Gość: behemot
IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl
03.09.05, 00:26
dzisiaj przypadkowo obejrzałem obsługując pod nieobecność mojej
partnerki,chwilową zreszta,pilota TV.Wnętrze schludne,kandydaci na posłów
(Galla,Jazłowiecka,Garbowski i Kłosowski)eleganccy w wieczorowych strojach i
równie nieskazitelny(jak chodzi o strój)Jan Nowara przepytujący kandydatów do
diet poselskich, o ich programy.Nawet dałem głośniej i usiadłem powodowany
rzecz jasna ciekawością.Red.Jan stawiał pytania w dość jasny sposób,acz w
przydługiej formie,jak na tak krótki program,jakby chciał pokazać,że gupszy od
nich nie jest.No gupszy od nich nie mógł być bo miał wielką kartkę jakieś A-4
z której leciał do nich z pytaniami,a oni bidule musieli z głowy.Po kartce
red.Jana myślałem,że program z godzinę potrwa.Atmosfera,jak na takie mieszane
towarzystwo była wzorowa.Pełny Wersal,bez skakania sobie do
oczu,przerywania,ataków.No po prostu miodzio.Uszom i oczom nie wierzyłem.No
widać,że im bardzo zależy.I to były jedyne niewątpliwe wartości tej audycji,bo
odpowiedzi naszych ewentualnych posłańców do sejmu były wykutym
programem,pełnym sloganów i pustosłowia ich partii.Tak samo mogli odpowiadać
kandydaci w Warszawie,Krakowie,Gdańsku,gdyby tam realizowano audycję.Zadnej
indywidualizacji,identyfikacji z regionem.Lojalni członkowie swoich partii.
Dlatego jestem za jednomandatowymi okręgami wyborczymi.
Do red.Jana i red.Zbyszka mam goracy apel.Skończyliście audycję dziękując
gościom i telewidzom,to nie uciekajcie z krzeseł jak poparzeni i pokazujcie
tyłka telewidzom.To jest nieprofesjonalne i niegrzeczne,świadczy o braku
kindersztuby telewizyjnej,ot za luzaków chcą uchodzić.