "faktycznie, trochę popalam...", albo
            "tak, więcej sportu by się przydało...".
            Lekarz twoim księdzem!
            • exxon71 Re: Wybór Hannah 27.11.08, 23:13
              Cieszę się że się dogadaliśmy. Mi akurat twoja nieobecność wiele radości nie
              przynosi, bo jak już idę do lekarza to raczej prywatnie (pracodawca mi wykupił
              pakiet medyczny to korzystam, choć sam bym wolał wydać te pieniądze na co
              innego), ale myślę że jest trochę osób, które mniejsze kolejki ucieszą.

              A co do samego fenomenu kolejek to chyba masz rację. Ja na szczęście nawet
              jeszcze zanim zacząłem się leczyć w prywatnej służbie zdrowia to miałem
              szczęście do przychodni gdzie kolejek prawie nie było (bo zapisy były na godziny
              i o dziwo to działało - czyli jednak można). Inna sprawa że kolejki to chyba
              jednak niekoniecznie wina samych lekarzy, tylko tych, którzy im organizują pracę
              (choć wiem, że to często też lekarze, którzy biorą się za zarządzanie - do czego
              się zwykle nie nadają).
      • iluminacja256 Re: Wybór Hannah 27.11.08, 09:08
        >Gdy w grę wchodzi życie własnego dziecka to chyba rod
        > zice powinni mieć decydujące zdanie, powinni walczyć o to a nie
        godzić się na a
        > bsurdalną (moim zdaniem) decyzję dziecka! !3-letniego

        13 latka to już nie niemowle - rozumie konsekwencje swojego wyboru.
        Całkiem niedawno pół Polski krzyczało, z e jakaś 14 latka powinna
        urodzic dziecko , bo własciwie to juz jest dorosła - w zaleznosci od
        czaego zmienia się zdolnosc do samostanowienia?

        Ta dziewczyna walczy o zycie od 4 roku zycia czyli od 9 lat . Myslę,
        ze jest swoim 13 letnim zyciem bardziej zmęczona niż niejeden 50
        latek - jesli nie chce juz dłuzej, to tzreba tę decyzję uszanować,
        bo dzieci niejednokrotnie mają rozumniejsze podejscie do smierci niż
        dorosli. Mam nadzieję, ze ostatnie jej tygodnie(miesiące?) zycia
        beda szczeliwe i w kolejnym wcieleniu będzie zdrową, rozbrykaną
        nastolatką .
      • a-zone Re: Wybór Hannah 27.11.08, 09:25
        KAZDY ma prawo decydować o własnym życiu. Ona zadecydowała, i należy uszanować
        jej decyzję. Nikt, kto nie przeszedł tego wszystkiego co ona nie potrafi się
        postawić w jej sytuacji. Gdyby mój syn podjął taką decyzje, musiałbym się z nią
        pogodzić. Rodzice mogę decydować, czy dziecko może wyjechać na weekend ze
        znajomymi w góry, a nie o tym, czy kontynuować leczenie!
      • Gość: BM Re: Wybór Hannah IP: *.aster.pl 27.11.08, 15:28
        Wychodzisz z założenia że walka o przeżycie za wszelką cenę jest zawsze wartością najwyższą.
        Dla mnie ta dziewczyna jest w dzisiejszym świecie bardzo jasnym znakiem że człowiek ma swoją godność której nie wolno nikomu deptać. Są to sprawy wyższe niż jakiekolwiek prawo, przepis albo decyzja wydana przez jakiegokolwiek urzędnika, lekarza czy polityka. Mam nadzieję że dziewczyna wyzdrowieje mimo wszystko.
      • mech-k Re: Wybór Hannah 27.11.08, 15:42
        Każdy ma prawo do życia, ale do godnej śmierci to już nie? Przecież to takie
        samo prawo jak prawo do życia właśnie!
      • Gość: matka Re: Wybór Hannah IP: *.ccra-adrc.gc.ca 27.11.08, 16:12
        To nie jest smieszne - jest to godne podziwu, uwazam ze o wiele
        trudniej jest zaakceptowac decyzje tej nastolatki niz zmuszac do
        procedor medycznych ktorych nie chce. Niestety w Polsce kroluje
        opinia ze dzieci ma sie dla siebie, a tak nie jest, dzieci tez maja
        prawo decydowac (tak jak w jej przypadku) jak chca przezyc ostatnie
        chwile swojego zycia. Sama jestem matka i uwazam ze decyzje ktora
        podjeli Hannah's rodzice jest godna podziwu. Dali jej szanse
        dokonczyc godnie zycie, a kto wie cuda sie zdazaja.
      • Gość: joanna Re: do jacek 1502 IP: *.chello.pl 27.11.08, 16:28
        Zapominasz o tym, o czym niestety zapomina wielu. Dziecko nie jest wlasnoscia
        rodzicow, to odrebny byt z wlasna swiadomoscia. Nalezy pamietac, ze powinno ono
        miec mozliwosc podjecia decyzji i konfrontacji z opinia odpowiedzialnych za nie
        rodzicow (nie tylko w tak dramatycznych jak tu kwestiach).
      • Gość: Asia Re: Wybór Hannah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 21:28
        Powiem tak.
        Nie masz prawa wypowiadać się na ten temat tak naprawdę.
        Ani nikt inny.
        A jeśli, to tylko wtedy kiedy spędzisz swoje życie w szpitalu juz od 4 roku życia.
        Jesteś egoistą.
        I to widać od razu.
        Rodzice mają walczyć o swoje dziecko.
        Ale to dziecko nie ma już siły.
        Zrozum to.
        Żyj takim życiem jak ta mała, przekonaj się a potem wypowiadaj w tak bez
        sensowny sposób.
        Miała prawo.
        Jej rodziców podziwiam za to, że to zaakceptowali.
        Po za tym każdy człowiek staje się inny, kiedy spojrzy w oczy śmierci.
        Już nie jest się dzieckiem.

        Nie jesteś na miejscu tej małej, nie przeżyłeś tego co ona, nie odczułeś tego bóli.
        Więc proszę Cię.
        Następnym razem powiedz coś konkretnego.
        Nie tylko fakt, że dziewczynka ma tylko 13 lat i to jest powód.

        Pozdrawiam


      • Gość: Ja! Gazeto! Puść to! IP: *.171.9.10.static.crowley.pl 28.11.08, 00:31
        Ty sk#$@#@... Przyjdź do mnie zobaczysz co to bić z całej siły głową o ścianę
        byle tylko na chwilę uśmierzyć ból, byle choć na 30 sekund uśmierzyć ból bo
        żaden środek nie pomaga. Draniu jeden oceniasz choć nie wiesz jak to jest marzyć
        by już znowu zapaść w sen, by nie czuć. Nie życzę byś przeżył to samo co ja,
        życzę byś to zobaczył... Może wtedy zrozumiesz kowbojku że nie wszystko jest
        czarno-białe.

        Wiesz jak miałem robioną kanałówkę u dentysty to nie brałem w ogóle znieczulenia
        - dla mnie to jak dla Ciebie uszczypnąć się. I tak nie rozumiesz, nie?!
    • Gość: zimowy wiatr Wybór Hannah IP: *.stk.vectranet.pl 27.11.08, 07:53
      Każdy ma prawo do decydowania o swoim życiu a zarazem również o
      śmierci jeśli podejmuje swoje decyzje w pełni samodzielńie bez
      jakolwiek nacisku innych osób.W pełni popieram decyzje HANNAH ze
      chce zaprzestac leczenia i umrzeć w gronie przyjaciól i rodziny.
      • Gość: Agata Re: Wybór Hannah IP: *.128.75.234.static.crowley.pl 27.11.08, 08:14
        Jak widać część zidiociałych rodziców działałaby wbrew woli osoby,
        która jest w stanie sama o sobie decydować.
    • Gość: jm Wybór Hannah IP: *.intra.co.mz 27.11.08, 08:25
      Jej wybor mozna interpretowac na dwa sposoby - chce umrzec wsrod
      rodziny albo chce zyc z rodzina. Nikt z nas nie wie, ile czasu ma
      zapisane gdzies tam. Istnieje jedynie prawdopodobienstwo, ze
      dozyjemy starosci. Fakt, ze ona nie chce juz wiecej cierpiec i byc z
      dala od rodziny, nie oznacza, ze nie chce zyc. Przynajmniej dla
      mnie. Po prostu ta dziewczynka juz ma najwyrazniej dosc leczenia, co
      wcale nie oznacza, ze ma dosc zycia. Przeciez dalej cieszy sie
      zyciem, stara sie funkcjonowac najzupelniej normalnie.
    • Gość: llalalal Re: Wybór Hannah IP: *.chello.pl 27.11.08, 08:43
      > zapomnieliscie napisac, ze dziewczynka wciaz choruje na bialaczke,
      a po
      > przeszczepie nie bedzie mogla przyjmowac chemioterapii.
      Pierwsze słyszę. W przekazach telewizyjnych podkreślano że obecnie
      dziewczynka nie jest już chora na białaczkę. Naprawdę trudno jest
      oceniać ta sytuację. Nigdy nie mialam żadnej operacji a ta
      dziewczynka miała jej juz z 8, chemioterapia tez jest strasznie
      męcząca. W jej przeświadczeniu całe jej życie składa się z
      inwazyjnego leczenia. Tyle że po tym przeszczepie mogłaby sobie żyć
      w miarę spokojnie kilkadziesiat lat. Nadstolatki mają tendencje do
      myslenia że wszystko jest końcem świata i dość łatwo odbieraja sobie
      życie np. ze względu na zawód miłosny. To tez mamy popierac bo
      cierpią psychicznie? Tym dokładnie różnią sie od dorosłych, którzy
      wiedzą że po okresach gorszych zawsze są lepsze. Z wypowiedzi
      dziewczynki wnioskuję ze ona jednak bardzo chce życ i liczy na to że
      jej sie uda bez operacji, a ja bym tu jednak zaufała raczej
      lekarzom, którzy są w stanie lepiej ocenić jej szanse. Ci jednak by
      operowali, ale nie chcą gwałcić woli tej rodziny i rozbijać ją. Z
      kolei trudno przymusić do dalszych cierpień kogoś kto juz nie
      chce....
      • Gość: konishiko Re: Wybór Hannah IP: *.range81-152.btcentralplus.com 27.11.08, 08:51
        W mediach pisano, ze bialaczke u niej wyleczono, co nie znaczy, ze nie ma ryzyka
        jej nawrotu. Problem w tym, ze przyjecie przeszczepu i zwiazane z tym
        przyjmowanie lekow immunosupresyjnych do konca zycia zwieksza ryzyko takiego
        nawrotu wielokrotnie i bardzo utrudnia kolejna terapie. Tak ze rzeczywiscie nei
        jest to wybor miedzy "zyciem a smiercia", tylko miedzy jednym rodzajem ryzyka a
        innym, z tym ze jedno wiaze sie z kolejnymi operacjami.
        • Gość: emka Re: Wybór Hannah IP: 91.104.97.* 27.11.08, 08:53
          Wreszcie ktoś doinformowany.
      • Gość: ja Re: Wybór Hannah IP: *.jetstream.xtra.co.nz 27.11.08, 08:54
        Problem polega na czym innym: po przeszczepie trzeba do końca życia brać leki
        zapobiegające odrzutowi. Niestety ich efekt uboczny to brak obrony organizmu nie
        tylko przed obcym organem, ale także przed drobnoustrojami chorobotwórczymi i
        przed nowotworami właśnie. W praktyce leki te działają prawie jak HIV... Dla
        kogoś, kto chorował na raka są niemal pewnym wyrokiem śmierci.
        • Gość: tr Re: Wybór Hannah IP: *.wro.vectranet.pl 27.11.08, 17:22
          A to dobre ja biorę leki immunosupresyjne od 2 lat (przeszczep nerki) i od 2 lat
          wcale nie choruję a wielu tzw ludzi zdrowych choruje bardzo często szczegolnie w
          zimie. Jak się o siebie dba, je zdrowe rzeczy, to immunosupresja nie jest żadnym
          HIV. Co to za bzdura w ogóle. Hiv to jest dializa która powoli zabija a
          nieubłaganie.
      • Gość: Laura Re: Wybór Hannah IP: *.gprs.plus.pl 27.11.08, 08:56
        Po pierwsze porównywanie zawodu miłosnego i sytuacji w której znalazła sie ta
        dziewczyna jest...nie na miejscu. Po drugie, osoby takie jak ta dziewczyna -
        które od wielu lat zmagają się z chorobą - są często - i to zostało napisane w
        artykule - o wiele dojrzalsze niż 40 -50 latkowie bez doświadczeń tzw.
        granicznych. Po trzecie - Ty byś zaufała lekarzom...a ona zaufała swojej
        intuicji i mądrości. Jest odważna - nie opiera się na opinii tzw autorytetów
        tylko DECYDUJE SAMODZIELNIE!
        A rodzice otaczają ją akceptacją i miłością - czy można darzyć dziecko lepszymi
        uczuciami???
        • Gość: lalalal Re: Wybór Hannah IP: *.chello.pl 27.11.08, 14:31
          > Po pierwsze porównywanie zawodu miłosnego i sytuacji w której
          znalazła sie ta
          > dziewczyna jest...nie na miejscu.
          Może masz rację ale rodzice traca dzieci z takiego powodu i nie
          wydaje mi się by dla nich było to mało poważne.
          a ona zaufała swojej
          > intuicji i mądrości. Jest odważna - nie opiera się na opinii tzw
          autorytetów
          > tylko DECYDUJE SAMODZIELNIE!
          Myśle na szerszą skalę to nie jest dobre podejście i znam przykłady
          na to (później pacjenci żałowali ale było za późno), ale naprawde w
          tej sytuacji tak jak napisałam nie można kogoś zmuszać, więc trzeba
          uszanować wolę dziewczynki. Na pewno są granice kiedy ktoś już woli
          umrzeć niż się leczyć.
          • Gość: ciekawa Re: Wybór Hannah IP: 83.1.112.* 27.11.08, 15:23
            piszesz ,że znasz takich pacjentów którzy żałowali ale było już za
            późno...
            możesz mi wyjaśnić jak się z nimi skontaktowałaś?
            telepatycznie?
            przecież jak było za późno to znaczy że zmarli
            a jak zmarli to znaczy ze dopiero wtedy żałowali,że nie podjęli operacji
            czyli co,masz wejścia na tamtą stronę?
            • Gość: lalala Re: Wybór Hannah IP: *.chello.pl 27.11.08, 15:36
              > czyli co,masz wejścia na tamtą stronę?
              Nie mam. Wyjaśniam. Znam sporo przypadków i historii osób które
              zachorowały na nowotwory bo akurat tak się złożyło. Wiele osób boi
              się np. operacji kiedy nowotwór jest mały i są ogromne szanse na
              wylecznie. Idzie do różnych szarlatanów oferujących jakies bioprądy,
              ziółka i szpileczki. Później kiedy nowotwory się rozrosły, nastapiły
              przerzuty, te osoby żałowały że nie posłuchały lekarza. Wiem,
              poniewaz to mówiły. Było juz zdacydowanie za późno na operację :(
              • Gość: ciekawa Re: Wybór Hannah IP: 83.1.112.* 27.11.08, 15:44
                tak się składa,że mam znajomych którzy mieli lub mają nowotwory
                i... większość z nich ma dość rozwiązywania ich problemów zdrowotnych
                przez lekarzy medycyny konwencjonalnej
                np. katowice to PRZERÓB jak sami to określają, nie człowiek się liczy
                tylko organ,który rzekomo nie ma nic wspólnego z jego posiadaczem
                część z n ich udała się po pomoc w innych kierunkach i wygrała
                a moja mama np. według lekarzy powinna była umrzeć po tygodniu
                dzięki innym metodom i odstawieniu CHEMII żyła z uśmiechem na twarzy
                i poczuciu miłośći prawie trzy lata
                • Gość: :Z Re: Wybór Hannah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 17:04
                  Za wypisywanie takich bredni powinni sadzać do więzienia. To prawie jak zabójstwo. I jak zabójców powinno się traktować tych szarlatanów, którzy zniechęcają ludzi do konwencjonalnego leczenia żeby płacili za ich kamyczki i szpileczki
    • kasia_nowaczka Wybór Hannah 27.11.08, 08:49
      Czy w artykule napisano, że dziewczynka nadal walczy z białaczką? że
      przeszczep miałby duże szanse gdyby właśnie nie fakt przewlekłej
      białaczki? to jest podstawowoy powód dla którego, dziewczynka,
      rodzina i lekarze zdają sobie sprawę, że przeszczep serca w tych
      warunkach jest bardzo bardzo ryzykowny. Nikt, kto nie zna sprawy
      bliżej nie powinien wypowiadać się na ten temat i łatwo oceniać.
      Jedyne co możecie zrobić to wspierajcie ją i jej rodzinę,
      • Gość: emka Re: Wybór Hannah IP: 91.104.97.* 27.11.08, 08:54
        Nie walczy z białaczką-branie leków po przeszczepie mogłoby spowodować nawrót
        białaczki. Przeszczep serca u dziecka po paru latach około 5-ciu wymaga
        ponownego przeszczepu.
    • Gość: emka B R E D N I E piszesz IP: 91.104.97.* 27.11.08, 08:50
      Na białaczkę chorowała-a nie jest nadal chora, po przeszczepie musiałaby
      przyjmować leki które zapobiegają odrzuceniu przeszczepionego organu, a te z
      kolei mogłyby spowodować nawrót białaczki. W dodatku ponieważ organ byłby
      przeszczepiony u dziecka, a nie osoby dorosłej to w przeciągu około 5-ciu lat
      potrzebowałaby kolejnego przeszczepu.
      Dlatego podjęła taką, a nie inną decyzję.
    • Gość: zzz Re: Wybór Hannah IP: *.chello.pl 27.11.08, 09:02
      Synek moich przyjaciół tez miał dosyć długotrwałego, bardzo
      bolesnego i uciązliwego leczenia. Wybrał śmierć. Miał cztery lata.
      Oczywiście nie poinformował o tym swoich rodziców, tylko zwyczajnie
      umarł.

      Zabranie tej dziewczynki z ciepłego domu, od kochających rodziców
      byłoby gwałtem. Podejrzewam, że nawet gdyby przeprowadzono operację,
      to Hannah i tak po prostu by odeszła, bo taka jest jej wola. A teraz
      przez chwilę może się jeszcze cieszyć życiem i obecnością swoich
      bliskich.
    • mikewodzowski Trzeba uszanować jej decyzje. 27.11.08, 09:06
      Dla kogoś kto od tak dawna balansuje na granicy śmierci, ta śmierć będzie
      wreszcie wybawianiem.
      Po prostu należy się z tym pogodzić. Ona się z tym pogodziła i jej rodzice też.
      My tez się z tym pogódźmy.
    • Gość: pg Ciekawe że w przypadku osoby nieuleczalnie chorej IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 27.11.08, 09:38
      która chce umrzeć z godnością (jak ostatnio brytyjka ze stwardnieniem rozsianym)
      podnosi się dziki kwik że nie wolno jej godnie umrzeć i jest to przestępstwo!
      Podwójna moralność?
      • Gość: emka Re: Ciekawe że w przypadku osoby nieuleczalnie ch IP: 91.104.97.* 27.11.08, 09:49
        Zupełnie dwie różne sprawy od strony formalnej chociażby.
        • Gość: pg Re: Ciekawe że w przypadku osoby nieuleczalnie ch IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 27.11.08, 10:02
          Takie same. Osoba (dorosła w odróżnieniu od tej w artykule) postanawia nie
          przedłużać cierpień i odejść.
          • Gość: emka Re: Ciekawe że w przypadku osoby nieuleczalnie ch IP: 91.104.97.* 27.11.08, 10:13

            www.foxnews.com/story/0,2933,365639,00.html
            media-dis-n-dat.blogspot.com/2008/10/british-woman-with-ms-tells-why-she.html
            Przeczytaj sobie jeśli potrafisz to zobaczysz jaka jest różnica między odmową
            leczenia, a prośbą o asystowanie-pomoc w popełnianiu samobójstwa. Z prawnego
            punktu widzenia jest wielka różnica między tymi dwoma sprawami.
            • Gość: t Re: Ciekawe że w przypadku osoby nieuleczalnie ch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 17:09
              Z prawnego i z etycznego punktu widzenia są to dwie różne sprawy. Każdy ma podstawowe prawo do zakończenia swojego życia z własnej nieprzymuszonej woli.
    • Gość: zywiolak Wybór Hannah IP: *.adsl.inetia.pl 27.11.08, 09:42
      Nie wiem, czy ktoś oglądał film krótkometrażowy Alumbramiento w reż. Eduardo Chapero-Jackson'a. O śmierci, takiej zwyczajnej, z paraliżującym strachem, męczarnią, smutkiem i zagubieniem bliskich, którzy miotają się między pragnieniem zatrzymania bliskiej osoby a wyjściem z bolesnej agonii jaką może dać jedynie śmierć.

      Ja po tej miniaturce zmieniłem pogląd na sprawę.
      • Gość: ciekawa Re: Wybór Hannah IP: 83.1.112.* 27.11.08, 15:34
        dziewczyna jest bardziej dorosła niż niejeden dorosły
        leczy się już lat 9
        od szpitala do szpitala od operacji do operacji
        w artykule napisano,że dziura w sercu jest spowodowana podaniem zbyt
        silnego leku...
        więc osoba, która pisała tutaj aby zaufać autorytretom medycznym niech
        sobie im ufa,np przez dziewięć długich lat w ciągu których miało być
        lepiej ale niestety zrobiło się gorzej...?
        a dziewczyna chce w końcu pobyć wsród bliskich,którzy traktują ją jako
        człowieka a nie króliczka doświadczalnego do testowania nowych
        pomysłów lekarzy i związanych z nimi firm farmaceutycznych
        • Gość: lalalal Re: Wybór Hannah IP: *.chello.pl 27.11.08, 15:39
          Żeby dyskutować w necie trzeba umiec czytać. To tyle analfabeto.
          • Gość: ciekawa Re: Wybór Hannah IP: 83.1.112.* 27.11.08, 15:53
            cytuję lepiej lub bardziej dokładnie:
            "W wieku 4 lat wykryto u niej białaczkę,kiedy zaczęła się chemioterapia u
            dziewczynki zdiagnozowano chorobę mięśnia sercowego zwanego
            kardiomiopatią-dziurą w sercu spowodowaną przez podanie bardzo silnego lekarstwa
            mającego powstrzymać infekcję.."

            wątpię nie tylko w twoje umiejętnosci czytania ze zrozumieniem
            wątpię czy rozumiesz słowo analfabeta
            jakby co to chyba pisałaś o sobie
            • Gość: tralala hej tam lalalal IP: 83.1.112.* 27.11.08, 16:08
              przeczytałaś już artykuł po raz drugi?
              czy może ktoś ci tłumaczy z polskiego na nasze?
              a może szukasz słowa ANALFABETA
              wiesz,wpisz je w google i "click" ...przeczytaj znaczenie ze zrozumieniema
              potem ewentualnie uzywaj wobec najblizszych
              jak chcesz to popatrz na siebie w lustro w łazience i powiedz sobie głośno
              ANALFABETA
              i opisz nam jak się poczułaś
              • Gość: e Re: hej tam lalalal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 17:14
                Jak ktoś wierzy, że lekarze to diabły a konwencjonalna medycyna jest nic nie warta, to ma ku temu pełną wolność. Może nawet od tego umrzeć. Ale jak zachęca do tego innych jest fanatykiem i prawie mordercą. Oczywiście nie ma to związku ze sprawą tej dziewczynki, której decyzję szanuję.
                • Gość: ciekawa Re: hej tam lalalal IP: 83.1.112.* 27.11.08, 20:22
                  a jak nie uwierzy to będzie żył wiecznie
                  tobie trzeba nobla
        • Gość: anek80 Re: Wybór Hannah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 16:17
          To wybór dramatyczny, ale zasługujący w pełni na szacunek. Każdy
          człowiek ma prawo do decydowania o sobie, a Hannah wydaje się osobą
          nad wyraz dojrzałą, jej rodzice też, skoro potrafią uszanować jej
          decyzję. A co do lekarzy, to rozumiem ich dążenie do wykorzystania
          wszelkich możliwych sposobów leczenia, ale z zdrugiej strony, to
          pacjent decyduje o leczeniu, to jego święte prawo. Dlaczego
          uznajemy, że zdanie lekarzy powinno się bardziej liczyć niż wola
          pacjenta? I dlaczego dziwi tak bardzo, gdy pacjent odmówi dalszego
          leczenia? Widocznie, tyle może znieść albo co innego jest dla niego
          ważniejsze, np. czas spędzony z rodziną, a nie tułaczka po
          szpitalach, cierpienie związane z bolesnymi zabiegami. Wybór Hanny
          wydaje mi się bardzo dojrzały i racjonalny - przekalkulowała ryzyko
          związane z przeszczepem i podjęła decyzję. Niezależnie jednak od
          cudzej oceny, miała do tego prawo. Łatwo oceniać innych (chorych),
          ciesząc się dobrym zdrowiem.
        • Gość: margot Re: Wybór Hannah IP: *.chello.pl 27.11.08, 23:00
          Kardiomiopatia polega na powiększeniu, przeroście mięśnia sercowego lub
          sztywności komór serca. Ktoś pisze bzdury, a potem ludzie wyciągają błędne
          wnioski. Poza tym agresywne leczenie miewa skutki uboczne o których pacjent
          powinien być zawsze informowany. Najczęściej jednak szanse wyleczenia są
          wielokrotnie większe niż ryzyko związane z terapią.
    • b.golik Wybór Hannah 27.11.08, 16:09
      www.southparkstudios.com/episodes/103813
      to dla wszystkich którzy szanują i nie chcą uszanować decyzji
      Hannah. tak wogóle to się zastanawiam nad wszystkimi tymi
      krzykaczami za i przeciw to nie jest ani białe ani czarne wszystko
      rozmywa się w szarości btw jestem lekarzem. jedyna prośba do ludzi -
      więcej szacunku dla innych ludzi. Pozdrawiam!
    • aleksander_habrzyk Wybór Hannah 27.11.08, 16:09
      dzieciom przepisywano środki antykoncepcyjne? w jakim celu? - "Victoria Gillick - matka dziesięciorga - podjęła nieudaną próbę powstrzymania lokalnych lekarzy przed przepisywaniem im środków antykoncepcyjnych."
      • Gość: f Re: Wybór Hannah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 17:20
        widocznie uprawiały seks. oczywiście najlepiej byłoby udawać, że to niemożliwe a potem załamywać ręce nad ciążami nastolatek. to by było po bożemu. widocznie ta matka nie była w stanie powstrzymać swoich córek przed wczesnym rozpoczęciem życia seksualnego, ale zamiast przyznać się do porażki wychowawczej wolała dalej bronić wojego świątojebliwego wizerunku. sąd zrobił słusznie
    • Gość: teolog decyzja Hannah a norma moralna IP: *.subscribers.sferia.net 27.11.08, 17:00
      Dokonam analizy decyzji jaką podjęła Hannah, w świetle teologii moralnej.
      Moralność czynu rozpatruje się pod kątem przedmiotu oraz podmiotu, czyli intencji i okoliczności.
      Przedmiotowo ten czyn, czyli wybór nie dokonania przeszczepu, co zwiększa prawdopodobieństwo śmierci, jest zły moralnie. Łamie on bowiem normę "nie zabijaj". To norma uniwersalna, zakodowana w prawie naturalnym, którą każdy człowiek jest w stanie za pomocą swojego serca i rozumu stwierdzić.
      Odniesienie się do samej normy (analiza przedmiotowa) nie zawsze wystarcza, żeby dokładnie ocenić zło/dobro moralne czynu. Trzeba ocenic go również pod kątem podmiotowym czyli intencji i okoliczności.
      Jeżeli intencją jest pragnienie śmierci, niechęć do życia, nie można uznać, że to zmniejsza odpowiedzialność moralną. Nadal pozostaje to zło moralne. Jeżeli intencją jest chęć uratowania życia komuś innemu, poprzez rezygnację z własnego, nadal łamie się normę "nie zabijaj", ale jednocześnie afirmuje się sformułowane w chrześcijaństwie przykazanie miłości bliźniego. Nie zdejmuje to jednak odpowiedzialności moralnej za złamanie normy "nie zabijaj".
      Zaistniałe okoliczności, nie zmniejszają zła moralnego czynu.

      Tyle jeśli chodzi o analizę tej decyzji pod kontem normy moralnej. Zaznaczam, że nie osądzam, ani nawet nie oceniam osoby, ale oceniam czyn.
      W tej sytuacji rodzice, lekarze i wszyscy, którzy mają taką sposobność, powinny odwodzić ją od tego pomysłu. Pokazać jak bardzo im na niej zależy, żeby nie odchodziła. Pocieszać, podtrzymywać na duchu, nie tylko współczuć, ale jednoczyć się z nią w cierpieniu związanym z transplantacją serca. Przekonywać, że życie może być wspaniałe i pomagać jej w tym, żeby to dostrzegła.
      Sumienie nie dałoby mi spokoju gdybym pozwolił mojej córce w ten sposób odejść, poddać się. Czy to nie tak jakby pozwolić jej popelnić samobójstwo?
      • Gość: v Re: decyzja Hannah a norma moralna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.08, 17:15
        Po co komu takie jałowe rozważania?
      • arius5 Czyja " norma moralna" ? 27.11.08, 17:17
        Nie probuj oceniac innych ludzi bazujac na swoich wlasnych "normach moralnych".
        Inne religie, kultury, spoleczenstwa i jesdnostki maja swoje wlasne normy, dla
        ktorych z pewnascia Ty jestes czesto niemoralny i dziwny.
        Idz poucz sie troche religii a innym daj spokoj ze swoja moralnoscia.
      • Gość: tr Re: decyzja Hannah a norma moralna IP: *.wro.vectranet.pl 27.11.08, 17:30
        Norma Nie zabijaj która ma być "uniwersalna" w świetle historii kościoła jest
        całe G... warta.
      • Gość: gość Re: decyzja Hannah a norma moralna IP: 83.1.112.* 27.11.08, 20:18
        jakby wszyscy myśleli takimi kategoriami to:
        -nie powinniśmy jeżdzić samochodami powyżej 80km/h bo to przecież zwiększa
        ryzyko śmierci
        -nie wolno latać samolotami bo to też źle się może skończyć
        -życie w stresie może wywołać atak serca a ten skończyć się śmiercią

        nie bądźmy samolubami
        nie pozwolisz odejść swojej córce do innego świata choćby ona miała tam
        być szczęśliwsza?
        co z ciebie za ojciec?
        jeśli naprawdę kogoś kochasz to jedyne co dla niego pragniesz to jego
        SZCZĘŚCIA,UŚMIECHU,RADOŚCI
        tyle ze do takiej miłości trzeba mądrości
        nikt za nikogo nie przeżyje jego/jej życia
        niech każdy przeżywa swoje tak aby niczego nie żałował i nikogo nie
        krzywdził
        • Gość: teolog Re: decyzja Hannah a norma moralna IP: *.subscribers.sferia.net 27.11.08, 23:28
          1. Podkreślałem, że oceniam nie osobę, ale czyn. Wiedziałem, że podniosą się głosy "nie masz prawa oceniać tej dziewczynki". I nie oceniałem, ani tym bardziej nie osądzałem jej. Napisałem jak ta decyzja ma się do normy moralnej i jak powinno się tej dziewczynce pomóc.
          2. Norma jest normą to znaczy obowiązuje wszystkich bez względu na religię, płeć, pochodzenie czy cokolwiek innego. Norma jest jedna i niezmienna. Nawet mimo tego, że wielu ją łamie. W chrześcijaństwie czy judaiźmie, ale tak samo w buddyźmie i hinduiźmie istnieją wyraźne zakazy zabijania życia. W religiach dalekiego wschodu jest to nawet dużo dalej posunięte niż w religiach z naszego kręgu kulturowego. Ale można być ateistą, a ta norma pozostanie taka sama. Bo wewnętrzny zakaz zabijania każdy człowiek może odnaleźć samodzielnie w swoim sercu i umyśle. To tak zwane prawo naturalne, wspólne dla wszystkich ludzi.
          3. Sytuacja Jana Pawła II była zupełnie inna niż tej dziewczynki. Miał 85 lat i podtrzymywanie go przy życiu byłoby uporczywą terapią i oznaczałoby tylko przesunięcie chwili zgonu o pewien krótki czas, bez jego świadomości. Dziewczynki nie czeka uporczywa terapia tylko przeszczep, po którym ma szansę żyć jeszcze kilkadziesiąt lat.
          4. Nie można zarzucać, że nie pranąłbym dobra swojej córki, bo nie zgodziłbym się na to, żeby wybrała śmierć, chociaż może żyć. Właśnie dlatego, że pragnąłbym jej dobra, wspierałbym ją całym sobą. Podtrzymywał na duchu, pocieszał, dosłownie przeprowadziłbym się do tego szpitala, żeby być przy niej i jej pomagać.

          Pamiętacie historię mężczyzny, który prosił o śmierć, bo był ostro sparaliżowany po wypadku? To było w Polsce. Za jakiś czas zgłosił się darczyńca, który kupił mu bardzo drogi, ale świetny, specjalistyczny wózek i umożliwił temu mężczyźnie funkcjonowanie.
          Po tym ten człowiek wyszedł z rozpaczy i odzyskał nadzieję. Teraz pracuje i nawet napisał książkę. Ale trzeba było, żeby mu ktoś prawdziwie pomógł. Jego wcześniejsza prośba o eutanazję była w rzeczywistości wołaniem o pomoc.

          Na koniec sparafrazuję słowa niemieckiego wieszcza, Goethego. To odpowiedź na zarzut, że moje rozważania o słuszności moralnej czynu tej dziewczynki są jałowe.
          Teoria jest korzeniem praktyki. Bez teorii, nie ma praktyki. Odrzućmy teorię, a zdziczejemy napewno.
          • Gość: ala Re: decyzja Hannah a norma moralna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 02:15
            Jeśli czerpiesz przyjemność lub satysfakcję z nieludzkiego
            cierpienia innych, to zgłoś się do psychiatry, ewentualnie poszukaj
            sobie stron dla sadomasochistów.

            > Pamiętacie historię mężczyzny, który prosił o śmierć, bo był ostro
            sparaliżowan
            > y po wypadku? To było w Polsce. Za jakiś czas zgłosił się
            darczyńca, który kupi
            > ł mu bardzo drogi, ale świetny, specjalistyczny wózek i umożliwił
            temu mężczyźn
            > ie funkcjonowanie.

            Ten człowiek prosił o śmierć w przypadku, gdy jego rodzice nie będą
            mogli się nim dłużej opiekować. Darczyńca zgłosił się tylko dlatego,
            że sprawa została nagłośniona w mediach. Ale jeśli tak piszesz, to
            rozumiem, że zakupiłeś już podobny sprzęt dla wszystkich osób
            znajdujących się w takiej samej sytuacji.
      • Gość: a ja nie teolog Podwójne normy moralne IP: *.acn.waw.pl 27.11.08, 20:53
        Dla zwykłych ludzi są normy moralne: w każdym wypadku przedłużać
        życie.
        Niektórym jednak wolno powiedzieć "pozwólcie mi odejść do domu Ojca".
      • Gość: malamimi Re: decyzja Hannah a norma moralna IP: *.aster.pl 27.11.08, 22:50
        Walczyłam o życie syna bardzo długo... w tym czasie umierał na moich
        rękach kilka razy.. Reanimacja ... i znów życie.. Życie? Potworne
        cierpienie! Żałuję do dziś - że przez moj cholerny upór, egoizm i
        brak pogodzenia - umierał i przepotwornie cierpiał tak długo...
        Teologu... doświadczenie zmienia optykę, wiesz?........
      • Gość: Babka Re: decyzja Hannah a norma moralna IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 27.11.08, 23:02
        Jest tylko jedna kwestia, która stanowi wyłom w Twoim wywodzie.
        Chodzi tu o założenie, że przeszczep serca = życie. Akurat w
        przypadku tej dziewczyni wnioskowanie takie jest bezsasadne, nalezy
        bowiem wziąć pod uwagę konieczność kolejnego przeszczepu oraz duże
        prawdopodobieństwo nawrotu białaczki. Przykazanie "nie zabijaj"
        dotyczy celowego zamachu na swoje i cudze życie. Czy decyzja
        uniknięcia kolejnej operacji, która niekoniecznie takiego życie
        mogłaby umożliwić (nie wiemy, nie znamy prawdopodobieństwa przeżycia
        tej dziewczyny np. kolejnych 5 lat) podlega bezwzględnie pod to
        przykazanie? Jak w takim razie ocenić decyzję papieża? I jak decyzję
        jednej ze świętych czy też błogosławionych, która nie zgadzając się
        na aborcję, konieczną do przeprowadzenia operacji raka mózgu, po
        porodzie zmarła osieracając inne dzieci? Czy chrześcijanie decydując
        się na śmierć, zamist wyparcia się wiary i przezycia, działali też
        wbrew temu przykazaniu?
        Przeprowadzajac wywód logiczny trzeba brać pod uwagę wszystkie
        występujące czynniki.
    • Gość: kot Wybór Hannah IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.08, 17:39
      Heh, a gdyby jakaś trzynastolatka została zgwałcona i zaszła w ciążę, to by się
      odezwały głosy, że przecież ma już swoje lata, u ludów pierwotnych to normalne
      że w jej wieku zostaje się matką itd. itp.
      • marzenie_yody Re: Wybór Hannah 27.11.08, 19:43
        Dziewczynka wie, co oznacza jej choroba i jakie ma szanse na wyleczenie. Jest
        świadoma swego wyboru. Pochylmy przed jej decyzją czoło i uszanujmy
        ja....Hannah, malutka... zawsze pozostaniesz w sercach swych najbliższych.. W
        tym sensie będziesz żyła wiecznie....
    • Gość: ela Uszanujmy i nie komentujmy. IP: *.zax.pl 27.11.08, 20:12
      Jej własna decyzja. Uszanujmy i nie komentujmy.
      • Gość: ja Re: Uszanujmy i nie komentujmy. IP: *.214.43.147.coditel.net 27.11.08, 22:48
        Tak! Uszanujmy wybor Matki Natury, ktora sama eliminuje jednostki slabe ,chore i niezdolne do normalnej egzystencji w tym i tak juz przeludnionym swiecie.
        • Gość: Rob Re: Uszanujmy i nie komentujmy. IP: *.router.finemedia.pl 28.11.08, 01:19
          Przeludnionym świecie ??????? co ty pierolisz te wszystkie kataklizmy pogodowe
          na całym świecie które od paru lat nawiedzają naszą planetę(mimo iż są w
          większości sprowokowane przez człowieka) wystarczająco wyludniły ją
          wyludniły,ale co to Hannah ja ją rozumiem mimo iż jest za młoda bu decydować o
          swoim dalszym losie ma juz dość tych cierpień należy to zaakceptować bo nikt za
          nią tego nie wycierpi..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka