Dodaj do ulubionych

Przyrodnicy: trasa bolkowska zdewastuje park

20.09.11, 23:20
Pas drogi ma dziesięć metrów, ale obszar oddziaływania negatywnego wpływu wnika do ekosystemu po lewej i prawej stronie drogi na kilkadziesiąt, a nawet kilkaset metrów - przekonuje naukowiec

Niestety, ale jest jeszcze gorzej: wg obowiązującego studium pas drogi ma 20 merów szerokości a docelowo zarezerwowano miejsce na 30 metrowej szerokości drogę standardu Z 2 x 2 lub Z 1 x 4. Mówiąc po ludzku planuje nam się autostradę przez Bolko!

Opracowanie firmy EKKOM: ste-silesia.org/obwodnica/EKKOM.pdf
Studium uwarunkowań 2010: bu.um.opole.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=86&Itemid=114
Obserwuj wątek
    • Gość: GoBo Hurra! IP: *.ip.netia.com.pl 21.09.11, 08:21
      Cóż za dobre wieści dzięki forumowiczowi się dowiedziałem. Bo ja się bałem, że ta trasa bolkowska to ma być wąziutka przeprawa - podobnie jak planowana trasa przez Pasiekę w ciągu ulicy Jana Dobrego. A tu mi takie dobre wieści o poranku zapodają, aż mi kawa lepiej smakuje.

      Oczywiście dla pseudoekologów najważniejsze będzie pięć gniazd wróbla pospolitego, a nie ekonomia, ergonomia i ZDROWIE setek ludzi. Ci pseudoekologiczni naganiacze nie biorą pod uwagę rozrachunku ogólnego. Bez tej trasy Opole stoi w korkach. To nie zapowiedź, to stwierdzenie już istniejących faktów. Więc wiadomo, że będzie tylko coraz gorzej. Ileż to ton spalin niepotrzebnie się wydobywa z rur autobusów i samochodów osobowych! I te tony spalin osiadają w centrum miasta, na Pasiece, na Niemodlińskiej, Oleskiej, Ozimskiej, Nysy Łużyckiej. Część z tych ton spalin leci z wiatrem pewnie i na wyspę Bolko. Ile ludzi od tego cierpi - nie da się zliczyć. Hałas, smród, trudności w przemieszczaniu się, astma, rak, inne choroby - to najwyraźniej pseudoekologów nie obchodzi, tak jakby człowiek nie był częścią ekosystemu, tylko jego sługą. A wyniesienie trasy na Bolko nie zniszczy przecież lęgowisk ptaktów (przypuszczam, że niedawny artykuł mówiący o 200 szt. ptactwa to żart, albo pomyłka), sarenek i zajączków. One tam są i będą, tak samo jak są we wszystkich innych lasach, przez które przebiegają drogi. Co najwyżej kilka procent z nich przeniesie swoje noclegowiska o parędziesiąt metrów.

      Innym pozytywnym aspektem budowy tej trasy i znacznego odciążenia centrum miasta, może być zachęnie dalszych miszkańców Opola do przesiadki na autobus albo rower. Teraz bowiem przecież wielu jest zniechęconych tłokiem i smrodem i wolą zostać w izolowanym, własnym samochodzie zamiast narażać się na niełatwą przepychankę na rowerze.

      Ale w Polsce jak zwykle wygrywa jaskółka i pokrzywa z człowiekiem. Zapominacie, że życie jest święte? Ludzkie życie! A z tą trasą to życie będzie znośniejsze. A Bolko nie wymrze. Wiecie to!
      • Gość: GoBo Re: Hurra! IP: *.ip.netia.com.pl 21.09.11, 08:25
        No i nie spodziewam się poparcia zbytniego. W Polsce myślenie jest politycznie niepoprawne. Ujmowanie się za kimś, albo walka z kimś jest na fali. Ale nie racjonalne argumentowanie - to jest de mode.
        • Gość: Docent Re: Hurra! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.11, 09:27
          Pańska argumentacja jest spójna i logiczna z Pańskiego punktu widzenia.
          Brak odpowiedzi, być może wynika z tego, że niepotrzebnie moim zdaniem
          wyzywa Pan interlokutorów od pseudoekologów. Tak się skałda, że cytowany
          dr Hebda jest znakomitym profesionalnym zoologiem (ornitologiem) i ekologiem
          co znajduje potwierdzenie w jego licznych publikacjach.
          A tak by the way, co to się stało, że GW powołuje się na biologa z UO. W poprzednim artykule
          na ten temat cytowanego Arkadiusza Nowaka pozbawiono tytułu i uczelni, którą reperezentuje, a to z kolei znakomity botanik. Moje niezrozumienie bierze sie stąd, że cytowana "biolożka" (sic!) z PO była "oflankowana" tytułami i miejscem pracy.
          • Gość: GoBo Re: Hurra! IP: *.ip.netia.com.pl 21.09.11, 12:59
            > Pańska argumentacja jest spójna i logiczna z Pańskiego punktu widzenia.

            Wiem. Dziękuję za szczerość. Z mojego punktu widzenia? To albo jest spójna i logiczna - czyli oparta na faktach i rzeczowych spostrzeżeniach przyczynowo-skutkowych, albo nielogiczna, oparta na stronniczej opinii - te cechy argumentacji się przecież wykluczają!

            > Brak odpowiedzi, być może wynika z tego, że niepotrzebnie moim zdaniem

            ... z braku zainteresowania "problemem" ze strony opolan oraz wielowątkowości - pewnie jest więcej podobnych wątków w internecie. Nie śledzę.

            > wyzywa Pan interlokutorów od pseudoekologów.

            Proszę o przykłady mojego niegrzecznego zachowania, to się pokajam! Ani jednego inrelokutora nie wyzwałem od pseudoekologów. Nazywam tak wyłącznie bezmyślne grona krzykaczy, którzy poza stronniczą, po części tylko prawdziwą opinią, że przyrodę trzeba chronić, nie potrafią argumentować i bronić swoich poglądów. Jeśli ty/pan/pani siebie do nich zalicza, to już nie moja wina.

            > Tak się skałda, że cytowany
            > dr Hebda jest znakomitym profesionalnym zoologiem (ornitologiem) i ekologiem
            > co znajduje potwierdzenie w jego licznych publikacjach.

            Tytuły i stanowiska mnie nie przekonują. W każdej dziedzinie nauki znajdzie się profesor niejednokrotnie habilitowany (żart), który z zapałem obali argumentację oponenta.

            > A tak by the way, co to się stało, że GW powołuje się na biologa z UO. W poprze
            > dnim artykule
            > na ten temat cytowanego Arkadiusza Nowaka pozbawiono tytułu i uczelni, którą re
            > perezentuje, a to z kolei znakomity botanik. Moje niezrozumienie bierze sie stą
            > d, że cytowana "biolożka" (sic!) z PO była "oflankowana" tytułami i miejscem pr
            > acy.

            Nie wiem o co chodzi, więc mnie to nie dotyczy.
      • gandharwa Re: Hurra! 21.09.11, 11:33
        Pomijając już Pańskie inwektywy: do mojej poprzedniej wypowiedzi dodałem link z opracowaniem. Nich Pan go przeczyta i się zastanowi. Pisze tam wyraźnie, o ile wg autorów zmniejszy się ruch na Piastowskiej po otwarciu trasy bolkowskiej. Nieznacznie, czyli ok 12%. Największy wpływ na likwidację korków miałaby...trasa średnicowa przez Pasiekę, ale jak wiadomo, ten wariant został odrzucony zanim on został przeanalizowany.

        I właśnie to jest przekleństwo tej całej dyskusji: pojedyncze osoby podejmują partykularne decyzje, wygodne dla siebie a potem zlecają "analizy" które na papierze mają poprzeć tą tezę.

        Jest wariant III, ciąg obwodnicy południowej, który byłby nie tylko drogą lokalną ale i tranzytową. Most niecały kilometr dalej od tego z trasy bolkowskiej. Ptaki to chciałbyś przenosić więc czemu nie założyć, że i kierowców o kilometr nie można przenieść?

        Wpływ trasy bolkowskiej czy obwodnicy południowej na ruch na Piastowskiej jest taki sam: nieznaczny, jednak ten ostatni wariant jest mniej kontrowersyjny i spójny z innymi projektami drogowymi w tym mieście.
        • Gość: GoBo Re: Hurra! IP: *.ip.netia.com.pl 21.09.11, 12:51
          Jeżeli moje słowa odebrałeś jako inwektywy wobec siebie, to twój wybór. Ja takiej interpretacji nie legitymizuję.

          Zaś co do owych 12% to po pierwsze (zakładając słuszność niesprawdzalnych opinii) to dużo zważywszy, że to 12% od tysięcy. Po drugie właśnie tych paręnaście procent powoduje przeładowanie i kumulowanie się korków. Wystarczy popatrzeć na okres wakacyjny - wówczas właśnie ruch spada o kilkanaście procent i przez Opole można jeździć jak po ruskiej prowincji - bez większych przeszkód, bez zatorów. Tego argumentu nie obalisz. A dla mnie najważniejszy jest człowiek i to w rozrachunku długoterminowym.

          Trasa ta - czy to w wariancie "pasiekowym", czy "bolkowym" ma na celu - głównie, albo m.in. - odciążenie centrum, sam mówisz o tych 12%. Ludzie, szczególnie kierowcy nie są jak woda - że zawsze "popłyną" najluźniejszą drogą. Ludzie mają swoje opinie, przywyczajenia i nie do końca racjonalne chciejstwa. Tego nie zmienisz. Jeśli wielu ludziom będzie się wydawało (albo jeśli tak zaiste będzie), że trasa bolkowska szybciej ich doprowadzi do Zaodrza, Dambonia, Chmielowic itd. - to ją wybiorą jadąc z okolic centrum Opola. Jeśli zaś będą mieli poczucie, że ta obwodnica jest "gdzieś za miastem", będą wybierali zakorkowane ulice, licząc że mimo zatoru dojadą do domu/pracy szybciej.

          Czy lepsza byłaby droga przez Pasiekę, czy przez Bolko - nie wiem, nie znam się. Tylko bacznie obserwuję i wyciągam wnioski. Ale któraś z nich jest niezbędna. Przeciwko Pasiece przemawia wątłość, mała przepustowość drogi. No i przy obecnym prezydencie nie mamy co na to liczyć, skoro "wyraził zrozumienie" dla oporu mieszkańców. Droga przez Bolko - przetnie KAWAŁECZEK wyspy, nie zmieli jej całej w młynku. Ptakom przenosić się nie muszę pomagać - same to zrobią. Tak samo, jak robi to zwierzyna na znienawidzonych przez pseudoekodziałaczy autostradach; przy czym nigdzie nie widziałem tyle łownych ptaków (nie znam się, nie wiem co to za gatunek, czy myszołowy, czy co innego), co właśnie w bezpośredniej bliskości tras drogowych!

          Poza tym na obwodnicę południową miasta póki co w ogóle nie stać. Więc mamy na kolejne 15 lat utknąć w pęczniejącym korku, który zabije "ileś tam" ludzi, czy może jednak podporządkować sobie kawałek przyrody i dać ulgę LUDZIOM?!
          • gandharwa Re: Hurra! 21.09.11, 13:51
            No skoro pseudoekolog to nie inwektywa to wysłuchaj mnie, pseudointernauto Gobo:

            Wybacz, ale nie znasz się na ptakach. To nie kamień, którego możesz przesunąć. Niektóre gatunki ptaków przepłoszone wynoszą się daleko, inne wystraszone przestają znosić jajka lub je wysiadywać. I takie populacje giną. To podstawowa sprawa w przyrodzie, że określone gatunki roślin czy zwierząt są związane z siedliskiem. Wypychasz je z siedliska, niekoniecznie przechodzą na siedliska sąsiadujące. Gołębie czy mniszki lekarskie przejdą, ale ptaki rzadkie raczej nie, bo są dlatego takie rzadkie, gdyż są bardzo wrażliwe na oddziaływanie człowieka czy zmiany we własnym siedlisku.

            Wyspa Bolko jest dlatego taka cenna, bo jest cicha. Otoczona wodami płynącymi, nie graniczy z jakimiś hałaśliwymi trasami brzegowymi po drugiej stronie. Możesz pojechać 10 min od centrum na drugi koniec wyspy i poczuć się jak w puszczy, słyszysz owady, ptaki, szum drzew czy rzeki. To zostanie bezpowrotnie stracone. Trasa bolkowska będzie bezpośrednio przylegała do ogrodzenia powiększonego zoo - ludzie będą oglądać zwierzęta z warkotem samochodów w tle. Nie wiadomo też, czy takie warunki nie utrudnią rozmnażania się tam zwierząt, bo niektóre gatunki nie chcą mieć potomstwa w zoo lub mają bardzo sporadycznie. Droga za płotem im w tym nie pomoże.

            Badania na Piastowskiej są zmanipulowane. Nie wiadomo, skąd te korki, czy winna jest sama przepustowość ulicy czy jednak skrzyżowanie już na Zaodrzu? Brak analizy, czy zmiana kierunków ruchu, oznakowania czy sygnalizacji nie pomogłoby Piastowskiej np o te 12%. A jeżeli nawet - to skąd wiesz, że akurat 12% pomoże?

            Nie wiadomo także, KTO generuje ten ruch: czy są to osoby pracujące na terenie Pasieki i Starego Miasta czy jednak ruch generują mieszkańcy dalszych dzielnic wschodnich, którzy chcą się dostać na Zaodrze? To ważne pytanie, bo w pierwszym przypadku można się zastanowić, czy przeniesienie kilku urzędów koło Karolinki nie byłoby po prostu tańszym rozwiązaniem niż trasy za dziesiątki milionów? W drugim przypadku zaś trzeba spojrzeć, czy obwodnica południowa nie załatwiłaby sprawy? Bo wtedy ktoś jadący np z Malinki nie musiałby wjeżdżać do centrum na Piastowską tylko od razu skierowałby się na obwodnicą Północną czy południową.

            Ostatnia sprawa: brak analizy, na ile korki na Piastowskiej generuje zakorkowany most na obwodnicy północnej czy rondo? Może inwestycje tam , udrożnienie tych przepraw załatwiłoby sprawę?

            Opracowanie EKKOM oceniam negatywnie...bardziej te tematy porusza opracowanie TRAKO, bo analizują szerzej. Budowę mostu nie można tłumaczyć korkami na JEDNEJ ulicy!!
            • Gość: GoBo Re: Hurra! IP: *.ip.netia.com.pl 22.09.11, 08:46
              Widzisz, tym się różnimy, że ja pseudoekologami nazywam pewną grupę ludzi, którą dość dokładnie opisałem (21.09.11, 12:59) i nie szczyciłbym się, gdybym się do niej zaliczał. Ty sam, biorąc to określenie do siebie, wrzucasz się do wroka bezmyślnych istot, a krzyczysz, że moja nieprzychylność uwłacza tobie. Tymczasem ty usiłowałeś dopiec mi personalnie. Wypowiadamy się na innym poziomie. Ale ci odpowiem, bo się nie obraziłem.

              Ja nie powołuję się na wyliczenia, że akurat 12% pomoże. Mam tę cechę, której brakuje pseudoekologom, że myślę logicznie. Skoro w wakacje wiele ludzi wyjeżdża na urlopy, a nie robią tego wszyscy na raz, tylko rozkłada się to na minimum 2 miesiące, można przyjąć, że każdego dnia wakacji ruch w centrum jest paręnaście procentów mniejszy niż poza wakacjami. Skutkuje to diametralną odmianą na korzyść - ruch samochodowy po mieście jest po prostu przyjemnie płynny.

              Do urzędów "centralnych" pracownicy jadą na konkretną godzinę - dostrzegłbyś to, gdybyś tam był w tym czasie.

              Przy tym, że "rondo" jest przyczyną korków bym się nie upierał. Postój tam czasem i poobserwuj. Ale patrz, gdzie kolejka się zaczyna, a nie gdzie kończy. Bo auta stojące na "rondzie" tak na prawdę są blokowane skrzyżowaniem Nysy Łużyckiej z Wrocławską oraz z rzadka w przeciwną stronę - skrzyżowaniem z Oleską, zdaża się, że i na Budowlanych się zablokuje.

              Zaś teza, że w centrum zablokowana jest tylko ul. Piastowska zakrawa na głupi żart, kpinę z rozmówcy, albo prowokację i kończy dyskusję, bo ta przestaje mieć podstawy merytoryczne. Tym bardziej bym się krył za "manipulacją" badaniami naukowymi, kiedy są niewygodne.

              Tylko gwoli komentarza na koniec i pochylenia się nad ptasim gniazdem. Otóż ja kocham przyrodę i uważam, że należy ją chronić. Tym jednak się różnię od tak zwanych proekologicznych działaczy, że na sercu leżą mi głównie sprawy ludzi. Widzę wyraźnie, że jest to odruch obcy większości krzykaczy. I o ile trzeba dbać o zachowanie przyrody, to nie uważam, że powinno się to robić kosztem ludzi i za wszelką cenę, nie zważając na straty w ludziach. Ochrona przyrody to nie wojna. Ale taki głos humanitarnego rozsądku - jak już wcześniej napisałem - jest nie modny. Modniejsze jest narażanie setek, a czasem i więcej ludzi na niebezpieczeństwo, niewygody i choroby, niż narażenie na hałas kilkudziesięciu ptaków (a może nawet ich strata). Ty swoim wypowiedziom przyjrzyj się z pozycji "a jak by mnie zrozumiał pragmatyk?". Wówczas dostrzegłbyś wady swojej argumentacji - przepłoszenie policzalnej liczby ptaków z KAWAŁKA wyspy nie spowoduje, że Bolko stanie się ornitologiczną pustynią, a hałas ogarnie cały jej teren. Tylko kawałek! A tego nie widać w twojej argumentacji, bo jest oparta nie na faktach, tylko na części faktów filtrowanych światopogladem i emocjami. Dobranoc. EOT
              • Gość: Łukasz Re: Hurra! IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.11, 21:28
                Panie GoBo,
                widzę, że ma Pan kiepskie pojęcie w sprawach ornitologii (co tyczy się zapewne i innych przyrodniczych dziedzin). Pisze Pan o jakichś "200 sztukach" ptactwa, że to jakiś żart - gdyby była mowa o liczbie osobników, to zapewne by tak było, ale chodzi o ponad 200 gatunków, stwierdzonych na Bolko i w bliskiej okolicy - rzecz jasna, nie tylko lęgowych. I nie chodzi o wróble, ale wiele znacznie rzadszych gatunków, ale Pan pewnie nawet nie zdaje sobie sprawy z ich istnienia i nie wie, jak wyglądają. A można ich tam spotkać sporo, o czym wie każdy, kto spędził trochę godzin w tym terenie, uważnie obserwując przyrodę. Ograniczając się do okolicy tego odcinka Odry, kanału Ulgi i kamionki "Bolko", bo zdaje się, że tam ma przebiegać trasa, można wymienić choćby takie gatunki jak lęgowe kokoszka, trzciniak, zimorodek, perkoz dwuczuby, pokląskwa czy pliszka żółta (były, a może i są, również bączek i uszatka), zimujące czernica, głowienka, gągoł, bielaczek, perkozek, nie mówiąc o wielu interesujących ptakach przelotnych, jak np. rzadki u nas ślepowron, którego właśnie tam miałem okazję tego lata obserwować. Pomijam wiele innych, występujących na "wyspie" i w okolicy mostu kolejowego, a także mieszkańców zoo, bo im wszystkim również ten hałas może zaszkodzić. Część nie jest wielkimi rarytasami w skali kraju czy regionu, ale np. dla opolanina zainteresowanego rodzimą przyrodą wyprawa w tamten rejon jest najlepszą okazją, żeby zaobserwować wiele z nich, nie wypuszczając się szczególnie daleko od domu. Wspomina też Pan o "ptakach łownych", być może myszołowach, przebywających ochoczo w pobliżu dróg - gdyby chodziło o myszołowy, to rzeczywiście, zdarza im się, bo żywią się również padliną potrąconych zwierząt (kolejny jakże "pozytywny" wpływ istnienia dróg w pobliżu siedlisk rozmaitych gatunków), ale choć to nasz najpospolitszy szponiasty, to nic mi nie wiadomo o tym, aby pozwalano do niego strzelać (jak to się czyni ze zwierzyną łowną). Zresztą, choć myszołowów (Buteo buteojest sporo, to wciąż tylko jeden gatunek, a chodzi przecież o różnorodność, czyż nie (fakt, drogi jako stołówki wykorzystują też inne gatunki zwierząt, jak np. puszczyk, ale ginie ich tam jeszcze więcej, jak sądzę)? Poza tym, pisze Pan, że myśli przede wszystkim o "LUDZIACH", i to w perspektywie długoterminowej, przyszłościowej. Tak się składa, że również mam wyobraźnię i domyślam się, jak to wszystko będzie wyglądać, jeśli argumentacje takie jak Pańska będą zwyciężać. Ludzi na świecie jest obecnie bodaj siedmiokrotnie więcej niż niecałych 200 lat temu. Człowiek rozmnaża się w zastraszającym tempie, zagarniając dla siebie coraz większą przestrzeń, oczywiście kosztem innych form życia. Jeśli nie nadejdzie jakaś okrutna pandemia, która zdziesiątkuje ludzkość (bo w to, że ludzie zmądrzeją i poprzez szereg rozmyślnych działań doprowadzą do zmniejszenia populacji, trudno mi uwierzyć), będzie to istna tragedia, i to nie tylko dla innych form życia, ale również dla niektórych ludzi - tych, którzy przyrodą się interesują i z radością ją podziwiają. Coraz więcej ludzi (oczywiście ilość nie przekłada się na jakość, sporo wśród nich będzie podludzi, rozmaitej maści bandytów, psychopatów, półmózgich wulkanów spermy i podobnie elokwentnych żywych worów na tę magmę życia, zabierających jedynie powietrze tym, którzy w znacznie bardziej kreatywny sposób potrafią wykorzystać każdy dzień swojego istnienia), samochodów, a więc i dróg, i tak aż do momentu, kiedy z cudem graniczyć będzie znalezienie jakiegoś dzikiego oczka wodnego czy skrawka zieleni, a zwierzaki i rośliny będzie można oglądać jedynie w ogrodach zoologicznych i botanicznych. Brzmi to jak jakaś apokaliptyczna wizja, ale tak właśnie będzie, nawet jeśli postęp w tym kierunku będzie względnie powolny. Pocieszam się jedynie tym, że mogę tego nie dożyć i nie będę musiał tego oglądać i opłakiwać. Nie piszę tego jako żaden pseudoekolog czy ekooszołom, ale po prostu miłośnik dzikiej, relatywnie nieskażonej przyrody, który dzięki takim terenom jak Bolko czy okolice ma okazję trochę odpocząć od tego hałaśliwego, męczącego, codziennego świata ludzi, niekoniecznie dobrych i ciekawych. A budowie tej trasy pewnie będą sprzeciwiać się rozmaitej maści krzykacze, którzy po prostu lubią się czemuś sprzeciwiać, z czymś walczyć, jak to Pan pisze, czyniąc to bezmyślnie, ale będzie to też cała masa ludzi o niemałej wiedzy przyrodniczej (której choć cząstka by Panu nie zaszkodziła, bo może nieco inaczej by Pan na to wszystko spojrzał), po prostu uwielbiających obserwować te wszystkie cudaczne stworzenia, których jest przecież znacznie mniej niż wszędobylskich ludzi.
                • Gość: behemot Re: Hurra! IP: *.252.25.88.internetia.net.pl 23.09.11, 23:03
                  Panie Łukasz - to coś Pan zawarł w tej wypowiedzi to już jest ekofaszyzm/
              • Gość: Eddy Re: Hurra! IP: 84.10.3.* 23.09.11, 00:27
                Łukasz, myślę że nie ma sensu przekonywać kogoś , kto uważa iż ma jedyną niepodważalną rację i czując się troskliwym człowiekiem w walce o prawa ludzi ( przeciw ptakom - żałosne ) uważa zabierających głos obronny w temacie za pseudo - coś tam. Można by przepolaryzować to podejście i mówić o pseudo obrońcy praw człowieka i krótkowzroczności tego futurysty, lecz Ci co mają jakąkolwiek choćby minimalną wiedzę o problemie, są świadomi jego skali. Ów zadufany człowieczek jest hipokrytą, który wytnie i wyasfaltuje drogę przez las , żeby pojechać do lasu. Zagłębianie się w techniczne dywagacje pseudomerytoryczne maskują jedynie dyletanctwo i brak możliwości ogarnięcia tematu w szerszym kontekście niż "prawa ludzi w pierwszej kolejności" > to na prawdę żałosne, Tak jak podany przykład, że największa liczba drapieżnych ptaków obserwowana jest przy drogach sugerująca, ze to najdogodniejsze naturalne środowisko dla choćby myszołowa. Wybacz, z takimi ludźmi stwierdzającymi autorytatywnie na podstawie swej wiedzy ( czyt. kompletnego braku wiedzy ) nie ma o czym rozmawiać ani tłumaczyć , bo tacy ludzie nie chcą rozumieć i jakikolwiek argument zostanie obrócony i użyty przeciwko Tobie - a tak dla zasady. Na dodatek zostaniesz nazwany ( już zostałeś) krzykaczem. Powinniśmy się obrazić, wiele podstaw do tego mamy z tych wypowiedzi. Ale po co? Tu nie ma miejsca w tej dyskusji na jakikolwiek konsensus. Pan musi się wykrzyczeć i odstresować. Bo może. Bo ma możliwość. I niech tak zostanie. Przecież mamy zoo do którego zawsze można podjechać obwodnicą , żeby zobaczyć jakie kiedyś u nas żyły ptaki.
    • jascon Przyrodnicy: trasa bolkowska zdewastuje park 21.09.11, 19:02
      Mało mnie obchodzą ptaszki, mam z nimi zresztą walkę niemal codzienna na balkonie - kochane gołąbki.
      Ale diabli mnie biorą, jak prezydent Opola arbitralnie decyduje o zajęciu, choćby kawałka, jedynego w Opolu spokojnego, zielonego miejsca. I jeszcze chce go obmurować! Bo taniej? Nie zawsze to, co tanie, jest najlepsze. A może nasze zoo rozbuduje się jeszcze bardziej? Już za komuny były plany poważnej rozbudowy ogrodu i związanej z nią hodowli różnych zwierząt.
      Nie mogę co prawda znaleźć w internecie mapki z przewidywaną (planowaną?) trasą i zobaczyć jaka to może być skala problemu. Próbowałem na stronie STE-Silesia/Opole ale podesłali mi konia trojańskiego. Wstyd!
      A jak już chcą taniej, to czemu nie zrobić przepraw saperskich? Była już jedna taka k. obecnego Macro. Też była wytrzymała. Saperzy z Brzegu nie musieliby ćwiczyć w Afganistanie a p. prezydent zaoszczędziłby.
      Mam nadzieję, że w następnych wyborach nie przejdzie. Do tej pory mało co robił i dlatego nie raził.
      Ktoś tu pisał o pochwałach dla Jakiego. To ten sam co jako Patryk plątał się kiedyś po moim osiedlu i namawiała na głosowanie na PO?
      • gandharwa Re: Przyrodnicy: trasa bolkowska zdewastuje park 22.09.11, 01:26
        Rzeczywiście pod tym adresem był trojan. Podrzucony przez pewną szanowaną firmę. Nieważne, dziękuję, za wskazanie już czyścimy serwer.
    • opolak Przyrodnicy: trasa bolkowska zdewastuje park 21.09.11, 21:17
      Saperów należałoby wezwać do postawienia drugiego mostu przy obecnym na obwodnicy
      Dlaczego nie ma walki o poszerzenie obecnej pólnocnej obwodnicy, bo południowa nie powstanie za 15 lat - nie ma jej w planach GDDKiA, a teraz tylko bicie piany , operaty, opracowania , plany, plany a kasa leci. Ptaszki spokojne mogą być na kilkanascie pokoleń i prowadzić rozmnażanie.
      Czkawki dostaniemy po 1 stycznia 2012, kiedy tabuny samochodów będą przedzierać się przez centrum czyli Rondo - kierunek Strzelce - Częstochowa.
      Oj biedna będzie Ozimska ...... zwłaszcza odcinek za przejazdem kolejowym...
      • Gość: Eddy Re: Przyrodnicy: trasa bolkowska zdewastuje park IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 00:45
        opolak, całe nieszczęście w tym, że poucinany budżet ( na czymś trzeba było oszczędzać) nie pozwolił na budowę istniejącej obwodnicy w sposób umożliwiający płynny ruch, a Opole jest stolicą rond które zastąpiły i tak jeszcze liczne skrzyżowania tzw. kolizyjne. To jedna rzecz. Następny problem to cholerne winiety i ucieczka kierowców z autostrady na drogi lokalne. Efekt końcowy obwodnicy będzie taki, że jeszcze większa liczba ucieknie z autostrady na dogodniejszy objazd na kierunku Kędzierzyn i Krapkowice. Czyli za friko od Wrocławia. Jeśli zaś będzie ta obwodnica przez Bolko, to w identyczny sposób jak północna , czyli kompletnie nieżyciowa , zakorkowana przez TIR-y , z rondami i światłami, wiecznie naprawiana, poprawiana a każdy zator spowoduje ucieczkę do centrum miasta - czyli z deszczu pod rynnę. A kto dostanie w "tyłek" przez to? Wiadomo. Stare już powiedzenie nasuwa mi się - za biedni jesteśmy na tanie rozwiązania. Zwłaszcza najtańsze ( zniszczenie Bolko)
    • Gość: Epops Przyrodnicy: trasa bolkowska zdewastuje park IP: *.home.net.pl 22.09.11, 07:44
      1. Wystarczy wpisać mapę Opola na google mapach - widać wyraźnie, że tego nowego mostu nie będzie widać z "zielonego mostu" bo jest za zakolem rzeki.
      2. Nie będzie też widać z wałów po których lubi spacerować pan Słodczyk [pisał o tym w poprzednich artykułach] - bo tam widać to co już jest - czyli mały most na kanale Ulgi.
      3. Droga i tak tam jest - będzie jedynie przedłużona w obszarze w którym znajdują się najbardziej zapaleni spacerowicze ...

      więc nie róbcie dramatu jakby przez środek wyspy miał być puszczona droga ...
      • Gość: Eddy Re: Przyrodnicy: trasa bolkowska zdewastuje park IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 00:51
        nie, nie robimy dramatu, wyjaśnij mi tylko co będzie zatem przez Bolko poprowadzone jeśli nie droga - poszerzona , chyba mówiono tu o obwodnicy, jeśli tak, to chyba wiem jak taka wygląda bo chyba jechałem północną, kiedyś mogłaby uchodzić za autostradę, teraz standardy się zmieniły Bo jak na mój gust wiele lokalnych dróg jest szerokości 1/3 a nawet 1/4 szerokości obecnej obwodnicy. Więc co - to będzie taka sobie dróżka? Aaaaaaaaa, no to nie ma sprawy. To jestem za, a co, w końcu pod zoo będę mógł podjechać autem a nie dreptać kilkometry :))))
    • Gość: TheLmpo Przyrodnicy: trasa bolkowska zdewastuje park IP: *.252.26.146.internetia.net.pl 09.01.12, 01:43
      Wyspa Bolko w Opolu to jedyna oaza spokoju, to "zielone płuca" naszego miasta, bądźmy politycznie poprawni i nie pozwólmy nikomu jej niszczyć !
      W trosce o przyszłość naszego miasta Opola, aby nie zabrakło w nim czystego powietrza, aby nie zabrakło w nim atrakcyjnych turystycznie terenów zielonych - protestujmy przeciw budowaniu dróg i autostrad w pobliżu Wyspy Bolko - to bardzo ważne dla nas i następnych pokoleń !
      PROTESTUJMY PRZECIW TRASIE BOLKOWSKIEJ !
      • Gość: chcę spokoju !!!!! Re: Przyrodnicy: trasa bolkowska zdewastuje park IP: *.com 09.01.12, 10:18

        Zagrożeniem dla wyspy Bolko jest też ekspansja i istnienie ZOO(ogrodu zoologicznego).
        Pisał tu ktoś,ze w wakacje ruch jest mniejszy i w Opolu żyje się przyjemniej w wakacje.A dlatego,że w wakacje nie ma "studentów",a to oni tworzą korki,należy zrobić porządek ze "studentami" w Opolu,bo są zakałą i uciążliwością dla miasta Opola,opolskie uczelnie to instytucje psujące i demoralizujące młodzież.W żadnym innym mieście nie dopuszczono aby był taki przerost formy nad treścią w sprawie "studentów" jak w Opolu.z Opola zrobiono jeden kampus (srampus),dość w Opolu mamy hołoty "studenckiej","dydaktycznej", i opolskich uczelni, które przeszkadzają mieszkańcom Opola spokojnie i bez uciążliwości żyć.To Ratusz doprowadził to wynaturzeń ze "studentami",teraz chce nam zniszczyć wyspę Bolko ,płuca i jedyną oazę spokoju w Opolu.
        Opole to uciążliwe miasto i żyje się w nim zle za sprawą nieodpowiedzialnych decyzji Ratusza.
        Chcę w Opolu spokoju,a nie towarzystwa,hałaśliwego,spitego ,naćpanego "studenckiego" bydła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka