Gość: Lejak
IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl
05.07.04, 22:38
Ech, dziennikarze... Ci z gazety wyborczej zajmują się pisaniem esejów,
które następnie redaktor naczelny edytuje i daje korektorom do wydruku.
A co do samych zasad zawartych w artykule:
ɭ. Pieniądze (szczególnie większą gotówkę) należy nosić w kilku różnych
>miejscach - w ten sposób, jeżeli nawet złodziej nas okradnie, nie utracimy
>wszystkich pieniędzy
Jak nas okradnie, to tracimy wszystko, bez względu na to, w ilu miejscach
nosiliśmy pieniądze: w autobusie, na ulicy, w sklepie, w domu, w kościele,
zakładzie fotograficznym. Język giętki? Ale głowa musi pomyśleć.
ɯ. Nie nośmy portfeli w tylnych kieszeniach spodni (głównie panowie), taki
>wystający z kieszeni portfel jest zawsze niewątpliwą zachętą dla złodziei
A niewystający, tylko całkiem schowany, za to odstający, to już nie kusi?
Do d.. z taką poradą!
ɲ. Zabierając ze sobą na zakupy czeki, nie przechowujmy ich razem z
>dokumentami
I nie na kilogramy, a tylko tyle, żeby nie zostało w razie obfitych
zakupów. Od wielu lat posługuję się kartami płatniczymi, które są o wiele
powszechniejsze obecnie od czeków, a mimo to nie pamiętam, czy i ewentualnie
kiedy ostatnio zdarzyło mi się nimi płacić więcej niż 4 razy dziennie (a i to
w sobotę spędzoną aktywnie na zakupach). Jeśli więc ktoś nosi przy sobie nie
wiadomo po jaką cholerę 7 czeków, jak bohaterka niedawnego reportażu
w "Zawsze po 21" w Dwójce, to tylko do siebie może mieć pretensję o wielkość
strat w razie kradzieży.
ɳ. Nie należy trzymać portfela w reklamówce lub koszyku, gdyż są one wtedy
>łatwym łupem dla złodzieja
A tak na serio: rzadko kiedy ten portfel w damskiej torebce jest
bezpieczny. Ot chociażby: Gilette najlepsze (nie tylko) dla mężczyzny...
ɴ. Jeżeli korzystamy z karty bankomatowej, pamiętajmy o tym, że numeru PIN
>nie wolno zapisywać na tej karcie, najlepiej po prostu go zapamiętać. Jeżeli
>natomiast mamy kłopoty z zapamiętaniem numeru PIN, należy zapisać go na
>kartce i dobrze schować, ale nie tam, gdzie trzymamy kartę bankomatową,
Pardonsik, ale to jest rada dla idiotów albo blondynek. Jeżeli ktoś nie
potrafi zapamiętać PIN-u do karty płatniczej, to nie powinien takiej karty w
ogóle posiadać. Chyba że założymy, że ktoś nie potrafiący prowadzić samochodu
powinien pomykać 130 km/h przez wieś.
Aha, nie należy zapominać, że przed każdym użyciem karty należy
obowiązkowo wyjąć kartkę z PIN-em, uważnie ją przestudiować (choć tam i tak
nie powinno być więcej cyferek, niż 4 i to ustawionych w prawidłowej
kolejności, żeby się przypadkiem nie pomylić) i dokładnie schować do torebki -
w miejsce dostępne ogólnie złodziejom.
Czy na prawdę to są rady słowo w słowo podyktowane przez policjantów, czy
tylko ich dziennikarska interpretacja?