Dodaj do ulubionych

Rozmowa z senator Dorotą Simonides

IP: *.ing.uj.edu.pl 26.04.05, 11:39
czcze gadanie. Licza sie czyny a tej wskazuja na to ze ta pani jest goraco
obronczyna ubekow. To n.b. zadna niespodzianka- pani Simonides realizje
wernie program partii sprzedawczykow czyli UW!
Obserwuj wątek
    • Gość: behemot Polityczne seppuku........ IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 26.04.05, 11:53
      Nie byłam i nie będę obrońcą SB-ków,to tylko werbalna derklaracja pozostająca
      w sprzeczności z czynami.Jest lista,są nazwiska,wiemy kto ją upublicznił i
      gdzie.Osoby z listy,ktore czują się dotknięte opublikowaniem listy,a nie tym
      gdzie pracowały,ba twierdzą,że lista owa jest sfabrykowana,moga same złożyć
      donos o popełnieniu przestępstwa do prokuratury o naruszenie dóbr
      osobistych,czy ustawie o danych osobowych.Gdyby sprawa utknęła w młynach
      wymiaru sprawiedliwości,wówczas zasadne są interpelacje poselskie lub
      senatorskie.Pani Senator wybiegła przed szereg.Potraktowała ich jako grupę
      niezaradnych życiowo,nie znających prawa,nie mających środków do życia i w ich
      imieniu złożyła senatorskie zapytanie w formie donosu,a głównie kierowała nią
      troska o tych niewinnych co noszą podobne nazwiska i cierpią.
      Tym sposobem całe odium społecznej krytyki wzięła na siebie,a najbardziej
      zainteresowani pozostaja w cieniu,jak zwykle.
      • Gość: yes sepuku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 12:16
        Polityczne seppuku........

        sepuku dostępowali ludzie honoru
        nie jest so dobre zestawienie: polityk i honor

      • Gość: harakiri Re: Polityczne seppuku........ IP: 217.173.203.* 26.04.05, 13:52
        Behemot, znowu rozczarowałes mnie swoim wywodem. Czyżbyś sądził, ze nasze
        społeczeństwo świetnie orientuje się w prawie i wierzy w sprawne działanie
        wymiaru sprawiedliwosci? Coś mi sie zdaje, że brakuje argumentów.
        Też pamiętam, kto działał w opolskiej "S", o panach U i B niewiele osób wówczas
        słyszało.
        Pan Bereszyński uzyskał 1000 głosów w wyborach w 1991 roku i to jest miara jego
        ówczesnej popularności. Dziwią mnie bezpardonowe ataki na panią senator, której
        nie musimy się wstydzić. Pani senator nie wybiegła przed szereg, tylko poważnie
        potraktowała prośby ludzi. Dlaczego panowie U i B nie opublikują nazwisk
        esbeków, które otrzymali od IPN, co zrobił np. Klusik.
    • k100 Re: Rozmowa z senator Dorotą Simonides 26.04.05, 14:36
      Zdziwilem sie po przeczytaniu artykulu. Szczegolnie gdy przeczytalem: "- Będąc
      od 15 lat uczestnikiem życia politycznego, z przykrością obserwuję jego
      narastającą brutalizację. Dlatego też nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć."

      Doprawdy brak slow by okreslic sposob podejscia do sprawy pani senator. Jak
      mozna mowic o dzisiejszych czasach w taki sposob? Swoiste podejscie do tematu
      jest objawem wewnetrznej flustarcji pani senator. No bo oto przyszedl dzien w
      ktorym spoleczenstwo negatywnie ocenilo prace i poczynania pani senator. W tym
      momencie pani Simonides stwierdzila ze nastapila brutalizacja. Przepraszam a
      przedtem nie bylo brutalizacji? Otoz byla jeszcze wieksza ale dotyczyla kogo
      innego. Wystepujac w obronie esbekow pokazala pani ze slizgala sie i
      wykorzystala idealy solidarnosciowe jak wielu innych politykow. Solidarnosc
      byla potrzebna li tylko dla zaspokojenia swoich ambicji politycznych.
      Wykorzystala okres przelomowy dla swoich prywatnych okreslonych celow by byc na
      fali politycznej i zachowac dotychczasowy status quo jako sposob na zycie.
      W tym momencie stracilem zaufanie. Glosowalem na pania Simonides jest mi bardzo
      przykro ze zawiodlem sie. W zyciu czlowiek doznaje zawodu nie po raz pierwszy i
      chyba nie ostatni.
      • Gość: Harakiri Re: Rozmowa z senator Dorotą Simonides IP: 217.173.203.* 26.04.05, 14:58
        k100 tym razem jesteś na bakier z logiką. Stwierdzenie pani senator "narastajaca
        brutalizacja" oznacza, że była, a teraz sie nasila, z czym każdy obserwator
        życia politycznego musi sie zgodzić. (atak PO na Kaczyńskiego w stolicy). Pani
        senator nie stwierdziła, że dopiero teraz nastapiła brutalizacja. Może
        napiszesz, jakie to prywatne, określone cele przyswiecały karierze politycznej
        pani senator? Na czym polegało jej wykorzystywanie ideałów Soliderności? Może
        skonczysz z tą demagogią? Chyba, ze nadeszły czasy hunwejbinów z JK na czele, to
        przepraszam.
        • Gość: mrowka Re: Rozmowa z senator Dorotą Simonides IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.05, 15:17
          15 lat i juz wystarczy! Wyborcy byli zbyt tolerancyjni. Pora na fotel bujany i
          wspomnienia. Polityka to brutalna gra - nie dla starszych pan. Nadszedl czas na
          "mlode wilki". A tak powaznie - to uwazam, ze senat jest zbedna dekoracja
          demokracji. Bedzie taniej! Pozdrawiam
          • o.tisk Re: Rozmowa z senator Dorotą Simonides 26.04.05, 15:34
            Mroweczko !
            Przybijam "piatke" we wszystkie Twoje odnozki :-)))

            Jestem za !

        • k100 Re: Rozmowa z senator Dorotą Simonides 26.04.05, 18:57
          O to wlasnie chodzi ze starsze osoby potrzebuja spokoju nie wnosza swoja
          dzialalnoscia nic. Chcieliby zachowac to co osiagneli w swoim zyci. Osoba
          chcaca osiagnac sukces czy wyjasnic machlojki jest nie akceptowana przez nich,
          uwazaja to za objaw narastajacej brutalizacji. A to przeciez zwykla walka
          polityczna wnoszaca cos nowego w zycie. Starsi ludzie nie nadazaja za ta walka
          i zaczynaja sie gubic po drodze. Dlatego ci co nie nadazaja powinni jak ktos
          napisal 'bujac sie na fotelu przy kominku' i nie zajmowac miejsce na
          piedestale.
    • Gość: Konrad Re: Rozmowa z senator Dorotą Simonides IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.05, 19:16
      Ujeła mnie obrona ideałow przez panią Simonides. Ale przez cały czas vide
      Nierenberga z SLD popierała w Radach Programowych Radia Opola oraz TVP. Tak
      wygladają ideały Solidarnosci wg. Simonides.
      • Gość: behemot Od sepuku do kamikadze...... IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 26.04.05, 20:20
        Behemot, znowu rozczarowałes mnie swoim wywodem. Czyżbyś sądził, ze nasze
        społeczeństwo świetnie orientuje się w prawie i wierzy w sprawne działanie
        wymiaru sprawiedliwosci? Coś mi sie zdaje, że brakuje argumentów.
        Też pamiętam, kto działał w opolskiej "S", o panach U i B niewiele osób wówczas
        słyszało.
        Pan Bereszyński uzyskał 1000 głosów w wyborach w 1991 roku i to jest miara jego
        ówczesnej popularności. Dziwią mnie bezpardonowe ataki na panią senator, której
        nie musimy się wstydzić. Pani senator nie wybiegła przed szereg, tylko poważnie
        potraktowała prośby ludzi. Dlaczego panowie U i B nie opublikują nazwisk
        esbeków, które otrzymali od IPN, co zrobił np. Klusik.
        Koniec cytatu.

        Społeczeństwo może się nie orientować,ale jego poślednia część,byli pracownicy
        WUSW a brutalniej esbecy,orientują się doskonale,tym bardziej,że jako
        specjaliści wysokiej klasy funkcjonują w prywatnych spółkach,tudzież w
        uczelniach lub prywatnym biznesie,orientują się doskonale.Wypuścili więc Panią
        Senator,która wykazała się brakiem politycznego instynktu
        sammozachowawczego.Pozostaje tajemnicą jakich argumentów użyli,bo w płacz kobiet
        i dzieci chyba zam nie wierzysz.

        W 80-tym roku Panowie U i B jak ich nazywasz byli studentami,wiekiem zbliżeni do
        wieku Kowalskiego.Zakładali NZS na WSI i nie należeli do pierwszej
        Solidarności,mieli zas jej mocne poparcie.Jak na opolskie warunki rzeczywiście
        mocno i bezkompromisowo walczyli z komuną,wszak to cecha młodości.Nie należeli
        do typu działaczy,ale bojowników,jak większość młodych ludzi.Gdy walka sie
        kończy działacze zajmują stanowiska,a o bojownikach niewielu pamięta.

        Po ostatnich wystąpieniach P.Senator,raczej powinniśmy się za nią
        wstydzić.Pomiędzy Klepaczową i Nicieją była wysepką nadziei naszego
        regionu,reprezentantką tych,którym nie po drodze z SLD,zwłaszcza co udowodniła
        podczas głosowania nad budżetem IPN.Strzeliła sobie gola w imię obrony ideałów
        Solidarności i zawiodła zaufanie,tych,którzy wnieśli ją do parlamentu.

        Gdybyś wiedział ile próśb wpływa do biura P.Senator,owiele głębiej
        tragicznych,proszących o pomoc,a Senator akurat tę potraktowała,jak mówisz
        "poważnie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka