Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
07.03.12, 23:50
Uwaga, uwaga
Została niecała godzina,
do przesławnego święta,
Gdy czczona jest...
VAGINA...
Parę lat temu poruszyłem głową
I opisałem przedmiot uwielbienia
Wielowymiarowo...
No i wyszła litanija do boskiej feminy,
Która widzi w niej więcej, prócz wspomnianej
Vaginy.....
Za włosy,
Za piersi,
Za cudowną pupę,
Za miłość,
Za seks,
Za dawaną dupę,
Za małżeństwo,
Za płaczace w łóżeczku maleństwo,
Za obiady w niedzielę i święta,
Za rocznice o których facet nie pamięta,
Za usmiech na twarzy od samego ranka,
Za zamkniętego w szafie kochanka,
Za herbatę do łóżka,gdy facet umiera,
Za rękę co nad ranem drzwi domu otwiera,
Za serce co koi porażki mężczyzny,
Za dobroć co opatruje życiowe blizny,
Za sprzatanie chałupy,
Za dopilnowanie dzieci,
Za awantury,o niewyrzucone śmieci,
Za doping do życia,
Za przypominanie o zgubnych skutkach picia,
Za wyprane skarpetki i gacie,
Za gorące pieszczoty,zwłaszcza po wypłacie,
Za migreny zbyt częste,
Za seks za to rzadki,
Za wtrącanie się mamusi,
Za plotki sąsiadki,
Za brak ciuchów w szafie,
Za wieczną krytykę,"że nic nie potrafię",
Za to,że inni robią kariery,
Za częste okrzyki-idż do cholery,
Za Srode,Jarugę i Szczukę,
Za w nerwach rzucone-ja cię zatłukę!!!!
Za emeryturę zbyt małą,
Za brak znajomości,
Za słowa krytyki rzucane we złosci,
Za to,że już mi przekwitłaś, a nie minęły Ci chęci
O boska femino jakże Ty mnie ciągle kręcisz....
Mimo tylu zalet i tyluż samo wad,
Cóż bez Was by wart byłby ten świat