Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
31.08.13, 07:45
A ile tam prezes dostaje na rękę? A rada nadzorcza a zarząd? Widać mało, bo by juz tam zasiadał największy ochroniarz w regionie Ed Gondecki. TOZ nie może działać jak w minionej epoce tylko w oparciu o wolontariuszy. Potrzebny jest ktoś, kto za normalne pieniądze, pln nasze kochane, poprowadzi tę instytucję, wykorzystując energię i doświadczenie babć i młodych ku pożytkowi zwierząt. Czy Liga Ochrony Przyrody jeszcze działa?