Dodaj do ulubionych

Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliwe.

IP: *.pools.arcor-ip.net 05.03.12, 10:37
Ten artykuł to dno.
Obserwuj wątek
    • k100 Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliwe. 05.03.12, 10:40
      Ohyda.
      Rozumie ze jest to odreagowania i obrzydzenie slaskich dazen.
      Beszczelnosc siega zenity kiedy widzi sie u Slazakow grzechy i usprawiedliwia swoje.
      Nie potrzeba jezdzic zagranice tu na miejscu pracuje sie w oblednych warunkach i atmosferze a potem w weekendy odreagowuje na rodzinie z butelka w reku. Znam kilka taich przypadkow.
    • Gość: jakis tam Re: Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliw IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.12, 11:21
      To skoro sa takie przypuszczenai to moze zrobic statystyka na ten temat
      Ja moge byc pierwszy: w samej najblizszej rodzinie jest kilku takich tatusowi co to jezdzili do Niemiec na zarobek i w domu bywali w weekendy
      Placz i strach na porzadku dziennym
      O tym ze jeden juz zdazyl zapic sie na smierc to nawet nie wspomne bo wstyd - taki porzadny Slonzok z niego bul i co niedziela do kosciola laziul
    • Gość: Obserwator Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliwe. IP: 195.205.163.* 05.03.12, 11:25
      Od kiedy na Śląsku Opolskim mieszkają prawdziwi Ślązacy? Po wojnie zostało ich niewielu, a większość z tych "niewielu" uważają się za mniejszość niemiecką. Większość obecnych mieszkańców tych terenów to przesiedleńcy zza Buga.
    • 2berber Więcej dystansu 05.03.12, 12:06
      Proszę zauważyć gdzie odbyła się konferencja - Wydz. Teologii UO czyli
      placówka ideologiczna KK, opłacana z naszych podatków wbrew naszej woli.
      Szefowa Ośrodka Wsparcia dla Ofiar Przemocy w rodzinie nie może mówić
      inaczej - ale to jedyny pozytyw, jako że dbanie o zagrożone rodziny i pieniądze
      na to są bardzo ważne - czyli profilaktyka przed tragediami.
      • Gość: a taki sobie Re: Do obserwatora IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.12, 12:55

        Hallo obserwator !!!!


        Napisales :
        "Od kiedy na Śląsku Opolskim mieszkają prawdziwi Ślązacy? "

        He he bardzo ciekawe pytanie , no nie wiem dokladnej daty , ale wydaje mi sie ze na slasku mieszkaja slazacy juz od "zawsze " .

        Napisales :
        "Po wojnie zostało ich niewielu," zgadza sie z tym , bo wielu ucieklo , albo zostalo wysiedlonych

        Napisales :
        " a większość z tych "niewielu" uważają się za mniejszość niemiecką. "
        A tu to juz pierniczysz chlopie , skad masz te wiadomosci ???
        Ja osobiscie uwazam siebie za Slazaka , a nie za "mniejszosc niemiecka ", czy za
        " wiekszosc polska " - ja jestem Slazakiem .

        I dlatego jesli ty to zauwazyles :
        "Większość obecnych mieszkańców tych terenów to przesiedleńcy zza Buga. " to dlaczego w artykule napisali , ze :
        "Często bywało i dotąd jest tak, że w związku z tym, iż rodzina śląska zawsze była dość hermetyczna, że śląskie kobiety praktycznie nigdy się nie skarżyły, takie akty przemocy mogły mieć miejsce przez całe lata i nikt o tym nie wiedział albo wiedział, ale nie reagował."

        Przepraszam , czy problem przemocy to znowu nasza slaska przypadlosc ????
        Tylko my slazacy pijemy i bijemy ????
        Hmmm to znaczy ,ze w "nieslaskich rodzinach " zycie to sielanka , nikt nie pije nitk nie bije m wszystko jest cacy ????

        W zwiasku z tym "odkryciem " ze tylko slazacy pija i bija zycze pania Beata Łabutin i Barbara Leszczynska , aby nidgy nie spotkaly na zadnych slazakow i co nie daj Boze , aby nikt z ich rodziny, nie zakochal sie w takim , bo oni nie tylko zony , ale i tesciowe bija !!!!!
        • Gość: Magda Re: Do obserwatora IP: *.pool.mediaWays.net 05.03.12, 13:03
          Dokladnie!!!
        • jureek Re: Do obserwatora 05.03.12, 13:17
          Doczytujecie się rzeczy nie napisanych. Nigdzie w tym artykule nie ma stwierdzenia, że tylko Ślązacy piją i biją.
          Jura
          • Gość: iva Re: Do obserwatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.12, 13:28
            a ja myslę,że to jednak ma miejsce. W myśl zasady uderz w stół a nożyce się odezwą. Tylko nie w każdej rodzinie i nie tylko u Ślązaków. Ci co się protestują na pewno znaja takie rodziny ale na niskazitelnym wizerunku Ślązaka nie może być przecież skazy.
            • Gość: a taki sobie Re: Do amd - kimkolwiek jestes IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.12, 13:41


              Hallo amd !!!!

              Nie probuj prosze zmienic sensu tego pierwszego artykulu . bo tam napisaliscie , ze :
              "Teoria mówi, że ten mężczyzna jest słabo wykształcony i pochodzi z marginesowego środowiska, dotkniętego chorobą alkoholową"
              "Często bywało i dotąd jest tak, że w związku z tym, iż rodzina śląska zawsze była dość hermetyczna, że śląskie kobiety praktycznie nigdy się nie skarżyły, takie akty przemocy mogły mieć miejsce przez całe lata i nikt o tym nie wiedział albo wiedział, ale nie reagował."

              Czli piszecie o rodzinach slaskich . a po protestach slazakow magle usilujesz nam wmowic , ze nie dotyczylo to tylko slazakow ????
              "W sobotę napisaliśmy o zjawisku, które dostrzegają psycholodzy: Osoby, które pracują za granicą, a do domu wracają tylko na weekendy, odreagowują stres na swoich rodzinach."

              Teraz szybko zmieniacie na "osoby " a nie na rodziny sklaskie !!!!






              • jacek.nie.placek Mniej wykrzykników, więcej rozsądku 05.03.12, 13:48
                Być może badania zrobiono akurat na Śląsku.
                Co do reszty - niestety święta prawda. Nie świadczy to źle o Ślązakach, ba - to w ogóle nie świadczy źle o nikim (oprócz pijących i bijących PERSONALNIE) - bo to jest opis pewnego mechanizmu, który ma miejsce w ludzkiej psychice.

                Są różne mechanizmy, np. wiadomo, że wśród małżeństw, gdzie jeden małżonek wyjechał za granicę do roboty, a drugi został w kraju znacznie częściej dochodzi do rozwodów. Załóżmy, że zbadano w ten sposób mieszkańców białostockiego. I o czym to świadczy?
            • Gość: a taki sobie Re: Do iva IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.12, 13:49

              Hallo iva !!!


              Napisales / as :

              a ja myslę,że to jednak ma miejsce. W myśl zasady uderz w stół a nożyce się odezwą. Tylko nie w każdej rodzinie i nie tylko u Ślązaków. Ci co się protestują na pewno znaja takie rodziny ale na niskazitelnym wizerunku Ślązaka nie może być przecież skazy.

              Tu nie chodzi o to aby ze slazakow zrobic ludzui bez skazy , tu chodzi o tendencyjny artykul
              ze slazacy pija i bija :
              "Często bywało i dotąd jest tak, że w związku z tym, iż rodzina śląska zawsze była dość hermetyczna, że śląskie kobiety praktycznie nigdy się nie skarżyły, takie akty przemocy mogły mieć miejsce przez całe lata i nikt o tym nie wiedział albo wiedział, ale nie reagował."


          • Gość: a taki sobie Re: Do Jurka - IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.12, 13:45

            Hallo jureek !!!!


            Napisales :
            "Nigdzie w tym artykule nie ma stwierdzenia, że tylko Ślązacy piją i biją. "

            Alez nie , tam naprawde nie napisali , ze tylko slazacy pija i bija , tam napisali :

            "Tak jest. To osoba na co dzień zwyczajnie funkcjonująca, dbająca o ekonomiczne bezpieczeństwo rodziny. Osoba, która pracuje za granicą i mimo że dobrze zarabia, nie wytrzymuje stresu związanego z pobytem na obczyźnie. Kiedy więc przyjeżdża do domu, zapija się, w związku z czym w rodzinach dzieją się rzeczy dramatyczne.

            Często bywało i dotąd jest tak, że w związku z tym, iż rodzina śląska zawsze była dość hermetyczna, że śląskie kobiety praktycznie nigdy się nie skarżyły, takie akty przemocy mogły mieć miejsce przez całe lata i nikt o tym nie wiedział albo wiedział, ale nie reagował.


            • jureek Re: Do Jurka - 05.03.12, 14:00
              Gość portalu: a taki sobie napisał(a):

              >
              > Hallo jureek !!!!
              >
              >
              > Napisales :
              > "Nigdzie w tym artykule nie ma stwierdzenia, że tylko Ślązacy piją i biją. "
              >
              > Alez nie , tam naprawde nie napisali , ze tylko slazacy pija i bija , tam napis
              > ali :

              No to cieszę się, że zrozumiałeś, że nikt nie napisał, że tylko Ślązacy piją i biją.
              Jura


        • Gość: asd Re: Do obserwatora IP: 193.203.192.* 05.03.12, 15:47
          Nie wiem, czy wiesz, ale Śląsk należy do Polski i nie ma szansy na żadną autonomię, tak więc możesz się uważać nawet za zielonego ludzika, ale jesteś po prostu obywatelem Polskim, Polakiem.
          • Gość: RRRR! Re: Do obserwatora IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.03.12, 10:42
            Moze ty nie wiesz. Ale ja wiem, ze ty nie wiesz, co to jest autonomia, palancie.
      • sunday Re: Więcej dystansu 05.03.12, 23:25
        > Proszę zauważyć gdzie odbyła się konferencja - Wydz. Teologii UO czyli
        > placówka ideologiczna KK, opłacana z naszych podatków wbrew naszej woli.

        No właśnie - życzę więcej dystansu, 2berber.
    • Gość: David Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliwe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.12, 14:27
      Pretensje do poprzedniego artykułu polegają nie na tym że krytykuje się patologiczne zachowania, które występują w każdym środowisku, ale na tym że wyraźnie wskazuje się że pisze się o Ślązakach podkreślając, że rodziny śląskie są hermetyczne, co sugeruje iż problem ten dotyczy Ślązaków w znacznie większym zakresie niż pozostałą część społeczeństwa. Co jest oczywistą bzdurą bo pewnie wszędzie znajdą się takie przypadki. Teraz autor odwraca "kota ogonem" że pisze o problemie ogólnie a nie w kontekscie pewnej społeczności. Oburzenie internautów jest słuszne a redaktorowi proponuje ponownie przeczytać wspomniany (poprzedni) artykuł. Może wtedy zrozumie co oburzyło internautów.
      • Gość: Erwin Re: Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliw IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.12, 15:21
        Amen! I niech sobie pani redaktor dwa razy przeczyta co napisał David. A jak nie pomoże to i jeszcze raz!
      • Gość: RRRR! Re: Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliw IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.03.12, 10:47
        Styknie sie kuknonc na niemieckich bausztelach, fto konsumuje alk.
        Poloki - praktycznie wszyskie, chorobliwie duzo, a potym haja, no i jadom na cyku zygzakiym dodom. A Slonzoki praktycznie wcale niy. Róznica widac na 100m pod wjater.

        A ta fanzoli i smoli o alkoholicznych slonskich tatusiach.

        Ludzie, alkoholiki, to z Górnego Slonska niy wyjezdzajom,
        ino te aktywne, stabilne, zorganizowane, zdyscyplinowane.

        Ja - to je tako richtig nagonka, pjeronskie hadziajskie gorolstwo !
    • Gość: ali dlaczego na śląsku są ślązacy? IP: 204.27.196.* 05.03.12, 15:11
      Dlaczego jak zawsze czytam/słucham komentarzy ze śląska to wszyscy mówią o sobie "my ślązacy". Czy w Poznaniu mówią na siebie "my wielkopolanie", w Warszawie "my mazowszanie", w Krakowie "my małopolanie". Wszyscy jakoś czują się Polakami, a na śląsku - my ślązacy...
    • Gość: brat opolanina Podstawy! IP: *.virtua.com.br 05.03.12, 15:36
      Cytuję:

      "Z pewnością jest tak, że na Opolszczyźnie to zjawisko występuje najdłużej, odnotowujemy je od kilku lat. Obecnie jest coraz powszechniejsze w całym kraju."

      Ludzie, oburzeni Ślązacy! Czytajcie ze zrozumieniem.

    • tom.gorecki "Szczęśliwa ślązaczka - głowa domu"? 05.03.12, 18:35
      Pierze męża po pysku za byle co, ustawia pod ścianą? Taka babska wersja taty - boksera?
      Pod grubą kolejka bab: każda czeka na męża z wypłatą. Odbiera, daje w pysk, żeby się krzywo nie patrzył. Te kochające zostawiają drobne na piwo z kolegami. RAZ w miesiącu. Nie za często.

      Same oczywiście palcem do roboty się nie tkną. Dzieci, kuchnia, obejście. I wyglądanie przez okno. Całe życie przez palce.

      To "sląska kultura" (hahahaha!).
    • xyz_play Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliwe. 05.03.12, 21:49
      Sądzę że tego zjawiska nie należy wiązać tylko ze Ślązakami. Mamy czasy totalnej konsumpcji i kultu pieniążka. Wystarczy popatrzeć gdzie spędzają rodzice z dziećmi najwięcej czasu. Od jakiegoś czasu takim miejscem jest, a raczej są galerie, centra handlowe. Pod opolską Karolinką w każdy weekend jest pełno samochodów z terenu całego województwa. Zakupy to teraz to co ludzie lubią najbardziej. Kiedyś to się szlo na spacer do parku, a teraz idzie się do sklepu.
    • Gość: Collonna Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliwe. IP: *.pool.mediaWays.net 05.03.12, 23:16
      Rodzina nalezy razem-jak chlop pracuje w Niemczech to rodzina nalezy do Niemiec.
      Mieszkan tam jest pod dostatkiem, szkol tez, nawet za podreczniki nie trzeba placic.
      Jak sie wszystko podliczy to wychodzi nawet taniej.
      Domu nikt nie wezmie-nie te czasy.
      Dzieci naucza sie porzadnie po niemiecku-czym wczesniej taki wyjazd tym lepiej.
      Jak juz maja 13-14 lat , to mozna sobie powoli dac spoko-w tym okresie czesto sie to zle konczy.
      Wtedy nalezy poczekac jak bedom mieli20 lat....a to juz troche pozno....
    • Gość: pipi Co za cymbały klecą takie artykuły IP: 109.197.42.* 05.03.12, 23:22
      Od jakiegoś czasu nieustannie pojawiają się artykuły przez które zdecydowana większość mężczyzn powinna od zaraz nabawić się przynajmniej stresu. Każdy facet jako mąż to potencjalny gwałciciel i bestialski oprawca tłukący swoją przemiłą małżonkę od rana do wieczora za tzw przypaloną zupę, a jako ojciec potencjalny kazirodczy zboczeniec czychający na niewinność własnych córek oraz napewno kat stosujący kary rodem z pruskiej armii. Równie dobrze można byłoby pisać artykuły o tym że najwięcej pedałów jest wśród fryzjerów.
      • jureek Re: Co za cymbały klecą takie artykuły 06.03.12, 07:57
        Gość portalu: pipi napisał(a):

        > Od jakiegoś czasu nieustannie pojawiają się artykuły przez które zdecydowana wi
        > ększość mężczyzn powinna od zaraz nabawić się przynajmniej stresu. Każdy facet
        > jako mąż to potencjalny gwałciciel i bestialski oprawca tłukący swoją przemiłą
        > małżonkę od rana do wieczora za tzw przypaloną zupę, a jako ojciec potencjalny
        > kazirodczy zboczeniec czychający na niewinność własnych córek oraz napewno kat
        > stosujący kary rodem z pruskiej armii.

        Ciebie takie artykuły stresują? W takim razie polecam naukę czytania ze zrozumieniem. Może zauważysz wtedy, że nie każdy facet jest taki, jak opisujesz.
        Jura
    • Gość: Dyskryminacja!!!!! Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliwe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.12, 07:41
      Co za beznadziejna i jawna dyskryminacja!!!!! Jak przemoc w rodzinie to tylko tatuś?? a mamusie takie święte?? Przemoc w rodzinie to powinno sie napisać że rodzice znecają się nad dziećmi,a nie tylko tatusiowie!!!!! a poza tym może trzeba zrobić konferencję na temat : co zrobic żeby Ci rodzice nie musieli wyjeżdżać za granice żeby utrzymac swoją rodzinę!!!!!
      • jureek Re: Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliw 06.03.12, 08:04
        Choćby po samych urażonych reakcjach widać, że artykuł poruszył niewymyślone problemy.
        Jura
    • Gość: Renata Weekendowy tatuś bije? A my na to...niemożliwe. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.03.12, 10:40
      Naprawd bzdura, szczególnie to o tym zaraz_chlaniu_na_umór.
      Ta pani naukowczyni bierz chyba narkotyki, ze tak gryzmoli.

      Jesli taki tatus przyjezdza tak kawal drogi co (którys tam) weekend,
      to chyba jest raczej OK. Moze sa zgrzyty, ale napewno nie pijanstwo.
      Co za pomysly,wymysly, co za pseudonaukowe fantazyje.
    • Gość: nico Nie rozumiem ... wcale nie jesteście inni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.12, 10:44
      Opiszę fakty:
      Rok 1990 Dąbrowa Niemodlińska pod Opolem. Wioska jak inne, tylko tu na nieomal każdej posesji auto na niemieckich blachach. Jedna gospoda na górce. Stolik przy barku zajęty przez 5 gości mówiących po niemiecku, czterech strażaków rzucających do tarczy i ja, zamawiający po polsku jajecznicę i piwo. Goście przy stoliku do właściciela po niemiecku: "To ich knajpa, polskich bękartów nie obsługiwać". Właściciel w kropce i nie wie co zrobić - wiem, bo dobrze posługuję się niemieckim. Wyczekałem 10 minut , podeszłem do baru i zamówiłem jeszcze raz po polsku. Towarzystwo rozbawione, że "polskie świnie chcą do koryta", ale właściciel mi podaje. Co wkurza tych przy stoliku, którzy zastanawiają się, czy mnie nie wy...lić. Cały czas po niemiecku. Podchodzi któryś ze strażaków - młody chłopak i mówi cicho po polsku: "zapłać i wyjdź, bo cię pobiją, a my ci nie możemy pomóc". A że jako młodziak lubiłem adrenalinę, siedzę i czekam na kurs studentów zaocznych, którzy mają zajęcia w zamku obok. Całe szczęście wpadli po kwadransie, bo ani chybi dostałbym omłot. A wtedy miałem okazję się odgryźć - podeszłem i po niemiecku: "mają teraz okazje mi wpieprzyć" - wstali i wyszli.
      JESTESCIE INNI? LEPSI? Zapomnijcie ...
      • jureek Re: Nie rozumiem ... wcale nie jesteście inni 06.03.12, 11:30
        Na pewno nic Ci się nie pomyliło? Miejscowi rozmawiali ze sobą po niemiecku w knajpie? A przecież tyle się mówi, że ta cała mniejszość niemiecka nie zna niemieckiego.
        Jura

        P.S. Ciekawiłoby mnie także, jak brzmiał po niemiecku ten "polski bękart".
      • Gość: gosc Re: Nie rozumiem ... wcale nie jesteście inni IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.12, 13:28

        Gość portalu: nico napisał(a):

        > Opiszę fakty:
        > Rok 1990 Dąbrowa Niemodlińska pod Opolem. Wioska jak inne, tylko tu na nieomal
        > każdej posesji auto na niemieckich blachach. Jedna gospoda na górce. Stolik prz
        > y barku zajęty przez 5 gości mówiących po niemiecku, czterech strażaków rzucają
        > cych do tarczy i ja, zamawiający po polsku jajecznicę i piwo. Goście przy stoli
        > ku do właściciela po niemiecku: "To ich knajpa, polskich bękartów nie obsługiwa
        > ć". Właściciel w kropce i nie wie co zrobić - wiem, bo dobrze posługuję się nie
        > mieckim. Wyczekałem 10 minut , podeszłem do baru i zamówiłem jeszcze raz po pol
        > sku. Towarzystwo rozbawione, że "polskie świnie chcą do koryta", ale właściciel
        > mi podaje. Co wkurza tych przy stoliku, którzy zastanawiają się, czy mnie nie
        > wy...lić. Cały czas po niemiecku. Podchodzi któryś ze strażaków - młody chłopak
        > i mówi cicho po polsku: "zapłać i wyjdź, bo cię pobiją, a my ci nie możemy pom
        > óc". A że jako młodziak lubiłem adrenalinę, siedzę i czekam na kurs studentów
        > zaocznych, którzy mają zajęcia w zamku obok. Całe szczęście wpadli po kwadransi
        > e, bo ani chybi dostałbym omłot. A wtedy miałem okazję się odgryźć - podeszłem
        > i po niemiecku: "mają teraz okazje mi wpieprzyć" - wstali i wyszli.
        > JESTESCIE INNI? LEPSI? Zapomnijcie ...

        Tak,tak w 1990 roku pelno aut na niemieckich blachach przy wszystkich posesjach.?!
        A moze to "goscie" z Niemiec przyjechali na "Besuch" do Dabrowy Niemodlinskiej, zeby sie napic piwa w "swojej" knajpie.Napewno mowili do ciebie " ty polski bekarcie ", bo to wypowiedz iscie niemiecka,
        no i standartowa w stosunkach polsko-niemieckich, tak samo jak rzekome "polskie świnie chcą do koryta"....

        Wiesz co chlopczyku nie fantazjuj i nie bredz. Chcialbys tez cos powiedziec, co ?
        No i ty jako swietnie wladajacy niemieckim nie potrafil tym przyjezdnym powiedziec
        czegos "milego" po niemiecku.

        • Gość: lama Re: Nie rozumiem ... wcale nie jesteście inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.12, 18:09
          Przyczyn jest kilka.Ślązak kiedy wraca na wekend czasem nie wie w co ręce włożyć.To nie sprzyja spokojnej atmosferze.A są tacy, którzy nic nie robią, bo czym tak naprawdę na poważnie się zająć w 1 dzień, więc 'szukają dziury w całym' i czują w domu niczym intruzi.
          Był czas gdy kobiety śląskie rozwodząc się czuły się napiętnowane w społeczności wiejskiej, więc znosiły wiele.Teraz to się trochę zmieniło, ale nadal często wyjazd mężczyzny jest niejako ucieczką.Nie byliby w stanie żyć normalnie gdyby nie było możliwości wyjazdu.Obserwuję wiele takich małżeństw wśród znajomych, żyją w pewnego rodzaju separacji, ale facet utrzymuje żonę i dzieci.
          • Gość: a taki sobie Re: Nie rozumiem ... tego jureek !!!! IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.12, 18:38

            Hallo jureek !!!!

            Naprawde nie potrafie zrozumiec tego co ty tu wypisujesz .
            Do mie napisales :
            "No to cieszę się, że zrozumiałeś, że nikt nie napisał, że tylko Ślązacy piją i biją. "

            Hmmm , chyba czytalismy dwa rozne artykuly !!!!
            Bo to co ja przeczytalem to :
            "Często bywało i dotąd jest tak, że w związku z tym, iż rodzina śląska zawsze była dość hermetyczna, że śląskie kobiety praktycznie nigdy się nie skarżyły, takie akty przemocy mogły mieć miejsce przez całe lata i nikt o tym nie wiedział albo wiedział, ale nie reagował."
            oznacza ze dotyczy to rodzin slazkich , bo o innych nic tam nie pisze .

            No i oczywiscie nikt tam nie napisal slowa "tylko " , jak to ty podkreslasz , ale .....
            nie to nie ma sensu tobie tego tlumaczyc , bo pomimo ,ze pisza slaskie to ty wiesz, ze oni chcieli napisac ze dotyczy to wszystkich !!!

            Do pipi napisales :
            "Ciebie takie artykuły stresują? W takim razie polecam naukę czytania ze zrozumieniem. Może zauważysz wtedy, że nie każdy facet jest taki, jak opisujesz. "

            Hmm, ja przeczytalem ZE ZROZUMIENIEM i doczytalem sie tego ze pipi napisala doslownie :
            "Od jakiegoś czasu nieustannie pojawiają się artykuły przez które zdecydowana większość mężczyzn powinna od zaraz nabawić się przynajmniej stresu."

            A to co napisala dalej :
            "Każdy facet jako mąż to potencjalny gwałciciel ........ "
            to jest podobne jak i w tym artykule - niedotyczy to tylko slaskich rodzin , ale napisano :
            "iż rodzina śląska zawsze była .... "
            I autor piszac o slaskiej rodzinie mial namysli , oczywiscie, wszystkich , tylko my male robaczki tego nie zrozumielismy !!!





            • jureek Re: Nie rozumiem ... tego jureek !!!! 06.03.12, 18:52
              Gość portalu: a taki sobie napisał(a):

              > Hmmm , chyba czytalismy dwa rozne artykuly !!!!
              > Bo to co ja przeczytalem to :
              > "Często bywało i dotąd jest tak, że w związku z tym, iż rodzina śląska zawsze b
              > yła dość hermetyczna, że śląskie kobiety praktycznie nigdy się nie skarżyły, ta
              > kie akty przemocy mogły mieć miejsce przez całe lata i nikt o tym nie wiedział
              > albo wiedział, ale nie reagował."
              > oznacza ze dotyczy to rodzin slazkich , bo o innych nic tam nie pisze .
              >
              > No i oczywiscie nikt tam nie napisal slowa "tylko " , jak to ty podkreslasz ,
              > ale .....
              > nie to nie ma sensu tobie tego tlumaczyc , bo pomimo ,ze pisza slaskie to ty wi
              > esz, ze oni chcieli napisac ze dotyczy to wszystkich !!!

              Piszą "śląskie", bo specyficznie śląska jest tylko ta hermetyczność.
              Nadal nie rozumiesz, że w artykule "picie i bicie" dotyczy wszystkich, a Ślązaków wyróżnia tylko hermetyczność?
              A już żech myśloł, żeś to pochopiół
              Jura
              • Gość: a taki sobie Re: Nie rozumiem ... tego jureek !!!! IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.12, 18:58

                Hallo jureek !!!!

                Hmmm , widze ze tzw . "Abwehrmechanismus " pracuje u ciebie na pelnych obrotach !!!!

                I tlumaczysz sobie te obrazilwe slowa w stosunku do slaskich rodzin , tak ,aby nie byly one "bolesne"
                Hmm , moze to i dobry sposob ????
                Jak tobie w twarz pluja to otwierasz parasol mowiac ; deszcz pada
                • jureek Re: Nie rozumiem ... tego jureek !!!! 06.03.12, 19:24
                  Gość portalu: a taki sobie napisał(a):

                  > Hmmm , widze ze tzw . "Abwehrmechanismus " pracuje u ciebie na pelnych obrotach
                  > !!!!

                  Żaden mechanizm obronny tylko czytanie ze zrozumieniem, bez kompleksu oblężonej twierdzy.

                  > I tlumaczysz sobie te obrazilwe slowa w stosunku do slaskich rodzin , tak ,aby
                  > nie byly one "bolesne"

                  Te słowa nie są obraźliwe, bo ta hermetyczność jest faktem (a raczej była - bo to się już zmienia). Faktem jest także to, że śląska rodzina to nie sami święci. O tych problemach śląskich rodzin, o tym, że nie jest już tak, jak kiedyś było, mówili też poprzedni i obecny biskup opolski, obydwaj Ślązacy. Oni też obrażali śląskie rodziny? Ja nie czuję się obrażony - nie piję, nie biję, więc czemu mam brać to do siebie?
                  Jura
                  • Gość: a taki sobie Re: Nie rozumiem ... tego jureek !!!! IP: *.dip.t-dialin.net 06.03.12, 19:35

                    Hallo jureek !!!!

                    "Abwehrmechanismus ":
                    "Te słowa nie są obraźliwe, bo ta hermetyczność jest faktem (a raczej była - bo to się już zmienia)."

                    Alez tu nie chodzi o hermetycznosc ale o ......hmm , oki poddaje sie , twoj parasol jest za duzy jak dla mnie !!!

                    A co do biskupow to , czy biskup naprawde zna realia "normalnego zycia " ????
                    I czy zycie nam juz nie udowodnilo wielokrotnie ze i biskupi to tylko ludzie ????




                • rico-chorzow Re: Nie rozumiem ... tego jureek !!!! 06.03.12, 20:07
                  jureek:od kiedy jest śląskość hermetyczna i dla kogo?

                  Piszą "śląskie", bo specyficznie śląska jest tylko ta hermetyczność.
                  • rico-chorzow Re: Nie rozumiem ... tego jureek !!!! 06.03.12, 20:09
                    Zapomnałem dodać dla kogo śląskość była hermetyczna?
        • Gość: nico zabolało? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.12, 12:39
          A niby po jakiemu odpowiedziałem? Po "murzynsku?"
          Boli synku, że kawał niewygodnej historii opolszczyny przytoczyłem. Bo to i prosto sprawdzić, że ówczesna WSI Opole miała tam zjazdy studentów zaocznych. A może to ty tam wtedy siedziałeś?:-)
          Wstyd się teraz niektórym przyznać, że ludzie z opolszczyzny i ślunska idą tam, gdzie siła. Kiedyś siłą była marka, to i za Niemców się mieli. Teraz Polska i Polacy maja w Europie dobre imię, a i złotówka rośnie w siłę - to im Reich, Heimat i Vaterland przeszedł na Rzeczypospolitą i Ojczyznę.
          A prawdziwy Niemiec szanuje tylko Kraft durch Geld - A6, Golden Card i 10 euro napiwku robi z nich Untermenschen. To ostatnie oczywiście z przymrużeniem oka i wężykiem...:-)
          • Gość: nico Re: zabolało? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.12, 13:05
            Poprawka - przed UO była WSP Opole, a w Dąbrowie zjazdy miała akurat Pedagogika. Proste do sprawdzenia....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka