Dodaj do ulubionych

Mówi prezes Kolejarza

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 22:30
Pan Prezes jak ta "blondynka pod prysznicem" czyli czysta głupota uważa że
jak on odejdzie to rozwali klub.Szanowny Panie zaręczam że nawet gdybym to ja
ze szwagrem /w chwilach wolnych od pobytu w pubie/kierowali klubem to wcale
by nie było gorzej .Nawet gdybyśmy przegrali kolejne sześć meczy to byłoby
tak samo ,a gdyby nam się poszczęściło i coś byśmy wygrali to już byłoby
lepiej!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kibic Re: Mówi prezes Kolejarza IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 18.05.05, 10:26
      Trafna uwaga kolego. Ja równiez uwazam ze prezes Drozd uwaza się za bóstwo i
      mysli że jak on odejdzie to sie klub zawali- niz bardziej mylnego.
      Proponuje prezesowi Drozdowi - niech odejdzie - a na mecz napewno nie przyjde bo
      szkoda mi 15 złotych aby oglądac tą żenadę!!
    • Gość: j23 Drozd wierny SLDowiec IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 18.05.05, 10:29
      A wiecie że Drozd jest wiernym członkiem SLD- i nie było by w tym nic
      nadzwyczajnego gdyby nie miał układów ze swoimi najlepszymi kolegami którzy już
      niedługo będą siedzieć w pudle- Jak taka ekipa się za cos złapie to wszystrko
      sie rozpada
      • Gość: witas Re: Drozd wierny SLDowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.05.05, 10:51
        Poplątało się nam wszystko na tym forum. Jak Mostostal gromił wszystkich to
        było super mimo , że prezes to komuch pierwszej klasy. Jak Drozd - członek SLD
        wprowadzał klub do I-szej ligi to też każdy z prezesem chciał wypić piwko i
        poklepać po plecach. Jak Odra była o krok od awansu bo Pogan i reszta
        namówlili Namysłów i Spara do zainwestowania w klub to tez było cacy. Teraz jak
        Pawliczek i reszta boją się odkręcić manetkę na winklu to Drozd jest temu
        winien. Nie bawcie mnie panowie z tymi politycznymi wybiegami bo to przecież
        nie o to tutaj chodzi i dobrze o tym wiecie. Drozd z Sawickim robią co mogą aby
        załatwić kasę na utrzymanie I ligi w Opolu a tu tylko obelgi i opluwanie. Pan
        Pawliczek mówi , ze klub miał mu załatwic sponsora a nie załatwił. No więc
        szanowny Panie Adamie jest niewielka firma , która jakąś tam kaskę mogłaby na
        swoją reklamę wśród fanów żużla wyłożyć. Zaznaczam jednak , że chodzi mi o
        reklamę mojej firmy a nie podarowanie pieniędzy Pana rodzinie, ponieważ bliższa
        mi moja. Krótko mówiąc za wyłozonę pieniądze oczekuję godnej postawy
        zawodnika , który poprzez reklamę na kombinezonie bądź motocyklu przyniesie
        mojej firmie wzrost prestiżu i sympatii wśród Opolan. Natomiast w zużlu
        porobiło się przez lata tak, że zawodnik obkleja się logo firmy i ma w duszy
        całą resztę tzn. wynik sportowy, kontakty z mediami itd. Wydaje się mu , ze
        umierszczenie logo firmy załatwia sprawę. Otóż nie załatwia, i póki tego
        zawodnicy nie zrozumieją będzie jak jest. Powtarzam - prezes ani nawet trener
        manetki gazu nie odkręca. Jak ktoś ma cykora to mu nawet złote tłoki nie pomogą
        jak mówi mój przyjaciel Heniu z Kluczborka. Pozdrawiam i troszeczke więcej
        chłodnego spojrzenia na problem życzę.
        • Gość: kibic Re: Drozd wierny SLDowiec IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 18.05.05, 11:36
          Masz troche racji kolego witas Jednak nie oto chodziło chyba j23 - Drozd czy
          jest w SLD czy nie to mnie nie obchodzi- jego sprawa jak chce siedzieć w
          szambie(widocznie ma w eseldowie jakieś interesiki)TO JEGO SPRAWA.
          Jednak ja chciałby zauważyc że gadanie Drozda że on jest ten jedyny który moze
          uratowac opolski zużel jest szczytem arogancji i bufonarady.
          Przeciez nikt jak Drozd przekonywał na spotkaniu kibiców na jesieni że Tajchert,
          Rebas, Sekula to zawodnicy którzy pokażą na co ich stać. I pokazali - dobór
          zawodników należy do zarządu jesli tak im ufał i nie podpisał kontraktu z Adamem
          Pietraszko bo twierdził że woli tych 3 to jego decyzja. Decyzja fatalna - jeden
          Pietraszko jest wiecej wart niz ta trójka razem wzieta.
          I bardzo proszę nie mówić że Drozd nie odkręca manetki na torze - owszem nie ale
          on decyduje kto ma ja odkręcac i jest bardziej odpowiedzialny za porazki i
          wygrane niz zawodnicy- No sory tak to juz jest - jak nie potrafi dobrać ekiipy
          to sukcesu nie bedzie - połozy klub bardzo szybko - Drozdowi trzeba przyznać to
          że potrafiłzałatwić kase - no ale co z tego jak nie potrafi jej wydawać- kasa
          poszła w błoto - a teraz jak ma porazki nikt mu więcej nie da chyba ze jakis
          bogaty idiota.
        • Gość: java Re: Drozd wierny SLDowiec IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 18.05.05, 11:43
          Kolego witas nic się nam nie poplątało - to że Drozd miał dobre chęci to wiemy -
          Jednak piekło jest wybrukowane dobrymi checiami.
          A poza tym, pewnie że każdy chciał wypic piwko z prezesem - to normalne bo robił
          sukces.
          Rzecz jest jednak gdzieś indziej- w sposobie myslenia- masz rację zawodników
          -ale co wazniejsze w sposobie myslenia prezesa Drozda.
          Sposób myslenia Drozda jest głównym powodem porażek
          A jaki to sposób myslenia - nie bedę opisywał - bo własnie daje swoimi durnymi
          wypowiedziami tego dowód
    • Gość: bibic Drozd był agentem IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 18.05.05, 11:14
      To że Drozd był agentem to mnie nie obchodzi najwazniejsze żeby robuił dobrą
      robote. A wygląda na to że majac kase daje dupy jak trzeba - Musi odejsc- niech
      ktos może bardziej doświadczony rozdziela kase w klubie.
      • Gość: Wroclawiak Re: Drozd był agentem IP: *.kom / *.kom-net.pl 18.05.05, 14:44
        Nic nie rozumiem z tego co piszecie. Jest sobie czlowiek, ktory wyciagna klub z
        nizin, zapewnil mu przetrwanie w 2 lidze a potem zapewnil awans w ladnym stylu,
        i zadbal o to zeby zuzel w Opolu niezle funkconowal. Potem ten sam czlowiek
        stanal przed problemem: czy zaufac tym, ktorzy sprawdzili sie w 2 lidze i chca
        wypromowac sie w swiatku zuzlowym, czy dac kase gwaizdorom watpliwej jakosci. I
        wybral - wydawaloby sie - slusznie. Przeciez taki Tajchert, Truminski czy
        Kowolik + mlodziez miala wlasnie w tej 1 lidze wypromowac sie i wyrobic sobie
        marke. Do tego dolozyl wyjadaczy Brhela i Pawliczka i solidnego ligowca Rembasa
        i wszystko wskazywalo na to, ze to sklad na spokojny ligowy byt. Prezes nie jest
        wrozka - za to co mial wybral rozsadnie. Ale nie mogl przewidziec ze kolesie,
        ktorym dal pieniadze oleja go tak bezczelnie. Mowicie ze trzeba bylo dac im
        srzet? To prosze pokazac mi JEDNEGO zawodnika lepszego od waszych,ktory podpisze
        w 1 lidze kontrakt za motocykl a nie kase na niego. Co do mentalnosci zuzlowcow,
        ciezko sie nie zgodzic, ale nie kazdy jest Rickardssonem i podobne myslenie jak
        w TZcie wystepuje i u innych "profi". Uwazam zatem, ze prezes zrobil cos
        wielkiego - awansowal, utrzymal solidny sklad i zapewnil plynnosc finansowa. Na
        wiecej nie ma wplywu a ze swojej roli wywiazal sie poprawnie. I pretensje mozna
        miec tylko do zawodnikow.

        Najbardziej zalosne jest jednak to, ze jka Was czytam, to kazdy za zaslona
        anonimowego internetu zdaje sie byc mocny. Opluwac prezesa, smiec sie z niego.
        To ja sie pytam, chlopcy, probowal ktos z Was kierowac kiedys powazna firma o
        obrotach ponad 1 mln zlotych? A taka firma jest Kolejarz i w tych kategoriach to
        trzeba rozpatrywac. Latwo jest siedziec przed kompem i zastanawiac sie w jakiej
        knajpie wydac 5 zl na piwo z 1000 zl pensji. Trudniej siedziec w biurze i
        zastanawiac sie na kogo dac 25.000 z 1mln. Ale rozumiem - zolc, krytyka dla
        krytyki i wieczne malkontenctwo. Typowo polskie podejscie malutkich czlowieczkow.

        Ja sie tylko nad jednym zastanawiam. Jak duze trzeba miec jaja, zeby czytajac
        takich wiecznie niezadowolonych kibicow nie spakowac sie i zajac czyms innym.
        Jak na CIebie gwizdza, smieja sie i wypisuja bzdury - a robisz cos, czego wcale
        robic nie musisz - to zazwyczaj mowisz pas. Nazywacie sie kibicami? To
        uszanujcie prace goscia, dzieki ktoremu macie jeszcze zuzel. Choc widze, ze
        chyba sie on Wam nie nalezy. I jak macie tak pieprzyc, to faktycznie - idzcie
        wyladowac swe kompleksy do knajpy przy piwku, bo takich kibicow nikomu nie trzeba.

        Jeszcze jedno. Przypomnijcie sobie co bylo, jak Drozna nie bylo. Ja pamietam jak
        jezdzilem do Was z rozkosza, zeby poogladac prawdziwych fanatykow, takiego
        Podchorodeckiego Miroslawa chociazby. Bez sprzetu i w biedzie niemozliwej.
        Pamietacie kto to byl? Pamietam jak supergwiazda byl Andrzej Zieja, ktorego
        poprtzedni prezesi oszukali na 12.000 zl. Pamietam jak blazniliscie sie i
        spadali z ligi. Nie bylo Drozda. Teraz jest i macie 1 lige i szanse zyby miec ja
        na dluzej. Wykorzystajcie to. I docencie.

        I nie mieszajcie w to afer i polityki. NIch to chociaz przez chwile bedzie sport.

        Pozdrawiam.
        • Gość: kibic Re: Drozd był agentem IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 18.05.05, 16:42
          Wrocławiak to nie chodzi o to żeby na Drozda pluć, no ale sory
          Jak się nie potrafi wydawać pieniedzy to sie tego nie robi dalej i tyla-
          Powiem szczerze jak mam słuchac Drozda który non stop mówi że to nie jego wina i
          zgrywa cwaniaka a klub zalicza porażkę za porażką to mam to w d....
          Ponadto jak myślisz że się pewne sprawy da oddzielić to się mylisz.
          Powiedz prawdę że bronisz Drozda bo może coś ci załatwił - jak pracujesz wTPSA
          to dla mnie jest wszystko jasne.
          I zastanawiam się skąd tej eleborat obronny ????? Chyba nie masz co robić w pracy!
          • Gość: Wroclawiak Re: Drozd był agentem IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.05.05, 00:43
            Nie, znalazlem godzine wolnego w popoludnie i tak sobie napisalem co mysle.
            Uspokoje Cie, nie pracuje w TPSA, nie znam Drozda i w zasadzie to jedyne o co mi
            chodzi to fakt, ze lubie czasami pojechac na wyjazd do Opola i fajnie jak jest
            to jakis poziom i 1 liga. I tak sobie mysle ze jakby nie Drozd to nie byloby
            nawet 2.

            Zapytuje:
            CO to znaczy, ze pewnych spraw nie da sie oddzielic?

            W ktorym moencie Drozd zgrywa cwaniaka?

            Kto bylby lepszym prezesem i chcialby nim byc?

            NIe bronie Drozda. Ale wydaje mi sie, ze jeden z rozsadniejszych prezesow w
            Opolu ostatnimi czasy.

            Pozdrawiam.
            • Gość: kibic Re: Drozd był agentem IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.05.05, 08:37
              Mówisz że nie znasz Drozda? - ale cholernie duzo o nim wiesz! -
              Coś sciemniasz
              Mówisz że znalazłeś godzinę popołudniu? to się chwali , a godzinę o póldo
              pierwszej w nocy też znalazłeś? to też się chwali
              Nie nakrecaj makaronu nam na uszy Wrocławiak.
              A wracajac do Drozda - nie potrafi niech zrezygnuje bo na nastepnym meczu
              zostanie wygwizdany i bedzie mu przykro.
              Póxniej bedzie mówić prasie jak to kibice źle go potraktowali - biedaczek!!
              • Gość: Wroclawiak Kibic jest agentem IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.05.05, 22:57
                Zabawne. Kibic, zabijasz mnie swoja spiskowa teoria dziejow. Zbyt duzo afer w TV
                naogladales sie chyba. Zapewniam Cie - moja wiedza o opolskim zuzlu (nie zas o
                jego prezesie) wynika tylko z sympatii do klubu i z tego, ze nasze miasta dzieli
                godzina jazdy samochodem. To kiedy pisze to juz moja sprawa, jak masz ochote -
                wyciagaj chore wnioski. Wiesz, praca w TEPSIE i te sprawy... :/

                Odpowiedz na moje pytania. Tak wracajac do tematu.

                Gwizdac natomiast trzeba na takich "kibicow". Dziwie sie, ze Drozd jeszcze nie
                zrezygnowal. Powinien to juz dawno olac, z tego co widze. Pozniej kibice
                mowiliby, jak to on ich potraktowal. Olal ich i teraz moga juz tylko ogladac
                watpliwe popisy tak zwanych futbolistow Odry.

                Ja widze ze w Opolu nie ma miejsca na sport.Jakikolwiek. Dla takich ludzi nie
                warto. Tym samym zgadzam sie z Toba, Kibicu. NIech Drozd odejdzie. Nie
                zaslugujecie na zuzel.
    • Gość: Tomek Re: Mówi prezes Kolejarza IP: *.access.uk.tiscali.com 18.05.05, 14:25
      Widze cien samokrytyki, to dobrze! widac,ze w koncu dociera do Prezesa mysl, ze
      popelnil blad-szereg bledow. Chwala mu za awans do pierwszej ligi, ale to co
      sie potem wydarzylo to zgroza!!!! Szkoda, ze nic ze slow prezesa nie wynika,
      znowu ta sama spiewka i znowu pudlo, bedziemy sie meczyc z Lublinem a na koncu
      dostaniemy, nie widze niestety innej opcji. Pan Prezes nie ma kompletnie
      doswiadczenia w tym sporcie i albo wyniesie dobra lekcje z tegorocznego sezonu,
      albo rzeczywiscie niech pakuje manatki, to nie jest urzad prezydenta a
      wschodnia to nie jest najlepsze miejsce na kampanie. W Opolu jest
      zapotrzebowanie na zuzel, przez dziesieciolecia bylo!!! I to nie Pan wyciagnal
      klub z 2 ligii, a kibice ktorzy w najgorszych czasach przychodzili na wschodnia
      i placili 15 zeta za Dudka, Czechowicza, Jadera w skladzie, marzac o awansie,
      awans przyszedl, ale czar prysl. Pozdro
      • Gość: WS Re: Mówi prezes Kolejarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 02:01
        Osobiście pukałem Jerzemu w czoło kiedy za namową Czesława wrócił do żużla. Od
        czasu kiedy osobiście liznąłem przez krótki zresztą czas działania w klubie
        nikt mnie nie namówi na to , zeby wystawiać swoją twarz na opluwanie przez byle
        gostków. Kiełbaska z musztardką, program i heja na pierwszy łuk. I spokój. Taką
        przyjąłem teraz metodę i spokojniej mi z tym i lepiej. Pouczaczy natomiast
        zapraszam do zgłaszania swoich kandydatur na członków zarządu. Zawsze był z tym
        kłopot aby zapewnić pełen skład kierownictwa klubu. Od niepamiętnych czasów
        członków zarządu brało się z łapanki bo tych kilku zapaleńców nie dało by sobie
        samemu rady. Teraz został Drozd z Sawickim i kilka jeszcze osób i będą brali
        cięgi od anonimowych kibiców za to , ze chcieli dobrze a wyszło jak wyszło.
        Dopiero jak to wszystko pierdyknie to zaczna się pielgrzymki do starych
        działaczy , których teraz się opluwa , żeby podjęli się kolejnej reanimacji
        zużla w Opolu. Pamiętacie jak to było za czasu Cemwapu i kolejnych wcieleń
        opolskiego klubu ? Powrót do tych smutnych lat jest tak bardzo realny jak
        odejście z żużla Drozda i Sawickiego. Czyli bardzo realny. Mogą poprostu jak
        każdy człowiek mieć juz dość. Po prostu dość.
        • Gość: real Re: Mówi prezes Kolejarza IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.05.05, 08:25
          Tak mój drogi przedmówco - to jest realny świat a nie zabawa - nie ma sukcesów
          to do domu- dobre chęci to sobie mozna wsadzić do kieszeni.
          Niestety każdy działacz jak się podejmuje takiej zabawy to musi wiedziec o tym
          że jak bedzie dawać dupy to czy miał dobre checi , jak wiele zrobił to i tak
          dostanie po dupie,
          To nie jest zabawa dla mięczaków
          • Gość: WS Re: Mówi prezes Kolejarza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 16:52
            Rzeczywiście, nie jest to zabawa dla mięczaków , ale ludzi rozumnych.Zobaczcie
            przykład Wrocławia. Kilka ładnych lat temu zdobyli trzy mistrzostwa pod rząd .
            Od tamtego czasu różnie im się wiedzie , ale jakoś nikomu nie przychodzi do
            głowy aby prezesa Rusko wupieprzyć, chociaż kibice zapewne marzą o kolejnym
            tytule MP a ten nie jest w stanie im tego zapewnić. Na miejsce Ruski w takim
            Wrocku zapewne znalazłoby się paru chętnych natomiast w Opolu ?
            I odpowiadając mojemu przedmówcy, który pisze , ze ..." nie ma sukcesów to do
            domu" - radzę odnieść to do kilku naszych zawodników.
            • Gość: wiking Re: Mówi prezes Kolejarza IP: *.centrum.punkt.pl / *.centrum.punkt.pl 20.05.05, 17:04
              Nie żebym bronił komuchów, bo ich nie cierpię, ale dziwnym trafem jak ich nie
              ma we władzach Opola to:
              Gwardia spadła
              Orlik się rozleciał
              Odra na końcu III ligi
              Siatkówka na dnie
              Może to tylko zbieg okoliczności?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka