Dodaj do ulubionych

Radni dopytywali o językowe kolegium

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.11, 23:24
Żeby inżyniera traktować językiem obcym przez 300 godz zamiast 120 to nie trzeba tworzyć aż wydziału lingwistycznego na politechnice.Da radę studium języków. Odrębny wydział to odrębna propozycja uczelniana i konkurencja na opolskim rynku. Konkurencja jest dobra, jeśli rynek nie jest ciasny a tu patrzeć trzeba na wrocławie,katowico-gliwice czy też inne ostrawy nie tylko w świetle demografii. Z prezentowanych przepychanek władzy wojewódzkiej nie wynika by miały one świadomość, że nadymanie się obu opolskich uczelni i wchodzenie sobie w paradę nie tyle zwiększa ich własną konkurencyjność, ale powiększa karykaturalną prowincjonalną śmieszność nas wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: wiedźma Re: Radni dopytywali o językowe kolegium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 06:59
      Zdumiewające zachowanie Urzędu: do dyskusji o współpracy miasta i uczelni nie zaproszono rektor Czajowej. Czy dla radnych nie powinien to być sygnał, że uczelnie nie zostały potraktowane jednakowo? Bano się argumentów pani rektor, bo mogłaby przekonać radnych, że to uniwersytet powinien przejąć kolegium? Ponieważ mleko się rozlało i głosu pani rektor na tym spotkaniu zabrakło, mam prawo sądzić, że radni nie mieli okazji wyrobić sobie obiektywnej opinii o całej sprawie. Dlaczego radni SLD tak łatwo zrezygnowali i przyjęli punkt widzenia rektora PO? Czy nie należało odłożyć rozstrzygnięcie do ponownego spotkania, w którym brałaby udział p. rektor UO?
      Bez wysłuchania racji drugiej strony - rektora UO - radni nie powinni głosować.
    • Gość: do wowy Re: Radni dopytywali o językowe kolegium IP: *.rz.hft-stuttgart.de 26.10.11, 09:13
      absolutnie masz racje
      i czy to nie dziwne ze problemy Uczelni lepiej widza Radni niz Rektor
      • tiresias Re: Radni dopytywali o językowe kolegium 26.10.11, 09:59
        zgadnijcie, robaczki, skąd Politechnika weźmie kadrę filologów do obsługi swojej nowej zdobyczy?
        • Gość: robaczek Re: Radni dopytywali o językowe kolegium IP: *.punkt.opole.pl 26.10.11, 10:11
          A czy wiecie mądrzy ludzie jaka kasę płacą studenci w prywatnych szkołach jezykowych? Obecnie są tam tłumy młodych ludzi uczących sie za pieniadze.
    • mamatylda2 Radni dopytywali o językowe kolegium 26.10.11, 10:21
      Dopóki zadaniem naszej opolskiej Rady Miasta będzie "bronić słabszego" przetargi będą wygrywaly firmy z 10 tys. kapitału zakładowego / patrz: Dobre Domy / Ta filozofia działa od lat - mamy słabsze inwestycje, usługi i słabsze firmy, stanowiska obejmują słabsi ludzie.Prezydent konsekwentnie wybiera wiceprezydentów słabszych od siebie / co jest duzą sztuką/, słabszego architekta miasta poszukano aż we Wrocławiu.Słabszy partyjny wypiera niewłaściwie partyjnego Słabo mi się robi...
    • Gość: Adam Radni dopytywali o językowe kolegium IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.11, 10:52
      Nie da się przekonać nikogo do argumentów Platformy Obywatelskiej. W NKJ została armia magistrów, którzy mogą kształcić licealistów i prowadzić lektoraty. Ta szkoła została zniszczona układem politycznym, podobnie jak Moszna i wszystko inne czego się Platforma Obywatelska dotknęła. No może poza obwodnicą Kielc co z pewnością rozładuje korki w Opolu ;)
    • skautopolski Re: Radni dopytywali o językowe kolegium 26.10.11, 11:38
      Kilka uwag.
      Spraw z brakiem zaproszenia dla prof. Czai dziwna. Poczekajmy, może coś się wyjaśni.

      Oczywiście nie trzeba otwierać wydziału lingwistycznego, by studenci mieli 300 godzin języka obcego. Ale... można przecież, prawda? To jakiś konkretny projekt dla NKJO.

      Konkurencja jest dobra zawsze... DLA STUDENTA, a o niego - jak się wydaje - chodzi. Tak więc nie rozumiem tych, tylokrotnie już słyszanych, pretensji do PO, że... dała lepszą ofertę i brutalnie odbierają Kolegium... które naturalnie itd, itp. Przecież UO też otworzył kierunki techniczne i PO nie jęczała (mówił o tym kiedyś Skubis). Ot każda uczelnia się rozwiaja.
      Mówienie o wchodzeniu sobie w paradę tych dwu ośrodków jest... wielce osobliwe. Po pierwsze, dlatego, że przecież są jeszcze inne uczelnie wyższe w Opolu - zamknąć je? One też konkurują. Po drugie, co jest alternatywnym rozwiązaniem dla konkurowania UO i PO? Połączenia nie chce PO. A więc co? Jak nie wchodzić sobie w paradę? Na jakiej podstawie rozstrzygać kwestie sporne, takie jak np. NKJO, bez odwoływania się do konkretnych propozycji? Czyżby z tyłu głowy pojawiała się myśl: UO jest bardziej nobliwy, już sama nazwa... To byłoby dobre dla tych, co to są przeciw regularnemu publikowaniu w internecie dorobku, info o udziale w projektach, nie wykazujących się jakąkolwiek inną działalnością naukową (konferencje, itp). Konkurencja jest okrutna, ale wymusza mobilność, a jak ktoś - być może słusznie powiedział - lenistwo jest szczególnie charakterystyczne dla dziedziny edukacji.

      I na koniec: czy ja się mylę, czy mi się jedynie wydaje, że bardziej narzekają, mają głębokie pretensje, nie proponując przy tym czegoś nowego raczej ludzie związani na tym forum z UO? Pewnie się mylę...


      Gość portalu: wowa napisał(a):

      > Żeby inżyniera traktować językiem obcym przez 300 godz zamiast 120 to nie trzeb
      > a tworzyć aż wydziału lingwistycznego na politechnice.Da radę studium języków.
      > Odrębny wydział to odrębna propozycja uczelniana i konkurencja na opolskim rynk
      > u. Konkurencja jest dobra, jeśli rynek nie jest ciasny a tu patrzeć trzeba na w
      > rocławie,katowico-gliwice czy też inne ostrawy nie tylko w świetle demografii.
      > Z prezentowanych przepychanek władzy wojewódzkiej nie wynika by miały one świad
      > omość, że nadymanie się obu opolskich uczelni i wchodzenie sobie w paradę nie t
      > yle zwiększa ich własną konkurencyjność, ale powiększa karykaturalną prowincjon
      > alną śmieszność nas wszystkich.
      • Gość: wowa Re: Radni dopytywali o językowe kolegium IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 15:29
        Nie trzeba być z UO by mieć swoje zdanie na rozwój uczelni publicznych i wpływ na rozwój miasta i regionu.
        Zatem oczywistym i pozbawionym pretensji dla PO jest,że ta ma propozycje własne a ludzie z PO widzą w tym interes swój i swojej uczelni. Jednakże jest pewna subtelność, która wyróżnia propozycje rozwojowe w uczelniach publicznych od uczelni prywatnych, które dla wzrostu konkurencyjności mogą w Opolu utworzyć teatrologię, muzykologię czy kolejną politologię, ale cybernetyki czy medycyny, zapewne nie.
        Władza publiczna,gospodarz miasta i regionu zrzeszający ludzi gromadzących się w partiach zapewne nie dla partykularnych,osobistych interesów, a dla programowych, rozwojowych i perspektywicznych zamierzeń, dotyczących Opola i województwa. Taka władza ma możliwości /wesprze kasą, da budynek etc lub nie!!!/ pod warunkiem / chyba/ ,że czemuś sensownemu to służy w perspektywie nawet dalszej niż kadencja.
        Dla sprawy drugorzędnym jest czy wysłuchano Rektor Czaję, czy nie. Przecież negocjacje prowadzono i zapewne UO nie zamykano ust. Wybrano spójną, lepszą propozycję dla pracowników likwidowanego Kolegium,lepszą dla partykularnego interesu PO, ale czy lepszą dla publicznych uczelni opolskich także w perspektywie dłuższej niż kadencja na uczelniach i w ratuszu i sejmiku?
        Zasadniczym problemem nie są oddzielne ambicje rozwojowe uczelni, ale to czy nie nadszedł czas, by ktoś walnął pięścią w stół i powiedział dość, źle się bawicie państwo akademicy!!!
        Konkurować należy nie między uczelniami oddalonymi od siebie o kilka ulic, ale patrzeć dużo dalej. Jeśli nasze flagowce UW czy UJ mieszczą się w pierwszych 400 uczelniach na świecie to co mówić o miejscu naszych uczelni / bez przytyku,ale realnie/ Zatem można się liczyć, że państwo postawi, raczej prędzej niż później, na flagowce bo konkurencja światowa zmusza a ci mniejsi? No cóż jeśli odpowiednio wcześniej nie pomyśleli wraz ze swoją regionalną władzą i nie połączyli sił...
        • skautopolski Czy to jest tak... 26.10.11, 18:03
          Radni powinni dać Kolegium UO, bo przedstawiło dla niego gorszą ofertę, ale w perspektywie następnych kilku kadencji będzie to dla (kogo?) lepsze, sensowniejsze? ((wyobraźmy sobie że jakiś menedżer tak zarządza firmą i takie decyzje podejmuje))

          Nie należy konkurować, ale patrzeć dużo dalej, bo wtedy można zobaczyć dużo więcej - nawet to, że polskie uczelnie są słabe... bo się nie łączą, tylko konkurują?

          A tego zdania WOWY nie rozumiem (a właściwie rozumiem, ale nie wiem czy dobrze)
          Zasadniczym problemem nie są oddzielne ambicje rozwojowe uczelni, ale to czy nie nadszedł czas, by ktoś walnął pięścią w stół i powiedział dość, źle się bawicie państwo akademicy!!!
          • Gość: wowa Re: Czy to jest tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 18:58
            Z kim należy konkurować to chyba wyraziłem się dość jasno.Warto też zwrócić uwagę na "konkurencyjne zabawy" akademików z Wrocławia czy Poznania.Naprawdę warto.Daje do myślenia.
            • skautopolski Re: Czy to jest tak... 26.10.11, 19:40
              Rozumiem, nie mecze dalej.
              Przypomne tylko, ze watek dotyczy konkretnej sprawy i problemu: komu NKJO.
              A ogolnosc, wyzszosc, niedopowiedzenia argumentacji Wowy wydaja mi sie byc znakiem takiego charakterystycznego slangu *naukowego* majacego wprowadzic oponenta w zaklopotanie. Poza tym nic wiecej.
              • Gość: wiedźma "Gorsza" oferta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.11, 20:33
                Warto zapytać, dlaczego NKJ ulega likwidacji, czyli przestaje istnieć jako byt samodzielny?
                A to proste: likwidacja wynika z nowelizacji szkolnictwa wyższego(informacje w siecii). Chodzi z grubsza o to, aby zapewnić kształcenie na odpowiednim poziomie, żeby języków uczyli doktorzy i profesorowie. Takie kształcenie, o ile wiem, zapewnia UO, które ma kadrę kompetentnych anglistów, germanistów, slawistów, rusycystów i romanistów - a nie politechnika.
                Co to znaczy, że oferta UO była "gorsza"? Czy ktoś mi to może wyjaśnić? Sami tu mądrale, co wszystko wiedzą, nawet co w trawie piszczy, więc niechże ktoś to wyraźnie na to pytanie odpowie.
    • Gość: EMERYT Radni dopytywali o językowe kolegium IP: *.252.28.249.internetia.net.pl 26.10.11, 21:36
      Jeżeli chcecie dyskutować na temat kto powinien przejąć NKJ czy Politechnika czy Uniwersytet to zapoznajcie się z warunkami jakie przedstawiły obie opolskie uczelnie. Uniwersytet w swej ofercie chce tylko zostawić część kadry NKJ, tych co są na pierwszych etatach uniwersytetu resztę zwolnić. Natomiast Politechnika gwarantuje wszystkim pracownikom dydaktycznym zatrudnienie prze okres co najmniej 3 lat. Trzeba również powiedzieć, że NKJ zatrudnia wielu dydaktyków będących tam na pierwszym etacie. Nie rozumiem dlaczego Radni, a szczególnie Pan Namysło i Pan Mazur, mają decydować o potrzebach Politechniki.
      • skautopolski O lepszej ofercie już było 27.10.11, 07:15
        na tym forum - kto chce niech poszuka, a znajdzie.
        Do tego, co napisał Emeryt, w formie krótkiej powtórki, można dodać takie oto kwiatki o wyższości świąt PO nad świętami UO odnośnie do NKJO:

        - pomysł (nowy wydział, gdzie będzie się uczyć praktycznej znajomości języka, nie tylko wiedzy o nim)
        - warunki lokalowe (Prószkowska wizytówką z bardzo nowoczesnym budynkiem centrum językowego)
        - potencjałem uczelni (zysk w ubiegłym roku 2 miliony, uniwersytet 1 milion)
        - pewna rzutkością i świeżością oferty politechniki, która lepiej i dłużej zakorzeniona jest w opolskiem, ma lepsze kontakty z biznesem, itp.

        A na koniec o uprawnieniach. Oczywiście, aby kształcić trzeba mieć uprawnienia - i te ma UO. Ale podawanie tego jako (jedynego?) argumentu jest... dość upraszczające (stąd ta *naturalność* przejęcia Kolegium przez UO). Bo ludzi można dziś do nauki pozyskać (och, jak dobrze że od 1.20.2011 tylko na dwóch etatach można robić!) - oni pójdą tam, gdzie dadzą im większe albo całkiem wielkie pieniądze (por. wyśmienitego szefa Instytutu Filozofii UO). Ufam, że tak będzie w przypadku uprawnień językowych dla PO. Ale to pokaże dopiero czas.
        Podsumowując: uczelnia dziś - to miejsce zdobywania wiedzy, ale również normalne przedsiębiorstwo (stąd możliwość bycia rektorem przez menedżera). I w moim mniemaniu NKJO trafiając pod skrzydła PO trafi do lepszej firmy.

        Pozdrowienia dla *mądrali*, cwańszych mądrali i podstępnych mądrali.
        • Gość: Mądrala Re: O lepszej ofercie już było IP: *.252.22.208.internetia.net.pl 27.10.11, 12:18
          skautopolski napisał:
          > - pomysł (nowy wydział, gdzie będzie się uczyć praktycznej znajomości języka, nie tylko wiedzy o nim)
          Czy tego nie powinny jednak zapewniać szkoły niższego szczebla?

          > - potencjałem uczelni (zysk w ubiegłym roku 2 miliony, uniwersytet 1 milion)
          To potencjał uczelni wyraża się teraz "zyskiem" w złp? Ponadto, czy uniwersytet może w tym względzie konkurować z uczelnią (mimo wszystko) techniczną?

          > - pewna rzutkością i świeżością oferty politechniki, która lepiej i dłużej zakorzeniona jest w opolskiem,
          Naprawdę? Od kiedy 'zakorzeniony" jest UO, od kiedy PO?

          > Bo ludzi można dziś do nauki pozyskać (...) oni pójdą tam, gdzie dadzą im większe albo całkiem wielkie pieniądze.
          Uproszczenie. Siłę kierunku buduje się przez lata, nie wystarczy skrzyknąć ludzi, którzy będą dojeżdżali raz w tygodniu do Opola. Któregoś dnia otrzymają lepszą ofertę i kierunek się rozsypie.

          Ufam, że tak będzie w przypadku uprawnień językowych dla PO.
          I co, będziemy mieli magistrów inżynierów filologii angielskiej?

          > Podsumowując: uczelnia dziś - to miejsce zdobywania wiedzy, ale również normalne przedsiębiorstwo.
          Niestety, takie myślenie prowadzi do upadku wielu kierunków, zwłaszcza humanistycznych.

          > I w moim mniemaniu NKJO trafiając pod skrzydła PO trafi do lepszej firmy.
          No cóż, to się dopiero okaże.

          > Pozdrowienia dla *mądrali*, cwańszych mądrali i podstępnych mądrali.
          Cwany, podstępny mądrala pozdrawia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka