Dodaj do ulubionych

Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ...

IP: *.183.242.45.dsl.dynamic.t-mobile.pl 29.04.13, 14:54
Przydałoby się OC, rejestracja i prawo jazdy na rower, bo pedaliści są bezkarni, nie znają przepisów i trzeba się z nimi sądzić o odszkodowanie. Nie mówię o normalnych rowerzystach, ale to gatunek zanikający.
Obserwuj wątek
    • Gość: kierowca Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.04.13, 14:54
      Bardzo dobra inicjatywa > OC + kaski, dodałbym jeszcze odblaskowe kamizelki i dokument potwierdzający znajomość przepisów drogowych.
      • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: 83.168.91.* 29.04.13, 15:08
        Gość portalu: kierowca napisał(a):

        > Bardzo dobra inicjatywa > OC + kaski, dodałbym jeszcze odblaskowe kamizelki
        > i dokument potwierdzający znajomość przepisów drogowych.

        Jak zaczniesz jezdzic samochodem w kolorze cytryny z odblaskami i wysiadajac z samochodu bedziesz mial na sobie kamizelke odblaskowa (wszak otwierających sie drzwi moze nie byc widac dla rowerzysty) i kask (w wypadkach samochodowych częstą przyczyną śmiertelnych wypadków są urazy głowy - znacznie częściej, niż u rowerzystów), to ja zacznę jeździć rowerem w kamizelce odblaskowej. Co do dokumentu stwierdzającego znajomość przepisów - biorąc pod uwagę zachowania sporej części kierowców widać, że taki dokument niczego nie gwarantuje, a tymbardziej znajomości przepisów (nagminne przekraczanie prędkości, parkowanie w miejscach niedozwolonych, wyprzedzanie na przejściu, brak stopu na zielonej strzałce itp.)
        • Gość: michal_powolny12 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.adsl.inetia.pl 29.04.13, 15:12
          Kierowca samochodu nie musi być oznakowany. Rowerzysta którego nie chroni pudło pojazdu owszem tak. Dla własnego dobra. A że w kamizelce i kasku byście wyglądali jak pajace? No cóż sami to wybraliście.
          • Gość: KT4D Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: 62.6.164.* 29.04.13, 15:18
            Nie musi, ale powinien - dla wlasnego dobra. Ja chce widziec konkretnie kto prowadzi pojazd, ktory jest tak niebezpieczny dla innych uczestnikow ruchu. Nie mowiac o tym, ile to urazow glowy spowodowanych jest niekontrolowanym uderzeniem w przednia szybe czy w kierownice - czy nawet w poduszke powietrzna. Nie rozumiem, dlaczego dotad jeszcze kierowcom nie nakazano nosic kaskow. Ze bedziecie wygladac w nich jak pajace? Zawsze zostaje autobus - wasz wybor :)
            • Gość: kubica fan Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy IP: *.star.net.uk 29.04.13, 15:32
              a ulice i drogi zostawcie powaznym ludziom. Taki rowerzysta nawet nie ma pojecia ile kosztuje naprawa auta porysowanego przez rower.
              • Gość: KT4D Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy IP: 62.6.164.* 29.04.13, 15:35
                Patrzymy na nicka: "Kubica fan". I wszystko jasne :)
                • Gość: ja Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy IP: *.piaseczno.vectranet.pl 29.04.13, 15:44
                  Gość portalu: KT4D napisał(a):

                  > Patrzymy na nicka: "Kubica fan". I wszystko jasne :)

                  Przynajmniej wiemy, że to nie pedalarz :)
                  • indywidualismus Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy 29.04.13, 15:54
                    Gość portalu: ja napisał(a):


                    > > Patrzymy na nicka: "Kubica fan". I wszystko jasne :)
                    >
                    > Przynajmniej wiemy, że to nie pedalarz :)

                    Za to gimbus. Prestiż jak cholera.
                  • Gość: k Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.04.13, 19:02
                    Rowerzysta z dwoma pedałami, a ten z samochodu potrafi i z trzema. Kto tu jest pedalarz?
                  • toxicwaltz Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy 29.04.13, 19:55
                    > Przynajmniej wiemy, że to nie pedalarz :)

                    Jak to nie? Pedalarz od trzech pedałów, miłośnik trójkącików, szczególnego rodzaju zboczenia.
                • Gość: pat Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.04.13, 16:15
                  Jasne, lepiej, żeby był fanem naszprycowanego Armstronga ;-).
              • Gość: wheeler Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy IP: 212.160.172.* 29.04.13, 15:41
                "powiedziałeś co wiedziałeś" a teraz wracaj grzecznie na zmywak :)
              • bumcykcyk76 Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy 29.04.13, 19:25
                No tak, rysa na twoim fiatku ważniejsza niż znajomość przepisów przez kierowcę?
                Wróć do szkoły, gimbusie.
                • wwojtek9 Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy 29.04.13, 21:07
                  bumcykcyk76 napisał:

                  > No tak, rysa na twoim fiatku ważniejsza niż znajomość przepisów przez kierowcę?
                  > Wróć do szkoły, gimbusie.
                  Skąd wiesz że rysę spowodowała nieznajomość przepisów przez kierowcę? A, bo kierowca zawsze jest winny a roweroekooszołom nigdy? Oj ta filozofia Kalego....
                  • toxicwaltz Nie zawsze. 29.04.13, 21:10
                    Ostatni raport dotyczący bezpieczeństwa rowerzystów we Wrocławiu pokazuje, że większość wypadków samochód-rower ma miejsce z winy kierowców.
                    • wwojtek9 Re: Nie zawsze. 29.04.13, 21:20
                      toxicwaltz napisał:

                      > Ostatni raport dotyczący bezpieczeństwa rowerzystów we Wrocławiu pokazuje, że w
                      > iększość wypadków samochód-rower ma miejsce z winy kierowców.
                      Raport opiera się na Policyjnych notatkach? A, to już rozumiem...
                      • toxicwaltz A masz lepsze dane? 29.04.13, 21:23
                        Chyba że wyznajesz, że jeśli fakty nie odpowiadają Twoim wyobrażeniom, to tym gorzej dla faktów.
                        • wwojtek9 Re: A masz lepsze dane? 29.04.13, 21:35
                          toxicwaltz napisał:

                          > Chyba że wyznajesz, że jeśli fakty nie odpowiadają Twoim wyobrażeniom, to tym g
                          > orzej dla faktów.
                          Polecam raport NIK
              • toxicwaltz Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy 29.04.13, 19:54
                >Taki rowerzysta nawet nie ma pojeci
                > a ile kosztuje naprawa auta porysowanego przez rower.

                Weź swój samochodzik i idź z nim do piaskownicy pobawić się, a dyskusję na forum zostaw dorosłym.
                • belphegor-pisu Re: Wezcie te swoje rowerki do piaskownicy 29.04.13, 20:02
                  Znalazł się fachura z Bydgoszczy. Niestety jednak bez roweru i samochodu.
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:01
              Gość portalu: KT4D napisał(a):

              Nie mo
              > wiac o tym, ile to urazow glowy spowodowanych jest niekontrolowanym uderzeniem
              > w przednia szybe czy w kierownice - czy nawet w poduszke powietrzna.
              Chcesz udowodnić, iż zchowany w ramie kabiny, chroniony strefami zgniotu i poduszkami powietrznymi kierowca jest bardziej narażony na urazy głowy niż rowerzysta którego nie chroni nic?
              • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:09
                > Chcesz udowodnić, iż zchowany w ramie kabiny, chroniony strefami zgniotu i podu
                > szkami powietrznymi kierowca jest bardziej narażony na urazy głowy niż rowerzys
                > ta którego nie chroni nic?

                Rama kabiny, strefy zgniotu - i blisko dwa tysiące zabitych kierowców i ich pasażerów. A Ty uważasz, że kask może kogoś uratować... Może i uratuje, ale może także uratuje kogoś spadającego ze schodów.
                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:18
                  toxicwaltz napisał:

                  > > Chcesz udowodnić, iż zchowany w ramie kabiny, chroniony strefami zgniotu
                  > i podu
                  > > szkami powietrznymi kierowca jest bardziej narażony na urazy głowy niż ro
                  > werzys
                  > > ta którego nie chroni nic?
                  >
                  > Rama kabiny, strefy zgniotu - i blisko dwa tysiące zabitych kierowców i ich pas
                  > ażerów. A Ty uważasz, że kask może kogoś uratować... Może i uratuje, ale może t
                  > akże uratuje kogoś spadającego ze schodów.
                  Czyli jakby nie mieli kabiny i sytrefy zgniotu to ofiar było by mniej? PIEPRZYSZ!
                  • toxicwaltz Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demagoga. 29.04.13, 21:27
                    Wiesz doskonale, że ofiar byłoby więcej. Klatka i strefy zgniotu uratowały wielu ludzi, ale pomimo nich wielu także zginęło. Klatka i strefy zgniotu nie pomogły.

                    Rowerzysta nie ma żadnych klatek, a kask z marketu uchroni Cię przed gałęzią w lesie.
                    • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 21:37
                      toxicwaltz napisał:

                      > Wiesz doskonale, że ofiar byłoby więcej. Klatka i strefy zgniotu uratowały wiel
                      > u ludzi, ale pomimo nich wielu także zginęło. Klatka i strefy zgniotu nie pomog
                      > ły.
                      Skoro wiesz doskonale to po co pieprzysz?
                      > Rowerzysta nie ma żadnych klatek, a kask z marketu uchroni Cię przed gałęzią w
                      > lesie.
                      Bo wraz z obowiązkiem jazdy w kasku, należy określić parametry tegoż kasku.
                      • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 21:47
                        > Skoro wiesz doskonale to po co pieprzysz?

                        Sam pieprzysz. Usiłujesz dopasować fakty do swojego poglądu.

                        > Bo wraz z obowiązkiem jazdy w kasku, należy określić parametry tegoż kasku.

                        To sobie określaj. Jaki kask by nie był, nie uchroni rowerzysty przed śmiercią czy obrażeniami. Skomplikuje tylko zwykłą życiową czynność, jaką jest jazda na rowerze - tak jazda na rowerze jest traktowana w cywilizowanych krajach, u nas jest traktowana jako coś nadzwyczajnego. Dlatego tam wystarczy zwykłe życiowe OC na pokrycie szkód spowodowanych przez rowerzystę, nie potrzeba specjalnego OC na rower, tam też o kaskach się nie mówi, bo kaski od razu sugerują, że jazda rowerem jest niebezpieczna, a przecież nie jest przy zachowaniu paru zdroworozsądkowych środków ostrożności.
                        • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 21:54
                          toxicwaltz napisał:


                          > Sam pieprzysz. Usiłujesz dopasować fakty do swojego poglądu.
                          Najpierw przyznajesz mi rację, a potem się nie zgadzasz - pieprzysz

                          > > Bo wraz z obowiązkiem jazdy w kasku, należy określić parametry tegoż kask
                          > u.
                          >
                          > To sobie określaj. Jaki kask by nie był, nie uchroni rowerzysty przed śmiercią
                          > czy obrażeniami.
                          Usiłujesz udowodnić, iż kask wogóle nie chroni? Pieprzysz

                          w cywilizowanych krajach, mają DDR-y i autostrady

                          • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:05
                            > w cywilizowanych krajach, mają DDR-y i autostrady

                            Większość wypadków rowerowych ma miejsce na skrzyżowaniach ddr-ów z drogami. Najechanie na rowerzystę od tyłu w mieście, gdy rowerzysta jedzie po jezdni, to rzadkość. Zresztą, przejeżdżanie drogi na przejeździe rowerowym w ciągu ddr jest bardziej niebezpieczne niż w jezdni (lepsza widoczność rowerzysty w drugim przypadku), co pokazują także badania niemieckie.

                            Autostrady nie są wszędzie. Po zwykłych drogach, których jest większość w każdym kraju, też jeździ dużo samochodów, nie wszędzie są ddr-y.
                            • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:10
                              toxicwaltz napisał:


                              >
                              > Większość wypadków rowerowych ma miejsce na skrzyżowaniach ddr-ów z drogami.
                              Tylko jakie te skrzyzowania są tam a jakie tu...

                              > Autostrady nie są wszędzie. Po zwykłych drogach, których jest większość w każdy
                              > m kraju, też jeździ dużo samochodów, nie wszędzie są ddr-y.
                              Autostrady zapewniają iż 80% trasy jadę szybko i wygodnie - w efekcie na tych 20% mogę sobie jechać powoli
                              • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:15
                                > Autostrady zapewniają iż 80% trasy jadę szybko i wygodnie - w efekcie na tych 2
                                > 0% mogę sobie jechać powoli

                                Brak autostrad nie oznacza konieczności szaleńczej jazdy przez miasto.
                                • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:30
                                  toxicwaltz napisał:

                                  > > Autostrady zapewniają iż 80% trasy jadę szybko i wygodnie - w efekcie na
                                  > tych 2
                                  > > 0% mogę sobie jechać powoli
                                  >
                                  > Brak autostrad nie oznacza konieczności szaleńczej jazdy przez miasto.
                                  Nie od razu szaleńczej, łamanie debilnych ograniczeń prędkości i szaleńcza jazda to dwie różne sprawy.

                                  • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:33
                                    > Nie od razu szaleńczej, łamanie debilnych ograniczeń prędkości i szaleńcza jazd
                                    > a to dwie różne sprawy.

                                    50km/h nie jest debilnym ograniczeniem prędkości w mieście, a 70km/h na zwykłej miejskiej ulicy to już szaleńcza jazda - szaleńcza z punktu widzenia np. pieszych. Poza tym, kierowca może sobie oceniać, że dane ograniczenie jest debilne, ale jego obowiązkiem jest przestrzeganie przepisów!

                                    Pokazujesz typową mentalność polskiego kierowcy, która jest głównym powodem wypadków, a nie drogi.
                                    • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:40
                                      toxicwaltz napisał:

                                      > > Nie od razu szaleńczej, łamanie debilnych ograniczeń prędkości i szaleńcz
                                      > a jazd
                                      > > a to dwie różne sprawy.
                                      >
                                      > 50km/h nie jest debilnym ograniczeniem prędkości w mieście, a 70km/h na zwykłej
                                      > miejskiej ulicy to już szaleńcza jazda - szaleńcza z punktu widzenia np. piesz
                                      > ych. Poza tym, kierowca może sobie oceniać, że dane ograniczenie jest debilne,
                                      > ale jego obowiązkiem jest przestrzeganie przepisów!
                                      Nie pieprz mi głupot, jeżdżę tylko od dwudziestu lat i nigdy nawet nie uczestniczyłem w wypadku drogowym, o spowodowaniu nie wspominając tyle że "jeździć trzeba umieć"
                                      > Pokazujesz typową mentalność polskiego kierowcy, która jest głównym powodem wyp
                                      > adków, a nie drogi.
                                      Ciekawe, powielasz przekłamania z policyjnych raportów.
                                      • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 22:48
                                        > "jeździć trze
                                        > ba umieć"

                                        Tak, tak, takie hasełko i mamy największy współczynnik zabitych w wypadkach drogowych na milion populacji w całej UE. Polski kierowca zawsze racjonalizuje swoje występki.

                                        > Ciekawe, powielasz przekłamania z policyjnych raportów.

                                        Przekłamany jest raport NIK. Mają trochę racji, ale teza, że to drogi są winne wypadkom, nie trzyma się kupy, a przykład Francji pokazuje, że za wypadki odpowiedzialny jest głównie czynnik ludzki.
                                        • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 23:00
                                          toxicwaltz napisał:

                                          > > "jeździć trze
                                          > > ba umieć"
                                          >
                                          > Tak, tak, takie hasełko i mamy największy współczynnik zabitych w wypadkach dro
                                          > gowych na milion populacji w całej UE. Polski kierowca zawsze racjonalizuje swo
                                          > je występki.
                                          Przeczytaj jeszcze raz moją wypowiedź, bo przytoczone niewygodne dla Ciebie fakty pominołeś.
                                          > > Ciekawe, powielasz przekłamania z policyjnych raportów.
                                          >
                                          > Przekłamany jest raport NIK. Mają trochę racji, ale teza, że to drogi są winne
                                          > wypadkom, nie trzyma się kupy, a przykład Francji pokazuje, że za wypadki odpow
                                          > iedzialny jest głównie czynnik ludzki.
                                          A wyraźny spadek liczby wypadków po otwarciu tych kilku autostrad i ekspresówek to co?
                                          Raport NIK jest rzetelnie przygotowaną analizą, a policyjne raporty powstaja w warunkach wykluczajacych obiektywizm. Z Farncją nie wyjeżdżaj bo to inny świat.
                                          • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 23:11
                                            > Raport NIK jest rzetelnie przygotowaną analizą, a policyjne raporty powstaja w
                                            > warunkach wykluczajacych obiektywizm. Z Farncją nie wyjeżdżaj bo to inny świat.

                                            Raport NIK jest dużo ogólniejszy, niż raporty policji. One tak naprawdę wzajemnie się uzpełniają. NIK koncentruje się na drogach, ma tu rację, ale prawie nie bierze pod uwagę zachowań uczestników ruchu, a to jest kluczowy czynnik związany z bezpieczeństwem, co pokazuje właśnie przykład Francji.

                                            W 2001r. w wypadkach drogowych we Francji zginęło ponad 8000 ludzi, co daje blisko 140 zabitych na milion populacji i to pomimo "innego świata", zaś w Polsce w tym samym roku mieliśmy 145 zabitych na milion populacji pomimo bez porównania gorszych dróg.

                                            Dziesięć lat później we Francji zginęło ok. 60 ludzi na milion populacji - drogi praktycznie takie same, ale doposażone o tysiące nieoznakowanych fotoradarów (np. w atrapach śmietników, w samochodach itp. itd). Znajomy mówił mi, że styl jazdy Francuzów diametralnie zmienił się w ciągu dekady - z "dżungli", gdzie rządził silniejszy, francuskie drogi się ucywilizowały. Drogi się nie poprawiły, ale drakońskie kary, łatwość straty prawa jazdy zmieniły mentalność. Tu widać wpływ czynnika ludzkiego.

                                            > A wyraźny spadek liczby wypadków po otwarciu tych kilku autostrad i ekspresówek
                                            > to co?

                                            Jak już napisałem, jakość dróg też jest ważna. Na pewno autostrady i ekspresówki od oddzielonych pasach ruchu poprawiają bezpieczeństwo, ale polski kierowca w dalszym ciągu ma niewielkie umiejętności, a połowa posiadaczy prawa jazdy nie powinna nigdy kierować samochodem.
                                            • belphegor-pisu Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 23:14
                                              Tyle razy ci mówiłem, pisz zwięźle i na temat. Komu chce się czytać twoje bazgroły.
                                              • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 23:47
                                                belphegor-pisu napisał:

                                                > Tyle razy ci mówiłem, pisz zwięźle i na temat. Komu chce się czytać twoje bazgr
                                                > oły.
                                                Nikt Cię do czytania nie zmusza
                                            • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 29.04.13, 23:42
                                              toxicwaltz napisał:


                                              > Raport NIK jest dużo ogólniejszy, niż raporty policji. One tak naprawdę wzajemn
                                              > ie się uzpełniają. NIK koncentruje się na drogach, ma tu rację, ale prawie nie
                                              > bierze pod uwagę zachowań uczestników ruchu, a to jest kluczowy czynnik związan
                                              > y z bezpieczeństwem, co pokazuje właśnie przykład Francji.
                                              Raporty policji powstają w warunkach wykluczajacych obiektywizm! Ma być szybko i sprawnie, bez wnikania w szczegóły, bo nie ma czasu - następna kolizja czeka - wpisuj "nadmierna prędkość" i nie filozofuj to praktyczne szkolenie dla drogówki.
                                              >
                                              Nie mam nic przeciw Farncuskim rozwiązaniom, tylko w tej samej kolejności NAJPIERW autostrady, potem fotoradary i zgoda wtedy to zadziała. Nie zmusisz kierowców do jazdy Warszawa Wrocław przez 12 godzin! A, jak będzie ekspresówka i zgodnie z przepisami będzie można pokonać tę trase w trzy godziny to mozemy łapać szleńców gnających 200km/h
                                              >
                                              > > A wyraźny spadek liczby wypadków po otwarciu tych kilku autostrad i ekspr
                                              > esówek
                                              > > to co?
                                              >
                                              > Jak już napisałem, jakość dróg też jest ważna. Na pewno autostrady i ekspresówk
                                              > i od oddzielonych pasach ruchu poprawiają bezpieczeństwo, ale polski kierowca w
                                              > dalszym ciągu ma niewielkie umiejętności, a połowa posiadaczy prawa jazdy nie
                                              > powinna nigdy kierować samochodem.
                                              Człowieku - żadne ograniczenia predkosci, fotoradary, itp, nie dały tak wyraźnego spadku ilości wypadków - to są FAKTY
                                              • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 30.04.13, 09:47
                                                W pełni zgadzam się, że konieczne są dobre drogi.

                                                Mi chodziło jednak o to, żeby w miastach jeździć zdecydowanie spokojniej. 70km/h przez miasto to zdecydowanie cięższy kaliber wykroczenia niż 110km/h na drodze poza miastem. W mieście masz dużo pieszych, chcą przejść przez jezdnię, zbyt szybka jazda w mieście im to zdecydowanie utrudnia.

                                                > Człowieku - żadne ograniczenia predkosci, fotoradary, itp, nie dały tak wyraźne
                                                > go spadku ilości wypadków - to są FAKTY

                                                W Polsce efekt fotoradarów nie jest może zbyt duży, gdyż często stoją w głupich miejscach. Ja znam jednak kilka miejsc, gdzie postawienie fotoradaru zmniejszyło liczbę wypadków, np. na DK 5 w Niewieścinie czy na DK91 w Górnej Grupie.

                                                Tym niemniej, we Francji mądrze poustawiane fotoradary i zero litości dało efekt w postaci zdecydowanego spadku liczby zabitych na drogach.
                                                • belphegor-pisu Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 30.04.13, 09:56
                                                  Widzę, że dzisiaj dalej prowadzisz dyskusję z samym sobą. Smichu warte!!!
                                                • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 30.04.13, 20:43
                                                  toxicwaltz napisał:

                                                  > W pełni zgadzam się, że konieczne są dobre drogi.
                                                  >
                                                  > Mi chodziło jednak o to, żeby w miastach jeździć zdecydowanie spokojniej. 70km/
                                                  > h przez miasto to zdecydowanie cięższy kaliber wykroczenia niż 110km/h na drodz
                                                  > e poza miastem. W mieście masz dużo pieszych, chcą przejść przez jezdnię, zbyt
                                                  > szybka jazda w mieście im to zdecydowanie utrudnia.
                                                  Do przechodzenia przez jezdnie służą pasy - zawsze zwalniam gdy przy przejściu stoja ludzie.
                                                  >
                                                  >
                                                  > W Polsce efekt fotoradarów nie jest może zbyt duży, gdyż często stoją w głupich
                                                  > miejscach. Ja znam jednak kilka miejsc, gdzie postawienie fotoradaru zmniejszy
                                                  > ło liczbę wypadków, np. na DK 5 w Niewieścinie czy na DK91 w Górnej Grupie.
                                                  A z jakiego okresu czasu masz te dane? I czy przypadkiem wypadki ne "przeniosły się" za fotoradar? Tylko dane w skali co najmniej województwa dają w miarę realny obraz
                                                  > Tym niemniej, we Francji mądrze poustawiane fotoradary i zero litości da
                                                  > ło efekt w postaci zdecydowanego spadku liczby zabitych na drogach.
                                                  Tylko we Francji NAJPIERW wybudowano autostrady.....
                                                  • toxicwaltz Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 03.05.13, 09:17
                                                    Pomimo autostrad mieli fatalne wskaźniki wypadków na drogach. Jak widać na przykładzie Francji, autostrady nie do końca pomagają, jeśli kierowcy zachowują się bezmyślnie.

                                                    W Polsce trzeba kierowców utemperować. Nie można czekać z tym do wybudowania autostrad czy dsr.
                                                  • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 09.05.13, 20:02
                                                    toxicwaltz napisał:

                                                    >
                                                    > W Polsce trzeba kierowców utemperować. Nie można czekać z tym do wybudowania au
                                                    > tostrad czy dsr.
                                                    Ciągle nie rozumiesz istoty problemu: gdy człowiek może w jadąc zgdonie z przepisami komfortowo dojechać do celu, a szaleje z "ułańskiej fantazji" możesz "go utemperować". ale gdy musi łamać przepisy by w miarę realnym czasie pokonać trasę to go nie utemperujesz - nie zmusisz kierowców by np. z Warszawy do Wrocławia jechali 12-naście godzin!
                                                  • jureek Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 10.05.13, 03:48
                                                    wwojtek9 napisał:

                                                    > nie zmusisz kierowców by np. z Warszawy do Wrocławi
                                                    > a jechali 12-naście godzin!

                                                    Takie pieprzenie o 12 godzinach jazdy z Warszawy do Wrocławia to jest właśnie czysta demagogia, a piszą to przeważnie ci, którzy nawet nie próbowali przejechać tej trasy bez przekraczania limitów prędkości.
                                                    Jura
                                                  • wwojtek9 Re: Nie zaczynaj manipulować i bawić się w demago 10.05.13, 08:07
                                                    jureek napisał:

                                                    > Takie pieprzenie o 12 godzinach jazdy z Warszawy do Wrocławia to jest właśnie c
                                                    > zysta demagogia, a piszą to przeważnie ci, którzy nawet nie próbowali przejecha
                                                    > ć tej trasy bez przekraczania limitów prędkości.
                                                    > Jura
                                                    A Ty próbowałeś? To jest własnie pieprzenie i demagogia. Ja pisze o tej trasie bo akurat ją dość dobrze znam i jest świetnym przykładem (jak ostateczie zakończą remont Gierkówki to trochę się porawi), ale przed remontem były tam co chwila 70km/h np. na zakręcie który mogłbym zrobić mając 120 na liczniku i kierownice małym palcem trzymając. I robiłem kiedyś wyliczenie ile by to zajeło gdyby przestrzegać wszystkich ograniczeń po drodze, fakt nie sprwadzałem w praktyce - nie mam wolnych 12-nastu godzin. Mogę podać duzo wiecej takich kwiatków - nowa obwodnica Ostrowa Wielkopolskiego spełnia standarty jednojezdniowej drogi ekspresowej w/d kodeksu powinno tam byc dopuszczalne 100km/h, droga poprowadzona zdala od zabudowań itd i ograniczenie do 70km/h!
          • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: 83.168.91.* 29.04.13, 15:18
            Gość portalu: michal_powolny12 napisał(a):

            > Kierowca samochodu nie musi być oznakowany. Rowerzysta którego nie chroni pudło
            > pojazdu owszem tak. Dla własnego dobra.

            Rower z tych samych powodów co samochód nie musi być oznakowany. To, że kierowcę chroni pudło powinno dawać przede wszystkim do myślenia kierowcom, a nie rowerzystom i pieszym. Inaczej w samochodach mamy bezmyślnych idiotów, którzy wychodzą za założenia, że muszą myśleć wszyscy wokół, tylko nie oni.

            >A że w kamizelce i kasku byście wygląd
            > ali jak pajace? No cóż sami to wybraliście.

            Póki co, to _wy_, kimkolwiek jesteście, chcecie na siłę ubierać rowerzystów w kaski i kamizelki, mimo, że fakty jeśli chodzi o BRD mówią zupełnie co innego i łepetynę dużo prościej rozwalić w samochodzie. Dlaczego nie obowiązkowych kasków dla kierowców? Że będziecie wyglądać jak pajace? Wszystko dla waszego bezpieczeństwa. Niestety, sam też jestem kierowcą, ale chyba jednym z nielicznych, którzy bardzo uważa na pieszych i rowerzystów, nawet gdy ci totalnie przeginają..
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:15
              Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):

              > Rower z tych samych powodów co samochód nie musi być oznakowany. Jak rower będzie obowiązkowo wyposarzony w światła mijania ....
              To, że kierowc
              > ę chroni pudło powinno dawać przede wszystkim do myślenia kierowcom, a nie rowe
              > rzystom i pieszym. Inaczej w samochodach mamy bezmyślnych idiotów, którzy wycho
              > dzą za założenia, że muszą myśleć wszyscy wokół, tylko nie oni.
              Jak codziennie widzę tych roweroekooszołomów jeżdżących na zasadzie "niech kierowca uważą" jak widzę tych pieszych przebiegajacych mi przed maska na czerwonym, a potem czytam takie wypociny to mogę powiedzieć jedno BZDURA, BZDURA DO KWADRATU!
              >
              >
              > Póki co, to _wy_, kimkolwiek jesteście, chcecie na siłę ubierać rowerzystów w k
              > aski i kamizelki, mimo, że fakty jeśli chodzi o BRD mówią zupełnie co innego i
              > łepetynę dużo prościej rozwalić w samochodzie.
              Najwyraźniej nie umiesz czytać statystyk, bo twierdzenie że rowerztysta ma lepiej chroniona głowe do kierowcy to BZDURA i to BZDURA EWIDENTNA.

              • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:35
                Jak widzę tych kierowców wyprzedzających w obrębie przejść dla pieszych, jak widzę tych kierowców omijających pojazdy przed przejściem to dochodzę do wniosku, że spora część z nich to bezmyślni idioci, którzy kupili prawo jazdy na targowisku.

                > Najwyraźniej nie umiesz czytać statystyk, bo twierdzenie że rowerztysta ma lepi
                > ej chroniona głowe do kierowcy to BZDURA i to BZDURA EWIDENTNA.

                Nie oznacza to jednak, że procentowo więcej rowerzystów ginie na skutek obrażeń głowy. Rowerzystę nie chroni nic, więc częściej odnosi obrażenia tułowia i tam znajdujących się narządów. Kierowcę chroni klatka pojazdu, większość jest przypięta pasami, więc raczej tułów nie przemieszcza się przy zderzeniu, ale głowa jest "luźna". Pamietam, jak niedawno jechałem ze znajomymi samochodem jako pasażer, przysnąłem, a znajomy wykonał dość gwałtowny manewr i uderzyłem głową w słupek - zabolało. Nie chcę wiedzieć, co dzieje się podczas wypadku...
                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:41
                  toxicwaltz napisał:

                  > Jak widzę tych kierowców wyprzedzających w obrębie przejść dla pieszych, jak wi
                  > dzę tych kierowców omijających pojazdy przed przejściem to dochodzę do wniosku,
                  > że spora część z nich to bezmyślni idioci, którzy kupili prawo jazdy na targow
                  > isku.
                  Jak widzę debili przejeżdżajacych przez zebrę, albo tę idjotkę co na rondzie wjechała mi pod maskę i jeszcze darła buzię ...

                  > > Najwyraźniej nie umiesz czytać statystyk, bo twierdzenie że rowerztysta m
                  > a lepi
                  > > ej chroniona głowe do kierowcy to BZDURA i to BZDURA EWIDENTNA.
                  >
                  > Nie oznacza to jednak, że procentowo więcej rowerzystów ginie na skutek obrażeń
                  > głowy. Rowerzystę nie chroni nic, więc częściej odnosi obrażenia tułowia i tam
                  > znajdujących się narządów. Kierowcę chroni klatka pojazdu, większość jest przy
                  > pięta pasami, więc raczej tułów nie przemieszcza się przy zderzeniu, ale głowa
                  > jest "luźna". Pamietam, jak niedawno jechałem ze znajomymi samochodem jako pasa
                  > żer, przysnąłem, a znajomy wykonał dość gwałtowny manewr i uderzyłem głową w sł
                  > upek - zabolało. Nie chcę wiedzieć, co dzieje się podczas wypadku...
                  Proponujesz ubrać rowerzystów w zbroje chroniące tułów?
                  • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:49
                    > Jak widzę debili przejeżdżajacych przez zebrę, albo tę idjotkę co na rondzie wj
                    > echała mi pod maskę i jeszcze darła buzię ...

                    Trafiłbyś, ona by ucierpiała. Nic nie poradzisz na idiotów. Nie denerwuję się na idiotów, którzy nic mi nie mogą zrobić. Denerwują mnie czasami idioci za kółkiem, bo ci są groźni dla otoczenia.

                    > Proponujesz ubrać rowerzystów w zbroje chroniące tułów?

                    Proponuję?
                    • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:57
                      toxicwaltz napisał:


                      >
                      > Trafiłbyś, ona by ucierpiała. Nic nie poradzisz na idiotów. Nie denerwuję się n
                      > a idiotów, którzy nic mi nie mogą zrobić. Denerwują mnie czasami idioci za kółk
                      > iem, bo ci są groźni dla otoczenia.
                      Taaak? a ja bym nie musiał udzielać jej pierwszej pomocy, czekać na pogotowie, policję, jeździć na przesłuchania...
                      > > Proponujesz ubrać rowerzystów w zbroje chroniące tułów?
                      >
                      > Proponuję?
                      Skoro negujesz kask, bo więcej jes obrażeń tułowia...
                      • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:10
                        > Taaak? a ja bym nie musiał udzielać jej pierwszej pomocy, czekać na pogotowie,
                        > policję, jeździć na przesłuchania...

                        Też bym nie chciał, ale musisz się liczyć, że kiedyś może dojść do takiego zdarzenia. Jak bardzo nie chcesz, to wsiądź do zbiorkomu lub przesiądź się na rower.

                        > Skoro negujesz kask, bo więcej jes obrażeń tułowia...

                        Neguję także "zbroje" dla rowerzystów. Także nie zapewnią bezpieczeństwa, a ciężko będzie jeździć.

                        Zwracasz uwagę na sprawy poboczne, a słabo zwracasz uwagę na prawidłowe zachowania na drodze. To one są najlepszym kaskiem i zbroją. Znajomość paru podstawowych przepisów, trochę techniki jazdy i zdrowy rozsądek wystarczą każdemu rowerzyście w ruchu drogowym. Skoncentrujmy się na tym, a kask rowerowy będzie tylko hasłem na wikipedii.
                        • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:13
                          toxicwaltz napisał:

                          > > Taaak? a ja bym nie musiał udzielać jej pierwszej pomocy, czekać na pogot
                          > owie,
                          > > policję, jeździć na przesłuchania...
                          >
                          > Też bym nie chciał, ale musisz się liczyć, że kiedyś może dojść do takiego zdar
                          > zenia. Jak bardzo nie chcesz, to wsiądź do zbiorkomu lub przesiądź się na rower
                          Twierdziłeś, że nie ma sprawy bo poszkodowana była by tylko ona więc teraz kota ogonem nie wykręcaj!
                          >

                          > Zwracasz uwagę na sprawy poboczne, a słabo zwracasz uwagę na prawidłowe zachowa
                          > nia na drodze. To one są najlepszym kaskiem i zbroją. Znajomość paru podstawowy
                          > ch przepisów, trochę techniki jazdy i zdrowy rozsądek wystarczą każdemu rowerzy
                          > ście w ruchu drogowym. Skoncentrujmy się na tym, a kask rowerowy będzie tylko h
                          > asłem na wikipedii.
                          I dlatego rowerzyści powinni też zdawać egzaminy z PRD!
                          • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:20
                            > Twierdziłeś, że nie ma sprawy bo poszkodowana była by

                            Jak ktoś się sam pcha, a Ty nie jesteś w stanie uniknąć wypadku, to trudno, co zrobisz? Nie jesteś w stanie myśleć za każdego, na pewno nie zbawisz świata. Jak masz problem z tym, że potencjalnie możesz potrącić jakąś zupełnie nierozważną osobę, to nie wsiadaj za kółko.

                            Ja jeżdżę ostrożnie, przepuszczam pieszych na przejściu, w mieście jadę 50km/h, zwalniam trochę przed skrzyżowaniami, gdzie nie ma dobrej widoczności - i nikt mi się nie pcha pod koła. To tyle i aż tyle.

                            > I dlatego rowerzyści powinni też zdawać egzaminy z PRD!

                            Nie. Jazda rowerem to zwykła czynność życia codziennego jak np. obsługa kuchenki gazowej, gdzie wystarczy kilka podstawowych przepisów, które z reguły znają dzieci, i zdrowy rozsądek. Do obsługi kuchenki też wprowadzisz egzamin?
                            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:33
                              toxicwaltz napisał:

                              > > Twierdziłeś, że nie ma sprawy bo poszkodowana była by
                              >
                              > Jak ktoś się sam pcha, a Ty nie jesteś w stanie uniknąć wypadku, to trudno, co
                              > zrobisz? Nie jesteś w stanie myśleć za każdego, na pewno nie zbawisz świata. Ja
                              > k masz problem z tym, że potencjalnie możesz potrącić jakąś zupełnie nierozważn
                              > ą osobę, to nie wsiadaj za kółko.
                              To postuluje by tacy debile nie mieli prawa jeździć po jedniach!
                              > Ja jeżdżę ostrożnie, przepuszczam pieszych na przejściu, w mieście jadę 50km/h,
                              > zwalniam trochę przed skrzyżowaniami, gdzie nie ma dobrej widoczności - i nikt
                              > mi się nie pcha pod koła. To tyle i aż tyle.
                              Wtedy na rondzie jechałem 30km/h.
                              > > I dlatego rowerzyści powinni też zdawać egzaminy z PRD!
                              >
                              > Nie. Jazda rowerem to zwykła czynność życia codziennego jak np. obsługa kuchenk
                              > i gazowej, gdzie wystarczy kilka podstawowych przepisów, które z reguły znają d
                              > zieci, i zdrowy rozsądek. Do obsługi kuchenki też wprowadzisz egzamin?
                              Z mojej codziennej obserwacji wynika co innego, a poza tym jak już pisałem uprawnienia można zabrać
                              • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:36
                                > To postuluje by tacy debile nie mieli prawa jeździć po jedniach!

                                A jak ich wyeliminujesz? Jakiś znaczek na czole?

                                > Z mojej codziennej obserwacji wynika co innego, a poza tym jak już pisałem upra
                                > wnienia można zabrać

                                Wielu kierowców, którym zabrano uprawnienia, i tak jeżdżą. Myślisz, że z rowerzystami byłoby inaczej?
                                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:42
                                  toxicwaltz napisał:

                                  > > To postuluje by tacy debile nie mieli prawa jeździć po jedniach!
                                  >
                                  > A jak ich wyeliminujesz? Jakiś znaczek na czole?
                                  >
                                  > > Z mojej codziennej obserwacji wynika co innego, a poza tym jak już pisałe
                                  > m upra
                                  > > wnienia można zabrać
                                  >
                                  > Wielu kierowców, którym zabrano uprawnienia, i tak jeżdżą. Myślisz, że z rowerz
                                  > ystami byłoby inaczej?
                                  Idąc twoim tokiem rozumowania z faktu iż wielu złapanych przestępców po wyjści na wolność znów narusza prawo wynika iż należy zlikwidować więzienia i policję!
                                  • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:50
                                    > Idąc twoim tokiem rozumowania z faktu iż wielu złapanych przestępców po wyjści
                                    > na wolność znów narusza prawo wynika iż należy zlikwidować więzienia i policję!

                                    To Ty wymyśliłeś na podstawie Twoich własnych urojeń. Z tego, co napisałem, to nie wynika. Poczytaj ze zrozumieniem.
                                    • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:02
                                      toxicwaltz napisał:

                                      > > Idąc twoim tokiem rozumowania z faktu iż wielu złapanych przestępców po w
                                      > yjści
                                      > > na wolność znów narusza prawo wynika iż należy zlikwidować więzienia i po
                                      > licję!
                                      >
                                      > To Ty wymyśliłeś na podstawie Twoich własnych urojeń. Z tego, co napisałem, to
                                      > nie wynika. Poczytaj ze zrozumieniem.
                                      Cały czas udowadniasz, że kask i kamizelka są zbędne bo w wielu sytuacjach nie wystarczą - a jak analogii nie kumasz to trudno ...
                                      • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:16
                                        > Cały czas udowadniasz, że kask i kamizelka są zbędne bo w wielu sytuacjach nie
                                        > wystarczą - a jak analogii nie kumasz to trudno ...

                                        Bo są zbędne, jeśli nie jeździsz z rozsądkiem.

                                        Jeszcze raz powtarzam, kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa rowerzysty mają:
                                        -postawa kierowców wobec prawidłowo jadących rowerzystów,
                                        -znajomość podstawowych przepisów i rozsądek rowerzystów,
                                        -odpowiednia infrastruktura,

                                        Pozostałe to "gadżety".
                                        • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:49
                                          toxicwaltz napisał:

                                          > > Cały czas udowadniasz, że kask i kamizelka są zbędne bo w wielu sytuacjac
                                          > h nie
                                          > > wystarczą - a jak analogii nie kumasz to trudno ...
                                          >
                                          > Bo są zbędne, jeśli nie jeździsz z rozsądkiem.
                                          >
                                          > Jeszcze raz powtarzam, kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa rowerzysty mają:
                                          > -postawa kierowców wobec prawidłowo jadących rowerzystów,
                                          > -znajomość podstawowych przepisów i rozsądek rowerzystów,
                                          > -odpowiednia infrastruktura,
                                          >
                                          > Pozostałe to "gadżety".
                                          No to sobie powtarzaj, dowolną ilość razy, powtarzaj jak mantrę - myślysz że to kogoś przekona?
                                          • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 30.04.13, 09:49
                                            > No to sobie powtarzaj, dowolną ilość razy, powtarzaj jak mantrę - myślysz że to
                                            > kogoś przekona?

                                            Nie przekonam na pewno nikogo, kto traktuje kask u rowerzysty jak fetysz i panaceum na bezpieczeństwo rowerzysty.

                                            Kilkadziesiąt lat jazdy rowerem w ruchu miejskim przekonało mnie dostatecznie dobrze, że podstawą bezpieczeństwa rowerzysty jest przestrzeganie kilku podstawowych przepisów, uważna jazda i zdrowy rozsądek. Kask jest wtedy gadżetem.
                                            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 30.04.13, 20:53
                                              toxicwaltz napisał:


                                              > Kilkadziesiąt lat jazdy rowerem w ruchu miejskim przekonało mnie dostatecznie d
                                              > obrze, że podstawą bezpieczeństwa rowerzysty jest przestrzeganie kilku podstawo
                                              > wych przepisów, uważna jazda i zdrowy rozsądek. Kask jest wtedy gadżetem.
                                              A jakiś merytoryczny argument, poza "głęboką wiarą autora"?
                                              • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 03.05.13, 09:31
                                                To nie głęboka wiara. To wieloletnie doświadczenie w używaniu roweru jako środka transportu, jeżdżenia w ruchu ulicznym po jezdni (z rzadka po ddr ze względu na mizerną infrastrukturę rowerową) także po ruchliwych miejskich ulicach.

                                                Powiedz mi, ile jeździsz rowerem? Prawdopodobnie jesteś co najwyżej niedzielnym rowerzystą, wykorzystujesz rower najpewniej wyłącznie do rekreacji.

                                                > A jakiś merytoryczny argument

                                                To Ty podaj jakiś merytoryczny argument, który wskazywałby, że kask rowerowy w istotny sposób zwiększa bezpieczeństwo rowerzysty.

                                                A nawet gdybym Tobie podał źródła, które wskazują na to, że nie ma dowodów na to, że kask rowerowy w czymkolwiek pomaga rowerzystom, to pewnie zlekceważyłbyś je tak samo, jak zlekceważyłeś raporty policji uznając je za niewiarygodne.

                                                Największe znaczenie dla bezpieczeństwa rowerzysty ma prawidłowe zachowanie na drodze - innych użytkowników dróg oraz samego rowerzysty. Jeśli ludzie nie będą przestrzegać przepisów, to kaski na nic się zdadzą. Kask może się przydać, jeśli jeździsz po leśnych wertepach i chcesz sobie poszaleć.
                                                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 09.05.13, 20:12
                                                  toxicwaltz napisał:

                                                  > To nie głęboka wiara. To wieloletnie doświadczenie w używaniu roweru jako środk
                                                  > a transportu,
                                                  Twoje doświadczenie odnosić możesz do siebie - i tu byc może masz rację jeśli "umiesz jeżdzić" i od ilus tam lat nie spadłeś z roweru to faktycznie Tobie kask nie potrzebny...

                                                  > Powiedz mi, ile jeździsz rowerem? Prawdopodobnie jesteś co najwyżej niedzielnym
                                                  > rowerzystą, wykorzystujesz rower najpewniej wyłącznie do rekreacji.
                                                  Rowerem jeżdżę od piatego roku życia, a przez dziesięć lat (do czasu zakupu samochodu) był to mój jedyny środek transportu przewoził mi (na przyczepce) 120l oligocenki z Powsinka do centrum Warszawy. Dziś gdy tylko moge też wskakuję na siodełko bo lubię, ale dziś to inne czasy - kiedyś nie było ddr-uw tras szybkiego ruchu, dzisiejszych uprawnień rowerzystów i kasków też nie - kilka razy uniknołem poważnych obrażeń tylko dzięki umiejętności wykonania czegoś w stylu "pad w przód z przewrotem przez bark" adaptowanego z judo do lotu przez kierownicę...
                                                  >
                                                  > To Ty podaj jakiś merytoryczny argument, który wskazywałby, że kask rowerowy [b
                                                  > ]w istotny sposób[/b] zwiększa bezpieczeństwo rowerzysty.
                                                  Poczytaj akapit wyżej

                                                  > A nawet gdybym Tobie podał źródła, które wskazują na to, że nie ma dowodów na t
                                                  > o, że kask rowerowy w czymkolwiek pomaga rowerzystom, to pewnie zlekceważyłbyś
                                                  > je tak samo, jak zlekceważyłeś raporty policji uznając je za niewiarygodne.
                                                  To zależy jakie źródła i na czym oparte

                                                  > Największe znaczenie dla bezpieczeństwa rowerzysty ma prawidłowe zachowanie na
                                                  > drodze - innych użytkowników dróg oraz samego rowerzysty. Jeśli ludzie nie będą
                                                  > przestrzegać przepisów, to kaski na nic się zdadzą. Kask może się przydać, jeś
                                                  > li jeździsz po leśnych wertepach i chcesz sobie poszaleć.
                                                  Czy mógłbyś wyłączyć tę mantrę?
          • Gość: joe brody Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.wroclaw.mm.pl 29.04.13, 15:20
            Pieszy też nie jest niczym chroniony, kretynku... Jak zaczniesz (dla własnego dobra, oczywiście) chodzić po mieście w odblaskowych ciuchach i kasku, a poza miastem lub po zmroku w mieście nosić czerwoną lampkę - pogadamy o tym samym dla rowerzystów...
            • Gość: gosciu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 15:27
              W krajach północnej Europy zimą i jesienią piesi noszą jasne stroje z odblaskowymi elementami. We własnym interesie. Są nawet kamizelki odblaskowe dla psów.
              W Polsce jest moda na stroje ciemne.
              • toxicwaltz W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 19:57
                szybciej niż 70km/h.
                • belphegor-pisu Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 19:59
                  toxicwaltz napisał:
                  > szybciej niż 70km/h.
                  Głupota twoich wPiSów osiąga szybkość światła.
                  • toxicwaltz Dzięki, Jarząbek, ale nie masz dobrego dnia. 29.04.13, 20:00
                    Pozdrawiam.
                • wwojtek9 Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 21:21
                  toxicwaltz napisał:

                  > szybciej niż 70km/h.
                  A, bo Ty byś wszystkim kazał jechać 20km/h, a najlepiej samochody skasował...
                  • toxicwaltz Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 21:36
                    > A, bo Ty byś wszystkim kazał jechać 20km/h, a najlepiej samochody skasował...

                    Zabrakło merytorycznych argumentów, to zaczynasz trollować?
                    • wwojtek9 Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 21:42
                      toxicwaltz napisał:

                      > > A, bo Ty byś wszystkim kazał jechać 20km/h, a najlepiej samochody skasowa
                      > ł...
                      >
                      > Zabrakło merytorycznych argumentów, to zaczynasz trollować?
                      Nie na skrajnych przykładach wykazuję miałkość Twoich argumentów
                      • toxicwaltz Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 21:50
                        > Nie na skrajnych przykładach wykazuję miałkość Twoich argumentów

                        Trollujesz. Jazda samochodem z prędkością ponad 70km/h jest w polskich miastach jest bardzo często spotykana, to nie miałki argument.

                        Wystarczy jechać przepisowo i nie będzie problemu. 20km/h zostawmy dla strefy zamieszkania.
                        • wwojtek9 Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 22:00
                          toxicwaltz napisał:


                          > Trollujesz. Jazda samochodem z prędkością ponad 70km/h jest w polskich miastach
                          > jest bardzo często spotykana, to nie miałki argument.
                          >
                          > Wystarczy jechać przepisowo i nie będzie problemu.
                          Dla kogoś kto o poruszaniu się samochodem nie ma zielonego pojęcia faktycznie "nie będzie problemu" jechać np. z Warszawy do Wrocławia 12 godzin...
                          • toxicwaltz Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 22:14
                            > Dla kogoś kto o poruszaniu się samochodem nie ma zielonego pojęcia faktycznie "
                            > nie będzie problemu" jechać np. z Warszawy do Wrocławia 12 godzin...

                            Akurat jestem obeznany z jazdą samochodem, prawo jazdy mam od 30 lat.

                            Ilu z tych, którzy jadą przez miasto 70km/h i szybciej, jedzie z Warszawy do Wrocławia lub na innej trasie o podobnej długości? Nie ma usprawiedliwienia dla szaleńczej jazdy po mieście, na pewno nie może być nim chęć skrócenia czasu dojazdu o kilka procent.
                            • wwojtek9 Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 22:37
                              toxicwaltz napisał:


                              > Akurat jestem obeznany z jazdą samochodem, prawo jazdy mam od 30 lat.
                              z tego co piszesz wynika coś przeciwnego - trasę Warszawa - Wrocław pokonujesz w 12 godzin?

                              > Ilu z tych, którzy jadą przez miasto 70km/h i szybciej, jedzie z Warszawy do Wr
                              > ocławia lub na innej trasie o podobnej długości? Nie ma usprawiedliwienia dla s
                              > zaleńczej jazdy po mieście, na pewno nie może być nim chęć skrócenia czasu doja
                              > zdu o kilka procent.
                              Nie szaleńczej (szaleńczej może dla kogoś kto po prostu nie umie jeżdzić) i nie kilka procent - wiem bo znam różnice w czasie gdy mi się naprawde spieszy i gdy mogę jechać na luzie.
                              • toxicwaltz Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 22:53
                                > Nie szaleńczej (szaleńczej może dla kogoś kto po prostu nie umie jeżdzić) i nie
                                > kilka procent - wiem bo znam różnice w czasie gdy mi się naprawde spieszy i g
                                > dy mogę jechać na luzie.

                                70km/h po mieście to szaleńcza jazda. Nie z punktu widzenia kierowcy, ale z punktu widzenia pieszego. Po miastach sporo ich się porusza, chcą np. przejść na drugą stronę ulicy. Nie możesz patrzeć tylko na czubek swojego nosa, nie jesteś sam na drodze.
                                • wwojtek9 Re: W Polsce jest też moda na jazdę po mieście 29.04.13, 23:03
                                  toxicwaltz napisał:

                                  > > Nie szaleńczej (szaleńczej może dla kogoś kto po prostu nie umie jeżdzić)
                                  > i nie
                                  > > kilka procent - wiem bo znam różnice w czasie gdy mi się naprawde spieszy
                                  > i g
                                  > > dy mogę jechać na luzie.
                                  >
                                  > 70km/h po mieście to szaleńcza jazda. Nie z punktu widzenia kierowcy, ale z pun
                                  > ktu widzenia pieszego. Po miastach sporo ich się porusza, chcą np. przejść na d
                                  > rugą stronę ulicy. Nie możesz patrzeć tylko na czubek swojego nosa, nie jesteś
                                  > sam na drodze.
                                  NIGDY nie potrąciłem pieszego, pomimo iż wielu się starało...
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:17
              Gość portalu: joe brody napisał(a):

              > Pieszy też nie jest niczym chroniony, kretynku... Jak zaczniesz (dla własnego d
              > obra, oczywiście) chodzić po mieście w odblaskowych ciuchach i kasku, a poza mi
              > astem lub po zmroku w mieście nosić czerwoną lampkę - pogadamy o tym samym dla
              > rowerzystów...
              Ale pieszy nie wypada z cioemności z prędkością 20km/h i kierowca ma duuużo wiecej czasu na zauważenie go.
          • Gość: Agga Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.ghnet.pl 29.04.13, 15:31
            Litości... Rowerzysta MA OBOWIĄZEK posiadać sprawne oświetlenie z przodu i tyłu, dodatkowo odblaski z tyłu, na szprychach i pedałach. Wielu ma też opaski na kostkę, odblaskowe opony i naklejki na ramę itp. Prawidłowo oświetlony rowerzysta świeci jak choinka ;)

            Co do kasku i kamizelek - nie chce mi się tracić czasu na tłumaczenie oczywistości:
            - ogromna większość wypadków z udziałem rowerzystów ma miejsce za dnia, kiedy po pierwsze są doskonale widoczni, po drugie - nie mają nawet obowiązku używania świateł
            - kaski chronią w bardzo małym zakresie - przy uderzeniu w głowę OD GÓRY, przy prędkości do 20 km/h, czyli prawie nigdy (no, chyba że rowerzysta skacze z roweru na asfalt na główką z dobrym wybiciem)
            - urazy głowy są częstsze u kierowców aut i pieszych niż rowerzystów - wprowadźmy dla wszystkich obowiązkowe kaski!
            - ofiarami wypadków znacznie częściej padają piesi. proponuję, żeby wszyscy, zawsze musieli w mieście nosić kamizelki odblaskowe. Nie stać ich na samochód lub wolą tramwaj - dobrze im tak, sami wybierali!
            - nakażmy produkcję aut tylko w kolorze żółtym i czerwonym. szary zlewa się z asfaltem a czarny jest niewidoczny w nocy

            Jak się domyślam, autor wpisu był wielkim orędownikiem jeżdżenia cały rok na światłach. Bo przecież auta w lecie są zupełnie niewidoczne, koszt spalanej benzyny nie ma znaczenia, a jakieś głupie badania dowodzące, że to nie poprawia bezpieczeństwa na drogach to wymysły drogowych morderców. Nieprawdaż?
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:34
              Gość portalu: Agga napisał(a):


              >
              > Co do kasku i kamizelek - nie chce mi się tracić czasu na tłumaczenie oczywisto
              > ści:
              > - ogromna większość wypadków z udziałem rowerzystów ma miejsce za dnia, kiedy p
              > o pierwsze są doskonale widoczni, po drugie - nie mają nawet obowiązku używania
              > świateł
              Jeśli w Polskich warunkch gdzie DDR często dochdzi do skrzyżowania za krzakami lub wiatą przystanku rowerzsta jest dobrze widoczny to ja jestem Turek! Codziennie wykrecam głowe wypatruje po parę razy bo zwyczajnie NIE WIDAĆ DDR-u który mam przejechać ! Kamizelka była by widoczna przez krzaki...

              > - kaski chronią w bardzo małym zakresie - przy uderzeniu w głowę OD GÓRY, przy
              > prędkości do 20 km/h, czyli prawie nigdy (no, chyba że rowerzysta skacze z rowe
              > ru na asfalt na główką z dobrym wybiciem)
              Czyli bezpieczniej bez kasku?
              > - urazy głowy są częstsze u kierowców aut i pieszych niż rowerzystów - wprowadź
              > my dla wszystkich obowiązkowe kaski!
              Co to znaczy częstrze? jaki procent?
              > - ofiarami wypadków znacznie częściej padają piesi. proponuję, żeby wszyscy, za
              > wsze musieli w mieście nosić kamizelki odblaskowe. Nie stać ich na samochód lub
              > wolą tramwaj - dobrze im tak, sami wybierali!
              Piesi poruszją się dużo wolniej od rowerów!
              > - nakażmy produkcję aut tylko w kolorze żółtym i czerwonym. szary zlewa się z a
              > sfaltem a czarny jest niewidoczny w nocy
              Jak rowery będą obowiązkowo wyposarzone w światła mijania, a nie śmieszne lampeczki!

              Bo przecież auta w lecie są zupełnie niewidoczne, koszt spalanej benzy
              > ny nie ma znaczenia, a jakieś głupie badania dowodzące, że to nie poprawia bezp
              > ieczeństwa na drogach to wymysły drogowych morderców. Nieprawdaż?
              Ty chyba znasz świat wyłącznie widziany z siodełka. Tak, jest wiele sytuacji latem gdy samochód jest słabo lub wcale niewidoczny. O jakim koszcie spalenej benzyny bredzisz? To są brednie producentów świateł do jazdy w dzień! Porównaj moc silnika samochodu i moc świateł 1%? 1,5%? góra!
              • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:41
                > Jeśli w Polskich warunkch gdzie DDR często dochdzi do skrzyżowania za krzakami
                > lub wiatą przystanku rowerzsta jest dobrze widoczny to ja jestem Turek! Codzien
                > nie wykrecam głowe wypatruje po parę razy bo zwyczajnie NIE WIDAĆ DDR-u który m
                > am przejechać ! Kamizelka była by widoczna przez krzaki...

                W takim przypadku zwalniam do zera i nie mam pretensji do kierowcy, że mnie nie zobaczy. Nie jego wina. Ale on także powinien zwolnić do zera przed przejazdem, ale niewielu tak robi. Chodzi mi o sytuację, gdzie rowerzysta jest widoczny jak na dłoni z daleka.

                > Czyli bezpieczniej bez kasku?

                Ani bezpieczniej, ani bardziej niebezpiecznie.

                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:45
                  toxicwaltz napisał:


                  >
                  > W takim przypadku zwalniam do zera
                  To jesteś rzadkim okazem powinno się objąć Cię ścisłą ochroną.
                  >
                  > > Czyli bezpieczniej bez kasku?
                  >
                  > Ani bezpieczniej, ani bardziej niebezpiecznie.
                  >
                  Czyli kask nie chroni wcale? Pieprzysz!
                  • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 21:51
                    > Czyli kask nie chroni wcale? Pieprzysz!

                    Moim zdaniem, w przypadku zderzenia z rozpędzonym samochodem - nie.
                    • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:02
                      toxicwaltz napisał:

                      > > Czyli kask nie chroni wcale? Pieprzysz!
                      >
                      > Moim zdaniem, w przypadku zderzenia z rozpędzonym samochodem - nie.

                      Pasy bezpieczeństwa chronią do 40km/h, poduszki powietrzne do 80km/h - idąc Twoim tokiem rozumowania są zbędne...
                      • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:27
                        Nie są. Znam przypadki, gdzie pomogły przeżyć. I to są liczne przypadki.

                        Nie znam przypadku, gdzie kask pomógł w czymkolwiek rowerzyście, no może w lesie, gałąź trafiła w kask zamiast nabić guza. Znajomi przewracali się, mieli obtarcia i siniaki na ciele, ktoś nawet złamał obojczyk, ale głowa zawsze była bez zadrapań. Jak byłem dzieckiem, też się nieraz przewróciłem, głowa ucierpiała tylko raz, ale kask tu by nie pomógł, miałem otartą szczękę i napuchnięty nos. Zresztą, wtedy o kaskach na rower się nie mówiło. Jazda rowerem była uważana za bezpieczne zajęcie, dziś się usiłuje jej dorobić gębę czegoś ekstremalnego.
                        • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:45
                          toxicwaltz napisał:

                          > Nie są. Znam przypadki, gdzie pomogły przeżyć. I to są liczne przypadki.
                          >
                          > Nie znam przypadku, gdzie kask pomógł w czymkolwiek rowerzyście, no może w lesi
                          > e, gałąź trafiła w kask zamiast nabić guza. Znajomi przewracali się, mieli obta
                          > rcia i siniaki na ciele, ktoś nawet złamał obojczyk, ale głowa zawsze była bez
                          > zadrapań. Jak byłem dzieckiem, też się nieraz przewróciłem, głowa ucierpiała ty
                          > lko raz, ale kask tu by nie pomógł, miałem otartą szczękę i napuchnięty nos. Zr
                          > esztą, wtedy o kaskach na rower się nie mówiło. Jazda rowerem była uważana za b
                          > ezpieczne zajęcie, dziś się usiłuje jej dorobić gębę czegoś ekstremalnego.
                          To Ty usiłujesz udowodnić że kask nie chroni - to tak jak 2 x 2 = 5!
                          • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:54
                            Bo nie chroni lub chroni w tak minimalnym stopniu, że jest zbędnym balastem.

                            • belphegor-pisu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:00
                              Cały boży dzień stukasz dzisiaj w klawiaturę. Gratuluję zacięcia.
                              • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:07
                                belphegor-pisu napisał:

                                > Cały boży dzień stukasz dzisiaj w klawiaturę. Gratuluję zacięcia.
                                Jak nie masz nic merytorycznego do powiedzenia to spadaj
                                • belphegor-pisu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:11
                                  Łysy pismatole, to także twój nick? Zapisuję do znajomych.
                                • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:18
                                  To mój "fanclub". Pogratulować zacięcia w śledzeniu moich wpisów.
                            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 23:05
                              toxicwaltz napisał:

                              > Bo nie chroni lub chroni w tak minimalnym stopniu, że jest zbędnym balastem.
                              >
                              O wreszcie gadasz po ludzku - istotny jest poziom ochrony, a do tego są potrzebne normy i atesty.
          • toxicwaltz Jasne, kamizelka jest jak pancerz, a kask 29.04.13, 19:53
            gwarantuje niemalże nieśmiertelność, na pewno wtedy, gdy kierowca wjedzie w rowerzystę.

            • wwojtek9 Re: Jasne, kamizelka jest jak pancerz, a kask 29.04.13, 21:46
              toxicwaltz napisał:

              > gwarantuje niemalże nieśmiertelność, na pewno wtedy, gdy kierowca wjedzie w row
              > erzystę.
              W braku argumentów rżniesz głupa?
              • toxicwaltz Nie. 29.04.13, 21:52
                Używam skrajnych argumentów na zdanie, że kamizelka i kask są podstawowymi elementami, zwiększającymi bezpieczeństwo rowerzysty.
                • wwojtek9 Re: Nie. 29.04.13, 22:04
                  toxicwaltz napisał:

                  > Używam skrajnych argumentów na zdanie, że kamizelka i kask są podstawowymi elem
                  > entami, zwiększającymi bezpieczeństwo rowerzysty.
                  Twoje nieudolne dowodzenie, iż ww. nie zwiększają bezpieczeństwa to czyta forma aberracji!
                  • toxicwaltz Re: Nie. 29.04.13, 22:30
                    > Twoje nieudolne dowodzenie, iż ww. nie zwiększają bezpieczeństwa to czyta forma
                    > aberracji!

                    Bo nie zwiększają tak, jak niektórzy twierdzą. Podstawową formą zwiększania bezpieczeństwa jest prawidłowe zachowanie na drodze. Kaski i kamizelki na nic się zdadzą, jeśli będą noszone przez człowieka, który sam prosi się o nieszczęście. W samochodzie pasy, poduszki, ABS i inne skróty literowe nic Ci nie dadzą, jeśli będziesz usiłował imitować Kubicę przy nędznych umiejętnościach prowadzenia auta przeciętnego polskiego kierowcy.
                    • wwojtek9 Re: Nie. 29.04.13, 22:46
                      toxicwaltz napisał:

                      > > Twoje nieudolne dowodzenie, iż ww. nie zwiększają bezpieczeństwa to czyta
                      > forma
                      > > aberracji!
                      >
                      > Bo nie zwiększają tak, jak niektórzy twierdzą. Podstawową formą zwiększania bez
                      > pieczeństwa jest prawidłowe zachowanie na drodze. Kaski i kamizelki na nic się
                      > zdadzą, jeśli będą noszone przez człowieka, który sam prosi się o nieszczęście.
                      > W samochodzie pasy, poduszki, ABS i inne skróty literowe nic Ci nie dadzą, jeś
                      > li będziesz usiłował imitować Kubicę przy nędznych umiejętnościach prowadzenia
                      > auta przeciętnego polskiego kierowcy.
                      Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne? Pieprzysz!
                      • Gość: rower i kierowca Re: Nie. IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 23:18
                        > Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne? Pieprzysz!

                        Szczerze? Tak. Są zbędne. To są gadżety, które zazwyczaj sprawiają, że kierowcy jeżdżą jeszcze mniej ostrożnie, "bo przecież mam airbagi, ABSy, ESPy i inne cuda". Kierowcy zaczęliby naprawdę jeździć bezpiecznie, gdyby wiedzieli, że dużo ryzykują swoim zachowaniem - mieli chociażby przysłowiowy szpikulec umieszczony na kierownicy. A, że wiedzą, że im producenci wciskają "bezpieczne systemy", poziom bezpieczeństwa zmniejsza się na drogach u innych użytkowników. Najlepiej wsiąść do kilkutonowego pancerniaka i ględzić, że to rowerzyści są winni, bo nie mają kasków. To już popada w paranoję.
                        • toxicwaltz Re: Nie. 29.04.13, 23:25
                          > Najlepiej
                          > wsiąść do kilkutonowego pancerniaka i ględzić, że to rowerzyści są winni, bo ni
                          > e mają kasków. To już popada w paranoję.

                          Może by przeżył uderzenie pancerniaka, mózg może by wtedy nie wypłynął, ale nie widać, że płuca są poprzebijane przez żebra, wątroba trzyma się na kości łonowej, zawartość jelit miesza się z krwią z aorty, a śledziona nie zmieściła się przez gardło. Może by przeżył, gdyby miał kask.
                          • wwojtek9 Re: Nie. 29.04.13, 23:53
                            toxicwaltz napisał:

                            > > Najlepiej
                            > > wsiąść do kilkutonowego pancerniaka i ględzić, że to rowerzyści są winni,
                            > bo ni
                            > > e mają kasków. To już popada w paranoję.
                            >
                            > Może by przeżył uderzenie pancerniaka, mózg może by wtedy nie wypłynął, ale nie
                            > widać, że płuca są poprzebijane przez żebra, wątroba trzyma się na kości łonow
                            > ej, zawartość jelit miesza się z krwią z aorty, a śledziona nie zmieściła się p
                            > rzez gardło. Może by przeżył, gdyby miał kask.
                            TO już pisałeś i ja odpowiadałem, a zpomniałem że lubisz powtarzać.....
                            • jureek Re: Nie. 30.04.13, 10:44
                              wwojtek9 napisał:

                              > TO już pisałeś i ja odpowiadałem, a zpomniałem że lubisz powtarzać.....

                              Więc skoro już odpowiadałeś, to czemu teraz odpowiadasz jeszcze raz? Chyba tylko dlatego, że musisz zawsze mieć ostatnie zdanie.
                              Jura
                        • wwojtek9 Re: Nie. 29.04.13, 23:51
                          Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):

                          > > Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne? Pieprzysz!
                          >
                          > Szczerze? Tak. Są zbędne.
                          Cóż wiekszość cywilizowanego świata jest innego zdania.
                          • jureek Re: Nie. 30.04.13, 10:50
                            wwojtek9 napisał:

                            > Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):
                            >
                            > > > Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne? Pieprzysz!
                            > >
                            > > Szczerze? Tak. Są zbędne.
                            > Cóż wiekszość cywilizowanego świata jest innego zdania.

                            Jeśli dla Ciebie argumentem jest zdanie większości cywilizowanego świata, to chciałbym zauważyć, że większość cywilizowanego świata nie wprowadza obowiązkowych kasków i kamizelek dla rowerzystów, a w ogóle nikt nie wprowadza obowiązkowego OC (jedyna Szwajcaria właśnie niedawno się z tego wycofała).
                            Jura
                      • toxicwaltz Re: Nie. 29.04.13, 23:20
                        > Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne?

                        Pieprzysz!

                        • wwojtek9 Re: Nie. 29.04.13, 23:54
                          toxicwaltz napisał:

                          > > Czyli pasy poduszki i ABS są zbędne?
                          >
                          > Pieprzysz!
                          >
                          Nie, konsekwentnie stosuję Twój tok rozumowania by wykazać jego głupptę
        • pj.pj Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:19
          Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):

          > Jak zaczniesz jezdzic samochodem w kolorze cytryny z odblaskami i wysiadajac z
          > samochodu bedziesz mial na sobie kamizelke odblaskowa ... to ja zacznę jeździć rowerem w kamizelce odblaskowej.

          Twoja sprawa. Jeśli swoim rowerem wpadniesz w samochód, jadąc nieoświetlony i w ciemnym ubraniu wieczorem, to samochód porysujesz, a siebie zabijesz albo zamienisz w warzywo.
          • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 18:37
            > Twoja sprawa. Jeśli swoim rowerem wpadniesz w samochód, jadąc nieoświetlony i w
            > ciemnym ubraniu wieczorem, to samochód porysujesz, a siebie zabijesz albo zami
            > enisz w warzywo.

            Od bycia widocznym mam w rowerze światła - dosyć mocne, jak na przeciętną, więc jeśli ślepak tych świateł nie dojrzy to tym bardziej żółtej szmaty na moim grzbiecie. Ty wysiadając z samochodu, bez kamizelki możesz być w ogóle niewidoczny. Niemcy już wprowadzili dla kierowców obowiązek posiadania kamizelki i używania po wysiadaniu z samochodu - nie wiem, czy na wszystkich drogach, ale z pewnością na tych głównych.
            • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:07
              Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):


              > Od bycia widocznym mam w rowerze światła - dosyć mocne, jak na przeciętną, więc
              > jeśli ślepak tych świateł nie dojrzy to tym bardziej żółtej szmaty na moim grz
              > biecie.
              A próbowałeś te świtełka wypatrzeć gdy dookoła jest mnóstwo świateł mijania?

              Ty wysiadając z samochodu, bez kamizelki możesz być w ogóle niewidoczny
              > . Niemcy już wprowadzili dla kierowców obowiązek posiadania kamizelki i używani
              > a po wysiadaniu z samochodu - nie wiem, czy na wszystkich drogach, ale z pewnoś
              > cią na tych głównych.
              Od dawna wożę w samochdzie komplet kamizelek.
              • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 23:24
                > A próbowałeś te świtełka wypatrzeć gdy dookoła jest mnóstwo świateł mijania?

                Nie ma z tym problemu. Światła w rowerze mogą legalnie migać. I przednie i tylne. To się zdecydowanie wyróżnia na tle świateł samochodowych. Zresztą ja nie mam problemu z wypatrzeniem rowerzystów z samochodu. Sam dużo jeżdżę rowerem i rowerzystów po prostu widzę. Jak ktoś nie chce rowerzystów widzieć, to kamizelka mu w tym nie pomoże.

                > Od dawna wożę w samochdzie komplet kamizelek.

                I za każdym razem opuszczając samochód masz taką na grzbiecie?

                • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 30.04.13, 20:59
                  Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):


                  > Nie ma z tym problemu. Światła w rowerze mogą legalnie migać. I przednie i tyln
                  > e. To się zdecydowanie wyróżnia na tle świateł samochodowych. Zresztą ja nie ma
                  > m problemu z wypatrzeniem rowerzystów z samochodu. Sam dużo jeżdżę rowerem i ro
                  > werzystów po prostu widzę. Jak ktoś nie chce rowerzystów widzieć, to kamizelka
                  > mu w tym nie pomoże.
                  Nieprawda, mam za sobą wieloletni trening w "patrzeniu w ciemności", umiem "widzieć cienie" a dostrzeżenie światełka rowerowego nawet migającego (migać może ale nie musi) jest bardzo trudne, zdecydowanie lepiej widać kamizelke w moich światłach.
                  >
                  >
                  > I za każdym razem opuszczając samochód masz taką na grzbiecie?
                  >
                  Nie, bo nie łażę nocą po jezdni, a wożę na wypadek gdybym np na skutek awarii musiał.
                  • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 03.05.13, 09:35
                    dostrzeżenie światełka rowerowego nawet migającego (migać może a
                    > le nie musi) jest bardzo trudne, zdecydowanie lepiej widać kamizelke w moich św
                    > iatłach.

                    Ale kamizelka nie jest obowiązkowa, a światła są.

                    Ja mam na odwrót - swiatło rowerowe widzę wcześniej niż światło odbite od kamizelki. Większość trasy pokonuje się na światłach mijania, które nie mają zbyt dużego zasięgu. Czerwone światło rowerowe jest widać w normalnych warunkach w nocy często z odległości kilkuset metrów; powinno być widoczne ze 150m, co daje kierowcy wystarczająco dużo czasu na podjęcie odpowiednich działań - nawet przy 90km/h masz co najmniej 6s, żeby dogonić rowerzystę.
          • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 19:59
            > Twoja sprawa. Jeśli swoim rowerem wpadniesz w samochód, jadąc nieoświetlony

            Jak nie chce oświetlić roweru, to jest głupcem.
        • bik4done Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:24
          > Jak zaczniesz jezdzic samochodem w kolorze cytryny z odblaskami i wysiadajac z
          > samochodu
          ... wyposażonego w klatkę bezpieczeństwa i odepnie czterpunktowe pasy, a drzwi auta będą miały wbudowane oświetlenie pozycyjne, bo przecież w nocy ich krawędź będzie niewidoczna oraz zdejmie kask z kamerą rejestrującą przebieg jazdy (widok z przodu oraz widok z tyłu głowy kierowcy) dla firmy ubezpieczeniowej ...

        • Gość: gosciu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 15:28
          > Jak zaczniesz jezdzic samochodem w kolorze cytryny z odblaskami

          Samochód ma światła, o ile o tym wiesz.
          • Gość: ja Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 16:45
            Internet nie byl by tym samym bez komentarzy wyjetych z d... od oswieconych idiotow.
          • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 18:43
            ość portalu: gosciu napisał(a):

            > > Jak zaczniesz jezdzic samochodem w kolorze cytryny z odblaskami
            >
            > Samochód ma światła, o ile o tym wiesz.

            Rower również. Zgodnie z przepisami trzeba mieć światła wtedy, kiedy wymagane jest ich użycie, czyli najczęściej po zmroku, przy złej przejrzystości powietrza itp.
            • toxicwaltz I w tunelu. 29.04.13, 20:01
        • wwojtek9 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 20:57
          Gość portalu: rower i kierowca napisał(a):

          >
          > Jak zaczniesz jezdzic samochodem w kolorze cytryny z odblaskami i wysiadajac z
          > samochodu bedziesz mial na sobie kamizelke odblaskowa (wszak otwierających sie
          > drzwi moze nie byc widac dla rowerzysty) i kask (w wypadkach samochodowych czę
          > stą przyczyną śmiertelnych wypadków są urazy głowy - znacznie częściej, niż u r
          > owerzystów), to ja zacznę jeździć rowerem w kamizelce odblaskowej.
          Jak Ty zamontujesz na rowerze światła mijania .... - obywatelu nie pieprz bez sensu!!!
          Co do dokum
          > entu stwierdzającego znajomość przepisów - biorąc pod uwagę zachowania sporej c
          > zęści kierowców widać, że taki dokument niczego nie gwarantuje, a tymbardziej z
          > najomości przepisów (nagminne przekraczanie prędkości, parkowanie w miejscach n
          > iedozwolonych, wyprzedzanie na przejściu, brak stopu na zielonej strzałce itp.)
          Prównując to jak jeżdżą kierowcy z wyczynami roweroekooszołomów wyraźnie widać wręcz przeciwne efekty posiadania dokumentu.
      • Gość: Marek Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.exence.com 29.04.13, 15:09
        Proponuję jeszcze zakaz wychodzenia z domu bez "prawka do chodzenia", które nalezy posiadać przebywając poza domem od 1 roku życia.
        Egzaminy, oraz Egzaminy aktualizujące na "prawko do chodzenia" powinny być przeprowadzane:
        Co roku dla osób młodszych niż 5 lat,
        Co dwa lata dla osób młodszych niż 10 lat a od 5 roku zycia.
        Co 10 lat od 10 roku życia do 65 roku życia.
        Co roku dla osób pomiędzy 65 - 75.
        Osobom powyżej 75 powinno się zabrać "prawko do chodzenia" i zakazać wychodzić na chodniki i ulice.

        Każdy pieszy powinien mieć wykupione obowiązkowe OC ! Chodzić w kasku na głowie i odblaskowej kamizelce.

        Nie wolno wypuszczać na drogi niewyszkolonych pieszych !
        • Gość: Didi Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.04.13, 15:13
          takim jak Ty nawet kaftanów nie powinni rozwiązywać.
          • Gość: ja Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 16:46
            To czemu tobie rozwiazali?
      • bumcykcyk76 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 19:22
        Ciekawostka - część kierowców płaci OC, ma prawo jazdy i powinna znać przepisy.
        A z tego, co widzę czasami, jak jadę do pracy i z pracy - przepisy przepisami, a część kierowców ma to w głębokim poważaniu.
    • Gość: taki tam mundry Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... IP: *.21.radom.pilicka.pl 29.04.13, 14:59
      Wszędzie na świecie spotkasz kryptokomuchów którzy chcieli by wszystko uregulować, bo po prostu wolność i myślenie samodzielne jest dla nich koszmarem. Wydawać licencje na posiadanie noży, skręta marihuany, zezwolić na wychodzenie z domu tylko w kasku i okularach ochronnych. Ludzie, największe bezpieczeństwo zapewni Wam używanie własnego rozumu. Jednostki które mają z tym problem wyeliminują się same, w drodze doboru naturalnego. To chyba dobrze?

      BTW jestem fanem ubezpieczeń OC. Uważam że to wspaniały wynalazek i mam wykupionych kilka różnych. Jednak poza ubezpieczeniem komunikacyjnym powinno być to raczej dobrowolne.
    • augenthaler Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... 29.04.13, 15:00
      Tomasz Żółciak albo bezczelnie kłamał i manipulował danymi w swoim tekście, albo wykazał się skrajnym i kompromitującym brakiem profesjonalizmu.
      • Gość: gosciu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 15:34
        Co nie znaczy, że nie miał racji. Konieczne jest wprowadzenie:
        - obowiązkowej ewidencji rowerów i tablic rejestracyjnych. W interesie samych rowerzystów, w celu zwalczania kradziejstwa rowerów.
        - obowiązkowego ubezpieczenia OC. Rowerem też można wyrządzić szkody.
        - prawa jazdy kategorii rowerowej.

        Oprócz tego potrzebna jest nowelizacja przepisów ruchu drogowego:
        1. Rower (i inne pojazdy wolnobieżne jak np. zaprzęgowe) zawsze musi ustępować pierwszeństwa pojazdowi silnikowemu.
        2. W miejscach łączenia się lub krzyżowania ruchu rowerowego z ruchem pieszym rowerzysta ma obowiązek jechać z prędkością pieszego i zawsze ustępować pieszemu pierwszeństwa.
        3. Na ścieżkach rowerowych powinno być dozwolone parkowanie samochodów oraz wyprowadzanie psów agresywnych ras bez smyczy i kagańców.
        • jureek Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:54
          Gość portalu: gosciu napisał(a):

          > Co nie znaczy, że nie miał racji.

          Jeśli ktoś kłamie, to znaczy że nie ma racji. Autor artykułu na pewno kłamie pisząc, że w Szwajcarii jest obowiązkowe OC dla rowerów.
          Jura
          • Gość: gosciu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 17:23
            Czym innym jest relacjonowanie a czym innym głoszenie poglądów.
            Otóż, osoba głosząca poglądy o konieczności obowiązkowego ubezpieczenia OC dla rowerzystów ma rację.
            • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 20:11
              > Otóż, osoba głosząca poglądy o konieczności obowiązkowego ubezpieczenia OC dla
              > rowerzystów ma rację.

              Otóż, nie ma racji.
              • Gość: gosciu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 21:30
                Ma. Rowerzysta może wyrządzić szkodę, na naprawę której może go po prostu nie być stać.
                Na przykład staranowanie wózka z małym dzieckiem i spowodowanie ciężkich obrażeń u tego dziecka.
                Nawet zabicie rowerowego pirata nie przywróci dziecku zdrowia.
                • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 22:01
                  Może. Pies też może to dziecko pogryźć, a czy jego właściciel ma OC na szkody spodowodowane przez psa? Może ma, bo może ma życiową polisę OC.

                  Zresztą, osobna polisa OC na rower nie jest potrzebna, jeśli masz wykupioną odpowiednią polisę OC w życiu prywatnym. Po prostu jazda rowerem jest traktowana przez wielu ludzi i ubezpieczycieli jako normalna czynność życiowa, nie wymagająca specjalnych uprawnień, a do jazdy rowerem wystarczy znajomość podstawowych reguł ruchu drogowego + zdrowy rozsądek.

                  U nas jazda rowerem jest traktowana jako nie wiadomo co.
                  • Gość: gosciu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.13, 11:06
                    Posiadacze psów też powinni mieć obowiązkowe OC i to wyższe niż posiadacze samochodów. Samochód jest pod kontrolą kierowcy, pies to żywa istota.
                    Ale to poza tematem.
        • his_dudeness Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 17:49
          "1. Rower (i inne pojazdy wolnobieżne jak np. zaprzęgowe) zawsze musi ustępować pierwszeństwa pojazdowi silnikowemu."

          Niepoważny człowiek.

          " 2. W miejscach łączenia się lub krzyżowania ruchu rowerowego z ruchem pieszym r
          > owerzysta ma obowiązek jechać z prędkością pieszego i zawsze ustępować pieszemu
          > pierwszeństwa."

          Gdzie masz takie skrzyżowania ? Z reguły budują ścieżki rowerowe równolegle do chodników.
          Czasem tylko malują kreskę na środku i tak oddzielają jedną część do drugiej.
          Gdyby budowano pasy dla rowerów na jezdni to automatycznie takie same obostrzenia musiały dotyczyć kierowców. Zresztą już obowiązują.

          "3.3. Na ścieżkach rowerowych powinno być dozwolone parkowanie samochodów oraz wyp
          > rowadzanie psów agresywnych ras bez smyczy i kagańców."

          Już wiadomo, że trollujesz i faszyzujesz dla przyjemności.
          Schudnij, zacznij biegać, trochę jadu z ciebie zejdzie.
        • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 20:10
          > Co nie znaczy, że nie miał racji. Konieczne jest wprowadzenie:
          > - obowiązkowej ewidencji rowerów i tablic rejestracyjnych. W interesie samych r
          > owerzystów, w celu zwalczania kradziejstwa rowerów.

          i 20 tys. urzędników więcej. Dziś można oznakować rower na policji. Może pomóc w odzyskaniu roweru w razie kradzieży.

          > - obowiązkowego ubezpieczenia OC. Rowerem też można wyrządzić szkody.

          Tak, rysa na szkle.

          > - prawa jazdy kategorii rowerowej.

          Coś to zmieni?

          > 1. Rower (i inne pojazdy wolnobieżne jak np. zaprzęgowe) zawsze musi ustępować
          > pierwszeństwa pojazdowi silnikowemu.

          A najlepiej niech jeżdżą w katakumbach. Wtedy kierowcy zaczną nienawidzieć kogoś innego, np. niewidomych pieszych, co włażą na jezdnię, jakby oczu nie mieli.

          > 2. W miejscach łączenia się lub krzyżowania ruchu rowerowego z ruchem pieszym r
          > owerzysta ma obowiązek jechać z prędkością pieszego i zawsze ustępować pieszemu
          > pierwszeństwa.

          Mądrala, który nie zna przepisów. W takich miejscach już teraz obowiązuje pierwszeństwo pieszego.

          > 3. Na ścieżkach rowerowych powinno być dozwolone parkowanie samochodów oraz wyp
          > rowadzanie psów agresywnych ras bez smyczy i kagańców.

          W zamian za to można wprowadzić przepis o nieobligatoryjnym korzystaniu z ddr.

          Ja proponuję jeszcze taki przepis, że potrącenie pieszego na przejściu przez samochód ZAWSZE powinno być traktowane jako próba zabójstwa lub zabójstwo - w zależności od skutków. Także wtedy, gdy pieszy rzuci się na maskę.

      • bumcykcyk76 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 19:29
        Ja bym zapytał inaczej?
        Ile lobby ubezpieczeniowe dało kasy DGP na artykuł sponsorowany?
    • pan_glosny Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... 29.04.13, 15:00
      Moje pytanie: Który ubezpieczyciel zapłacił za poprzedni kłamliwy artykuł Tomaszowi Żółciakowi?
      • Gość: kicha Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.szczecin.mm.pl 29.04.13, 15:16
        To nie pierwszy tekst Żółciaka w którym łże jak pies. Nie wiem tylko po co to robi oraz kto i dlaczego mu to publikuje.
    • Gość: gość Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.13, 15:01
      Oc jest dlla bezpieczenstwa rowerzysty jak wyrządzi szkodę to musi za nią zaplacić i tyle np. wjedzie komuś i zniszczy samochód to musi pokryc szkodę chyba jasne i po co sie oburzać ostatnio jechal rowerzysta i uderzył w lusterko w samochodzie ja stalam w korku i co mam mu podarować? w prezencie? wyrządziłes szkodę to płać
      • public_enemy Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:38
        > Oc jest dlla bezpieczenstwa rowerzysty
        o rly?? Jak sobie wykupię to na pewno będę się czuł bezpieczniej, na pewno wtedy żaden idiota w składanym golfie (igła, po bauerze co tylko na pocztę i do kościoła jeździł) mnie nie zabije wtedy na drodze.
        Pacanie!!! OC jest dla spokoju ducha wariatów za kółkiem! Jak rowerzyści będą mieli OC to kierowcy już całkowicie przestaną na rowerzystów uważać. Teraz przynajmniej wizja uszkodzenia auta sprawia że rozglądają się na rowerzystów.
        p.s. jestem kierowcą i rowerzystą
        • Gość: SUGA3 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.range86-146.btcentralplus.com 29.04.13, 18:07
          Pacanie!!! OC jest dla spokoju ducha wariatów za kółkiem! Jak rowerzyści będą m
          > ieli OC to kierowcy już całkowicie przestaną na rowerzystów uważać. Teraz przyn
          > ajmniej wizja uszkodzenia auta sprawia że rozglądają się na rowerzystów.
          > p.s. jestem kierowcą i rowerzystą

          mozesz byc nawet pilotem odrzutowcow, ale chyba potrzebujesz zeby Ci wytlumaczyc, ze ubezpieczenie OC wykupuje sie po to, zeby pokryc ewentualne szkody w przypadku winy ubezpieczonego, tak wiec Twoj argument pozbawiony jest logicznego sensu ;)

          zaden normalny kierowca nie wyjezdza z misja skoszenia kilku rowerzystow, tak czy tak nie chcialbym miec uszkodzonego auta, bo kazdy remont obniza jego wartosc, a rowerzysta nie jest swieta krowa i w jego interesie jest uwazanie na to, zeby nie wejsc na kurs kolizyjny z obiektem ciezszym od niego okolo 20-krotnie, proste?

          OC dla rowerzystow to bardzo dobry pomysl, dlaczego mam sie uzerac z jakims golodupcem o pieniadze za wgnieciona maske?

          • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 20:15
            > a rowerzysta nie jest swieta krowa i w jego interesie jest uwazanie na to, z
            > eby nie wejsc na kurs kolizyjny z obiektem ciezszym od niego okolo 20-krotnie,
            > proste?

            Wygląda na to, że całą odpowiedzialność za niespodowanie wypadku zrzucasz na rowerzystę.

            Wiesz, jak jest w cywilizacjach? Tam wszelkie szkody w konfliktach rower-samochód są płacone z OC kierowcy. Wprowadzenie takiego prawa spowodowało, że znacznie spadła ilość wypadków rower-samochód. Kierowcy zaczęli bać się o swoje auta. Podziałało. Zaczęli uważać na rowerzystów.
            • Gość: SUGA3 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.range86-146.btcentralplus.com 30.04.13, 08:09
              a Ty, widze ze chcesz przeniesc odpowiedzialnosc za wszystko na kierowce, jak typowy velo-nazi, nie?

              a teraz wez i mi przetlumacz dlaczego ja mam przez Twoja nieuwage stracic znizki za bezszkodowa jazde?
              • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 30.04.13, 09:58
                > a Ty, widze ze chcesz przeniesc odpowiedzialnosc za wszystko na kierowce, jak t
                > ypowy velo-nazi, nie?

                Mądrzejsi od Ciebie to wymyślili. Dotyczy to nie tylko rowerzystów, lecz przede wszystkim zdarzeń samochód-pieszy. Dzięki temu piesi i rowerzyści mogą czuć się bezpieczniej, gdyż kierowcy boją się o własne auta.

                PS. Także korzystam z samochodu, więc nie stosuj demogagii o "velo-nazi". Z roweru także korzystam, gdyż od zawsze lubię rower, a efektem ubocznym jest bardzo dobra forma jak na osobę dobrze po 40-tce i pełniejszy portfel.

                > a teraz wez i mi przetlumacz dlaczego ja mam przez Twoja nieuwage stracic znizk
                > i za bezszkodowa jazde?

                Przez nieuwagę pieszego możesz stracić zniżki, a pieszy przez Twoją nieuwagę może stracić życie. Zbyt wielu kierowców nie uważa przed przejściami dla pieszych, wielu pieszych prawidłowo przechodzących przez jezdnię ginie wskutek nieprzestrzegania podstawowych przepisów przez kierowców; oczywiście, kierowca "zagapił się, jest tylko człowiekiem"; pieszy, któty się zagapił, jest od razu "kretynem".
                • Gość: SUGA3 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.range86-146.btcentralplus.com 30.04.13, 19:01
                  wydaje mi sie ze przy takim podejsciu, tj. 'madrzejsi od Ciebie to wymyslili' dalsza polemika nie ma tutaj sensu, jakbys sie nie zapieral, to jestes velo-nazi i tyle ;)

                  wez pod uwage tez sytuacje ze ja moge jechac uwaznie (brak jakiegokolwiek zdarzenia drogowego przez jakies 20 lat jak mam prawo jazdy) a swieta krowa na rowerze zwyczajnie we mnie wjedzie: szczerze mowiac wisi mi to ze sie polamie jezeli nie uwaza (ja jezdzac na rowerze uwazam, biorac pod uwage stan faktyczny w kwestii kultury jazdy w PL, nie moje chciejstwo), ale jak urwie mi lusterko, wgniecie maske tudziez przerysuje bok to samo i za darmo sie nie naprawi, prawda?

                  ze wzgledu na niski stopien szkodowosci, OC dla rowerzysty to wydatek rzedu 100 PLN rocznie, o czym my tutaj rozmawiamy? powinno byc obowiazkowe i tyle!
                  • jureek Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 30.04.13, 20:39
                    Gość portalu: SUGA3 napisał(a):

                    > ze wzgledu na niski stopien szkodowosci, OC dla rowerzysty to wydatek rzedu 100
                    > PLN rocznie, o czym my tutaj rozmawiamy? powinno byc obowiazkowe i tyle!

                    Co? 100 zł?
                    Widocznie Szwajcaria to musi być bardzo biedny kraj, skoro tam obowiązkowe OC dla rowerów (zniesione 1.1.2012) nie kosztowało więcej niż 10 euro rocznie.
                    Jura
                    • toxicwaltz Obowiązkowe OC to nie byłby koszt 100zł. 03.05.13, 09:44
                      To byłoby sporo więcej, pewnie ze 200-300zł. Dziś jest znacznie taniej, gdyż OC jest dobrowolne i tak powinno zostać. Tym, którzy proponują obowiązkowe OC, chodzi przede wszystkim o to, żeby ograniczyć ruch rowerowy.

                      Na szczęście u nas OC dla rowerzystów nie jest obowiązkowe. Przecież chodzi o to, żeby jak najwięcej osób zachęcić do jazdy rowerem - jak jest na Zachodzie. Kierowcy nie rozumieją, że więcej rowerów oznacza mniejsze korki w miastach, mniejsze problemy z parkingami.
                  • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 03.05.13, 09:38
                    > wez pod uwage tez sytuacje ze ja moge jechac uwaznie (brak jakiegokolwiek zdarz
                    > enia drogowego przez jakies 20 lat jak mam prawo jazdy) a swieta krowa na rower
                    > ze zwyczajnie we mnie wjedzie:

                    Może tak być. Jak boisz się tego, to nie wsiadaj za kółko. Poza tym pamiętaj, że to święte krowy w samochodach częsciej wjeżdżają w święte krowy na rowerach.

                    > szczerze mowiac wisi mi to ze sie polamie jezeli
                    > nie uwaza (ja jezdzac na rowerze uwazam, biorac pod uwage stan faktyczny w kwe
                    > stii kultury jazdy w PL, nie moje chciejstwo), ale jak urwie mi lusterko, wgnie
                    > cie maske tudziez przerysuje bok to samo i za darmo sie nie naprawi, prawda?

                    Typowa postawa buractwa za kółkiem - lusterko jest ważniejsze niż zdrowie innego człowieka.
          • public_enemy Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 30.04.13, 09:34
            och, jak to dobrze że mi wytłumaczyłeś bom taki głupi.
            Doskonale wiem jaki cel ma OC, ale oszczędźcie mi tekstów że OC jest dla bezpieczeństwa kierowcy bo takie "mondre" teksty to przystoją tylko naszym posłom. Jedyny cel jakie miałoby mieć OC dla rowerzysty to pokrycie kosztów ewentualnego wypadku. Chciałbym zobaczyć statystyki ile kolizji auto-rower jest spowodowanych przez rowerzystów?? Ja jak na razie miałem dwie, raz jeden idiota otworzył drzwi nie spoglądając w lusterko, i miał szczęście że jechałem rowerem bo inaczej drzwi byłyby urwane, a tak to zrobiłem piękne salto w powietrzu (dałbym 9 w dziesięciostopniowej skali), drugi raz jedna idiotka zajechała mi drogę skręcając w prawo i nawet się nie zatrzymała żeby chociaż przeprosić po tym jak zostawiłem jakieś 20% swojego naskórka na asfalcie. Polscy kierowcy są jednymi z najbardziej chamskich na świecie, a od pieszych bardziej nie nienawidzą tylko rowerzystów. Jestem za OC ale nie obowiązkowym, jeśli obowiązkowe, to poproszę też obowiązkowe OC dla pieszych i wózków dziecięcych na ścieżkach rowerowych.
            • toxicwaltz Te wszystkie głupie propozycje mają na celu 30.04.13, 10:02
              eliminację rowerów z ruchu drogowego.

              > Chciałbym zobaczyć statystyki ile kolizji auto-rower jest spowodowanyc
              > h przez rowerzystów??

              > Polscy kierowcy są jednymi z najbar
              > dziej chamskich na świecie, a od pieszych bardziej nie nienawidzą tylko rowerzy
              > stów.

              Większość tych wypadków W Polsce jest spowodowanych przez kierowców, a w takiej Austrii 2/3 takich wypadków ma miejsce z winy rowerzysty, gdyż kierowcy jeżdżą tam dużo ostrożniej i z dużo większą empatią dla niechronionych użytkowników dróg.




    • Gość: Lopez Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: 148.81.118.* 29.04.13, 15:02
      Koleżko mów za siebie z łaski swojej:)
    • naprawdetrzezwy Ojej, ktoś kazał im płacić? 29.04.13, 15:03
      Im?!
      Przecież oni są ponad prawem.

      To hołota ma płacić: piesi i kierowcy samochodów...
      ;>>>
    • abtmarketing Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:07
      Podobnie jak nie mozna porownywac kierowcow z cywilizowanej Europy z banda chuliganow za kierownicami samochodow na polskich drogach.
      • Gość: Didi Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.04.13, 15:11
        Polski kierowca to "pikuś" przy bezmózgach na 2 kołach.
        • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 18:46
          Gość portalu: Didi napisał(a):

          > Polski kierowca to "pikuś" przy bezmózgach na 2 kołach.

          Dziennie z powodu tego "pikusia" ginie więcej osób na drogach, niż przez bezmózgów na 2 kołach w ciągu dekady. Mówimy o zabitych przez samochód i przez rower, a nie, gdzie rower wymusił pierwszeństwo i rowerzysta zginął.
    • Gość: KT4D Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: 62.6.164.* 29.04.13, 15:08
      Przede wszystkim nie porownujmy tez polskich kierowcow z tymi z "cywilizowanej" Europy - statystyki wypadkow mowia za siebie. I nie pieprzmy, ze to ze wzgledu na niska jakosc drog...
    • Gość: Didi Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.04.13, 15:08
      W zupełności zgadzam się. Prawdziwych rowerzystów przeprowadzających rower po pasach, gdzie nie ma ścieżki rowerowej, można liczyć w jednostkach a nie tysiącach. Podobnych zachowań świadczących o kulturze osobistej jest równie mało. Ostatnio rowerzysta jechał ulicą, a ja stałam na światłach. Kopał drzwi wszystkich mijanych samochodów. Bez OC i tablic rejestracyjnych rowerzysty co najwyżej mogłam się zdenerwować i kalkulować czy naprawiać wgniecenie. Rowerzyści chcą przywilejów niczego nie dając w zamian. Rozpędzeni wjeżdżają na ulice i żądają pierwszeństwa. A ograniczenie prędkości dla rowerzystów powinno być wprowadzone od zaraz.

      • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: 83.168.91.* 29.04.13, 15:13
        1. Rowerzysta prowadzący rower po pasach nie jest rowerzystą tylko pieszym.
        2. Rower zjeżdżający na jezdnię z chodnika jest włączającym się do ruchu, tak jest setki zaparkowanych na chodnikach samochodów. Obowiązuje jedynie zasada, że po przejściach dla pieszych się nie jeździ, a po chodnikach w wyjątkowych sytuacjach, które regulują przepisy.
      • maaac Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:16
        No to skoro widziałem jednego pieszego, który przebiegał na czerwonym przez pasy i innego, który idąc po chodniku kopał samochody - to mogę żądać by piesi mieli obowiązkowo wykupione OC od wypadków spowodowanych przez chodzenie po drogach publicznych, nosili obowiązkowe kaski i światła odblaskowe a na piersiach i plecach nosili wielkie tabliczki z numerem PESEL.
    • kicunio1 Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... 29.04.13, 15:15
      Mam nadzieję że wezmą się za to dziadostwo na dwóch kółkach. Przepisowo jeździ może 1% rowerzystów a reszta pomyka tak jak im się chce. Maa ścieżkę rowerową ale i tak wolą jechać po chodniku obok.
      • Gość: all Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.zabrze.vectranet.pl 29.04.13, 15:50
        Wszystko w tym katolandzie postawione na głowie,zabrać się lepiej za POmówionych łapówkarzy .
      • bumcykcyk76 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 19:35
        Może dzieje się tak z powodu kiepskiej ścieżki rowerowej.
        Jeśli ścieżka jest dobrze zaprojektowana i wykonana, nie widzę powodu aby rowerzyści jeździli po chodniku.
    • wrorafa Sprawdźcie czy znacie przepisy! 29.04.13, 15:15
      Na tej stronce macie wszystkie przepisy samochodowo-rowerowe zebrane w jednym miejscu:
      Rowerywrucu.pl.

      Gdyby drogi dla samochodów i rowerów były budowane z głową, to nie byłoby problemów. Powoli zaczynamy dostosowywać przepisy do cywilizowanych krajów, przypominając kierowcom, że siadają oni za sterami kilkutonowej maszyny, którą mogą zabić innych. Powinni oni się zastanowić czy są na tyle odpowiedzialni, że mogą takim pojazdem jeździć. Rowerzyści i piesi sami z siebie nie są tak groźni jak kierowcy aut, i to na kierowcach powinno spoczywać najwięcej odpowiedzialności. A oni często nie znają przepisów, nie wiedzą, że rower ma takie same prawa na drodze jak ich pojazd, że nie musi im ustępować miejsca. Sprawdźcie się!

      Rowerywruchu.pl
      • Gość: terefere Re: Sprawdźcie czy znacie przepisy! IP: *.torun.dialup.inetia.pl 29.04.13, 15:29
        Kilkutonowe to były wołgi dygnitarzy poprzedniego ustroju.

        A wiesz czemu uważam rower za bardziej niebezpieczny dla mnie jako pieszego? Bo samochód na chodniku to wyjątek, a rower codzienność.
        • wrorafa Re: Sprawdźcie czy znacie przepisy! 29.04.13, 15:39
          Ile osób zginęło pod kołami roweru a ile pod kołami samochodu?
          Uważam że nawet 700kg samochód ma większą siłą rażenia niż 15 kg roweru.
          • misiu-1 Re: Sprawdźcie czy znacie przepisy! 29.04.13, 15:57
            wrorafa napisał(a):

            > Ile osób zginęło pod kołami roweru a ile pod kołami samochodu?

            Na chodnikach? Jeśliby przeliczyć ofiary na liczbę kierowców/rowerzystów, to obawiam się, że rowerzyści mieliby szansę wyjść na prowadzenie.
            • jureek Re: Sprawdźcie czy znacie przepisy! 29.04.13, 16:00
              misiu-1 napisał:

              > Na chodnikach? Jeśliby przeliczyć ofiary na liczbę kierowców/rowerzystów, to ob
              > awiam się, że rowerzyści mieliby szansę wyjść na prowadzenie.

              No to dawaj te dane i przeliczaj.
              Jura
            • m.moskwa Re: Sprawdźcie czy znacie przepisy! 29.04.13, 16:05
              Misiu. Jedna osoba trzecia w wypadku spowodowanym przez rowerzystę w ciągu pięciu lat.
            • toxicwaltz Re: Sprawdźcie czy znacie przepisy! 29.04.13, 20:22
              > Na chodnikach? Jeśliby przeliczyć ofiary na liczbę kierowców/rowerzystów, to ob
              > awiam się, że rowerzyści mieliby szansę wyjść na prowadzenie.

              2011r. - 0 zabitych pieszych przez rowerzystów. 1000 razy więcej rowerzystów - dalej 0 zabitych (1000x0=0).

              W 2011r. rowerzyści spowodowali śmierć 1 postronnej osoby. Nawet gdyby ich ilość wzrosła 50-krotnie to nie dogonią kierowców choćby nie wiem co. Wzrost liczby rowerzystów wcale nie powoduje liniowego wzrostu ofiar z winy rowerzystów.
        • toxicwaltz Mylisz się i to bardzo mocno. 29.04.13, 20:19
          Ilu pieszych zabijają rowerzyści na chodniku, a ilu zabiją na chodniku kierowcy?

          Dla ułatwienia dodam, że w 2011r. odpowiednio: 0 i 15, dodatkowo 6 osób zostało zabitych przez kierowców na przystankach zbiorkomu.
      • ko_mentator Sam sprawdź czy znasz przepisy! 29.04.13, 15:50
        Aż mnie ciarki przechodzą, gdy czytam że ktoś żyje w przekonaniu że rower i pojazd samochodowy mają takie same uprawnienia w ruchu drogowym!
        • wrorafa Re: Sam sprawdź czy znasz przepisy! 29.04.13, 15:58
          Który przepis według Ciebie wskazuje, że jest inaczej? Przeczytaj proszę Prawo o ruchu drogowym i zobaczysz że przepisy traktują rowery i samochody dokładnie tak samo. Rowerzyści mają dodatkowe przywileje i obowiązki, ale na jezdni nic ich nie odróżnia od samochodów. Właśnie dla wielu kierowców to jest szokująca informacja, ale prawdziwa. Rower na drodze to taki sam pojazd jak każdy inny. Dopóki kierowcy tego nie zrozumieją, to nie będzie bezpiecznie na drogach! Dokładne informacje znajdziesz tutaj: rowerywruchu.pl/dla-kierowcow/
        • toxicwaltz Nie mają. 29.04.13, 20:23
          Zdaj egzamin na prawo jazdy, to dowiesz się.
        • toxicwaltz Ogólne przepisy są takie same. 29.04.13, 20:29
          > Aż mnie ciarki przechodzą, gdy czytam że ktoś żyje w przekonaniu że rower i poj
          > azd samochodowy mają takie same uprawnienia w ruchu drogowym!

          Włączając się do ruchu rowerem musisz ustąpić drogi samochodowi i vice versa. Obydwa typu pojazdów muszą jechać "możliwie blisko prawej krawędzi jezdni". Kierujący obydwami rodzajami pojazdów muszą ostąpić pojazdowi po prawej ręce na skrzyżowaniu równorzędnym.

          Są różnice, wynikające z charakterystyk obydwu pojazdów, np. rowerem nie można jechać po autostradzie czy dsr, a samochodem po ddr. Rowerem można jechać w określonych warunkach po chodniku, ba! niektórzy rowerzyści sa traktowaniu przez PoRD jak piesi. Są różnice w wymaganym oświetleniu, wyposażeniu w lusterka itp. itd.

          Jak widzisz, uprawnienia nie są takie same.
          • wrorafa Re: Ogólne przepisy są takie same. 29.04.13, 20:35
            Jeśli rowerzysta jedzie drogą to najłatwiej jest zapamiętać, że może się on po niej poruszać tak samo jak kierowca. Owszem, szczegółowe przepisy są różne (wyposażenie, możliwość jazdy chodnikiem, drogami dla rowerów itp) ale co do jazdy po jezdni, włączaniu się do ruchu, zmianach pasa, jazda możliwie blisko krawędzi - te same przepisy dotyczą i kierowców i rowerzystów. Dlatego denerwuje mnie trąbienie na mnie, gdy jadę rowerem po lewym pasie (do skrętu w lewo). Mam tam takie same prawa jak kierowcy.

            ----
            rowerywruchu.pl - zasady ruchu rowerów na drogach w jednym miejscu.
            • toxicwaltz Re: Ogólne przepisy są takie same. 29.04.13, 20:38
              > Dlatego denerwuje mnie
              > trąbienie na mnie, gdy jadę rowerem po lewym pasie (do skrętu w lewo)

              Bo rowerzysta chce złośliwie skręcić w lewo. Przed samochodem, którego powinien przepuścić, po czym głęboko się ukłonić i oddać cześć niemalże boską.
      • pataran Re: Sprawdźcie czy znacie przepisy! 29.04.13, 18:18
        Wiesz, ja to akurat mam inne doświadczenia co do znajomości przepisów. Żeby nie było, to sam jeżdżę na rowerze, nie dużo, bo prostu nie dałbym rady na rowerze dotrzeć wszędzie tam gdzie muszę dotrzeć, ale jeżdżę i to po drogach od prawie 25 lat.
        Niedalej jak przedwczoraj rowerzystka w Krakowie zjechała mi z chodnika prosto pod auto. Nawet nie popatrzyła czy coś jedzie, ja musiałem ostro chamować i robić unik. Zatrąbiłem na nią, troszkę tylko. Zamiast gestu przeprosin czy po prostu spokoju i zrozumienia przez nią jej samobójczego manewru zobaczyłem w lusterku środkowy palec. I to nie pierwszy raz ze strony rowerzystów mnie spotkało. Ja wiem, że nie wszyscy tacy są, np. ja taki nie jestem :-), ale takie właśnie zachowania rowerzystów w stylu "ja jestem panem drogi i chodniika" powodują, że opinia o rowerzystach wśród nierowerzystów bywa zła.
        • wrorafa Re: Sprawdźcie czy znacie przepisy! 29.04.13, 20:30
          Rowerzyści są tak samo niedouczeni i bez wyobraźni jak kierowcy. Ja się staram jeździć zgodnie z zasadami (a jeżdżę i jako kierowca i jako rowerzysta) i wiem, że zawsze na drodze czyhają wariaci.
        • toxicwaltz W tym czasie minąłeś 10 lub 20 rowerzystów, 29.04.13, 20:34
          których obecność ledwie lub nie zarejestrowałeś, bo jechali prawidłowo, ale oceniasz ich przez pryzmat chamskiej rowerzystki.

          Z podobnymi wymuszeniami pierwszeństwa przejazdu ze strony kierowców spotykam się na codzień, jak jadę rowerem. O ile podczas jazdy jezdnią jest OK, o tyle podczas jazdy rowerem po ddr w ciągu drogi z pierwszeństwem nagminne jest wymuszanie pierwszeństwa na rowerzyście przez kierowców, wyjeżdżających z dróg podporządkowanych lub z posesji. Rowerzyści są dla nich przezroczyści, liczy się tylko król drogi. Oczywiście, nie wszyscy kierowcy tak postępują, ale wystarczy, żeby czasami parę razy dziennie trzeba było myśleć za kierowcę, dla którego podstawowe przepisy ruchu drogowego są mało znane.
    • dzemski Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... 29.04.13, 15:15
      Za mało paliwa kupujemy bo poprzesiadaliśmy się na rowery, żeby zaoszczędzić, to chcą nam dowalić obowiązkowe OC, żeby kasę wyrwać. Polska to kraj mający za nic swoich obywateli, jesteśmy tylko dojnymi krowami dla politruków.
      • Gość: gosciu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 15:41
        Powinien być przepis, że każdy rowerzysta powinien kupić miesięcznie 100 litrów benzyny i podarować ją wybranemu kierowcy.
        • toxicwaltz Wlać do bagażnika i podpalić. 29.04.13, 20:35
          • Gość: gosciu Re: Wlać do bagażnika i podpalić. IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 21:31
            Ale najpierw włożyć rowerzystę do bagażnika. Zresztą, po co bagażnik? Wystarczy beczka.
    • Gość: speedy Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: 78.104.133.* 29.04.13, 15:15
      Weźcie się za tych rowerzystów w końcu, bo faktycznie będziemy mieli Szwajcarię, gdzie w mieście nie da się przejechać samochodem bo pełno tego. My, kierowcy powinniśmy maksymalnie, wszelkimi dostepnymi legalnymi sposobami zniechęcać do korzystania z rowerów w mieście. Albo my albo oni, dla wszystkich miejsca nie ma!
      • kociogon Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:50
        > Weźcie się za tych rowerzystów w końcu, bo faktycznie będziemy mieli Szwajcarię

        Tfu! Broń Boże!!! Stanowczo protestuję przeciw jakiemukolwiek upodobnieniu Polski do Szwajcarii!!!
      • Gość: rower i kierowca Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 19:13
        Gość portalu: speedy napisał(a):

        > Weźcie się za tych rowerzystów w końcu, bo faktycznie będziemy mieli Szwajcarię
        > , gdzie w mieście nie da się przejechać samochodem bo pełno tego. My, kierowcy
        > powinniśmy maksymalnie, wszelkimi dostepnymi legalnymi sposobami zniechęcać do
        > korzystania z rowerów w mieście. Albo my albo oni, dla wszystkich miejsca nie m
        > a!

        jutro wezme samochod i zastawie wyjazd z twojej posesji zeby na ulicy bylo wiecej miejsca dla rowerów i speedy nie mógł wyjechać na ulicę. pasi?
        • bumcykcyk76 Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 19:39
          Jestem za.
    • pj.pj Skończmy ze świętymi krowami! 29.04.13, 15:17
      OC i rejestracje dla rowerzystów w Polsce są BEZWZGLĘDNIE KONIECZNE, przydałoby się również przywrócenie karty rowerowej z egzaminem z przepisów. Rowerzyści są identycznym zwierciadłem ogólnego schamienia społeczeństwa jak kierowcy - tyle że tych ostatnich jest po prostu więcej, więc łatwiej na nich pomstować, zwłaszcza wykorzystując wątpliwy argument ekologiczny. Rowerzyści nagminnie łamią przepisy, a jeśli taki potrąci kogokolwiek - to szukaj wiatru w polu, piechotą nie dogonisz, a numeru, żeby go spisać nie ma, więc są bezkarni. A wcale nie są lepsi ani uprzejmiejsi od użytkowników samochodów (czasem mam wrażenie, że statystycznie nawet gorsi), do których zresztą jakaś ich część się za parę lat przesiądzie, przenosząc chamskie zachowania dalej, i tak pokolenie za pokoleniem.

      Rowerzyści dostali mnóstwo przywilejów w kodeksie drogowym - ale oczywiście obowiązków ani odpowiedzialności nie chcą przyjąć... to chyba najlepiej świadczy o ich poziomie :(

      Gazeto, zrób akcję jeżdżenia wszelkimi pojazdami "po ludzku"!
      • tieheme Bez jaj 29.04.13, 15:22
        Panowie kierowcy, bez jaj ! Ja nie wiem gdzie to widza tyle chamstwa u rowerzystow, moze najbardziej panom przezkadza, ze trzeba podwojnie uwazac przy sciezce rowerowej ? Nie mowie ze wszyscy dobrze sie zachowuja za dwukolkiem, ale bez przesady ! I bez jaj, nie ma mowy o dodatkowych obowiazkach typu OC, kask, i nie wiem co ! Co do przepisow, to lepiej zeby wszystkie dzieciaki sie ich troche pouczyly w gimnazjum, zamiast robic jakas karte.
        • Gość: gość z Radomia Przy ścieżce nie trzeba w Warszawie uważać IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 15:28
          bo praktycznie nikt po nich nie jeździ. Każdemu pedalarzowi niewygodnie i woli pocisnąć swoje 100 kilo żywej i metalowej wagi po chodniku. Przechodniów się oczywiście nie bierze pod uwagę.

          Pierwszy przykład z brzegu? Ul. Słowackiego, szczególnie w okolicach Hali Marymonckiej. 10 minut wystarczy na obserwację (jak zimno i pada, to 15)
          • Gość: sds Re: Przy ścieżce nie trzeba w Warszawie uważać IP: 148.81.175.* 29.04.13, 19:06
            widac zes z radomia prostaku
        • kociogon Z jajami. 29.04.13, 15:55
          > Panowie kierowcy, bez jaj ! Ja nie wiem gdzie to widza tyle chamstwa u rowerzystow

          Nie wiem czy to chamstwo czy tylko bezmyślność, ale przejeżdżanie przez jezdnię po pasach jest u rowerzystół nagminne - po przejściach dla pieszych, nie przejazdach rowerowych. Samo w sobie mi to nie przeszkadza ale niestety dużej części robiących to bęcwałów wydaje się, że w takiej sytuacji mają pierwszeństwo przed pojazdami jadącymi jezdnią.
          • toxicwaltz Re: Z jajami. 29.04.13, 18:26
            I co Ci zrobi? Jak trafi w Twój samochód, to przebije go na wylot i zabije wszystkich w środku?

            Jestem przeciwnikiem takiego zachowania, ale nie wpadaj w paranoję. Taki rowerzysta zagraża wyłącznie swojemu zdrowiu w przeciwieństwie do kierowców, nagminnie łamiących przepisy i zagrażających ogółowi.
            • bumcykcyk76 Re: Z jajami. 29.04.13, 19:41
              Wiesz, taki nierozważny rowerzysta może mu porysować jego 10-letniego fiacika.
            • belphegor-pisu Re: Z jajami. 29.04.13, 20:00
              Przecież ty nigdy nie miałeś i nie masz roweru.
      • wrorafa Re: Skończmy ze świętymi krowami! 29.04.13, 16:46
        Uważam, że problem groźnych i kosztownych wypadków spowodowanych przez rowerzystów prawie nie istnieje.
        Ubezpieczenie OC - można by wprowadzić, albo wliczyć do OC samochodów, jak w Europie. Naprawde uważasz że jak będziesz kupował dziecku rower to będziesz mu to wszystko załatwiał? Szkody spowodowane przez rowerzystów są dużo mniejsze niż przez kierowców, nie ma sensu całej machiny urzędniczej rozkręcać (tylko urzędasy na tym skorzystają)

        Uważam że wszyscy rowerześci powinni zjechać z chodników, ale będzie to możliwe tylko wtedy, gdy kierowcy zrozumieją, że na drodze rower ma takie same prawa i obowiązki jak samochód. (rowerywruchu.pl

        Wszyscy kierowcy mają prawa jazdy, ale nie poprawia to naszych statystyk wypadków.
        Wszyscy płacą 100 zł co roku za przegląd, który zupełnie niczego nie wnosi (5 minut roboty i 100zł w kieszeniu).
        Jedynie OC jest dobrą praktyką i faktycznie się przydaje, ale dlatego że szkody wywołane przez samochody są dużo więsze niż przez rowery czy pieszych.
        • Gość: miuzik Re: Skończmy ze świętymi krowami! IP: *.dsk.uw.edu.pl 29.04.13, 17:06
          gwałtowne wtargnięcie z ulicy podporządkowanej rowerzysty powodujące gwałtowny manewr by go ominąc wpadnięcie w poslizg i czołowe zderzenie z samochodem z naprzeciwka jest porównywalne z takim samym wtargnieciem pieszego czy wyjechaniem innego pojazdu więc kto płaci za szkody? podmiot który wymusił to zdarzenie to z jego winy doszło do wypadku posiadanie polisy OC uwalnia go od odpowiedzialności materialnej moze to byc:
          1.polisa OC na dom z aneksem dotyczącym ruchu rowerami po drogach w zależności od składki na całą rodzine lub na poszczególne osoby (dzieci uczące sie i niepracujace do lat 26 mieszkajace razem z rodzicami podlegaja pod ubezpieczenie opiekunów)
          2. polisa OC komunikacyjna z aneksem jak wyżej
          jest to tylko kwestia odpowiednich przepisów, oczywiscie OC nie jest obowiązkowe, ale odpowiedzialnośc za swoje czyny juz tak
          zawsze można kogoś zlicytowac tak jak kierowce bez OC za szkody materialne, zdrowotne, itp
          • wrorafa Re: Skończmy ze świętymi krowami! 29.04.13, 17:26
            Czy piesi też powinni mieć takie OC?
            Używanie samochodu wymaga odpowiedzialności...
          • toxicwaltz Jesteś niekonsekwentny. 29.04.13, 18:28
            "gwałtowne wtargnięcie z ulicy podporządkowanej rowerzysty powodujące gwałtowny manewr by go ominąc wpadnięcie w poslizg i czołowe zderzenie z samochodem z naprzeciwka jest porównywalne z takim samym wtargnieciem pieszego"

            Dlaczego nie proponujesz OC dla pieszych?

    • Gość: rafi Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.kuke.com.pl 29.04.13, 15:17
      Lobbing złodziei zwanych firmami ubezpieczeniowymi
    • Gość: rafi Lobbing złodziei zwanych firmami ubezpieczeniowymi IP: *.kuke.com.pl 29.04.13, 15:18
      Lobbing złodziei zwanych firmami ubezpieczeniowymi
    • bik4done Pijani kierowcy są większym zagrożeniem ... 29.04.13, 15:18
      ... dla ruchu drogowego, niż rowerzyści i dlatego zapytam, dlaczego mam płacić za skutki jazdy po pijaku jakiegoś palanta, którego stać na alkohol, a nie stać na taksówkę, zapłatę za OC lub naprawę samochodu przed legalnym badaniem technicznym?

      Spytałem mojego ubezpieczyciela, czy mając OC w życiu prywatnym w ramach polisy na mieszkanie, muszę/mogę dokupić dodatkowe ubezpieczenie z tytułu jazdy na rowerze? Odpowiedź brzmiała: NIE!
    • Gość: vito DGP to przeciez organ PiS'u ! IP: *.acn.waw.pl 29.04.13, 15:19
      co pewien czas produkują kłamliwy tekst żeby wzbudzić wscieklosc ludzi i obnizych notowania Platformy.
      Ta sama ,parszywa banda,z która leciałem keidys do Hiszpanii;jeszcze samolot nie wystartowal,a już zaczelo się pijaństwo i awantury,zakonczone interwencja załogi,kapitana i spisaniem wszystkich dziennikarzy
    • przechrztaimason Bzdury pisane w DGP to norma! 29.04.13, 15:22
      Ale jak piszą bzdury o urzędnikach jest fajnie, o księżach gites, o kibicach fajniście, o przedsiębiorcach odlot. Jak napisali bzdety o rowerzystach to lament.
    • komix1 Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... 29.04.13, 15:22
      Od lat rower jest moim podstawowym środkiem lokomocji, w zeszłym roku przejechałem ok 6 k km. (ok. 5 k km. autem ;) ), kilka spostrzeżeń:
      - kask - powinien być jak najbardziej zalecany, propagowany, wręcz wymuszany; nie ma 100% pewności że uratuje życie czy zdrowie, ale b. mocno ten wskaźnik zwiększa (moja cała rodzina od lat jeździ w kasku i jakoś nie widzi problemu);
      - znajomość przepisów - jak najbardziej, córka w IV klasie zdawała na kartę rowerową, więc podstawy ma; jak egzekwować u starszych - nie wiem;
      - kamizelki - bzdura, w odzieży rowerowej jest mnóstwo elementów odblaskowych, zresztą od zawsze jest przepis wymagający SPRAWNEGO oświetlenia biernego (odblaski) i czynnego (lampki); jeśli Policja nie umie egzekwować (a nie umie - wielu batmanów nocą spotykam, pies z kulawą nogą ich nie zatrzyma) to już pretensje do Policji a nie nowy pusty przepis wprowadzać;
      - OC - nie wiem, czy obowiązkowe, ale jeśli by istniało w jakieś dobrej cenie, to z chęcią bym wykupił, razem z NNW.
      • Gość: gosciu Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 15:42
        Sprzedawane w marketach i dyskontach popularne kaski rowerowe to kawałek styropianu z naklejoną folią. To nie daje absolutnie żadnej ochrony. Jedynie pełni rolę spoilera i chroni przed rozwiewaniem włosów.
        Znam przypadek, gdy rowerzystka jadąca w kasku przewróciła się na bok i uderzyła skronią o krawężnik. Śmierć na miejscu.
      • ponury_swiniarz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 16:02
        Kask - popatrz, ty jakos nie potrzebujesz obowiazku i jezdzisz w kasku. Ja tez jezdze w kasku jak jade przez miasto do pracy. Ale jak jade rekreacyjnie nad rzeke to kasku nie zakladam. Natomiast moj znajomy jak zalozy kask, czapke czy kapelusz dostaje zawrotow glowy i nie moglby jezdzic na rowerze zgodnie z przepisami. Niech to bedzie indywidualny wybor a nie przymus. Mam taka nature, ze jak wprowadza przymus bede jezdzil bez kasku.

        Znajomość przepisów - No to chyba normalne, ale niech te przepisy beda proste i spojne bo obecnie jezdze po ulicach nie wiedzac ze obok mam sciezke rowerowa (slabe oznakowania).

        Kamizelki - To prawda, ja mam odblaski w roznych miejscach kurtki, spodni i ochraniacz na plecak jest odblaskowy i jasnozielony. Nie trzeba tego regulowac przepisami.

        OC - jak bedzie obowiazkowe to bedzie drogie. Bo nie bedzie trzeba Cie zachecic do wykupu. Ja sobie wykupilem OC wraz z ubezpieczeniem roweru od kradziezy.
      • Gość: w Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.internetia.net.pl 29.04.13, 16:23
        Ja mam ubezpieczenie "Bezpieczny Rowerzysta" w PZU.
        25k na OC i 20k od NW - całość 70 PLN rocznie.
      • toxicwaltz Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 20:49
        > - kask - powinien być jak najbardziej zalecany, propagowany, wręcz wymuszany; n
        > ie ma 100% pewności że uratuje życie czy zdrowie, ale b. mocno ten wskaźnik zwi
        > ększa (moja cała rodzina od lat jeździ w kasku i jakoś nie widzi problemu);

        Także dla pieszych, kierowców, pasażerów (też giną na skutek obrażeń głowy), a także użytkowników schodów i osób korzystających z drabin od wysokości trzech szczebli. Nie ma żadnych dowodów na to, że kask zwiększa bezpieczeństwo rowerzystów w jakikolwiek sposób. Na pewno nie uchroni przez uderzeniem przez rozpędzony samochód - prędzej samochód zamiesza kaskiem w mózgu.

        Przydatny jest podczas jazdy po lesie, może ochronić przed jaką gałęzią.

        > - znajomość przepisów - jak najbardziej, córka w IV klasie zdawała na kartę row
        > erową, więc podstawy ma; jak egzekwować u starszych - nie wiem;

        Jak egzekwują w innych krajach? Mandatami.

        > - kamizelki - bzdura, w odzieży rowerowej jest mnóstwo elementów odblaskowych,

        Nie każdy jeździ w rowerowej odzieży, ja do pracy jeździłem w dżinsach, bo miałem raptem 5km, ale w biały dzień rowerzysta jest widoczny na drodze, a w warunkach ograniczonej widoczności ma obowiązek włączyć światła przy rowerze.

        > - OC - nie wiem, czy obowiązkowe, ale jeśli by istniało w jakieś dobrej cenie,
        > to z chęcią bym wykupił, razem z NNW.

        Są takie polisy. Nie wykupywałem od 36 lat.
    • irima2 Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... 29.04.13, 15:24
      Prawda jest taka, że jak ktoś ma trochę oleju w głowie i jeździ rowerem regularnie to wykupi ubezpieczenie OC.
      Założę się, że na zachodzie to nie jest obowiazkowe, bo i tak większość ludzi ma tam OC w życiu prywatnym. A u nas nawet nie ma świadomości, że jak się zarysuje komuś samochód to trzeba za to zapłacić a nie tylko się uśmiechnąć.
    • 13perun Nie czarujmy się,rowerzyści to największe buractwo 29.04.13, 15:27
      Nie czarujmy się,rowerzyści to największe buractwo na jezdniach ( i chodnikach ), są nawet gorsi ( co dosyć trudne ) od motocycków.
      • Gość: xcv Re: Nie czarujmy się,rowerzyści to największe bur IP: 148.81.175.* 29.04.13, 19:12
        spier.dalaj stary cwe.lu
      • skieaw Re: Nie czarujmy się,rowerzyści to największe bur 29.04.13, 19:18
        A ja mam wrażenie ze największe buractwo siedzi za kierownicą czując się na dodatek pewnie bo jak wjadę w takiego rowerzystę to będzie cacy... No i stosowanie się do dopuszczalnej prędkości w warszawie to też jakiś kpina, jedź ulica jak na każdej 3 pasówce minimum to 70 no chyba ze w korku.
    • mcguirre Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". - ... 29.04.13, 15:28
      A dlaczego nie ? Bardzo często rowerzysta wraz z rowerem to ponad 90 kg. Przy zderzeniu nawet z prędkością 25 km/h może spowodować zarówno dotkliwe obrażenia u pieszego lub innego rowerzysty. Także kolizja z samochodem może być dosyć przykra jeśli chodzi o koszty naprawy. W jaki sposób egzekwować wtedy odszkodowanie ? Pozostaje droga cywilna a jak wiadomo te sprawy ciągną sie latami. Dlaczego uczestnik ruchu drogowego jakim jest rowerzysta ma być traktowany inaczej niż inni ?
      • Gość: spruce Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.13, 15:39
        No właśnie. Dlaczego. Też kiedyś nie wiedziałem. Ale miałem taką rozmowę z grupą rowerzystów w Londynie, którzy strasznie narzekali(!) na tamtejsze warunki jazdy rowerem. Więc spytałem: no to dlaczego jeździcie? Odpowiedzieli: bo wtedy nasze samochody stoją w garażu i nie smrodzą.
      • m.moskwa Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". 29.04.13, 15:55
        Zdarzył się 1 (słownie jeden) wypadek ze skutkiem śmiertelnym dla osoby trzeciej spowodowany przez rowerzystę w ciągu ostatnich pięciu lat. Czy te FAKTY coś ci mówią? Ile tysięcy ludzi uśmiercili w tym czasie kierowcy samochodów? Podpowiem, to około 4000 rocznie (słownie: cztery tysiące) razy piec lat? A ty gdybaj sobie dalej.
        • Gość: www Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.13, 16:30
          Na twojej ulicy. Lecz uwierz, wypadki zdarzają się też gdzie indziej.
          • Gość: m.moskwa Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 18:24
            Mówiłem o zabiciu osoby trzeciej - pieszego. Tutaj dokładniejsze dane na temat osób trzecich poszkodowanych w kolizji z rowerzysta.
            Cytat z opracowania GDDKiA:
            "6.3.
            Ofiary wypadków spowodowanych przez rowerzystów.
            Występuje silna asymetria zagrożenia, na jakie narażeni są rowerzyści,i jakie sami powodują dla innych uczestników ruchu.
            Jeśli rowerzysta popełni błąd czy złamie przepis, w zdecydowanej większości wypadków obrażenia odnosi wyłącznie on sam.
            Liczba innych uczestników ruchu rannych w wypadkach spowodowanych przez rowerzystów wynosi zaledwie 50-60 rocznie, a zabitych 1-2. Stanowi to odpowiednio 1,1 - 1,3 promila ogółu rannych i ułamek promila ogółu
            zabitych na polskich drogach."
          • Gość: m.moskwa Re: Rowerzyści zbulwersowani po tekście w "DGP". IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.13, 18:26
            www.gddkia.gov.pl/userfiles/articles/i/infrastruktura-rowerowa_3000/zdarzenia_rowerowe_2008_2011.pdf
            • Gość: hellbert A co ze złamaniami, stłuczeniami, uszkodzoną IP: *.icpnet.pl 29.04.13, 18:35
              odzieżą itp.? Co ,rowerowy talibie? Bo ja jestem rowerzysta to rowery są cacy? Tak samo myślą kierowcy:/ Kolejny rowerowy moherek. Bo taką prezentujesz postawę.
              Czyjeś mienie jest gó... warte, bo ideologia "rowerowa" jest taka posh, trendy i postępowa? Ogarnij się. Jak cię cudzy pies pogryzie, a właściciel nie będzie miał OC to może zrozumiesz talibie rowerowy, gdy o twoją skórę pójdzie.
              Polska dzicz i tyle.

              PS. Popatrz sobie na zachowanie ludzi na rowerach wobec pieszych NA CHODNIKACH (polskie bydło spacerujące po ścieżkach rowerowych pomijam, bo to polskie bydło). A potem na kierowców wobec rowerzystów? Nie widzisz analogii? Nie dziwota, polski burak za kółkiem czy polski burak na rowerze - to ciągle burak. Pyłek na czyimś ubiorze widzi, ale belki we własnym oku już nie.

              PS2. OC to skrót. Odpowiedzialność cywilna. ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Słowo obce widocznie dla polaczków.
              • toxicwaltz Re: A co ze złamaniami, stłuczeniami, uszkodzoną 29.04.13, 20:55
                W 2011r. jedna osoba zabita i 10 ciężko rannych osób postronnych z winy rowerzystów.

                > Bo ja jestem rowerzysta to rowery są cacy?

                Nie, ale wielu wyolbrzymia szkody rowerzystów, a nie widzą szkód kierowców.

                > PS2. OC to skrót. Odpowiedzialność cywilna. ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Słowo obce widocz
                > nie dla polaczków.

                Obce. Widać to w postępowaniu kierowców, którzy całą odpowiedzialność za bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów przerzucają na niechronionych użytkowników. Na Zachodzie Twoje zachowanie na drodze musi być tym bardziej odpowiedzialne, im większą szkodę możesz wyrządzić. Tak podchodzi się tam np. do roztrzygania o winie za wypadek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka