Dodaj do ulubionych

Mieszkańcy walczą z chuliganami czy dziećmi?

26.06.12, 07:19
Niestety. My też musieliśmy ławki schować do piwnicy i nie mamy gdzie usiąść. Ale nie dało się żyć. Okoliczna młodzież balowała na ławeczkach do późnej nocy, hałasując i pozostawiając po sobie bałagan.
Może warto się zastanowić dlaczego tak się dzieje i dlaczego mieszkańcy są w takich sprawach lekceważeni przez służby odpowiedzialne za porządek w mieście?
Obserwuj wątek
    • Gość: Epops Re: Mieszkańcy walczą z chuliganami czy dziećmi? IP: 217.173.195.* 26.06.12, 08:11
      No muszę dwa zdania dodać !
      Tak jak w opisanym przypadku dzieje się wtedy kiedy młodzi tylko oczekują i nie biorą spraw w swoje ręce. Każdy plac można wysoko ogrodzić, wstawić zamki i wysoko zawieszone czujki uruchamiające mocne światło. Można nawet imitację kamery powiesić i tabliczkę, że teren jest monitorowany. Wszystko można - ale kosztuje to zaangażowanie (w pracę zarządów wspólnot, rad osiedla, itd) i czas. Niestety - jeśli młodzi oddadzą sprawy w ręce 80 latków, to starsi ludzi kierując się swoimi potrzebami i sposobem postrzegania świata urządzą go po swojemu. A nie ma się co dziwić - dla osób w wieku 70+ dzieci, zwłaszcza obce, to raczej utrapienie niż radość i pociecha (zwłaszcza, że nam rodzicom wydaje się, że świat kręci się wokół naszych dzieci - a tak oczywiście nie jest).
      A paradoks polega na tym, że akurat rodzicie dzieci (tych od 2-12 lat czyli potrzebujących podwórka) mają najwięcej wspólnych interesów z osobami starszymi. Zwłaszcza spokój i bezpieczeństwo w miejscu zamieszkania. To naprawdę można pogodzić (np. wykazać mieszkańcom, że na zainwestowaniu w monitoring, oświetlenie, ogrodzenie skorzystają wszyscy - starsi i młodsi).
      A urząd miasta oferuje od ego roku program odmień swoje podwórko - czyli dobry początek pomocy miasta jest.
      • przemo_opole Re: Mieszkańcy walczą z chuliganami czy dziećmi? 26.06.12, 08:30
        Nie wszystko się da ogrodzić. Czasem względy techniczne, układ działki skutecznie uniemozliwiają takie zamiary - tak jest u nas.
        Oświetlenie placu mamy stałe, i co z tego? Bezczelna młodzież nie boi się niczego, prośby po prostu olewa, podobnie zresztą jak tzw. slużby.
        Poza tym ogrodzenie to są dodatkowe, znaczne koszty. Dam prosty przykład: nasz budynek ma rocznie ok. 13-14 tys. PLN funduszu remontowego. Z tego 3-4 tys. PLN idą zawsze na konserwacje, przeglądy i niespodziewane awarie. Zostaje ok. 10 tys. PLN. Jesteśmy w trakcie wymiany nawierzchni ciągów pieszych na posesji i jak oceniam potrzeba na to 5-6 lat, żeby zrobić całość.
        • Gość: Cichy emeryt Re: Mieszkańcy walczą z chuliganami czy dziećmi? IP: *.ip.netia.com.pl 26.06.12, 09:05
          Uważam, że wszystkie place zabaw powinny być w mieście zlikwidowaqne, bo my emeryci mamy prawo do ciszy i spokoju, a nie musimy słychać tego ciągłego skowytu rozwrzeszczanych bachorów. Mozna zrobić ewntualnie gdzieś w odosobnionym jakąś centralną piaskownicę albo coś podobnego.
      • Gość: ochach A kto zapłaci za to wszystko? IP: 91.234.186.* 26.06.12, 09:17
        Huśtawki trzeba utrzymywać, naprawiać a to kosztuje. Niestety ale obecny rodzic złotówki nie da bo to nie jego a mu się do tego darmo należy ale za wypadek zażąda odszkodowania. I wtedy odpowiedzialny będzie tylko właściciel a nie reszta, która korzystając się nie dokładała a tu wyraźnie o tym piszą
    • Gość: vvv nie-właścicielowi placu nic do wyglądu:/ IP: 91.234.186.* 26.06.12, 09:11
      Nie wiem o co szum z placem, którego właściciele postanowili usunąć. W końcu to, że komuś podobało się coś bo darmo nie jest żadnym wyznacznikiem zwłaszcza, że z wypowiedzi jasno wynika, że osoby bezpośrednio zainteresowane są zadowolone. A żądania rodziców są śmieszne, np. prawo do zabawy na placu zabaw przedszkola - efekt przedszkole nie może wypuścić dzieci na plac bo za dużo tam obcych:/
    • cyniczne_oko Spółdzielnia nie może zatrudnic sprzątaczki? 26.06.12, 09:14
      "Mamy co rano dbały o ten teren, zbierały pety, puszki, słonecznik."

      A spółdzielnia nie może zatrudnić sprzątaczki?1500 miesiecznie i codziennie rano plac byłby wypucowany i dzieci mogłyby się bawić bez przeszkód. Ale lepiej jak robią to rodzice, darmowa siła robocza.
      • przemo_opole Re: Spółdzielnia nie może zatrudnic sprzątaczki? 26.06.12, 09:25
        A z których (czyich) środków to wynagrodzenie ma zostać pokryte?
        • Gość: Cichy emeryt Re: Spółdzielnia nie może zatrudnic sprzątaczki? IP: *.ip.netia.com.pl 26.06.12, 11:20
          O! I to są kolejne argumenty za likwidacją tych komunistycznych przeżytków ! Nie wolno wydawać naszych pieniędzy na urządzanie placów zabaw dla dzieci. My z nich nie korzystamy i nie ma powodu byśmy dokładali się do nie swoich dzieci. Nam należy się cisza i spokój. Jak rodzice chcą to niech się złożą, wynajmą sobie gdzieś na uboczu teren (byle poza zabudowaniami w których my emeryci mieszkamy) i niech sobie zapłacą za grodzenie, sprzątanie itd.
          • Gość: Anka Re: IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 11:52
            Oj emeryt, podpuszczacz z Ciebie ....

            Nie rozumiem gazeto Waszego podejścia. Powinniście pokazywać ludziom, że wszystko zależy od nich. Komentarzem powinno być nie, że dzieci dostały rykoszetem bo ludzie chcieli ciszy. Konkluzja jest inna. Jak jesteś bierny to potem mozesz sobie tylko ponarzekać.
            Jak się pojawił pomysł likwidacji placu wtedy trzeba było zebrać grupę mam i zrobic raban. Nadal możecie walczyć o plac. Ale trzeba będzie niestety ruszyć cztery litery. Samo się nie zrobi.
            • przemo_opole Re: 26.06.12, 12:01
              Co znaczy "robić raban"? Jak inne budynki chcą korzystać to niestety muszą się dołożyć finansowo (te kilka tysięcy rocznie to chyba przesadzone, może jakiś jednorazowy remont a potem dbałość i konserwacja).
              Teraz w spółdzielniach mieszkaniowych każdy budynek jest na własnym rozrachunku i niestety nikt nie będzie nikomu robił prezentów. Tym bardziej, że każdy ma i tak za mało w stosunku do własnych potrzeb remontowych.
              Swoją drogą taki plac powinien być (w miarę mozliwości) faktycznie ogrodzony i otwierany w ciągu dnia. To zapobiegnie dewastacjom, śmieceniu i nocnym głośnym spotkaniom niechcianych osób.
              • Gość: Cichy emeryt Re: IP: *.ip.netia.com.pl 26.06.12, 12:37
                Całkowicie się z tobą zgadzam. Taki plac powinien być zamykany na klucz i otwierany wyłącznie w wyznaczonej porze tylko przez osoby upoważnione (może przez członków komitetu blokowego pełniących społecznie stosowne dyżury ?). No i trzeba coś zrobić żeby nie korzystały z takiego placu bachory mieszkające gdzie indziej niż dzieci rodziców którzy za plac zapłacili
                • tiresias Re: 26.06.12, 13:02
                  tak trzymaj, Cichy Emerycie.
                  najlepiej trutkę na te 'bachory' rozsypywać (jak tu www.iswinoujscie.pl/artykuly/13745/?page=0&sort=DESC&showall=1 )
                  czasami myślę, że nie wszyscy powinni dożyc wieku emerytalnego.
                  • Gość: Cichy emeryt Re: IP: *.ip.netia.com.pl 26.06.12, 14:22
                    Ja tylko chciałem żeby wszyscy zrozumieli, że calkowicie popieram "przemo-opole", "ochach", "vvv" oraz emerytów Beatę
                    "...likwidacja placu zabaw była podyktowana troską o dzieci..." i Eryka i pozostałych 56

                    Więcej... opole.gazeta.pl/opole/1,35114,12011585,Mieszkancy_walcza_z_chuliganami_czy_dziecmi_.html#ixzz1ytwdNMYT
    • Gość: babunia Mieszkańcy walczą z chuliganami czy dziećmi? IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 17:32
      Do: przemo i chichego emeryta.To Wy jesteście przeżytkami, jak chcecie mieć spokój trzeba było sobie wybudować domki pod lasem, a ciszę macie na cmentarzu. Jestem przeciwna likwidacji
      placów zabaw, tak samo zrobili z klubami dla dzieci i młodzieży teraz nastolatki nie mają co
      robić i właśnie co robią wrzeszczą, śmiecą itp.Piszecie "bachory" kto Wam dał prawo obrażać
      dzieci, to w takim razie gdzie bawiły się Wasze "bachory i Wasi wnukowie i wnuczki, chyba nie
      w domu lepiły babki z piasku ??

      • przemo_opole Re: Mieszkańcy walczą z chuliganami czy dziećmi? 26.06.12, 18:17
        Nie wkladaj mi w "klawisze" słów, których nie napisałem.
        Z mojej strony było wyłącznie o ekonomii i bezpieczeństwie.
        Wspólnota (nawet ta w SM, no bo jakoś trzeba nazwać mieszkańców jednego budynku) nie ma obowiązku robić prezentów innym. Wolą większości ma prawo decydować o tym co się dzieje na ich posesji, w tym usunąć to z czego korzystają inni, nie chcąc się dołożyć.
        Od "prezentów" jest Miasto/Gmina.
        Dobrze ktoś wyżej napisał, że do korzystania to wszyscy i do ewentualnego odszkodowania za wypadek również.
      • przemo_opole Re: Mieszkańcy walczą z chuliganami czy dziećmi? 26.06.12, 18:18
        I o "bachorach" to też nie ja. Czytaj uważniej na przyszłość...
        • Gość: Cichy emeryt Re: Mieszkańcy walczą z chuliganami czy dziećmi? IP: *.252.16.35.internetia.net.pl 26.06.12, 21:04
          Całkowicie się z Tobą zgadzam. Jeżeli chodzi o place zabaw dla dzieci to względy ekonomiczne mają zdecydowanie pierwszeństwo. I jeżeli jakaś wspólnota nie chce łożyć na plac zabaw położony na sąsiednim podwórku, to należy tak jak w przykładzie podanym w artykule, bezwzględnie taki plac zlikwidować. Ewentualnie opracować ścisły system kontroli uniemożliwiający korzystanie z "naszego" placu dzieciakom z sąsiedniego podwórka. Proponuję kontrole przez dyspozycyjne trójki blokowe, lub wydawanie stosownych znaczków do noszenia na szyi (przyszłością są chipy).
          Osobnym problemem jest przesiadywanie przez "bezczelną młodzież" na NASZYCH podwórkach. Za NASZYCH czasów tego nie było. Tutaj faktycznie najlepszym i niezawodnym sposobem jest przeganianie przez stosowne służby lub wynajętą przez wspólnotę firmę ochroniarską, no chyba, że tak jak na Twoim podwórku zlikwidowanie wszystkiego. Na NASZYCH podwórkach ma być cisza, spokój, ład i porządek.
    • alanta1 Re: Mieszkańcy walczą z chuliganami czy dziećmi? 26.06.12, 21:36
      Rety, tyle piachu? Marsz po wiaderka, grabki i kocyk :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka