Dodaj do ulubionych

Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie

IP: *.adsl.inetia.pl 23.04.12, 15:55
Potem znowu szkolenie, jakieś dwie godziny babka gadała o pierdołach takich jak tajemnica. Generalnie bezużyteczne duperele.

Nie no, jasne, bo tajemnica korespondencji to taki detal bez znaczenia jest.

Troll harder, gazeto.
Obserwuj wątek
    • Gość: A Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 21:59
      Laskowik był dobrym listonoszem ;-) . Zawód będzie wymierał na rzecz kurierów, posłańców no i elektroniki, przelewów, kart, bankomatów. Technika przypilnuje ludzi i polecone dotrą wcześniej czy później. A dla "górki" z emerytury to i ja bym się zatrudnił.
    • Gość: listono Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 22:03
      Śmierdzi mi to, przecież paczki roznosi odrębny listonosz, przynajmniej we Wrocławiu.
      • Gość: szczypan Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 15:04
        Duże tak, ale na wysłaną jako list wielkości małego pudełka do butów dziecięcych dostałem awizo, bo listonosz oczywiście nie nosi, a duże kalendarze (w sezonie popularne), książki itd ... ?
    • Gość: maxxx Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: 173.233.207.* 23.04.12, 22:04
      "Po tych wszystkich perypetiach wiedziałem mniej więcej jak to wygląda. Są listy ważne, ważniejsze i mniej ważne, ale wszystkie trzeba roznieść. Na pierwszym miejscu są przekazy pocztowe, czyli renty i emerytury. Dlaczego? Otóż sprawa jest jasna: ludzie czekają na pieniądze i trzeba im je zanieść."

      A w takim kraju jak USA administracja "Social Security" zapowiedziala, ze w najblizszym czasie przestana przesylac (droga pocztowa) ludziom emerytury w postaci papierowego czeku.
      Pieniadze beda wysylane wylacznie droga elektroniczna na konta bankowe...
      • Gość: Sonia 1 Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.dyn.iinet.net.au 23.04.12, 23:48
        Doklanie tak jest juz wszedzie na zachodzie, EMERYTURY sa wplacane elektronicznie do banku na konto i mozesz wybrac case kiedy chcesz po danej dacie ...
        Polecone listy / ktore sa rejestrowane dostarczaja do domu / jesli cie zastana , lub zostawiaja zawiad. zeby samemu odebrac z poczty , kiedy tobie wygodnie . Duze/ male paczki ,rozwoza tak zwani - kurjerzy/ prywatni kontractorzy ...
        Polacy sa za wygodni ...
        hi , hi ... LISTONOSZ PUKA 2 RAZY ... ( maz w pracy )...te czasy to juz historia ...
      • Gość: kosmosiki Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.12, 00:02
        > A w takim kraju jak USA administracja "Social Security" zapowiedziala, ze w naj
        > blizszym czasie przestana przesylac (droga pocztowa) ludziom emerytury w postac
        > i papierowego czeku.
        > Pieniadze beda wysylane wylacznie droga elektroniczna na konta bankowe...

        I to jest słuszna koncepcja. Bezgotówkowy obrót pieniędzmi jest tańszy. Tylko w sumie po co tak drastycznie? Rozsądniej byłoby zostawić wybór - chcesz otrzymywać cash - OK, ale za to dopłacasz ponieważ to więcej kosztuje.
        • emilka321 cash 24.04.12, 13:11
          oczywiście, że taniej jest dokonać elektronicznego przelewu niż wysyłać posłańca z banknotami, ale to te ostatnie są prawnym środkiem płatniczym a nie zapisy na dyskach komputerowych banków i człowiek, który chce mieć "prawdziwe" pieniądze w ręku nie powinien być za to karany przez państwo, napędzające klientów prywantym bankom. Bardzo źle by się stało, gdyby zlikwidować możliwość złożenia dokumentów do instytucji publicznych osobiście lub przesłanai wersji papierowej państwową pocztą, telefonowania z budki i mieszkania w miejscu nieobjetym zasięgiem kamer przemysłowych. To może psychoza że spisek korporacji i inwigilacja ze strony rządu, ale powinnam mieć wybór, czy "idę z duchem czasu", czy mam to gdzieś, chodzę na piechotę bez biometrycznego dowodu osobistego w kieszeni, jem czerwone mięso, czytam papierowe gazety i słucham radia na bateryjki a nie przez ajfałny i knidle.
          • Gość: Lopez Re: cash IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.01.13, 22:47
            emiljo, poczytaj sobie trochę ustawy o tym, co jest dzisiaj środkiem płatniczym, a dopiero później się wymądrzaj, bo chrzanisz strasznie.
    • paulhandyman leń i leser ! 23.04.12, 22:20
      Szkoda słów na takiego "listonosza". Po miesiącu go wywalili z roboty na zbity pysk, gdyż aspiracje miał wysokie - zarabiać 10 000 PLN i kończyć pracę o 13:00 - 14:00 jak sam pisze. Dla takich leserów nie ma pracy nigdzie i nigdy nie będzie. Niech idzie pod krzyż i protestuje lub zapisze się do Solidarnośći lub PIS... tam znajdzie kolegów równych sobie i zrozumienie !
      • Gość: abc Re: leń i leser ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 22:51
        to idź pracować na pocztę to wtedy pogadamy kto tu leniem jest
      • kretyno-fob Re: leń i leser ! 24.04.12, 00:15
        Według ciebie powinno się pracować po 16 godzin za 500 złotych.Skąd biorą się tacy gnoje jak ty.
      • Gość: mk Re: leń i leser ! IP: *.internetia.net.pl 24.04.12, 07:25
        Nie, oni tak robią, zatrudniają nawet na dwa tygodnie, a jak zdrowieje listonosz, wraca z urlopu, to wyjazd. Państwowa firma...
      • Gość: czytelnik Re: leń i leser ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.12, 15:50
        Kretynie, gdzie autor napisał że chciałby pracować do 13-14? Ale nawet gdyby chciał, to jeśli Twój upośledzony móżdżek potrafi policzyć do ośmiu, od 6 rano właśnie o 14 mija mu normalny dzień pracy. Sam sobie pracuj imbecylu od 6 do 19. Na wszelki wypadek, żeby Ci się móżdżek nie przemęczył, policzę to za dla Ciebie: to jest 13 godzin na dobę. XIX wiek mamy?
      • Gość: Etgar Re: leń i leser ! IP: *.1.20.195.pp.com.pl 22.08.13, 14:46
        Najfajniejszy komentarz od standardowego szefa zwykle jest taki, że oni kiedyś też siedzieli po 13 godzin dziennie, a poza tym firma jest w kryzysie i powinniśmy się cieszyć, że w ogóle jest praca, bo za chwilę można jej nie mieć. Wygórowane ambicje do 10 000 skutecznie ogranicza do 2 zakładając, że jak ktoś się nie sprawdzi (tzn. nie wykazuje faktycznie chęci pracy wieczorami i w weekendy się leni) to go się zwolni (bo wypowiedzenia nie ma) i weźmie kogoś w jego miejsca (o co jest łatwo) ... Także standardowo przy jakimś problemie wraca ten temat, bo trzeba się spiąć i zrobić coś na szybko, a teraz nie ma czasu, przyjdzie o 20 coś omówić, bo musi wyjść załatwić kawę na mieście i jedzie na urlop. ;)
    • najlepszygeorge Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie 23.04.12, 23:10
      Ja to nie rozumiem dlaczego Poczta Polska jest tak źle zorganizowana - przecież to chyba jedyny państwowy podmiot, który od zawsze był rentowny, a to co ostatnio widzimy to ciągle redukcja etatów listonoszy oraz w placówkach, przez co listonosze nie wyrabiają się, a w placówkach są wiecznie kolejki.

      Wierzę autorowi listu, bo sam widzę tutejszego listonosza ile ma roboty. On nawet nie chodzi normalnie, tylko takim półtruchtem, pewnie gdyby nie jego 20 kilkowa torba to by nie musiał biegać.
      • Gość: kosmosiki Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.12, 00:37
        > Ja to nie rozumiem dlaczego Poczta Polska jest tak źle zorganizowana

        Problem tkwi w mentalności kadry zarządzającej (od góry do dołu). Mrówki takie jak pan listonosz czy ludzie na UP nie mają na to żadnego wpływu - oni pracują zgodnie z techniką pocztową, która jest mega przestarzała (te bicie pieczątek, znaczki, wpisywanie tego samego sześć razy do różnych programów, wpisywanie jakiś idiotycznych rejestrów itd.).

        Dodatkowo Poczta pomimo że dysponuje ogromną siecią (chyba nieporównywalną do innego podmiotu na rynku) nie potrafi jej wykorzystać. Zamiast sprzedawać skutecznie nowoczesne usługi (np. finansowe) to oferują na okienkach jakieś pierdoły, urzędy są wyposażone w tragicznie stary sprzęt (i to niby są oszczędności - tyle, że po co oszczędzać skoro się nie zarabia) itd.

        Np. poczta ma firmę kurierską Pocztex - jako operator państwowy powinna mieć z marszu większą część rynku... ma chyba poniżej 10%...

        Poczta nie wprowadza żadnych nowych usług - dysponując siecią mogłaby wprowadzić chociażby:
        - paczkomaty/automaty do pobierania przesyłek
        - bezobsługowe automaty do nadawania przesyłek w większych urzędach
        - bezgotowkowy obrót pieniędzmi (Poczta jako broker)
        - elektroniczna komunikacja na poziomie obywatel/podmiot-państwo (podpis elektroniczny którego brokerem jest Poczta
        - *sensowna* oferta dla agentów pocztowych

        Itd. przykłady czego Poczta nie robi, a mogłaby można mnożyć - wystarczy przejrzeć ofertę skutecznie działających (USA, Szwajcaria, Włochy, Wielka Brytania itd.) operatorów z innych krajów.

        > - przecież to chyba jedyny państwowy podmiot, który od zawsze był
        > rentowny,

        Poczta jest rentowna w sensie, że wychodzi na zero i nie czerpie z budżetu. Ale również faktem jest, że Poczta jest uprzywilejowana o co coraz większe pretensje i całkiem słusznie mają inni operatorzy. Uprzywilejowana jest w zakresie:

        - na usługi dla ludności jest zwolniona z podatku VAT - niby OK ponieważ te usługi są potrzebne tylko częściowo zakres tych usług jest całkiem komercyjny np. dostarczanie listów poleconych czy paczek w dużych ośrodkach - to jest łakomy kąsek i każdy chce to robić, Poczta ma fory bo nie płaci VAT - jakby doliczyć VAT do tych przesyłek to wyszłoby, że na Poczcie jest drożej niż u kurierów (proszę sprawdzić cenniki, uwzględnić typowe usługi komplementarne jak ubezpieczenie itd.)
        - na ubezpieczenia społeczne - czemu ZUS ma korzystać tylko z Poczty skoro inni operatorzy są konkurencyjni (w ograniczonym zakresie terytorialnym)?
        - na specjalne doręczenia np. od US czy sądów (np. w zakładach zamkniętych) - czemu MS ma korzystać z usług Poczty skoro inni operatorzy też mogliby to robić i być konkurencyjni?
        - na abonament RTV

        Pocztę niestety (albo i na szczęście) czeka terapia szokowa wraz z uwolnieniem ww. rynków oraz coraz większymi roszczeniami innych operatorów.
    • Gość: kosmosiki Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.12, 23:45
      > Potem znowu szkolenie, jakieś dwie godziny babka gadała o pierdołach takich
      > jak tajemnica. Generalnie bezużyteczne duperele.


      > Nie no, jasne, bo tajemnica korespondencji to taki detal bez znaczenia jest.

      Też zwróciłem na to uwagę. Już pal sześć tajemnicę korespondencji i ochronę informacji niejawnych (listonosz nosi poufne informacje np. pisma sądowe). Tajemnica np. nie chwalenie się przed kolegami kiedy się nosi emerytury i jakie są to pieniądze itd. to jest tego łebka własne bezpieczeństwo przecież.
      • Gość: gość Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.free.aero2.net.pl 25.04.12, 22:58
        Nie zrozumieliście ironii...
        Oczywiście, że to są szalenie ważne sprawy, ale opisane "szkolenie" bynajmniej na to nie wskazywało. Parę godzin to trwa szkolenie BHP z prawdziwego zdarzenia, a nie szkolenie z tajemnicy korespondencji, danych osobowych itd.

        Panu niedoszłemu listonoszowi radzę wystosować wezwanie do zapłaty w sprawie niepokrytych przez zakład pracy kosztów wizyty u lekarza medycyny pracy.
    • Gość: Sonia 1 Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.dyn.iinet.net.au 24.04.12, 00:14
      Pozdrowienia dla poczty w Pobierowie ... Kilka lat temu bylem na wakacjach w Pobierowie, (uwielbiam te wasze malutkie okienka )... Na zachodzie nie ma okie -nek . Chcialem wybrac troche casy , zabralo to mi okolo godziny czasu , czekicz nie dzialal - przeciagalem i tak i w druga strone i do gory nogami i nic . Kierownik poczty mowi ze nie mam casy na koncie. W koncu wyplacili ..
      Przerwy obiadowe to tez problem , na zachodzie nie ma tego... Poczta jest czynna od 8 rano do 6 po poludniu .
      • Gość: mm Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.play-internet.pl 24.04.12, 10:16
        Kompromitujesz sie. Przerwy obiadowe sa lub nie, w zaleznosci od panstwa. Znasz jedno i wydaje ci sie ze poznales caly swiat.
      • tuhanka Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie 24.04.12, 23:01
        Zapraszam do Belgii. Znakomita większość poczt czynna od 9 do 17 od poniedziałku do piątku, w sobotę zamknięte. Żeby odebrać przesyłkę, trzeba się zwalniać z pracy... Aha, rano zdarza się, że nie otwierają na czas... miałam takie doświadczenie: godzina 9, kilkanaście osób przy wejściu, a pocztowcy jeszcze się z 10 minut guzdrali, zanim otworzyli drzwi. Co do okienek, to sobie takowe przypominam w niektórych angielskich urzędach pocztowych, w niektórych belgijskich też się zdarzają. To tak a propos mitycznego Zachodu.
    • Gość: Steg Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.12, 01:00
      "Tłumaczy też dlaczego, listonosze wolą zostawiać awiza i jak zdobywają napiwki".
      No rewelacja! Tośmy się wreszcie dowiedzieli. Trzeba było biednego internauty, aby Gazeta ukazała prawdę i zdemaskowała stosunki na poczcie.
      Jeszcze roczek, a pokaże się może, co sie stało z premiowaniem za listy doręczone. Był to też niezły temat ogórkowy, ale ucichł.
      Może tak zatrudnić jakiegoś dziennikarza śledczego jako konduktora PKP? Wyjaśni to, jak zdobywa sie napiwki, dlaczego pociagi sie spóźniają itp. Wielkie zaskoczenie! Pulitzer gwarantowany.
      Czekamy teraz na artykuł listonosza-internauty przyjętego do GW w charakterze dziennikarza. Jak sie pisze, co sie pisze, dlaczego sie pisze... Wielkie zaskoczenie!
      Gniot.


      Więcej... wyborcza.pl/1,75478,11595061,Jak_zostalem_listonoszem__Wielkie_zaskoczenie.html#ixzz1suFroAAt
    • Gość: Ewa Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.adsl.inetia.pl 24.04.12, 07:46
      50 zł za zaświadczenie ,że jesteś zdrowy i po co to.Za ro to samo i tak jest od zawsze.TO ŚĄ WŁAŚNIE TE BADANIA PROFILAKTYCZNE.nIE ZMIERZONO CIŚNIENI, NIE OSŁUCHANO ,BRAK EKG,BADAŃ MOCZU,BADAŃ KRWI.ITOSĄ POLSKIE BADANIA PROFILAKTYCZNE ZAPOBIEGAJĄCE ROZWOJOWI CHRÓB NIE MÓWIĄC JUZ O LECZENIU W PRZYSZŁOŚCI.WSZYSTKIE CHOROBY WYKRYTE WCZEŚNIEJ TO I KOSZTY CHORÓ MNIEJSZE I OCZYWIŚCIE SPOŁECZEŃSTWO ZDROWSZE, MNIEJSZE WYDATKI NA SŁUŻBE ZDROWIA.
    • volim Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie 24.04.12, 10:47
      Mój wujek był wiejskim listonoszem. Codziennie sortował listy zanim poszedł w teren. Zbędne wyrzucał do śmieci, np. wakacyjne kartki od dzieci dla rodziców (“bo po co bachory tyle piszą”).
      • Gość: jm Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.internetia.net.pl 24.04.12, 14:11
        a ja, gdy drukowałem ulotki dla pizzerii, to plułem na papier wchodzący do maszyny, fajne plamy wychodziły.
      • Gość: dziadostwo Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.1.20.195.pp.com.pl 22.08.13, 13:33
        Fakt. Wiejska sytuacja!
    • Gość: bandulu Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.perr.cable.virginmedia.com 24.04.12, 11:21
      Bukowski temat pracy listonosza opisal znacznie ciekawiej i lepszym jezykiem. Pracuj nad warsztatem, mlody bezrobotny. I staraj sie nie uzywac obcojezycznego slowa jesli istnieje juz okreslenie w twoim wlasnym jezyku.
      • dar61 Jak zostałem czytelnikiem. Wielkie rejony błędów 24.04.12, 22:07
        ... Tłumaczy też dlaczego, listonosze ...

        Wytłumaczy mi ktoś z Redakcji, dlaczego tam powyżej ten przecinek jest tak postawiony?
        O chwaście typu 'Aplikowałem' już mi się nie chce klawiaturować. Cóż, nowicjusz u klawiatury ...

        Nic to - czytajmy dalej: '... jakoś mi się zwróci jak zacznę pracować ...'
        Orzekanie wyglądało standardowo: czytamy, widzimy znów błąd przecinkologiczny, wzdrygamy się.
        Zranione i broczące atramentem tuszu 'rannym autobusem (godz. 5.30)' przeskakujemy, też i jeden 'wiec', więc już pół artykułu za nami.
        Nie wzrusza nas typowa dla skażonych anglosazizmami 'pocztowa headquarters'. Oraz typowe dla wielekroć skażonych anglosazizmami bezsensowne wtrynianie dużych liter do 'BHP' i do 'Urząd Pocztowy'. Różne 'pierdoły' i 'finito' teraz nas nie zdołują - wszak facio odróżnia słowo 'koszta' od 'koszty', a to już połowa kwalifikacji dla pracujących mózgownicą.

        Ale około 17, pardon - koło 17. linijki znów przecinkologiczna niedoróbka w 'Dobra panie naczelniku, będę'. Cóż, mówi przecież, że jest tylko dość 'inteligentny i pojętny'. Stąd nie zaskakuje nas, że nie chciało mu się małoliterować takie: 'dostać napiwki, Czasem po złotówce, czasem ...'. Nie czepiajmy się tedy braku dwukropka w nadwyżkowym przecinkologicznie: 'Sprawa druga, listy polecone i ', albo zanik 'c' w zapisie: 'Wychodzą z domu o' - wszak nikt mu nie podpowie tego, przecież rzucili go na głęboką wodę samodzielności u klawiatury, szczędząc korekty i adiustacji.
        Sam nie dojrzy braku przecinka w: 'wychodziłem właśnie jak wszystko miałem'. Nie wyczuje kłopotu odczytu w zapisie liczbowym: 'Z tych 70 procent, które'.

        Ta powtórna wyrwa w sztuce kładzenia przecinka w zdaniu podrzędnym: 'Czyli tak naprawdę, z tych poleconych każdego ranka doręczonych zostaje - jak jest dobry' nie zaskoczy jego i nas. Tak, jak to samo w: 'Dlatego aby być w domu przed zachodem słońca trzeba było'.
        On musi przecież pisać 'jak najwięcej się da'.
        U takiego nie zaskoczy nas - bo to wreszcie wynika z dorobku wielu wersów wyczytanych przez nas - że on nie zna zasady przesuwania przecinka i zasoli nam taki nadwyżkowy przecinek w 'Tylko, że większość'.
        Nie wie, że ową zbędną komę może przerzucić w wyrwę: 'Więc dlaczego wykorzystują ludzi w ten sposób nie płacąc im nadgodzin'. Nie widzi miejsca wrzutki.
        Nie odróżni różnicy znaczenia:
        - Więc dlaczego wykorzystują ludzi, w ten sposób nie płacąc im nadgodzin ...
        od:
        - Więc dlaczego wykorzystują ludzi w ten sposób, nie płacąc im nadgodzin ...
        Nie zauważy braku sprężynki w klawiszu stawiającym ogonki u 'ę' w:
        - umowa o prace (...) miałby prace normalną ...

        Tylko czytelnicy się na to nie zgodzą, bo wolą polskie diakrytyki widzieć ogromne.
        Bo jak zabiorą im przyjemność czytania ze zrozumieniem zasad polskiej ortografii, to stracą powiązaną z tym 'cześć' - i część swoich chwil obcowania z 'wyborcza.pe-el', zamieniającą się w 'gazeta.pe-el'.
        • dar61 Nominacja miesiąca, może i roku! 24.04.12, 22:22
          Autorze, odznaczamy Cię, zasłużonyś!
          • Gość: Fajnik Re: Nominacja miesiąca, może i roku! IP: *.1.20.195.pp.com.pl 22.08.13, 13:32
            Oj, czepiasz się. Wpis cudny. Ja bym zrobił z niego nowy artykuł nawet. Mi też rzuciła się w oczy elokwencja autora - miesięcznego listonosza:)
    • bezrobotny55 Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie 24.04.12, 11:41
      Jest nadzieja, że wkrótce ZUS skasuje darmowe przekazy emerytur i rent, a to podetnie napiwki listonoszom. Jak ZUS ustali cenę zaporową przekazu (np. na podstawie przykładu z US ze zwrotem nadpłaty podatku, i ustali swoje koszta np. na 50 zł za przekaz ryczałtowo, albo przekaże przekazy pieniężne w usługę prywatnej firmie kurierskiej - to babcie zaraz założą konta. Kiedyś wreszcie monopol Poczty się skończy i zacznie konkurencja na dobre, w tym i przekazów pieniężnych. Z awizem można powalczyć, wystarczy przypilnować listonosza i złożyć skargę na niego i na Naczelnika poczty, za każdym razem wyżej wysłać tę skargę - to pomaga, wypraktykowałem w Częstochowie.
      • Gość: szczypan Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 15:01
        Wiesz z tymi kontami to nie jest taka prosta sprawa. Mieszkam w bloku, mam takie sąsiadki: wiek 80-90 lat, często wychodzi tylko do sklepu 200m od domu, albo jak gorszy dzień wcale. A bank może być 500-1000m (albo w sąsiedniej dzielnicy) i ona po prostu tam nie dojdzie. Nie każdy ma zaufanych, którym może powierzyć mniejszą sumę niż swoja emerytura.
        Jest rozwiązanie, Bank Pocztowy, ale to znowu listonosz może przynieść, czyli niewiele to zmienia.
    • pablobodek Krytykom PP, klientom wściekającym się na kolejki 24.04.12, 21:30
      w UP i inne wariactwa warto przypomnieć, że mają do czynienia cały czas jeszcze z częściowym monopolem.
      Monopol ten, do 2013 roku, "wywalczył" w Brukseli ekonomatołek - p.o. premiera Jarosław Kaczyński.
      Dużo więcej spieprzyć na szczęście nie zdążył.
      Acha - obdarzył nas też prezydętem tysiąclecia, a potem wysłał go na tamten świat w licznym orszaku.
      Itd, itp.
      • Gość: szczypan Re: Krytykom PP, klientom wściekającym się na kol IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 15:34
        I tenże sam paskudny Kaczyński swoją większością sejmową PO i PSL ;) przeforsował: monopol PP na przesyłki polecone urzędów, przekazy rent, emerytur, zasiłków społecznych, oraz pozostawienie sieci PP tylko do ich dyspozycji. Cytat z artykułu bodajże z grudnia ub.r. "Jednak nawet najwięksi prywatni operatorzy nie stworzą sieci placówek, skrzynek i doręczycieli porównywalnej z Pocztą Polską, bo taka inwestycja byłaby nieopłacalna."
        Także nie przesadzaj - dziś monopolu (może mniejszego) i etatów dla kolegów i rodzin bronią aktualnie rządzący.
    • Gość: Lopez Re: Jak zostałem listonoszem. Wielkie zaskoczenie IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.01.13, 22:45
      Jaka znowu "Gazeto"? To list, nie tekst "Gazety". Paniał, czy trzeba debilowi narysować?
    • Gość: asystent PP Młody listonosz o tym, dlaczego woli zostawiać ... IP: *.ip.netia.com.pl 22.05.13, 15:08
      Hmm ja pracuje na Poczcie jako asystent. To prawda, listonosze maja duzo pracy, ciezkie torby i ogromne rejony do opanowania. Musza rozniesc listy zwykle, listy polecone, paczki, paczki pobraniowe i dodatkowo renty oraz emerytury. Choc w wiekszych miejscowosciach paczki i pobrania rozwożą przewoźnicy, którzy się tym zajmują. Jednak praca na Poczcie Polskiej jest dobra, ponieważ ma się normalną umowę, są prawidłowo odciągane wszystkie składki, a w dzisiejszych czasach to naprawdę jest rzadkością... Większość firm zatrudnia na umowy zlecenia i reszte śmieciowych umów. Listonosz nie zarabia dużo, a to że dostaje napiwki od starszych babcinek, cieszy go oczywiście... bo kogo by nie cieszyło?? Co do awizowania listów na urzędzie... U mnie się to nie zdarza. Listonosze z dłuższym stażem są bardzo skrupulatni i robią swoją robotę od A-Z. Nie ma czegoś takiego, skarg również nie ma. Wszystko zależy od podejścia do pracy. Jeśli ktoś chce szybko skonczyc prace to robi awiza, ale listonosze którzy obsługują rejon kilka lat, doskonale znają ludzi, wiedzą kogo w domu nigdy nie ma, a kto zawsze w domu jest, Nie mogą pozwolić sobie na takie wtopy.
    • Gość: szczypan Odgrzewane kotlety w sezonie ogórkowym IP: *.dynamic.chello.pl 22.08.13, 15:27
      Dwa razy odpisałem na posty i dopiero zauważyłem, ze te najstarsze są z kwietnia 2012, czyli mocno nieaktualny ten list pocztowca :)
    • mikrobyznesmen Dla listonoszy tajemnice to bezużyteczne duperele? 23.08.13, 09:36
      "Naczelnik powiedział, że przepytał listonoszy obsługujących mój rewir, tzn. roznoszących listy na mojej ulicy. Z tego wywiadu dowiedział się o mnie wiele rzeczy. (...) Potem znowu szkolenie, jakieś dwie godziny babka gadała o pierdołach takich jak tajemnica. Generalnie bezużyteczne duperele."

      No jasne, dla listonoszy tajemnice to bezużyteczne duperele. A potem sąsiedzi i pracownicy poczty wiedzą wszystko o wszystkich - np. kto z kim mieszka, kto z jakich urzędów albo sądów listy dostaje...
      Współczuję im takiej pracy, zwłaszcza w warunkach opisanych przez bohatera artykułu, ale to powyższe jakoś mnie zniesmaczyło...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka