Dodaj do ulubionych

Prof. Zybura: germanistyka przytułkiem dla niem...

IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 13.07.04, 14:22
Szkoda, że taki autorytet odchodzi, ciekawe, co będzie dalej?
Obserwuj wątek
    • khmara Re: Prof. Zybura: germanistyka przytułkiem dla ni 13.07.04, 15:53
      Profesor Zybura ma rację nazywając obecną sytuację patologiczną. Taka patologia
      jest powszechna i nie dotyczy tylko Opola.
      Obecny system organizacji nauki prowadzi do tego, że bardziej opłaca się
      zatrudniać byle jakich profesorów z importu, niż dbać o rozwój
      własnych kadr. Takie rozwiązanie ma obecnie dwie istotne zalety z punktu
      widzenia dyrekcji instytutu:
      a) jest tańsze, bo nie trzeba finansować rozwoju naukowego młodych-zdolnych,
      b) jest bezpieczniejsze dla sprawującego władzę, bo jeżeli wiadomo, że profesor
      byle jaki, to dyrektora w rozwoju raczej nie przegoni, czego nigdy nie można być
      do końca pewnym w przypadku młodych-zdolnych.
      • Gość: prof.Filutek Opole przytulek dla niemiaszkow IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.07.04, 16:19
        ... no i najwazniesze to, to ze do Opola niemiaszki lgna oj lgna.
        Czy ktos moze dla mnie wytlumaczyc dlaczego tak lgna?
    • Gość: OBSERWATOR Trochę prawdy o Marku Z.! IP: 213.17.147.* 13.07.04, 16:56
      Ten "SKARB germanistyki" - jak mówi jedynie trójka pracowników IFG w Opolu -
      przyszedł z Wrocławia. I tego odejścia z Wrocławia wkrótce zaczęli zazdrościć
      Wrocławiowi pracownicy IFG w Opolu. Klimat pracy wyraźnie się popsuł, a pan
      profesor pod wpływem alkoholu butał wulgarnymi słowami asystentów IFG. Zresztą
      nie tylko asystentów, także jedną z koleżanek z pracy o wysokim tytule naukowym.
      Powodem tego była mania prześladowcza i częste nadużywanie alkoholu, które
      zapewne dodawało panu profesorowi skrzydeł w opiewaniu własnej twórczości.
      Arogancki stosunek do pracowników spoza swojego zakładu stał się normą w IFG i
      każdy się do tego przyzwyczaił, chociaż dalekie to było od norm przyjętych na
      UO. Czego nie można odmówić Markowi Z., to nadzwyczajna kompetencja w medialnym
      kreowaniu swojej osoby i swojej twórczości. W Instytucie jest wiele osób, które
      mogą wyliczyć podobne osiągnięcia naukowe, ale tego nie robią w prasie, bo są
      zwyczajnie skromne i nie przyszłoby im to do głowy. Zainteresowanych odsyłam do
      lektury książek sygnowanych nazwiskiem Zybura. Kilkanaście stron wstępu tegoż
      autora, a reszta to artykuły innych autorów. Oczywiście trzeba tu oddać honor
      wybitnemu wydawcy. Książka za którą otrzymał profesurę belwederską znajduje się
      w księgarniach na półce z napisem 'literatura popularno-naukowa' - dużo
      obrazków, mało treści, a jeszcze mniej przypisów.
      Czy ważna jest jednak treść, czy może koleżeńskie układy tam gdzie trzeba?
      (pytanie retoryczne odnoszące się tylko do wątpliwych naukowo pozycji)
      Jeżeli chodzi o doktoraty, których promotorem nie był Marek Z., powinien on
      wiedzieć, że dobry doktorat potrzebuje trochę więcej czasu niż ..., powstają
      wtedy bardzo dobre i doceniane w środowisku germanistycznym prace, których
      promotor nie będzie się nigdy wstydził.
      Marek Z. kreuje się także na patriotę, który robi wszystko, aby nie zatrudniać w
      Instytucie Filologii Germańskiej kolegów z Niemiec. Zapomina on, że jesteśmy w
      zjednoczonej Europie i że nie narodowość odgrywa rolę a kompetencje. A może boi
      się trzeźwej konkurencji? Ten "patriota" będzie teraz we Wrocławiu pracował w
      instytucji opłacanej m.in. przez pieniądze z Ministerstwa Spraw Zagranicznych RFN.
      Myślę, że nikt nie powinien pluć na "przytułek", który wyciągnął do niego rękę i
      dał tyle, aby mógł wrócić z powrotem do normalnego życia. Jeżeli się tej
      pomocnej dłoni nie docenia, to życie może szybko zweryfikować losy jednostki. Z
      tym, że taki "przytułek" może się już więcej nie znaleźć.
      Podsumowując: Jeżeli czytali Państwo kiedyś baśnie, to osoba, która posiadała
      SKARB, była często bardzo nieszczęśliwa. A co gorsze, to nieszczęście
      przechodziło na innego człowieka wraz z tym SKARBEM.
      • Gość: ex-student Prawda jest rzecza subiektywna IP: 213.216.95.* 13.07.04, 18:40
        Prof. Zybura otrzymal profesure za caloksztalt, a nie za jedna ksiazke! Wiele
        wydal ich w swojej naukowej karierze! Faktem jest, ze wiele jest pod jego
        redakcja, ale i tak i pod tym wzgledem pani Lasatowicz w ogole mu nie
        dorownuje! A aby podbudowac swoj autorytet wpisuje swoje nazwisko przy kazej
        mozliwej okazji, ba nawet nie ma pojecia, ze kolejnosc powinna byc
        alfabetyczna! Ale ona zawsze wystepowla z pozycji sily, taka jej domena, a sila
        jej byla intryga! Ot, jej glowny instrument naukowy! Co do doktoratow na IFG to
        sa one troche dziwne, ale to nie miejsce na rozpatrywanie tej kwestii tutaj,
        kiedys ktos sie tym zajmnie z wlasciwych gremiow bardziej centralnych! Niemcy
        nie sa dla nas konkurecja a partnerami, to fakt, szkoda ze na IFG pracuja tacy,
        ktorych w Niemczech nikt nie chcial! I to raczej ze wzgledow politycznych, ale
        to tez inna kwestia... Z IFG odchodzilo wiele osob, z roznych przyczyn i w
        roznej atmosferze, nikt z tych co odeszli nie wspominaja pani Lasatowicz
        dobrze, prof. Zybure roznie - w tym wszystkim szkoda studentow, szkoda ze tutaj
        nikt o nich nie mysli, widac ze i pana Rektora tez odbchodza oni w bardzo
        minimalny sposob... A szkoda!
      • Gość: były student Re: Trochę prawdy o Marku Z.! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.04, 19:02
        Czytam, czytam, oczom nie wierzę. To ty myślisz, że belwederską dostaje się za
        jedną książkę z obrazkami? Nie sądzę, żeś tak głupi. Co innego cię boli: oj,
        boli cudzy sukces... Więc dokopać temu brzydkiemu Zyburze, który swoim talentem
        naukowym krzywdzi biedne miernoty, pokazać, jaki to on niegrzeczny chłopczyk,
        jak przezywa koleżanki z piaskownicy i burzy domki z foremki. I jeszcze na
        dodatek bierze pieniądze z nieistniejącego RFN-u. A masz, ty paskudniku! Już my
        ci pokażemy, jak się tak wszyscy wybitni zbierzemy i napiszemy w gazecie "trochę
        prawdy". A kto wie, może i na resztę prawdy przyjdzie czas.
      • Gość: studa Re: Trochę prawdy o Marku Z.! IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.04, 20:12
        Hej! obserwatorze! Jak już coś wyśledzisz, to daj znać! A propos, jeśli jesteś
        takim znawcą problemów naukowych, to mam pytanie: u kogo i ile lat robiłeś
        doktorat? Z pewnością pisany był odpowiednio długo, wydałeś go w renomowanym
        wydawnictwie na Zachodzie, powalił na kolana elitę germanistyczną i promotor się
        za ciebie nie wstydzi, bo miałeś odpowiednią ilość przypisów i ani jednego -
        Boże, uchowaj! tfu! - obrazka. Tę ostatnią zaletę czytelnicy na pewno docenili.
        Co do tego nie mam wątpliwości. Tylko czemu jesteś taki skromny, i tak nic o
        sobie - bo chyba robisz coś jeszcze poza obserwowaniem?
    • Gość: student x Re: Prof. Zybura: germanistyka przytułkiem dla ni IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.04, 20:40
      Panie Profesorze, tak trzymać! Dziękuję Panu za wiedzę i inspiracje, jest Pan
      fantastyczny gość!
      • Gość: ex-student Do OBSERWATORA IP: 213.216.95.* 13.07.04, 20:47
        Taka mala uwaga, w sumie to zaszczyt byc wsrod "literatury popularno-naukowej",
        jesli OBSERWATOR nie wie, to wlasnie tutaj jest caly szkopul dzialania
        dydaktycznego, badac i popularyzowac! A co pani Lasatowicz bada? Jak pamiecia
        siegam kazala swoim magistrantom biegac po wsiach i nagrywac Omy na tasme, z
        ktora i tak nie wiedziala, co uczynic. Owa pani nie jest ani naukowa, ani
        popularna :-( I w tym problem, chyba OBSERWATOR tez ma problemy z nauka i jej
        popularyzacja! Czyzby doktorat po 10 latach???
        • sebush Re: Do OBSERWATORA 14.07.04, 08:59
          Ale moze OBSERWATOR jest zadowolony, ze pracuje w tym jakzez na dzis medilanym
          instytucie? Przeciez nic nie ma lepszego, jak stala panstwowa posadka!
          • Gość: Opolanin Re: Do OBSERWATORA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 23:13
            A MOŻE DOKTORAT ZROBIŁ W ZSSR
        • Gość: oburzony Re: Do OBSERWATORA IP: *.local.pl / 195.117.123.* 14.07.04, 23:16
          Dla precyzji: po 9 latach. :-)
          • Gość: ex-student Re: Do OBSERWATORA IP: 213.216.95.* 15.07.04, 09:17
            Acha, po 9 latach u pani Lasatowicz - no tak, wszystko jasne, ale za to z
            wielka chyba precyzja i akrybia? Sam mowil o jakosci dlugo noszonych, oby nie
            przenoszonych doktoratow? I co wspali go naukowcy z importu??
    • Gość: baks Re: Prof. Zybura: germanistyka przytułkiem dla ni IP: *.citysat.com.pl / *.citysat.com.pl 14.07.04, 18:15
      nie znam nikogo z tego środowiska, ale jak czytam te wyprawki tak z jednej jak i
      drugiej strony to odnoszę wrazenie że jest to jedno wielkie szambo
      • Gość: eksik Re: Prof. Zybura: germanistyka przytułkiem dla ni IP: 213.216.95.* 14.07.04, 19:49
        To ciekawa i dosyc trafna konkluzja. A warto dodac, ze to wszystko dzieje sie w
        murach uniwersytetu, ktory zamiast byc forum dyskusji i rozsadnych sporow i
        kompromisow, staje sie miejscem realizacji wlasnych ambicji - i to niekiedy
        wrecz chorych!
        • Gość: UBEKSIK Re: Prof. Zybura: germanistyka przytułkiem dla ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.04, 23:15
          Jednym słowem: ALMA MATER OPOLIENSIS!!!!
          • Gość: magisterek Do nowego doktora - OBSERWATORA IP: 195.136.191.* 27.07.04, 10:48
            Miły OBSERWATORZE, poczytaj i poobserwuj sobie, może po kolejnych latach
            dojdziesz do funkcji dr hab. - jak systemu nie zmienią - i kto wie, będziesz
            jeszcze dyrektorem Instytutu!?

            Szczegóły tutaj, może coś znajdziesz dla siebie:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=13951570&v=2&s=0

            Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka