cezner 03.09.10, 13:36 A czemu tylko dla pań? Jak patrzę na niektórych kierowców jeżdżących po mieście to im by się też taki kurs przydał! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Trucktechnology Re: Kurs ekonomicznej jazdy samochodem dla pań IP: 77.223.235.* 03.09.10, 14:20 cóz takiego rzuca się w oczy w sposobie jazdy, że można wysnuć wniosek o nieekonomicznym sposobie prowadzenia pojazdu? Kobiety nadużywają sprzęgła przy ruszaniu, niepłynnie przyspieszają i zwalniają prędkość pojazdu, niewłaściwie dobierają obroty silnika do sytuacji drogowej, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
cezner Re: Kurs ekonomicznej jazdy samochodem dla pań 03.09.10, 16:20 Np bezsensowne grzanie silnika w zimie na biegu jałowym. Jazda na luzie ( tego akurat nie widać) :-) I wreszcie szaleńcze wyścigi kto pierwszy dojedzie do czerwonego światła oraz bezsensowne wyprzedzanie w korku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antydyskryminator Kurs ekonomicznej jazdy samochodem dla pań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 15:20 Ale dlaczego tylko dla pań? Czy to nie dyskryminacja? Wyobrażam sobie co by było, gdyby zorganizować kurs i napisać, że jest on wyłącznie dla mężczyzn: skandal, wzburzone artykuły w GW, posądzenia o szowinizm itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pani Kurs ekonomicznej jazdy samochodem dla pań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.10, 17:18 w poprzedniej edycji z tego co pamiętam, jeden z prowadzących kurs stwierdził, że panowie o nieekonomicznych nawykach i tak nie zmienią stylu jazdy, więc szkoda zachodu.. i dla tego tylko dla pań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Kurs ekonomicznej jazdy samochodem dla pań IP: *.punkt.opole.pl 04.09.10, 00:22 Przecież to jest nabijanie naszych Pań w butelkę. Kobiety nasze kochane, feminki i vaginy niepowtarzalne jedyne! Jeździcie po stokroć lepiej niż faceci. Zawsze mnie wpuścicie na zamek na Oleskiej i Rataja - dzięki wam za to. Jesteście ostrożniejsze i zrównoważone za kółkiem. Samochód to nie broń w waszych rękach by pokonać rywala a środek lokomocji. A że czasem coś wolniej wam idzie, to odwieczne podświadome pragnienie, niemal freudowskie, że wolniej znaczy lepiej. Niech to facety "ogiery" zapamiętają. Po cóż Was uczyć ecodrajwingu jak i tak feminy i masculiny, wspólnie stoimy w korkach naszego kochanego miasta. Zasady tej sztuki są bezsnsowne w opolskich i polskich warunkach drogowych. Może by ci, którzy kurs organizują przyswoili nam wszystkim zasady ecostandingu w corcach (dobrze brzmi bo z angielska), to znaczy mniej palić jak się stoi. Paliwa i papierosów. Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: Kurs ekonomicznej jazdy samochodem dla pań 04.09.10, 11:23 Gość portalu: behemot napisał(a): > Jeździcie po stokroć lepiej niż faceci. A możemy jeszcze lepiej :) > Zawsze mnie wpuścicie na zamek to już kwestia zwykłej kultury, od niektórych kierowców próżno jej oczekiwać :-/ a część kierowców po prostu nie zna tego manewru, łopatologiczne oznakowanie na drogach by się przydało... > Zasady tej sztuki są bezsnsowne w opolskich i polskich warunkach drogowych. Czy aby na pewno wiesz o co w tym chodzi ? Mniejsze spalanie to tylko dodatkowy, przyjemny dla kieszeni skutek jazdy, znacznie ważniejsza jest poprawa techniki i taktyki jazdy na drodze. To płynniejsza i dynamiczniejsza jazda, przewidywanie zachowania innych na drodze, a w efekcie mniej wypadków i stłuczek, to korzyści niepoliczalne :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Kurs ekonomicznej jazdy samochodem dla pań IP: *.punkt.opole.pl 04.09.10, 13:10 > Gość portalu: alanta1 napisał(a): cytując behemota > > > Jeździcie po stokroć lepiej niż faceci. > > A możemy jeszcze lepiej :) - Nie. Lepiej się nie da > > > Zawsze mnie wpuścicie na zamek > > to już kwestia zwykłej kultury, od niektórych kierowców próżno jej oczekiwać :- > / > a część kierowców po prostu nie zna tego manewru, łopatologiczne oznakowanie na > drogach by się przydało... > > > Zasady tej sztuki są bezsnsowne w opolskich i polskich warunkach drogowyc > h. > > Czy aby na pewno wiesz o co w tym chodzi ? Mniejsze spalanie to tylko dodatkowy > , > przyjemny dla kieszeni skutek jazdy, znacznie ważniejsza jest poprawa techniki > i > taktyki jazdy na drodze. To płynniejsza i dynamiczniejsza jazda, przewidywanie > zachowania innych na drodze, a w efekcie mniej wypadków i stłuczek, to korzyści > niepoliczalne :) - Pięknie. Czyli wszystko to, to szkolenie techniki jazdy, techniki płynnej i bezpiecznej jazdy, dodatkowo powinno być w różnych warunkach drogowych. Nie żaden tam ekodrajwing. To jest stary i znany produkt. Żeby go jednak dziś sprzedać, trzeba mu zmienić opakowanie. Kursy szkolenia techniki jazdy były znane w czasach syrenek i wartburgów. No ale na szkolenie techniki jazdy nikt nie pójdzie bo wszyscy są przecież mistrzami kierownicy. Przedrostek eko jest trendy plus inglisz drajwing to jest to - nowe opakowanie i ludzie to łykają, choć kobitki jakby więcej. Eko mozna dodawac do wszystkiego: ekosex, ekożywność, ekożycie, ekobroń, itd. Przeciwko szkoleniu się w zakresie używania pojazdu nie mam nic, bo człowiek uczy się przez całe życie ale po co w to mieszać ekologię i ekonomię. Kierowca ma jeździć sprawnie i bezpiecznie a nie ekologicznie czy ekonomicznie. Każdorazowe odpalenie silnika spalinowego to trucie srodowiska naturalnego. Chcesz być ekodrajwerem? Zostaw wóz na parkingu i ruszaj rowerem. Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: Kurs ekonomicznej jazdy samochodem dla pań 04.09.10, 15:20 Gość portalu: behemot napisał(a): > A możemy jeszcze lepiej :) - Nie. Lepiej się nie da Ale co się nie da, wiesz lepiej ode mnie, że nie mogę już techniki poprawić ??? > Nie żaden tam ekodrajwing. To jest stary i znany produkt. Żeby go jednak dziś sprzedać, trzeba mu zmienić opakowanie. Jak zwał, tak zwał. Skoro przyciąga ludzi, to czemu tak tego nie nazywać ? Nazwa krótka i ciekawa. > No ale na szkolenie techniki jazdy nikt nie pójdzie bo wszyscy są przecież mistrzami kierownicy. Tu właśnie kobiety mają przewagę, bo za miszczów się nie uważają, raczej krytycznie podchodzą do swoich umiejętności, w przeciwieństwie do wielu mężczyzn ;) > Przeciwko szkoleniu się w zakresie używania pojazdu nie mam nic, bo człowiek uczy się przez całe życie ale po co w to mieszać ekologię i ekonomię. Bo na ludzi najlepiej działa obietnica zaoszczędzenia. Po co segregować śmieci, jeśli nie mamy jakiś zysków z tego ? Ekologicznych coby sobie morale poprawić i ekonomicznych, żeby portfel odchudzić. Tu działa dokładnie ten sam mechanizm. > Zostaw wóz na parkingu i ruszaj rowerem. Wiesz, nie zawsze się da... Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: OT językowy 04.09.10, 16:34 alanta1 napisała: > Jak zwał, tak zwał. Skoro przyciąga ludzi, to czemu tak tego nie nazywać ? Nazw > a krótka i ciekawa. Ale niezgodna z ustawą o języku polskim. Zastanawiam się, po co w ogóle posłowie tę ustawę uchwalali, jest to chyba najmniej przestrzegane w Polsce prawo (poza ograniczeniami prędkości). Tu jakieś ekodrajwingi, we Wrocławiu z karty miejskiej zrobiono Urbancard, na każdym kroku zaśmieca się język ojczysty, a jak zgodnie z prawem pojawią się dwujęzyczne tablice, to robi się wielki rejwach. Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: OT językowy 04.09.10, 16:47 jureek napisał: > Ale niezgodna z ustawą o języku polskim. Ojej :) > na każdym kroku zaśmieca się język ojczysty Czas pokaże, czy te nazwy się przyjmą na stałe, czy wylądują na śmietniku historii. Język stale ewoluuje, jest w nim wiele naleciałości obcych, teraz nie jesteśmy w stanie ocenić czy coś go zuboży, czy wprost przeciwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: OT językowy 04.09.10, 16:59 alanta1 napisała: > jureek napisał: > > > Ale niezgodna z ustawą o języku polskim. > > Ojej :) Twój uśmiech najlepiej obrazuje nasz stosunek do prawa. Jest ustawa o języku polskim? Jest. Powinna być przestrzegana? No, chyba, może i uśmiech do tego. > > na każdym kroku zaśmieca się język ojczysty > > Czas pokaże, czy te nazwy się przyjmą na stałe, czy wylądują na śmietniku histo > rii. Język stale ewoluuje, jest w nim wiele naleciałości obcych, teraz nie jest > eśmy w stanie ocenić czy coś go zuboży, czy wprost przeciwnie. Oczywiście, że język ewoluuje. Jeżeli za jakiś czas językoznawcy stwierdzą, że ekodrajwing zadomowił się już w języku polskim, to zgodnie z ustawą będzie wolno tej nazwy oficjalnie używać i wszystko będzie git. Ale póki co, ekodrajwingu w słownikach języka polskiego nie znajdziesz. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: OT językowy 04.09.10, 17:33 jureek napisał: > Twój uśmiech najlepiej obrazuje nasz stosunek do prawa. Mój uśmiech wskazuje tylko to, że bawi mnie Twój puryzm prawny :) > Powinna być przestrzegana? Sedno tkwi w słowie oficjalnie. W dokumentach słowa tego nie można stosować zgodnie z ustawą, ale w potocznej mowie ? W komercyjnych zastosowaniach ? Sądzisz, że dostaniesz oficjalny urzędowy dokument że uczestniczyłeś w kursie ekodrajwingu ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: OT językowy 04.09.10, 17:46 alanta1 napisała: > Mój uśmiech wskazuje tylko to, że bawi mnie Twój puryzm prawny :) Możesz to nazwać puryzmem. To też obrazuje stosunek do prawa. Uchwala się prawo, a potem kwituje się jego stosowanie uśmieszkami. > Sedno tkwi w słowie oficjalnie. W dokumentach słowa tego nie można stoso > wać zgodnie z ustawą, ale w potocznej mowie ? W komercyjnych zastosowaniach ? > Sądzisz, że dostaniesz oficjalny urzędowy dokument że uczestniczyłeś w kursie e > kodrajwingu ? :) Ustawa jak najbardziej obowiązuje w komercyjnych zastosowaniach. To był jeden z celów jej uchwalenia, żeby konsument nie był konfrontowany z terminami, których może nie rozumieć, bo nie są po polsku. Dlatego sprzedawane w sklepach towary muszą mieć polskie etykiety i polskie instrukcje obsługi. Zawierane umowy też muszą być po polsku. Prywatnie to możemy sobie gadać i po chińsku, ale stosunek klient - sprzedawca nie jest stosunkiem prywatnym. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: OT językowy 04.09.10, 18:15 jureek napisał: > Uchwala się prawo, a potem kwituje się jego stosowanie uśmieszkami. Wiesz co, to zgłoś to gdzieś, skoro tak się stosujesz twardo do każdego prawa. To twój obywatelski obowiązek :) > Dlatego sprzedawane w sklepach towary muszą mieć polskie etykiety i polskie instrukcje obsługi... ...obok obcojęzycznych. Nikt nie zabroni sprzedawcy nazywania swojego produktu po swojemu, ma tylko wytłumaczyć co sprzedaje. Widziałeś regulamin warsztatów, ze je od razu atakujesz, czy tylko przypuszczasz, że jest w obcym języku ? Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: OT językowy 04.09.10, 18:31 Oj, przepraszam bardzo, że nie podzielam zachwytu nad wspaniałą nazwą EKODRAJWING. Dodawajcie sobie na zdrowie ten przedrostek "EKO" wszędzie, gdzie się da, nawet do takich czynności, które same w sobie są zaprzeczeniem ekologii, jak na przykład jazda samochodem. Natomiast za atakowanie regulaminu warsztatów przepraszać nie zamierzam, bo tego grzechu nie popełniłem. Informowałem po prostu, jakie są przepisy bez nawet cienia sugestii, że regulamin warsztatu nie po polsku. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: OT językowy 04.09.10, 18:53 jureek napisał: > Oj, przepraszam bardzo, że nie podzielam zachwytu nad wspaniałą nazwą EKODRAJWING. Wiesz co, gdybyś od razu tak napisał, a nie wyskakiwał z ustawą, to bym się z Tobą zgodziła bez oporów :) Też mi się te nazwy nie podobają, choć rozumiem po co są tworzone. I jeśli mają pozytywny skutek (zmniejszenie wypadków), to jestem za tym, żeby je dopuszczać, niech czas je sam zweryfikuje :) Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: OT językowy 04.09.10, 19:32 alanta1 napisała: > jureek napisał: > > > Oj, przepraszam bardzo, że nie podzielam zachwytu nad wspaniałą nazwą EKO > DRAJWING. > > Wiesz co, gdybyś od razu tak napisał, ... OK, następnym razem, zanim coś napiszę w odpowiedzi na Twój post, najpierw Cię przeproszę. Obiecuję też, że w żadnych wątkach z Twoim udziałem nie będę wspominał o żadnych ustawach. Zostawmy ustawy prawniczym purystom. Kłaniam się nisko Jura Odpowiedz Link Zgłoś
amado80 Re: OT językowy 05.09.10, 13:38 Bardzo ciekawa dyskusja wynikła poza głównym tematem. Wprowadzanie obcych słów do naszego życia codziennego jest przykrym zjawiskiem. Używanie tylko niewielu z nich da się usprawiedliwić tym, że nie ma jeszcze polskich słów o podobnym znaczeniu. Częsty dizajn da się zastąpić wzorem, stylem czy projektem, kurort - uzdrowiskiem itd. Dla ekodrajwingu należałoby wymyślić nowy, polski wyraz, podobny do np. hulajnogi. Niestety to przekracza możliwość przeciętnego dziennikarza, więc mnożą się proste zapożyczenia. Jeszcze gorsze od nich są hybrydy polsko-angielskie, np. nowy biurowiec we Wrocławiu nazwano Grunwaldzki Center. Ani to ładne dla Polaka, ani dla obcokrajowca. Także niezgodne z ustawą. Pan Prokurator jednak ma ważniejsze sprawy na głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: OT językowy 05.09.10, 14:37 Na szczęście nasz naród nie da sobie tak łatwo wciskać obcych marketingowych wyrażeń i wrocławska Urbancard została już spolszczona do Karty im. Jerzego Urbana :) Jura Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: OT językowy 05.09.10, 22:56 Dobre :D Społeczeństwu prokurator w tych sprawach niepotrzebny, samo beznadziejne nazwy oleje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alanta1 Re: OT językowy 05.09.10, 23:02 amado80 napisał: > że nie ma jeszcze polskich słów o podobnym znaczeniu Ecodriving jeszcze nie ma. Może coś wymyślimy ? Musi być krótkie, oczywiste, musi być dobrym hłytem marketingowym ;) kurs ekonomicznej jazdy - beznadziejne, za długie i nie oddaje sedna sprawy, nie tylko o ekonomię chodzi szkolenie techniki jazdy - też beznadziejne, za długie i staroświeckie Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Co pomoże kurs na duży silnik z turbo i automatem? 04.09.10, 10:50 Ecodriving może zredukować zużycie paliwa o te 10% ale to raczej przy ręcznej skrzyni biegów. Nawet przy ustawieniu automatu na manual będą ograniczenia w przełączaniu biegów - może na trasie można coś zaoszczędzić, ale w mieście przy ciągłej jeździe? Wyłączanie silnika? Przecież silnik bierze najwięcej przy rozruchu. W dodatku częste wyłączanie dramatatycznie skróci żywotność trubiny (przecież obecnie całkiem sporo samochodów ma turbodoładowanie. Ergo, pewnie najlepsza oszczędność to kupienie odpowiedniego samochodu do jazdy po mieście np: małego diesla z ręczną skrzynią biegów, po kursie cudów bym się nie spodziewał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Co pomoże kurs na duży silnik z turbo i autom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.13, 20:55 Uszkodzona turbosprężarka to kłopotliwa kwestia. Dość często zdarza się w autach używanych o bliżej nieokreślonym przebiegu, ale znane są przypadki awarii turbosprężarek również w prawie nowych autach jeszcze na gwarancji. Duży wpływ na żywotność turbosprężarki ma sposób obchodzenia się z autem i dbałość o jego stan techniczny. Większość poruszających się po naszych drogach aut z turbodoładowanymi silnikami to samochody z silnikami diesla, ale sposób obchodzenia się z benzyniakami i objawy usterek są bardzo zbliżone.Dużo informacji jest na turbosprężarki uszkodzone Turbosprężarka w uproszczeniu składa się z części gorącej, czyli turbiny napędzanej energią wyrzucanych z silnika spalin i z części zimnej, czyli sprężarki budującej ciśnienie powietrza w układzie dolotowym. Obie części są ze sobą połączone a wirniki turbiny i sprężarki osadzone są na jednej osi. Oś ta jest wraz z wirnikami bardzo dokładnie wyważona przez producenta, aby sprostać ogromnym prędkością obrotowym. Oś jest również precyzyjnie osadzona na łożyskach smarowanych olejem silnikowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p Re: Kurs ekonomicznej jazdy samochodem dla pań IP: 212.87.240.* 04.09.10, 17:59 witam gdzie jest giełda samochodowo-towarowa w Opolu, czy jest czynna w niedziele Odpowiedz Link Zgłoś
scianka13 Re: Kurs ekonomicznej jazdy samochodem dla pań 12.02.11, 23:51 kompletnie nie rozumiem po co ta dyskryminacja tutaj. Dlaczego tylko dla Pań?? Znam wiele kobiet które prowadzą o wiele lepiej samochód niż nie jeden mężczyzna. A co do tematu to myślę że każdemu należy się taki kurs jak jeździć ekonomicznie. Kobietą, mężczyzną, doświadczonym kierowcą jak i początkującym. Myślę, że na tyle pieniędzy co wydajemy na kurs na prawo jazdy to tam powinni udzielić nam kilku rad na temat tego jak jeździć ekonomicznie, jak planować trasę, na jakich obrotach najlepiej powinien silnik pracować, sprawność jakich części ma wpływ na niższe spalanie, i wiele wiele innych. Ja najchętniej to skopiował bym kurs który ja przeszedłem aby ekonomiczniej jeździć no ale kopiowanie jest zakazane ;) na szczęście kosztuje on tak naprawdę grosze, bo w ciągu pół miesiąca stosowania rad zaoszczędziłem na paliwie równowartość tego kursu ekonomicznej jazdy samochodem. Zresztą na początek dostaje się kilka rad za darmo i jak się podoba to można zdobyć całość,a jak nie to nie. Wolny wybór. dlatego albo weź kilka rad za darmo i tyle albo weź sobie całość od razu:) oto strona do kursu www.ekonomiczna-jazda-samochodem.pl Odpowiedz Link Zgłoś