Gość: Tomek(DD)
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.03.05, 03:26
Witam serdecznie. Jestem z duzego stowarzyszenia podatnikow niemieckich. Mamy
ponad 5000 czlonkow - podatnikow niemieckich - mieszkajacych na Opolszczyznie.
Z tego powodu zajmujemy sie tez (pobocznie) podatkami holenderskicmi.
Zwrocilem uwage na inne traktowanie przez polskiego fiskusa dochodow
zagranicznych wypracowanych w Holandii oraz w Niemczech. O ile dochody
niemieckie podlegaja tylko tzw zasadzie progresji ( fiskus sprawdza, czy suma
dochodow swiatowych nie podwyzsza progu podatkowego dla polskiej czesci
dochodu ) to dochody holenderskie traktowane sa istnie po janosikowemu. Nalezy
je doliczyc do dochodow polskich i zaplacic od nich normalny polski podatek w
wysokosci min. 19 %.
Zasada ta istnieje od 1.1.2004 roku. Co ciekawe obowiazek opodatkowania
holenderskich dochodow w Polsce reguluje nowa KOnwencja miedzy Polska a
Krolestwem Niederlandow o....UNIKANIU podwojnego opodatkowania !! Oczywiscie
konwencja zezwala laskawie na odliczeniu od polskiego podatku podatku
zaplaconego w Holandii, lecz holenderski podatek od wynagrodzen wynosi tylko
1% ( jeden procent ) w pierwszym progu ( do 16265 EUR ) i 7,59% w nastepnym.
Oczywiscie podatki nalezy placic. Lecz dlaczego ludzie pracujacy w Holandii
maja byc karani przez polskiego prawodawce za to, ze holenderski fiskus jest
mniej lakomy od naszego? Inaczej sensu tego przepisu nie rozumiem. Kiedys
niemiecki Kanclerz G.Schröder oburzal sie ( wg mnie niesluszenie ) na Polske
ze ona "prowadzi dumping podatkowy" bo podatek od osob prawnych CIT wynosi u
nas 19% gdy w Niemczech 25%. Polacy wzruszyli ramionami. Gdyby Niemcy mieli
traktowac wlasnych podatnikow jak Polacy traktuja swoich w sprawie dochodow
holenderskich, to powinni na kazda firme, ktora zainwestowala w Polsce,
nalozyc podatek CIT w wysokosci 25% i laskawie zezwolic na odliczenie
polskiego CIT-u. Bylby wielki skandal.
A tutaj cisza. Gazety regionalne jak NTO czy Gazeta Oleska przeprowadzily
stronniczy wywiad z pracownikami aparatu skarbowego, gdzie ludzi uswiadomiono
ze placic trzeba ZAWSZE oraz pogrozono, ze holenderskie urzedy skarbowe beda
wysylac wszelkie informacje o dochodach do polskiech urzedow. Gdzie jest
Mniejszosc Niemiecka? Dlaczego nikt nie interweniuje? Dlaczego nie tworzy sie
lobby pod zmiane polskiej Ustawy o Podatku dochodowym PIT? Przeciez bylby to
swietny temat na kampanie wyborcza do sejmu dla mniejszosci ORAZ innych partii
politycznych, walczacych o glosy w regionie.
Tym bardziej ze to zdzieranie z ludzi kasy niczemu nie sluzy. Pieniadze nie
zostaja w regionie tylko ida do budzetu centralnego. Ci ludzie ktorzy placa 1%
podatku w Holandii placa w sumie 34,40% obciazen fiskalnych ( ubezpieczenie
spoleczne, zdrowotne , podatek 1%, ect. ). Po nalozeniu polskiego podatku ( 19
% lub 30% ) musza w sumie zostawic fiskusowi tu i tam ponad 50% swych
zarobkow. To gorzej niz maja osoby pracujace tylko w Polsce. W dodatku wg
ustawy nie mozna opodatkowac skladek odprowadzonych na NFZ. Podatnicy placacy
podatek od dochodow holenderskich nie moga sobie odliczyc zaliczek na poczet
wysokiej skladki AWBZ( 12,3% dochodu ) na holenderskie ubezpiecznie zdrowotne
i musza w ten sposob opodatkowac te skladki. Jest to jawne pogwalcenie
konstytucyjnie gwarantowanej rownosci wobec prawa.
Uwazam ze to dyskryminacja osob szukajacych pracy za granica, gdy w regionie
bezrobocie siega powyzej 20%.
Uwazam ze to skandal, ze Ci ludzie nie maja nigdzie wsparcia, rowniez
politycznego.
Co o tym sadzicie?
T.Wollny ( silesia@nexgo.de )