Dodaj do ulubionych

Demony budzą się za Odrą

IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.15, 10:43
www.fakt.pl/swiat/stracisz-dziecko-za-anty-imigranckie-komentarze-,artykuly,580491.html
Niemcy już dwa razy w niewielkim odstępie czasowym, bawiąc sie zapałkami podpalili świat. Ostatnie 70 lat byli z dala od zapałek a właściwie zapalniczki, bo na skutek paktu Ribentrop Mołotow zapalniczkę do rąk dostali ruskie. Dzięki polityce żandarma świata, Anglii, Francji, beneluksu, germańska energia została skierowana na produkcję przemysłową, wspólnotę węgla i stali, EWG, z czego poczęła się w końcu Unia. Twór ostatecznie gwarantujacy, że z Europy żadna światowa wojna już nie wyjdzie. Coś na kształt Junajted Stejt. Demokratyzacja Niemiec poszła tak daleko jak ongiś faszyzacja. Niemiec zyskał wysoką stopę życiową, nie przez podboje a przez produkcję dóbr. Załapał, że nie warto siedzieć po okopach świata, za cesarza, kanclerza czy kolejną rzeszę albo republikę, jak dobrobyt można mieć dobrze pracując, do tego 4-5 dni w tygodniu a najlepiej rękami gastarbajterów. I do podzielonych Niemiec zaczęli zjezdżać Jugole, Włosi, Turcy,Arabowie, Polacy, jako gościnni pracownicy. Niemiecka gospodarka rozpędziła się jak Ferrari na Monza. Dobrobyt rozleniwia, KKK jako model familii idzie w odstawkę, dzieci są drogie w utrzymaniu a świat za 800 DM w TUI stoi otworem. Nawet najwyższy socjal na świecie nie zmusi Hansa by spłodził z Helgą Jurgena albo Sylwię. Obcy robotnik budujący dobrostan Niemiec jest w świadomości niemieckiej zbiorowości silnie zakorzeniony. W pamięci starych Niemców, których jest mało, siedzi robotnik przymusowy a w pamięci rządzących dziś szesćdziesięciolatków, przyjazny gastarbeiter. Gdy niemieckiej gospodarce grozi ostre hamowanie z powodu starzejącego się społeczeństwa i braku rąk do pracy, a co za tym idzie spadek stopy życiowej aryjczyków, Mutter Angela otwiera szeroko drzwi do Europy, krótkowzrocznie widzac w tym interes Niemiec. I znów w rękach Niemców błyszczy Zippo albo Ronson. Amerykanie na plantacje bawełny ściągali niewolników z Afryki. Oczywiście wniesli oni ogromny wkład w kulturę amerykańską, zasymiliwali się z białymi a po wybieleniu, co tylko Michałowi Jacksonowi się udało, są nie do odrożnienia. Niejaki Konrad Mazowiecki w 1226 sciągnął zaledwie kilkudziesięciu zakonników Najświętszej Marii Panny, bliskich nam kulturowo chrześcijan i co było dalej to w wiki jest napisane.Marksistowska hiperpoprawność polityczna dopadła hegemonów Unii i rozwija się szybko jak faszyzm w III tysiącletniej Rzeszy, która zaledwie przetrwała (przeczytać w wiki) a miała 10 wieków. Unia równie szybko może w niebyt polityczny się udać a sieroty po Mutter Angeli, afrykańczycy i azjaci, którzy siłą się tu wdarli od południa na jej zaproszenie, co z nimi będzie?
No i jak tu się nie bać, gdy pod pozorem jakiegoś tam hejtu, poprawności politycznej, zamyka się usta tym, co wypowiadaja sie przeciw migracji, czy żydostwu? A odbieranie dzieci z tego powodu to czysty komunizm jak z czasów Sowietów Pawlika MOrozowa. A powiedzieć dziecku, że zwiazki pederastów czy lesbijek to dewiacja to juz tylko na ucho będzie można.
Obserwuj wątek
    • Gość: sceptyczny Re: Demony budzą się za Odrą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.15, 14:25
      Owszem poprawność polityczna jest największą ułomnością zachodnich państw zdarza się że zakrawa o groteskę, ale jedną rzeczą jest konstruktywne stwierdzenie: imigranci nie powinni być przyjmowani bo ( tu wpisz i uzasadnij przyczynę), a czym innym jest rzucanie obelgami i hasłami o gazowaniu. Ot, taki niuans. Z pierwszymi powinno się rozmawiać, drugich troszkę... ostudzić. Nie koniecznie jednak w sposób jak został podany w linku.
      Odnośne poprawności politycznej: mam nadzieję że nigdy nie rozwinie się ona u nas do tego stopnia co w Szwecji, gdzie od lat mamy do czynienia wręcz z patologią na tym tle.
      • Gość: behemot Re: Demony budzą się za Odrą IP: *.dynamic.chello.pl 30.09.15, 21:33
        A co ty się sceptyczny dziwisz? Przecież ideałem jest wyrażenie tego co zrodziło się w kiepełe i internecie połączonych ze sobą siecią takiego "dyskutanta", na twitterze, fejsbuku w 180 znakach. Jak istniały fora dyskusyjne to wymagały wypowiedzi zawierających kwantyfikator i jego uzasadnienie. Jak ktoś walnie -Do gazu z nimi - nie oznacza, że dosłownie jest skłonny wykonać taką czynność, ale jest przeciwko, nie aprobuje owych ich. Równie dobrze można zastosować słowo wytrych, wulgaryzm - ja ich piieerddollę ale owo- do gazu - wyraża to samo co określenie czynności seksualnej ale nie jest tak wulgarne acz drastyczne.
        • lalecznik-7 Re: Demony budzą się za Odrą 30.09.15, 22:33
          I to jest Twój generalny błąd Behemocie. Po pierwsze, „do gazu” znaczy do gazu. Czyli zabić przez zagazowanie, w komorach gazowych, w obozach koncentracyjnych. To jest pierwsze i główne znaczenie tego zwrotu. Można tego użyć jako przeności, tyle, że trzeba wiedzieć do kogo się to adresuje i jak to zostanie odebranie. Dyskutanta trzeba znać. A forum jest otwarte i nie wiesz kto to czyta. Jeżeli napiszesz „imigranci do gazu” to znając już nieco Ciebie, raczej(!) traktuję to jako stan emocji niż to, że chcesz ich rzeczywiście zabić. Jeżeli napisze to Mariusz-setek-imion, to używa to w tym głównym znaczeniu, i tak też traktuje Twoje słowa. Stosując takie wyrażenia wzmacniasz wersję jego, nie Twoją. Gimnazjalista, który czyta Twoje wpisy też odbiera to w tym głównym znaczeniu, a nie jako przenośnię, bo jeszcze nie chwyta takich niuansów. Uczysz go, że tak może i powinien się wyrażać.
          Po drugie, jeżeli stosujesz mocne określenia, to właśnie one mocniej pozostają w pamięci, a nie to, co mądrze napisałeś. Tak to działa. Jeżeli druga strona też zacznie stosować takie określenia, to skończy się tym, że tylko takie zostają. Idziemy w skrajności i nie ma dyskusji, co zresztą się dzieje. I chyba o to chodzi. Stosując mocne określenia w tekście, dajesz do zrozumienia, chcesz jedynie wyrazić swoje zdanie, natomiast nie masz absolutnie ochoty czytać opinii innych.
        • Gość: sceptyczny Re: Demony budzą się za Odrą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.15, 16:08
          180 znaków nikogo nie usprawiedliwia. Znając historię II WŚ zwrot "do gazu" wobec jakiejś grupy ludzi traktuję jako życzenie zmasowanego, sukcesywnego i prowadzonego na szeroką skalę procesu jej unicestwienia. A to że jakiś gó...arrz, albo ćwerćgłówek rzuca takie hasło "bo ne wiedział" albo "pisał w emocjach" wcale ne jest usprawiedliwieniem. Wolę już aby napisał "NIE" bez podana przyczyny niż szerzył hasła popierające eksterminację.
          Również bluzgi uważam za mało eleganckie. W miejscu publicznym, a poniekąd takim są wszystkie fejsy, twitery i ogólnodostępne fora wypadałoby zachowywać się kulturalnie, chyba że chcesz konieczne wyjść na kmiota. Bo kozakiem to w taki sposób nie zostaniesz...
    • Gość: Mariusz Re: Demony budzą się za Odrą IP: *.avenueoftor.com 01.10.15, 10:10
      To ,że będą gazować onych doprowadzą oni,Mariusz nie ma takiej mocy aby gazować chodzby chciał,a niechce.Mariusz chce aby oni te bzydy nie szkodziły i zniknęły z jego życia.
      Do gazu z lalą-7.
      • Gość: sceptyczny Mariuszu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.15, 16:10
        Twoja polszczyzna trzyma poziom. Wkrótce osiągniesz pozom Antymiodek
    • Gość: behemot Re: Demony budzą się za Odrą IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.15, 22:28
      Zarzuciłem temat, jak to w Niemcach na skutek hiperpoprawności politycznej można stracić dziecko za wyrażenie swojego negatywnego stosunku do migrantów, wszak Niemce to kraj demokracji chrześcijańskiej i socjalistycznej, a tu doopek sceptyczny do spólki z lalą - siódmą, rozdoopcają, przykrywają wątek, rozważaniami, co we współczesnej polszczyźnie, fejsbukowszczyźnie i twiterowszczyźnie oznacza związek frazeologiczny - do gazu.
      A dziś we Wyborczej napisali, że w Hamburgu na skutek uchwał tam powziętych przez rathy można stracić mieszkanie zarekwirowane w mocy prawa na potrzeby migrantów. A tu trzeba słuchać wynurzeń palantów co z razu oznacza w necie do gazu.
      • Gość: czytacz Re: Demony budzą się za Odrą IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.15, 22:41
        Język jest dla socjalisty jednym z podstawowych frontów walki ideolo, co znakomicie oddali literacko Orwell i Burgess. Prawicowiec język traktuje naturalnie, tak jak wszystko wokół, natomiast lewicowiec postrzega język jako narzędzie kreowania świadomości. Stąd chociażby cała zabawa z nadawaniem żeńskich końcówek np. nazwom zawodów. Na złość czerwonym prosty lud przeważnie wyśmiewa próby majstrowania przy uzusie i gada po swojemu. Na przykładzie Niemiec widzimy, że nadchodzą te przykre chwile, kiedy wyśmiewanie i gadanie po swojemu będzie trzeba uskuteczniać w domowym zaciszu, starannie weryfikując rozmówców...
      • Gość: sceptyczny Re: Demony budzą się za Odrą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.15, 16:43
        Proste, ciesz się że nie żyjesz w Niemczech, bo ze swoimi poglądami straciłbyś na rzecz imigrantów nawet miejsce pod mostem (o domu nie mówiąc), kota, psa i kanarka :>

        Przy okazji: behemociku, słodziaku ty mój, szukałem w 4 słownikach języka polskiego słowa "doopek" i nie ma. Bądź Polakiem, mów do mnie po polsku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka