Gość: observer
IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl
12.09.04, 09:39
Art. z Gazety Polskiej z 08.09.2004 r.
"Pogan - wstyd Opolan
Jan Pietrzak kabaret@pietrzakjan.com.pl
Czytam o byłym prezydencie Opola /1994-2001/, Leszku Poganie i wstyd mnie ogarnia.
Poznałem tego człowieka. W połowie lat 90-tych, kiedy wpuszczano mnie jeszcze na festiwal
piosenek, rozmawiałem z nim na tematy festiwalowe. Teraz okazuje się, że to złodziej.
Bezczelny naciągacz. Skorumpowany lewus.
Właśnie rozpocząć ma się jego proces. W zasadzie nie powinien mnie obchodzić jakiś facet
przypadkowo poznany przed laty, a jednak wstydzę się za niego. Przykro mi, że Opole miało
takiego prezydenta. Zawsze wydawało mi się, że opolanie są nieco lepsi od średniej krajowej.
Urzędnicy tego miasta, z którymi los mnie stykał, ci od kultury, ale i cenzorzy i ubecy, nawet
partyjni funkcjonariusze, zachowywali się jakoś rozumniej, spokojniej. Pamiętam czerwiec
'76 roku. Festiwal zaczynał się po strajkach w Radomiu i Ursusie. Miałem zagrać swój recital
w sali szkoły muzycznej. Zaprowadzono mnie do towarzysza Gruszki, jakiegoś ważnego
sekretarza. Z marsową miną tłumaczył, czym grozi podburzanie publiczności do buntu
przeciw władzy ludowej. Śmiać mi się chciało, prawdę mówiąc, tak groteskowo brzmiały
bzdury, które wygadywał. Widać było, że chłop sam się wstydzi tego co mówi, ale mu
kazano, więc gada głupstwa. W pewnym momencie przerwałem mu, mówiąc - już mnie pan
nastraszył, muszę iść na próbę. Machnął ręką i było po rozmowie.
Z pewnością życzliwie do opolan nastwił mnie "Papa" Karol Musioł. Twórca pierwszych
festiwali opolskich. Ależ to był świetny gość. Życzliwy światu i ludziom. Lubię grono miłych
osób z Towarzystwa Przyjaciół Opola, bezinteresownie działających na rzecz miasta. Szanuję
dyrektora Estrady Władysława Bartkiewicza, kompetentnego jak mało który organizator
szołbiznesu... W moich wspomnieniach ludzie z Opola na tle krajowym wyróżniali się swoistą
klasą... I teraz taka plama - prezydent Pogan i jego ulubione białe koperty. Prostacki
przestępca wybrany już "za demokracji" na prezydenta tego porządnego miasta. Opolanie,
czy wam nie wstyd?
Pytanie to odnosi się, naturalnie, do wielu polskich miast i gmin, w których z nadania
wyborców, władzę sprawują ludzie niegodni. Odnosi się do całej Polski, którą rządzą
podejrzane typy... Polanie, czy wam nie wstyd?"