Gość: WET
IP: 217.173.196.*
09.01.04, 16:46
No i "prezydent wszystkich łopaciarzy" puścił kolejnego bąka. Ale śmierdzi!
W NTO pisze o kolaboracji "Pewnym elementem nieco utrudniającym rzeczową
dyskusję na ten temat jest to, że w Polsce słowo kolaboracja ma znaczenie
pejoratywne". Może idę na łatwiznę, ale zakładam, że mgr (?) Karbowiak zna
znaczenie słowa pejoratywne.
Otóż "pewnym" elementem utrudniającym jakąkolwiek dyskusję jest to, że żyjemy
właśnie w Polsce, nie na Madagaskarze. Karbowiak sugeruje, że Polacy nie
znają znaczenia słowa "kolaboracja". Ma tupet ten smród!
Nasz "wybitny intelektualista" daje wlasna definicję, którą
określa "normalną". Z jakiego słownika pan to wyjął? Z jakiego kraju? Z Chile?
Chile zaprasza.
Arkadiusz Karbowiak perfidnie manipuluje słowem kolaboracja. Arcybiskup
A.Kakowski kolaborował, ale Prymas Wyszyński tylko współpracował.
Przeczytajcie ten artykuł jeszcze raz uważnie. Kiedy używane jest
słowo "współpraca" i kiedy "kolaboracja". Kolaborujący w redagowaniu tych
wypocin red. M.Olszewski z NTO starannie opracował konteksty dla "współpracy"
i "kolaboracji".
Idol Karbowiaka Cat-Mackiewicz nigdy nie kolaborował, bo ... go Niemcy nie
chcieli. Karbowiak pisze, że Cat-Mackiewicz nigdy nie był czynnym
kolaborantem, bo mimo, że złożył swoją ofertę współpracy (to tak jakby
podpisał lojalkę), to Niemcy jej nie przyjęli.
Kolaboracja NON CONSUMATUM, czyli co ... małżeństwo nieważne. Bzdury! Idol
Karbowiaka to facet, który wystawił dupę do rżnięcia, tylko, że nikt nie
chciał go zerżnąć.
Mówienie o politycznej naiwności Mackiewicza to absurd. Mackiewicz "jedno z
najtęższych piór II RP"(naiwne piórko?) po prostu bardziej nienawidził Rosji
sowieckiej od hitlerowskich Niemiec. Tyle.
Karbowiak wybiela postać swojego obecnego guru prezydenta Zembaczyńskiego.
Pisze, że "wicewojewoda Zembaczyński nie angażował się w ogóle w polityczne
akcje propagandowe władz PRL-u". Karbowiak - rocznik 1968 - guzik o tym wie.
Każdy kto pamięta tame lata wie, że w tamtych czasach to było po prostu
NIEMOŻLIWE. A więc kolejne brednie.
Widać, że ten artykuł powstał na żądanie R.Zembaczyńskiego, który jest
szczerze wkurwiony na Kowalskiego.
Panie prezydencie, ostrzegałem pana przed Kowalskim wiele razy. Teraz tylko
powiem, że "wiedziały gały co brały".
Prosze zmienić pieluchy dzieciakom z ratusza.