Gość: behemot
IP: *.dynamic.chello.pl
12.12.16, 14:52
Roman Kirstein i Janusz Wójcik meldują w opolskim biuletynie strajkowym KOD, że nie wezmą udziału w obchodach ku pamięci ofiar 13.12.81,35 rocznicy wprowadzenia Stanu Wojennego
<<<- To organizowanie uroczystości o nas, dla nas, ale bez nas. Jestem tym faktem zbulwersowany i odradzam każdemu udział w tej uroczystości - mówi Roman Kirstein, założyciel i legenda opolskiej "Solidarności".>>
To Panie Kirstein nie o was i dla was. To dla pokolenia młodych, by pamiętali, że i na nich spoczywa jak i na ich przodkach spoczywał, obowiązek troszczenia się o wolność i niepodległość ojczyzny. To nie akademia ku czci kombatantów LWP,"którzy wolność przynieśli ze wschodu" na które żeś pan zasuwał.
Kirstein to jest taka legenda Solidarności jak legenda o św. Wojciechu, który nauczał na tzw. wzgórzu akademickim a teraz naucza tam...kustosz ogrodu. To taka sama legenda jak o krynicy, która w tamtym miejscu trysnęła a dziś jest tam sucha studnia. Legenda to bajka. O opolskiej Solidarności, którą założyła legenda jako jedną z ostatnich w kraju, gdy już było bezpiecznie, krążył taki dowcip: "trzy polskie miasta nie strajkowały w sierpniu 80, Wilno,Lwów i Opole. Że nie wspomnę o haśle, "zamienię Ślązaka na świniaka' ,pisanym w podzięce na wagonach kolejowych za brak strajków solidarnościowych w sierpniu 80. I teraz ta legenda ogłasza, że nie weźmie udziału w uroczystościach państwowych obchodów święta, bo będzie tam wojsko. Czas najwyższy pokazać młodym, że to wojsko, to nie to samo LWP, które dusiło bunty społeczne. Czas pokazać, że to Mazguły i inni jako kadra zawodowa są winni a nie żołnierz z poboru. Na następnego 13.12. należy przygotować ustawę równościową zrównującą emerytury zawodowych żołnierzy LWP z emeryturami klasy robotniczej, chłopstwa i milicji obywatelskiej, jak to w realnym socjalizmie głoszono: wszystkim wszystkiego po równo.
<<< Radziłbym tym młodym ludziom, by zaprosili rezerwistów z 10. Sudeckiej Dywizji Zmechanizowanej, którzy już 16 grudnia 1981 r. byli pod kopalnią "Wujek". A może od razu niech przeniosą uroczystość pod tablicę upamiętniającą sudecką dywizję, która wisi na ratuszu? - stwierdza, nie zgadzając się zupełnie z argumentem, że wojsko podnosi rangę uroczystości. - Wtedy też podnosiło. Tyle że z drugiej strony barykady. Takie postępowanie to tworzenie nowej historii - podkreśla.>>> LWP przecież przez całą komunę było po drugiej stronie barykady.
Gdy słyszy się takie słowa w stosunku do WP, któremu odmawia się prawa uczestnictwa w uroczystościach, toż to jakiś idiotyzm. Facet, to wojsko zostało, myślę, zdekomunizowane. Zapewne Roman legenda Kirstein, nie mógł strawić, że defiladę tego wojska w maju czy sierpniu, które dławiło, Poznań,Czechosłowację, Gdańsk, Radom, uczestniczyło w wojnie Jaruzelskiej, odbiera np. prezydent Komorowski.
Drugi leśny dziadek, doradzający marszałkowi w sprawie Mazgułów mówi tak
<< Doskonale zdaję sobie sprawę, że żołnierze, którzy wezmą udział w uroczystościach, to zupełnie inne wojsko. Chodzi mi o to, że wcześniej komuniści wysyłali żołnierzy na ulice, a teraz młodzi politycy, nie znając tamtejszych wydarzeń, robią to samo. Po co mieszać w to wojsko? Na dodatek jeszcze z apelem smoleńskim? Do tej pory obchodziliśmy rocznicę 13 grudnia bez wojska, mimo to wypadała bardzo uroczyście - denerwuje się Wójcik.>..
Jasno wali, że komuniści i dzisiejsi młodzi politycy to to samo, bo jedni i drudzy wysyłają wojsko na ulice. Tylko nie dostrzega, że komuniści wysyłali żołnierzy by strzelali do ludzi a dzisiejsi młodzi wysyłają by też strzelali ale salwy honorowe. No i ten apel smoleński, po uj on wcoorwia się Wójcik. Jako doradca marszałka do spraw Mazgułów doradził marszałkowi, sejmikowi, by nie brać udziału w pisiorskich obchodach z wojskiem i apelem. To komedia, też forma dramatu.