Dodaj do ulubionych

Na czym polega ecodriving

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.09, 09:18
"Wyłączać silnik, kiedy zatrzymanie ma być dłuższe niż 30 sekund." - Chyba
ktoś nie do końca przemyślał ten punkt. Zatrzymanie na czerwonym świetle na
KAŻDYM skrzyżowaniu trwa ponad 30 sekund. Czy ktoś sobie wyobraża zapalanie
silników przez stojących na światłach, gdy zapali się zielone - jednemu nie
zapali od razu, drugiemu zgaśnie = potężne korki, bo przez skrzyżowanie
przejedzie połowa aut. Poza tym silnik w czasie uruchamiania zużywa dodatkowe
porcje paliwa.
Obserwuj wątek
    • cezner Re: Na czym polega ecodriving 17.09.09, 13:32
      No z tym to palnęli bzdurę.
      Ale z tym niepotrzebnym grzaniem silnika to prawda. Zima się zbliża i znowu
      pojawi się standardowy widok: silnik włączony a kierowca/kierownica drapie szyby...
      A powinno się po zapaleniu silnika od razu ruszać.
      • Gość: behemot Re: Na czym polega ecodriving IP: 77.252.18.* 17.09.09, 15:50
        Chyba żartujesz z tą zimą. W ten sposób stajesz się ekomordercą
        silnika. Jeżeli ekodrajwing ma polegać na eliminacji z otoczenia
        silników spalinowych to jesteś na najlepszej drodze ku temu. Jadąc
        na zimnym silniku tuż po odpaleniu, przy temperaturach ujemnych
        zużywasz znacznie więcej paliwa i w większym stopniu zatruwasz
        środowisko, dodatkowo mordując silnik. Dochodzą jeszcze względy
        bezpieczeństwa, bo zanim zacznie działać ogrzewanie jedziesz na
        zaparowanych i zalodzonych szybach. Tak wiec zimą jak najbardziej
        uzasadnione jest odpalenie silnika i grzanie go na jałowym biegu
        podczas odsnieżania i odladzania pojazdu. Silnik spalinowy pracuje
        najefektywniej w temperaturze 90 - 96 stopni celsjusza. Zarówno
        niedogrzanie jak i przegrzanie mu nie służą.
        • cezner Re: Na czym polega ecodriving 17.09.09, 16:14
          Behemot@, weź poczytaj najpierw literaturę fachową.
          Od dawna już nie zaleca się rozgrzewania silnika na biegu jałowym!!!
          Owszem, silnik pracuje najefektywniej w takich temperaturach jak piszesz. Ale
          czas dojścia do takiej temperatury na biegu jałowym jest znacznie dłuższy niż
          przy jeździe. Zaleca się tylko, żeby przy nierozgrzanym silniku jeździć na
          raczej niższych obrotach ( oczywiście bez przesady).
          Więc tak naprawdę to powolne rozgrzewanie bardziej morduje silnik.
          • grubyfacio Re: Na czym polega ecodriving 17.09.09, 19:02
            NieTYKALny już sie postarał,abyśmy nie za dużo zaoszczędzili,poprzez
            partaczenie inwestycji drogowych w mieście.
          • Gość: behemot Re: Na czym polega ecodriving IP: *.punkt.pl 17.09.09, 20:38
            A cóż to za fachowcy piszą? Ci którzy mają interes by naprawiać
            silniki? Oczywiście nie zalecam Ci grzania na "luzie" do 96 stopni
            ale lepiej ruszać autem gdy silnik ma np. 50 stopni niż -10. Nie
            chcę sięgać daleko ale po co w upały f1 i rajdowcy, żużlowcy,
            rozgrzewają silniki? By ich szlag nie trafił, bo jeżdżą na maksa i
            chcą z nich wycisnąć co fabryka dała i nie zarżnąć. W samochodzie
            seryjnym silniki nie są przygotowane do tak ekstremalnej pracy jak
            sportowe, tym bardziej nie warto obciążać ich pracą na zimno
            (rozgrzewać jazdą na wolnych obrotach), gdzie zamrożony silnik musi
            pokonać opory zamrożonego oleju w silniku, skrzyni biegów,łożyskach
            kół itd. Nie ulega watpliwości, że podgrzany do 50 60 stopni łatwiej
            sobie z tym poradzi bez szkody dla siebie niż zamrożony.
            • cezner Re: Na czym polega ecodriving 18.09.09, 00:23
              Kłócić się z Tobą nie zamierzam. Wiem natomiast jakie są aktualne
              zalecenia.
              A porównywanie do F1 chyba lekko nie ma sensu...
              • Gość: behemot Re: Na czym polega ecodriving IP: *.punkt.pl 18.09.09, 02:19
                Ależ przecież się nie kłócimy tylko polemizujemy - a to różnica.
                Zalecenia w różnych sprawach mogą być różne ale my dysponujący
                wiedzą i doświadczeniem możemy je przyjąć jako słuszne lub obalić
                jako funta kłaków warte. To, że ktoś coś napisał w czasopiśmie,
                książce nie znaczy,że mamy to przyjmować za prawdę objawioną. Jazda
                na światłach w dzień miała wpłynąć na bezpieczeństwo uczestników
                ruchu drogowego a nie wpłynęła bo liczba zdarzeń drogowych przy
                światłach włączonych się nie zmniejszyła.
                Co do f1 to zapytam się - dlaczego? Gdyby owe zalecenia były słuszne
                to startowaliby na zimnych. Nawet organizm ludzki, który działa
                podobnie jak silnik spalinowy, przed wzmożonym wysiłkiem trzeba
                rogrzać, o czym wiedzą wszyscy sportowcy przed zawodami. A to po to,
                by osiągnąć najlepszą sprawność i nie nabawić się kontuzji.
                • Gość: cezner Re: Na czym polega ecodriving IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.09, 11:42
                  Właśnie dlatego zaleca się od razu ruszać ale jednocześnie nie wchodzić na zbyt
                  wysokie obroty.
                  Tu nie chodzi o to, żeby szaleć na zimnym silniku. Chodzi o to, że dochodzenie
                  do prawidłowej temperatury jest efektywniejsze przy jeździe. Prawdopodobnie
                  chyba też chodzi o to, że sama jazda powoduje szybsze i lepsze mieszanie oleju.
                  Behemot, poza tym zauważ że w mieście się nie poszaleje. I tak zazwyczaj po
                  ruszeniu i przejechaniu kilkuset metrów staniesz na światłach i stoisz
                  kilkadziesiąt sekund. Więc lepiej już to stanie wykorzystać na rozgrzanie
                  silnika niż niepotrzebnie stać pod mieszkaniem i grzać silnik.
                  Zresztą z doświadczenia widzę, że w moim samochodzie po przejechaniu około km
                  silnik jest znacznie cieplejszy niż jakbym w tym czasie stał i rozgrzewał silnik
                  na biegu jałowym. A po mieście szybko nie jeżdzę. Zresztą w ogóle rzadko jeżdżę.
                  Od grzania silnika preferuję rozgrzewanie mięśni nóg :-)

                  A tak przy okajzi na sieci znalazlem więcej takich dyskusji oraz takie coś:
                  "W niemieckiej instrukcji obsługi do auta Mitsubishi Colt jest napisane jasno,
                  że najbardziej szkodliwa dla silnika jest praca na zimno, i nie zaleca się
                  rozgrzewania samochodu przed ruszeniem, gdyż znacząco wydłuża to czas osiągania
                  temperatury pracy i skraca jego żywotność. Dodano również żeby nie przekraczać
                  dopuszczalnego zakresu obrotów zanim silnik się nie nagrzeje.

                  Osobiście to sprawdziłem - rozgrzewanie na postoju trwa około 5-7 minut, zaś gdy
                  od razu ruszam autem po uruchomieniu silnika, po 1 minucie jazdy z prędkością
                  około 50 km/h silnik jest już rozgrzany. Jest to zatem dobry dowód, że silnik
                  szybciej się nagrzewa w czasie jazdy niż podczas biegu jałowego (oczywiście
                  trzeba założyć brak jakichkolwiek usterek, np uszkodzony termostat). Za nim
                  silnik się nie rozgrzeje staram się nie przekraczać 3000 obr/s."

                  i jeszcze:
                  "Według książki obsługi pojazdów Renault z silnikami wysokoprężnymi
                  NIEDOPUSZCZALNE jest NAWET rozgrzewanie silnika na biegu jałowym. Powoduje to
                  większe zużycie silnika. Sam postój po dłuższej trasie OK. Ale generalnie
                  rozgrzanie silnika powinno odbyć się podczas jazdy na niskich obrotach. "
                  • Gość: behemot Re: Na czym polega ecodriving IP: *.punkt.pl 19.09.09, 00:51
                    Ubawiła mnie ta instrukcja Japończyków dla Niemców. Chyba ich nie
                    lubią i liczą na większą sprzedaż Coltów, szybciej według instrukcji
                    się zużywających. Najbardziej szkodliwa dla silnika jest praca na
                    zimno (piszą) ale Niemcom zalecają by pracował na zimno pod
                    obciążeniem, czyli jechał. Nie zalecają rozgrzewać silnika na
                    jałowym biegu bo wydłuża to czas osiągania optymalnej temperatury.
                    Oczywiście kierują się ekologią a nie dobrem klienta i żywotnością
                    silnika. Gdyby napisali, że zimą trzeba silnik przed jazdą kilka
                    minut rozgrzać, to praktyczny Niemiec szanujący czas nabyłby autko
                    w instrukcji którego stałoby, że po odpaleniu bez względu na porę
                    roku autkiem można śmigać. No i w istrukcjach obsługi wszyscy
                    producenci tak piszą, bo w końcu płaci użytkownik i z jakiejś
                    przyczyny autka trzeba złomować by móc sprzedawać nastepną
                    produkcję. I tu jako ciekawostkę powiem ci rzecz nastepującą.
                    Nabyłem kiedyś mercedesa w tzw. wersji fińskiej, auto przeznaczone
                    na rynek podejrzewam ogólniej skandynawski. Pośród wielu przydatnych
                    gdżetów pojazd miał niezależne od silnika ogrzewanie (co jest
                    zrozumiałe, Zaporożec też miał takie ogrzewanie) i programowane
                    włączanie zapłonu. Chodziło o to, że przed dłuższym postojem w
                    zimowych warunkach np. w nocy na dworze lub nieogrzewanym garażu
                    przed postojem ustawiałeś sobie godzinę odpalenia silnika. Np.
                    przewidywałeś, że jutro o ósmej pojedziesz do pracy, to na 7.50
                    ustawiałeś zapłon i autko samoczynnie o tej godzinie odpalało.
                    Przychodziłeś do auta ciepłego z rozgrzanym silnikiem i mogłeś
                    jechać. No ale było to w czasach gdy ekodrajwingu nie znano i autko
                    ze średniej półki nie było.
                • cezner Re: Na czym polega ecodriving 18.09.09, 12:22
                  A i jeszcze coś takiego znalazłem na stronie Pirelli:
                  www.pirelli.pl/web/car-suv-van/act_on_co2/smarter_driving_tips/default.page
                  Silniki współczesnych samochodów zaprojektowane są tak, by pracowały optymalnie
                  i wydajnie od chwili uruchomienia, bez potrzeby przegazowania, jak robią to
                  kierowcy bolidów Formuły I tuż przed startem. Rozgrzewanie silnika na jałowym
                  biegu, „kręcenie" wysokich obrotów zużywa silnik i powoduje znaczne zużycie
                  paliwa. W czasie jazdy, także kontroluj obroty silnika, zmieniaj biegi tak by
                  nie jeździć na zbyt wysokich obrotach. W samochodach z silnikiem diesla zmieniaj
                  biegi, gdy obroty silnika wyniosą ok. 2000 rpm, a w samochodach z silnikiem
                  benzynowym – przy obrotach ok. 2500 rpm.
                  • Gość: behemot Re: Na czym polega ecodriving IP: 77.252.18.* 19.09.09, 00:04
                    Wszystkie te rady Pirellego nakierowane są na ochronę przyrody a nie
                    twojego silnika i portfela. Zauważ, że wiele parametrów silników od
                    czasów jego wynalezienia się zmieniło : lżejsze i wytrzymalsze stopy
                    bloków silników, większa moc, mniejsze spalanie itd. a jeden
                    pozostał niezmienny, czyli optymalna temperatura pracy silnika i
                    tego nie są w stanie konstruktorzy przeskoczyć. Oczywiście nie ma
                    sensu przegazowywać zimnego silnika pracującego na jałowym biegu (a
                    czymże jest jazda jak nie dodawaniem gazu by auto jechało?) bo jak
                    to James opisał dajemy mu w doopę. Przecież to się kupy nie trzyma.
                    Zimny silnik na ssaniu, na jałowym biegu, kręci 1000 obrotów.
                    Delikatnie zaś jadąc na zimno, jak sami zalecają kręci 2000-2500.
                    Wydaje mi się, że dla zimnego silnika (zwłaszcza poniżej zera gdy
                    sam ma taką temperaturę jak otoczenie) lepsze jest 1000 obrotów niż
                    wspomniane 2, 2,5 tys. a czasami więcej. I silnik pracuje na jałowym
                    biegu bez obciążenia. Jak mu wrzucisz obciążenie masy samochodu,
                    opory toczenia (często breja i śnieg) opór zamarzniętej skrzyni
                    biegów i popędzisz obrotami 2-3 tys. to szybciutko się niezdrowo dla
                    niego ale ekologicznie rozgrzeje.
                    • cezner Re: Na czym polega ecodriving 19.09.09, 12:05
                      Pytanie co lepsze? 2000 -2500 obrotów na zimnym silniku przez 1 minutę,
                      czy 1000 obrotów na zimnym silniku przez 5-10 minut?
                      Dobra, każdy wybierze swoją metodę :-)
                      • Gość: behemot Pytanie... IP: *.punkt.pl 19.09.09, 20:42
                        Pytanie co lepsze? 2000 -2500 obrotów na zimnym silniku przez 1
                        minutę,
                        > czy 1000 obrotów na zimnym silniku przez 5-10 minut?
                        Co lepsze pytasz? No, warto doprecyzować dla kogo lub czego?
                        Jeżeli chodzi o motorek czyli serce naszego autka to lepsze jest
                        grzanie go powoli na jałowym biegu bez dodatkowych obciążeń. W
                        ujemnych temperaturach stopy z których zrobiny jest silnik kurczą
                        się, jak każdy metal. Metal jak i inne tworzywa(oprócz nielicznych
                        specjalistycznych) nie lubią szoków termicznych, czyli szybkiego
                        przechodzenia ze stanu zamrożenia do wysokiej ciepłoty, bo lubią
                        najprościej mówiąc pękać, jak zimna szklanka do której nalejesz
                        wrzątku. Zwłaszcza nie lubią tego silniki o dużym
                        przebiegu "wymęczone" eksploatacją według takich instrukcji jak
                        owego Colta, a niestety średni wiek pojazdów w Polsce to powyżej
                        dychy. Nowych aut z salonu też tak nie należy traktować, licząc na
                        gwarancję jakiej podlegają.Warto więc by zamrożony silnik stopniowo
                        się rozgrzewał niż szybko (gwałtownie).
                        Jeżeli chodzi o przyrodę, to czy jadę czy grzeję autko na postoju i
                        tak ją zatruwam.Najlepiej byłoby wogóle ich nie używać i korzystać z
                        rowerów , co jak wiesz jest nierealne. Ekoterroryści starają się
                        wbić nam w głowę, że zużywanie energii i zatruwanie środowiska jest
                        uzasadnione gdy ta energia pracuje dla nas, gdy czemuś służy. Autko
                        jedzie więc spalanie ma sens. Autko stoi to spalać benzyny nie może,
                        bo nic nie robi a zatruwa środowisko. Stąd proponują wygaszać silnik
                        gdy postój będzie dłuższy niż 30 sekund, co słusznie wyśmiał
                        internauta powyżej.
                        No i pozostał właściciel autka i jego portfel. Jemu z kolei się
                        tłumaczy, że grzejąc silnik na jałowym biegu podnosi sobie
                        bezsensownie koszty użytkowania pojazdu spalając jałowo benzynę.
                        Jest to chwytliwe a oszczędność pozorna, bo nijak się ona ma do
                        kosztu naprawy przedwcześnie rozwalonego silnika, szlifów cylindrów
                        czy wymiany uszczelki pod głowicą. Wspomniane usterki nie muszą być
                        oczywiście natychmiastowe. Mogą wyjść po jakimś czasie i wówczas
                        właściciel zastanawia się co mogło być ich przyczyną, zupełnie ich
                        nie kojarząc z jazdą w zimie, która przecież dawno minęła. Często
                        się słyszy od drajwerów dających najogólniej mówiąc autkom w
                        palnik, - e tam nastepny właściciel będzie się martwił.
                • cezner Re: Na czym polega ecodriving 18.09.09, 12:31
                  No i jeszcze tu już baaardzo fachowe wyjaśnienie na jednym z forum:

                  Użytkownik "James" napisał...

                  Najgorsze co mozna zrobic dla silnika to uruchomic go i rozgrzewac na
                  ssaniu na postoju. Wiele osob tak robi... moto na ssaniu, a wlasciciel
                  zamyka garaz/brame, ubiera sie itd.


                  A w jaki sposób to szkodzi silnikowi (pytam, bo nie wiem).


                  Skoro pytasz, to chetnie wytlumacze :)
                  Na ssaniu silnik dostaje bogatsza mieszanke, czyli sporo wiecej paliwa w
                  stosunku do powietrza. Sporo z tego paliwa nie zostaje spalone i latwo
                  skrapla sie na zimnych scianach cylindra. Po skropleniu, paliwo to zmywa
                  cienka warstwe oleju ze scian i powoduje prace pierscieni bez smarowania. To
                  jest baaaardzo niezdrowe dla pierscieni tlokowych i gladzi cylindra. Zbyt
                  dlugie uzywane ssanie objawia sie przegrzanym (fioletowym) kolektorem
                  wydechowym i dosc szybkim uszkodzeniem cylindra - spadek mocy, spadek
                  cisnienia -> remont.
                  Ssania powinno sie uzywac jak najkrocej, wlasciwie tylko do uruchomienia
                  silnika. Potem obroty trzymac przepustnica. Nie powinno sie tez rozgrzewac
                  silnika na postoju - zbyt dluga praca na ssaniu, palenie benzyny bez sensu.
                  W czasie delikatnej jazdy silnik rozgrzeje sie duzo szybciej.
                  • Gość: behemot Re: Na czym polega ecodriving IP: *.punkt.pl 18.09.09, 23:31
                    No to James przywalił.
                    1) współczesne silniki mają ssanie automatyczne, niezależne od
                    kierującego. Kiedyś w starszych typach aut było cięgno ręczne
                    ssania, które było przydatne do uruchamiania zimnego silnika i o
                    jego użyciu decydował kierujący. Dziś latem czy zimą komputer czy
                    procesor włącza to ssanie i kierujący nie ma nic do gadania, a gdy
                    silnik osiągnie wymaganą temperaturę w/w ustrojstwo wyłącza bogatą
                    mieszankę. Gdy odpalasz silnik na jałowym biegu dostaje on mieszankę
                    bogatą, gdy użyjesz pedału gazu (by ruszyć) to zwiększasz w
                    cylindrze ilość mieszanki, a co za tym idzie więcej mieszanki
                    zostaje niespalone i wypłukuje owo paliwo(szybciej i skuteczniej bo
                    jest go więcej) olej z gładzi cylindra tak jak james to opisał, a
                    mimo to uważa, że trzeba jechać na zimnym, bo wówczas nie pali się
                    benzyny bez sensu. Sensowne palenie to takie według niego gdy auto
                    jedzie, a silnik ma temperaturę otoczenia, często w zimie grubo
                    poniżej zera. I jeszcze ta delikatna jazda. Kierowca nie mający
                    słuchu, obrotomierza, w takt grajacego radia w samochodzie z palcem
                    w uchu przekracza 3000 obrotów i uważa, że jedzie delikatnie. Tak
                    więc rady jamesa kupy się nie trzymają.
                    • Gość: mobber Re: Na czym polega ecodriving IP: *.chello.pl 20.09.09, 09:38
                      Przedstawiona wyżej przez Behemota zasada działania współczesnego
                      silnika jest taka jak mojego wujka o wodce i rosole. Wg wujka jak
                      zjesz tłustego rosołu to w żółądku wóddka idzie pod rosół, jako
                      cięższa a tłuscz na wierzchu rosołu nie pozwala jej parować do
                      głowy. Ale wystarczy się położyć i wtedy wódka jakby spodem wyjeżdża
                      do głowy i od razu masz karuzelę. Należy się więc przede wszystkim
                      nie kłaśc na weselu.
                      Jeśli chodzi o współczesny silnik to dawno pojęcie automatycznego
                      ssania tam nie przystaje. Owszem elektronika pilnuje wolnych obrotów
                      ale inaczej
                      Teorie Behemota pozbawione są wiedzy o wydajniejszych systemach
                      smarowania silników,czujnikach temperatury i tensometrycznych,
                      lepszych olejach, silnikach krokowych , czujnikach Halla
                      pizoelektrycznych wtryskiwaczach, turbinach i sondach lambda. Ta
                      nowoczesna technika w przeciwieństwie do dawniejszej daje możliwość
                      spokojnej jazdy zimnym silnikiem, z mniejszymi złymi skutkami niż
                      długie grzanie silnika na postoju, które obecnie nie ma sensu.
                      Lepiej więc Behemocie zajmij sie sformułowaniem ogólnej teorii
                      wszystkiego. Amen
                      • Gość: behemot Re: Na czym polega ecodriving IP: *.punkt.pl 20.09.09, 21:04
                        Dobre.. mobber z tym wujkiem. Mój zwykł mawiać, że woda jest bardzo
                        zdrowa, nie więcej niż trzy krople na szklankę wódki. Ale zostawmy
                        krewnych w spokoju i zajmijmy się motorkiem.
                        Postraszyłeś lambdami, sondami, Hallem, silnikiem krokowym, wszystko
                        zaś zalałeś olejem tensometrycznym, że przeciętny użytkownik
                        samochodu robi koparę i ugina się pod fachowością samych terminów.
                        Na końcu zaś stwierdzasz :
                        Ta
                        > nowoczesna technika w przeciwieństwie do dawniejszej daje
                        możliwość
                        > spokojnej jazdy zimnym silnikiem, z mniejszymi złymi skutkami niż
                        > długie grzanie silnika na postoju, które obecnie nie ma sens.
                        Napisz proszę, podaj choć jeden przykład złych skutków dla silnika
                        wynikających z grzania go na postoju. I nie pisz o ekologii czy
                        kosztach, bo to już zostało wyjaśnione.
                        • Gość: mobber Re: Na czym polega ecodriving IP: *.chello.pl 21.09.09, 07:02
                          Poza ekologią i ekonomią złych skutków technicznych nie ma
                          Ale też nie ma złych skutkow kiedy ruszamy zimnym silnikiem bez
                          żyłowania i szybciej osiągamy temperatury robocze zyskując na
                          ekologii i ekonomii
                          Kluczem do lepszych mozliwości pracy silnika na zimno jest w
                          pierwszym rzędzie lepsza jakośc olejów i wydajniejsze układy
                          smarowania
                          Taki 125 p 1500 z silnikiem z 1936 roku i z 1936 roku kanałami
                          olejowumi skostruowanymi po 40 KM w 1968 roku miatych koni dwa razy
                          więcej. Słynny Szesnym silniku dociera prawie natentychmiast
                          • grubyfacio Re: Na czym polega ecodriving 23.09.09, 11:38
                            Ten cały ecodriving ,to sabotaż!Mniejsze spalanie paliwa, to
                            MNIEJSZE WPŁYWY DO BUDŻETU PAŃSTWA.Propagowanie unikania płacenia
                            podatków,powinno być surowo karane!Namawianie do rzucenia palenia
                            papierosów,ograniczenia picia alkoholu,jeżdżenia rowerem to
                            działania na szkodę naszego rządu,administracji i ogólnie systemu
                            Państwa.
                            • Gość: mobber Re: Na czym polega ecodriving IP: *.chello.pl 23.09.09, 16:26
                              zawsze możesz nadrobić chlaniem wódy
                              • grubyfacio Re: Na czym polega ecodriving 23.09.09, 22:57
                                Niestety,piję tylko Chivas Regal,a tego nie da się wypić dużo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka