Gość: osć portalu IP: 193.245.34.* 12.06.13, 14:23 Oj nie ma o czym t tym "miescie" pisac oj nie ma rowery rowery rowery wypadki rowery rowery ograniczenie predkosci rowery sex afera rowery Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
adam81w Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... 12.06.13, 14:52 Całkiem sensowny poradnik. Przyjąć się może Większy uważa na mniejszego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rudy Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo IP: *.xdsl.centertel.pl 12.06.13, 16:21 Zapomniałeś dodać psy! Rowery ,psy, psie kupy , rowery , psy na rowerach , rowery! Tematy życia! Odpowiedz Link Zgłoś
g0sc Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... 13.06.13, 07:44 Żadna zasada się nie przyjmie, bo ludzie są tylko ludźmi. Zarówno za kierownicą samochodu, jak i roweru zdarzają się osobniki którzy nie chcą bądź nie potrafią zachować się odpowiednio z szacunkiem dla innych. I przesadzenie takiego delikwenta z 4 kółek na 2 nie zrobi z chama gentlemana. Odpowiedz Link Zgłoś
sineira Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... 13.06.13, 09:54 Dodałabym jeszcze coś w rodzaju "nie pojawiaj się znienacka". Dzwonek to odpowiednik klaksonu i powinien być używany tylko w uzasadnionych sytuacjach, ale przydałoby się, by rowerzysta był słyszalny. Pozwoliłoby to uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji. Kiedyś modne było montowanie na kole kawałka plastiku, który terkotał uderzając o szprychy - może warto o czymś podobnym pomyśleć? Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 14:26 sineira napisała: > Dodałabym jeszcze coś w rodzaju "nie pojawiaj się znienacka". Ruch rowerowy i pieszy zgodnie z PRD jest rozdzielony, a jeśli już rowerzysta może wyjatkowo jechać chodnikiem, to ma obowiazek: "jechać powoli i ustępować pierwszeństwa pieszym" - czy to nie wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
mordred Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... 13.06.13, 09:55 Savoir vivre? Pogięło was? Przepisy ruchu drogowego! Rowerzysta, kiedy znajduje się na drodze (przypomnę niektóry matołkom, że pas drogi obejmuje jezdnię, chodnik, tory i nawet pas zieleni) staje się uczestnikiem ruchu drogowego. I jako taki, podlega przepisom. Jestem zdecydowanym zwolennikiem używania roweru, choć sam nie jeżdżę. Rowerzyści jadący zgodnie z przepisami, choć nieco utrudniają jazdę samochodem, to mi nie przeszkadzają. Oczywiście nie wszyscy. Przyjdzie taki dzień, kiedy wysiądę z samochodu i zatłukę gołymi rękami pajaca, który zjeżdża nagle z chodnika na jezdnię, jedzie w słuchawkach lub po zmroku jedzie jezdnią bez oświetlenia. Odpowiedz Link Zgłoś
his_dudeness Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 12:11 Duża szansa, że nie będziesz musiał tego robić, bo kto inny w niego wjedzie przypadkiem. Na rowerze jeżdżę codziennie i co tu mówić, większość uczestników ruchu nie dba o nikogo tylko o siebie. Samochody nagminnie wymuszają pierwszeństwo, piesi na ścieżkach rowerowych wchodzą pod koła, a inni rowerzyści jeżdżą tak jakby nie mieli hamulców. Jakiś czas temu miałem kolizję z gościem, który wybrał się z dziewczyną na przejażdżkę. Właściwie to kolizję z tą dziewczyną. Jechali tą samą wąską ścieżką co ja i jadący z przodu typ nie raczył nawet zwolnić. Ja praktycznie się zatrzymałem widząc pajaca i mimo tego, że on jakoś się przecisnął to jadąca za nim dziewczyna nie była w pełni świadoma sytuacji i zahaczyła o mój rower, o kierownicę. Jechali dość szybko, więc się trochę poobijała i obtarła. Oczywiście koleś do mnie z pyskiem, że co ja robię i od razu bić chce. Najlepiej jest wyciągnąć telefon i rozglądnąć się za świadkami,a potem zaoferować telefon na policję. Zawsze cwaniakom mięknie rura. Postawa w ruchu drogowym i ogólnie w publicznej przestrzeni to kwestia wychowania, a nie środku transportu. Co do włączania się do ruchu z chodnika, rower może tak zrobić, ale musi ustąpić pierwszeństwa. To dla dobra rowerzysty, debile, którzy robią tak niezależnie od warunków mają po prostu życzenie śmierci. Odpowiedz Link Zgłoś
hihot.md A Hyła na fejsie... 13.06.13, 10:32 broni "ociemniałego" rowerzysty zasuwającego nocą lasem bez świateł pisząc, że "miał odblaski w pedałach". Dopóki pedalarze wkładając fikuśne stroiki zapominają z domu zdrowego rozsądku a czasem mózgu, dopóty będą niemile widziani na drogach. Szkoda, bo ja, rowerzysta od 3 dekad, przez to cierpię, gdyż traktuje się mnie jak typowego rowerzystę: gamonia bez znajomości przepisów. Trzeba stawać na głowie pokazując innym uczestnikom ruchu, że NA PEWNO nie zrobię im psikusa jadąc to z lewej, to z prawej (jak ten dziwak, co potem sfilmował i pokazał część swoich wyczynów i reakcję kierowcy). Odpowiedz Link Zgłoś
grubyfacio Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... 13.06.13, 10:35 Taki savoir vivre już istnieje od dawna www.kodeksdrogowy.com.pl/ Coś się wam w nim nie podoba , że chcecie go napisać od nowa? Odpowiedz Link Zgłoś
hihot.md Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 10:44 grubyfacio napisał: > Taki savoir vivre już istnieje od dawna www.kodeksdrogowy.com.pl/ > Coś się wam w nim nie podoba , że chcecie go napisać od nowa? Pedalarzom się nie podoba, bo nakłada na nich jakieś ograniczenia a dzieciom ograniczenia się nie podobają. Chcą być "wolni", także od konsekwencji swoich czynów. Żadnych przywilejów dla żadnego użytkownika dróg! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bik4done Chamstwo i brak kultury rodzą kolejne zasady ... IP: *.siec.alfa.pl 13.06.13, 10:51 Liczba zapisanych zasad, praw i przepisów jest proporcjonalna do chamstwa, braku inteligencji i poziomu kultury społeczeństwa. Jestem jednak optymistą i łudzę się, że kiedyś przyjdzie czas na upraszczanie prawa, wszelkich kodeksów, regulaminów i opasłych_zbiorów_słusznych_i_niestety_nierespektowanych_zasad_wszelakich. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_tk Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... 13.06.13, 10:52 "Zachowaj stały tor jazdy" zamieniłbym na "Bądź przewidywalny" (tym bardziej, że piszecie o sygnalizowaniu manewrów). Poza tym ok. Czy nazwiemy to "savoir vivre" czy inaczej - obojętne, chodzi o bezpieczeństwo wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
mercx Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... 13.06.13, 11:30 głosowanie typu, które zasady ruchu drogowego i obowiązującego prawa mogą się przyjąć jest trochę dziwne. Rozumiem głosowanie na temat czy ładnie jest przeklinać czy nie.. ale głosować nad obowiązującymi zasadami ruchu drogowego (rowery jeżdżą po jezdni a nie chodniku) jest lekko absurdalne. tu nie ma nad czym głosować, przepisy są m.in. takie że np: - nie przejeżdżamy na czerwonym świetle, - stosujemy się do znaków, - samochodami i rowerami jeździmy po ulicach, - rowery mogą jeździć również po ścieżkach rowerowych (rekreacyjnie), ale mają uważać na pieszych(!) to że jesteś na ścieżce nie znaczy że nie masz uważać bo pieszy może wejść wszędzie! - w mieście jeździmy max 50 km/h (po ścieżkach wolniej, uważać na pieszych!) - rowerami nie jeździmy po parkach, placach zabaw, chodnikach, nie robimy slalomów między ludźmi, nie wymuszamy pierwszeństwa, grzecznościowo schodzimy z roweru, a jak jest ścieżka w parku to jedziemy z prędkością spacerową!! bo jesteśmy w PARKU!! - Nawet jak jesteśmy na ścieżce rowerowej i mamy pierwszeństwo to nie potrącamy pieszych i nie wjeżdżamy w nich rowerem BO W KAŻDEJ SYTUACJI DROGOWEJ KIERUJĄCY POJAZDEM JEST ZOBOWIĄZANY WIDZĄC PIESZEGO WCHODZĄCEGO NA PAS RUCHU ZWOLNIĆ I UWAŻAĆ!!!! dlatego nie gnamy jak wariaci z kalpkami na oczach i słuchawkami na uszach tylko powoli rekreacyjnie się poruszamy! - i nie używamy dzwonka! szczególnie trąbiąc na pieszych na chodnikach!! ODROBINĘ KULTURY LUDZIE! Odpowiedz Link Zgłoś
his_dudeness Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 12:19 >rowery mogą jeździć również po ścieżkach rowerowych (rekreacyjnie), ale mają > uważać na pieszych(!) to że jesteś na ścieżce nie znaczy że nie masz uważać bo > pieszy może wejść wszędzie! Co to za idiotyzm ? To również można powiedzieć, że piesi MOGĄ chodzić po chodnikach, ale mają uważać na rowerzystów. Ścieżki rowerowe są dla rowerów nie dla pieszych i według prawa to rower ma pierwszeństwo na ścieżce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrrau Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.13, 12:37 oj, chyba rowerzysta, uprzejmy i niezwykle kulturalny się odezwał.... Odpowiedz Link Zgłoś
his_dudeness Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 13:07 Co było niekulturalnego w moim wpisie ? Już nie można napisać, że idiotyzmy to idiotyzmy po politycznie poprawna tłuszcza rzuca sarkazmem z czwartej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 15:46 Gość portalu: mrrau napisał(a): > oj, chyba rowerzysta, uprzejmy i niezwykle kulturalny się odezwał.... A bezczelny pieszy który prawo ma w nosie własnie wyartykuowł pretensję? No typowe w tym kraju najpierw jeden z drógim łamie prawo, a potem domaga się kultury gdy się go przytwołuje do porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
mercx Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 16:43 a jak pieszy wejdzie ci na ulicę bo sie zagapi albo matka idzie z dzieckiem i to dziecko sobie zejdzie z chodnika na ulice, zakładając ze to nie bedzie nagle i ze zbliżając się samochodem z daleka będziesz je widział (tak jak to się dzieje na ścieżkach rowerowych w wiekszości) to rozumiem że przejedziesz to dziecko bo MIAŁEŚ PRAWO, i dlatego ZE PIESZY POWINIEN BYC NA CHODNIKU I TO JEGO WINA ZE GO PRZEJEDZIESZ.. no to się w sądzie zdziwisz.. Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 17:42 mercx napisał: > a jak pieszy wejdzie ci na ulicę bo sie zagapi albo matka idzie z dzieckiem i t > o dziecko sobie zejdzie z chodnika na ulice, zakładając ze to nie bedzie nagle > i ze zbliżając się samochodem z daleka będziesz je widział (tak jak to się dzie > je na ścieżkach rowerowych w wiekszości) to rozumiem że przejedziesz to dziecko > bo MIAŁEŚ PRAWO, i dlatego ZE PIESZY POWINIEN BYC NA CHODNIKU I TO JEGO WINA Z > E GO PRZEJEDZIESZ.. no to się w sądzie zdziwisz.. 1. Nigdzie nie napisałem, iż jak debil pakuje się pod koła to należy go przejachać, więc swoje fantazje zachowaj dla siebie. 2. Poczytaj troche orzecznictwo sądowe i dopiero wtedy się wymądrzaj, znasz pojęcie "gwałtowne wtargnięcie pieszego na jezdnię?" poza pasami w 99% zdejmuje winę z kierowcy! Odpowiedz Link Zgłoś
mercx Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 14.06.13, 08:52 jedziesz samochodem, widzisz ludzi stojących na środku drogi, co robisz? zwalniasz, dojeżdżasz do nich, i jak nadal stoją i nie schodzą to się zatrzymujesz, zwracasz uwagę lub trąbisz, ale stoisz czyli = USTĄPIŁEŚ PIERWSZEŃSTWA! jesteś rowerzystą , jedziesz ścieżką rowerową, widzisz że za 20 metrów na ścieżce stoją jacyś ludzie, co robisz ? zwalniasz, podjeżdżasz powoli, a jak nadal stoją (bo stoją tyłem do ciebie i nic nie słyszą, a zajmują cały pas ruchu) to się zatrzymujesz i zwracasz im uwagę = USTĘPUJESZ PIERWSZEŃSTWA. W rzeczywistosci wyglada to tak, że jedzie wielki facet z brzuchem, razem z rowerem ciężkim góralskim waży ze 150 kg, robi sobie kardio, czyli pedałuje ile sił cały spocony wjeżdza między ludzi, rozjezdza ich po chodnikach a jak jest na scieżce rowerowej to już nie patrzy na nikogo i na nic, pędzi jak wariat, nie zwalnia nawet odrobinę i mija takiego człowieka na milimetry trącając go jeszcze łokciem. i niestety ludzie na rowerach zachowują się podobnie, przywłaszczają sobie całe pasy ruchu tzn chodniki i alejki spacerowe szczególnie w parkach (np. Kępa Potocka) i nad wisłą.. jadą szybko i na nic się nie oglądają ..taka jest rzeczywistość. A NA JEZDNIE Z TAKIMI ROWERZYSTAMI! Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 14.06.13, 10:37 mercx napisał: , ale stoisz czyli = USTĄPIŁEŚ PIERWSZEŃSTWA! No i znowu mylisz pojęcia stoisz bo oni dopuścili się wykroczenia wymuszenia pierwszeństwa. > jesteś rowerzystą , jedziesz ścieżką rowerową, widzisz że za 20 metrów na ścież > ce stoją jacyś ludzie, co robisz ? Trąbię, trzdzieści lat temu zorientowałem się, iż dzwonkiem to se mogę podzwonić, dziś używam pneumatycznej trąbki i to na ogół wystarczy by "oczyścić" drogę zwalniasz, podjeżdżasz powoli, a jak nadal s > toją (bo stoją tyłem do ciebie i nic nie słyszą, a zajmują cały pas ruchu) to s > ię zatrzymujesz i zwracasz im uwagę = USTĘPUJESZ PIERWSZEŃSTWA. Jeśli nadal stoją czyli dopuścili się wykroczenia wymuszenia pierwszeństwa faktycznie zwalniam i ślę wiązankę, wyjątkowo gdy bezczelny typ widzi że nadjeżdżam i dalej stoi to faktycznie mijam na centymetry i traktuje barczkiem - chmstwu należy się sprzeciwiać! (metody z barczkiem nie stosowałem od 20-dziestu lat to było dobre gdy miałem te 20-dziescia parę lat) . > W rzeczywistosci wyglada to tak, że jedzie wielki facet z brzuchem, razem z row > erem ciężkim góralskim waży ze 150 kg, sory, ale osobnioków o masie 150kg w całej populacji nie ma 1%. robi sobie kardio, czyli pedałuje ile si > ł cały spocony wjeżdza między ludzi, rozjezdza ich po chodnikach a jak jest na > scieżce rowerowej to już nie patrzy na nikogo i na nic, pędzi jak wariat, nie z > walnia nawet odrobinę i mija takiego człowieka na milimetry trącając go jeszcze > łokciem. i niestety ludzie na rowerach zachowują się podobnie, przywłaszczają > sobie całe pasy ruchu tzn chodniki i alejki spacerowe szczególnie w parkach (np > . Kępa Potocka) i nad wisłą.. jadą szybko i na nic się nie oglądają ..taka jest > rzeczywistość. Jeśli widze gnajacego chodnikiem rowerzystę celowo staję mu na drodze i zmuszam do zatrzymania (chamstwu nalezy się sprzeciwiać) natomiast sam nigdy nie wchodze na DDR. > A NA JEZDNIE Z TAKIMI ROWERZYSTAMI! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benia Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... IP: 78.8.255.* 13.06.13, 11:30 We Wrocławiu na ulicy Świdnickiej, w okolicach Renomy policja czatuje na rowerzystów jadących po chodniku i wypisuje mandaty. Przeważnie starsze panie, albo bardzo mlode osoby, obawiąjące się natężonego w tym miejscu ruchu ulicy. Tłumaczenia nie pomogają. Ale za to słupki policyjnej skuteczności w statystyce rosną... Gratuluję i pomysłu i życzę takiej kreatywności w łapaniu prawdziwych bandytów. Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 15:49 Gość portalu: Benia napisał(a): > We Wrocławiu na ulicy Świdnickiej, w okolicach Renomy policja czatuje na rowerz > ystów jadących po chodniku i wypisuje mandaty. Przeważnie starsze panie, albo b > ardzo mlode osoby, obawiąjące się natężonego w tym miejscu ruchu ulicy. Tłumacz > enia nie pomogają. Ale za to słupki policyjnej skuteczności w statystyce rosną. > .. > Gratuluję i pomysłu i życzę takiej kreatywności w łapaniu prawdziwych bandytów. > Typowe pretensje roweroekooszołomów - jak można wymagać od nas przestrzegania prawa? No skandal! Jechałem niezgodnie z przepisami, to co? od razu mandat? Tak bezczelna roweroekooszołomko! Mandat, bo inaczej nie raczysz przstrzegać prawa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jezu11 Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... IP: 1.200.128.* 13.06.13, 11:58 kolejna zasada: nie twórz durnych zasad, przepisów i kodeksów, które potem będą nagminnie łamane - czyli żyj i daj żyć innym. amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrrau Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.13, 12:39 oczywiście, durne kodeksy to te, które my łamiemy? gdzieś to już było: jak Kali ukraśc krowę to dobrze, ale jak Kalemu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ongra Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 13:46 świetnie, motorem i skuterem na ścieżki rowerowe! Zakaz parkowania na ścieżce jest durny! Omijanie rowerzysty z zachowaniem 1 metra, to czysty debilizm! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... IP: *.legat.pl 13.06.13, 12:39 Dodatkowa PROŚBA do rowerzystów w mieście na skrzyżowaniu z prawo skrętem, przejściem i ścieżką - zwolnijcie prawie do PRĘDKOŚCI PIESZEGO, tak by skręcający kierowca miał szansę was dostrzec (często zasłaniają Was przechodnie, który w ostatniej chwili omijacie) i zareagować (chociaż reakcja jest ograniczona - zahamowanie będąc na ścieżce nie pomoże, a dodanie gazu nie zawsze jest bezpieczne ze względu na pieszych i samochody na drodze z pierwszeństwem). Zrobicie kierowcy wielką przykrość, gdy połamiecie SWÓJ kręgosłup na boku auta. Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 15:53 Gość portalu: radek napisał(a): > Dodatkowa PROŚBA do rowerzystów w mieście na skrzyżowaniu z prawo skrętem, prze > jściem i ścieżką - zwolnijcie prawie do PRĘDKOŚCI PIESZEGO, tak by skręcający k > ierowca miał szansę was dostrzec (często zasłaniają Was przechodnie, który w os > tatniej chwili omijacie) i zareagować (chociaż reakcja jest ograniczona - zaham > owanie będąc na ścieżce nie pomoże, a dodanie gazu nie zawsze jest bezpieczne z > e względu na pieszych i samochody na drodze z pierwszeństwem). Zrobicie kierowc > y wielką przykrość, gdy połamiecie SWÓJ kręgosłup na boku auta. Sory, ale na to nie licz - jak PRD przewiduje gdzieś pierwszeństwo dla roweru to żaden z roweroekooszołomów nie zwolni, tylkon jeszcze będą przyspieszać. Po wprowadzeniu tego przepisu nijednokrotnie stawiałem pytanie ilu rowerzystów musi zginąc by go zmieniono? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola widać że pisał cyklista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 13:25 "Drodzy piesi: ścieżka rowerowa nie jest miejscem na spacery. Koniec i kropka. " "Chodnik jest dla pieszych. Dlatego, jeśli cyklista musi już po nim jechać, niech to robi wolno i bardzo ostrożnie." To może napiszmy: Drodzy rowerzyści: chodnik nie jest miejscem dla roweru. Koniec i kropka. I nie pisać że w KD są wyjątki, bo KD również dopuszcza chodzenie pieszych po ścieżce! Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Re: widać że pisał cyklista 13.06.13, 15:59 Gość portalu: Ola napisał(a): > [b]Drodzy rowerzyści: chodnik nie jest miejscem dla roweru. Koniec i kropka. [/ > b] > I nie pisać że w KD są wyjątki, bo KD również dopuszcza chodzenie pieszych po ś > cieżce! Jest tylko małe ale: w praktyce miejsc gdzie pieszy może iść DDR nie ma (są nieliczne wyjątki) natomiast sytuacje gdy rowerzysta może korzystać z chodnika występują dość często. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opkl i wzajemnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 13:27 Rowerzysta na chodniku jest gościem, tak im samo jak, pieszy na ścieżce rowerowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrzej Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mogą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 13:31 Chciałbym przypomnieć że pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na pasach! Również przed rowerem! Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Re: Savoir vivre dla rowerzystów. Które zasady mo 13.06.13, 16:01 Gość portalu: andrzej napisał(a): > Chciałbym przypomnieć że pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo na pasach! > Również przed rowerem! Co nie zminia faktu, iż pieszemu nie wolno wchodzić na pasy tuż przed nadjeżdzajacym pojazdem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Większy uważa na mniejszego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 13:37 Większy uważa na mniejszego i nie wjeżdża tam gdzie mu nie wolno, czyli na chodnik. A może rowerzyści chcą przenieść tą zasadę na swoje ścieżki rowerowe? I wtedy motocykliści niech jeżdżą po DDR, uważając jedynie na słabszych ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar54 Porady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 13:39 To wygląda na porady złodzieja, który ukradł ci pensję i daje rady jak przeżyć do pierwszego. Odpowiedz Link Zgłoś
pierangeli Re: Porady 13.06.13, 13:53 Won z chodników. Przeszkadzają spokojnie spacerować. Odpowiedz Link Zgłoś
sokratovicz Re: Porady 13.06.13, 16:26 a samochody parkujące na chodnikach to już wam nie przeszkadzają? a hałas spalinowców w ścisłym centrum też nie wadzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Moda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 13:58 Kiedyś modne były białe skarpetki do sandałków, a teraz modne jest jeżdżenie po chodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marek Przestrzeń jest wspólna. Te zasady się przyjmą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 14:07 Przestrzeń jest wprawdzie wspólna, lecz jest również podzielona, ze względu na rożne sposoby komunikacji. I nic nie stoi na przeszkodzie by można było korzystać z całej przestrzeni. Jest jedno ale. Jeśli chcesz przemieszczać się ścieżką rowerową, wsiądź na rower. Jeśli chcesz przemieszczać się autostradą, weź samochód. Jeśli chcesz przemieszczać się chodnikiem, zsiądź z roweru! Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 BZDURA! 13.06.13, 14:10 Jakie zasady? To jest idjotyczne bicie piany, bo zasady jasno określa prawo o ruchu drogowym, tylko że rowerzyści (a raczej ich część zwana roweroekooszołomami) nie zamierzają go przestrzegać, a na usprawiedliwienie usiłuja wymyślac jakieś idjotyczne zasady! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: b0b Re: BZDURA! IP: *.static.chello.pl 13.06.13, 14:44 Przepisy przepisami, a życie życiem. Rzadko kiedy w mieście kierowcy stosują się do ograniczenia 50kmh, zachowania odległości przy wyprzedzaniu. Często też zapominają o pierwszeństwie rowerzysty na przejeździe. Wiem z autopsji, bo na wiosnę odstawiam samochód i jeżdżę rowerem do pracy. I o ile jadąc samochodem czuję się raczej bezpiecznie, gdy rowerzyści łamią przepisy na jezdni, to gdy jadę rowerem i mija mnie rozpędzone auto, nieomal zahaczając lusterkiem, to wcale nie jest mi do śmiechu. Dlatego nawet gdy przepisy nie pozwalają, a ruch na drodze jest zbyt intensywny, wybieram mimo wszytko chodnik. Wolę nie ryzykować życiem. Bardzo dobrze, że są takie "bzdurne" inicjatywy. Dzięki nim może nim rowerzyści zaczną jeździć lepiej (bo często jeżdżą dramatycznie źle, nawet po ścieżkach), kierowcy nauczą sie jezdzic bezpieczniej, a piesi przestana tak bac rowerzysty na chodniku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieszy Re: BZDURA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 14:57 a piesi przestana tak bac rowerzysty na chodniku. Czyli przyznajesz że się boją! Lecz nie mają gdzie uciec. A debilni, strachliwi rowerzyści chętnie ryzykują zdrowiem i życiem innych. Jakim debilem trzeba być, by uprawiając swoje hobby, ryzykować zdrowiem innych! Odpowiedz Link Zgłoś
sszota3 Re: BZDURA! 13.06.13, 20:24 Gość portalu: pieszy napisał(a): >Jakim debilem trzeba być, by uprawiając swo > je hobby, ryzykować zdrowiem innych![/b] ------------------------------------------------ Większość ukrywających się na chodnikach rowerzystów nie uprawia hobby, ale próbuje się przedostać z punktu A do punktu B. Rower w coraz większym stopniu służy do komunikacji. Tak czy owak dziwne zachowania części rowerzystów są nie do przyjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koł Re: BZDURA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 15:04 ty, jak jesteś taki cykor to nie wychodź z domu! i nie psuj opinii normalnym rowerzystom którzy potrafią jeździć po ulicach! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anna Re: BZDURA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 15:05 To może ty się przestaniesz bać samochodu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokli55 Re: BZDURA! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 15:07 A boczne kółeczka już sobie odkręciłeś? Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Re: BZDURA! 13.06.13, 16:16 Gość portalu: b0b napisał(a): > Przepisy przepisami, a życie życiem. Rzadko kiedy w mieście kierowcy stosują si > ę do ograniczenia 50kmh, zachowania odległości przy wyprzedzaniu. Często też za > pominają o pierwszeństwie rowerzysty na przejeździe. Typowe rozumowanie roweroekooszołoma - który do jednego worka wrzuca wszystko. Owszem nie zachowanie odległości przy wyprzedzaniu jest naganne (tylko czy rowerzysta zawsze jedzie mozliwie blisko prawej krawędzi jezdni?) nieustąpienie pierwszeństwa na przejeździe też (tylko że często DDR doachodzi do skrzyżowania niewidoczna dla kierowcy, w nocy światełko roweru jest często nie do wypatrzenia) natomiast przekraczanie predkości nie powoduje naruszenia praw innych uczstników ruchu, a jedynie formalne złamanie prawa. . I o ile jadąc samochodem czuj > ę się raczej bezpiecznie, gdy rowerzyści łamią przepisy na jezdni, Poczekaj aż któryś z roweroekooszołomów nagle wjedzie Ci "pod maskę" - skoro czujesz się tak bezpiecznie to nie masz szans zdążyc zareagować - albo go rozjedziesz (i długo bedziesz udowadniał, ze to on zjechał np. z chodnika, a nie Ty najechałeś na prawidłowo jadącego), albo usiłując go ominąć wpadniesz na kogoś (on ucieknie a Ty długo będziesz udowaniał, ze zmieniłeś tor jadzy by ominąć roweroekooszołoma, a nie "straciłeś panowanie nad pojazdem" - bo tak będą twierdzili Policjanci) Dlatego nawet gdy przepisy nie pozwalają, a ruch na drodz > e jest zbyt intensywny, wybieram mimo wszytko chodnik. Wolę nie ryzykować życie > m. Jak nie umiesz jeździć zgodnie z przepisami to sprzedaj rower! > Bardzo dobrze, że są takie "bzdurne" inicjatywy. Dzięki nim może nim rowerzyści > zaczną jeździć lepiej (bo często jeżdżą dramatycznie źle, nawet po ścieżkach), > kierowcy nauczą sie jezdzic bezpieczniej, a piesi przestana tak bac rowerzysty > na chodniku. Uhahaha! prawo mają gdzieś, a bedą przestrzegać jakichś zasad? Odpowiedz Link Zgłoś
sszota3 Re: BZDURA! 13.06.13, 20:20 Gość portalu: b0b napisał(a): > Przepisy przepisami, a życie życiem. Rzadko kiedy w mieście kierowcy stosują si > ę do ograniczenia 50kmh, zachowania odległości przy wyprzedzaniu. Często też za > pominają o pierwszeństwie rowerzysty na przejeździe. Wiem z autopsji, bo na wio > snę odstawiam samochód i jeżdżę rowerem do pracy. I o ile jadąc samochodem czuj > ę się raczej bezpiecznie, gdy rowerzyści łamią przepisy na jezdni, to gdy jadę > rowerem i mija mnie rozpędzone auto, nieomal zahaczając lusterkiem, to wcale ni > e jest mi do śmiechu. Dlatego nawet gdy przepisy nie pozwalają, a ruch na drodz > e jest zbyt intensywny, wybieram mimo wszytko chodnik. Wolę nie ryzykować życie > m. > > Bardzo dobrze, że są takie "bzdurne" inicjatywy. Dzięki nim może nim rowerzyści > zaczną jeździć lepiej (bo często jeżdżą dramatycznie źle, nawet po ścieżkach), > kierowcy nauczą sie jezdzic bezpieczniej, a piesi przestana tak bac rowerzysty > na chodniku. =================================== Bardzo ładnie napisane Fajny głos rozsądku, w tym wątku przesadnie naładowanym emocjami. Również przewiduję podobny rozwój wydarzeń w najbliższych latach - wielu rowerzystów którzy obecnie "ukrywają się" na chodnikach, "otrzaska się " z ruchem ulicznym i przeniesie się na jezdnie. Początkowo na uliczki osiedlowe, później na te bardziej ruchliwe. Z kolei im więcej rowerzystów jeździ po ulicach (oczywiście w sposób jasny, czytelny, przewidywalny) tym będzie tam przyjaźniej i bezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
g0sc I pomyśleć... 13.06.13, 21:55 ... że kiedyś rowerem się po prostu jeździło - po jezdni, chodniku, polnej dróżce. Rowerzysta wiedział że jest w mniejszości, jest gościem i musi na wszystkich uważać - przynajmniej mnie tak uczono. W dzieciństwie wiedziałem jak jeździć na rowerze. Zaczęło się usilne promowanie rowerów, specjalne prawa, przywileje, drogi rowerowe i wciąż mało. Zaczął się permanentny rowerowy foch na pieszych, kierowców i urzędników. Równocześnie zwrócenie rowerzyście uwagi na niewłaściwe zachowanie to zniewaga a mandat to skandal i "naprawianie statystyk". I tak spirala "miłości bliźniego" się nakręca. Sam oficer rowerowy w swoich artykułach czy nawet zwykłych informacjach zamiast szerzyć kulturę rowerową nie może powstrzymać od złośliwości i uszczypliwych uwag pod adresem kierowców, to jak ma być normalnie? Zaczęło się komplikowanie życia, dziwne twory, teorie spiskowe że drogą rowerową z lewej strony to nie trzeba jechać, że skrzyżowanie z drogą rowerową jest takie samo jak ze zwykłą drogą, ale tylko czasami... Ilu rowerzystów zna przepisy ruchu drogowego których kiedyś nie było, a teraz ich dotyczą i potrafi poruszać się prawidłowo? O rowerach pisze się więcej niż swego czasu o Smoleńsku, to i trudno się dziwić, że ludziom temat bokiem wychodzi i nerwy puszczają. Jazda na rowerze stała się religią nienawiści - kierowcy be, piesi fe, urzędnicy fuj, nikt nas nie kocha, nikt nie rozumie, więc choć zablokujemy miasto masą krytyczną, niech mają - wystarczy przeczytać komentarze pod artykułem o zamknięciu Bolko dla rowerzystów, jakie są pełne miłości bliźniego swego. Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 Re: BZDURA! 13.06.13, 23:25 sszota3 napisał: > Gość portalu: b0b napisał(a): > > > Przepisy przepisami, a życie życiem. Rzadko kiedy w mieście kierowcy stos > ują si > > ę do ograniczenia 50kmh, zachowania odległości przy wyprzedzaniu. Często > też za > > pominają o pierwszeństwie rowerzysty na przejeździe. Typowe rozumowanie roweroekooszołoma - który do jednego worka wrzuca wszystko. Owszem nie zachowanie odległości przy wyprzedzaniu jest naganne (tylko czy rowerzysta zawsze jedzie możliwie blisko prawej krawędzi jezdni?) nie ustąpienie pierwszeństwa na przejeździe też (tylko że często DDR dochodzi do skrzyżowania niewidoczna dla kierowcy, w nocy światełko roweru jest często nie do wypatrzenia) natomiast przekraczanie prędkości nie powoduje naruszenia praw innych uczestników ruchu, a jedynie formalne złamanie praw I o ile jadąc samochodem czuję się raczej bezpiecznie, gdy rowerzyści łamią przepisy na jezdni, Poczekaj aż któryś z roweroekooszołomów nagle wjedzie Ci "pod maskę" - skoro czujesz się tak bezpiecznie to nie masz szans zdążyć zareagować - albo go rozjedziesz (i długo będziesz udowadniał, ze to on zjechał np. z chodnika, a nie Ty najechałeś na prawidłowo jadącego), albo usiłując go ominąć wpadniesz na kogoś (on ucieknie a Ty długo będziesz udowadniał, ze zmieniłeś tor jazdy by ominąć roweroekooszołoma, a nie "straciłeś panowanie nad pojazdem" - bo tak będą twierdzili Policjanci) Dlatego nawet gdy przepisy nie pozwalają, a ruch na drodze jest zbyt intensywny, wybieram mimo wszytko chodnik. Wolę nie ryzykować życiem. > > Jak nie umiesz jeździć zgodnie z przepisami to sprzedaj rower! > > Bardzo dobrze, że są takie "bzdurne" inicjatywy. Uhahaha! prawo mają gdzieś, a będą przestrzegać jakichś zasad? > =================================== > Bardzo ładnie napisane > Fajny głos rozsądku, w tym wątku przesadnie naładowanym emocjami. Raczej głos głupi i niekompetentny, co wykazałem powyżej. > Również przewiduję podobny rozwój wydarzeń w najbliższych latach - wielu rower > zystów którzy obecnie "ukrywają się" na chodnikach, "otrzaska się " z ruchem u > licznym i przeniesie się na jezdnie. Początkowo na uliczki osiedlowe, później > na te bardziej ruchliwe. Rowerzysta, który jeździ chodnikiem nigdy nie "otrzaska się" bo gdzie, nachodniku? > Z kolei im więcej rowerzystów jeździ po ulicach (oczywiście w sposób jasny, c > zytelny, przewidywalny) tym będzie tam przyjaźniej i bezpieczniej. Pod warunkiem, że na tych ulicach powstana DDR-y a Policja zmusi roweroekooszołomów do korzystania z nich, jednocześnie usuwajac z tamtąd pieszych... Odpowiedz Link Zgłoś
wwojtek9 już zdjeli 13.06.13, 17:44 O, komentarze nie widą we właściwą stronę to artykuł zdjeli.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Ostra walka trwa IP: *.dynamic.chello.pl 14.06.13, 00:07 Jak widać z wpisów pod jakimkolwiek wątkiem dotyczącym rowerów. W realu to samo. Przeszedłem się dzis z buta od Ozimskiej, przez staw zamkowy dolnym Musiołem do zielonego mostku z Pasieki na Bolko. Towarzyszyła mi trzydziestoletnia atrakcyjna spieszona laska, która doskonale porusza się wśród hipsterów, mainstreamaowców, ludzi z korpo, lemingów, tudzież słoików i beretów, oraz sprawna i równie atrakcyjna sześćdziesiątka. Pierwszy kontakt z ro-em(skrót od rower odmieniany) miał miejsce na chodniku od Kołłątaja do Wolności po stronie banku i Mnicha. Zaperwallają dwie cyklistki z naprzeciwka my idziemy gęsiego.Czy choć trochę zwolniły? A gdzie tam. Alleluja i do przodu. A Obok pusta jezdnia dwukierunkowa, można zaperwqllać szybciej niż strefa 30 ale bruk i doopa panny może boleć albo i co tam podrażnić, co sztywność mięśni spowoduje i wypadek. Wystarczyło jechać wolno po bruku na którym aut o 19 godzinie jak na lekarstwo. Cyklistkom stawiamy pałę. Na Wolności, Mozarta moście groszowym ro_ery są ale niezauważalne. Wzdłuż Piastowskiej do UW nie ma ich wcale - odpoczywamy, zero stresu, że zza pleców wyskoczy ci jakiś Contador. Przejście i droga nad stawek, są ale przyczajeni, spowolnieni, zauważają pieszych, bo hamują przy fontannie by owo dziwo obejrzeć. Citybajkerów ekstremalnych nie widać. Pod estradą na której gra jakaś kapela słychać nawet, zejdźmy z roweru bo się nie da przejechać - cud no wprost, albo cyklista zrównoważony, to znaczy mający na twardym dysku zapisany w tym wypadku program pieszego, który mu się otworzył. POd Toropolem bajzel wywołany przez fajermanów parkujących swoje sikawki. Rowerów brak. Schodzimy na dolnego Musioła. Rowerów brak. Idziemy w stronę Zoo. Im dalej tym więcej bajkerów, rolkarzy, a piesi jak dinozaury, gatunek na ścieżce wymierający. Ludzi full, wygląda na to, jakby wszyscy rowerzyści i rolkarze wyszli na ten skrawek drogi, jedyny w mieście do uprawiania sportów. Koło przystani RZGW osiągamy liczbę korzystających z drogi, prawie maksymalną. Pojawia się motocyklista na ścigaczu delikatnie straszący obrotami silnika. No karważ mać brakuje kładowców i może kogoś na motorze żużlowym, przecież jest festiwal, a co tam. Rowerzystów, rolkarzy, najwięcej, piesi w odwrocie a może idą wyżej wałem ale zza muru ich nie widać.Rowerowcy relaksacyjni i bez względu na wiek, większość rozwija maksymalne prędkości dane mu przez siłę mięsni.Wielu po takim wyczynie, rzecz zrozumiała, opróżnia nie bidony ale puszki lub flaszki piwa na poboczu, a gdy czas spożywania mija wsiadają na siodełka i dalej robić czasówki albo tempówki. Im bliżej mostu to wprost kipi od cyklistów i wszyscy zaperwallają bez względu na płeć i wiek w różnych kierunkaćh, jak lużne elektrony . Dalej kontynuować spaceru na Bolko, przez nieszczęśliwy most się nie da. Idziemy w ulicę 11 Listopada. Spokój cisza, kocie łby po powodzi przypominają o tym co kiedyś było, lepiej niż pomnik panny Pasiecznej. Ale szczeście nie trwa długo, z naprzeciwka naperwalla cyklista chodnikiem, gdy jezdnia pusta. Ale chodnik równiejszy więc wyboje nie podrażnio doopy moje - nic nie zwolnił mijając chodnikowców. Tylko ebnać, nastepna pała. Pod mostem cisz i spokój szykany spowalniają bajkerów jak ongiś gliniarze wlepiajacy tam mandaty. Ale po przejści pod mostem z górki zjeżdżają po schodach stateczni cykliści świadomi swojego wykroczenia więc grzeczni i mili, niemal przepraszający. Shodzimy nad Młynówkę na sam doł bo rozpoczyna się powrót z Bolka (chyba na ojca Mateusza zaperwalaja), w nadziei, że powolnego górą tabuny sie przemieszczą. A gdzie tam. Welocypedziści wcisną się wszędzie. Najlepsze sa mamusie, które puszczają dziecko przodem a same z tyłu go pilnują ledwo za nim podążając. Taki dzieciak decyduje dokad pojedzie z jaka prędkością, a mamą z tyłu go "chroni". Tak wiec walka trwa o bulwar Musioła, bulwary nad Młynówką, chodniki. Jedno mnie zastanawia. Masę krytyczną odprawiają po drogach, po których na co dzień rzadko jeżdżą. Odpowiedz Link Zgłoś